chipsi
21.07.15, 09:52
Byłam w wesołym miasteczku w Chorzowie z rodziną w zeszłym tygodniu. Taka trochę podróż sentymentalna. Większość sprzętu pamiętam z dzieciństwa. Mimo to zabawa całkiem fajna. Nawet brak cienia, koszy na śmieci i mała ilość ławek była do przełknięcia. Nawet kosmiczne ceny za napoje i wszystko inne (biznes jest biznes). Niestety obsługa pracuje tam za karę i to chyba za ciężkie przewinienia. Normalnie jakbym "Misia" oglądała. Młodzi ludzie a tak sfrustrowani, nieprzyjemni i budzący instynkty mordercze że aż żal. Do tego niemiłe odzywki. Kurcze, to naprawdę był dla mnie niemały wydatek i jestem zła na palantów , którzy bardzo się starali by zepsuć klientom humor.