Dodaj do ulubionych

6+3+3 czy 8+4?

10.07.15, 17:08
Jestem ciekawa Waszych opinii nt. zalet i wad systemu szkolnego sprzed lat (8-letnia podstawówka i 4-letnie liceum) oraz obecnego (wiadomy). Większość z nas zapewne zaliczyła "stary" system, natomiast nowy zaliczyły, zaliczają lub zaliczą nasze dzieci. Pytam o to przede wszystkim z ciekawości, ale też dlatego że po 1) prezydent elekt coś przebąkiwał o możliwości powrotu do starego systemu 2) przy okazji ostatnich spraw hejtów i trollingów w internecie dużo się mówi o tym, że to gimnazjum jest winne wszystkiemu.

Osobiście uważam tę reformę za idiotyczną ale nie wierzę w możliwość jej odkręcenia.
Obserwuj wątek
    • gaskama Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 17:13
      Otworzylam, bo myslalam, ze chodzi o Gruppensex. A o szkole nie chce mi sie gadac. Glowa mnie boli.
    • 3-mamuska Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 17:21
      Ja uważam ze stary system był o wiele lepszy.
      Uważam ze wyście z podstawówki do gimnazjum w wieku 12 lat to najgorszy najgłupszy wiek u nastolatków.
      Dobrze było jak dzieciaki miały nauczycieli którzy ich od lat znali .
      Poza tym obecność 11-12 latków razem z prawie 17 latkami jak to ma miejsce w uk (inna kwalifikacja wiekowa opierająca sie o miesiące narodzin)
      Nie jest dobra. W podstawówce dzieciaków sie nic nie uczy nic, nic nie musza ,bo to wciąż dzieci, a potem nagle dostają sporo wolności i małpiego rozumu. ( na podstawie angielskiego systemu)
      Niemal do końca 6 klasy wozi sie dzieci wszędzie a potem nagle mogą chodzić po ulicach same. Nie umieją zachować sie w publicznym transporcie.
      Kiedyś wychodząc z podstawili dzieciaki byly bardziej ukształtowanie , mądrzejsze dojrzałe.

      Choć z drugiej strony w wielu 15 lat trzeba było zdecydować obalonej przyszłości .
    • ichi51e Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 17:31
      Nie widze wyzszosci systemu z gimnazjum nad 8+4 - materialowo sprowadza sie do przerabiania materialu 3 razy po lebkach.
      Ale pamietam ze 8klasisci wydawali mi sie jako pierszakowi doroslymi big_grin
    • srebrnarybka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 17:52
      optuję zdecydowanie za 8+4. 8+4 = 4+4+4, czyli dwa czteroletnie cykle większości przedmiotów, jeden podstawowy, drugi rozszerzony. W obecnym systemie były dotąd 3 trzyletnie cykle, wskutek czego ten sam materiał przerabiało się 3 razy powierzchownie. Najnowsza reforma zakłada (3 +3) + 3 + (1+2), czyli dwa cykle przedmiotów: jeden trzyletni w podstawówce i drugi czteroletni w gimnazjum i w pierwszej klasie liceum, a potem 2 lata nie wiadomo czego, czyli edukacja ogólnokształcąca z rozbiciem na przedmioty trwa 7 lat. Dwa ostatnie lata są tak mocno sprofilowane, że nie ma szans pójść na inne studia, niż wybrało się profil, więc decyzję trzeba podejmować w wieku lat 15. W dawnym systemie też klasy w lo były sproiflowane, ale nie tak głęboko. Ja właśnie w wieku 15 lat dokonałam błędnego wyboru, bo miałam wtedy krótki odpał, gdy chciałam iść na fizykę, poszłam do klasy mat fil i po pół roku już wiedziałam, że chcę, ja całe życie, na historię. Na tą historię poszłam i uprawiam ją z powodzeniem, dorobiwszy się habilitacji, ale jakoś tak jest, że w tej chwili od studenta na egzaminie trudno wyegzekwować wiadomości,które były w moim podręczniku do historii dla klas mat.-fiz. Nic więc dziwnego, że mi to nie przeszkodziło. Teraz zaś w innych klasach, niż humanistyczne, będzie kadłubowy przedmiot "historia i społeczeństwo", który ma program tak ułożony, ze wyrywa fakty z kontekstu i oducza myślenia historycznego. Trudno więc po tym byłoby mi nadrobić.
      Dla przywrócenia systemu 8+4 najlepiej byłoby wprowadzić etap pośredni: 4 + 4 + 4, żeby nie likwidować obecnej sieci gimnazjów.
    • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:04
      Moje dziecko w systemie 6+3+3, ale praktycznie 9+3 (podstawówka i gimnazjum to zespół szkół, większość nauczycieli (oczywiście poza klasami 1-3 w podstawówce) jest ta sama. Byłam bardzo zadowolona z tego podziału, ale może wynikało to z faktu, że byłam bardzo zadowolona ze szkoły "dziwięcioletniej)
    • heca7 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:06
      Nie widziałam wad systemu 8+4.
      Z tego co widzę i słyszę od znajomych i rodziny gdzie dzieci są już na studiach to nikt nie jest zadowolony. Twierdzą, że dzieci już w wieku 12 lat muszą podejmować decyzję co do tego jakie gimnazjum a często o jakim profilu chcą wybrać. A powiedzmy sobie szczerze kto z nas był w tym wieku zdecydowany i odpowiedzialny? Potem w gimnazjum- 1 rok, poznanie, integracja (albo i nie) z nowymi kolegami, trochę nauki i koniec roku. 2 rok jak cię mogę a 3 to już trzeba wiedzieć co dalej. Skupić się na przedmiotach najważniejszych. 3 lata liceum tak samo za krótko na naukę , integrację itd. No i ciągłe egzaminy.
      No nie znam nikogo kto by powiedział - teraz jest lepiej.
      • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:23
        Twierdzą, że dzieci już w wieku 12 lat muszą podejmować decyzję co do tego jakie gimnazjum a często o jakim profilu chcą wybrać.

        Nie muszą, chyba, że rodzice ich zmuszają. W gimnajzach obowiązuje rejonizacja.
        • marzeka1 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:37
          8+4.
          I do dziś pamiętam zaskoczenie wielu nauczycieli, gdy do liceów trafił pierwszy "wypust" gimnazjalistów. Tak bardzo po tych 3 latach gimnazjum różnili się od tych po 8 klasach szkoły podstawowej.
        • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:39
          Nie mam pojecia czy system 6+3+3 sparwdza sie (badz nie) w polskim reality; moje dzieci konczyly szkoly tym systemem w Ontario i z tej perspektywy bardzo system chwale porownujac go z jednoczesnie funkcjonujacym systemem 8+4 w szkolach katolickich (publicznie oplacanych) a wlasciwie z "produktami" tego systemu wink Opcja stopniowego "wchodzenia w doroslosc" jaka daje middle school chroni szczegolnie "delikatniejsze" preteen przed pewnego rodzaju szokiem jakim jest high school, szczegolnie tam gdzie mlodzi ludzie przechodza z relatywnie niewielkich elementary schools (300-400 uczniow) do molochow na 1500-2000 uczniow. Odnalezienie sie w takim mrowisku po 8 latach w "cieplarnianych" warunkach lokalnej podstawowki bywa dla wielu dzieciakow naprawde duzym wyzwaniem. Te zas, ktore uczeszczaja do szkol publicznych (swieckich) i po drodze maja takie cos "pomiedzy" przez 3 lata w middle school maja wieksza szanse przygotowac sie i dorosnac (rowniez w kwestii wymagan akademickich i samodzielnej pracy) zanim trafia w tygiel secondary school. Ale zaznaczam jeszcze raz, to jest punkt widzenia "stad", gdzie system 6+3+3 funkcjonuje od lat (byl czas gdy byla tzw. 13 klasa czyli to bylo 6+3+4) i sprawdza sie bez wiekszych zgrzytow. Troche inaczej to dziala w innych prowincjach, bo kwestia edukacji nie jest zarzadzana federalnie a prowincjonalnie.
          • morekac Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 10:15
            >gdzie mlodzi ludzie przechodza z relatywnie niewielkich elementary schools (300-400 uczniow) do molochow na 1500-2000 uczniow.
            I to właśnie udupiło ostatnią licealną reformę - wielkość szkół. Polskie licea są dość małe i zaraz władze samorządowe zaczęły wprowadzać jakieś obostrzenia odnośnie wyboru rozszerzeń - można powiedzieć, że pierwotne założenie , że wybiera się studia i rozszerzenia dwa lata przed maturą to totalna fikcja. Trzeba je wybierać przed pójściem do szkoły średniej, a i nie wszędzie jest taki zestaw , jaki byłby pożądany w przypadku pójścia na studia x czy y.
            BTW: mojej własnej córeczce zmienił się wybór studiów rok przed maturą, ale na to nie ma już rady i nie byłoby również w starym systemie. Czekają ją wakacje z chemią, którą musi trochę nadrobić do października...
            • yuka12 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 11:08
              Rowniez w starym systemie mozna bylo zmienic klase nawet na rok przed matura. Bylo to mozliwe w moim skostnialym liceum, mysle ze w innych rowniez. Ktos nie chcial zdawac matematyki na maturze, ktos inny chcial isc na historie zamiast biologi i za zgoda RN sie przenosili. ALE poziom podstawowy wiekszosci przedmiotow byl zblizony w we wszystkich klasach, te sprofilowane zapewnialy po prostu rozszerzenia w niektorych dziedzinach.
              • morekac Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 20:46
                Teoretycznie musi być przynajmniej klasa z rozszerzoną chemią.
        • heca7 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:50
          Owszem o ile rejon jest przyzwoity. Jeśli to mordownia to i rodzice i dziecko szukają czegoś lepszego.
          • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:56
            ale to caly czas ich wybór. W systemie 8+4 rejon też mógłby być mordowniąsmile Poza tym, nawet jeżeli szuka się szkoły poza swoim rejonem to też można wybrac zwykłą klasę bez specjalizacji , zresztą takich jest zdecydowana większość.
    • klubgogo Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:47
      Dla mnie model 8+4 był idealny. Drugiemu modelowi jestem przeciwna, bo dziecko w najgorętszym okresie dojrzewania trafia do gimnazjum, w którym najczęściej zaczynają się problemy.
      Moja córka idzie dopiero do pierwszej klasy, ale mocno wierzę, że ktoś mądry zmieni ten system i ukończy podstawówkę w 8 klasie.
      • marzeka1 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 18:50
        klubgogo napisała:

        > Dla mnie model 8+4 był idealny. Drugiemu modelowi jestem przeciwna, bo dziecko
        > w najgorętszym okresie dojrzewania trafia do gimnazjum, w którym najczęściej za
        > czynają się problemy.

        > Moja córka idzie dopiero do pierwszej klasy, ale mocno wierzę, że ktoś mądry zm
        > ieni ten system i ukończy podstawówkę w 8 klasie.

        Bo musi znowu swoje miejsce w szeregu ustalić, czasami to paskudny czas dla niektórych dzieci.
        • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:02
          marzeka1 napisała:

          > Bo musi znowu swoje miejsce w szeregu ustalić, czasami to paskudny czas dla nie
          > których dzieci.

          I tu jest pewnie roznica miedzy tym jak to dziala w mojej okolicy a obecnie w PL. Tzn. tak sie domyslam z tego, co piszesz ... Jak zle, to sorry. U nas dzieci zmieniaja klasy kazdego roku, siedza przy stolach a potem w "lawkach" w zmieniajacych sie w czasie roku szkolnego ukladach - od poczatku uczone sa podejmowania wspolpracy "z kazdym". Oczywiscie, czasem to dziala lepiej, czasem gorzej ale generalnie podejscie jest takie, ze przyjaznic to sie mozna w czasie recess albo po szkole a na lekcji nalezy umiec wspolpracowac z kazdym. Tym sposobem ten tzw. "szereg" pojawia sie bardzo rzadko, kliki sa rozbijane samoistnie i szczegolnie dla uczniow, ktorym jest w jakiejs klasie zle, kazdy nastepny rok to szansa na poprawe. Tak wiec przejscie middle school po 5 klasie to nie jest jakies niespotykanie "ustalanie miejsca w szeregu", po prostu zmiana szkoly, wiekszy budynek, wiecej mlodziezy z okolicy, poczucie wchodzenia w doroslosc ... takie stopniowe wink I moze to o to chodzi, ze do pojscia do middle szkol trzeba uczniow przygotowywac nie tylko akademicko ale przede wszystkim uczac ich wspolpracy z kolegami, umiejetnosci funkcjonowania w (kazdej) grupie, gotowosci nawiazywania kontaktow z roznymi uczniami a nie tylko z Jola z sasiedniej klatki wink
          • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:06
            zgadzałabym sie z każdym słowem gdyby nie terminologia - po szkole to przyjaźń a w szkole to klikawink
            • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:09
              joa66 napisała:

              > zgadzałabym sie z każdym słowem gdyby nie terminologia - po szkole to przyjaźń
              > a w szkole to klikawink

              Zrzuc na "skrot myslowy" albo wrecz licencia poetica - juz Ty tam wiesz, co mialam na mysli - I trust your IQ wink Cheers.
              • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:17
                Po prostu oba rozwiązania mają swoje wady i zaletysmile Ja widzę więcej zalet w "naszym" systemie, ale to pewnie kwestia gustu i doświadczeń.
                • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:41
                  No to jest raczej oczywiste, ze nic nie jest perfect, eh wink Nawet my, w co zapewne trudno uwierzyc big_grin Anyway, ja mysle, ze wszelkie zmiany systemowe musza sie zaczynac (i toczyc) w rytm dyskusji "co tak naprawde chcemy osiagnac?". I zapewne do tego pytania/zalozenia nalezaloby wrocic oceniajac obecne sukcesy i porazki wprowadzone w PL systemu 6+3+3. No bo tak naprawde o co chodzilo? co artysta mial na mysli? I nawet jesli odpowiedz jest, ze chodzilo glownie o pieniadze (oszczednosci? zatrudnienie dla extra nauczycieli? rozwoj budownictwa? rozwoj komunikacji publicznej? pomyslow moze byc sporo ...) to tez warto to wypunktowac i poewaluowac - czy oczekiwane efekty maja miejsce? A jesli tak to jakim kosztem? Czy np. frustracja rodzicow (sporo jej tu na forum!) i potencjalnie niepokoj dzieciakow warte sa tych jakichs spodziewanych, wkalkulowanych w sprawe rezultatow. Bo jesli wszystko to tylko zabawa numerkami jak w tytule tego watku to faktycznie mozna sie zastanowic czy ktokolwiek (!!!) na zmienie 8+4 na 6+3+3 cokolwiek zyskal?
                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:47
                    Ja na temat edukacji mam w miarę ustalone zdanie: systemy, programy i inne bla, bla to są rzeczy drugorzędne. Pierwszorzędna rzecz to mądrzy nauczyciele. I wtedy nie ma znaczenia czy to jest 6+3+3 czy 8+4 czy 24:2 smile. Oraz wielkość klas.
                    • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 20:03
                      joa66 napisała:

                      > Ja na temat edukacji mam w miarę ustalone zdanie: systemy, programy i inne bla,
                      > bla to są rzeczy drugorzędne. Pierwszorzędna rzecz to mądrzy nauczyciele. I wt
                      > edy nie ma znaczenia czy to jest 6+3+3 czy 8+4 czy 24:2 smile. Oraz wielkość klas.

                      Z tym, ze to jest takie troche myslenie zyczeniowe, bo opcja 100% madrych nauczycieli w przyrodzie chyba sie nie pojawia wink Hope for the best, prepare for the worst! I w owym "prepare for the worst" system moze pomoc lub zaszkodzic gdy mowa o kadrze nauczycielskiej. Przyznam, ze swiadomosc, ze Mr.J. bedzie nauczycielem Najstarszej tylko w 5 klasie a Mrs.G. nauczycielka Najmlodszego tylko w 3 klasie pozwolila mojej rodzinie przetrwac duzo ... hmmm ... challenging moments zwiazanych z praca owych J & G. I tu zadzialal system: nauczyciele zmieniali sie co roku - gdy sie trafilo na beznadziejnego, problem trwal 10 miesiecy - z perspektywy 12 lat (plus JK+SK) edukacji to nie jest az taka tragedia. Oczywiscie, gdy sie trafialo na dobrego to bylo zal sie zegnac w czerwcu ale co sie zyskalo, to sie zyskalo - dziecko szlo do nastepnej klasy wzbogacone o tych 10 miesiecy z amazing nauczycielem smile To taki basic przyklad rozwiazn systemowych, ktore ja akurat popieram i uwazam, ze sie sprawdzaja. Wiec ja mysle, ze kwestia organizacji rocznikowej tez nie jest znaczenia a na pewno nie jest mniej wazna niz madrosc kadry.
                      • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 20:13
                        Nie muszą być wszyscy wystarczy, że jest ich większośćsmile A złych nie powinno być wcale. Kiedyś ktoś napisał na forum, że problemem polskiej szkoły jest Karta Nauczyciela i walnięci rodzice i jestem skłonna się zgodzićsmile
                    • srebrnarybka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:17
                      przykro mi, ale się nie zgodzę. Niestety zmiany programowe i konieczność drobiazgowego realizowania głupich programów są tak głębokie, że dobry nauczyciel niewiele może.
                      Jeśli nauczyciel musi przygotować ucznia do matury z polskiego polegającej na odpowiedzi wg klucza, a uczeń nie zalicza, jeśli nie użyje słowa oczekiwanego przez egzaminatorów, tylko bliskoznacznego, to jest to oczekiwanie absolutnie sprzeczne z tym, do czego powinna prowadzić dobra nauka języka. Bo ona powinna prowadzić m. in. do umiejętności posługiwania się jezykiem, czyli wyrażania w różny sposób tych samych myśli i do tego służą wyrazy bliskoznaczne. Ale jeśli nauczyciel zgodnie z tym, na czym polega kultura języka, będzie uczył uczniów, to oni nie zdadzą matury. Więc przygotowuje ich zgodnie z programem. Nie może im np. zadawać dodatkowych wypracowań, by wyrobili sobie styl, bo skoro tego nie ma w programie, to przecież zaprotestują. Niestety nauczyciel jest bardzo ściśle kontrolowany z tego, co robi, a program jest ogłupiający. Przypomina wizję Orwella o upraszczaniu kolejnych wersji nowomowy. Przecież tym staje się teraz język, włącznie ze znajomością języka na poziomie B2, specjalisty do HR, PR, ZZL, czy nawet wyrażeń na forum typu OT. Przecież to zubażanie języka, któremu szkoła powinna przeciwdziałać. Nie przeciwdziała, bo prawie nie pisze się wypracowań, a nauczyciel ma uczyć pisania krótkich wypowiedzi. No to uczy.
                      • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:25
                        Niestety nauczyciel jest bardzo ściśle kontrolowany z tego, co robi

                        Nie jest. Jeden z nauczycieli mojego dziecka oświadczył wprost rodzicom, że nie zamierza realizować elementów programu (giertychowego). I co ? I nic.
                        A to tylko jeden z wielu przykładów.
                        • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:35
                          Poza tym, na "techniki" zdawania egzaminu można poświęcic kilka godzin (na bazie 'normalnej" nauki) a nie 3 lata.
                        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:46
                          ale to chyba tylko w szkole prywatnej taka "samowola". W publicznej szkole nauczyciele mają obowiązek realizować program.
                          • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:47
                            akurat to było w publicznejwink Pudło.
                            • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:50
                              joa66 napisała:

                              > akurat to było w publicznejwink Pudło.

                              no to nauczycielka sporo ryzykowała. Wystarczyłaby jedna skarga niezadowolonego rodzica /bo przecież nie wszyscy muszą być zadowoleni/ i pani musiałaby dostosować sie do programu. Programy autorskie tez musza byc zatwierdzane odgórnie.
                              • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:56
                                Nauczyciel. No cóż zaryzykował, że powiedział to wprost. Ale powtarzam, nie przesadzajmy z tą kontrolą. Jakoś żaden z nauczycieli nie ma problemów związanych z olaniem programu, z powodu spóźniania, braku prac domowych (bo nie che mu się sprawdzać), luźnych pogadanek o d...Maryni na lekcji.
                            • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:50
                              I jeszcze dodam, że fakt nierealizowania programu w szkołach nie wynika tylko ze świadomych decyzji nauczycieli, którzy mają jakąś koncepcję, ale także z olewanctwa. Nie przesadzajmy więc z tym kontrolowaniem nauczycieli.
                              • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:52
                                joa66 napisała:

                                > Nie przesadzajmy więc z tym kontrolowaniem nauczycieli.

                                wystarczy skarga i kontrola murowana smile
                                • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:56
                                  Ha, ha....skarga na co? patrz mój wczesniejszy post.
                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:58
                                    I jeszcze jedna sprawa - program można realizować na wiele sposobów , od lat nie ma tematów 'kto jest twoim ulubionym poetą i dlaczego Mickiewicz".
                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 23:00
                                    skarga na to, że komuś nie odpowiada "samowola" lub opieszałość w realizowaniu programu.
                                    • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 23:10
                                      Nic nie daje. "wicie, rozumicie" i Karta Nauczyciela.
                                      • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 23:12
                                        p.s. rodzice próbowali przy innym nauczycielu, który nie pojawiał się na lekcjach, spóźniał a klasówki sprawdzał na oko co przetestowali uczniowie.
                                        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 09:21
                                          ale ja pisałam o samowoli w realizowaniu programu a nie o jakimś spóźnianiu się. Sama przetestowałam na nauczycielu, który był zbyt ambitny i wychodził poza program. Działa.
                                          • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 11:27
                                            Nie spóźnianiu, bo program nie jest realizowany , chyba, że za realizację uzna się opowiastki "jak byłam młoda, to byłam...." i wio... przez 30 minuty.

                                            Kontrola nauczycieli w kwestii realizacji programu to fikcja. Nauczyciele mają stosunkowo dużą swobodę już w ramach obowiązującego programu, a do tego dochodzi własna pomyslowość , w zlym lub dobrym znaczeniu.

                                            Podsumowując: mądry nauczyciel z łatwością wykształci ucznia doskonale w istniejącym programie , rzekome kontrole, klucze itd to wymówka.
                                            • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 13:01
                                              oczywiście że wszystkich sie skontrolować nie da ale powtarzam - wystarczy skarga i kontrola nauczyciela i szkoły murowana
                                              • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:08
                                                A więc powtarzam - nie wystarczy smile

                                                Ale tu też nie musimy się zgadzać.wink

                                                Jak ktos chce to niech wierzy w potęgę złego programu i biednych nauczycieli, których się zmusza do nauki pod klucz. Ja nie muszę, bo zbyt wiele widziałam - i bardzo dobrego i złego też.
                                              • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:21
                                                zofijkamyjka napisała:

                                                > wystarczy skarga i kontrola nauczyciela

                                                No ale jak Ty sobie te kontrole wyobrazasz? Ze ten kontrolujacy wklada czapke niewidke i nobody knows, ze slucha ilus tam lekcji prowadzonych przez kontrolowanego nauczyciela? C'mon, jesli nauczyciel jest choc przecietnie madry albo chociaz zna system, to plan lekcji na czas kontroli bedzie sie jak najbardziej zgadzal z przynajmniej elementami zalecanego curriculum - nikt normalny nie bedzie sie "podkladal" kontrolujacemu demonstracyjnie prowadzac lekcje kompletnie niezwiazana z programem! Evaluation nauczycieli to wszedzie na swiecie w duzym stopniu fikcja.
                                                • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:30
                                                  Skargi mają sens i są w miarę konsekwentnie sprawdzane w przypadku np przemocy nauczyciela.

                                                  Jednak skarga typu "a pan Malinowski zamiast o twierdzeniu Pitagorasa, opowiadał jak wszedł na lewo na koncert Rolling Stonesów, na następną lekcję spóźnił się 20 minut, a na kolejnej kazał czytac po cichu podręcznik, a sam pił sobie herbatę" trafia w próżnię. Zwłaszcza jak pan Malinowski nie jest czepliwy, nikomu nie podpadł i sam nikogo się nie czepia.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:45
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Jednak skarga typu "a pan Malinowski zamiast o twierdzeniu Pitagorasa, opowiada
                                                    > ł jak wszedł na lewo na koncert Rolling Stonesów, na następną lekcję spóźnił si
                                                    > ę 20 minut, a na kolejnej kazał czytac po cichu podręcznik, a sam pił sobie her
                                                    > batę" trafia w próżnię. Zwłaszcza jak pan Malinowski nie jest czepliwy, nikomu
                                                    > nie podpadł i sam nikogo się nie czepia.

                                                    o matko alez Ty upraszczasz. Chodzi o wprowadzanie czegos wykraczającego poza program nie w formie pogadanki czy luźnej opowieści bo to może sobie robic do woli tylko o wprowadzenie jakiegoś zagadnienie i potem rozliczanie z tego uczniów.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:53
                                                    No cóż pozostaje mi tylko współczuć, że nigdy nie spotkałaś się z wprowadzaniem rzeczy spoza programu - ani w swojej edukacji ani dziecka.

                                                    p.s. "Są zeszyty" klasówki itd.mówisz o zeszytach nastolatków ? big_grin Jak by tak patrzec na zeszyty mojego dziecka w liceum, to szkoła w ogóle nie istniała. O podręcznikach nie wspominającbig_grin
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:13
                                                    no ale to juz Twój problem, że nie wiesz co dziecko przerabia, może jesteś zadowolona, może Cie nie interesuje. Gdybys tak miała problem, że np. nauczyciel wymaga czegos co jest za trudne dla Twojego dziecka a co jednoczesnie nie jest w programie to byc może bys się zainteresowała.
                                                    O takich sytuacjach ja piszę, tego nauczycielom robic nie wolno.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:23
                                                    Tak, przyznaję się - nie wiem co dziecko "przerabia".wink I nie wiem jaki jest (był) program i na oczy zeszytów swojego dziecka nie widziałam. Serio.

                                                    p.s. O takich sytuacjach ja piszę, tego nauczycielom robic nie wolno.

                                                    Czego konkretnie nie wolno robic nauczycielom?
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:54
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Tak, przyznaję się - nie wiem co dziecko "przerabia".wink I nie wiem jaki jest (b
                                                    > ył) program i na oczy zeszytów swojego dziecka nie widziałam. Serio.
                                                    a czy ktoś Ci każe? myslę jednak, że gdyby pojawił się jakis problem to bys sie mimo wszystko zainteresowała.
                                                  • arwena_11 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:39
                                                    nauczyciel wykraczający poza program i uczący czegoś więcej to skarb.
                                                    NIe powiesz mi że uczył czegoś więcej niż my przerabialiśmy? Z takiej matematyki w podstawówce to mieliśmy dużo więcej. Włącznie z trygonometrią. Mój syn w tej chwili skończył 2 klasę w gimnazjum i to jednym z lepszych, matematyka mają super. Ale o trygonometrii to słyszał ode mnie i ja mu tłumaczyłam ( do czegoś było potrzebne ). A druga klasa gimnazjum to dawna 8 klasa.
                                                    Obecnie dzieci są głupsze? NIe sądzę.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:56
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > nauczyciel wykraczający poza program i uczący czegoś więcej to skarb.

                                                    no nie zawsze, jeśli ma "chore" ambicje a dzieci sobie słabo radzą to raczej zakała a nie skarb. Jeśli dzieci sobie radzą to nikt nie będzie sie zapewne skarżył...
                                                  • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:06
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Skargi mają sens i są w miarę konsekwentnie sprawdzane w przypadku np przemocy
                                                    > nauczyciela.

                                                    No ale to nie ten caliber spraw co dyskusja o tym, ze pani od polskiego zamiast uczyc o poezji Szymborskiej, wprowadza wiersze Rozewicza wink Ja bym sie spodziewala, ze w dniu kontroli, temat lekcji bedzie zdecydowanie zwiazany z poezja Noblistki big_grin
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:11
                                                    Jako ciekawostkę podam , że przedmiot nauczycieli, którzy mieli najbardziej twórczy stosunek do programu, na słynnej maturze "z kluczem" był zdawany bardzo dobrze. A nauczyciel, który odmówił realizacji elementów programu giertychowskiego, "wychował" wielu olimpijczyków.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:20
                                                    Ja bym jednak nie chciała żeby nauczyciel wykazywał sie zbyt dużą kreatywnoscią w wybieraniu co ma realizować i wymagac od dzieci. Rodzic ma prawo wymagac realizowania programu, przynajmniej w publicznej szkole. To nie jest prywatne poletko.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:28
                                                    Ty cały czas nie rozumiesz. Tu nie chodzi o to, że na biologii uczą znachorstwa, a na matematyce baletu, tylko o twórcze, elastyczne podejście do programu.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 18:00
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Ty cały czas nie rozumiesz. Tu nie chodzi o to, że na biologii uczą znachorstwa
                                                    > , a na matematyce baletu, tylko o twórcze, elastyczne podejście do programu.

                                                    Twórczego i elastycznego podejscia DO PROGRAMU nikt nie broni. Chodzi o wykraczanie poza i wymaganie tego od dzieci.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:16
                                                    bi_scotti napisała:

                                                    > No ale to nie ten caliber spraw co dyskusja o tym, ze pani od polskiego zamiast
                                                    > uczyc o poezji Szymborskiej, wprowadza wiersze Rozewicza wink Ja bym sie spodzie
                                                    > wala, ze w dniu kontroli, temat lekcji bedzie zdecydowanie zwiazany z poezja No
                                                    > blistki big_grin

                                                    to nie chodzi o dzien kontroli zapowiedzianej tylko o przejrzenie całości programu, który pani realizuje, zajrzenia do zeszytów, do sprawdzianów uczniów.... Na to wszystko jest dokumentacja i to dokładna. To jest sprawa poważna.
                                                  • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:50
                                                    zofijkamyjka napisała:

                                                    > zajrzenia do zeszytów, do sprawdzianów uczniów.... N
                                                    > a to wszystko jest dokumentacja i to dokładna. To jest sprawa poważna.

                                                    Sorry ale o jakich zeszytach mowimy w high school? Uczniowie prowadza swoje wlasne notatki i nikt ich z notatek sprawdzal nie bedzie - uczen ma sie wykazac wiedza na tescie, gdy prezentuje swoj project, gdy sie wypowiada w klasie - notatki to jego prywatna sprawa - moze prowadzic, moze nie prowadzic - who cares? ma umiec smile A juz ocenianie nauczyciela po tym czy i jak prowadza notatki uczniowie w zesztach, jako files w komputerze czy jako graffiti na scianie w swoim pokoju to nie tylko powazna sprawa ale przede wszystkim powazne nieporozumienie!
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 18:09
                                                    bi_scotti napisała:

                                                    > Sorry ale o jakich zeszytach mowimy w high school?

                                                    może Ty piszesz o HIGH SCHOOL. Ja pisze o realizowaniu programu w szkołach, który jest dośc ścisle okreslony i owszem dzieci prowadzą zeszyty, zapisuja tematy. Nauczyciel tez to wszystko rozpisuje dokładnie, ma obowiazek przechowywac sprawdziany.

                                                    > ie w zesztach, jako files w komputerze czy jako graffiti na scianie w swoim pok
                                                    > oju to nie tylko powazna sprawa ale przede wszystkim powazne nieporozumienie!

                                                    ale żes sie doczepila do tych zeszytów.... to nie jedyny i nie najważniejszy dokument.
                                                • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:42
                                                  ale jak sobie wyobrażasz wprowadzenie czegoś poza programem bez żadnych "dowodów"? Są zeszyty, klasówki itd.
                                                • kub-ma Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 23:59
                                                  Można skontrolować dziennik lekcyjny, zeszyty uczniów, sprawdziany, kartkówki, przeprowadzić ankietę. Kontrola konkretnej lekcji nic nie da, ale można prześledzić to co się działo do tej pory.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 08:41
                                                    A Ty myślisz, że w dzienniku nauczyciel pisze "dzisiaj dłubałem w nosie"?
                                                    Zeszyty? Była o tym mowa. Moje "dziecko" od liceum nie miało zeszytów ani podręczników (i było w większości), na co to dowód?
                                                    Sprawdziany i karkówki? Wiele nauczycieli zwraca je uczniom, nie ma obowiązku ich trzymania.

                                                    Ankietę? Nie rozśmieszaj mnie. Gdyby oceniac pracę nauczycieli na podstawie ankiet (a potem wyciągac konsekwencje) to pewnie co najmniej 1/3 nauczycieli miałaby poważne problemy.

                                                    Ja wiem, że TEORETYCZNIE można sprawdzać na wiele sposobów, ale w praktyce tak to nie działa. Parę lat temu była słynna afera w jednym z liceów związana z nieuznawaniem zwolnien lekarskich przez nauczyciela. Kiedy w końcu rodzice jednego z uczniów poruszyli problem, sprawę udało się rozwiązać dopiero na poziomie sądu, w sprawie cywilnej.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 08:44
                                                    Poza tym..ręka do góry kto nigdy nie spotkał się z nauczycielem, który nie dodawał niczego poza programem? Pierwszy lepszy przykład z mojej edukacji - w liceum musieliśmy przeczytac fragmenty Jesieni Średniowiecza, '"kazano" nam też obejrzeć "Siódmą Pieczęć" Bergmana. Wyobrażacie sobie donos do kuratorium?
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 10:27
                                                    donos do kuratorium musi mieć sens oczywiście. Co do lektur to nauczyciel ma pozwolenie na dość szeroką dowolność. Oczywiście jeśli wprowadzi jakiś utwór który w opinii rodzica jest nieodpowiedni, zbyt trudny to jak najbardziej skarga będzie rozpatrzona.
                                                  • kub-ma Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 09:13
                                                    Wiele zależy od dyrektora.
                                                    Poza tym wystarczy w statucie zapis o przechowywaniu prac pisemnych przez ileś tam oraz np. że nauczyciel musi przeprowadzić tyle i tyle sprawdzianów w semestrze. Dokumentacja wtedy jest. Jeżeli dyrektor ma w zwyczaju kontrolę zeszytów - nauczyciel nie wywinie się. Prawdę mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić lekcje matematyki bez zeszytu.
                                                    Ankieta może dać pewien zarys sytuacji, nie powinna być decydująca.
                                                    Niektórzy dyrektorzy mają zwyczaj przychodzenia na lekcję bez zapowiedzi smile
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 09:24
                                                    Wiele zależy od dyrektora.
                                                    > Poza tym wystarczy w statucie zapis o przechowywaniu prac pisemnych przez ileś
                                                    > tam oraz np. że nauczyciel musi przeprowadzić tyle i tyle sprawdzianów w semest
                                                    > rze.


                                                    A kto pisze statut?smile Poza tym nie mówimy o sytuacji kiedy nauczyciel nie pojawia się na lekcjach a zamiast matematyki uczy baletu. W dzienniku zawsze coś będzie, jakieś sprawdziany też bedą. To naprawdę są trudne rzeczy do uchwycenia - czy Huizinga to już wykroczenie, jaka jest właściwa ilość prac domowych z biologii, czy i jak czesto nauczyciel może polecić uczniom czytanie podręcznika/książki na lekcji itd

                                                    Ja - z dwojga złego - wolę sytuację kiedy nauczyciel się spóźnia itd niż potencjalną sytuację superkontroli, gdzie się donosi na nauczyciela, bo dał kazał uczniom obejrzeć "Siódmą Pieczęć". Może jeszcze jak w Korei rozstrzelać go za to.

                                                  • kub-ma Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 09:46
                                                    joa66 napisała:

                                                    > To naprawdę są trudne rzeczy do uchwycenia -

                                                    Są trudne, bo taka specyfika tej pracy. Nie da się wszystkiego zapisać, sformalizować, itd. Nauczyciel musi mieć pewien margines swobody, musi być twórczy w tym co robi.

                                                    > czy Huizinga to już wykroczenie, jaka jest właściwa ilość prac domowych z biolo
                                                    > gii, czy i jak czesto nauczyciel może polecić uczniom czytanie podręcznika/ksią
                                                    > żki na lekcji itd

                                                    Rzeczywiście nie da się wszystkiego ująć w przepisach. Każdy nauczyciel ma własne metody pracy, które cały czas ewaluują. Jeden będzie uważał, że praca indywidualna jest dość istotna, inny że jest sprawa marginalna itp. Ale każdy z nich może mieć dobre wyniki swojej pracy.



                                                    > Ja - z dwojga złego - wolę sytuację kiedy nauczyciel się spóźnia itd niż potenc
                                                    > jalną sytuację superkontroli, gdzie się donosi na nauczyciela, bo dał kazał ucz
                                                    > niom obejrzeć "Siódmą Pieczęć". Może jeszcze jak w Korei rozstrzelać go za to.

                                                    Spóźnianie się jest niedopuszczalne, ale też wolę gdy nauczyciel kierując się dobrem ucznia coś do swojej pracy dodaje.
                                                    Zrezygnowałabym z pracy gdym miała takie superkontrole, gdybym nie mogła pokazać uczniom jaka matematyka jest świetna również w płaszczyznach nie ujętych w programie.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 09:55
                                                    Podsumowując, nauczyciel nie jest niewolnikiem, który MUSI, no po prostu MUSI (bo inaczej go zabiją) uczyć pod testy i "klucze", bo tak "każe program".

                                                    A, zapomniałam dodać, że zgadzam się z tym, że rola/postawa dyrektora jest bardzo ważna. To on buduje zespół ( w ramach ograniczen w szkołach publicznych) oraz nieformalną filozofię szkoły.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 10:32
                                                    niewolnikiem nie jest ale samowoli i pełnej dowolności tez nie ma i jest sprawdzany i oceniany, szczególnie jak sa na niego np. skargi.
                                                    Sama byłam zdziwiona obrotem sprawy w przypadku mojej osobistej skargi na nauczycielkę.
                                                  • joa66 Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 09:29
                                                    Prawdę mówiąc ciężko mi sobie wyobrazić lekcje matematyki bez zeszytu.

                                                    Bywają nauczyciele, sympatyczni skądinąd , którzy nie zadają prac domowych z matematyki i uczeń bazuje na wiedzy wyniesionej z poprzedniego etapu edukacji plus tego co usłyszy na lekcji. Oczywiście jak uczeń sam z siebie zrobi jakieś zadania w domu to nauczyciel chętnie je sprawdzi. Bywają nauczyciele, którzy na pewnym etapie edukacji wierzą w decyzyjność/odpowiedzialność samych zainteresowanych.

                                                    I powtarzam - z dwojga złego , wolę taką sytuację niż to, że można by było ukarać nauczyciela matematyki za to, że wprowadził elementy logiki, których w programie nie było, a które pomogły uczniom polubic matematykę i uwierzyć w siebie.
                                                  • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 10:22
                                                    z Twoich wypowiedzi wynika, że w żaden sposób nie da sie skontrolowac co nauczyciel robi na lekcjach. Jesteś w błędzie. Nauczyciele maja obowiązek prowadzic dośc szczegółową dokumentację, tego co robia i jak robią, łacznie z pracami domowymi, sprawdzianami. Owszem szkoła ma obowiązek przechowywac sprawdziany choćby w celu ew. odwołania ucznia. Zeszyty to dodatek. W przypadku mojej interwencji zeszyt dziecka posłużył jako dowód wink
                                      • kub-ma Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 23:39
                                        Jak dla mnie to tutaj dyrektor jest władny i ma pewne narzędzia mimo osławionej Karty Nauczyciela
                      • landora Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 12:38
                        Czy jesteś nauczycielem? Nie chce mi się wierzyć w te nieuznawane wyrazy bliskoznaczne.
                        Moja mama przez lata sprawdzała egzaminy gimnazjalne (część mat - przyr). Każda poprawna odpowiedź spoza klucza była analizowana przez zespół egzaminatorów i zaliczana. Nie było tak, że jedyną prawidłową odpowiedzią była ta zawarta w kluczu, klucz to tylko pomoc dla sprawdzających.
    • angeika89 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 19:46
      System 6+3+3 powoduję że nie którym dzieciakom woda sodowa uderza do głowy bo czują się dorosłe. A jeśli nie ma nad nimi kontroli rodziców to właśnie dzieją się rzeczy typu hejty,trollingi itd. Uważam że gdybyśmy zostali przy starym systemie żyło by się lepiej, ale co się stało to się nie odstanie. Gdyż myślę że powrót do systemu 8+4 jest już nie możliwy i nie zda teraz oczekiwanego rezultatu.
      Też pamiętam będąc w 1 klasie Ci w 8 byli dla mnie już dorośli i na dyski szkolne chodzili,a ja jeszcze nie mogłam bo były od 4 klasy big_grin
      www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
      • andaba Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:23
        Stary system nie był zły, ale nowy też ma dobre strony.

        Dla uczniów z miast możliwość wyboru odpowiedniej dla swojego poziomu szkoły nieco wcześniej, dla uczniów ze wsi krótszy okres dalekiego dojeżdżania do szkół średnich.

        Ja jestem za tym, żeby zostało tak ja jest.

      • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:48
        angeika89 napisał(a):

        > System 6+3+3 powoduję że nie którym dzieciakom woda sodowa uderza do głowy bo c
        > zują się dorosłe.

        to samo mówi sie o szóstoklasistach w szkole córki smile
        • angeika89 Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 23:17
          Mi bardziej chodzi o gimnazjalistów,którzy wychodzą z podstawówki i myślą że kolejna szkoła to i bardziej dorośli są...

          www.suwaczki.com/tickers/dqprj44j24tj1f5a.png
    • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 10.07.15, 22:37
      moim zdaniem system 6+3+3 jest dobry tylko niepotrzebnie wprowadza się w gimnazjach te pseudoprofile. To powinna być jeszcze edukacja podstawowa i jak najbardziej ujednolicona dla wszystkich. Moim zdaniem często dzieci w podstawówkach leca na tzw. opiniach i to zarówno an dobrych i złych. Warto zmienić w pewnym momencie srodowisko.
      Tak naprawde jednak w wielu miejscowościach podstawówka jest połączona z gimnazjum i nie ma wyboru gimnazjum. Wybór maja duże miasta.Uświadomiłam sobie to zjawisko dość dobitnie na wakacjach podsłuchujac rozmowę córki przejętej wyborem gimnazjum i rekrutacją z rówieśniczką z małej miejscowości. Ta druga powiedziała tylko, że dobrze że ona nie ma takich problemów, ma jedna podstawówkę i obok jedno gimnazjum smile
      • morekac Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 10:21
        >jest dobry tylko niepotrzebnie wprowadza się w gimnazjach te pseudoprofile. To powinna być jeszcze edukacja podstawowa i jak najbardziej ujednolicona dla wszystkich.

        Szkoły sobie wprowadzają, bo chcą być atrakcyjne - dla uczniów i rodziców. wink
        Ach, te klasy medialne , artystyczne, językowe. matematyczne...W większości przypadków (poza tymi szkołami dla najlepszych), to raczej pic na wodę.
        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 11:03
          dokładnie, zamiast klas dwujęzycznych np. powinno byc moim zdaniem więcej języka obcego wszędzie.
          Taki wyscig szczurów i walka na punkty jest za wcześnie. To jest moim zdaniem niekorzystne i demoralizujące a dzieci jeszcze za młode na takie walki. Ja bym wolała żeby to była jeszcze nauka na poziomie podstawowym. W dużych miastach rejonówki np. maja bardzo złą sławę i to jest niedobre. Taki dzieciak w rejonówce czuje się gorszy sad Po co ma sie starać?
      • hemp_plant Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:32
        a dlaczego? moj syn realizuje normalną podstawę plus 3 matemtyki, 2 informatyki (plus kółko), 2 fizyki- i jest, a my z nim- bardzo zadowolony!
        zaden pic na wodę- ot, dodatkowe lekcje
        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 10:44
          nie widziałam nigdzie w publicznym gimnazjum aż trzech dodatkowych matematyk w ramach obowiązkowych lekcji. Zresztą po co? Dziecko w tym wieku jeszcze nie bardzo wie co będzie dalej robić.
    • tomank12345 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 10:29
      A po co wypowiadają się laicy. Zróbmy tak jak jest w świecie rozwiniętym.
    • mejerewa Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 10:40
      Najgorsze w gimnazjach jest to, że na okres dojrzewania 13, 14 lat, zmiany wyglądu, często braku akceptacji swojego zmieniającego się ciała, buntu w domu itp. przypada zmiana szkoły i grupy rówieśniczej. I konieczność ponownego "zaistnienia" w grupie, znalezienia swojego miejsca, określenia siebie. Do tego nowy poziom edukacji, inne wymagania nauczycieli, oceniania itp. Za dużo na ten trudny wiek.
      My dojrzewaliśmy wspólnie, znając się dobrze, nauczyciele znali nas, było łatwiej. Idąc do liceum byliśmy już młodzieżą, a nie dziećmi w samym środku burzy hormonalnej.
      • morekac Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 10:47
        A co, jeśli to dojrzewanie przypadało na starą szkołę, z nielubianymi nauczycielami i w klasie, w której wszyscy się nie znoszą?
        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 11:09
          no własnie dla wielu dzieci to jest korzystne taka zmiana otoczenia. Wraz z etapami dorastania powinny być też zaznaczone nowe etapy w życiu. Gimnazjum to juz sprawa poważniejsza niz taka podstawówka smile
    • turzyca 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 11:03
      Dlugi czas bylam zwolenniczka 4+4+4, ale uznaje sens argumentu z opoznieniem konca edukacji obowiazkowej. Szczegolnie teraz, gdy do szkol ida 6-latki, osiem lat edukacji obowiazkowej oznaczaloby koniec edukacji w 14 roku zycia. Ale zmiana miedzy podstawowka i gimnazjum powinna byc wczesniej, zeby dzieciaki nie zmienialy szkoly w najglupszym momencie dojrzewania, niech beda pod skrzydlami tych samych nauczycieli, gdy im na mozg zaczyna padac. Wczesniej optowalam za 3+6+3, zeby po prostu oddzielic nauczanie poczatkowe od dalszego ale po przesunieciu wieku rozpoczecia szkoly optowalabym za 4+5+3.
      • ewa_mama_jasia Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 17:02
        Nie, Bo wyscig szczurow zacznie sie w wieku 9 - 10 lat. Po czwartej klasie zaczna sie egzaminy, punkty, problem z rekrutacja do szkol wyzszego szczebla. Czyli to, co sie teraz dzieje z szostoklasistami.
        • joa66 Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 17:13
          Wiesz, ale za startowanie dzieci w wyścigu szczurów odpowiedzialni są rodzice. "Systemowy" zaczyna się na przełomie gimnazjum i liceum.
          • zofijkamyjka Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 17:24
            w warszawie np. juz po 6 klasie jest walka wink
            • joa66 Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 17:26
              tylko dla dzieci, których rodzice sobie tego życzą smile
              • zofijkamyjka Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 19:51
                nie do końca. W klasie córki była presja innych uczniów a także nauczycieli, bo to taki obciach iść do rejonówki smile
              • kub-ma Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 11.07.15, 22:50
                Nie ja sobie życzyłam tylko moje dziecko.
                • zofijkamyjka Re: 3+6+3 albo raczej 4+5+3 12.07.15, 10:40
                  no właśnie! Ja nigdy nie twierdziłam, że rejonówka to samo zło. Skąd moje dziecko ma takie przekonanie i większość jej kolegów?
    • landora Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 12:28
      Wszyscy są tak przeciwko gimnazjom, ale jednak nasi gimnazjaliści wypadają bardzo dobrze na tle swoich rówieśników z innych krajów.
      Dla mnie podstawówka była traumą i pewnie lepiej byłoby, gdybym zmieniła środowisko po 6 klasie.
      Byłabym za systemem 6 + 6, połączeniem gimnazjum z liceum. Albo może 5 + 7.
      W każdym razie odkrecanie tego teraz to poroniony pomysł.
      • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 15:46
        landora napisała:

        > Byłabym za systemem 6 + 6, połączeniem gimnazjum z liceum. Albo może 5 + 7.

        To mogloby Ci pasowac w Quebec smile

        Education begins at the age of 5 with kindergarten (maternelle) and grades 1-6 as elementary school (école primaire). These are divided into Cycle I (premier cycle) for grades 1-2, Cycle II (deuxième cycle) for grades 3-4 and Cycle III (troisième cycle) for grades 5-6. Mandatory education begins at the age of 6, the kindergarten year is optional.
        Secondary school (école secondaire) is five years, called Secondary I-V (Sec I-V for short) or simply grades 7-11. Students are 12 to 17 years old. This is also divided into two "Cycles" corresponding to junior high school grades 7-8 and senior grades 9-11. High school students who complete Secondary V receive their high school diploma from the provincial government.


        Ci, ktorzy chca po tych 11 klasach isc do college albo uni (a zdecydowana wiekszosc chce), zaliczaja jeszcze tzw. CEGEP (Collège d' enseignement général et professional), co w jakims sensie jest wyrownaniem ilosci lat edukacji (12) jaka zaliczaja uczniowie innych prowincji przed rozpoczeniem post-secondary education (college lub uni). Czyli de facto masz system 6+5+1. I tez sie sprawdza wink Moze Joa ma wiec racje - najwazniejsi sa nauczyciele, eh smile
      • hildegarda128 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:22
        landora napisała:

        > Wszyscy są tak przeciwko gimnazjom, ale jednak nasi gimnazjaliści wypadają bard
        > zo dobrze na tle swoich rówieśników z innych krajów.
        > Dla mnie podstawówka była traumą i pewnie lepiej byłoby, gdybym zmieniła środow
        > isko po 6 klasie.
        > Byłabym za systemem 6 + 6, połączeniem gimnazjum z liceum. Albo może 5 + 7.
        > W każdym razie odkrecanie tego teraz to poroniony pomysł.

        "Świetny" układ:12 latek razem z 18-19 latkiem. Po prostu SUPER ! uncertain Wcześniejsze rozwiązanie 8+4 (lub 3 szkoła zawodowa) było dobrym rozwiązaniem,bo chociażby dzieciaki 12 letnie nie musiały się stresować egzaminem decydującym o ich przyszłości (wybór gimnazjum ma po części wpływ na przyszłość). Rozumiem zasadność pozostawienia egzaminu po obecnym gimnazjum(potem ew. ośmioletniej podstawówce) dla kandydatów do liceum/technikum. Po co chętni do zawodówek mają zdawać ten egzamin ?
        • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:48
          hildegarda128 napisała:

          > [b]"Świetny" układ:12 latek razem z 18-19 latkiem. Po prostu SUPER !

          no przeciez tak jest gdy jest liceum z gimnazjum. Moja córka idzie do takiego zespołu szkół.
          • hildegarda128 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:51
            Wiem,że są takie zespoły szkół;ale to nie jest dobre rozwiązanie. Lepsze było 8+4 i każda szkoła oddzielnie.
            • zofijkamyjka Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:22
              hildegarda128 napisała:

              > Wiem,że są takie zespoły szkół;ale to nie jest dobre rozwiązanie. Lepsze było
              > 8+4 i każda szkoła oddzielnie.
              ale na tej zasadzie to mozna się zawsze przyczepić: np. w jednej szkole podstawowej 6 latek /a czasem i 5 latek/ i 13 latek. Róznica spora.
        • bi_scotti Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:03
          hildegarda128 napisała:

          > "Świetny" układ:12 latek razem z 18-19 latkiem.

          Ale skad tam wzielas 19latka? 6+12=18 a wiele osob konczy 12 klase jeszcze przed 18 urodzinami jesli sa dziecmi z drugiej polowy roku. Zakladasz, ze wszyscy sa jakos opozniani w nauce? Why? BTW, w mojej okolicy 19latek to najczesciej student II roku uni albo college, ktory wreszcie w dniu urodzin staje sie "legal" czyli moze zaczac kupowac alcohol - teoretycznie na I roku nikt nie moze jeszcze pic tongue_out Cheers.
          • arwena_11 Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 17:51
            bo teraz idą i 7 latki, które w maturalnej będą miały 19l lat i 6 latki mające w maturalnej 18 lat.
            Spokojnie jeszcze kilka lat będzie działał układ gdzie w jednej szkole spotka się 12 latek i 19 latek. Moja córka rocznik 2002 - cała klasa 7latków, większość jej znajomych z innych szkół również poszło do1 klasy jako 7 latki.
          • hildegarda128 Re: 6+3+3 czy 8+4? 13.07.15, 16:58
            A ty skąd wzięłaś 6-o latka ? Ja pisałam o 12-o latku w zespole szkół z 18-19o latkiem.Piszę o szkole w POLSCE,a nie w AMERYCE.
      • hemp_plant Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 16:33
        ja też powinnam byla zmienić w 6 klasie!
      • gris_gris Re: 6+3+3 czy 8+4? 11.07.15, 21:14
        moje dziecko jest wlasnie w systemie 5+7, a nawet 3+5+7, bo wszystkie dziecko chodza do przedszkola, choc nie jest obowiazkowe. To 5+7 mi sie bardzo podoba (jako idea, bo on jest jeszcze w przedszkolu smile)
    • baltycki 6+6 lub 4+8 11.07.15, 22:27
      Kiedys bylo +9, matura po 13 latach nauki..
      Zaleta jest, ze mlodzieniec/panienka majacy 15/16 lat nie sa najstarsi w szkole.
    • anorektycznazdzira Re: 6+3+3 czy 8+4? 12.07.15, 22:09
      Ta reforma gdzie wprowadzono gimnazja była i jest debilna, bo przesłanką nie była żadna wiedza o psychice nastolatków czy badania socjologiczne, a wyłącznie "bo przed wojną tak było i zróbmy jak przed wojną a nie jak za komuny".
      Czysto sentymentalne, głupkowate motrywacje.

      Dlaczego debilna? Bo wrzuca do maszynki do mięsa dzieci w najtrudniejszym wieku. Kiedyś ludzie 14-15-16 lat to była m.w. 7 i 8 klasa podstawówki. W szkole znali takiego wszyscy odkąd jeszcze mu nos trzeba było wycierać, aż do woźnej włącznie. Znali rodzinę, problemy, charakter. W gimnazjum są nowi i są tam chwilę i sa w innym wieku. Szkoła nie ma szans dobrze ich poznać. Są anonimowi lub prawie anonimowi, mało wiadomo o ich sytuacji rodzinnej, charakterze i możliwościach- bo nie ma czasu i to niczyja wina (!). Dlatego zapanowanie nad takimi ludźmi to mega-problem i w każdym miesiącu serwisy informacyjne serwują nam kilka przykładów co bardziej drastycznych skutków.
      Swoje przekonanie opieram na podstawie:
      - rozmów z córką (2 lata temu jeszcze gimnazjalistką
      - rozmów z nauczycielami w gimnazjum
      - własnej młodości w 8-letniej podstawówce.
    • julita165 Re: 6+3+3 czy 8+4? 13.07.15, 09:57
      Ja oczywiście zaliczyłam system 8+4, a że dziecko mam 3-letnie, większość dzieci znajomych też jeszcze nie wyszło z podstawówki więc o gimnazjach mam pojęcie oparte tylko na tym co wyczytam w prasie lub usłyszę w TV. Ale tak sobie myślę, na mój "chłopski" rozum, że skoro stary system był zły to lepszy od tego 6+3-3 byłby może 3+6+3. Najmłodsze dzieci byłyby same ze sobą, nienarażone na problemy wynikające z kontaktu z prawie nastolatkami, te szkoły byłyby mniejsze a tym samym dzieci miały lepszą opiekę, chyba zwłaszcza w kontekście 6-latków w szkołach to może nie taki głupi pomysł. A potem szkoła 6-letnia może pozwoliłaby uniknąć największych problemów gimnazjów ( przechodzenia do nowej szkoły w najgłupszym wieku ).
      Co myślicie o takim systemie i ciekawe dlaczego taki pomysl w ogóle się nie pojawił ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka