Dodaj do ulubionych

Fajny towar sobie macoszki biorą

01.09.15, 18:09
A propos dzisiejszej blokady w Warszawie.
Zajrzałam w linki ojców walczących z rzewnymi wyznaniami, większość deklaruje jakąś nową partnerkę.

A kimże są ojcowie walczący? Voila:
metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/1,141637,18672913,12-gniewnych-ojcow-zablokowalo-warszawe-nam-zabrano-dzieci.html#Prze
Autor imprezy: (...) - Rozumiem pańskie wkurzenie - mówi mi Fabisiak, który prowadzi właśnie dwunastoosobowy marsz ulicą Marszałkowską. I dodaje: Proszę zrozumieć moje. Nie pracuję od 5 lat. Gdybyśmy teraz zablokowali miasto na 5 lat..., to co by się stało? Od 5 lat nie widzę syna, nie pracuję bo walczę o prawa ojca. (...)
Znaczy, gostek nie robi od 5 lat, ergo nie płaci na dziecko.

Fragment historii jednego z panów z tego dzielnytata. (...) A apropos alimentów sędzina dowaliła mi 500 zł.. nie place ich bo wiem ze ona i tak nie da tej kasy dziecku i bardzo mi to boli , wiec kupuje sam co potrzebne synowi.. ale ona dostaje te 500 zł z funduszu... no i wygląda na to ze te alimenty na Kubę idą także na ta dziewczynkę bo ojciec tej dziewczynki nie płaci alimentów i mieszka z nią i z dziećmi... z jakiej racji alimenty na mojego syna maja iśc także na jej drugiego bachora?? 500 zł to nie mała kwota.. a ona potrafi w Połowie miesiąca wyjechać do mnie z tekstem "kup Kubie cos na obiad bo nie mam co dać mu jeść" ..a ja kupię bo to mój syn !... ale przy okazji nawpie*dala sie cala rodzinka za moją kasę " za te mięso które kupiłem synowi ! ona, Kuba, jej drugie dziecko i jej fagas.... boże nie mamy juz na to siły !!! nigdzie nie ma napisane ze alimenty na dziecko maja być tez na utrzymanie fagasa eks zony i jej innych dzieci... to maja być pieniądze na moje dziecko !!!! ale nie sa!!! moje dziecko chodzi ubrane jak dziad !!!! co mam zrobić.... planuje także wspólne dziecko z moja obecną kobietą... ale jak żyć w tej sytuacji bez stresowo, jeśli ja żyje przez ta była kobietę w ciągłym stresie i nerwach bo ona prowokuje mnie do tego... i obraza mnie wiecznie... i ubliża mojej obecnej kobiecie... pomóżcie.... ja chce tylko normalnie żyć ! (...)
Znaczy - też nie płaci.

Inny pan - wyrokowiec. Za niepłacenie alimentów.
Kolejny - czworo dzieci z trzema babami.

Normalnie Ojcowie Roku!

Nie dziwię się, że nowe partnerki takich zaangażowanych ojców strasznie szczypie każde 10 zł, które facet powinien wyłożyć na dziecko.
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:12
      Mój bohater: Od 5 lat nie widzę syna, nie pracuję bo walczę o prawa ojca. (...)
      Facet, jak dla mnie, ma pierwsze miejsce.
      • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:23
        Mnie się podoba ten od cowtorkowych publicznych głodówek.
      • marzeka1 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:39
        Też widzę w tym pierwsze miejsce big_grin Walka o prawa ojca bez płatności i widzenia- cudne, gdyby tylko nie było takie smutne odnośnie tego synka.
        • kawka74 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:05
          Przeczytałam orzeczenie sądu, w którym stwierdzono, że Dzielny Tata dostał kota na tle udowadniania swoich racji i nie potrafi dokonać zdroworozsądkowej oceny sytuacji, a także prawidłowo rozpoznać potrzeb dziecka. Odnoszę wrażenie, że ostatnie, na czym facetowi zależy, to kontakt z synem - na pierwszym miejscu jest postawienie sobie (za życia, oczywiście) pomnika 'Ojciec walczący', a na drugim zrobienie ex na złość.
          Jeśli pozostali są równie normalni, to naprawdę trzeba dzieci trzymać z dala od nich.
          • kawka74 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:06
            A swoją drogą, ten pan też ma nową partnerkę????
          • szanowna_pani Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 09:33
            Kawka74 - gdzie to orzeczenie? Gdzieś na dzielnytata.pl - Proszę podaj namiary, gdzie ono jest, interesuje mnie bardzo ze względów zawodowych.
            • kawka74 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 09:39
              www.fabi.pl/
          • kotradykcja Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 10:07
            Kawka, pan F. ma w dupie ludzi - dzieci, ojców. Pan F. ma na celu promowanie siebie samego i zrobienie z siebie symbolu "ojca walczącego". Nic więcej. I każdy rozsądny człowiek to widzi.
            A rotacja u niego "w grupie" jest ogromna. Miałam kilkoro znajomych, którzy w pewnym momencie dołączyli do Dzielnego Taty. Wszyscy po 3-4 miesiącach zrezygnowali z tego cyrku. I wszyscy mówili to samo - to jest kabotyn, hipokryta i oszust, jemu nie chodzi o dzieci, nawet o własne, a ojcowie to dla niego mięso armatnie.
    • andziulec Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:37
      "Winni są, bo nie idą z nami w marszu. Są nieaktywni. Nam zabrano dzieci, a wy się na to gapicie, jak te lemingi. I za to jesteście winni! " normalnie wstydźcie się warszawiacy big_grin
      • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:55
        Po rozstaniu rodzicow opieka nad dziecmi powinna byc (z zasady tak jak obecnie dzieci z automatu zostja z matkami) naprzemienna. Tyle samo czasu z matka jak i z ojcem. Potrzeby materialne dziecka czyli kasiazki, przybory, ubrania (potrzebne) itp dokladnie na polowe. Jednak nie tak ze jedno wybiera najdrozsze bo go stac, srednia polka i podzial na polowe. Extrasy wg uznania. Zadnych alimentow. Wielu rodzicom zarowno ojcom ale tez matkom by sie to nie spodobalo. 😈
        • kotradykcja Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:58
          najma78 napisała:

          > Po rozstaniu rodzicow opieka nad dziecmi powinna byc (z zasady tak jak obecnie
          > dzieci z automatu zostja z matkami) naprzemienna. Tyle samo czasu z matka jak i
          > z ojcem. Potrzeby materialne dziecka czyli kasiazki, przybory, ubrania (potrze
          > bne) itp dokladnie na polowe. Jednak nie tak ze jedno wybiera najdrozsze bo go
          > stac, srednia polka i podzial na polowe. Extrasy wg uznania. Zadnych alimentow.
          > Wielu rodzicom zarowno ojcom ale tez matkom by sie to nie spodobalo. 😈

          Podpisuję się.
        • kai_30 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:04
          najma78 napisała:

          > Po rozstaniu rodzicow opieka nad dziecmi powinna byc (z zasady tak jak obecnie
          > dzieci z automatu zostja z matkami) naprzemienna. Tyle samo czasu z matka jak i
          > z ojcem.

          Aha. Czyli do końca życia zakaz zmiany miejsca zamieszkania przez rodziców po rozwodzie (bo dziecko musi chodzić do szkoły w jednym miejscu, a nie co tydzień gdzie indziej), zakaz podejmowania pracy "wyjazdowej", bo dziecku potrzebna jest stałość, po dwa komplety podręczników, przyborów szkolnych, ubrań i butów na każdą pogodę (może się przecież zmienić, kiedy dziecko będzie u tego drugiego rodzica, trzeba być przygotowanym) albo ciągłe podróżowanie z wypełnionymi walizkami itd itp. Serio? Uważasz to za dobre rozwiązanie, nadające się do narzucenia odgórnie? Ja nie mówię, że się nie da, bo się często da, ale trzeba dużo dobrej woli z obu stron, odgórnymi nakazami i zakazami się tego osiągnąć nie da.

          • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:09
            Rodzice mają wobec dzieci obowiązki. Ich realizowanie nie może zależeć od dobrej woli i wiele rzeczy jest narzuconych odgórnie. Nie ma żadnego powodu, żeby rozstanie pary zdejmowało z ludzie jakiekolwiek obowiązki rodzicielskie.
          • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:13
            kai_30 napisała:

            > Aha. Czyli do końca życia zakaz zmiany miejsca zamieszkania przez rodziców po r
            > ozwodzie (bo dziecko musi chodzić do szkoły w jednym miejscu, a nie co tydzień
            > gdzie indziej), zakaz podejmowania pracy "wyjazdowej", bo dziecku potrzebna jes
            > t stałość,

            No coz, kiedy sie rozstaje majac dzieci ponosi sie koszty ograniczen. W wielu krajach sady wydaja postanowienia w ktorych zakazuja rodzicowi ktory zjmuje sie nimi na codzien przeprowadzania sie ktore uniemozliwialoby drugiego widywanie dziecka np w kazdy weekend itp. Nie widze w tym nic dziwnego, obije rodzicow maja takie sama obowiazki ale i prawa.


            po dwa komplety podręczników, przyborów szkolnych, ubrań i butów na
            > każdą pogodę (może się przecież zmienić, kiedy dziecko będzie u tego drugiego r
            > odzica, trzeba być przygotowanym) albo ciągłe podróżowanie z wypełnionymi waliz
            > kami itd itp.

            A dlaczego po dwa komplety wszystkiego. Ksiazki i przybory tak samo jak wiekszosc ubran mozna bez problemu przenosic/przewozic.

            Uważasz to za dobre rozwiązanie, nadające się do narzuceni a odgórnie?

            Oczywiscie. Nie chodzi o zakazy ani nakazy a o prawo dziecka do spedzania takiej samej ilosci czasu z kazdym z rodzicow oraz rowne obowiazki dla obojga rodzicow.
          • kropkacom Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:29
            Albo masz dzieci, albo ich nie masz. Niestety. Ograniczenia i tak są. Nie tylko dla rozwodników. Jak się rodzice nie mogą dogadać to nie ma opcji opieki naprzemiennej. To chyba jasne.
            • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:31
              Ale to nie jest powód, żeby w takiej sytuacji zawsze wybierać na głównego opiekuna matkę, bez rozpatrywania konkretnej sytuacji i brania pod uwagę rzeczywistych potrzeb dziecka.
              • morekac Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 23:07
                w takiej sytuacji zawsze wybierać na głównego opiek
                > una matkę,
                • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 20:11
                  Nie twierdzę, że oni się nadają. Ale widywałam już kobiety, którym bym świnki morskiej nie powierzyła, a sąd nie widział problemu, żeby jej powierzyć dzieci.
          • minor.revisions Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:33
            No zasadniczo przed rozwodem rodzice też raczej mieszkają tam, gdzie dzieci, nie rozumiem zdziwienia.
          • bi_scotti Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 00:32
            kai_30 napisała:

            > Czyli do końca życia zakaz zmiany miejsca zamieszkania przez rodziców po r
            > ozwodzie

            Dlaczego "do konca zycia"? W zupelnosci wystarczy do 18 roku zycia dziecka czyli do osiagniecia przez nie pelnoletnosci. Nawet zakladajac, ze rozwod nastepuje dzien po urodzinach tegoz dziecka to jest maximum 18 lat, to naprawde nie jest "cale zycie"! Poza tym to jest raczej oczywiste, ze po rozwodzie ex-malzonkowie, ktorzy sa rodzicami dziecka/dzieci, musza sie komunikowac w kwestii zmian adresow, podejmowania pracy uniemozliwiajacej spotkania etc. etc. etc. Bo naprawde chodzi o dobro dziecka a ono potrzebuje kontaktow (i wspolpracy!) z obojgiem rodzicow. Life.
        • kamunyak Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:15
          > Po rozstaniu rodzicow opieka nad dziecmi powinna byc (z zasady tak jak obecnie
          > dzieci z automatu zostja z matkami) naprzemienna. Tyle samo czasu z matka jak i
          > z ojcem.

          beznadziejny pomysł...jak to sobie wyobrażasz? jeden dzień z matką, jeden z ojcem? w poniedziałek do szkoly w Warszawie, we wtorek w Poznaniu?
          Dziecku potrzebne jest bezpieczeństwo, im mniejsze dziecko tym bardziej, a nie przerzucanie z kąta w kąt, jak worek kartofli. dziecko musi miec swój pokój, kąt, w swoim własnym domu a nie kilka "swoich" mieszkań i kątów. Ma się przenosić co tydzień ciężarówką? żeby zabrać wszystkie swoje rzeczy.

          Potrzeby materialne dziecka czyli kasiazki, przybory, ubrania (potrze
          > bne) itp dokladnie na polowe. Jednak nie tak ze jedno wybiera najdrozsze bo go
          > stac, srednia polka i podzial na polowe.

          logistycznie bardzo trudne do ogarniecia, szczególnie, jak rodzice sobie nieprzychylni.
          Potem dziecku zabraknie np. kapci do szkoły i pretensja, że "nie kupiłeś/kupiłaś!".
          Mają sie rozliczać z każdego zeszytu i gumki do scierania?
          Chyba nie masz podobnych doświadczeń, ani jako dziecko, ani jako rodzic.
          Za to ja jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców. Bylo o tyle prosciej, że ojciec w ogóle nie placił alimentów, funduszu też nie było.
          Jednak na pewno nie chciałabym mieszkac raz u niego, raz u matki.
          • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:23
            Ja znam dzieci, które tak żyją i na nieszczęśliwe nie wyglądają. Absurdem byłaby zmiana co drugi dzień. Dziecko spędza tydzień z mamą tydzień z tatą. Rodzice mieszkają na jednym osiedlu, szkoła też osiedlowa. Że ma dwa swoje pokoje w dwóch domach? Żaden problem, oba są tak samo swoje. Przybory szkolne, ubrania itp. kupowane na zmianę.
            Zresztą nie chodzi o to, że to ma być jedyny wzorzec dla wszystkich. Chodzi o odejście od założenia, że jak rodzice się zostają to dziecko musi zostać z matką, bo to jest "oczywiste i normalne". Nie jest. To tylko jedno z rozwiązań samych w sobie nie lepszych nie gorszych niż inne. Powinno się oceniać w konkretnym przypadku. Bo np. dla Jasia opieka naprzemienne będzie najlepsza, ale już Staś lepiej, żeby został z mamą, bo tata ma pracę wyjazdową, więc z tatą będzie spędzał 3 popołudnia w tygodniu i co drugi weekend np. A za to dla Franka najlepiej byłoby, żeby mieszkał na stałe z mamą, która będzie płaciła alimenty i widywała się z nim. A jak na razie to przy trzecim rozwiązaniu będzie wrzask, że biednej mamie Frania dziecko odebrano i wredny ex chce ją wykończy finansowo.
            • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:25
              w trzecm przypadku mi wycięło środek zdania - widywał się z mamą, która płaci alimenty, a z tatą mieszka. Takie dzieci też są i też mogą być szczęśliwe, tylko trzeba mądrego sędziego.
            • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:31
              dobrochna00 napisał(a):

              Powinno się oceniać w konkretnym przypadku. Bo np. dla Jasia opieka naprzemienne będzie najlepsza, ale już Staś lepiej, żeby został z mamą, bo tata ma pracę wyjazdową, więc z tatą będzie spęd zał 3 popołudnia w tygodniu i co drugi weekend np.

              Ale tylko w uzasadnionych przypadkach a nie na zasadzie ze dziecko zostajw z jednym rodzicem bo drugi rodzic moze bedzie mial prace wyjazdowa. A aliemnty powinny byc proporcjonalne do ilosci spedzanwgo czasu u drugiego rodzica w przypadku jesli w wiekszosci opieke te sprawuje jedno z rodzicow. Alimenty proporcjonalne do wkladu drugiego rodzica czyli wyzsze jesli spedza tylko np dwa dni tyg z drug rodzicem ale zmniejszone gdy z 7 dni spedza u deugiego np 4.
              • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:34
                Jeśli chodzi o alimenty to moim zdaniem powinno być przyjęte założenie, że do wychowania dziecka potrzeba 100 procent opieki i 100 procent nakładów finansowych. Jeśli opieka dzielona jest na pół to żadnych alimentów nie potrzeba. Jeśli rodzic nie utrzymuje żadnych kontaktów z dzieckiem to powinien ponosić pełne koszty utrzymania.
                • kotradykcja Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:38
                  dobrochna00 napisał(a):

                  > Jeśli chodzi o alimenty to moim zdaniem powinno być przyjęte założenie, że do w
                  > ychowania dziecka potrzeba 100 procent opieki i 100 procent nakładów finansowyc
                  > h. Jeśli opieka dzielona jest na pół to żadnych alimentów nie potrzeba. Jeśli r
                  > odzic nie utrzymuje żadnych kontaktów z dzieckiem to powinien ponosić pełne kos
                  > zty utrzymania.

                  Dokładnie tak. Pytanie dlaczego budzi to taki sprzeciw?
                  U nas tak jest i wszyscy są zadowoleni.
                  • araceli Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:12
                    kotradykcja napisał(a):
                    > dobrochna00 napisał(a):
                    > > Jeśli opieka dzielona jest na pół to żadnych alimentów nie potrzeba.

                    > Dokładnie tak. Pytanie dlaczego budzi to taki sprzeciw?

                    A to bardzo proste - teoria sobą a praktyka sobie. Fajnie, że u Was działa - znajoma testowała opiekę naprzemienną przez pół roku i tak się jakoś zawsze składało, że płatność za przedszkole wypadała w 'jej' czasie. Buty córce też musiała kupić ona bo 'on nie będzie dziewczyńskich ciuchów wybierał'... i tak dalej. W końcu się wkurzyła i wystąpiła do sądu o alimenty.

                    Myślisz, że pan co sądzi, że z jego 500zł krwawicy eksia 'fagasa' utrzymuje będzie uczciwie dzielił koszty?
                    • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:14
                      Płatności za przedszkole to się reguluje naprzemiennie, a nie czyj "czas" wypada. Nie kupi córce ubrań? No to będzie miał problem, w co ją ubrać przy wyprawianiu do przedszkola.
                      • araceli Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:34
                        dobrochna00 napisał(a):
                        > Płatności za przedszkole to się reguluje naprzemiennie, a nie czyj "czas" wypada.

                        'Się' reguluje big_grin Samo? No samo nie bardzo, przelew trzeba zrobić, pamiętać. A pan bardzo zapominalski był.

                        > Nie kupi córce ubrań? No to będzie miał problem, w co ją ubrać przy
                        > wyprawianiu do przedszkola.

                        To puści w brudnym albo za małym. No problem.
                        • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:37
                          W brudnym = sztywnym i lepiącym się jak u kloszarda z plamą, która dziecku różnicy nie robi? smile Jak przyprowadzi dziecko ubrane jak kloszard to zapewne wychowawca w przedszkolu zwróci mu uwagę, zapyta, czy opieki społecznej nie potrzeba i pan się wstydu naje.
                          • olinka20 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:48
                            Tjaaaa, prędzej sie panie przedszkolanki nad nim ulitują, jaki biedny, nie radzi sobie, a ta wredna zołza ex zona pozwala, zeby dziecko w takich ciuchach przyszło.
                            Jak nie patrzec to du..pa z tyłu. Zawsze matka bedzie winna...
                            • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 22:28
                              To wyjaśnić paniom, że jest opieka naprzemienna i odpowiadają oboje po połowie, a nie się przejmować, co kto sobie myśli.
                              • iwles Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 23:11

                                > a nie się przejmować, co kto sobie myśli.


                                i dokladnie takie podejście będzie mial tatuś, a nie "wstydu sie naje".
                                • olinka20 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 08:50
                                  A dzieciak dalej bedzie w tygodniu "tatusiowym" mykał w brudnych, za małych łachach...
                              • aneta-skarpeta Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:02
                                "To wyjaśnić paniom, że jest opieka naprzemienna i odpowiadają oboje po połowie, a nie się przejmować, co kto sobie myśli."

                                tylko te urocze zabawy, które proponujesz odbywają się kosztem dziecka

                                ale co kto lubi
                              • 3-mamuska Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 00:58
                                To wyjaśnić paniom, że jest opieka naprzemienna i odpowiadają oboje po połowie, a nie się przejmować, co kto sobie myśli.


                                Pierdolenie o Szopenie , dziecko to jest jest k.u.r.w.a królik doświadczalny i jak tatuś jest nieodpowiedzialny to nie moze na tym cierpieć dziecko!!!!
                                Co za idiotyczne myślenie.
                                • mag1982 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 09:15
                                  Bo paniom piszacym te słowa nie zależy tak naprawdę na dobru dziecka tylko na tym, żeby "ojcu pokazać". Jest to taka sama gra dzieckiem jak utrudnianie kontaktów i to dziecko najbardziej ucierpi jeśli ojciec będzie niechetny takiej formie opieki.
                                  • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 09:32
                                    Najbardziej to chyba zależy nowym partnerkom panów, wydaje im się że zaoszczędzą w ten sposób i przy okazji dokuczą matce dzieci.
                  • triss_merigold6 Przypomnij 01.09.15, 20:35
                    Przypomnij proszę, jaki masz podział opieki nad dzieckiem z jego ojcem? Wszystko jedno, z tym biologicznym czy z tym adopcyjnym, a Twoim byłym mężem i w jakiej wysokości ustalone alimenty?

                    Bo wiesz, podział opieki nad cudzymi dziećmi niespecjalnie powinien Cię interesować.
                    • dobrochna00 Re: Przypomnij 01.09.15, 20:38
                      Przecież to jest dyskusja o systemie, a nie o tym, czy Krycha spod piątki to się dobrze ze Zdzichem opieką podzieliła.
                      • kotradykcja Re: Przypomnij 01.09.15, 20:48
                        Ależ dla Triss to właśnie ta retoryka - jeśli Krycha że Zdzichem coś, to znaczy że wszyscy tak samo wink
                        • dobrochna00 Re: Przypomnij 01.09.15, 20:52
                          Ja tu nowa, nic nie wiem smile
                      • triss_merigold6 Re: Przypomnij 01.09.15, 21:22
                        Ale każdy odnosi się do przykładów znanych osobiście.
                    • kotradykcja Re: Przypomnij 01.09.15, 20:46
                      Triss, nie Tobie oceniać ci mnie powinno interesować. O tym decydują rodzice moich pasierbów i ja. Nie panienka z forum. Ok?
                • fomica Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:38
                  > Jeśli rodzic nie utrzymuje żadnych kontaktów z dzieckiem to powinien ponosić pełne koszty utrzymania.
                  Ale to właśnie o obliczenie tych kosztow sie rozchodzi. I o gwarancje że ani grosz z tej kwoty nie pójdzie na nic innego. Patrz - pan z opowieści, z jego krwawicy 500 zł suka daje jeśc tez drugiemu dziecku. Nawet gdyby mu ustalono alimenty 100 zł, to i tak by cierpiał, że ex kupiła aż dwa lizaki zamiast tylko dla syna.
                  • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:44
                    Tu by się przydał odgórny przelicznik na dane miasta/regiony. Można oszacować przeciętne koszty utrzymania przedszkolaka w Grójcu, 11-latka w Krakowie i 15-latka w Gdańsku, biorąc pod uwagę ceny mieszkań, mediów itp. Do tego udokumentowane specjalne potrzeby typu: okulary, leczenie itp.
                    Może to niedoskonały system, ale wyeliminowałby z jednej strony tych, co sądzą, że dziecko żyje powietrzem, a z drugiej strony tych, którzy uważają, że najnowszy iPhone to produkt pierwszej potrzeby dla dziecka w podstawówce. Oczywiście alimenty z wyliczenia tylko jako baza. Jak strony chcą w tym uwzględniać jakieś ekstrasy to jasne.
                    • morekac Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 23:12
                      Można oszacować przeciętne koszty utrzymania przedszkolaka w Grójcu, 11-latka w Krakowie i 15-latka w Gdańsku, biorąc pod uwagę ceny mieszkań, mediów itp.
                  • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:10
                    fomica napisał:


                    > Ale to właśnie o obliczenie tych kosztow sie rozchodzi. I o gwarancje że ani gr
                    > osz z tej kwoty nie pójdzie na nic innego. Patrz - pan z opowieści, z jego krwa
                    > wicy 500 zł suka daje jeśc tez drugiemu dziecku. Nawet gdyby mu ustalono alimen
                    > ty 100 zł, to i tak by cierpiał, że ex kupiła aż dwa lizaki zamiast tylko dla s
                    > yna.

                    Dlatego wlasnie opieka naprzemienna i zero alimentow jest sprawiedliwa i pozwolilaby ponosic realne koszty utrzymania dziecka.
                    • fomica Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:35
                      Realne koszty, takie bieżące jedzenie, mydło i rachunek za prąd. Ale to nadal nie rozwiązuje problemu kosztów dodatkowych - buty na zimę, kurtka, komplet podręczników, opłata za wycieczkę szkolna czy zajęcia dodatkowe. Przy alimentach przynajmniej jest jasne - ten kto je dostaje ponosi koszty. A tutaj? Znowu skłócona para musi się "jakoś" dogadywać.
                      • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:53
                        fomica napisał:

                        Przy alimentach przynajmniej jest jasne - ten kto je dostaje ponosi koszty. A tutaj? Znowu skłóco
                        > na para musi się "jakoś" dogadywać.

                        Hmmm, no nie wiem czy takie jasne. Bardzo (naprawdw bardzo) czesto strona alimenty otrzymujaca narzeka ze sa za niskie i oczekiwanie a wrecz zadanie i wymuszunie dodatkowych pieniedzy jest bardzo czeste. A sklocona para musi sie dogadac bo dzieci naprawde nie powinny ponosic dodatkowych konsekwencji rozstania rodzicow, wystarczy ze rodzice sie rozstali.
                        Niestety ale polskie sady tez nie pomagaja w tym aby rodzice rozumieli ze maja takie same prawa i obowiazki i ze powinni porozumiec sie dla dobra dzieci. Przekazuja automatycznie opieke nad dziecmi matkom sprowadzajac ojca do roli bankomatu. Im wiecej zarabia tym wieksze alimenty ma placic, a jesli chce spotkan to dobrze jednak zbytniego nacisku na to nie kladzie. Opieka naprzemienna to wciaz fanaberia.
                        • fomica Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:02
                          > A sklocona para musi sie dogadac bo dzieci naprawde nie powinny ponosic dodatkowych konsekwencji rozstania rodzicow
                          Wiesz, mnie nie musisz przekonywac jak byc "powinno", ale jak zamierzasz przekonac o tym panów z tego artykułu? Którzy wyliczają jaki procent mięsa zjadło ich dziecko? Naprawde wierzysz, że tacy ludzie dobrowolnie, w imię dobra dziecka, będa pokrywać dodatkowe wydatki?
                          • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:24
                            fomica napisał:
                            Naprawde wierzysz, że tacy ludzie dobrowolnie, w imię dobra dziecka,
                            > będa pokrywać dodatkowe wydatki?

                            Ale co rozumiesz przez 'dodatkowe wydatki'?

                            Wlasnie takim ojcom nalezaloby proponowac opieke naprzemienna i zobowiazywac do pokrywania polowy niezbednych wydatkow na wlasne dziecko. Dogadanie sie czyli robimy zakupy np do szkoly, idziemy razem z dzieckiem, razem kupujemy naszemu dziiecku co potrzeba i razem finasujemy. Jesli ojcowie nie chca ioieki naprzemiennej to wtedy niech placa.
                            • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:42
                              Nie rozwodzą się ludzie, którzy znakomicie dogadują się na co dzień.
                              Po rozwodzie również zwykle nie mają ochoty na codzienne kontakty i drobiazgowe ustalenia ani na wspólne zakupy.
                              Ponadto rozwiedzeni b. często mają odmienne poglądy na to, co jest dziecku niezbędne, gdzie to kupić, jakiej jakości i w jakiej cenie.
                              • bi_scotti Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 00:46
                                triss_merigold6 napisała:

                                > Nie rozwodzą się ludzie, którzy znakomicie dogadują się na co dzień.

                                I po to sa zawodowi mediatorzy zeby takiej parze pomoc sie dogadac bez wyrywania klakow z glow. Od tego jest family court zeby takiego mediatora wyznaczyc i od pary wyegzekwowac kontakty z rzeczonym.

                                > Po rozwodzie również zwykle nie mają ochoty na codzienne kontakty i drobiazgowe
                                > ustalenia ani na wspólne zakupy.

                                A czemuz mieliby sie kontaktowac codziennie? Przy dobrze ustalonym systemie, kontakty sa konieczne wylacznie w sytuacja awaryjnych typu maly Jozio zlamal noge i nie moze sie przeniesc od taty do mamy w zapowiedzianym czasie albo mama miala operacje wyrostka robaczkowego i nie moze odebrac Jozia z summer camp. Wszystkie inne sprawy ustala sie na poczatku nowego reality jako czesc dyskusji o joint custody etc. I znow wazna jest fachowa pomoc kogos kto potrafi uspokoic wzburzone morza negatywnych emocji i inne takie tam konflikty. Od czegos, do diabla, sa przeciez family courts!

                                > Ponadto rozwiedzeni b. często mają odmienne poglądy na to, co jest dziecku niez
                                > będne, gdzie to kupić, jakiej jakości i w jakiej cenie.

                                A to tez kwestia dogadania sie na poczatku: jesli Jozio potrzebuje t-shirt i tata mu kupuje navy blue gdy mama by wolala baby blue, to mama ma wybor albo zaakceptowac zakup taty, albo dokupic drugi wedlug wlasnego uznania. Tak dlugo jak potrzeby dziecka (!!!) sa realizowane, kwestie gustow i preferencji musza pozostac zdecydowanie na drugim planie. Life.

                                To dziala. Naprawde dziala. Ale oczywiscie zeby dzialalo wymaga przynajmniej micro procenta dobrej woli z opbu stron, naprawde fachowej i czesto dlugotrwalej pomocy ze strony tzw. professionals tudziez tzw. zrozumienia spolecznego czy wrecz pewnych oczekiwan spolecznych. Uznania za normalne i naturalne, za oczekiwane spolecznie tego, ze po rozwodzie oboje rodzice beda naprawde 50/50 zaangazowani w wychowanie swojego dziecka/dzieci. Zaanagazowni tak finansowo jak czasowo, emocjonalnie, intelektualnie i pod kazdym innym wzgledem. Taki rodzaj "peer pressure" odczuwany przez rozowdzaca sie pare z kazdej mozliwej strony. I wtedy faktycznie dzieciom jest lepiej rosnac mimo rozwodu/rozstania rodzicow. Life.
                                • 3-mamuska Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 01:14

                                  A czemuz mieliby sie kontaktowac codziennie? Przy dobrze ustalonym systemie, kontakty sa konieczne wylacznie w sytuacja awaryjnych typu maly Jozio zlamal noge i nie moze sie przeniesc od taty do mamy w zapowiedzianym czasie albo mama miala operacje wyrostka robaczkowego i nie moze odebrac Jozia z summer camp.

                                  A to dlatego ze dziecko ma prawo widywać rodziców codziennie, jak sobie wyobrażasz roczniaka czy trzy latka ze 2 tygodnie matki nie widuje?
                                  Całkiem wam sie w głowach poprzewracało.
                            • kotradykcja Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:47
                              > Wlasnie takim ojcom nalezaloby proponowac opieke naprzemienna i zobowiazywac do
                              > pokrywania polowy niezbednych wydatkow na wlasne dziecko. Dogadanie sie czyli
                              > robimy zakupy np do szkoly, idziemy razem z dzieckiem, razem kupujemy naszemu d
                              > ziiecku co potrzeba i razem finasujemy. Jesli ojcowie nie chca ioieki naprzemi
                              > ennej to wtedy niech placa.

                              Dokładnie tak.
                              Najgorsze co można zrobić to z ludzi, którzy kłamią robić męczenników.
                              Gdyby tym panom dać możliwość opieki naprzemiennej natychmiast zostałoby zweryfikowane który z nich jest zwykłym oszustem.
                              I wtedy można by było spokojnie nałożyć alimenty nawet w 100% kosztów utrzymania dziecka. Bo zostałoby udowodnione, że nie o opiekę nad dziećmi im chodzi, ale o robienie z siebie ofiary.
                              Teraz mimo wszystko sporo osób łapie się na łzawe historie obu stron.
                              Opieka naprzemienna i brak alimentów zweryfikowałyby faktyczne pobudki walki o dziecko.
                            • araceli Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:53
                              najma78 napisała:
                              > Wlasnie takim ojcom nalezaloby proponowac opieke naprzemienna i zobowiazywac do
                              > pokrywania polowy niezbednych wydatkow na wlasne dziecko. Dogadanie sie czyli
                              > robimy zakupy np do szkoly, idziemy razem z dzieckiem, razem kupujemy naszemu d
                              > ziiecku co potrzeba i razem finasujemy. Jesli ojcowie nie chca ioieki naprzemi
                              > ennej to wtedy niech placa.

                              Tak, tak - rozwiedliśmy się ale świetnie się dogadujemy i wszystko robimy razem big_grin


                              Mam dla Ciebie rewolucyjnego newsa: ludzie zwykle się rozwodzą, bo się NIE DOGADUJĄ, bo mają ODMIENNE zdanie w priorytetowych kwestiach - również na wychowanie dziecka.
                          • aneta-skarpeta Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:11
                            "> Wiesz, mnie nie musisz przekonywac jak byc "powinno", ale jak zamierzasz przek
                            > onac o tym panów z tego artykułu? Którzy wyliczają jaki procent mięsa zjadło ic
                            > h dziecko? Naprawde wierzysz, że tacy ludzie dobrowolnie, w imię dobra dziecka,
                            > będa pokrywać dodatkowe wydatki?
                            "

                            dla takich nawet podstawowe wydatki to problem- często juz w małżenstwie

                            znam taką parę- zarabiają średnio. Ona chciałaby dla syna jak najlepiej w ramach możliwości finansowych, on niekoniecznie bo wychodzi z założenia "że dziecko szybko wyrasta" i po co mu tyle zabawek
                    • 3-mamuska Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 01:04
                      fomica napisał:


                      > Ale to właśnie o obliczenie tych kosztow sie rozchodzi. I o gwarancje że ani gr
                      > osz z tej kwoty nie pójdzie na nic innego. Patrz - pan z opowieści, z jego krwa
                      > wicy 500 zł suka daje jeśc tez drugiemu dziecku. Nawet gdyby mu ustalono alimen
                      > ty 100 zł, to i tak by cierpiał, że ex kupiła aż dwa lizaki zamiast tylko dla s
                      > yna.

                      Dlatego wlasnie opieka naprzemienna i zero alimentow jest sprawiedliwa i pozwolilaby ponosic realne koszty utrzymania dziecka.


                      Ta jasne ... Akurat nie da sie wszystko podzielić na pol. A jak tatuś da dziecku jesc ,ale ciucha nie kupi ,to co matka ma dziecko przez tydzień ubierać w ładne rzeczy ,a na tydzień zostawić w szmatach lub pol nago czy zima bez kurtki... Bo tatuś ma ponieść realne koszty...
                      Nie kazdy facet dałby rade , i jak w drzwiach ojciec przyniósi ciuchy zakupione przez niego , rozbiera dziecko i zakłada "swoje ubranie" i odwrotnie... ????

                      Zero myślenia z waszej strony ze dziecko to nie przedmiot, juz takiego tatusia widziałam... Bo dziecko ma byc ubrane jak on chce w szmatach od matki chodzić nie bedzie, a do auta matce odprowadził w majtach ... Bo przecież on te rzeczy kupił.
                      Zgadnij kto ja tym najbardziej ucierpiał?
                • estelka1 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:13
                  I tak to powinno wyglądać. A jeszcze jakby ktoś mądry uregulował alimenty dla pełnoletniego dziecka, to w ogóle byłoby super. Bo niestety w większości przypadków rodzic, z którym dziecko mieszka po rozwodzie, ponosi zdecydowanie większą odpowiedzialność za potomka i większe koszty jego utrzymania
          • kotradykcja Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:24
            > Chyba nie masz podobnych doświadczeń, ani jako dziecko, ani jako rodzic.

            Mam doświadczenie jako rodzic. I słucham swoich pasierbów. Nigdy nie chcieliby musieć wybierać między rodzicami i być pozbawionym codziennego kontaktu z którymkolwiek z nich.

            > Za to ja jestem dzieckiem rozwiedzionych rodziców. Bylo o tyle prosciej, że ojc
            > iec w ogóle nie placił alimentów, funduszu też nie było.
            > Jednak na pewno nie chciałabym mieszkac raz u niego, raz u matki.

            Skoro miałaś złe relacje z ojcem, a raczej brak relacji, raczej niewielkie masz pojęcie o tym jak myślałabyś gdyby ojciec był integralną częścią Twojego życia.
          • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:26
            kamunyak napisała:

            > beznadziejny pomysł...jak to sobie wyobrażasz? jeden dzień z matką, jeden z ojc
            > em? w poniedziałek do szkoly w Warszawie, we wtorek w Poznaniu?

            A dlaczego jeden dzien na jeden dzien? Moze byc tydzien, albo 2, prawda? Przed rozstaniem wiekszosc rodzicow nie mieszka osobno czylo jedno w Poznaniu a jedno w Warszawie wiec po rozstaniu tym bardziej nie powinni. Ch9dzi o dobro dziecka i jego prawa do spedzania czasu z rodzicami.

            > Dziecku potrzebne jest bezpieczeństwo, im mniejsze dziecko tym bardziej, a nie
            > przerzucanie z kąta w kąt, jak worek kartofli. dziecko musi miec swój pokój,
            > kąt, w swoim własnym domu a nie kilka "swoich" mieszkań i kątów.

            Tak, zgodze sie, bezpieczenstwo czyli rowny kontakt z mama i tata a pokoje i lozka to tylko rzeczy mozn miec ich wiele ale chodzo tylko o dwa.😊
            ,
            > logistycznie bardzo trudne do ogarniecia, szczególnie, jak rodzice sobie nieprz
            > ychylni.

            Wzajemne animozje rodzice maja obowiazek odlozyc na bok gdy chodzi o dobro wspolnych dzieci. To chyba jase dla kazdego kto jest rodzicem.

            Napisalam w pierwszym poscie ze nie spodobalby sie taki pomysl i jak widac mialam racje😀. Dziwne bo to najbardziej speawiedliwy podzial obowiazkow i najlepsze wyjscie dla dzoeci.
            • kamunyak Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 00:12
              > A dlaczego jeden dzien na jeden dzien? Moze byc tydzien, albo 2, prawda?

              a co za różnica czy 2 x 2, czy 3 x 3, czy tydzień x tydzień. Dziecko powinno mieć stałe miejsce zamieszkania i każdy psycholog dzieciecy ci to powie. Im mniejsze dziecko, tym bardziej.
              Tu wypowiedź nt
              " Psychologowie podpowiadają, że dziecko musi mieć dom – jeden dom! - w którym będzie czuło się jak u siebie; stabilny tryb dnia, jasne autorytety. Przekazywanie go z rąk do rąk odbierze mu podstawowe poczucie bezpieczeństwa, konieczne do budowania spójnej osobowości na drodze dorastania. „Życie na walizkach”, dwa domy, dwie piżamy, dwa zestawy zabawek nie sprzyjają budowaniu tożsamości, opartej przecież na stałości; im mniejsze dziecko, tym większe jest ryzyko emocjonalnego rozchwiania."
              Tu inna opinia
              "– Pamiętam chłopczyka, którego zobaczyłam po pół roku od momentu, kiedy zaczął żyć w dwóch domach. Przeraziło mnie, co się z nim stało. Wyrywał sobie włosy, rzęsy, moczył się, miał zaburzenia łaknienia i snu, a rodzice nadal nie rozumieli, że dziecko potrzebuje stałego kąta, jednego autorytetu, sąsiadów, kolegów. I że nie jedno z nich jest odpowiedzialne za zaburzenia psychiczne dziecka, tylko rodzaj opieki, jaki mu zafundowali – mówi Łętowska-Hansen. Dobrą robotę, dodaje z przekąsem, robią też często babcie i ciocie obu stron. Często wmawiają dziecku, że jest nieszczęśliwe, bo rodzice się rozstali (nawet w przyjaznej atmosferze), a za całe zło obwiniają drugą stronę: ojca (lekkoduch) lub matkę (jędza). Zapominając, że dziecko kocha ich oboje."
              A nizej cały artykul; na temat takiej własnie opieki
              Opieka naprzemienna
              Nie twierdzę, że dziecko musi zawsze mieszkac z matką, moze mieszkać z ojcem. Mój wujek wychowywał sam syna, po rozwodzie, i wychował na porządnego faceta.
              Jednak podrzucanie to tu, to tam, to takie z lekka schizofreniczne dla dziecka.
              Wygodne jest moze tylko dla rodziców bo rozwiązuje kwestie finansowe i daje większy luz, szczególnie matce, która zwyczajowo opiekowala się na co dzień dzieckiem, po rozwodzie.
              Ja byłam dzickiem rozwiedzionych rodziców ale także dzieckiem mającym swoją szkołę, zajęcia pozalekcyjne, spotkania, koleżanki. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania w 2 oddzielnych domach i np. tego, ze dziś nie pójdę na jakies zajęcia, nie spotkam sie z koleżankami bo jestem u ojca, który mieszka daleko od szkoły i może mnie zawieźć tylko na lekcje.
              • aneta-skarpeta Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:18
                dla mnie wizja opieki naprzemiennej z dwoma domami to obraz koszmaru dziecięcego

                szczególnie gdy ex partnerzy nie żyją w przyjaźni

                w moim odczuciu w takich przypadkach opieka naprzemienna nie ma na celu zrobić "dobrze"dziecku, tylko ma na celu przeciągania liny, co by 10 zł za duzo na własne dziecko nie wydac, albo co by 10% więcej czasu z nim nie spędzić niż ex
                uczucia dziecka są nieważne, bo ważne ( zresztą często takie poglądy królują nawet tutaj) żeby "tatusia nauczyc", "tatuś niech zobaczy jak to jest"... trudno niech dziecko chodzi w za małych ubraniach-nie ma co się przejmować opinią innych, ważne żeby nie dac nic ponad linijkę
                • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:30
                  Dokładnie.
                  Panom się roi opieka naprzemienna, bo mają nadzieję, że załatwią czynności opiekuńczo-wychowawcze bezkosztowo.
            • 3-mamuska Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 01:06
              > A dlaczego jeden dzien na jeden dzien? Moze byc tydzien, albo 2, prawda?

              a co za różnica czy 2 x 2, czy 3 x 3, czy tydzień x tydzień.

              Skoro dziecko ma mieć codzienny kontakt to jak mieszkać z naprzemian po 2 tygodnie?
              Cos ci sie tu nie zgadza.
        • a1ma Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:54
          Zgadzam się. A jeśli jeden rodzic nie zgadza się na opiekę naprzemienną, to przyznać dziecko na stałe drugiemu, a jemu dać widzenia w każdą środę i co drugi weekend. Ciekawe jak szybko zmieni zdanie.
          • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:12
            a1ma napisała:

            > Zgadzam się. A jeśli jeden rodzic nie zgadza się na opiekę naprzemienną, to prz
            > yznać dziecko na stałe drugiemu, a jemu dać widzenia w każdą środę i co drugi w
            > eekend. Ciekawe jak szybko zmieni zdanie.
            >

            Jedni zmienia zdanie innym bedzie to na reke. Koszmarni rodzice ktorym na dzieciach nie zalezy tez sie zdarzaja niestety😠
            • a1ma Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:24
              Siłą nikomu dziecka nie wepchniesz, jeśli nie zależy, to trudno. Wtedy należy tylko wyegzekwować od takiego pieniądze pokrywające koszt opieki, której nie sprawuje osobiście.
        • koronka2012 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:13
          Moja kumpela tak miała. Eks potrafił przetrzymać chore dziecko 2 dni bez lekarza po to, żeby się nie wykosztować. Lekarza wzywała matka jak już doczekała "swojego" terminu, naturalnie wykupywała też leki. Oboje państwo świetnie zarabiający, a tatuś to wspówłaściciel kilku firm. Jakieś pytania?
          • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:18
            koronka2012 napisała:

            > Moja kumpela tak miała. Eks potrafił przetrzymać chore dziecko 2 dni bez lekarz
            > a po to, żeby się nie wykosztować.

            W kraju w ktorym za opieke medyczna placi sie z wlasnej kieszeni? Nie ma zadnych ubezpieczen?
            • a1ma Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:23
              Ale leki już musisz wykupić po takiej wizycie za własne pieniądze, nie?
              • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:55
                a1ma napisała:

                > Ale leki już musisz wykupić po takiej wizycie za własne pieniądze, nie?
                >
                A jesli leki nie beda potrzebne?
                • iwles Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:26

                  ale nie dowiesz sie o tym, dopoki lekarz nie zbada dziecka. A niepojście z dzieckiem do lekarza "na wszelki wypadek", żeby przypadkiem nie musiec wykupywać leków jest bardzo nieodpowiedzialne.
                  • najma78 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 21:40
                    iwles napisała:

                    >
                    > ale nie dowiesz sie o tym, dopoki lekarz nie zbada dziecka. A niepojście z dzie
                    > ckiem do lekarza "na wszelki wypadek", żeby przypadkiem nie musiec wykupywać le
                    > ków jest bardzo nieodpowiedzialne.
                    >
                    Ale my te historjyjke znamy z ktorej reki...3, 4?😀
                    • iwles Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 22:22

                      Rozumiem, że ty swoje zdanie w tej dyskusji opierasz tylko na postawie włsnych doświadczen ?
        • estelka1 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:45
          E tam, w tak delikatnej materii, jak wychowanie dziecka nic nie może iść z zasady.
    • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 18:51
      Ci panowie robią na rzecz praw ojców taka samą robotę jak Magdalena Środa na rzecz praw kobiet. Większość ludzi popuka się w głowę. A przecież problem jest i kilku oszołomów tego nie zmieni.
      • lilly_about Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 11:23
        O jakim problemie konkretnie mówisz?
        • dobrochna00 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 20:12
          O problemie sądów rodzinnych, które kierują się stereotypami, a nie dobrem dziecka i o dyskryminacji mężczyzn.
    • fomica Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:03
      Ta ich organizacja to taka trochę sekta. Opowiadają sobie nawzajem te łzawe historie, klepia po plecach, pocieszają, szukaja zrozumienia u siebie nawzajem (i chyba znajdują) i utwierdzają jeden drugiego w swojej krzywdzie i słuszności. I nie widza jak beznadziejnie to brzmi opowiadane komus z zewnątrz, kto w najlepszym razie popuka się w czoło.
      O, tu mamy wysyp przykładów oderwania od rzeczywistości.
    • kota_marcowa Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:20
      OJP ten od mięsa też niezły, w sumie nie wiem który gorszy.
    • morgen_stern Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 19:57
      Dlaczego mnie to nie dziwi? Żałosne małe gnidy.
      • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:02
        Czyż nie? Uwielbiam jak schodzi pozłotka szczytnych haseł i zostaje dziadujący nierób, który pieniaczy się o jakieś zabawne pieniądze.
        Btw, ów niepracujący, jakim cudem i za co chciałby odwozić dziecko do szkoły/innej placówki? Za wachę się płaci, za bilety również.
        • kota_marcowa Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 20:13
          Pewnie liczy na alimenty big_grin
        • aneta-skarpeta Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:21
          pamietacie takiego jednego z forum, co nie widywał się z dzieckiem " bo go to za bardzo bolało" tak kochał syna

          ten sam poziom abstrakcji co niepracowanie 5 lat z troski o dziecko
          • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:29
            Altz. Aktywny na forum rozwodowym.
          • szpil1 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:39
            Przecież niedawno na bodajże "Samodzielnych" był wątek pana, który planował nie odwiedzać dwójki dzieci, bo mu "było smutno" jak sie z nimi rozstawał.
            • yoma Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:50
              Mogłabyś linka?
              • triss_merigold6 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 21:54
                A był, był, depresję sobie wmówił, bo on taaak przeżywał. Delikatny.
              • szpil1 Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 21:32
                forum.gazeta.pl/forum/w,571,158267838,158267838,Ojciec_nie_odwiedza_dziecka.html
                • yoma Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 03.09.15, 21:43
                  Dzięki smile
    • wrednarzeka Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 01.09.15, 23:03
      a niech robią szopki! I się przy tym popisują jakimi są świetnymi ojcami. Po takich akcjach ci ojcowie którym serio zależy na kontaktach z dziećmi a nie tylko na szarpaniu z całym światem i pozowaniu na biedne miśki będą mieć jaszcze bardziej pod górkę.
    • lilly_about Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 08:46
      Jednym z tych dzielnych jest mój kolega z czasów licealnych. W ogóle, ale to w ogóle sie nie dziwię, ze mu kobieta ogranicza prawa.
    • default Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 10:56
      Jak on "zgrabnie" omija fakt, że pobił żonę:
      (cytat z www.fabi.pl/system.htm)
      "żona czeka teraz, nie uprawia seksu z Tobą, nie płaci za nic, nie robi obiadów itp, czeka kiedy się zdenerwujesz
      V
      zdenerwowałeś się
      V
      dostajesz obdukcję i dowiadujesz się z policji że masz założoną już niebieską kartę"

      ZDENERWOWAŁ SIĘ ! Po prostu. A ta zołza go na policję, fuj.
      • morgen_stern Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 11:11
        No co, w drugim wątku flamer zarzuca mi, że mam mizoandryczne podejście, bo przecież nigdzie nie jest napisane, że pobił, nie?? Komedia.
        • migona Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 11:35
          no to taki typ jest. On nie uderzył - on się zdenerwował. A poza tym żona prowokowała (czekała aż się "zdenerwuje"), żeby zbierać na niego kwity i puścić w skarpetkach. Tak działa system. Tak działają kobiety. Lemingi obudźcie się! Chcą nas zacipować. Tak to widzę.
          • morgen_stern Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 11:41
            heheheeh śmieję się do monitora big_grin tak to właśnie działa, w punkt.
            • aneta-skarpeta opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 21:41
              też się obśmiałam

              ale to co znalazłam nie jest już takie śmieszne

              opieka naprzemienna wg. Fabisiaka
              blablabla
              "nie uważam aby sąd miał komukolwiek prawo zabierać dziecko albo ograniczać prawo do opieki naprzemiennej

              Pijak, złodziej to tez ojciec - taki spłodził dziecko takim będzie ojcem, takie życie będzie wiodło jego dziecko jak on. Skoro matka zgodziła się na niego to niestety ale nie można mu odbierać prawa tylko dlatego że matka miała w brzuchu dziecko."

              "To prawo musi być stanowione po "niemiecku" muszą być stanowione żelazne reguły, nie pojęcia typu - dobro dziecka - którego nikt nie wiec co to? "


              forummatek.pl/cel-Fabisiak.htm
              • morekac Re: opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 22:14
                Z tegoż forum przemyślenia/ postulaty pana F.
                "W przypadku nie wnoszenia opłat przez drugą stronę za mieszkanie przez jedną ze stron - kwota ta bedzie odejmowana w zamian za czas z opieki nad dzieckiem - ojciec/matka płaci połowę mniej - połowę mniej czasu przebywa z dzieckiem...
                • triss_merigold6 Re: opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 22:18
                  Ojeso, przecież od początku było jasne, że chodzi o kasę.
                  • migona Re: opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 23:00
                    o kasę, ale też o jakieś hmm specyficzne "ostateczne rozwiązanie kwestii kobiecej". Te jego tekściki w stylu:"Koniec z pokazywaniem że mężczyzna to człowiek 2 kategorii - tylko dlatego że dał prawo kobiecie - prawo wyborcze prawo o samostanowieniu - koniec tej wolności."
                    i te tam, że kiedyś zanim Stalin wprowadził to zdradzieckie prawo, dziecko zawsze było przyznawane mężczyznom, a rozwodów nie było.

                    męczennik za dychę
                • yoma Re: opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 22:48
                  Mógłby to ktoś przetłumaczyć na polski?
              • migona Re: opieka naprzemienna wg Fabisiaka 02.09.15, 22:53
                no mówię - chomika bym w pobliżu tego pana nie zostawiła, a co dopiero dziecko.
    • jesienna.nuta Re: Fajny towar sobie macoszki biorą 02.09.15, 11:43
      Żałosne, że nawet na takie spady potrafią się połakomić desperatki i jeszcze nowe dzieci im rodzić.
      Kobiety NIGDY nie przestaną mnie zaskakiwać.
      I to nie jest komplement.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka