Dodaj do ulubionych

Demoralizujący system punktów za zachowanie

18.10.15, 12:29
Z relacji znajomych wiem, że w szkołach systemy oceniania zachowania dzieci wygladają różnie, więc pytam czy ktoś ma doświadczenia z systemem punktów.

W skrócie: cudo w zamierzeniu ułatwiające ocenianie i eliminujące dowolność/stronniczość wprowadzono w zeszłym roku. Dzieci startują z oceną dobrą = XXX punktów i w zależności od zachowań punkty tracą i zyskują. Każde przewinienie, naruszenie regulaminu, niewłaściwe zachowanie jest punktowane ujemnie, podobnie - dobre zachowania, udział w konkursach, pomoc pani w bibliotece etc. są punktowane dodatnio.
Cyryl jak Cyryl, ale te jego Metody...
Błędy i wypaczenia w systemie ujawniły się już jesienią. Punkty dodatnie można zwyczajnie kupić, przynosząc psią karmę na zbiórki w ramach pomocy dla schroniska, punktowne + (na koniec semestru) są zachowania, które powinny być normą tj. mówienie dzień dobry pracownikom szkoły, uprzejmość, koleżeńskość. Konkursy też, ale niewspółmiernie nisko do zaangażowania i nakładów pracy.

Punkty ujemne, przekładające się na błyskawiczne obniżanie oceny z zachowania, można dostać zarówno za zachowania będące naruszeniem prawa (kradzież, pobicie kolegi, niszczenie mienia szkolnego/cudzych rzeczy), jak i za gadanie na lekcji czy kłótnie z wyzwiskami. Efekt był taki, że np. dzieciakowi który 15x w semestrze gadał na lekcji i 2x bluznął koledze groziła ocena nieodpowiednia. Ocenami nagannymi - z powodu dobicia do poziomu -X punktów - zagrożone były także dziewczynki. Nie podpaliły szkoły, to za gadanie, spóźnienia, różne odzywki.

Jasne, że dzieci nie były święte, ale, pardon, w moich czasach, ocena naganna oznaczała głęboką demoralizację i takich egzemplarzy było 2-3max na kilkusetosobową podstawówkę. Nieodpowiednie zdarzały się równie rzadko i też głównie za wagary, bijatyki, jawne chamstwo.

Skutek - jeszcze przed końcem semestru ci, którzy wyłapali sporo punktów ujemnych zaczęli mieć totalnie wyrąbane, co oczywiście na poziom dyscypliny w klasie wpływało źle.
Zachowania pozytywne zaczęły być skomercjalizowane, opłaca się lub nie opłaca - czyli wychowawczy kanał. Doszło do tego, że kiedy w jednej z klas wychowawczyni poprosiła o pomoc dziecku wracającemu z długiego leczenia, jedno z dzieci bardzo szczerze zapytało, czy za to też będą punkty dodatnie.

Ja wiem, że to miało zobiektywizować ocenianie, dać narzędzie, zamknąć dziób rodzicom etc., ale chyba nie o to chodziło.
Obserwuj wątek
    • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:34
      ten system funkcjonuje od kilku lat
      idealny nie jest- bo nie ma takiego tongue_out - ale ma swoje złe i dobre strony- jedna z dobrych jest to, ze sprawic moze, ze młodemu człowiekowi cos sie w ogóle chce, ze chce zadbac o punkty, o ocene z zachowania, ze zmusza do pewnych uczynków.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:36
        Z tego co wiem, nie funkcjonuje w każdej szkole w takiej formie tj. listy z punktami.
        • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:40
          nie wiem czy w kazdej- wiem ze nie jest to system nowy (roczny)
          niestety jest narzedziem jasno stawiajacym sprawe-to znaczy nauczyciel nie moze sie kierowac subiektywnymi odczuciami (złymi) - nie musze mówic ze w duzej mierze system moze byc (nie wiem czy jest) zasługa rodziców -TYCH -rodziców (roszczeniowych, agresywnych słownie, nadopiekunczych itp)
          • wydramarlenka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:47
            Ależ oczywiście, że może się kierować.
            Nauczycielka dała jakieś minus dużo (zmiana oceny z zachowania o 2 stopnie na minus) dziecku, które kopnęło kolegę dręczącego go od kilku miesięcy. Zostało to potraktowane jako narażenie życia i zdrowia. Opamiętała się dopiero po interwencji rodziców i rozmowie z wychowawcą.
            BTW jak się później okazało pani nie miała bladego pojęcia o problemie. Temat poruszany wielokrotnie na zebraniach rodziców, doskonale poinformowany wychowawca, pedagog szkolny, dyrektor. Nie dostała informacji tylko nauczycielka, która od kilku miesięcy miała monitorować sytuację przed swoimi zajęciami (ustalenia z zebrania rodziców z wychowawcą).
            • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:54
              Ależ oczywiście, w każdym systemie znajdzie się jakieś słabe ogniowo. Dlatego napisałam, że system nie jest idealny. Jednakże wyklucza sytuacje, w których nauczyciel "upiera się" na ucznia- bo uczeń może "zarobić" punkty w sposób obiektywny i niepodważalny.
        • milka_milka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:19
          Funkcjonował tak w szkole mojego dziecka. Punkty każdego dziecka były skrupulatnie notowane. System był beznadziejny, na szczęście szkoła po kilku latach namysłu i dyskusji z RR i grona pedagogicznego odeszła od sposobu oceniania.
          • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:27
            U nas jest drugi rok, jakieś modyfikacje były po pierwszym roku. Właśnie z powodu szokującego wzrostu liczby uczniów, którym groziło naganne i nieodpowiednie.
            • 5venuss Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:51
              Łatwo komentować, łatwo oceniać negatywnie ten system punktowy.
              Podaj lepsze rozwiązanie - masz jakiś pomysł???

              Wrzuć na emamę to ocenimy go i może któraś szkoła nawet skorzysta!
      • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:49
        System jest fatalny. Tzn. być może same założenia - przyznawanie punktów - byłyby jeszcze do zaakceptowania, gdyby nie to, że punkty minusowe dostaje się za niemal wszystko, a dodatnie - za wyjątkowe osiągnięcia (pierwsze trzy miejsca w konkursach, sukcesy sportowe) i kilka rzeczy typu - wolontariat, zbiórka makulatury czy pomoc kolegom w nauce - z tym, że te ostatnie są punktowane maksymalnie 10 punktami za całosemestralną pracę. Czyli za cały semestr wolontariatu można dostać np. 10 punktów. Co jest równoważone 10 punktami ujemnymi za 10 spóźnień, albo 5 rozmów na lekcji, albo 2 udziały w przepychankach na przerwie. Efekt jest taki, że dzieci bardzo grzeczne, ale nie odnoszące wielkich sukcesów w konkursach, mają ledwo poprawne, albo z trudem dobre.. .
        • czar_bajry Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:54
          gdyby nie to, że punkty minusowe dostaje się za niemal wszystko, a dodatnie - za wyjątkowe osiągnięcia (pierwsze trzy miejsca w konkursach, sukcesy sportowe) i kilka rzeczy typu - wolontariat, zbiórka makulatury czy pomoc kolegom w nauce - z tym, że te ostatnie są punktowane maksymalnie 10 punktami za całosemestralną pracę.

          Bzdury wypisujesz i tyle. Punktów dostaje się tyle ile jest przewidzianych za daną rzecz, udział w konkursach jest punktowany zawsze a nie zależnie od zajętego miejsca. Naucz dziecko punktualności a odpadną wam punkty ujemne za spóźnienia, jak spóźnisz się do pracy to też szef zadowolony nie jest.
          Mam wrażenie że ten system krytykują rodzice dzieci które gadają na lekcjach, spóźniają się , nic nie robią na rzecz szkoły i żyją w przekonaniu iż ja leję na wszystko ale wymagam ....
          • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:05
            czar_bajry napisała:

            > Bzdury wypisujesz i tyle. Punktów dostaje się tyle ile jest przewidzianych za d
            > aną rzecz, udział w konkursach jest punktowany zawsze a nie zależnie od zajęteg
            > o miejsca.

            Dostałam kartę z wypisanymi punktami. Sam udział w konkursach nie jest punktowany, a jedynie zajęcie pierwszych trzech miejsc. Chyba, że wiesz lepiej, co mam napisane na tej karcie.

            > Naucz dziecko punktualności a odpadną wam punkty ujemne za spóźnieni
            > a, jak spóźnisz się do pracy to też szef zadowolony nie jest.

            Skąd pomysł, że pisałam o swoim dziecku? Pisałam ogólnie.

            > Mam wrażenie że ten system krytykują rodzice dzieci które gadają na lekcjach, s
            > późniają się , nic nie robią na rzecz szkoły i żyją w przekonaniu iż ja leję na
            > wszystko ale wymagam ....

            Możliwe, że tak jest w twoim otoczeniu. W moim - system krytykują także ci rodzice, którzy są najbardziej zaangażowani, a ich dzieci nie spóźniają się, ani nie rozmawiają na lekcjach.
            • czar_bajry Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:50
              Dostałam kartę z wypisanymi punktami. Sam udział w konkursach nie jest punktowa
              > ny, a jedynie zajęcie pierwszych trzech miejsc. Chyba, że wiesz lepiej, co mam
              > napisane na tej karcie.

              Co jest napisane na twojej karcie- nie wiem, wiem jaki jest system punktów u mojego dziecka.

              Możliwe, że tak jest w twoim otoczeniu. W moim - system krytykują także ci rodz
              > ice, którzy są najbardziej zaangażowani, a ich dzieci nie spóźniają się, ani ni
              > e rozmawiają na lekcjach.

              Jak są grzeczne, nie spóźniają się i nie rozmawiają to powinny mieć bez problemu ocenę dobrą, kiedyś wyjściową oceną była ocena poprawna. Jeśli dziecko niczym się nie wyróżnia i nic nie robi ponad to co podstawowe to czemu ma mieć ocenę powyżej dobrej?
              • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:13
                > Co jest napisane na twojej karcie- nie wiem, wiem jaki jest system punktów u mo
                > jego dziecka.

                Dlatego nie krytykuję realizacji systemu punktowego w szkole twojego dziecka, tylko realizację w szkole mojego.

                > Możliwe, że tak jest w twoim otoczeniu. W moim - system krytykują także ci rodz
                > > ice, którzy są najbardziej zaangażowani, a ich dzieci nie spóźniają się,
                > ani ni
                > > e rozmawiają na lekcjach.
                >
                > Jak są grzeczne, nie spóźniają się i nie rozmawiają to powinny mieć bez problem
                > u ocenę dobrą, kiedyś wyjściową oceną była ocena poprawna. Jeśli dziecko niczy
                > m się nie wyróżnia i nic nie robi ponad to co podstawowe to czemu ma mieć ocenę
                > powyżej dobrej?

                Teraz również wyjściową jest ocena poprawna (co uważam akurat za słuszne). I tak, zgadzam się, dziecko, które zachowuje się po prostu dobrze, niczym się nie wyróżniając, zasługuje właśnie na ocenę poprawną, czy dobrą.

                Problem w tym, co pisałam niżej - dziecko, które nie wyróżnia się w nauce, czyli nie wygrywa konkursów, mimo, że wyróżnia się zachowaniem (udział w wolontariacie etc.) ma mniejsze szanse na lepszą ocenę z zachowania, niż uczeń wygrywający konkursy, ale z kolei nie wyróżniający się w aktywności społecznej. A przecież ocena z zachowania ma, zgodnie z nazwą, oceniać zachowanie.
          • milka_milka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:21
            Nieprawda. Moje dziecko zawsze miało wzorowe zachowanie, dużo punktów +, a i tak uważałam ten system za wyjątkowo źle skonstruowany.
        • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:05
          Efekt jest taki, że dzieci bardzo grzeczne, ale nie odnoszące wielkich sukcesów w konkursach, mają ledwo poprawne, albo z trudem dobre.. .


          Prawidłowo. Oceną wyjściową z zachowania JEST ocena poprawna, nie tak, jak było za czasów Waszej młodości. Wtedy ocenę obniżało się za przewinienia. Teraz ocena poprawna oznacza, że uczeń jest w porządku, nie ma do niego zastrzeżeń, ale w żaden sposób się nie wyróżnia na plus. Grzeczne, niezbyt zdolne dzieci mają mnóstwo innych możliwości, aby podziałać w społeczności szkolnej i zyskać za to mnóstwo punktów dodatnich.
          • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:12
            Rzecz w tym, że ilość punktów, które można zdobyć poza wygranymi w konkursach, jest bardzo mała. Jeśli z dwojga dzieci, jedno jest zaangażowane w pomoc kolegom, wolontariat, działalność na rzecz szkoły, a drugie - wygrywa konkursy - to drugie otrzyma wyższą ocenę z zachowania, to uważam, że coś tu kuleje. Natomiast zgadzam się, że ocena poprawna jest tą wystarczającą.
            • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:22
              U nas punkty + całościowo na koniec semestru są m.in. za bycie przygotowanym do lekcji - odrabianie, noszenie podręczników, zeszytu, potrzebnych pomocy (każdy nauczyciel ocenia), za strój galowy na uroczystościach. W dużej mierze ta ocena zależy od dopilnowania dziecka przez rodziców, dzieci których rodzice mają powyższe gdziej są w gorszej sytuacji.
              • czar_bajry Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:55
                W dużej mierze ta ocena zależy od dopilnowania dziecka przez rodziców, dzieci których rodzice mają powyższe gdziej są w gorszej sytuacji.

                Jak to taki problem aby dopilnować własne dziecko top może nie powinno się go mieć.
                Przecież wg standardów e matki nie dopilnowanie własnego dziecka to patologia , no chyba że w swojej obłudzie e matka twierdzi iż ta zasada nie dotyczy szkoły.
          • milka_milka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:23
            Nie. Te grzeczne, "zwykłe" dzieci nie mają mnóstwa możliwości uzyskania punktów +.
            • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:33
              Mają. Albo szkoła ma źle skonstruowany system oceniania.
              • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:09
                Dokładnie. Widocznie szkoła ma źle skonstruowany system. U nas było odwrotnie. Ktoś pobił kolegę, innego okradł a miał tyle punktów dodatkowych że wyszło mi wzorowe. Teraz mamy jakiś tam zapis że jak ma minusy z paragrafu o pobiciu czy kradzieży to nie może mieć wzorowego. Ale bardzo dobre może mieć jeszcze.
            • czar_bajry Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:53
              Nie. Te grzeczne, "zwykłe" dzieci nie mają mnóstwa możliwości uzyskania punktów
              > +.

              Chyba te leniwe i te którym się nie chce, mój jest zupełnie w normie i nie ma żadnego problemu w uzyskaniu oceny bdb.
          • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:02
            Chodzi chyba o ocenę dobrą a nie poprawną?
    • marzeka1 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:36
      Mój syn w gimnazjum to przechodził i faktycznie raz z powodów dziwnych wylądował z tym "nieodpowiednim" na półrocze (czy o swoim rodzicielkim szoku mówić muszę? big_grin ), fakt- "wykupił" potem trochę punktów i klasę 3 ukończył z punktów z oceną z zachowania bardzo dobrą.
      Ja z kolei dopiero to teraz przerabiać będę jako wychowawczyni, bo od tego roku u mnie to wprowadzono. I mnie na razie zaskakuje kalkulowanie "a ile dostanę punktów za...."? - jakby pewne zachowania dopiero wtedy były możliwe.
      Na razie przyglądam się temu.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:38
        Mnie kalkulowanie absolutnie nie zaskakuje, jest racjonalne.
        • marzeka1 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:47
          Tak, ale są rzeczy, które się po prostu robi, bo są w porządku, bo są dobre, ale nie że robi się tylko dlatego, że "opłaca się"- a dopiero teraz zauważyłam takie podejście, bo dopiero od września takie kryteria u mnie są.
          • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:17
            Już zauważyłaś, czyli system wywołuje automatyczną kalkulację. To jest według mnie demoralizujące.
            • marzeka1 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:26
              Dla mnie też, dlatego zastanawiam się, jak to "ugryźć" w realu, gdy przyjdzie wystawianie ocen na I półrocze.
              • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:31
                Marzeka, nie oszukujmy się. System, który po roku działania sprawia, że 11-letnie dziecko pyta czy za pomoc w szkole chwilowo mniej sprawnemu ruchowo koledze dostanie punkty dodatnie z zachowania, jest fatalny.
                Dziecko normalne, zwyczajne. Zostało nauczone, że każdy odruch i zachowanie w szkole (pozytywne i negatywne) są punktowane. Skoro wszystko jest punktowane, to dlaczego pomoc nie miałaby być?
                • marzeka1 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:38
                  No nie oszukujemy się smile , wyłapałam to , gdy zaledwie 1,5 miesiąca tn system tak działa u mnie, pewne rzeczy widziałm z punktu widzenia rodzica w gimnajzum syna.
                  I niepokoi mnie duża dyproporcja między punktami ujemnymi i dodatnimi na niekorzyść tych ostatnich.
                  • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:12
                    Tylko że to nie jest wina samego systemu tylko szkoły. U mnie da się zdobyć dużo punktów dodatkowych.
    • czar_bajry Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:47
      Mamy system punktowy nikt z naszej klasy nie wnosił zastrzeżeń. Wg nas klasa została oceniona sprawiedliwie.
      Gadanie na lekcji przeszkadza innym a takie które powtarza się nagminnie jest jak najbardziej podstawą do obniżenia zachowania tak samo jak bluzgi nawet jeśli są sporadyczne.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:13
        Ależ ja się jak najbardziej zgadzam z tym, że gadanie/spóźnianie się przeszkadza innym i byłam pierwszą, która w klasach 1-3 zwracała uwagę na niedostateczne sankcjonowanie tegoż.

        Niemniej, powinny być zachowane proporcje, bo inaczej sens takiej konstrukcji oceny z zachowania ulega wypaczeniu. Rozumiesz, trzykrotne gadanie na lekcji to łącznie -15 punktów, tyle samo ile za okradzenie kolegi.
        Ocena naganna IMO powinna być przewidziana dla głęboko zdemoralizowanych, stawiana wyjątkowo za wyjątkowo niefajne czyny, a nie za - nawet notoryczne - gadanie czy przepychanki w których nikt nie został ranny.
        Podam przykład: ze swojej podstawówki pamiętam jak naganne dostali chłopcy, którzy ukradli i spalili dziennik (w PRL jeszcze, dokument urzędowy etc. to było przestępstwo). Nieodpowiednie miał notoryczny wagarowicz, który w dodatku dla jaj niemal wysadził pracownię chemiczną. Ten kaliber czynów.
      • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:43
        W mojej szkole i szkołach dzieci funkcjonuje to nieźle od kilku lat. Jest dużo możliwości zdobycia punktów dodatkowych np. za to że ktoś ma wszystkie godziny usprawiedliwione albo ma brak spóźnień. Za inne rzeczy też, typu pomoc w organizacji wigilii klasowej czy pomoc w innych rzeczach. U mnie w szkole zmienialiśmy raz ten system i jest teraz naprawdę sprawiedliwy. Nie nie jest kwestia samego systemu tylko opracowania go tak aby nie było tylko minusów ale też możliwe do zdobycia punkty dodatnie.
        • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:48
          Dobra, poczepiam się: usprawiedliwianie nieobecności, to obowiązek rodzica, a niewagarowanie - obowiązek ucznia, czyli punktowana jest oczywista oczywistość.
          Brak spóźnień - jak wyżej. Poza tym w młodszych klasach brak spóźnień jest przede wszystkim zasługą rodziców, a nie samych dzieci.

          Szczerze mówiąc, to widzę w tym wyszukiwanie na siłę dobrych zachowań, po to żeby zniwelować te mnóstwo grożących obniżeniem oceny.
          • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:18
            Tak. Trochę racji masz. Czasem stawiamy plusy za rzeczy oczywiste. Tylko że ja pracuję w liceum i godziny nieusprawiedliwione to trochę inna rzecz niż w podstawówce. Mamy też plusy za inne rzeczy, może i oczywiste ale właśnie po to aby taki normalny spokojny uczeń mógł coś zdobyć poza zwykłym dobrym zachowaniem, aby miał np bardzo dobre. I po to aby gaduła i czasem spóźniający ale generalnie dobry dzieciak nie miał zaraz nagannego tylko powiedzmy dobre.
            • pade Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:08
              Moja gaduła na pierwsze półrocze liceum miała proponowane zachowanie naganne. Spóźnił się z trzy razy i trzy razy dostał punkty ujemne za gadanie - efekt ocena naganna!!
              Pofatygowałam się do szkoły i zapytałam wychowawczynię czy mój syn kogoś pobił, okradł albo bóg wie co jeszcze. Pani bezradnie rozłożyła ręce a potem poinformowała syna za co może zdobyć punkty dodatnie, postarał się więc summa summarum podciągnęła do odpowiedniego.
              Dla mnie to jakaś masakra ten system punktowy. U córy w podstawówce nie ma i słusznie. Nie chcę wychowywać dzieci na wyrachowanych ludzi. A do tego to prowadzi.
    • oqoq74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:52
      W szkole syna jest też ten system oceniania. Uważam, że to jest kompletne wypaczenie sensu oceny z zachowania.
      1. Podobnie jak w opisywanym przez Ciebie przypadku, część dzieciaków ma kompletnie w nosie te punkty i wcale nie działają one motywująco.
      2. Znam przypadki, gdzie uczeń chwalony za to, że nie wdaje się w bójki, stawiany za wzór całej klasie, na koniec roku dostał zachowanie dobre, bo tyle wychodziło mu z punktów.
      3 Część dzieci miała podwyższone zachowanie, bo mamusie pod koniec roku przywoziły makulaturę, kwiatki do klasy, kupowały coś do klasy i inne takie.
      4. Część przewinień było karane podwójnie, np. uwaga do dzienniczka, punkty ujemne, albo ocena niedostateczna i punkty ujemne.
      5. Dzieciaki, które są wyznaczone do reprezentowania szkoły na jakichś zawodach dostają dodatkowe punkty, a te, które nawet gdyby chciały, ale nie mogą uczestniczyć, nie dostają.
      6. Dzieci dostawały też punkty za udział w imprezach szkolnych, po godzinach pracy, czy w dni wolne. Jeśli ktoś miał inne plany, to dziecko było karane brakiem punktów.
      7. Kuriozum - dzieci dostały punkty za to, że podczas wycieczki same coś kupowały. Wycieczka była organizowana tylko dla chętnych ze szkoły i nie było miejsc dla wszystkich.

    • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 12:58
      Każda szkoła ma prawo stworzyć własny system oceniania punktowego, który jest oczywiście lepszy od oceniania na widzimisię wychowawcy. W poprzednim układzie bywali wychowawcy surowi, którzy w swojej klasie obniżali zachowanie za zwykłe uczniowskie wybryki oraz tacy, którzy nie obniżali największym chuliganom, "bo dobry sportowiec" albo "a cóż on takiego złego zrobił?"
      Inna rzecz, że taki system punktowy powinien opracować rozsądny zespół doświadczonych nauczycieli, a następnie weryfikować na bieżąco, zwłaszcza zaraz po wprowadzeniu. Tak to powinno być zrobione, żeby ocena naganna była zarezerwowana tylko dla uczniów, którzy w rażący sposób naruszają normy społeczne i prawne, a z kolei wzorowego nie mógł otrzymać uczeń, niechby i bardzo aktywny społecznie czy osiągający sukcesy w konkursach i olimpiadach sportowych, jeżeli są zastrzeżenia do jego kultury osobistej.
      Czyli wzór nie może być chamem, gadułą lekcyjną i agresorem - ale to z kolei nie powód, żeby dostać ocenę naganną.
      • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:14
        O, a pod tym, pozwolisz, w całości się podpiszę.
      • vi_san Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:31
        Co do ostatniego zdania: bycie agresorem już [moim zdaniem] jak najbardziej powód do obniżenia zachowania do nagannego włącznie! Bycie chamem i gadułą lekcyjną - nie.
        • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:46
          vi_san napisała:

          > Co do ostatniego zdania: bycie agresorem już [moim zdaniem] jak najbardziej powód do obniżenia zachowania do nagannego włącznie! Bycie chamem i gadułą lekcyjną - nie.


          Racja, wyraziłam się nieprecyzyjnie. Co innego, jak jeden drugiego szturchnie, a drugi mu odda i żaden nie ma śladów ("My się tak bawimy, proszę pani!"), a co innego dotkliwe pobicie, uderzenie pięścią dziewczyny w brzuch przez chłopaka, kopanie po całym ciele, że nie wspomnę o użyciu noża lub czegoś równie niebezpiecznego.
          Zwyczajne branie się za łby przez chłopaków w podstawówce jest chyba wpisane w ich zachowania - były, są i będą. Jeżeli żaden nie rości pretensji i nie czuje się pokrzywdzony, a siły były wyrównane - cóż, wiadomo - ukarać można, tłumaczyć, że nie jest to jedyny sposób na załatwianie konfliktów też, ale to jeszcze nie jest naganne zachowanie.
          A znowuż z tym chamem - jak powie nauczycielce na lekcji: "TY ku..o!" to ... no, miło nie jest.
          Albo gadanie - ciągłe, uporczywe i głośne może rozwalić każdą lekcję.

          Powiedziałabym, że tych punktów nie należy przydzielać z automatu, bo każdy przypadek jest indywidualny, no i dobrze to konsultować z klasą na godzinie wychowawczej.
      • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:58
        Dokładnie. To szkoła tworzy system i może tam ująć mnóstwo rzeczy za które można dać plusy na przykład za konkursy, nie tylko za 3 pierwsze miejsca ale np za pierwszych 10 miejsc na 30 uczniów. Tak aby motywować z sensem. Wychowawca powinien mieć możliwość dać np 10 punktów za poprawę zachowania albo za kulturę osobistą.
    • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:00
      Widać zależy, jak to jest realizowane w danej szkole. U nas z kolei byłam rozbawiona niewspółmiernością punktów dodatnich do ujemnych - rachunek mojego dziecka wyglądał mniej więcej tak - jedna akcja wolontariatu + 30, druga akcja wolontariatu + 20, itd., brak podręcznika z angielskiego - 3.

      Uważam, że w tym waszym systemie całkowicie w porządku jest, że punkty dodatnie można dostać za "normalne" zachowania - bo jakoś sekcję "kultura osobista" trzeba ocenić. Podobnie w porządku jest, że uporczywe powtarzanie tego samego zachowania skutkuje niską oceną. Nieodpowiednia to w końcu nie naganna - i moim licealistom za uporczywe gadanie, notoryczne spóźnienia, a już zwłaszcza bluzganie kolegom, zdarzało mi się stawiać nieodpowiednie, zwłaszcza proponowane albo na semestr. No chyba, że założymy, że od podstawówki wymagamy mniej, ale to chyba nie jest dobry pomysł.

      Jedyne, co mi się nie podoba, to oceny nie za pracę tylko za coś, co rodzice mogą kupić.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:16
        No właśnie chodzi o proporcje punktowanych + do punktowanych -.

        Wolontariat IMO nie powinien być punktowany wyżej niż przejście etapu konkursu/olimpiady.
        • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:21
          U mojej córki konkursy w ogóle nie są punktowane do zachowania, natomiast podwyższają ocenę z przedmiotu.
          • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:25
            Widzisz i dla mnie to błąd. Ponieważ - znowu - można dostać punkty ujemne za całe mnóstwo przewinień, niedociągnięć, rażących naruszeń regulaminu szkolnego i prawa, a niewiele jest możliwości nadrobienia aktywnością i zaangażowaniem.
            Wolontariat ma to do siebie, że jedno dziecko faktycznie weźmie udział w jakiejś akcji, a drugiemu rodzic załatwi zaświadczenie.
            • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:47
              triss_merigold6 napisała:

              > Widzisz i dla mnie to błąd. Ponieważ - znowu - można dostać punkty ujemne za całe mnóstwo przewinień, niedociągnięć, rażących naruszeń regulaminu szkolnego i prawa, a niewiele jest możliwości nadrobienia aktywnością i zaangażowaniem. Wolontariat ma to do siebie, że jedno dziecko faktycznie weźmie udział w jakiejś akcji, a drugiemu rodzic załatwi zaświadczenie.

              To wszystko nie jest winą wprowadzenia systemu punktowego, tylko w konkretnych szkołach złej realizacji. Musi być przewidziane tyle samo wariantów zdobycia plusów, jak minusów. Te z kolei nie mogą powielać ocen z przedmiotu. Szóstkę można dostać za zajęcie odpowiednio wysokiego miejsca w konkursie kuratoryjnym (co jest równoznaczne ze zwolnieniem z egzaminu lub jego części), ale punkty dostaje się za udział w konkursach, wymagających zaangażowania większego, niż na lekcji. Tak samo nie powinno się otrzymywać punktów za przyniesienie kwiatka, książek do biblioteki czy wolontariat poza szkołą, bo to albo nie zasługa ucznia, albo sprawa nie weryfikowalna.
              To nie koncepcja systemu jest zła, tylko niektórzy nie umieją go stworzyć. Od tego są zebrania rodziców, żeby dyskutować na ten temat, zgłaszać uwagi, prosić o weryfikację. Na to forum nie pomoże. Wy sobie upuścicie powietrza, ale w szkole Waszego dziecka nic się nie zmieni.
              • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:56
                Bedę się upierać, że sama koncepcja punktowego oceniania zamiast oceny opisowej jest zła.
                Z jednej strony mozliwości utraty punktów jest bardzo wiele.
                Z drugiej punktowane + są zachowania, które powinny być normą czyli właśnie uprzejmość, sprzątnięcie po sobie ławki, przynoszenie zeszytu na lekcje, prawidłowe odnoszenie się do kolegów z klasy i nauczycieli. To natychmiast uczy interesowności i kalkulacji.
                • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:44
                  I co w tym złego ? Ktoś na tym cierpi ? Komuś dzieje się krzywda ?
                  • wydramarlenka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:58
                    Jest demoralizujący; zamiast empatii - kalkulacja.
                    • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:59
                      Tak, a bez tego systemu wyrastałby na polskim szkolnym łonie całe masy empatycznych ludzi...

                      tongue_out
                      • wydramarlenka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:06
                        OK., ale żeby ze wsparciem systemu...
                        • wapaha Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:12
                          No i w tym cały ambaras. Nie ma póki co jedynej skutecznej metody wychowywania młodych ludzi- nie ma , zwłaszcza w dzisiejszych ( trudnych ) czasach. Nie widzę nic złego a tym bardziej demoralizującego w podejmowanych próbach. Bo empatia to wartość wrodzona, można ją nazwać darem, ale jeśli jej nie ma korzyścią ( namacalną i wymierną) są chociażby wyuczone pozytywne zachowanie.
                          Może kiedyś ktoś wymyśli coś lepszego ?...
                • pade Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:11
                  Zgadzam się z Tobą Triss.
              • scher Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:57
                niennte napisała:

                > To nie koncepcja systemu jest zła

                A jakie widzisz zalety tej koncepcji? Jakie miałabyś wskazówki do jej realizacji?
        • miss_fahrenheit Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:35
          Moim zdaniem - powinien, ponieważ dotyczy aktywności społecznej, natomiast punkty za konkurs to premiowanie zdolności, a od tego są oceny za naukę. Natomiast zgadzam się, że dysproporcja pomiędzy możliwościami zdobycia punktów dodatnich i ujemnych jest ogromna i przemawia na niekorzyść tego systemu.
        • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:38
          > Wolontariat IMO nie powinien być punktowany wyżej niż przejście etapu konkursu/olimpiady.

          Dziwnie piszesz, bo wolontariat to zachowanie, a konkursy/olimpiady to wiedza. Inna sprawa, że powinno się punktować tylko aktywność w szkole, bo inaczej wracamy do peerelowskiego systemu "prac społecznych".
          • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:42
            Udział w konkursie/olimpiadzie to ponadnormatywna aktywność szkolna, wymaga nie tylko wiedzy czy umiejętności, ale też chęci, zaangażowania, poświęcenia czasu. Laureaci i finaliści to bonus dla szkoły i nauczycieli, dają dobre świadectwo.
            A wolontariat pozaszkolny jest nieweryfikowalny, spokojnie można załatwic zaświadczenie, że dziecko robiło to i to. pomagało, brało udział.
            • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:05
              Przecież piszę o aktywności szkolnej, nie pozaszkolnej. A udział w konkursie bierze się z myślą o sobie, nie dobru szkoły. Owszem, należy docenić, ale niekoniecznie najwyżej.
              • iwoniaw Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:13
                No nie wiem, "dbanie o dobre imię szkoły" odkąd pamiętam było jednym z podstawowych obowiązków w tzw. "Kodeksie ucznia" i wszelkich regulaminach. Uczeń będący laureatem/finalistą bezpośrednio podnosi poziom szkoły we wszelkich zestawieniach/statystykach, przyczynia się do nagradzania nauczycieli prowadzących przez np. prezydenta miasta czy kuratora - jak dla mnie to wzorowe (ponadprzeciętne bez wątpienia) wypełnianie tego obowiązku i na pewno zasługujące na docenienie bardziej niż tona karmy dla psów (za pieniądze rodziców).
                • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 12:14
                  > i na pewno zasługujące na docenienie bardziej niż tona karmy dla psów (za pieniądze rodziców).

                  A to oczywiście.
    • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:02
      To poprzednie jako rodzic - a teraz jako nauczyciel.

      Moim ideałem oceny jest ocena opisowa. Myślę, że w czasie, jaki mi zajmuje w tej chwili wystawienie ocen z zachowania, byłabym w stanie napisać całkiem rozbudowane oceny opisowe, a byłoby to dużo bardziej pożyteczne.
    • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:28
      Intencje były dobre, a wyszło jak zwykle. System miał zamknąć usta rodzicom-awanturnikom, ale, jak widać, nie zachęca szczególnie do pracy nad zachowaniem; albo uczeń, który traci punkty z prędkością światła, ma finalnie te punkty gdzieś, albo nadrabia je z portfela rodziców. Więcej - stracić punkty za gadanie czy spóźnianie może każdy, ale nadrobienie, jeśli nie wystarczy kasy na psią karmę, jest trudniejsze, bo nie każda możliwość zarobienia plusów jest dla każdego dostępna.
      W tym układzie kalkulowanie, czy i co się opłaca, staje się naturalne i uczy sprawdzania, czy dobry uczynek się opłaca, czy nie.
      • marzeka1 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:30
        "W tym układzie kalkulowanie, czy i co się opłaca, staje się naturalne i uczy sprawdzania, czy dobry uczynek się opłaca, czy nie. "

        I to jest to, co wyłapał po 1,5 miesiąca nauki, gdy w szkolesą takie zasady i dla mnie to z lekka niepokojące. I niewychowawcze.
        • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:38
          Jakiś czas temu w "GW" był wywiad z psycholog, która zwracała uwagę właśnie na demoralizujący i antywywchowawczy skutek przekładania każdego działania na punkty.
          • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:56
            triss_merigold6 napisała:

            > Jakiś czas temu w "GW" był wywiad z psycholog, która zwracała uwagę właśnie na
            > demoralizujący i antywywchowawczy skutek przekładania każdego działania na punk
            > ty.

            Można te działania dać do osobistej oceny wychowawcy, tak wolisz?
            Każdy bwychowawca wie najlepiej, jaką ocenę wystawić swoim uczniom?
            He he big_grin
            • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:56
              wychowawca
            • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 13:57
              Przecież tak właśnie kiedyś było, z tym że oceny naganne i nieodpowiednie były omawiane na Radzie Pedagogicznej.
              • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:23
                I było dobrze?

                Teraz też są omawiane.
                • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:40
                  Tak, są omawiane, a nie powinny być, skoro z liczny punktów wynika ocena naganna czy nieodpowiednia. Punkty są punkty, widać, nad czym tu dyskutować?

                  Nie widzisz absurdu?
                  • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:23
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Tak, są omawiane, a nie powinny być, skoro z liczny punktów wynika ocena naganna czy nieodpowiednia. Punkty są punkty, widać, nad czym tu dyskutować?

                    > Nie widzisz absurdu?

                    Nie, bo inaczej do tego podchodzę. Punkty mają pomagać w obiektywnym ocenianiu, ale nie mogą zastąpić człowieka. Zachowanie (szeroko pojęte - nie tylko jako kultura osobista, ale także umiejętność pracy w zespole i dla dobra społecznego - bardzo potrzebne do funkcjonowania w dorosłym życiu) nie może być oceniane przez automat z punktami. Zawsze ostateczną decyzję podejmuje wychowawca po konsultacji ze swoją klasą, a żeby kogoś nie skrzywdzić lub nadmiernie nie nagrodzić, oceny krańcowe omawia się na konferencji. W przypadkach wątpliwych, decyduje grono lub zespół uczących w danej klasie.
            • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:03
              > Można te działania dać do osobistej oceny wychowawcy, tak wolisz?

              Jest jeszcze kilka innych możliwości - między systemem punktowym a oceną wychowawcy, bez konieczności przeliczania każdego uczniowskiego, excuses le mot, pierdnięcia albo trzepotu rzęs na punkty.
              • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:27
                kawka74 napisała:

                > Jest jeszcze kilka innych możliwości - między systemem punktowym a oceną wychowawcy, bez konieczności przeliczania każdego uczniowskiego, excuses le mot, pierdnięcia albo trzepotu rzęs na punkty.

                A ktoś to przelicza?

                Konkretnie: PODAJ TYCH JESZCZE KILKA INNYCH MOŻLIWOŚCI, dokładnie, szczegółowo, z uzasadnieniem, że będą obiektywne z punktu widzenia ucznia, nauczyciela i rodzica i NIKT nie będzie miał zastrzeżeń.
                • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:28
                  Moim zdaniem jak system jest dobrze rozpisany to jest to ocena bardziej sprawiedliwa niż wystawiana przez wychowawcę który widzi ucznia na dwóch lekcjach tygodniowo bo tylko tyle ma z nim zajęć.

                  A najlepiej jakby tej oceny w ogóle nie było.
                • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:00
                  Nie ma systemu doskonałego, na to nie licz. Jest za to system lepszy i gorszy, ten punktowy zalicza się akurat do gorszych z paru względów, o których tu wspomniano.

                  > Konkretnie: PODAJ TYCH JESZCZE KILKA INNYCH MOŻLIWOŚCI, dokładnie, szczegółowo,
                  > z uzasadnieniem,

                  Już pędzę. Poszukaj sobie, pomyśl, pokombinuj, podobno masz wykształcenie pedagogiczne.
                  • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:11
                    Już pędzę. Poszukaj sobie, pomyśl, pokombinuj, podobno masz wykształcenie pedagogiczne.

                    Za to Ty wiesz lepiej tongue_out
                    • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:53
                      Na to wygląda ;p
    • triss_merigold6 O ten wywiad mi chodziło 18.10.15, 14:26
      wyborcza.pl/1,75478,18852072,szkolne-kombinowanie-z-zachowaniem.html
      (...) Do tego w czasach testomanii i ostrej rywalizacji między uczniami na popularności zyskuje zbieranie punktów. Tyle że nadawanie wymiernej wartości punktowej przejawom ludzkich zachowań jest pomysłem co najmniej kontrowersyjnym. (...)

      Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,18852072,szkolne-kombinowanie-z-zachowaniem.html#ixzz3ovDPrS79
    • heca7 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:30
      W gimnazjum mojej siostrzenicy wystarczy przynieść odpowiednio dużo korków od butelek aby sobie zniwelować wszystkie punkty ujemne big_grin
      W gimnazjum mojej córki nie ma punktów. Na szczęście.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:36
        O, korki od butelek też były grane. Przynieśliśmy oczywiście, w sumie trudno nie skorzystać z takiej możliwości. tongue_out
        • andaba Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:45
          U syna też były punkty. Ale nie tak źle, za gadanie -2, za pobicie, kradzież, używki -50.
          Makulatura też była, ale można było nie więcej niż 20 pkt za nią dostać na semestr.

          Ogólnie moje dzieci nie miały problemu z osiągnięciem minimum bardzo dobrego zachowania, nawet te ruchliwe.

          • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:43
            Może ktoś kiedyś wymyśli idealny system? smile

            Jakieś pomysły?
            • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 20:56
              Ocena opisowa. Tyle miał nieobecności, tyle usprawiedliwionych, tyle nieusprawiedliwionych, to i to dobrego zrobił dla kolegów, klasy, szkoły, tu i tu nabroił, jest entuzjastyczny, ale chaotyczny, albo niezbyt łatwo się zabiera do pracy, ale kiedy się już zabierze, mury go nie zatrzymają.

              O każdym moim uczniu mogłabym w kwadrans napisać całkiem wyczerpującą ocenę opisową, a zdarzają się tacy, przy których dosłownie i nie przesadzając godzinami myślę, czy dobra czy bardzo dobra, albo czy poprawna czy nieodpowiednia, i po nocach mi się to śni, a jak wystawię, to i tak mi się wydaje, że na pewno należała się ta druga.

              Tylko trzeba byłoby stworzyć taki szablon, który na każdym marudzie wymusiłby dostrzeżenie dobrych stron ucznia, a na każdym różowym okularniku dostrzeżenie pól, w których dałoby się popracować. Najlepiej nie w formie tabelki, tylko listę pytań.
              • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 21:57
                asia_i_p napisała:

                > Tylko trzeba byłoby stworzyć taki szablon, który na każdym marudzie wymusiłby dostrzeżenie dobrych stron ucznia, a na każdym różowym okularniku dostrzeżenie pól, w których dałoby się popracować. Najlepiej nie w formie tabelki, tylko listę pytań.

                Dajże spokój, przecież to to samo.
                Albo stawiasz ocenę z głowy na czuja (jak niegdyś), albo tworzysz kryteria oceny i wtedy obojętnie, czy są w punktach czy w tabeli, czy mają na końcu kropkę czy pytajnik, są kryteriami.


                Poza tym, ocena opisowa to najczęściej fikcja. Mało kto potrafi wymyślać dla każdego coś innego. Plastyk, wuefista, ba! matematyk? Zaraz ktoś stworzy schematy oceny opisowej na każdy stopień i wrzuci do sieci, a wszyscy będą kopiować z drobnymi modyfikacjami.
                To taki sam pic na wodę jak oceny opisowe w nauczaniu początkowym - wszędzie to samo, a rodzice w sumie nie mają pojęcia, ile materiału opanowało dziecko.
                • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 22:14
                  To nie jest to samo. Jeżeli mam odpowiedzieć, dajmy na to, na pytania:
                  - Jak uczeń realizuje obowiązek szkolny (chodzi o obecności, nieobecności, spóźnienia)?
                  - Jak odnosi się do innych uczniów?
                  - Jak odnosi się do pracowników szkoły?
                  - Czy łamie jakieś punkty regulaminu szkolnego, jeśli tak, to jakie?
                  - W jaki sposób pracuje na lekcjach i poza lekcjami? (kwestie systematyczności, angażowania się w lekcje)?
                  - Co pozytywnego wniósł w życie klasy, szkoły?
                  - Nad czym powinien popracować?
                  To choćbym na rzęsach stanęła, o ile nie będę jawnie kłamać, muszę przekazać rodzicom jakiekolwiek informacje. A mam szansę przekazać im dużo ważnych informacji, jeśli zrobię to rzetelnie.

                  Natomiast w obecnym systemie, nawet działając bardzo rzetelnie, tych informacji nie przekazuję, bo jak rodzic dostaje określenie słowne, to moje rozkminy w tle tego określenia zazwyczaj go już nie obchodzą.

                  Tylko pytania musiałyby być otwarte i konkretne, wymuszające opis.
                  • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 22:27
                    Asia, zaproponuj to swoim koleżankom i kolegom i napisz, jakie były reakcje wink
                    Ja, abstrahując od tego, że jestem już na emeryturze, jako polonistka mogłabym pisać takie elaboraty, ale inni?

                    Nie mówiąc o tym, że nauczyciele kłamią niejednokrotnie w ocenach opisowych, żeby nie wyszła na jaw ich bezradność. Ilekroć czytałam oceny opisowe trzecioklasistów, zawsze było napisane u każdego, że umie czytać, pisać i liczyć w zakresie 100. A co się okazywało, zgadnij.
                    • asia_i_p Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 22:46
                      Oddzielmy dwie sprawy - wybór narzędzi pracy i dobór ludzi do tej pracy.

                      Narzędzia powinny być jednak wybierane z założeniem, że będą je stosować tacy ludzie, jacy w danej pracy powinni pracować. W związku z czym raczej standardowo nie robi się narzędzi odpowiednich dla, dajmy na to, niewidomych chirurgów. Nie róbmy więc narzędzi dostosowanych do leniwych ani kłamiących nauczycieli.

                      A jak dobrać takich ludzi, jak chcemy, do danej pracy, to już kwestia zupełnie innych rozważań.
                      • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 22:55
                        A jak dobrać takich ludzi, jak chcemy, do danej pracy, to już kwestia zupełnie innych rozważań.

                        Ano właśnie.
        • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:34
          U mnie nie ma punktów za żadne korki. Bez sensu. Jaki w tym udział ucznia? Rozumiem jak pomógł posprzątać salę po wigilii szkolnej, brał udział w konkursie ( nieważne że nie wygrał ale starał się) czy jest po prostu grzeczny i kulturalny na co dzień ale korki? wink
      • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:54
        heca7 napisała:

        > W gimnazjum mojej siostrzenicy wystarczy przynieść odpowiednio dużo korków od butelek aby sobie zniwelować wszystkie punkty ujemne big_grin
        W gimnazjum mojej córki nie ma punktów. Na szczęście.


        Przykre, bo i jedna i druga szkoła do ... nosa.
        Pytanie zresztą, jaki jest system oceniania, jak nie punktowy lub jakoś konkretniej czytelny?
        Przerażenie mnie bierze, że coś, ustawowo wprowadzone co najmniej od kilkunastu lat (nie chce mi się sprawdzać dokładnie, ale to gdzieś na przełomie wieków), gdzieniegdzie jeszcze nie funkcjonuje lub nadal jest niedopracowane i budzi zastrzeżenia.
        A już punktowanie czegoś, co za ucznia zrobili rodzice, jest naprawdę żenujące.
        • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:02
          A możesz wskazać podstawę prawną do obowiązkowego wprowadzenia akurat systemu zbudowanego na wyszczególnionej punktacji?

          • niennte Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:09
            triss_merigold6 napisała:

            > A możesz wskazać podstawę prawną do obowiązkowego wprowadzenia akurat systemu z
            > budowanego na wyszczególnionej punktacji?
            >

            Bodaj pierwszą podstawą prawną było Rozporządzenie MEN z dnia 19 kwietnia 1999 roku w sprawie zasad oceniania, klasyfikowania i promowania uczniów i słuchaczy oraz przeprowadzania egzaminów i sprawdzianów w szkołach publicznych. Ono wprowadziło obowiązek konstruowania przez szkoły Wewnątrzszkolnego Systemu Oceniania, a zatem we wszystkich typach szkół (oprócz szkół dla dorosłych) szkoła musiała zbudować szczegółowe kryteria oceny z zachowania oprócz kryteriów oceniania z poszczególnych przedmiotów. Musiały, pokrywając się z zarządzeniem, zostać uszczegółowione i dopasowane do warunków pracy w konkretnej szkole. Wszystko, co składa się na szeroko pojęte zachowanie - w rozpisaniu na każdą ocenę - należało wypisać w punktach. Z czasem wiele szkół uznało, że opracowanie tabeli z punktami dodatnimi i ujemnymi ułatwia sytuację i wpisało to w swój WSO.
            Zatem, przydzielanie punktów za to, śmo i owo nie jest koniecznością, jeżeli szkoła ma inny/lepszy/czytelniejszy/jaśniejszy sposób na obiektywną ocenę z zachowania.
            Jedno jest pewne, ocena musi odzwierciedlać semestralne lub całoroczne zachowanie ucznia w środowisku szkolnym, oceniane w sposób obiektywny, zrozumiały i łatwy do uzasadnienia dla ucznia, jego kolegów, nauczycieli i rodziców.
        • heca7 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 16:40
          Ta z punktami to najlepsze gimnazjum w dzielnicy. To bez punktów drugie wink Córka jest w drugim (ku rozpaczy swojej babci tongue_out ) bo w pierwszym nie ma klasy dwujęzycznej, jest do wyboru niemiecki lub hiszpański a nie francuski a poza tym atmosfera jest fatalna. Dzieci z problemami ( to także rejonowe gimnazjum) są wydalane, pozbywają się ich. Robią wszystko aby tu nie trafiły. Uczniowie są gnębieni, ciągle im wykrzykują minus 5 punktów! itd. A kto udowodni nauczycielowi, że złośliwie nie wstawił uczniowi na lekcji dodatkowych punktów ujemnych? Kto skoro nie ma kamer w klasach? Inni ucziowie nie będą brani przecież na świadków , że w dniu 10 listopada Kowalski miał dostać dwa punkty a ta wydra z historii co go nie lubi wstawiła 5. Jak dla mnie patologia po prostu. A dzieci ocenia się tak jak dawniej. Tym co im zwisa nauka i zachowanie punkty też zwisają. Chcesz się uczyć, będziesz się uczyć wszędzie.
    • mynia_pynia Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 14:58
      Ja np dość często miałam zachowanie nieodpowiednie, ponieważ byłam notoryczną wagarowiczką. Uczyłam się bardzo dobrze, byłam lubiana wśród nauczycieli, zgłaszałam się do konkursów czy też do organizowania imprez ale wagarowałam nagminnie. Najczęściej przychodziłam na lekcje gdzie były zapowiedziane sprawdziany, kartkówki, testy odpytki z materiału a później szłam sobie w miasto ;P
      Tak funkcjonowałam przez całą szkołę średnią i na studiach.
    • minor.revisions Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:03
      Czyli dzieci z ADHD nie mają szans na zachowanie lepsze niż naganne niejako z automatu, ale to akurat dla ematki nie problem, bo to ulubiony ematkowy chłopiec do bicia.

    • asia06 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:04
      System punktowy jest jak najbardziej ok, tylko problemem jest sposób nalicznia punktów. Rozliczałam dzieci wg takiego systemu przez 10 lat. I często miałam duże probemy, bo panowie z w-fu i pan z jakichś zajęć technicznych nie mieli pojęcia, jak wprowadzić dyscyplinę na lekcji, więc co każde zajęcia połowie klasy przybywało punktów ujemnych. Również dzieciom, z którymi nikt inny poza tymi panami nie miał kłopotów.
      • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:08
        Skoro problemem jest sposób naliczania punktów - indywidualny i zależny od podejścia, nastroju, kompetencji nauczyciela - to system nie jest ok, ponieważ posiada zasadniczą wadę. tongue_out
        • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 15:40
          Coś w tym jest. Jeden nauczyciel na wrzaski ucznia na lekcji zareaguje tak, że powie: nie krzycz na sprawdzianie bo przeszkadzasz innym pisać. Jak nadal będziesz podczas sprawdzianu głośno gadał to wpiszę ci punkty minusowe. Uczeń uspokaja się i nie ma punktów. Inny nauczyciel ma inny próg wytrzymałości i wpisze od razu.
    • woman_in_love system jest ok, problem to rodziny patchworkowe 18.10.15, 15:40
      gdzie - i nie będę pokazywać palcem - kobieta ma n-tego męża czy partnera bo poprzedni byli źli, gdzie dzieci pochodzą w wielu ojców (3 czy 4 bo już nie pamiętam?), gdzie nie ma w związku z tym stabilności i Jezusa. W takich rodzinach musi dojść do zgnilizny i rozkładu moralnego, czego następstwem będzie także nieodpowiednie zachowanie w szkole.

      I tym się należy zająć, a nie znów wprowadzać wątpliwe jakościowo reformy w szkolnictwie.

      Postuluję zatem, by po wygranych wyborach, PiS zajął się tym i uchwalił prawo umożliwiające wprowadzenie kuratora do takich rodzin i by takim kuratorem był katecheta szkolny, gdyż tacy ludzie dobrze znają sytuację w szkole i problemy tkwiące w patchworkowych rodzinach, a jednocześnie posiadają wysokie kompetencje dydaktyczne, społeczne i moralno-etyczne.

      Jeśli nie uda się jednak wdrożyć programu naprawy rodziny, takie dzieci będą musiały zostać dla ich dobra przekazane instytucjom wychowawczym prowadzonym przez zakony i inne organy kościelne.

      Amen.
      • triss_merigold6 Re: system jest ok, problem to rodziny patchworko 18.10.15, 16:10
        Kurator jest spoko, daje punkty przy przyjmowaniu dziecka do publicznego żłobka lub przedszkola. big_grin
        • woman_in_love Re: system jest ok, problem to rodziny patchworko 18.10.15, 16:25
          Ach, to jak w jakiejś grze RPG co gramy na studiach? Coś w stylu przyłącz Kuratora do drużyny a dostaniesz +25% do Dyplomacji i Charyzmy (szkolnej), +10 pkt. do przyjęcia do Gildii Przedszkolnej i obniżoną o 40% wrażliwość na ataki ustno-wychowawcze pań wychowawczyń?
          • wydramarlenka Re: system jest ok, problem to rodziny patchworko 18.10.15, 16:52
            edukacja.warszawa.pl/sites/edukacja/files/rekrutacja/7951/attachments/rekrutacja_cz3.pdf

            serio serio
            • wydramarlenka Re: system jest ok, problem to rodziny patchworko 18.10.15, 16:53
              kryteria samorządowe pkt.2
    • nangaparbat3 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:27
      Uważam, że ocen ze sprawowania nieopisowych w ogole nie powinno być. Ocena z pilności - to mozna zrobic w miarę obiektywnie, odjąć za wagary i nieprzygotowania do lekcji, reszta OK.
      Jako wychowawczyni nigdy nie czulam się uprawniona do oceniania zachowania. Opisać - tak. Oceniać - nie. Dotarło to do mnie w pierwszym roku pracy, kiedy mialam wystawic ocene z kultury osobistej dziewczynce, której sama nie dorównywalam.
    • nangaparbat3 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:32
      Acha - caly ten cyrk z punktami to pic-na-wode-fotomontaz, w dodatku demoralizujący. Jesli zalezy nam na prawdziwym wychowywaniu, trzeba to robic z minimalnym uzyciem nagród i kar, zabawa w punkty nie tylko nie działa, ale jest przeciwskuteczna.
      Gdy ci się wszystko znudzi
      spraw sobie aniołka i staruszka
      gra się tak:
      podstawiasz staruszkowi nogę że wyrżnie mordą o bruk
      aniołek spuszcza główkę
      dasz staruszkowi 5 groszy
      aniołek podnosi główkę
      stłuczesz staruszkowi kamieniem okulary
      aniołek spuszcza główkę
      ustąpisz staruszkowi miejsca w tramwaju
      aniołek podnosi główkę
      wylejesz staruszkowi na głowę nocnik
      aniołek spuszcza główkę
      powiesz staruszkowi "szczęść Boże"
      aniołek podnosi główkę
      i tak dalej
      potem idź spać
      przyśni ci się aniołek albo diabełek
      jak aniołek wygrałeś
      jak diabełek przegrałeś
      jak ci się nic nie przyśni
      r e m i s
    • 21mada Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:42
      Jestem zdziwiona ze tyle osób uważa ze ten system jest ok. Serio? Czy chodzenie do szkoły to jakaś gra planszowa - krok do tylu, dwa kroki do przodu?
      Uczeń ma chodzić do szkoły żeby się uczyć. Od uczenia są nauczyciele. Jeśli uczeń bierze udział w dobrowolnym konkursie, to nagroda jest zwycięstwo w tymże konkursie.
      Jeśli dziecko złe się zachowuje to powinno zostać ukarane przez nauczyciela. Proste.
      Ja bym nie mogła funkcjonować w świecie gdzie przyznawanoby mi lub odejmowano punkty na każdym kroku. Jakiś matrix.
      • chocolate_cake Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 21:07
        Ustalenie oceny z zachowania to nie wymysł nauczycieli. Też bym wolała żeby tego w ogóle nie było albo był opisowy.

        Jak ukarać ucznia który nieustannie wyzywa innego ucznia a jego matka mówi że jej synek taki fajny i wygadany. Nic złego nie robi.
        • triss_merigold6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 21:14
          Szkole tak naprawdę został jeden jedyny skuteczny instrument - zagrożenie rodzicom agresora, że zgłoszą sprawę do sądu rodzinnego. Rodzice wyzywanego dziecka również mogą oddać sprawę do sądu.
          • iwoniaw Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 21:37
            No i to też jest przegięcie, że są ludzie, z którymi trzeba się po sądach ciągać w kwestii wpojenia podstawowych zasad zachowania dziecku z podstawówki, bo nic innego nie dociera. Tak naprawdę uważam, że największym błędem systemu jest przymus edukacji zamiast przywileju edukacji - pod warunkiem spełnienia kilku prostych zasad.
            • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:47
              > Tak naprawdę uważam, że największym błędem systemu jest przymus edukacji zamiast przywileju edukacji - pod warunkiem spełnienia kilku prostych zasad.

              smile
    • inguszetia_2006 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 17:59
      Witam
      Słyszałam o tym systemie. Mam w pracy pudełko na korki od butelek. "Uprzejmie proszę - postawię ci tu takie małe pudełeczko i wrzucaj koreczki". Ile ton to jeden plus, co?;-D Aha, jakieś proszki do prania ktoś kupował do szkoły, robił lalki dla Unicefu itp. To wszystko w ramach zdobywania punktów. Jestem dobrze poinformowana, czyli. Dziękuję opatrzności, że nie musiałam w tym brać udziału. Jakie to upierdliwe. I ten handel w tle. Za naszych czasów było lepiej;-P I piszę to, mimo że miałam zachowanie naganne za wagarowanie, palenie papierosów i pyskowanie nauczycielom. Oczywiście w LO.
      Pzdr.
      Ing
    • iwoniaw Tak, też o tym słyszałam i zgadzam się z 18.10.15, 19:50
      każdym słowem krytyki, która pada w tym wątku. Dla koleżanek, sąsiadów i krewnych, których dzieci zostały dotknięte tym pomysłem, zbieram aktualnie zużyte baterie, stare płyty cd, nakrętki plastikowe, makulaturę i puszki, za które to dobra można się wykupić od ponoszenia konsekwencji rozmaitych brzydkich grzeszków, od niezmienienia obuwia w szatni, poprzez niekulturalne zwrócenie się do nauczyciela, aż po pobicie kolegi i oplucie koleżanki. Rodzice mogą też oczywiście sięgnąć do portfela i kupić wspomnianą karmę dla psów czy co tam akurat szkoła wspiera. Normalnie wychowawcze jak cholera big_grin
      • niennte Re: Tak, też o tym słyszałam i zgadzam się z 18.10.15, 20:02
        Ano, jak czytam, za co szkoły przyznają plusy i jak się to ma (nijak) do zachowania dzieci, to odechciewa mi się bronić nauczycieli.
        Choć jeżeli zespół w szkole jest w stanie wymyślać takie głupoty w systemie oceniania, to nie liczyłabym na to, że bez jakichkolwiek narzędzi oceny, dokonają tego sprawiedliwiej sad
      • kub-ma A ja się nie zgadzam. 18.10.15, 20:17
        iwoniaw napisała:

        > każdym słowem krytyki, która pada w tym wątku. Dla koleżanek, sąsiadów i krewny
        > ch, których dzieci zostały dotknięte tym pomysłem, zbieram aktualnie zużyte bat
        > erie, stare płyty cd, nakrętki plastikowe, makulaturę i puszki, za które to dob
        > ra można się wykupić od ponoszenia konsekwencji rozmaitych brzydkich grzeszków,
        > od niezmienienia obuwia w szatni, poprzez niekulturalne zwrócenie się do naucz
        > yciela, aż po pobicie kolegi i oplucie koleżanki. Rodzice mogą też oczywiście s
        > ięgnąć do portfela i kupić wspomnianą karmę dla psów czy co tam akurat szkoła w
        > spiera. Normalnie wychowawcze jak cholera big_grin

        I Ty to zbierasz? No, rzeczywiście wychowawcze.

        A ja nie zgadzam się z większością tej krytyki. Jeżeli system wprowadzany jest pierwszy rok, jest czas na poprawki. I te poprawki mogą proponować również RODZICE.

        Nie ma idealnego systemu oceniania zachowania, każdy ma plusy i minusy a istotne jest wprowadzenie systemu będącego jakimś kompromisem.
        • triss_merigold6 Nie rozumiesz 18.10.15, 21:58
          Nie rozumiesz.
          Zasadniczą wadą systemu jest to, że chce ująć w ścisłe punktowanie i ocenianie przejawy często dość złożonych interakcji między dziećmi i między dzieci, a nauczycielami.

          Jest to mniej więcej tak samo możliwe i rozsądne jak kodeksy randkowe na amerykańskich kampusach. Cel był szczytny - zapobieganie molestowaniu i gwałtom na randkach oraz fałszywym oskarżeniom. Efekt - kuriozalny.

          Jeśli zaczniesz punktować dodatnio empatię i życzliwość, to nie wyuczysz poprawnych zachowań. Wyuczysz, że pozytywne odruchy mają sens o tyle, o ile ktoś patrzy i można wyłapać plusa czy inne +200 do wizerunku.
          • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:02
            Ależ to tak, jak z wszystkim - jedni mają coś wrodzone, inni muszą się wyuczyć, jeszcze inni są niewyuczalni.
            Z dwojga złego niech dziecko zapamięta, że pomaganie bliźniemu się opłaca, niżby miało uznać, że to zbędny trud.
            • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:10
              Lol.
              Nie wiem czy zauważyłaś, ale dziecko najpierw zapytało, czy za pomaganie będą jakieś punkty. Nie robiło za bezdurno, rozsądnie sprawdziło. Nie ma? A, to sorry.

              Walor wychowawczy miałoby docenienie później za koleżeńskość tych, którzy sami się zgłosili ale IMO wystarczyłaby publiczna pochwała, a nie punkty.
              Aha, wychowaczyni oczywiście nie zgodziła się na udział tamteg dziecka od pytania o punkty. Przynajmniej o tyle dobrze.
              • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:16
                Aha, a dorosły to zawsze postępuje bezinteresownie, oddaje bliźniemu ostatnią koszulę, rezygnuje z dobrze płatnej pracy, żeby pielęgnować sąsiada - staruszka i nigdy przenigdy nie zastanawia się, co z tego będzie miał.
                Sorry, dzieci są tylko bardziej szczere, zanim nauczą się obłudy. Pewnie, że niemiło usłyszeć: "A co z tego będę miał?", ale gdyby ludzie tak nie myśleli, pewnie ludzkość by wyginęła.
                Na razie dziecko się nauczyło, że nie mówi się wszystkiego, co się pomyślało. Też jakaś nauka big_grin
                • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:25
                  Dorośli są oceniani w bardziej złożony sposób.

                  Tak, dziecko było szczere i w tym wieku miało pełne prawo takie być. Natomiast w dorosłym życiu odpowiedź na pytanie Co ja z tego będę miał? brzmi Nic.
                  Nic poza osobistą satysfakcją, poczuciem dobrze spełnionego obowiązku albo poczuciem zawodu i rozczarowania.

                  Zaczynam rozumieć skąd się biorą młodzi mężczyźni, którzy inwestycję w każdą kawę i kino z dziewczyną traktują jak transakcję - musi im się zwrócić w postaci d...y, bo jeśli nie to uznają, że panna ich podle oszukała.
                  • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:34
                    Sugerujesz, że panny nie są wyrachowane? Oj, kłóciłabym się.
                    • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:40
                      Źle napisałam. Powinnam napisać, że odpowiedź często brzmi Nic, a nie zawsze.

                      Bywają wyrachowane kobiety, identycznie jak wyrachowani mężczyźni.

                      Natomiast wypicia kawy czy pójścia do kina na koszt chłopaka w ramach randki zapoznawczej i późniejszej rezygnacji ze znajomości czy brak natychmiastowego pojścia do łóżka nie uważam za wyrachowanie.
                • nangaparbat3 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:39
                  niennte napisała:

                  > Pewnie, że ni
                  > emiło usłyszeć: "A co z tego będę miał?", ale gdyby ludzie tak nie myśleli, pew
                  > nie ludzkość by wyginęła.

                  I tu się calkowicie mylisz. Ewolucja wytworzyla mechanizmy, ktore powodują, że pomoc osobnikowi swego (ale nie tylko) gatunku jest sama w sobie nagrodą.
                  Niestety coraz cześciej widuje osoby, ktore gloszą poglady jak Ty - jesli pogladom odpowiada postępowanie, to ludzkośc rzeczywiście ma spore szanse wyginąc.

                  Zachęcam do lektury smile

                  https://merlin.pl/Bonobo-i-ateista-W-poszukiwaniu-humanizmu-wsrod-naczelnych_Frans-de-Waal,images_product,9,978-83-7886-196-6.jpg
                  • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:41
                    Masz altriuzm krewniaczy chociażby, ten najbardziej w sumie egoistyczny.
                  • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:59
                    I tu się calkowicie mylisz. Ewolucja wytworzyla mechanizmy, ktore powodują, że pomoc osobnikowi swego (ale nie tylko) gatunku jest sama w sobie nagrodą.


                    Co było doskonale widoczne we wszystkich wątkach o uchodźcach, jakie tu zostały założone.
                    Ociekały wręcz bezinteresowną miłością bliźniego.
                    • nangaparbat3 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:48
                      strach przed obcym/nieznanym tez mamy wpisany ewolucyjnie - czasem przeważa, zwlaszcza kiedy jest umiejętnie podsycany; przykro mi
                      • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:58
                        A gdzie tu chęć pomocy osobnikowi tego samego gatunku?
                        W genach mamy wpisane każdy przejaw dobra i każdy przejaw zła, czyli kochamy bliźniego swego jak siebie samego, bo mamy to wpisane w geny, ale odrzucamy uchodźców (czyżby nie byli naszymi bliźnimi?), bo mamy wpisany strach przed obcym i nieznanym. Taki lajf.
          • iwoniaw Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:05
            CytatZasadniczą wadą systemu jest to, że chce ująć w ścisłe punktowanie i ocenianie
            > przejawy często dość złożonych interakcji między dziećmi i między dzieci, a nau
            > czycielami.


            Dokładnie; nie ma się też co dziwić, że dzieci szybko system przejmują i zaczynają postrzegać każde zachowanie jako szansę/ryzyko otrzymania "punktów". I zamiast być wychowywane na normalnych ludzi, z wzmacnianymi pozytywnymi ludzkimi odruchami i świadomością, że zachowania wobec innych mają swe konsekwencje, uczą się, że wszytko można "unieważnić" za pomocą czynności kompletnie niezwiązanych ze sprawą (a często w dodatku nawet nie wymagających ich osobistego wysiłku, vide zakup karmy przez rodziców czy zebranie przez nich iluś tam kg makulatury).
            • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:10
              Jeżeli ktoś wpisuje w system kryteria, które nie mają związku z zachowaniem dziecka, to dobrych efektów pedagogicznych nie osiągnie.

              Natomiast system uczy tego, że można mieć swoje słabe strony i nie być ideałem, ale ma się również takie pozytywne umiejętności, że w sumie jest się porządnym człowiekiem smile
              • iwoniaw Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:15
                Cytatniennte napisała:

                > Jeżeli ktoś wpisuje w system kryteria, które nie mają związku z zachowaniem dzi
                > ecka, to dobrych efektów pedagogicznych nie osiągnie.



                No i o tym jest ten wątek chyba?
                • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:21
                  iwoniaw napisała:
                  niennte napisała:
                  Jeżeli ktoś wpisuje w system kryteria, które nie mają związku z zachowaniem dziecka, to dobrych efektów pedagogicznych nie osiągnie.
                  >
                  >
                  > No i o tym jest ten wątek chyba?
                  >

                  Wg mnie wątek miał na celu przedyskutowanie zasadności stosowania systemu punktowego do oceny zachowania ucznia w szkole.
                  • iwoniaw Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:39
                    W poście startowym Triss napisała m.in.:

                    CytatCyryl jak Cyryl, ale te jego Metody...
                    Błędy i wypaczenia w systemie ujawniły się już jesienią. Punkty dodatnie można zwyczajnie kupić, przynosząc psią karmę na zbiórki w ramach pomocy dla schroniska, punktowne + (na koniec semestru) są zachowania, które powinny być normą tj. mówienie dzień dobry pracownikom szkoły, uprzejmość, koleżeńskość. Konkursy też, ale niewspółmiernie nisko do zaangażowania i nakładów pracy.

                    Punkty ujemne, przekładające się na błyskawiczne obniżanie oceny z zachowania, można dostać zarówno za zachowania będące naruszeniem prawa (kradzież, pobicie kolegi, niszczenie mienia szkolnego/cudzych rzeczy), jak i za gadanie na lekcji czy kłótnie z wyzwiskami. Efekt był taki, że np. dzieciakowi który 15x w semestrze gadał na lekcji i 2x bluznął koledze groziła ocena nieodpowiednia. Ocenami nagannymi - z powodu dobicia do poziomu -X punktów - zagrożone były także dziewczynki. Nie podpaliły szkoły, to za gadanie, spóźnienia, różne odzywki.

                    Jasne, że dzieci nie były święte, ale, pardon, w moich czasach, ocena naganna oznaczała głęboką demoralizację i takich egzemplarzy było 2-3max na kilkusetosobową podstawówkę. Nieodpowiednie zdarzały się równie rzadko i też głównie za wagary, bijatyki, jawne chamstwo.


                    i tym, co mnie uderzyło w opisie (a co swoją drogą jest zbieżne z tym, co słyszę od znajomych, których dzieci mają taki system oceny z zachowania) jest nie tylko samo istnienie systemu punktowego, ale właśnie za co te punkty (zarówno dodatnie, jak i ujemne) można dostać i jak bardzo nieproporcjonalna jest ich ilość do konkretnych zachowań (znów - tak pozytywnych, jak i negatywnych). Główną wadą samego systemu punktowego jest natomiast moim zdaniem to, że pozwala on "wyzerować" właściwie dowolne zachowanie, które normalnie powinno skutkować obniżeniem oceny z zachowania bez względu na ilość zgromadzonej makulatury i uratowanych małych kotków. No a z drugiej strony - za np. notoryczne nieprzebieranie butów można mieć gorszą ocenę końcową niż za jednorazowe pobicie i okradzenie kolegi. Dlatego tak, sam system nie jest idealny, ale jego wdrożenie w życie na ogół wygląda jeszcze o wiele gorzej.
                    • ewa_mama_jasia Re: Nie rozumiesz 19.10.15, 11:01
                      A do tego również kwestia stosowania. U syna wprowadzono w II klasie system punktowy, nie wiem czy w klasie czy w szkole, i jego stosowanie przez wychowawczynię było do kitu. Owszem, codziennie stawiała punkty, ale wybiórczo. Np. jednym z kryteriów była punktualność - na plus i na minus. Mój syn generalnie się nie spóźniał, w roku szkolnym spóźnień miał może ze 3. I każde spóźnienie było punktowane ujemnie, natomiast nie zdarzyło się, żeby na te dwieście ileś dni kiedy przyszedł punktualnie, dostał chocby jednego plusa. Tak samo inne kryteria - za stosunek do obowiązków szkolnych (odrabianie lekcji, przynoszenie książek) pani nie szczędziła minusów za każdą akcję "braku", natomiast ta większość przypadków, kiedy był przygotowany, miał wszystko, nie doczekała się plusa.
                      • ewa_mama_jasia Re: Nie rozumiesz 19.10.15, 11:03
                        Choć generalnie nie uważam, żeby punktualność czy przygotowanie do lekcji nalezało oceniać za każdym razem, bo to obowiązek ucznia jest. Ale skoro było w kryteriach, to może należałoby nie czyhać tylko na potkniecia, ale pozytywnie też nagrodzić.
              • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:15
                Jest kryterium koleżeńskość? Jest. Wniosek - w szkole kilka razy zachowam się w obecności dorosłych tak i tak, bo to się opłaca.

                System demoralizuje, a nie uczy. Znaczy uczy: zimnego kalkulowania i przeliczania na punkty każdego "dzień dobry" i tego, że jeśli już wp...ić koledze albo zbluzgać, to tak żeby nie było świadków.
              • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:18
                Dlaczego z uporem maniaka bronisz czegoś, co może i założeniach wyglądało ok, ale najnormalniej w świecie zostało zepsute przez nauczycieli i pedagogów, wypaczone i doprowadzone do granic absurdów?
                • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:26
                  Cóż, w dojrzałym wieku wypadałoby ogarniać różnice między teorią, a praktyką. To, że w modelu działa, nie oznacza że zadziała w realu.
                  • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:33
                    Mnie w sumie bawi, że nauczyciele, niektórzy, tak bardzo są w kontrze do rodziców, że nawet głupich rozwiązań bronią jak niepodległości.

                    • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:53
                      oqoq74 napisał(a):

                      > Mnie w sumie bawi, że nauczyciele, niektórzy, tak bardzo są w kontrze do rodziców, że nawet głupich rozwiązań bronią jak niepodległości.
                      >

                      Dla mnie to raczej smutne, że niektórzy rodzice zawsze uważają, że nauczyciele są do bani i z góry zakładają, że wszystko, co wymyślono w oświacie, jest przeciwko ich ukochanym dzieciom.
                      Gdyby wychodzić z założenia, że i rodzic, i nauczyciel chcą tego samego, czyli dobra dziecka, stosunki wzajemne układałyby się znacznie przyjemniej.
                      • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:58
                        Z tego co wiem, akurat w szkole mojego dziecka system punktowy był wprowadzany przy aprobacie Rady Rodziców i pod wpływem zarzutów o brak obiektywizmu w semestralnym/rocznym ocenianiu zachowania.

                        Kobieto, nie mam pretensji do nauczycieli. To system całościowo uważam za fatalny. Dla porównania, żeby pokazać, że nie chodzi o ludzi-uczestników, tylko system: korpomodel integracji pracowniczej również uważam za denny.
                        • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:04
                          Ale przepisy nie nakazują stosowania punktów. Szkoła może ustalić to inaczej.
                          Tu zadziałał typowy mechanizm jak w innych urzędach. Ktoś coś wymyśla, a inni powielają lub robią podobnie. W ten sposób np. gminy ustalają treść różnych uchwał. Sprawdzają co mają okoliczne, bądź podobne i robią tak samo.
                          • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:06
                            Przecież wiem, ocenianie ma być zobiektywizowane, ale nie ma przymusu punktów.
                            • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:20
                              Przecież napisałam już przedtem, że przymusu nie ma.

                              Ale myślę, że większość ludzi wypełniających jakąkolwiek ankietę, też woli zaznaczać krzyżykiem "tak/nie" zamiast napisać zdanie od siebie. Stąd wymyślają tabelki z punktami zamiast wyrażać swoją opinię słownie i wielozdaniowo smile
                      • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:00
                        W tym wątku bronisz czegoś co jest wypaczeniem systemu oceniania, co nie dość, że część dzieciaków krzywdzi, to także uczy wyrachowania. A nie o to w tym chodziło i nie taki był cel.
                        Zatem czas wyciągnąć wnioski.
                        • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:04
                          oqoq74 napisał(a):

                          > W tym wątku bronisz czegoś co jest wypaczeniem systemu oceniania, co nie dość, że część dzieciaków krzywdzi, to także uczy wyrachowania. A nie o to w tym chodziło i nie taki był cel.
                          Zatem czas wyciągnąć wnioski.

                          Ty źle wyciągnęłaś wnioski. Piętnuję wypaczenia, bronię dobrego celu.
                          Nie widzisz tego, Twój problem, nie mój.
                          • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 23:06
                            Yhm, oczywiście.
                  • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:45
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Cóż, w dojrzałym wieku wypadałoby ogarniać różnice między teorią, a praktyką. T
                    > o, że w modelu działa, nie oznacza że zadziała w realu.

                    Zauważyłam, że jak komuś brakuje argumentów, to nagle pojawia się coś o wieku dojrzałym tongue_out

                    Kto powiedział, że nie działa? Ależ działa w większości przypadków. Jeśli już jesteśmy przy modelach, to jeżeli Twój samochód będzie często wymagał naprawy to znaczy, że mają zamknąć fabrykę i przestać produkować ?
                    Przecież w tym tu właśnie Twoim wątku wiele osób Ci napisało, że u nich w szkole wszystko funkcjonuje dobrze.
                • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:36
                  oqoq74 napisał(a):

                  > Dlaczego z uporem maniaka bronisz czegoś, co może i założeniach wyglądało ok, ale najnormalniej w świecie zostało zepsute przez nauczycieli i pedagogów, wypaczone i doprowadzone do granic absurdów?


                  TYLKO NIEKTÓRYCH! Pierwszą zasadą powinno być nieuogólnianie i niestosowanie odpowiedzialności zbiorowej.
                  Na razie obecny system jest lepszy od poprzedniego. Na pewno ktoś kiedyś wprowadzi coś innego/nowego/lepszego.
                  Jak na razie, to zamiast wypłakiwać się na forum, należy zaangażować się w życie szkoły swojego dziecka i prosić o zmiany absurdalnych zapisów. Jojczenie na forum nic nie zmieni.
                  • niennte Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:39
                    Siedzicie cicho na zebraniach z rodzicami albo dla odmiany robicie dżihad.
                    Czemu mało kto wpada na to, że da się wspólpracować z tymi, którzy mają wielogodzinny i duży wpływ na wychowanie Waszych dzieci?
                    • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:46
                      > Siedzicie cicho na zebraniach z rodzicami albo dla odmiany robicie dżihad.

                      Rozumiem, że uogólnienia są be tylko wobec nauczycieli? Wobec rodziców już nie?
                      Czyżby agresor się włączył?

                      Skąd wiesz, że nie zgłaszam, że nie protestuję?
                  • oqoq74 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:42
                    Ok, niektórych.
                    Nie, system takiego oceniania nie jest dobry, co tutaj wystarczająco wykazano.
                    Cała reszta, to typowe gadanie nauczycieli, jak Ci się nie podoba, to proś o zmiany, idź do dyrekcji, RR itd. Bo nauczyciele, ludzie rzekomo z przygotowaniem sami nie widzą do jakich absurdów doprowadzili, trzeba im paluszkiem pokazać? No i zawsze potem można takie rodzica określić jako roszczeniowego, bo gdzieżby przyznać się do błędów i durnych zasad oceniania.
                  • triss_merigold6 Re: Nie rozumiesz 18.10.15, 22:46
                    Skąd wniosek, że nie angażuję się w zmianę systemu? Angażuję, ponieważ uważam go za krzywdzący i demoralizujący, aczkolwiek wszystko wskazuje na to, że moje osobiste dziecko - niespóźniające się, dopilnowane, przygotowujące prace dodatkowe, noszące strój galowy i karmę dla kotków etc. - wyjdzie na nim całkiem nieźle.
      • chocolate_cake Re: Tak, też o tym słyszałam i zgadzam się z 18.10.15, 20:59
        No to ja jestem w szoku w takim razie. Puszki, makulatura, wykupienie się? Co za bzdury sad
        • oqoq74 Re: Tak, też o tym słyszałam i zgadzam się z 18.10.15, 22:04
          Ale tak to funkcjonuje w wielu szkołach.
          Punkty dodatnie można zdobyć w takich akcjach i wygrywają osoby bardziej obrotne lub takie, których rodzice umieją kombinować. Co to ma wspólnego z zachowaniem? Nic.
          • natalie_rushman Re: Tak, też o tym słyszałam i zgadzam się z 19.10.15, 10:20
            Albo takie, których rodzice doskonale wiedzą, że muszą nadrobić tą makulaturą, puszkami i karmą wink.
    • c2h6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 18.10.15, 23:43
      triss_merigold6 napisała:

      > Z relacji znajomych wiem, że w szkołach systemy oceniania zachowania dzieci wyg
      > ladają różnie, więc pytam czy ktoś ma doświadczenia z systemem punktów.

      No, w Hogwarcie stosują z powodzeniem ;->
      • black-cat Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:47
        System punktowy w Hogwarcie akurat bardzo mi się podoba. Tam na nagrodę pracuje cała grupa, a karą jest po prostu brak nagrody. No i grupa, która taki puchar dostanie może później wspólnie świętowaćsmile
        • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:57
          Tiaa, już widzę kolejkę do profesor McGonagall i awanturę, dlaczego Piotruś/Tomuś/Zenuś nie dostał pięciu punktów za wyjątkowe szczęście, skoro nie zleciał na twarz ze schodów ;p I gdzie, do cholery, jest lista z punktacją?!
          • ewa_mama_jasia Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:12
            No cóż, zdaje się że Hogwart nie jest szkołą rejonową z obowiązkiem przyjęcia i zakazem wydalenia. Więc i roszczenia rodziców mają ograniczoną moc. A i wobec dzieci szkoła może wymagać.
            • kawka74 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:36
              >Więc i roszczenia rodziców mają ograniczoną moc.

              Jedyne, co mi pozostaje, to ryknąć śmiechem.
        • c2h6 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:32
          black-cat napisała:

          > System punktowy w Hogwarcie akurat bardzo mi się podoba. Tam na nagrodę pracuje

          system punktowy w Hogwarcie jest akurat kompletnie z d*py, bo jest nijak nie zbalansowany, ilości tych punktów jakoś zupełnie się nie składają w sensowną strukturę "wartości" zachowań, ale to pewie kwestia tego, że dla Rowling to tylko taki pomniejszy element świata, traktowany czysto instrumentalnie - chcemy żeby uczniowie mieli powód do czegoś tam, to niech tym powodem będzie pasująca nam liczba punktów.
          Natomiast całkowicie go i tak rozwala to, że każdy te punkty miącha po uważaniu, Snape odejmuje co chce i komu chce, Dumbledore bezczelnie dodaje po swojemu, żeby wyszło na jego, prefekci to już w ogóle mogą kombinować - jak to młodzież. No sensu to nie ma żadnego.
          • black-cat Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 12:20
            A mimo wszystko i tak większość dzieci chciałaby do takiej szkoły chodzićsmile
    • natalie_rushman Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:11
      No masz rację...
      Najbardziej tu bulwersuje mnie:
      - obniżanie punktów w taki sposób, że dziecko, które gadało, spóźniało się, nie miało zeszytu jest w jednym rzędzie z dziećmi zdemoralizowanymi, które potrafią pobić i okraść
      - uzależnianie zdobywania punktów od wydatków ponoszonych przez rodziców, czyli np. zakup karmy itp. (u nas ciągłe zbieranie przyborów i wyposażenia dla świetlicy środowiskowej), mnie krew zalewa na takie przymusowe akcje, w młodszych klasach też są, tyle, że konkurują ze sobą całe klasy (powiem szczerze, że nie kupuję, nie przynoszę - nie stać mnie na pomaganie wszystkim dookoła, mnie jako średniakowi nikt w niczym nie pomaga, bo przecież sobie radzę).
      A teraz - co możesz z tym zrobić?
    • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:19
      > Punkty dodatnie można zwyczajnie kupić, przynosząc psią karmę na zbiórki w ramach pomocy dla schroniska

      W szkole jednej z moich córek najłatwiej kupowało się punkty przynoszeniem makulatury. Taszczyła w rękach po 5-10 kilo, wygrywały dzieci, którym rodzice przywozili samochodem 50.
      • natalie_rushman Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:29
        Dlatego ja sobie odpuściłam takie rzeczy wink. Szkoda rąk, czasu i energii poświęconych na zbieranie (zresztą do jasnej ciasnej, żyję ekologicznie, czytam prasę w necie i nie mam makulatury poza paroma lakierowanymi gazetkami, które kupuje córka - ale to znowu nie taki papier jak trzeba, podobno).
        Tak samo córka dała sobie spokój z konkursami plastycznymi. Po zamówionej przez bogatą mamusię w kwiaciarni dwumetrowej palmie wielkanocnej zrobionej z klejonych i lakierowanych gałązek, gipsówek, suszek i innego dobrodziejstwa poddałam się big_grin. BTW, dzieciątko z I klasy w oczy wszystkim wpierało, że zrobiło ją prawie samo.
        BTW, kiedyś młoda została w świetlicy, robili prace na konkurs o bezpieczeństwie ruchu drogowego - pani zebrała prace od razu, bo wszyscy się wyrobili w czasie: i młoda z koleżanką dostały nagrody, i prace przeszły na poziom międzyszkolny (a tam oczywiście utknęły wink).
        • echtom Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 11:01
          Gorzej, jeśli efektem odpuszczenia jest ocena z zachowania, z którą w szóstej klasie podstawówki mimo wysokiej średniej nie można mieć świadectwa z czerwonym paskiem.
    • black-cat Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 10:44
      Z tego co czytam i tak macie laiciksmile Moje dziecię na "dzień dobry" dostaje 200 pkt, czyli ocenę dobrą. Żeby otrzymać ocenę wzorową musi mieć 350 pkt na półrocze i 700 na koniec roku (punkty się sumują). Jednocześnie nie może mieć więcej niż 20 pkt karnych w ciągu roku. Dla przykładu, kolega, który bez pytania nauczyciela wyjął na lekcji butelkę z wodą, żeby się napić zarobił 10 pkt karnych. Spóźnienie na lekcję to 3 pkt karne. Opuszczanie szkoły na przerwie (np. do sklepusmile to 10 pkt karnych. Dla równowago, punkty dodatkowe można uzyskać za np. występ na apelu, przygotowanie gazetki szkolnej, udział w konkursie, zbieranie nakrętek, puszek, psiej karmy - ilość punktów do zdobycia za każdą z tych rzeczy 5-10 pkt. Niestety, jest tak jak piszesz, sporo dzieci nauczyło się, że bez dodatnich punktów nie warto się w nic angażowaćsad
      • troompka Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 12:38
        u nas podobnie przy czym, jesli w semestrze zarobisz -15 pkt. to juz niczym sie nie wykupisz, chocby tony makulatury przyniesc. A te 15 pkt b.latwo zarobic. I kurioza w stylu: za ubranie galowe masz +5, ale za jego brak -10. Przyniesienie calej reklamowki nakretek +5 gdzie dziecko zbieralo je pol roku i chodzilo w tym celu po znajomych , ale juz zakup papieru ksero +10 (wiadomo za kasa rodzicow) i gadulstwo na lekcji ...niestety....-5 i teksty od pani, ze jek nie przestaniesz gadac to codzienie bedziesz je dostawal (zaproponowalam Pani zeby zadawala mu dodatkowa prace domowa, to szybciej dostrzeze negatywne skutki gadania, ale nie!). Nie podoba mi sie takie punktowanie bo prowadzi do donosicielstwa i do wyłapywania nawet drobnych przewinien, ktore w normalnych warunkach nie podlegalyby negatywnej ocenie. Dzieciaki zwlaszcza w IV klasie u syna w szkole mialy jakas dziwna satysfakcje z wzajemnego na siebie donoszenia....ja to juz mialam wrazenie, ze to ich sport, wszystko oczywiscie przy pelnej aprobacie wych. i co wiecej, czesto rewelacje donosiciela nie byly weryfikowane ze stanem faktycznym, ani "winny" nie zostal wysluchany, tylko z mety -5 albo -10.....az sie wybralam do szkoly i zapytalam czy to normalne jest, ze dziecko nie ma mozliwosci sie obronic.......jakos dziwnie od tego czasu zmniejszyla sie ilosc ujemnych punktow. Poki co system funkcjonuje, mlody juz V klasista i doskonale obczaił system......udzial w akademiach +10, przygotowanie sali na dyskoteke czy jakies spotkanie +10, gazetka szkolna, wolontariat w schronisku (ktory uwielbia bo moze glaskac kotki do woli smile) i tu ok, ale gadulstwo nas i tak załatwia......oby sam sobie nie wywnioskowal, ze nie wazne co bede robil na +, to i tak minusy za gadanie mnie załatwią.
        • pole_koniczyny Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 13:12
          Ja kompletnie nie rozumiem co jest tak strasznie nagannego w starym systemie w którym to nauczyciel wystawiał ocenę z zachowania bazując nie na wyliczonych punktach, ale na swoim rozeznaniu. Moim zdaniem proponowaną ocenę powinien wystawić każdy nauczyciel (aby uniknąć sytuacji w której wychowawca rzeczywiście "się na kogoś uwziął") a wypadkową niech będzie średnia albo najczęściej powtarzająca się nota. Całe lata taki system funkcjonował i działał, wyjściową oceną była "dobra" przyznawana uczniom w miarę ogarniętym, choć nie idealnym pod względem zachowania. Ktoś "wzorowy" musiał mieć naprawdę nieskazitelną opinię i wyróżniać się zaangażowaniem w życie szkoły, samorządu, reprezentowaniem szkoły na konkursach itd. Poprawne miały większe rozrabiaki, nieodpowiednie i naganne zdarzało się chyba tylko uczniom ze specyficznymi problemami. Nie pamiętam z czasów szkolnych żadnej większej afery na tle rzekomo niesprawiedliwej oceny z zachowania - na ogół każdy miał świadomość na co zasłużył i nie starał się nikogo przekonać, że był aniołem. Owszem, jest to system subektywny, ale podobnie subiektywne są oceny z plastyki, techniki czy (oczywiście do pewnego stopnia) nawet za wypracowania z polskiego.
          Poza tym jestem za tym, aby zachecać dzieci do dodatkowej aktywności na rzecz szkoły czy społeczności, ale trzeba to robić rozsądnie. W zbieranie zakrętek i tym podobne rzeczy może być zaangażowana cała rodzina i nie jest to sprawiedliwe. Jeżeli już jakieś zachowania mają być premiowane to te w których uczeń musi wziąć udział sam - czy to występ w konkursie, czy przygotowanie dekoracji na korytarz, czy prosta techniczna pomoc w organizacji szkolnej imprezy typu noszenie krzeseł. Ale to nie może się zmienić w wyścig o jak największą liczbę punktów.
    • martishia7 Re: Demoralizujący system punktów za zachowanie 19.10.15, 13:59
      Taki dziki wynalazek był w drugiej połowie mojej własnej osobistej podstawówki - koniec lat 90-ych. Było mniej więcej tak, jak tutaj pisze wiele matek - punkty ujemne złapać można było szybko i łatwo, dostać dodatnie trudno. W związku z czym dość szybko uczniowie (zwłaszcza starsi) zaczynali olewać system. Największy problem mieli koniec końców wychowawcy, bo okazywało się że w klasie, która ogólnie była w porządku, na dobre (lub więcej) zasłużyło raptem kilka osób. Wprowadzili jakieś usprawnienia, że rada/wychowawca mógł zmienić ocenę o jeden w górę lub w dół, w stosunku do tego, co wynikało z punktów. Generalnie nauczyciele udawali, że system jest sprawiedliwy, my udawaliśmy, że traktujemy go serio.
      A jeżeli chodzi o system oceniania, to myślę że wystarczy, że każdy nauczyciel niezależnie zaproponuje ocenę uczniowi, i z tego wziąć średnią lub najczęściej się powtarzającą. Oceny skrajne niech wymagają kilku zdań uzasadnienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka