scarlett74 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 28.07.15, 22:42 Nie napisałaś w jakich relacjach jesteś z gośćmi. Myślę jednak,że jeżeli wiedzą że jesteś wege, bezmięsne przyjęcie nie powinno zostać źle odebrane. Tak samo bezmięsna impreza rodzinna. Wy kobity nie myślcie tak stereotypowo, że starsi to tylko schabowy z kapustą/potrawka z kurczaka. I moi Rodzice,Teściowie i Wujostwo bardzo chętnie jedzą u mnie różne -waszym zadaniem-nowości i bardzo to sobie chwalą. Ja zaś nie zamierzam z Nimi konkurować z golonką ,bigosem czy pasztetem z gęsi... Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 28.07.15, 22:55 Starsi to bardzo często mają jeszcze tradycyjny postny piątek. Co piątek. Co tydzien dzien bez mięsa. Przedziwne, co oni jedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 28.07.15, 23:02 No przedziwne, a traumy z tergo powodu nie mają? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 06:41 Dokladnie. Nie robmy z tego wege jakiegos niewiadomo co. Bo wiadomo wege to tylko tofu tempeh i kielki ludzie kuchnia polska jest bardzo roslinna. Moim zdaniem menu fajne. Zajrzyj jeszcze na jadlonomie moze cos cie zainspiruje. Chlebek ze smalcem (na jadlonomii wlasnie jest przepis) moze przetestuj na przystawke? Genialny Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 28.07.15, 23:31 podejmuję decyzje na ten temat kilka razy w roku, gdy przyjmujemy gości. no więc jak przyjmujemy przyjaciól, to zdarza się, że większośc dań jest wege, choc chyba nigdy nie wszystkie (zawsze zaplączę się jakaś ryba). ale gościom te moje wege bardzo smakują, a jak wjedzie tort, to już w ogóle wszyscy są zjednoczeni. ale ostatnio przyjmowaliśmy nasze rodziny, bo były urodziny mojej córki i na ciepło zrobiłam dwa dania mięsne i jedno rybne. żadnego z nich nie jadłam. zrobiłam tez sałatki i te mi w zupełności wystarczyły. dla mnie priorytetem jest to by gościom smakowało, ale muszę mieć przekonanie, ze podaje rzeczy jadalne. czyli zrobiłam kurczaka po portugalsku i wołowinę z oliwkami, ale nigdy nie zrobiłabym flaków. Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 00:36 nie znam twojej rodziny, ale sama nie jestem wegetarianka a uwielbiam wegetarianskie dania - zazwyczaj sa smaczne i pomyslowe i chetnie bym u wegetarianina zjadla cos innego. Mam znajomych wegetarian i im serwuje dania bezmiesne. A poza tym wiem kto czego za nic nie zje wsrod znajomych i sie do tego dostosowuje. Znajomi tez wiedza, ze watrobki nie przelkne pod zadna postacia i nikt mi nie serwuje dan z watrobka na sile. Jak zapraszam kogos i nie wiem czy cos bedzie dla nich zjadliwe to sie pytam jak ostatnio- czy jadaja bardzo ostre dania. Moja mama - to to starsze pokolenie, tez chetnie zjada nowinki, roznie jej smakuja ale zawsze chetnie zjada cos "wydziwionego". Odpowiedz Link Zgłoś
feniks_z_popiolu Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 05:58 Jeśli masz gościć konserwatywnych seniorów, którzy traktują nie jedzenie mięsa jako dziwactwo czy fanaberię to raczej nastaw się na to że twoją lasanią nie będą zachwyceni. Nie tylko smakiem ale i wyglądem czy raczej konsystencją. Jeśli wykluczasz użycie mięsa to zrób tradycyjnie ziemniaki/kasza plus warzywa plus kotlet z pieczarek lub jajek. Starsi Państwo poczują się pewnie bo na "swoim terenie". Odpowiedz Link Zgłoś
wuika Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 07:13 Jem mięso, nie fanatycznie pięć razy dziennie codziennie, ale jem. Dania bezmięsne jem również U wegetarianina nie spodziewałabym się mięsa i wędliny na stole, tak jak np. ja nie podam tatara czy czerniny, których nie jadam. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 07:37 wuika napisała: > U wegetarianina nie spodziewałabym się mięsa i wędliny na stole, > tak jak np. ja nie podam tatara czy czerniny, których nie jadam. No właśnie nie rozumiem dlaczego do wszystkożerców to nie dociera. W zasadzie każdy ma coś, czego nie je i nie rozumiem dlaczego maiłby być zmuszany do podawania tego gościom. Niezależnie czy jest to surówka z selera czy tatar. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 09:19 Jestem wege i nie podalabym miesa. Z prostej przyczyny - balabym sie, ze mi wyjdzie niesmaczne Nie podalabym tez lasagnii warzywnej, bo faktycznie moze byc malo wyjsciowa, tylko tarte z kurkami? Albo z feta i pomidorkami koktajlowymi? I do tego rucola z fajnym sosem. Ewentualnie tradycyjnie, czyli ziemniaki, surowki i kotlet z fasoli/ziemniakow/cieciorki? Beza to fajny pomysl, bedzie ładnie wygladac, tylko moze byc delikatnie za slodka. Do wszystkich kot_marcowych i innych oburzonych samym faktem tego, ze sa na swiecie ludzie ktorzy jedza INACZEJ - zastanowcie sie jaka jest potrawa na widok ktorej macie ochote puscic pawia (rozciapany szpinak, watrobka, czernina, flaki, rozgotowany por - cokolwiek co was brzydzi). A teraz wyobrazcie sobie, ze za kazdym razem jak idziecie do kogos to serwuje wam własnie TO, obraza sie jak nie chcecie zjesc, wyzywa was od oszolomow i chorych psychicznie. Mniej wiecej tak traktujecie wegetarian, czerpiac z tego jeszcze jakas sadystyczna radoche. Jak takie durne dzieciory, a podobno jestescie doroslymi kobietami. Wstyd. Japonczykowi tez wmuszalybyscie na sile żurek, widzac ze jest na granicy rzyga? Same byscie zjadly znienawidzona potrawe na sile? Odpowiedz Link Zgłoś
poppy_pi Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 09:30 Trochę śmieszne a trochę straszne jest to jakie emocje wywołują ostatnio kwestie żywieniowe. Absolutnie nie obraziłabym się gdyby wegetarianin podał mi wege danie. Ba! Nie obraziłabym się gdyby mięsożerca podał mi wege danie. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 09:33 Dowcip polega na tym, że niektorzy ludzie zjedzą jarskie danie w domu mięsożerców i uznają to za smakowite urozmaicenie menu. W domu wegetarianina zaś staje się to obrazą majestatu, egoizmem i dziwactwem Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 09:52 To jest to, o czym pisałam wyżej - pierd...c na punkcie wegetarian, cokolwiek niezdrowy. Saqmo to słowo wywołuje w pewnym typie ludzie wyrzut agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:33 A wez sobie zajrzyj na Czytam miesozernych trolli dla beki. Ogrom chamstwa, prostactwa i czystej agresji jest niesamowity. Co zabawniejsze - 90% hejtow zawiera koszmarne bledy ortograficzne od ktorych opadaja cyce... O co chodzi? Dlaczego kota_marcowa moze zezrec pierogi z kapusta i grzybami bez slowa u siebie w domu ale jak zaproponuje to wegetarianin - obraza majestatu, hanba i ojezusmaryja. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:50 Lauren6 za to uwaza w innym wątku, że komuś, kto narzeka na zestaw: ziemniaki z koperkiem, fasolka szparagowa, jajko sadzone i ogórki, w tyłkach się przewraca. Normalny zestaw, bardzo smaczne jedzenie, mozna spokojnie podac gościom. Za to jak podałby jej to wegetarianin, to dostalaby piany, totalnego wscieku. Tak samo, jak mialaby to podac wegetarianinowi. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:53 A, kto to jeszcze sie to wkurzal na wege? Ano lipcowa. Ten zestaw w jajkiem to tez podobno bardzo lubi i często jada. Wege zestaw! No jak??? Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:54 kto narzeka na zestaw: ziemniaki z > koperkiem, fasolka szparagowa, jajko sadzone i ogórki, w tyłkach się przewraca > . Normalny zestaw, bardzo smaczne jedzenie, mozna spokojnie podac gościom. Ja taki zestaw zjadam bardzo rzadko z raz do roku może, przy megawielkich upałach, jak już kompletnie nie chce mi się gotować, w życiu bym czegoś takiego gościom nie zaserwowała, nieważne czy wszystko, czy wybiórczożernym. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:20 Aha... forum.gazeta.pl/forum/w,567,158167237,158167345,Re_Czy_dla_was_taki_obiad_jest_ok.html Normalnie. Podane gościom w dodatku. Słaba u ciebie ta logika. Taki zestaw jest ok, normalny. W dodatku wykonanie szybkie, dla leniwych. Jednocześnie podanie czegoś takiego wegetarianinowi jest niemal ponad twoje siły, jest obraza dotycząca kosmicznych wymagań. Dla tego wegetarianina porzucasz normalność i spędzasz połowę dnia w kuchni, żeby specjalnie, na złość dupkowi, podać absolutnie wszystko z mięsem. Chociaż dla niego taki zestaw, według ciebie określony jako normalny, jest naprawdę spoko. To jest dla ciebie zestaw normalny. Może nie wyjściowy, nie na podanie gościom, ale normalny. Nie krzyczysz, że olaboga, jak można tak jeść, przecież tam nie ma MIĘSA. Ale jak wege wykroczy poza tą normalność i zaserwuje ci coś wymagającego sporego nakładu pracy, coś bardziej skomplikowanego i wyszukanego, to nagle ta normalność znika i strzelasz focha, bo cham ci mięsa nie podał. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:22 Nie podałabym tego nikomu, bo wstydziłabym się ugościć kogoś ziemniorami z sadzonym. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:30 kota_marcowa napisała: > Nie podałabym tego nikomu, bo wstydziłabym się ugościć kogoś > ziemniorami z sadzonym. Postaw mięchem się a zastaw mięchem się Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:35 Halo halo, dwie osoby piszące pod jednym nickiem? Cytowany wątek był właśnie o tym, że ktoś ugościł kogoś ziemniorami z sadzonym. I napisałaś, ze zestaw jak najbardziej normalny. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:46 Napisałam, że dla mnie normalny, nie pisałam, ze bym go komuś zaserwowała, na lenia to ja sobie mogę taki zrobić, gdyby mi ktoś podał taki zestaw na proszonym obiedzie, to pewnie bym się nie odezwała, ale pomyślałabym sobie swoje, że albo mnie lekceważy albo chytrus. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:51 Odwracasz kota ogonem. Normalny, czyli u siebie mogłabyś go podać wegetarianinowi bez żadnego problemu. Bez kosmicznego wysiłku, bo to obiad dla lenia. Czyli wege dostałby u ciebie jedzenie bez problemu, że ty nie umiesz nic niemięsnego zrobić. U wegetarianina dostałabyś obiad 10 razy bardziej skomplikowany, wymyślny, wymagający dużego wysiłku, moze składający się z 10 różnych potraw. Ale chociaż dla ciebie zwykły zestaw bezmięsny jest ok, to najbardziej wyjściowy zestaw bezmięsny u wege byłby dla ciebie obrazą. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:04 Ile razy mam pisać NIE PODAŁABYM TEGO NIKOMU. Gdybym miała znajomego wege, to dostałby przyzwoite żarcie, nie głodzę swoich gości ani nie obrażam. Ale też zadaję się z ludźmi, którzy nie raczyliby mnie potrawami, których nie lubię i nie jadam - tu najlepszy przykład z tego wątku - sery pleśniowe i jakieś dziwne tarty dla tradycjonalistów jedzących bardzo konserwatywnie, podczas gdy gospodyni o tym wie i 2 razy już zaliczyła wtopę. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:25 Aha, zapamiętałam ten wątek, bo czytałam go z ogromnym zdziwieniem. Ogromny, bo nikt tam się nie wyzywał chyba od trawożerców. Okazało się, że mięsożercy też jadają często wege żarcie. Tylko dostają piany, jak się to w ten sposób nazywa, mają jakąś dziwną alergię na kilka liter. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:33 Moj osobisty chłop 4 lata temu zrobił mi MEGA awanture kiedy dowiedzial sie, ze 3/4 mojej rodziny nie je miesa Dowiedzialam sie m.in. ze wegetarianie to wariaci i powinno sie ich leczyc. Ta sama agresja - tez nie byl w stanie wyjasnic skad sie wziela. Jakze wielkie bylo jego zdziwienie, kiedy zdał sobie sprawe z tego, ze polowa jego posilkow jest wegetarianska. Dzisiaj je mieso góra 1-2x w tygodniu (liczac wedline na kanapce) i bardzo sobie chwali Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:47 Moi teściowie, gdy się dowiedzieli, że jestem wege, to wpadli w popłoch. Podsłuchałam moją teściową, jaki to teraz kłopot, bo co ona ugotuje... Jednocześnie normalnym obiadem jest u niej zestaw: ziemniaki, surówka, buraczki na ciepło, kotlety z kalafiora lub kaszy. Wiem, bo zdarzało mi się wpaść niezapowiedzianą. Jak jej to uświadomiłam, to sama się sobie dziwiła. Bo dla niej to normalny obiad, a nie jakiś tam wege. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:29 katnip napisała: > Aha... > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/w,567,158167237,158167345,Re_Czy_dla_was_taki_obiad_jest_ok.html > Normalnie. Podane gościom w dodatku. > Słaba u ciebie ta logika. forum.gazeta.pl/forum/w,567,158167237,158167919,Re_Czy_dla_was_taki_obiad_jest_ok.html Dobre! Obie twierdzą, że to normalny obiad ale jak zaserwuje go weretarianin to obraza majestatu i 'roszcze sobie prawa do narzucenia ci tego co możesz jeść' Wyszło szydło z worka - mięsohipokrytki Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 09:58 Te sery dla starszego pokolenia mogą być nie do przełknięcia W przygotowaniu wege obiadu dla nie wegetarian nie widzę nic złego. Ponieważ jestem wegetarianką moja mama kiedyś robiła na rodzinne spotkania dania mięsne i wege (dla mnie). Okazało się, że mięsożerna rodzina zajadała się gołąbkami z pęczaku z grzybami, pierogami z przeróżnym bezmięsnym farszem, kotlecikami z kaszy gryczanej, czy warzywnymi, zupami kremami na wywarze z warzyw itd. Od pewnego czasu za każdym razem kiedy do niej przyjeżdżamy i spotykamy się z dalszą rodziną, mięsa nie gotuje wcale, bo każdy chce spróbować tego, czego nie je na co dzień. Kiedyś byłam na wege weselu. Większość gości była mięsożercami, pomyślano również o nich i podano oprócz gorących dań wege również mięsa. Nie cieszyły się dużym powodzeniem. Myślę, ze goście (nawet starsi) chętnie spróbują czegoś nowego i zdrowego. Wegetarianie nie potrafią przyrządzać mięs (podobnie jak typowi mięsożercy zwykle kiepsko radzą sobie z daniami wege), więc lepiej jak podasz dobre jedzenie bezmięsne niż kiepsko przyrządzone mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 10:12 Moj brat jest mięsożerny i próbował sie z tego usprAwiedliwac wiedząc. ze jestem wege .Ustalilismy principia i teraz on je swoje ja swoje.Natomiast wiele razy sie zdarzało ze jak zrobiłam swója wege sałatkę czy inne danie wegetariańskie to brat z pewna nieśmiałością próbował i mu smakowało Bratowa niereformowalna choć zaczyna coś kumac. Do obłędu mnie doprowadzala tekstami : - Ale rybkę to zjesz ? Nie zjem rybki ani kurczAczka , nie jem wielu serów bo maja podpuszczkę zwierzęca. Nie zjem większości polskich deserów bo zawierają żelatynę. Ale na urodzinach Brata zjadłam kawałek tortu z żelatyna i przezylam Poza tym nie mam ochoty robic na sobie eksperymentów , po kilku latach bycia wege moj organizm sie tak przestawił ze zjedzenie mięsa może sie skończyć pewnymi niedogodnościami żołądkowymi. Nie wiem co mu macie z ta lasagne , w DE często lasagne mięsne było podawane na kolacjach na ktore byłam zapraszam. I jakoś nikt nie kręcił nosem. A lasagne warzywne , dobrze zrobione to bardzo smaczny i wykwintny posiłek.Moze lepszy od walnięciem na talerz nieśmiertelnego schabowego czy kurczaka. Odpowiedz Link Zgłoś
jehanette Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 10:32 Złośliwość to byłaby podać wegetarianom mięso. Katolikowi podać mięso w dzień postu. Muzułmaninowi świnię. Osobie uczulonej (o której uczuleniu wiemy) podać alergen. etc. Osoba która je mięso nie musi go przecież jeść codziennie i na każdy posiłek. Ewentualnie pod niestosowność można by podciągnąć zaproponowanie osobom starszym, mającym pewne wyobrażenie na temat tego czym jest uroczysty posiłek zaproponować "jedzenie ze wspólnej miski" czyli jakieś dipy, fondue etc. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 11:00 A co podalybyscie konserwatystom? Ale takim naprawde zamknietym na nowosci?Bez miesa?Tart nie dawalabym. Ale eleganckie, delikatne nalesniki z grzybami z sosem smietankowym czy koperkowym juz tak.Albo nalesniki ruskie ze smietana .Albo babke ziemniaczana w sosie kurkowym tudziez golabki z nadzieniem ziemniaczanym z takowym sosem. Albo bliny ze smietana i lososiem wedzonym. Jakas ryba na glowne? Dawajcie,bo glodnam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 11:34 No właśnie, też jestem tego ciekawa. Jakie dania (jeżeli warzywna lasagna nie) spełniają warunki: - bez mięsa, przyjmijmy dla porządku że również bez ryb - konserwatywne - nadające się do podania gościom na obiad/kolację (żeby nie wpaść w pułapkę przywoływanego powyżej "biedajedzenia" ) Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 11:45 mary_crawford napisała: - nadające się do podania gościom na obiad/kolację (żeby nie wpaść w pułapkę przywoływanego powyżej "biedajedzenia" ) Witam No, ja to bym ryb pojadła u ciebie. Ryby i owoce morza mogę w dowolnych ilościach i nie mam dość. To co opisałaś uznałabym za jedzenie pierwsza klasa. Ale jak ktoś ryb nie lubi, to niech wsuwa lazanię;-P Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 11:49 To dla apetytu dziś na obiad mam kawałek halibuta z uduszonym mango plus brukselka z płatkami migdałów. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:02 To trudna sprawa. Przy calym spektrum kuchni swiata i tego,co oferuja w kwestii dan wege wydaje sie,ze nie powinno byc problemow.Ale czy twoi goscie nie sa np z tych,co to najbanalniejsxe krazki kalmarowe panierowane uznaja za wydziwianie? Gdybym ja z rodzina goscila u ciebie,bez wzgledu na to,ile carpaccio staloby na stole,byloby go zbyt malo.Ale czy twoi goscie lubia?Dlatego proponowalam dania zblizone do kuchni polskiej,nie wiem,jak BARDZO sa konserwatywni. Dla mnie obiad typu mieso,ziemniaki itp to tez malo necaca opcja, ale dla innych nawet glupie makarony to juz wydziwianie.Jacy sa twoi goscie? Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:39 Dotychczasowe doświadczenia pokazują, że nie przypadły im do gustu łosoś w cieście oraz tarta. U nich byłam częstowana pieczenią mięsną, żurkiem i chyba jakimś pieczonym drobiem. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:52 No to chyba nie poszalejesz Daj im cos tradycyjnego bezmiesnego i nie spinaj sie.Jest duza szansa,ze nie docenia twoich wygibasow.Chyba ze beda tez inni,ktorzy docenia,to wowczas dla kotleciarzy danie tradycyjne,dla reszty bardziej zbajerzone potrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:05 No to ewidentnie wskazuje na ich gusta, po co chcesz na siłę ich uszczęśliwiać jakimiś "dziwactwami" których zwyczajnie nie lubią i nie polubią, ubędzie ci jak podasz jakąś tradycyjną sałatkę majonezową, chleb i wędlinę (którą można kupić gotową, pokrojoną, tylko do wyłożenia na talerz). Uwierz, że na pewno byliby najszczęśliwsi dostając nudne według ciebie ziemniaki z mizerią i jakimś kotletem. Nie rozumiem idei uszczęśliwiania na siłę ludzi, którzy żyją żurkiem i pieczonym kurczakiem, jakimiś niejadalnymi dla nich rzeczami. Już zupełnie pomijając forumową naparzankę między wege i nie wege, to chyba zapraszamy gości po to, żeby im było miło. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:11 > Nie rozumiem idei uszczęśliwiania na siłę ludzi, którzy żyją żurkiem i pieczony > m kurczakiem, jakimiś niejadalnymi dla nich rzeczami. Dlatego tez przyjmujac wege twoj maz specjalnie dolozylby szynki nawet do salatki? Pisalas o tym wyzej. > Już zupełnie pomijając forumową naparzankę między wege i nie wege, to chyba zap > raszamy gości po to, żeby im było miło. Nie zaczynaj takich naparzanek, to ich nie bedzie. Aczkolwiek zgadzam sie z toba w jednym punkcie - jesli goscie nie sa w stanie zjesc plesniowego sera, to moze faktycznie lepiej podac bardziej tradycyjne dania, tylko niekoniecznie w wersji miesnej. Mozna wyczarowac wspanialosci z np. grzybami, tradycyjnymi w naszej kuchni, do ktorych starsi ludzie sa przyzwyczajeni. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:20 > > Dlatego tez przyjmujac wege twoj maz specjalnie dolozylby szynki nawet do salat > ki? Pisalas o tym wyzej. Ja pisałam??? Pokaż gdzie, a potem przeproś. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:41 Masz racje, napisalas tylko to: kota_marcowa 28.07.15, 19:12 Odpowiedz No to trudno, wege dostanie u mnie tylko schabowego. Jednak wege to oszołomstwo. A to nie ty napisalas to: paskudek1 napisała: > ok, wegetarianin dostanie u mnie dodatki do mięska w postaci kartofelków, kluse > k śląskich z sosem, upsss. pardon, sosik na rosołku byl smile nie da rady. Może do > stać mizerie jeżeli nie jest weganinem smile Ewentualnie jajeczka faszerowane o il > e mezowi nie wpdanie do glowy dodać do farszu np. szyneczki smile Za dolne przepraszam, gorne to jednak raczej ty Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:57 Wyrwałaś z kontekstu, chodziło o to, że tylko jedna strona musi się dostosować, skoro ktoś ma w odwłoku moje gusta i fanaberie, to niech nie płacze, że z proszonego obiadu zje tylko suche ziemniaki. I owszem dostosowuję się do fanaberii żywieniowych moich gości, często na wyraźną prośbę robię potrawy, których sama nie tykam, bo podobno moje najlepsze, ale oni odwzajemniają mi się tym samym i podają to co lubię. Na tym to polega i o tym jest ten wątek. I tak, uraczenie wielbicieli żurku i schabowych, za każdym razem jakimiś dziwnymi, niejadalnymi dla nich rzeczami, jak najbardziej może zostać odebrane jako złośliwosć i słusznie zresztą, bo gospodyni wie, że gościom to nie będzie smakowało, a mimo to z premedytacją ich tym raczy. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:15 Tylko jest to stwarzanie sztucznego problemu. Sztucznego, bo to żaden problem. W wielu przypadkach jest tak, że jedna osoba musi się dostosować. Jak mój ojciec jedzie ze mną samochodem, to ma się dostosować i zapiąć pasy. Jak ja jadę z nim i z dziećmi, to też musi się dostosować i zapiąć pasy. A normalnie pasów nie zapina. Jak przychodzi do mnie bezdzietna kuzynka, to musi się dostosować, że ja mam teraz dzieci i nie ma u mnie takich imprez alkoholowych, jak kiedyś. Jak ja idę do niej z dziećmi, to ona również musi się dostosować i imprezy bardzo alkoholowej nie robić. Karmię aktualnie piersią. Jak przychodzi do mnie teść z teściową, to chociaż normalnie karmię wszędzie, to dla komfortu teścia idę do drugiego pokoju. Jak idę do nich, to dla komfortu teścia też idę do drugiego pokoju. Jeśli nie potrafimy się dostosować, to po cholerę w ogóle utrzymywać takie znajomości? Ja naprawdę nie rozumiem tej złośliwości. Z tego co piszesz, to dla ciebie ani zrobienie, ani zjedzenie posiłku bezmięsnego nie jest najmniejszym problemem. Więc dlaczego tak złośliwie go stwarzasz? Co ci to daje? Gdyby autorka tego wątku napisała post bez wspominania słowa wege, to ta dyskusja miałaby może ze 20 postów. I zapewne w żadnym nikt by nikogo od trawożerców nie wyzywał. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:35 > > Jeśli nie potrafimy się dostosować, to po cholerę w ogóle utrzymywać takie znaj > omości? Ano właśnie. Bo pytanie z posta startowego brzmiało, czy podanie tego konkretnego żarcia, tym konkretnym gościom, to złośliwość. No więc tak, dla mnie złośliwość. Akurat w tym konkretnym przypadku, taka sama złośliwość jak dorzucenie wege szynki do sałatki, czy okraszenie wszystkiego skwarkami. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:55 W zamian ty napisałaś, że w ogóle podanie bezmięsnej potrawy odpada, trzeba podać im mięso. Nie, że jest mnóstwo tradycyjnych, polskich potraw bezmięsnych i można wybierać i przebierać. Że jak tacy konserwatyści, to być może mają te niemięsne piątki i przecież też wtedy coś jedzą. Nie, wege to oszołomy, to niesprawiedliwe, że oni jedzą i gotują jak im się podoba, a inni mają się dostosować, a to chamstwo straszne. I nieważne, że wegetarianin może nie umieć przyrządzić mięsa. Że to mięso będzie niesmaczne. Że nawet go nie spróbuje. Że może kupić nieświeże mięso, bo się na mięsie nie zna i dla niego każde mięso śmierdzi. Ja dla takich ja ty parę razy się poświęciłam i to mięso zrobiłam. Starałam się bardzo, a wyszło gorzej niż źle. Dostałam info zwrotne, że jak się czegoś nie jada, to się tego nie gotuje, I że podawać należy takie jedzenie, na którym człowiek chociaż trochę się zna. Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:08 Nie, że jest mnóstwo tradycyjnych, polskich potraw bezmięsnych i m > ożna wybierać i przebierać. No ale póki co nikt nie podał przykładu uroczystej, tradycyjnej, bezmięsnej potrawy, jak już to jakieś tarty, czy inne innowacje. Że jak tacy konserwatyści, to być może mają te niem > ięsne piątki i przecież też wtedy coś jedzą. Zazwyczaj, ci których znam, jadają smażoną panierowaną rybę, prawie jak kotlet > I nieważne, że wegetarianin może nie umieć przyrządzić mięsa. Że to mięso będzi > e niesmaczne. Ostatecznie, jak mu naprawdę zależy na gościach, to może się poświęcić i kupić gotowca, nie żyjemy na pustyni, nie musi być z marketu, może być z restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:25 Abstrahując od tematu wątku i konserwatywnych gości - dlaczego, jeśli w domu jesz mnóstwo potraw bezmięsnych (wyszukiwarka nie boli, łatwo to sprawdzić, historię forumową masz długą), to u wegetarianina koniecznie domagasz się mięsa? Z czystej złośliwości czy tylko tak gadasz, żeby sobie pogadać? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:39 > Wyrwałaś z kontekstu, chodziło o to, że tylko jedna strona musi się dostosować, > skoro ktoś ma w odwłoku moje gusta i fanaberie, to niech nie płacze, że z pros > zonego obiadu zje tylko suche ziemniaki. Słynne "wyrwanie z kontekstu". Mam wrazenie, ze twoja postawa wynika z jednego: dla ciebie wegetarianizm to "fanaberia". Coz, dla wegetarian to wazna czesc ich zycia, czesto wplywajaca na inne dziedziny (np. segregowanie odpadow, oszczedzanie wody i energii, jezdzenie komunikacja miejska a nie autem, kupowanie materialowej a nie skorzanej torebki i tak dalej) a twoje podejscie moga uznac za małostkowe. > I tak, uraczenie wielbicieli żurku i schabowych, za każdym razem jakimiś dziwny > mi, niejadalnymi dla nich rzeczami, jak najbardziej może zostać odebrane jako z > łośliwosć i słusznie zresztą, bo gospodyni wie, że gościom to nie będzie smakow > ało, a mimo to z premedytacją ich tym raczy. Ale za to uraczenie wegetarianina schabowym (i niech zre suche ziemniaki, ja mu pokaze!) złosliwoscia nie jest w zadnym przypadku, a w zyciu! Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:46 Oczywiście, że jest, ale jak Kuba bogu, tak bóg Kubańczykom. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:56 Ale co ci wegetarianie tak strasznego zrobili? Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:27 Nie jedza miesa. To przeciez absolutnie wystarczajacy powod, zeby rzucac haslem "oszolomy" Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 17:13 kota_marcowa napisała: > Oczywiście, że jest, ale jak Kuba bogu, tak bóg Kubańczykom. A co Ci zrobił wegetarianin? Poczęstował 'tym strasznym warzywem' które normalnie jesz ze smakiem???? Sama zjesz ale jak poda Ci wegetarianin do nagle dostajesz szału? Ty naprawdę bijesz mięsną pianę dla zasady ośmieszając przy okazji wszystkich mięsożerców. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:34 Kulebiak z barszczem? Jest dość pracochłonne, żeby uchodzić za odświętne i przyzwoicie tradycyjne. W zależności od okolicy rozważyłabym jeszcze pampuchy z sosem. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:50 Troche nie rozumiem. Czyli im potrawa mniej pracochlonna,tym bardziej uchodzi za tradycyjna i odswietna? Pomijajac fakt,ze w dobie gotowych ciast francuskich i innych nie jest to potrawa pracochlonna w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 17:35 Chyba im bardziej pracochłonna, tym bardziej odświętna. A pomysł na barszcz z kulebiakiem bardzo dobry. Oczywiście kulabiak tradycyjny, na cieście drożdżowym, nie na francuskim gotowcu. Odpowiedz Link Zgłoś
turzyca Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 21:48 Dzięki za doprecyzowanie, wydawało mi się oczywiste. Jakby mi zależało na popisywaniu się to rozważyłabym jeszcze jakieś kurki w sosie, podane z domowymi kluskami. Ale przy tradycyjnym towarzystwie raczej ograniczyłabym inwencję i podała kilka przystawek, kulebiak z barszczem i potem tradycyjne ciasta, sernik, szarlotkę, biszkopt. Mnie takie menu nie zachwyca, ale tradycjonalistom pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 22:17 Sorry,w pierwszym czytaniu opacznie zroxumialam to zdanie,potem zajarzylam. Przyszly mi jeszcze na mysl razwmordeczki z francuza,w postaci mini vol-au-ventow nadziewanych np grzybami,uchodza za dosc eleganckie. Odpowiedz Link Zgłoś
ola_dom A to tylko o jedzenie w tym wątku chodzi, 29.07.15, 11:18 choć można by przypuszczać, że o najwyższej wagi kwestie religijne, społeczne i światopoglądowe.... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 11:32 Wybrałam lasagne bo mi się kojarzy raczej z konserwatywną nawet nudną potrawą ale i tak muszę dokonać rewizji menu, o czym poniżej. Ja sobie po prostu nie wyobrażam zaserwować gościom zestaw: ziemniaki z wody, mizeria i kotlet (nieważne z jaglanki, czy mięsa). Taki zestaw to raczej nudny domowy obiad, nic wykwintnego. Niezrozumiała jest ta niechęć do wegetarian lub jaroszy (jak ja) - tu: na forum. W życiu nie spotykam się z tym często. Moja rodzina w pełni akceptuje i rozumie ograniczenia mojej diety, znajomi uwielbiają moje potrawy. Kiedy idę w gości to moim ryzykiem, jest jeżeli nic nie zjem. Jest mi bardzo miło jeżeli znajdzie się coś smacznego ale jeżeli zjem frytki plus sałatkę też nie mam żalu. To moja decyzja i moje ograniczenie, nie wymagam szczególnych wysiłków od innych. Wspomnianych gości, to daleka rodzina mojego partnera, gościłam na posiłkach dwa razy. Za pierwszym razem, nie wiedząc że nie lubią ryb, podałam im naprawdę wypasione danie - łosoś w cieście francuskim z cytrynowym sosem, sałatę i jakieś inne warzywne przystawki. Skubali i dopiero po około roku dowiedziałam się, że nie lubią ryb. Drugi raz była moja popisowa tarta z pomidorami i serem kozim. I niestety widziałam po minach, że też nie powaliła. Rewizja menu nastąpi bo okazuje się że goście przyjadą po obiedzie, na kolację. Więc lasagna może być za ciężka. Zrobię ze 2 przystawki warzywne oraz sałatkę, deskę serów, dobre wina i owoce. Beza będzie ale nie zdążę upiec więc przywiozę z dobrej cukierni. I najlepsze - mój partner chcąc mi pomóc kupił wołowinę na carpaccio (Sam je robi bo niekiedy je mięso ale w zasadzie tylko w formie carpaccio lub steaku) więc pojawi się mięsny akcent. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:04 ja czasami lubię poeksperymentować. Wszyscy jesteśmy mięsożerni, ale mąż sałatki lubi w dużych ilościach, syn chętnie spróbuje z córką najgorzej, bo za mięsem nie przepada, chociaż schabowe uwielbia, ale i warzywa niekoniecznie. NIgdy nie ma tak że samo mięso na stole, przystawki są różne. Tylko nawet dania bez miesa są niezupełnie wege, bo np pierogi ale ze skwarkami, naleśniki smażone na smalcu, masło, majonez ( sałatka jarzynowa bez majonezu nie przejdzie ) itd. No i ja mam uczulenie na cebulę. NIe mogę jej jeść, szpinaku nikt z nas nie lubi, ale jakieś fajne przepisy na przystawki chętnie przygarnę Odpowiedz Link Zgłoś
katnip Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:50 Zostajesz zaproszona na obiad do kogoś, kto wie, ze jestes uczulona na cebulę. Na obiad dostajesz: pierś indyka duszoną w cebuli, ziemniaki polane zasmażaną cebulą i mizerię z drobno posiekaną cebulą. A potem ty tego kogoś zapraszasz na obiad i chociaż normalnie ta osoba cebulę jada rzadko i wcale nie dodaje jej do wszystkich potraw, to u ciebie każde danie bez cebuli traktuje jako zamach na swoją osobę. Nawet jak lody podasz w 10 smakach, to ten ktoś się wścieknie, bo oczekiwał cebulowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:56 Celne! Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:52 Tylko nawet dania > bez miesa > są niezupełnie wege, bo np pierogi ale ze skwarkami, naleśniki smażone na smalc > u, masło, majonez ( sałatka jarzynowa bez majonezu nie przejdzie ) itd. Pierogi mozna zrobic ze skwarkami z karmelizowanej cebuli. Smazenie nalesnikow na smalcu to swietny pomysl, jesli chce sie zejsc na miazdzyce przed 50tka. Maslo i majonez sa wegetarianskie, nie sa weganskie. Poza tym bardzo łatwo mozna zrobic (albo kupic) weganski majonez > No i ja mam uczulenie na cebulę. NIe mogę jej jeść, szpinaku nikt z nas nie lub > i, ale jakieś fajne przepisy na przystawki chętnie przygarnę To wyobraz sobie teraz, ze wszyscy wmuszaja Ci cebule Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:00 a myślisz że jak jest? W restauracjach, wszystkie sosy są z cebulą, do sałatek cebula, gulasz itd cebula, ostatnio nawet w żurku pływała cebula. Tak gotuje też większość ludzi. Dlatego rzadko jem u innych, chyba że rzeczy zupełnie pewne jak np. sery, chleb ( na szczęście z cebulą nie spotkałam u nikogo ). Jedynie u moich rodziców jem ze spokojem, bo wiem że nawet jak cos mają z cebulą to dla mnie jest bez. Teściowa często zapomina, więc tam, jeżeli już muszę coś zjeść to jest to chleb z masłem. Ja nie oczekuję od nikogo że dostosuje swoje zwyczaje do moich. Ale też specjalnie nie będę zmieniała swoich dla kogoś. Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:07 A czy nie byłoby Ci o wiele milej, gdybys poszła do znajomych czy tesciowej na kolację i okazało się, ze myslac o Tobie zrobili czesc salatki bez cebuli oraz nie dołozyli jej do sosu? Bo mniej wiecej o to w tym wszystkim chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:48 pewnie że tak. Jak już pisałam nie mam znajomych wegetarian, ale akurat przystawek wegetariańskich jest u mnie dużo, często robię jajka faszerowane ( pieczarki, ser, ogórek ) tortille z serem białym suszonymi pomidorami, łososiem itd różne sałatki ale nie umiem robić fajnych dań na obiad bez mięsa. A naleśniki czy pierogi jakoś mało wykwintne mi się wydają. Tylko, że jakbym wiedziała, że ktoś nie jedzący mięsa będzie to pewnie poprosiłabym o przepisy na jakieś fajne dania Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:34 > Tylko, że jakbym wiedziała, że ktoś nie jedzący mięsa będzie to pewnie poprosił > abym o przepisy na jakieś fajne dania I to jest fajne podejscie - plus jesli lubisz eksperymentowac, to moze akurat sie okazac, ze wege danie wejdzie na stale do menu. A nawet jesli nie, to raz na jakis czas przeciez mozna sprobowac czegos nowego. Jest mnostwo bardzo bajernych i eleganckich dan wege, a jesli chodzi o bardziej egzotyczna kuchnie (indyjska, tajska, japonska, wietnamska, marokanska, izraelska itp) to potraw wegetarianskich albo weganskich jest MULTUM. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:47 problem w tym tylko, że nie znam smaku oryginału. Do knajpy nie pójdę bo cebula. Za to chętnie bym spróbowała jak ktoś zrobiłby, żeby poznać smak i wiedzieć do czego dążyć Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:55 No niestety w wiekszosci dan indyjskich cebula to podstawa sosow i marynat Ale w tajskiej juz niekoniecznie. Tzn wiesz - generalnie to co serwuja w knajpach zazwyczaj nijak ma sie do tego, co mozna zjesc naprawde w danym kraju Mi chyba raz udało sie zjesc tikka masale taka jak w Indiach i była to knajpa w LA W Polsce jeszcze nie trafiłam na 1:1. Za to z tajskimi daniami jest juz łatwiej, gdybys byla z wawy moge polecic z czystym sumieniem knajpe z wege daniami w ktorej ci cebuli nie dowala i naprawde nie zateksnisz za miesem Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 17:10 jestem z Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 18:10 A to polecam Naam Thai na Saskiej Kepie. Wez sobie zupe kokosowa z krewetkami/tofu albo jakies curry. Tylko będzie cholernie ostre (w dniu jedzenia jak i w nastepnym, if you know what I mean...) W zupie oryginalnie moze byc cebula (ja np. gotuje mleczko kokosowe z polowka cebuli jak robie tajskie), ale poniewaz wszystko robia na biezaco - to jak poprosisz - nie wsadza. Sa przyzwyczajeni do ludzi, ktorzy czegos nie jedza (orzeszkow ziemnych, miesa itp) i to uszanuja. Cholera, az chyba zrobie zupe kokosowa na kolacje Odpowiedz Link Zgłoś
kota_marcowa Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:56 Sądząc po tym, jak ich opisałaś, serów nie ruszą, kiepski pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 12:57 Właśnie nie wiem, czy ruszą czy nie ruszą ale na wszelki wypadek podam obok deskę serów. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:14 Z tego, co piszesz ( a konkretnie - co jadłas u nich w domu) wynika, że kluczowe nie jest to, że mięsożercy, ale że kulinarni konserwatyści. więc daruj sobie sery, bo prawdopodobnie wg nich ser mogą sobie zjeść w domu, taki, jaki lubią najbardziej polecam dania z kurek, albo pieczarek, broń boże jakieś buraki zapiekane czy inne wymyślne cuda, bo to typowe wegańskie wynalazki. Odpowiedz Link Zgłoś
lady-z-gaga mam pomysł 29.07.15, 15:00 barszczyk czerwony i paszteciki - z francuskiego, albo kruchego ciasta, w środku farsz kurkowy albo pieczarkowy goście docenią, że się dla nich postarałaś i że nie jest zbyt nowocześnie danie znajome, swojskie i powszechnie lubiane Odpowiedz Link Zgłoś
alexa0000 Re: mam pomysł 29.07.15, 15:24 Albo kulebiak do tego barszczu,z ruskim nadzieniem z masa karmelizowanej cebuli i sos kurkowy.albo pierogi z kurkami,paszteciki tez gites.Mniam. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford Re: mam pomysł 29.07.15, 15:35 Mmmm, niezłe. sama uwielbiam barszcz Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: mam pomysł 29.07.15, 15:50 farsz lepiej wigilijny kapusta z grzybami, jak goście konserwatywni Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 13:49 W takiej sytuacji pomyslalabym o bajernych przystawkach z sezonowymi warzywami czy grzybami (kurki!!), np: Pomidory faszerowane kurkami Tarte tatin z buraczkami - nie wiem, czy zjedza? Grzanki z figami i roslinnym twarozkiem - tylko tutaj wzielabym zwykly twarozek Focaccia z kurkami BTW - jak dla mnie to te przystawki sa o wiele bardziej wykwintne niz schabowy z kapucha, ale co ja tam moge wiedziec ) > Niezrozumiała jest ta niechęć do wegetarian lub jaroszy (jak ja) - tu: na forum > . Nie przejmuj sie tym kompletnie, niektorym nie dogodzisz. Moze sa tacy agresywni od miesa i nalezy im wspolczuc? ;P Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 14:54 Moze to temat na nowy watek, ale czy naprawde wszyscy maja w otoczeniu samych zakutych konserwatywnych starcow, ktorych nalezy traktowac z protekcjonalnoscia nalezna uposledzonemu przedszkolakowi? to nie pierwszy taki watek, gdzie mnie to uderza. Oslawione "starsze osoby", ktore nie zezra nic procz rosolu i kapusty, uciekaja na widok komputera i kojarza wylacznie nazwy sprzed 40 lat. Rozumiem, ze takie istnieja, ale osobiscie znam takie 2, ktorych "problemem" zreszta nie jest wiek tylko zatrwazajace IQ. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:27 Bo właśnie takie osoby są problemem i dlatego powstają o nich wątki. O normalnych krewnych i znajomych się wątków nie zakłada Odpowiedz Link Zgłoś
fragile_f Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 16:35 Moja mama ma 63 lata a indyjski daal albo paneer tikka masala rąbie aż wióry lecą Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 17:40 A po co takie uogólnienie? Moja mama komputerem posługuje się nieźle (uczyła mnie obsługi pakietó biurowych ze dwadzieścia lat temu), IQ jej nie brakuje, pomimo wieku jest wciąż aktywna zawodowo. Ale jada tylko te potrawy które zna i lubi, do restauracji nie chodzi w ogóle, nowych smaków nie ma potrzeby poznawać. Tak ma i już. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 30.07.15, 13:37 Naprawdę uważasz, ze goście, którzy gości traktują żurkiem i pieczystym, sami stronią od wszystkiego czego nie gotowały ich babcie i prababcie zjedzą carpaccio? Podejrzewam, ze lasagne będzie dla nich zbyt egzotyczna. Pomyśl o czymś bliższym polskiej kuchni. Może kurki w śmietanie zapiekane w chlebkach? (teraz akurat sezon). Kulebiaki z barszczykiem też dobry pomysł. A z wołowiny niech chłopak zrobi tatara, podejrzewam, że surowe mięso w tej wersji dla gości będzie bardziej do przełknięcia. Zamiast deski serów zrób jakieś tradycyjne sałatki, może wędliny, kup dobry smalec (albo sama zrób wegański), ogórki kiszone, chrupiący chleb. W ten sposób będzie mięso (a jednocześnie sama nie będziesz musiała go przyrządzać, chłopak zrobi tatara), a na ciepło coś tradycyjnego (polskiego, bo mam wrażenie, że Twoim gościom obce smaki - nawet lasagne- są tak obce, że nawet nie mają ochoty ich próbować Odpowiedz Link Zgłoś
wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:07 Ilu znacie mięsozercow? Ja zadnego. I nie znam nikogo, kto by znal kogos zywiacego sie wylacznie produktami odzwierzecymi. Problem z tylka, niektorzy idioci na samo haslo wege dostają spazmów. Odpowiedz Link Zgłoś
black-cat Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 30.07.15, 16:15 Ja znam Mój teść. Mięso musi być do każdego posiłku posiłku. Warzyw nie jada, no przepraszam, tylko ziemniaki. Jest suchy jak wiór i całkiem zdrowy. Jak patrzę na niego i obserwuję czym się odżywia to myślę, że jest żywym przykładem na to, że nadmiar mięsa nie szkodzi tak bardzo jak o tym piszą. Odpowiedz Link Zgłoś
martialis Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 15:41 Moim zdaniem powinnaś się skupić na tej części swojej wypowiedzi: mary_crawford napisała: ... Nie ukrywam, że zależy mi, aby goście dobrze się czuli... Odpowiedz Link Zgłoś
sid_15 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 18:18 Ja tylko chciałam napisać, po zerknięciu jak się rozwinął wątek, że jem mięso i nie przeszkadzałoby mi ani trochę, gdyby wegetarianie zaserwowali mi dania bezmięsne. Nie czułabym też potrzeby, żeby w odwecie podać im schabowego. Poza tym nie rozumiem robienia ze starszego pokolenia (acz ciągle nie wiem, czy starsze to 50+, czy 80+) betonu, który nie uzna za obiad nic niezbliżonego do kotleta z mizerią i ziemniakami. Odpowiedz Link Zgłoś
madzioreck Większość tego wątku 29.07.15, 23:31 Większość tego wątku to dowód na totalny brak myślenia, a co gorsza, jakiejkolwiek empatii. Pomyślcie, baby. Jeśli ktoś nie je zwierząt, nie akceptuje ich zabijania, to jak można oczekiwać od niego podawania, przyrządzania mięsa?! I jak można w zamian, z czystej złośliwości, karać go podawaniem mu w odwecie potraw wyłącznie mięsnych? Jak można twierdzić, że przygotowanie potraw bezmięsnych przez mięsożercę to to samo, co przygotowanie mięsnych przez wegetarianina? Odpowiedz Link Zgłoś
ashraf Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 29.07.15, 23:47 Jestem w szoku, jeśli ktoś tu jest "konserwatywny", a raczej zacofany, to chyba emamy, bo nie znam w realnym życiu nikogo, również w wieku 60+, kto nie jadałby dań bezmięsnych i poczuł się obrażony podaniem jarskiego posiłku przez wegetarianina. Aż przykro czytać, że pokolenie naszych rodziców, dziadków uważa się za takie tępe głowy, co to tylko schabowy i kaczka, bo wszystko inne w zęby gryzie i obraza majestatu. Czy na pewno mówimy o starszych ludziach, czy niektórzy cofnęli się do "Chłopów"??? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 30.07.15, 09:43 Tu nie chodzi o to, że ktoś strzeli focha i odejdzie od stołu. Wiem, że jeśli strzelę jakiś eksperyment to go nie zjedzą. Może dla ciebie to jest nic, gdy goście wychodzą od ciebie głodni, mi jest przykro. Po to zapraszam NA OBIAD, by ten obiad zjedli. Dlatego przy starszym, konserwatywnym pokoleniu wolę podać tego oklepanego schabowego z bigosem niż eksperymentować z lasagne i potem niezjedzoną wyrzucać do kosza. Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_lin Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 30.07.15, 09:47 Następna co nie czyta. Autorka wątku już zapraszała te osoby i zna ich gust. Właśnie konserwatywny. Niektórzy tak mają, niezależnie od wieku. Znam też kilka osób w wieku 30-40 lat dla których oliwki są fuj, szpinak fe, a najsmaczniejsze są pieczone udka z kurczaka i pizza z szynką. Odpowiedz Link Zgłoś
abgredacja BezmiesNE 30.07.15, 11:05 NIE MA CO SIE MZIENIAC NA POKAZ ALBO NIE JESZ MIESA ALBO JESZ I KARMISZ NIMI LUDZI GO VEGAN! Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 30.07.15, 15:03 Jestem mięsożerna i wegetariańskie przyjęcie w wegetariański domu w ogóle by mnie nie zaskoczyło ani nie zniesmaczyło. Po pierwsze jest to okazja, żeby spróbować czegoś ciekawego, czego nie jada się na co dzień. Po drugie zakładam, że jak się kogoś zaprasza na obiad, to szykuje się coś, co umie się robić wybornie, jakąś specjalność zakładu. Chyba mało prawdopodobne żeby wegetarianin był królem mięs Odpowiedz Link Zgłoś
mary_crawford FINAŁ złośliwość? wegetarianin przyjmuje gości. 31.07.15, 11:40 Odbyło się. Poszło gładko. Dziękuję za pomysł barszczu plus paszteciki. Niektórzy powiedzą, że poszłam na łatwiznę bo zrobiłam z gotowego ciasta francuskiego. Najważniejsze, że gościom ewidentnie smakowało. Po barszczu podałam sery, carpaccio i sałatkę, bagietki i wino - też trochę popróbowali. Beza wyszła bajecznie A odnośnie toczącej się jeszcze dyskusji: nigdy nie mówię że jestem wegetarianką bo jem ryby a ryby to mięso. Użyłam tej nazwy w tytule bo dla istoty problemu z wątku nie ma znaczenia, czy jem ryby, czy nie bo i tak ryby odpadały na ten konkretny posiłek. Ja mam z rybami taki problem, że ryby i owoce morza mnie "nie ruszają" moralnie. Owszem, na poziomie racjonalnym wiem, że jest to również zwierzę, które cierpi. Ale nie mam dla ryb empatii - mam nadzieję, że kiedyś we mnie zakiełkuje. Obecnie nie zjem świni, krowy, drobiu bo to dla mnie tak samo apetyczne, jak zjedzenie kota lub psa. Ale do ryb nie mam takiego serca, żałuję. Dużo większy problem moralny mam z jajkami i mlekiem bo ich produkcja wiąże się z ogromnym cierpieniem zwierząt. Ale tutaj też - nie jestem gotowa na ten krok. MC Odpowiedz Link Zgłoś
jatojagodnik Re: FINAŁ złośliwość? wegetarianin przyjmuje gośc 31.07.15, 11:45 o, to ja jestem na identycznym poziomie empatii Nie jem niczego co ma nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
jatojagodnik Re: FINAŁ złośliwość? wegetarianin przyjmuje gośc 31.07.15, 11:45 I gratuluję udanego przyjęcia Odpowiedz Link Zgłoś