Dodaj do ulubionych

z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął ....

27.07.15, 13:18
wklejam cały tekst ,bo za 2-3 dni trzeba będzie juz za to płacić smile)

"Dużo księży uprawia stosunki homoseksualne nie z wyboru, tylko z konieczności - mówi prof. Andrzej Jaczewski, seksuolog, w rozmowie z "Newsweekiem". Zaznacza, że celibat jest wbrew naturze. A walka Kościoła z in vitro i aborcją to wyłącznie walka o władzę.
- Jestem przekonany, że Kościołowi na tych zarodkach gó... zależy, że to jedynie pretekst do walki o władzę - mówi w "Newsweeku" prof. Andrzej Jaczewski, pediatra i seksuolog, który prowadzi bloga w portalu Tokfm.pl.

Płody do pieca

Prof. Jaczewski wspomina swoją pracę w szpitalu, kiedy nie organizowano pogrzebów dla dzieci poronionych czy po martwym urodzeniu. Wrzucano je do pieca. - Skąd więc taki kult zarodków? - dziwi się seksuolog.

Prof. Jaczewski: Czy grozi nam fundamentalizm? I czy aby na pewno islamski? >>>

Lekarz deklaruje, że sam przeciwny jest aborcji, ale nie chce zabraniać jej kobietom. - Jak studiowałem medycynę, do zakładu medycyny sądowej na ul. Oczki przywożono przeciętnie raz dziennie zwłoki jakiejś dziewczyny, która zmarła po poronieniu wywołanym przez znachorkę. Jak dziś pamiętam taką, której z macicy wyjęliśmy sosnową gałązkę. Jeżeli to ma się tak odbywać, to niech odbędzie się w szpitalu - podkreśla.

"Rany boskie, w dzisiejszych czasach..."

Prof. Jaczewski mocno sprzeciwia się też obrzydzaniu seksu przez Kościół. Podkreśla, że w Biblii Jezus nie potępiał seksu, nie ganił nawet Marii Magdaleny. - Potem tak zwani doktorzy Kościoła zaczęli potępiać seks. Jest mi żal, że Kościół jest taki nie do zaakceptowania, pełen oszustwa, bo ludzie tego potrzebują - mówi.

Seksuolog zaznacza, że co niedzielę słucha transmisji mszy, szczególnie kazań. - Była piękna mowa, górnolotne zwroty, ale o co chodziło, to nie wiem - zaznacza. I podkreśla: - Odrzuca mnie zachłanność Kościoła, oni za pieniądze zrobią wszystko. Żądza władzy. Oni chcą nam wszystkim narzucić swoje normy. To jest tak anachroniczna organizacja, to przyklękanie i całowanie biskupa w rękę. Rany boskie, w dzisiejszych czasach... - załamuje ręce.
Księża przyzwoici i obrzydliwi

Prof. Jaczewski przyznaje, że zna wielu przyzwoitych księży, którzy autentycznie kochają swoich ministrantów i troszczą się o nich. Ale zna też duchownych "obrzydliwych".

- Księża są wpędzeni w trudną sytuację, bo celibat jest wbrew naturze - przyznaje seksuolog. Podkreśla za znajomym duchownym, że jeśli ksiądz się przyjaźniłby się z dziewczyną - w parafii by go wyklęli. A jeśli zajmuje się ministrantami, to będzie uznawany za dobrego wychowawcę.

Homoseksualizm z konieczności

- Dużo księży uprawia stosunki homoseksualne nie z wyboru, tylko z konieczności - podkreśla prof. Jaczewski. Skąd wie, że "dużo" - pyta prowadzący rozmowę Wojciech Staszewski? - W Warszawie mógłbym ich panu wymienić po nazwiskach, bo znałem je od pacjentów - odpowiada seksuolog."

www.tokfm.pl/Tokfm/1,145400,18431610,prof-jaczewski-kosciolowi-na-tych-zarodkach-gowno-zalezy.html#Czolka3Img
Obserwuj wątek
    • asia-loi Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 18:25
      Też czytałam ten artykuł. Brawo dla profesora.
      • grrrrw Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 19:10
        Pan Andrzej Jczewski urodził sie 20 września 1929. Skonczył zatem studia ok. 1954.

        W 1956 uchwalono dopuszczalność przerywania ciązy. Długo sie na te gałązki sosnowe nie napatrzył.
        • kolter Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 19:17
          grrrrw napisała:

          > Pan Andrzej Jczewski urodził sie 20 września 1929. Skonczył zatem studia ok.
          > 1954.

          > W 1956 uchwalono dopuszczalność przerywania ciązy. Długo sie na te gałązki sonowe nie napatrzył.

          pijesz ??
          • grrrrw Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 19:37
            Nie piję, umiem uzywac kalkulatora.



            W kwestii kultu zarodkow - gosciowi sie cos plącze...

            Poronione płody ( wynik naturalnego poronienia) mozna wydac rodzicom w celu urzadzenia pochówku, jesli tego sobie zycza. Spalenie martwego płodu nie jest zadaniem mu smierci. Koscioł katolicki w kwestii tej sie nie wypowiada, niczego wiernym nie nakazuje w tej kwestii.

            W kwestii obrzydzaniu seksu przez Kościół i potępiania seksu przez Jezusa:

            Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż. A Ja powiadam wam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się z nią cudzołóstwa dopuścił w swoim sercu. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Bo lepiej jest dla ciebie, że zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. A jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Bo lepiej jest dla ciebie, że zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

            - Jezus ganił cudzołóstwo, nie potepiał natomiast nawróconych grzeszników. Jakby Koscioł seks potepiał, to by zabraniał sie wiernym zenic.


            pl.wikipedia.org/wiki/Katolicka_etyka_seksualna
            • kolter Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 20:12
              grrrrw napisała:

              > Nie piję, umiem uzywac kalkulatora.

              > W kwestii kultu zarodkow - gosciowi sie cos plącze...
              >
              > Poronione płody ( wynik naturalnego poronienia) mozna wydac rodzicom w celu urzadzenia pochówku, jesli tego sobie zycza. Spalenie martwego płodu nie jest
              > zadaniem mu smierci. Koscioł katolicki w kwestii tej sie nie wypowiada, niczego
              > wiernym nie nakazuje w tej kwestii.

              muszę poczytać o tym ...

              > W kwestii [i]obrzydzaniu seksu przez Kościół i potępiania seksu przez Jezusa[/

              > [i]Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż. A Ja powiadam wam: Każdy, kto po
              > żądliwie patrzy na kobietę, już się z nią cudzołóstwa dopuścił w swoim sercu. J
              > eśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od sieb
              > ie. Bo lepiej jest dla ciebie, że zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe
              > twoje ciało miało być wrzucone do piekła. A jeśli prawa twoja ręka jest ci pow
              > odem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Bo lepiej jest dla ciebie, że z
              > ginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. [
              > /i]>
              > - Jezus ganił cudzołóstwo, nie potepiał natomiast nawróconych grzeszników. Jakby Koscioł seks potepiał, to by zabraniał sie wiernym zenic.

              Jednak Jezus nie potępiał małżeństwa jego apostołowie mieli żony (twój pleban ma ? )
              to jest istotą !! Krk od zawsze wrogo oficjalnie spoglądał na kobiety i seks bo to zawsze uszczupla dochody biskupów

              " (1) Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. (2) Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, (3) nieprzebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, (4) dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. (5) Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? "

              > pl.wikipedia.org/wiki/Katolicka_etyka_seksualna
              • grrrrw Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 20:22
                Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni, którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć, niech pojmuje.

                Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć się z kobietą. Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobnie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobnie też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił was szatan. To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.

                Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar od Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeńskie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak i ja. Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć. Tym zaś, którzy trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odchodzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. Pozostałym zaś mówię ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim mieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! Uświęca się bowiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierząca żona przez "brata". Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech odejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku.
                • grrrrw Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 20:26
                  Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. Uważam, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy płaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. Chciałbym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia. Żona związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może poślubić kogo chce, byleby w Panu. Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego.
                  • kolter 1 Kor 7,9 27.07.15, 21:09
                    Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki małżeńskie. Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąc.


                    grrrrw napisała:

                    > Nie mam zaś nakazu Pańskiego co do dziewic, lecz daję radę jako ten, który
                    > - wskutek doznanego od Pana miłosierdzia - godzien jest, aby mu wierzono. Uważ
                    > am, iż przy obecnych utrapieniach dobrze jest tak zostać, dobrze to dla człowieka tak żyć. Jesteś związany z żoną? Nie usiłuj odłączać się od niej! Jesteś wolny? Nie szukaj żony! Ale jeżeli się ożenisz, nie grzeszysz. Podobnie i dziewica, jeśli wychodzi za mąż, nie grzeszy. Tacy jednak cierpieć będą udręki w ciele, a ja chciałbym ich wam oszczędzić. Mówię, bracia, czas jest krótki. " (jedyny powód czasowego celibatu )"Trzeba
                    > więc, aby ci, którzy mają żony, tak żyli, jakby byli nieżonaci, a ci, którzy p łaczą, tak jakby nie płakali, ci zaś, co się radują, tak jakby się nie radowali
                    > ; ci, którzy nabywają, jak gdyby nie posiadali; ci, którzy używają tego świata
                    > , tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata. Chciał bym, żebyście byli wolni od utrapień. Człowiek bezżenny troszczy się o sprawy Pana, o to, jak by się przypodobać Panu. Ten zaś, kto wstąpił w związek małżeński, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać żonie. I doznaje rozterki. Podobnie i kobieta: niezamężna i dziewica troszczy się o sprawy Pana, o to, by była święta i ciałem, i duchem. Ta zaś, która wyszła za mąż, zabiega o sprawy świata, o to, jak by się przypodobać mężowi. Mówię to dla waszego pożytku, nie zaś, by zastawiać na was pułapkę; po to, byście godnie i z upodobaniem trwali przy Panu. Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą! Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze
                    > czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia.
                    > Żona związana jest tak długo, jak długo żyje jej mąż. Jeżeli mąż umrze, może
                    > poślubić kogo chce, byleby w Panu.
                    Szczęśliwszą jednak będzie, jeżeli pozostanie tak, jak jest, zgodnie z moją radą. A wydaje mi się, że ja też mam Ducha Bożego.


                    jak widać z ostatnich wersetów, Paweł doradza a nie zmusza
                    • kolter Re: 1 Kor 9,5 27.07.15, 21:12
                      (5) Czy nie wolno nam zabierać z sobą żony chrześcijanki, jak czynią pozostali apostołowie i bracia Pańscy, i Kefas?

                      jak widać apostołowie z żonami podróżowali.... byli to juz starsi ludzie mieli pewnie dorosłe dzieci no i paruzji juz nie oczekiwali za swojego zycia
                • kolter No a co ma Biblia do katolicyzmu ??? 27.07.15, 21:03
                  czyli nie słuchali stąd te setki afer z seksem w tle z udziałem kleru ??

                  grrrrw napisała:

                  > Bo są niezdatni do małżeństwa, którzy z łona matki takimi się urodzili; i są
                  > niezdatni do małżeństwa, których ludzie takimi uczynili; a są i tacy bezżenni,
                  > którzy dla królestwa niebieskiego sami zostali bezżenni. Kto może pojąć
                  > , niech pojmuje.


                  Jezus mówił tu o tym ze królestwo sie należy je rozgłaszać a ludzi mało a więc żona jest balastem.
                  Paweł zrozumiał ze nie dożyje paruzji dlatego nakazał wręcz głowom lokalnych kościołów mieć żony

                  > Co do spraw, o których pisaliście, to dobrze jest człowiekowi nie łączyć
                  > się z kobietą
                  . Ze względu jednak na niebezpieczeństwo rozpusty niech każdy
                  > ma swoją żonę, a każda swojego męża. Mąż niech oddaje powinność żonie, podobn
                  > ie też żona mężowi. Żona nie rozporządza własnym ciałem, lecz jej mąż; podobni
                  > e też i mąż nie rozporządza własnym ciałem, ale żona. Nie unikajcie jedno drugi
                  > ego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie; potem
                  > znów wróćcie do siebie, aby - wskutek niewstrzemięźliwości waszej - nie kusił w
                  > as szatan. To, co mówię, pochodzi z wyrozumiałości, a nie z nakazu.
                  >
                  > Pragnąłbym, aby wszyscy byli jak i ja, lecz każdy otrzymuje własny dar o
                  > d Boga: jeden taki, a drugi taki. Tym zaś, którzy nie wstąpili w związki małżeń
                  > skie, oraz tym, którzy już owdowieli, mówię: dobrze będzie, jeśli pozostaną jak
                  > i ja. Lecz jeśli nie potrafiliby zapanować nad sobą, niech wstępują w związki
                  > małżeńskie! Lepiej jest bowiem żyć w małżeństwie, niż płonąć. Tym zaś, którzy
                  > trwają w związkach małżeńskich, nakazuję nie ja, lecz Pan: Żona niech nie odch
                  > odzi od swego męża! Gdyby zaś odeszła, niech pozostanie samotną albo niech się
                  > pojedna ze swym mężem. Mąż również niech nie oddala żony. Pozostałym zaś mówi
                  > ę ja, nie Pan: Jeśli któryś z braci ma żonę niewierzącą i ta chce razem z nim m
                  > ieszkać, niech jej nie oddala! Podobnie jeśli jakaś żona ma niewierzącego męża
                  > i ten chce razem z nią mieszkać, niech się z nim nie rozstaje! Uświęca się bo
                  > wiem mąż niewierzący dzięki swej żonie, podobnie jak świętość osiągnie niewierz
                  > ąca żona przez "brata". Lecz jeśliby strona niewierząca chciała odejść, niech o
                  > dejdzie! Nie jest skrępowany ani "brat", ani "siostra" w tym wypadku.


                  jak widać kler nie słuchał Pawła smile)
                  no a ja nie bardzo rozumiem co ty poza tym ze samej sobie strzelasz w stopę chcesz udowodnić ??
        • kamunyak Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 20:34
          > W 1956 uchwalono dopuszczalność przerywania ciązy. Długo sie na te gałązki so
          > snowe nie napatrzył.


          myslisz, że w 1956 r. kobiety ze wsi, albo te malomiasteczkowe, lecialy do ginekologa, czy szpitala, żeby ciąże usunąc? kiedy pod bokiem znachorke mialy, taką, co to przez lata całą okolicę "obsługiwała"?
          Osobiscie wątpię. Umiem sobie wyobrazić, że w duzym mieście kobiety mialy inne mozliwości, oraz wiedzę, czego chętnie uzywały.
          Umiem sobie też wyobrazic, że wieś i prowincja funkcjonowały nieco inaczej.
          Niedawno był powtarzany taki polski serial, "Doktor Ewa", właśnie z końca lat 60-tych. On doskonale pokazywał środowisko wiejskie, ich przekonania, wiedzę, poziom. I choc to fabuła to jednak na czyms scenariusz musiał się opierać.
      • kolter Re: z ust mi te słowa Prof. Jaczewski wyjął .... 27.07.15, 19:16
        asia-loi napisała:

        > Też czytałam ten artykuł. Brawo dla profesora.

        teraz go zaszczują swoja katolicką miłością bliźniego

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka