Dodaj do ulubionych

A propos obiadów:)

12.08.15, 20:35
W wątku obok pojawiły się pomysły na obiad dla niespodziewanych gości:
-sałatka śledziowa
-omlety
-tosty
-sałatka gyros
-naleśniki
Naprawdę jecie na obiad sałatki, albo w/w dania?
Rozumiem, że może tak być gdy rodzina żywi się poza domem, czyli rodzice w pracy, dzieci w placówkach, ale w innej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • czarna_kita Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:40
      Nic z tych rzeczy nie robię na obiad. Nawet popularne naleśniki traktujemy jako przekąskę Np na podwieczorek.
    • katriel Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:44
      Sałatki nie. Omlet czy naleśniki bywają, stanowią wtedy pół obiadu: po gęstej, pożywnej zupie, jako coś pośredniego między drugim daniem a deserem.
      • aankaa Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:56
        (naleśniki stanowią) pół obiadu: po gęstej, pożywnej zupie

        że zapytam: jak zupa może być pożywna ?
        zagęszczony wywar z kości/warzyw - to ma być danie obiadowe ?
        no, chyba, że rodzina na ostrej diecie i kilkaset kalorii ma im wystarczyć na cały dzień...
        • anorektycznazdzira Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 00:47
          Nie u każdego zupa jest zaprawionym mąką wywarem. U mnie to krojone warzywa i mięso ugotowane w większej nieco ilości wody. Skład i wartości odżywcze- jak porcja warzyw i mięsa gotowanych na parze plus szklanka wody. Po czymś takim naleśniki to dobry deser dopłeniający Ci kalorie.
        • franczii Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:31
          Zupa z kaszami, soczewica lub innymi straczkami nie jest pozywna?
        • oqoq74 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:55
          Nie każdy pod pojęciem pożywnej zupy rozumie wywar z kości i warzyw.
          Zupa może być na mięsie i z warzywami, może być na bazie różnych strączkowych, które zawierają w sobie białko i są świetnym zamiennikiem mięsa. Taka zupa może spokojnie wystarczyć za danie obiadowe.
    • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:45
      Naleśniki jak najbardziej - ale w życiu nie zrobiłam naleśników na słodko, są nadziewane warzywami/serem/mięsem.

      To tak jakby spytać czy tortilla z kurczakiem może być obiadem. A niby czemu nie?

      Omlety rzadko, ale też nie widzę wielkich przeciwwskazań: to przecież samo białko. Omlet z tuńczykiem plus jakaś sałatka czy inne brokuły jak najbardziej nadają się na obiad dla kogoś, kto nie pracuje fizycznie/nie jest sportowcem z zapotrzebowaniem na węglowodany.

      Od latam jem z ograniczeniem węgli (zdecydowanie wolę mięso/rybę zagryźć sałatą niż ryżem).
    • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:47
      Jadamy. Co nie znaczy, że codziennie. Co jest nie tak np w naleśnikach z fetą i szpinakiem?
      • baltycki Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:20
        Feta i szpinak smile
        • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:38
          a jak mam czas to gęsty sos pomidorowy do tegosmile
    • anika772 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:48
      Właśnie dziś zjadłam sałatkę- mix sałat, pomidor, papryka, ogórek, pokrojony zgrilowany filet, vinegret, i dwa razowe tosty. I brzoskwinia, plus szklanka kwasu chlebowego. Co jest nie tak z tym obiadem w upalny dzień ?(bo zimą nie tknęłabym niczego surowego i zimnego), masz przecież białko, węglowodany i warzywa.
      Co do reszty- śledzie- fuj, w każdej postaci, sam omlet, sam tost, suche naleśniki- odpadają. Nie wiem co to jest sałatka gyros.
      • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:56
        Zdarza mi się jeść naleśniki na obiad w piątek. Jestem tak zmęczona po ciężkim tygodniu pracy, że nie mam siły na gotowanie. Ale nie jemy naleśników w każdy piątek. Sałatkę to mogę zjeść latem na obiad. Czemu nie.
    • fomica Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 20:58
      Takie coś moge zjeść na szybko gdy jestem sama z dzieckiem i nie chce mi się pitrasić. I zwykle wtedy, czyli w tygodniu, żywię sie czyms bardzo prostym, ale raczej głównie warzywami. W towarzystwie, nawet męża, nie mówiąc o osobach poza domownikami, lubię gdy obiad jest bardziej pożywny i bardziej "uroczysty", z mięsem, surówką. A już gościowi bardzo głupio byłoby mi zaproponować na obiad tosta albo sałatke owocową. Dlatego nie lubię nieoczekiwanych gości.
    • oqoq74 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:03
      To zdaje się były pomysły na szybki obiad.
      I z tego co pamiętam były śledzie w śmietanie - to jest danie regionalne i u nas je się z gotowanymi ziemniakami. Czasem robię.
      Omlet może być z warzywami, szpinakiem z szynką, serem.
      Tostów nie robię - czasem kanapki na ciepło na kolacje
      Robię często kurczaka w przyprawach a'la gyros do tego tortilla plus różne warzywa, każdy nakłada sobie co chce.
      Naleśniki na obiad raczej nie, prędzej na śniadanie. Ale takie z warzywami, z mięsem, czasem się zdarzy.
      • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:19
        I z tego co pamiętam były śledzie w śmietanie - to jest danie regionalne i u nas je się z gotowanymi ziemniakami.

        Uwielbiam.
    • lauren6 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:04
      Tak!!!

      Jak zbyt leniwa jestem to zamiast robić sałatkę kupuję gotową. Jest dietetyczny obiad dla mnie. Dzieć je w przedszkolu, mąż w pracy.

      Naleśniki z serem, dżemem, wkładem mięsnym lub warzywnym to dla nas normalne danie. Jajko sadzone z ziemniakami i kefirem również. Tosty to raczej przekąska, omlet jeśli już to jadamy na śniadanie.

      Obiad to dla mnie niekoniecznie kawał mięcha, koniecznie gorącego, bo jakże to tak przeżyć dzień bez gorącego posiłku. W ten sposób mogę przyjmować ciocię na imieninach. Sama z przyjemnością jem lżejsze rzeczy i nie mam problemu z tym, że głównym moim posiłkiem są warzywa z grilla czy sałatka.
    • nenia1 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:08
      Mnie dziwi, że ktoś się dziwi smile
      Przecież naleśniki to ciasto, które można wypełnić dowolnymi dodatkami - może być szynka i oliwki, albo feta, szpinak, orzechy przekładane szynką parmeńską, mogą być grzyby leśne albo pieczarki z żółtym serem, może być kurczak z ananasem, można na ostro, na słono, na pikantnie do tego jakiś sos czosnkowo jogurtowy, albo ziołowy. Podobnie omlet - z szynką, ze szparagami i beszamelem, z boczkiem i papryką, do tego cebula i pomidorki koktajlowe, albo kozi ser ze świeżym rozmarynem - proste, szybkie, smaczne dania.
      Podobnie sałatki - zrobisz z tuńczykiem, albo jajami na twardo, do tego karczochy, pomidory. oliwki różnego rodzaju, zielony ogórek, papryka, kukurydza, ser żółty, zielona sałata, dobry ocet balsamiczny i masz obiad jak tralala.
      • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:13
        Ok, ja sama też często jem lekkie obiady, ale Wasze dzieci, nastolatki też jedzą na obiad sałatki? I nie, nie pytam o dziś, kiedy jest 35 stopni, tylko ogólnie.
        • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:18
          Jadająsmile
          • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:21
            Ty masz córkę, nie liczysz sięsmile
            • nenia1 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:26
              Ja też mam córkę, figurę ma po mnie, w liceum na mnie wołali sznurówka smile Obie jesteśmy drobne i obie jemy w podobny sposób - raczej mniej a częściej. Zresztą córa zarabiała na waciki w naleśnikarni przez dwa miesiące - ona to dopiero teraz super naleśniki robi. Choć ja specjalnie za naleśnikami nie przepadam, nie lubię potraw mącznych, ale jej naleśniki zjem, są bardzo dobre - samo ciasto już tak fajnie robi, że dodaje dużo jajek do tego wodę mineralną i to fajnie spulchnia, takie puszyste wychodzą.
              • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:34
                też tak robię naleśnikismile
                • nenia1 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:41
                  Ja sama osobiście rzadko naleśniki robię - ale kiedyś pracowałam nad restauracją włoską i często schodziliśmy ekipą na naleśniki właśnie - przyzwyczaiłam się wtedy do innych smaków niż słodkie, bo wcześniej znałam tylko dżem, owoce albo ser.
                  • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:46
                    wytrawne, z mąki żytniej, orkiszowej, rewelacja..
                    ale u mnie by to nie przeszło
                    • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 09:41
                      Mi uwielbiają naleśniki. Jak mają iść coś zjeść na mieście, to idą do naleśnikarni smile
              • raczek47 Nenia... 13.08.15, 07:45
                Nenia, ile to jest dużo jajek w stosunku do ilości mąki?
                Woda gazowana czy niegazowana?
                Bo moje nie są tak idealne, jak bym chciała.
                • pade Re: Nenia... 13.08.15, 09:56
                  Ja Ci nie podpowiem bo robię "na oko".
                  Woda musi być gazowana, albo można mleko zastąpić zsiadłym mlekiem. Czasem daję o jedno białko więcej niż jest żółtek. Dodatkowo odstawiam ciasto na godzinę, żeby sobie postało.
                  Nalesniki wychodzą mi grube, ale lekkie i puszyste.
                • nenia1 Re: Nenia... 13.08.15, 17:34
                  Proporcje takie:
                  4 jajka
                  2 szklanki mąki
                  1 szklanka mleka
                  1 szklanka wody mineralnej gazowanej

                  Ja czasem zamiast mleka dają jogurt.
            • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:27
              syna mam!
              • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:33
                o jesu, sorrysmile
                no to Ci zazdroszczęsmile
                Mój mąż i syn nie traktują dań, które wyżej wymieniłam jako obiad. Tzn. mogłabym podać, ale za godzinę musiałabym robić kolejny posiłek.
                • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:37
                  W sumie to zależy od tego co było na śniadanie i będzie n kolację. Przecież nikt chyba nie jest takich obiadow 7 razy w tygodniu. Mój spokojnie i z przyjemnoscią w poniedziałek zje ogórka z wodą i zagryzie melonem, a we wtorek kotleta z pieczonymi ziemniakami.

                  Poza tym, przyznam się, 2-3 daniowe obiady robię kilka-kilkanascie razy w roku.
                • kai_30 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:41
                  Moi dwaj nastoletni jedzą wszystko, co wymieniłaś. No, może jednak tosty niekoniecznie na obiad (żeby były obiadem, musiałaby ich być cała góra), ale sałatkę gyros robię bardzo często! Podobnie jak inne sałatki z dodatkiem jakiejś kaszy - pęczak z drobno pokrojonymi warzywami i jakimś białkiem albo jaglanka. Odkąd jestem na diecie cukrzycowej cała moja biedna uciemiężona rodzina je więcej warzyw, jakoś nie narzekają wink
                  • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:48
                    ale na obiad? śledzia w smietanie też?
                    no dziwię się, bo autentycznie nigdy u nikogo takich obiadów nie widziałam
                    • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:55
                      Dlaczego nie?

                      https://admin.fitandeasy.pl/resources/recipes/5505c9910f76d.jpg
                      • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:59
                        nie, dziękujęsmile
                        • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:03
                          smile

                          Rozumiem, że smak Ci nie opowiada-ok. Ale jeżeli komuś smakuje o dlaczego akurat na obiad tego nie może zjeść? Tzn może, ale dlaczego Ciebie to dziwi?
                          • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:57
                            ale mowa była o samej sałatce, bez ziemniaków
                        • aneta-skarpeta Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:05

                    • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:19
                      Bo śledź w śmietanie to nie danie na obiad dla gości od święta. U mnie w domu to danie postne - podawało się z dodatkiem ziemniaków w mundurkach z okazji środy popielcowej czy w wielki piątek. Mój ojciec musi (bo się udusi) mieć odrobinę również w wigilię. Jak się nadarzył gość, to dostał, ale nie była to potrawa na proszony obiad.
                      • joa66 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:24
                        ale chyba nie mówimy tu o proszonych obiadach?smile Tylko o tym co sami jemy i ewentualnie oferujemy niezapowiedzianym gosciom? (ja akurat takim gosciom nie daję, bo ich nie miewam)
                        • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:42
                          Ale pade się dziwi bo nigdzie w gościach nie jadła - istnieje prozaiczny powód, to nie jest danie na proszony obiad. Ba, zwyczajowo (u mnie w rodzinie) to bardzo rzadki obiad, bo jadało się (rodzice nadal jedzą) tylko przy okazji postów ścisłych.
                          • mid.week Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:52
                            istnieje prozaiczny powód,
                            > to nie jest danie na proszony obiad


                            a to pewnie jest z kolei prozaicznym powodem tej niechęci do niezapowiedzianych gości w porze obiadowej. Bo jak to podac omleta albo śledzia z ziemniakiem....? gościom...? A w życiu!
                            Ja bym podała i nie wydziwiała a kto inny nawet by o tym nie pomyślał. Być może dlatego dyskusja o obiadach toczy się już dłużej niż ulepienie pierogów dla wojska wink
                            • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:02
                              Mid.week, wszystko zależy od sytuacji zdrowotnej, gustu smakowego, tradycji, wielkości i struktury rodziny. Gdybym była sama, jadłabym tak jak Tysmile
                              Mając dwoje nastolatków na stanie i męża, który lubi tradycyjną kuchnię, gotuję pod ich gusta i potrzeby.
                              • mid.week Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:06
                                Jasne, że tak. Chodzi mi o to, że różnica w rozumieniu "obiad" mogła spowodować że od 2 dni e-mama zmieniła się w e-kucharka a wątki spożywcze zdominowały inne wink
                                • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:08
                                  to faktsmile
                              • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:17
                                Ale śledź w śmietanie i ziemniaki to bardzo tradycyjne danie (niezależne od wielkości i struktury rodziny). I jest zgodne z zasadami (białko + węglowodany) o ile dodasz do niego odpowiednie warzywo.

                                To, że nie jest w waszym guście/smaku, nie oznacza, że nie nadaje się na obiad jak sugerowałaś w poście startowym smile.
                                • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:19
                                  w poście startowym pisałam o samej sałatce śledziowej, bez ziemniaków
                                  może to jest tradycyjne danie, ale nie tu gdzie mieszkamsmile
                                  pierwszy raz dzisiaj o tym przeczytałam
                                  • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:26
                                    A śledź w śmietanie zagryziony razowym chlebkiem przestaje być obiadem, nawet jeśli wystarczy zjadającemu?

                                    O to tu chodzi - o to co komu wystarcza i pasuje, a nie co komu innemu nie mieści się w głowie.
                                    • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:26
                                      Ps. Wychodzi na to, że dla ciebie obiad bez ziemniaków to nie obiad wink.
                                      • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:37
                                        przecież nie ja wymyśliłam to połączenie!
                                        czepiacie siętongue_out
                                        • klamkas Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 00:04
                                          To raczej ty się czepiasz. Jak komuś pasuje jajecznica ze szczypiorkiem na obiad, to tylko jego sprawa. Jak mu pasuje śledź (bez ziemniaka i chleba) to też jego sprawa. Nie tobie oceniać, czy coś jest obiadem bo ma ziemniaka, albo nie jest, bo ziemniaka brak. Chwytanie się ziemniaka to czepianie się wink.
                                          • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 09:58
                                            A pewnie, że jego sprawa, na obiad można też zjeść kanapki.
                                            Tylko wtedy to nie jest obiad. Nie ta nazwa, rozumiesz?
                                            • mid.week Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:22
                                              No właśnie nie tak. Duży posiłek w drugiej części dnia jest obiadem niezależnie od tego czy zawiera ziemniaka czy nie, czy jest ciepły czy zimny. Może to nie być obiad jaki lubisz, do jakiego jestes przyzwyczajon ale nie wymagaj abym zmieniała nazwę posiłku tylko dlatego, że jem inaczej wink
                                              • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:25
                                                SJP i PWN mówi tak: najobfitszy, gorący posiłek spożywany najczęściej w środku dnia. I ja jestem z tej opcji, która taki posiłek uważa za obiad. Dlatego sałatka czy kanapki nie są dla mnie obiadem.
                                                Dla Ciebie mogą, nie ma problemusmile
                                                • joa66 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:27
                                                  a tosty na ciepło?wink
                                                  • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:30
                                                    I to ja się czepiam?wink
                                                • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:29
                                                  Która godzina to jest w środku dnia ? wink
                                                  Bo często ludzie pracujący w Polsce jedzą ciepły posiłek po pracy około 17.00 a nawet później. Nadal nazywając to obiadem. smile
                                                  • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:30
                                                    a nie wiem, trzeba słownika zapytaćsmile
                                                  • joa66 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:34
                                                    big_grin

                                                    Wystarczy uznac, że kazdy je obiady (śniadania, kolacje, itd) wg własnego uznania. I nie ma wersji lepszych czy gorszych ( pomijając oczywicie menu ekstermalne typy codziennie golonka) , mniej lub bardziej "dziwnych".
                                                  • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:52
                                                    Dokładnie smile
                                                    Niech każdy je to co lubi i o której godzinie ma ochotę smile
                                  • mid.week Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:33
                                    pade napisała:

                                    > w poście startowym pisałam o samej sałatce śledziowej, bez ziemniaków

                                    bez ziemniaków leżących na talerzu obok...? Bo wiesz, są przepisy na sałaki śledziowe z ziemniakami w środku wink
                              • zuzi.1 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:31
                                Nalesniki jemy jako drugie danie z raz na 2 tyg, do tego jakas zupa. Omlety, pankejki itp. na kolacje zazwyczaj.Gdy mam niespodziewanych gosci w porze obiadowej w postaci kolegow dzieci, to robie im pankejki na cala patelnie. Do tego dobieraja sobie np. nutelle, cukier puder czy syrop klonowy na wierzch i sa b. zadowolone. Jest to b. sycace danie i smaczne, dzieci je lubia. Robie ze strony moje wypieki. Ostatnio mam faze na danie jednogarnkowe, piers z kurczakapodsmazona na patelni z greckimi przyprawami, do tego pocieta na kawalki fasolka szparagowa, kilka marchewek pokrojonych na talarki, cebula, papryka pokrojona na kawalki, wszystko podlane woda. Na koniec dorzucam do tego peczek natki pietruszki, dolewam pol puszki mleczka kokosowego, troche pieprzu i wszystko podaje z kasza jeczmienna. Jak mam brokula w lodowce, to na koniec do miesa dorzucam jeszcze czastki brokula. Mniam, moge takie jedzenie jesc codziennie.Reszta familii tez lubi.
                                • mid.week Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:36
                                  zuzi - super przepis! Nie dość, że brzmi pysznie i łatwo to w 100% wszystko mogę zjeść.
                                  • zuzi.1 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 08:31
                                    Polecam, bo jest banalne do zrobienia i b. smaczne. Mleczko kokosowe, natka pietruszki i kasza jeczmienna dopelniaja calosci smile
                              • agni71 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 17:57
                                >Mając dwoje nastolatków na stanie i męża, który lubi tradycyjną kuchnię, gotuję pod ich gusta i potrzeby.

                                a co jest nie tak ze śledziami w śmietanie podanych z ziemniakami dla mężczyzn w rodzinie? Chyba tylko to, że nie każdy po prostu lubi sledzie, czy ryby w ogóle. To jest jak najbardziej pozywne danie i spokojnie nastolatek się nim naje, pod warunkiem, że lubi. U mnie w domu to mąz najbardziej lubi i prosi, żeby taki obiad przygotowac od czasu do czasu.
                                Na koniec - jesli sledź w śmietanie z ziemniakami nie jest tradycyjny, to co jest? Gyros?
                                • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 18:02
                                  O co Ci chodzi??
                                  Nie, tu gdzie mieszkam nie jest tradycyjny ani gyros ani śledź z ziemniakami. Ja o tym ostatnim połączeniu dowiedziałam się wczoraj z ematki. Ale rozumiem, że różne rejony Polski mają różne tradycyjne dania. U mnie w menu takiego nie ma (i nie będzie).
                            • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:13
                              Ja pewnie też bym podała (gdybym robiła, a nie robię, bo śledź w śmietanie to domena mojego taty wink). Ale ogólnie nie mam problemu ani z proszonymi ani z nieproszonymi gośćmi. Zdarza mi się robić imprezy pod tytułem placki ziemniaczane z różnymi sosami, albo tortille z czym kto chce i wszyscy są zadowoleni. Nie podchodzę do tego restrykcyjnie, ale rozumiem, że inni mogą, albo na brak dyscypliny imprezowej (zaproszeniowej, nawet przypadkiem) się nie natknęli.
                    • kai_30 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:28
                      No pewnie, że śledź w śmietanie na obiad, z ziemniakami smile Jak jeszcze mieszkałam w Poznaniu, to "podłapałam" też pyry z gzikiem - przy nich śledź to wersja na bogato wink
                      • mia_siochi Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 19:02
                        Ematka mi apetytu narobiła i dziś był śledź na obiad big_grin
                        Jutro bedą pyry z gzikiem i zupa kalafiorowa wink
                • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 09:47
                  Dlaczego musiałabyś podać kolejny posiłek? Przecież tych naleśników można zrobić więcej. Ja nie mówię że my jemy naleśniki codziennie wink ale jest to właśnie taki obiad, który dzieci robią same gdy my z mężem jesteśmy zmęczeni albo wracamy z pracy bardzo późno. Właściwie to naleśniki robi najczęściej syn.
                  • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:00
                    Bo moje dzieciaki jedzą jednego, góra dwa. Nie przepadają po prostu, mąż też nie. Jakiś czas temu mieli fazę na racuchy, syn robił co tydzień. Przejadło im się i nie chcą już.
                    • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:15
                      Rozumiem. Skoro średnio lubią i jedzą 1-2 to dla mnie sprawa jest oczywista. Taką ilością nikt się nie naje. My robimy naleśniki bo lubimy.
                      Sałatki śledziowej nikt by nie tknął więc nie robię ani ja ani mąż czy dzieci.
                      Tosty owszem ale na śniadanie.

                      Oczywiście że gotuję to co lubi większość rodziny ale nie zawsze mam czas i siły. Wtedy robią coś szybkiego sami. Naleśniki robimy w maszynie w 3 minuty i to jest po prostu szybki obiad.

                      Moje dzieci wolą czasem te naleśniki niż mięso.
        • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:39
          U nas sałatka na obiad przejdzie latem, ale to ze względu na moją fobię ciepłych posiłków. Mąż i córka by przyjęli i zjedli o każdej porze roku (ale porządną sałatkę, z białkiem i np. grzankami, albo zagryzione podpłymykami).
          • pade Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:49
            latem, zwłaszcza takim jak obecnie to ja rozumiemsmile
            ja ostatnio na obiad jem lodysmile
            • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:24
              No widzisz, a ja lodów w taki upał nie jem wcale. Ewentualnie sorbet, ale lody mi nie wejdą.
        • natalie_rushman Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:23
          Też kiedyś dziwiłam się tutaj różnym "lekkim" zestawom potraw, jedzonym przez rosnące dzieci, typu właśnie omlet plus trochę warzyw za cały obiad albo koktajl owocowy jako cała kolacja. Tak ponoć jest u niektórych nie tylko w lecie wink.
          Cóż, ja jestem zmuszona wydawać na jedzenie niemało kasy, dla córki musi być posiłek z mięsem, rybą, dobra wędlina, ser kozi itp. Plus wszystkie te warzywa i owoce. Niezależnie od pory roku. tyle, że w lecie chętniej zje rybę plus warzywa czy makaron z grilowanym kurczakiem plus sałatki, a w zimie musi być i zupa (na rosole), i "tradycyjne" drugie danie.
          • joa66 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:42
            Lekarze często mówią, że nie powinno się jeśc mięsa częsciej niż 3-4 razy w tygodniu, a wędlin, nawet tych tzw dobrych, najlepiej w ogóle unikac lub bardzo ograniczać smile
            • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 09:55
              U mnie właśnie obiad typu mięso i ziemniaki występuje najrzadziej. Myślę że raz w tygodniu. A samo mięso, nie wiem, nie liczę ale pewnie ze 3 razy w tygodniu. Do tego z raz mięso jako mały dodatek np pokrojona pierś z kurczaka w sosie, jako dodatek raczej. My jemy sporo makaronu czy ryżu. Różnie. Zależy ile mamy czasu na gotowanie. Nie jestem jedyną osobą gotującą w domu.
    • evolene Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:10
      Tak, ja jadam jako głowny posiłek salatki. Co w tym dziwnego?
    • 18lipcowa3 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:23
      jak zrobimy sałatkę, sledziową czy inną gyros
      to jest to jak najbardziej dla mnie i dla męza obiad
      bo robi się wielką michę i się zjada na kolację i obiad np
      Nie ma z tym problemu, bo salatki robimy nie codziennie tylko jak mamy smaka na coś

      dzieci jedzą normalne obiady w tym czasie
    • pajac_ynka Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 21:27
      Tego typu rzeczy robię/jem na śniadania lub kolację. Chyba, że sama jestem w domu a mam np śledzie to mogę zjeść w porze obiadowej z pieczywem.
    • angeika89 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:16
      U mnie czasami na obiad są naleśniki ale wtedy z mięsnym farszem dla męża a dla mnie warzywne...
      Lubimy też sałatki, z kurczakiem , lub innym mięsiwem w upały jemy w porze obiadowej z np grzankami... Ale to nie codziennie. Ogólnie lubimy wszelkiego rodzaju zupy, teraz jest sezon na młode ziemniaki z ogródka to też coś z nich kombinuję... Ostatnio miałam zapiekankę ziemniaczaną smile
      Ale wiadomo że jak jest facet w domu to i musi zjeść treściwie to często są gulasze, steki, schabowe, mielone itd. Staram się wymyślać co dzień to coś innego...
      • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:27
        Mój "facet" jada mniej treściwie od trenującej codziennie nastolatki (prędzej dopomina się o więcej kaszy i warzyw niż mięsa) - ale nie pracuje fizycznie, ćwiczy umiarkowanie, dwa razy w tygodniu i dzień po zawsze ma ochotę na białko.
        • angeika89 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:34
          Mój codziennie biega, pracuje dość intensywnie i ćwiczy co jakiś czas na siłowni, więc zapotrzebowanie na białko, kalorie itd ma spore... Lubi zjeść mięsa, bo wtedy czuje się najedzony i jak to mówi- "że ma siłę" smile
          • klamkas Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:43
            No więc to nie kwestia "faceta w domu", tylko trybu życia.
            • angeika89 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:46
              Tak mi się powiedziała/napisało, gdyż wszyscy mężczyźni jakich znam są mięsożerni wink
    • mid.week Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:29
      Córka w roku szkolnym stołuje się w szkole, meża mam tylko w postaci ex (z resztą on sobie umie sam gotować) i mam wywalone na kuchnię.
      Rano jem płatki lub kasze jaglaną, do pracy zabieram na okolice 14:00 sałatę+pomidor+papryka+(...)+ np. ugrillowany kurak. Pomiędzy zjadam warzywa/owoce albo i ciacho, a co! Wracam ok 17 i moje obiadowe menu to:
      - ryba (dorsz, łosoś ) np z sosem z jogurtu i ziół + ugotowane warzywa
      - cyc kurczaka z patelni grillowej z warzywami jakie znajdę w lodówce
      - stek na szybko ale nie krwisto z podsmażonym jabłkiem i gruszką na masełku i z cynamonem (tak wiem- mieso + owoce = dziwactwo )
      - omlet z suszonymi pomidorami i szynką i czymkolwiek co jest w lodówce i ma witaminy
      - parówki (lubię, a co!) z upieczoną bułką żytnią+ sałata+pomidor - takie coś jakby hot-dog tylko domowy
      - kilogram fasolki szparagowej z ziołami
      - ogromny kalafior lub brokuł albo pół tony szparagów (bosh jak ja kocham szparagi...)
      - albo kapusta biała, taka młoda, z cebulką, jabłkiem, marchewką .... pierdylionem innych rzeczy, pokropiona olejem lnianym... Jestem mega szczęsliwa jak mogę takie coś zjeść.
      - .... itp. itd.

      Opcje z zamrażalnika (robione weekendowo) + świeże dodatki:
      mięso mielone na meksykańsko + sałata z pomarańczą i cebulą (kolejne dziwactwo)
      mięso mielone na włosko z duża ilością warzyw w sosie, jak mi się chce to wstawiam makaron, jak nie to jem bez, w końcu prawo mi nie zabrania...
      kotlety z mielonego pieczone w piekarniku z parmezanem z sałtką - pomidor, sałata, cebulka
      rosół z którego na szybko robię jakaś zupę, najczęściej jarzynową
      Córka wieczorami je to co ja. Żyje, rośnie i twiedzi że jej smakuje.
      Chleb żytni mały wystarcza nam na ponad tydzień, pszenicy nie jem, ziemniaki tylko w wekendy, czasem wcale, makaron gryczany nieczęsto bo mloda nie lubi a dla siebie samej mi się nie chce. Jak mam fanaberię (lub nadmiar mięsa z rosołu i musze coś wykombinować) to robię np nalesniki z mięsem. Co 2 weekend muszę robić pizzę - taki lajf, ale córka wtedy pomaga i sprząta wink
      Być może dla innych to żenada ale mnie to obiady. Nie gotuję nic ponadto, nie potrzebuję innego jedzenia. Nie rzucam się wygłodniała na zapachy z knajp, nie ciągnie mnie ani w kierunku tradycji ani wyszukanych potraw wymagających godzin pichcenia. Chodzę po knajpach, jem rózne rzeczy i nic mi d...y jeszcze nie urwało na tyle, abym chciała na to poświęcić czas, energię i gaz z gazowni. Jedzenie (owszem lubię jak jest smaczne) jest dla mnie przede wszytskim paliwem dla organizmu - nie jest natomiast i nigdy nie będzie czymś co mnie uszczęśliwia samo w sobie.
      • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:00
        Mid. week
        Dobrze cię rozumiem smile
    • nanuk24 Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 22:40
      Ja osobiscie jestem w stanie funkcjonowac na salatkach, owocach czy drobnych przekaskach. Czesto moim obiadem jest salatka z bobu, albo bruklselka czy brokuly pieczone z jajkiem sadzonym. Taki obiad jednak sie nie sprawdza na moim mezu i rosnacych dzieciach.
    • mia_siochi Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:22
      Dla nas to normalny obiad. Poza naleśnikami, bongo za duzomroboty jak dla mnie. Naleśniki chłopaki robią sobie kilka razy w roku jak ja muszę na dłużej wyjechać.
      Natomiast ten wątek uświadomił mi, ze nigdy w naszym domu nie było tradycyjnego obiadu typu mięso+ziemniaki.
      Kilka razy zdarzyło sie coś z drobiu, kilka razy kotlety mielone.
      Nigdy w swoim życiu nie upiekłam/usmażyłam/ugotowałam mięsa. Nawet niewiem jak to zrobić.
      Chłop mój domowy ma swoją popisowa ulubiona zupę z dodatkiem mięsnych klopsow i to kilka razy robił.
    • mary_lu Re: A propos obiadów:) 12.08.15, 23:37
      Bywają takie rzeczy albo w razie braku czasu, albo gdy "porządne" obiady się przejedzą i czasem mamy ochotę na coś zamiast typowych dań.

      A najbardziej mnie śmieszy to, że gdy robię naleśniki czy tosty, to sobie myślę, że cóż, tuczące to jest, ale od jednego razu nic się nie stanie, a chłopy łażą i jęczą, że więcej takich posiłków i masa im spadnie...
    • anorektycznazdzira Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 00:44
      Żadne z wymienionych nie jest dla mnie "obiadem".
      Jest jednak możliwym do przyjęcia zamiennikiem, kiedy goście sa niespodziewani, jeść trzeba, a nic innego nie da się zrobić. Może w tym kontekście się pojawiły. Wobec niezapowiedzianych gości nie czuję się zobowiązana do wystąpienia ze światecznym rosołem a następnie roladkami w sosie borowikowym. Natomiast czymś poczęstowac próbuję, o ile się da to na ciepło lub pół-ciepło, jak tosty choćby.
    • ulla_cebulla Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 02:32
      Wszystkie z wymienionych (oprocz salatki gyros?) moga byc u mnie obiadem. Sledzie bardzo popularne w mojej "wiosce" w kazdej restauracji na 10 sposobow. Nalesniki bardzo lubie, ale niestety mi nie wychodza, podobnie jak sos pomidorowy, nigdy sie nie naucze chociaz bym chciala. Za to zupy zawsze i wszedzie, w zaleznosci od sezonu rozne i 5 x w tygodniu. Czesto jako danie glowne, potem deska serow albo albo jakies przystawki dookola. Nawet w restauracjach ignoruje dania glowne w stylu sztukamies z czyms tam i wole od przystawek przejsc do deserow, bo tak jest ciekawiej.
    • franczii Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:39
      Nalesniki na slono i zapieczone robie na obiad, zreszta gdyby moja rodzina lubila na slodko z twarogiem to tez bym dala. Przeciez nalesnik nadziewany bialym serem , w dodatku suto nadziany jest pozywny, naprawde wy takie przekaski jecie?
      Omlet Jak najbardziej robie cesto na drugie jako alternativa do miesa czyli zrodlo bialka Ale ja zawsze mam dwa Dania. Tak samo salatki zwlaszcza rybne, latem jako drugie danie.
    • franczii Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:47
      Po przeczytaniu watku jestem zdziwiona i nie rozumiem czemu sie czepiacie omletow i czemu nie moze omlet z jaj, ktorevsa znakomitym zrodlem bialka, byc daniem obiadowym dla rosnacego dziecka, nawet nastolatka lub chlopa.
      • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:09
        Ja się nie czepiam, tylko dziwię. Dziwić się nie można?wink
        Omlety są u mnie na śniadanie, tosty czy sałatki na kolację. A obiad to zazwyczaj danie z mięsem lub rybą, warzywami, do tego kasze lub ziemniaki, często są makarony z różnymi dodatkami, bardzo rzadko pierogi lub gołąbki (bo pracochłonnesmile) No i często robię zupy. Rosół np. gotuję z całego kurczaka, do tego mnóstwo warzyw, pomidorowa jest bardzo gęsta, do niej ryż lub makaron, w jarzynowej prawie łyżka stoi. Wtedy, kiedy na obiad jest zupa, kolacja jest dużo treściwsza niż zwykle.
        • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:24
          Też gotuję zupy. Ale w ogóle nie robię kolacji. Jeśli zjemy obiad o 16.00-17.00 to nikt nie jest specjalnie głodny o 19.00. To znaczy 18 letni syn jest i zjada sobie kanapki, serek wiejski czy sam robi sałatkę z tego co jest w lodówce. Ja po całym dniu pracy i dojeździe do domu, po wrzuceniu do pralki ubrań, powieszeniu, czasem po zrobieniu zakupów po pracy ledwo mam siły na cokolwiek.
          W ogóle się tak nie przejmuję obiadami czy kolacjami wink
          Mąż i syn są dorośli, córka nastoletnia. Mają zdrowe ręce. Co innego gdy ma się przedszkolaki.
        • mid.week Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:43
          bardzo rzadko pierogi lub gołąbki (bo pracochłonne
          > smile)

          Na pierogi nie ma rady, ale gołąbki zgapiłam z reklamy "bez zawijania". Robię pół na pół z kaszą pęczak (bo ryżu nie mogę) - takie duże pulpety, lekko obsmażam. Na dno gara daje ze 2 liście kapusty, resztę głowki szatkuję i wsypuję pomiędzy mięso. Pomidory + przyprawy i się pyrtoli na gazie. Szybko i smakują dokładnie tak samo jak te które świstak pieczołowicie zawija w listki. Nie robię do tego już nic bo mam wszystko co organizm potrzebuje - białko w mięsie, węgle w kaszy i mizerną bo wygotowaną ale zawsze porcję warzywa w postaci kapusty.
          • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:46
            Fajne, dziękismile
            • chocolate_cake Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 10:54
              To jest pyszne 😋
              Mój mąż czasami robi takie niby gołąbki smile
        • franczii Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 17:13
          No to jasie dziwie zdziwieniutongue_out miesa codziennie nie jem pewnie dlatego sie dziwie, c zego jajkom brakuje, ze sa takie nieobiadowe. Poza tym na czym pomidorowa jest taka gesta? Gestosc nie rowna sie pozywnosci. Jajka chyba bardzi2j pozywne niz nawet najgestsza zupa. Moze to tez kwestia tego, ze u mnie obiad jest z dwoch dan+przystawka z warzyw i kiedy mam omlet lub danie warzywne np. Nadziewane cukinie lub papryki to na pierwsze jest np. risotto a na przystawke warzywa. Jak sie ktos nie naje to zawsze sery moge postawic.
          • pade Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 17:26
            Zupa jest gęsta od warzyw. Nie używam mąki do zabielania zup, śmietanę raz w roku. Jajka też jadamy i warzywa. Np. fasolkę szparagową, kalafior, brokuły, brukselkę, do tego jajko, dla młodego ziemniaki. Ale to latem, kiedy jest gorąco, a w Polsce jest gorąco max 2 miesiące. Kiedy jest chłodniej też mam dwa dania, ba, dwie wersje zupy i często dwie wersje drugiego dania.
            Właściwie to nie wiem o czym my dyskutujemysmile
    • ashraf Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 07:59
      Kluchy rzadko, ale salatki jak najbardziej, jezeli akurat gotujemy w domu. Mam zernego syna i meza, ale staramy sie dbac o zdrowe odzywianie, a dwu- czy trzydaniowe obiady czy mieso codziennie raczej sie do niego nie zaliczaja. A salatka moze byc tresciwa: sery, ryby, owoce morza, grillowane warzywa, straczki, do tego orzechy i ziarna, trudno sie tym nie najesc.
    • maggi9 Re: A propos obiadów:) 13.08.15, 09:27
      Sałatki gyros i omletów nie jadam w ogóle.
      Sałatka śledziowa i tosty - tak, ale nie na obiad tylko na kolację.
      Nalesniki - na obiad owszem ale nie na mleku tylko piwne z wytrawnym nadzieniem. Nie lubię i nie jadam obiadów na słodko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka