Dodaj do ulubionych

Problem z nastolatką

19.10.15, 13:24
Mam problem (albo dopiero będę mieć) z 14-letnią córką. Wczoraj nie wylogowała się z facebooka na moim laptopie i natrafiłam na konwersację z koleżanką, z którą umawiała się na nocowanie. Koleżankę i jej rodziców znam od lat, jest bardzo dobrą/wzorową uczennicą, często bywa u nas w domu, więc bez problemu zgodziłam się na to nocowane. Ale to co przeczytałam na tym facebooku bardzo mnie zaniepokoiło. Dziewczyny oczywiście podekscytowane i czytam m.in. takie teksty: "to ja załatwiam wódę a ty fajki", "zaprosimy paru koleżków trochę się z nimi poliżemy", co drugie słowo to k... ja pier... itd. Główną inicjatorką jest koleżanka. Moja córka wtrącała co chwilę "hahaha, ale będzie ubaw", "niezły melanż się zapowiada" itp.

Nie wiem co mam zrobić w tej sytuacji. Dopytam oczywiście czy rodzice będą w tym czasie w domu. Nie wiem na ile to są to fantazje nastolatek a na ile prawdziwa impreza się szykuje.

Jakbyście to rozwiązały?
Obserwuj wątek
    • 1matka-polka Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:31
      "to ja załatwiam wódę a ty fajki", "zaprosimy paru koleżków trochę się z nimi poliżemy" - ubawiły mnie te cytaty, serio tak napisały? Może to jakaś zabawa, kto wymyśli bardziej drętwy tekst? Trzeba było screeny porobić big_grin
      • a.nancy Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:07
        właśnie dlatego zakładam, że robią sobie jaja.
    • echtom Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:34
      Stawiam na fantazje nastolatek, ale w tym wieku to nawet można tamtych rodziców dyskretnie podpytać, czy będą w domu.
    • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:38
      No moja 14-latka miaaby jauz szlaban nawet z ataki ejzyk i takie zarty. Starsznie oblesne! Moj 13-latek wspominal mi wlasnie nie raz ze to jak zachowuja sie i jakie teksty puszczaja jegop rowiesnicy to szok, ale jak dla mnie takie jezyk i pomysly gimbusow, kiedys to byla jeszcze podstawowka to kosmos! I rodzice rzadko wiedza jak to wyglada naprawde... Mnie by trafil szlag ze to dla nich fajne nawet jak to fantazje...
      • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:45
        bergamotka77 napisała:

        > No moja 14-latka miaaby jauz szlaban nawet z ataki ejzyk i takie zarty. Starszn
        > ie oblesne!

        No właśnie o to też mi chodzi. Nie chcę wybielać mojej córki, bo w końcu brała udział w tej rozmowie, jednak nie przeklinała, a te wszystkie wymysły (typu fajki, wóda, lizanie) były ze strony koleżanki. Najbardziej zszokował mnie fakt, że młoda nie próbowała tego jakoś uciąć tylko radośnie przytakiwała. Nie wiem co z tym zrobić, mam jej powiedzieć, ze przeczytałam to wszystko? Najchętniej zabroniłabym jej tego nocowania.
        • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:48
          A moze chciala sie przypodobac kolezance? Niezla panna wink Ja bym wstrzymala to nocowanie...
          sorry za bledy w poprzednim poscie
        • azja001 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:49
          Obawiam się, że 9/10 przytakuje rówieśnikom aby tylko nie podpaść lub nie wydać się drętwym. Nie ma co liczyć na asertywność takich dzieci więc lepiej trzymać rękę na pulsie. Ja chyba pogadałabym o całej sytuacji z rodzicami tamtej dziewczyny spróbowałabym sprawdzić na ile moje dziecko już tak baluje a na ile fantazjuje
          • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:58
            azja001 napisała:
            Ja chyba pogadałabym o całej sytuacji z rodzicami tamtej dziew
            > czyny spróbowałabym sprawdzić na ile moje dziecko już tak baluje a na ile fant
            > azjuje

            Na 99% stawiam na fantazje i chęć przypodobania się. Z córką staram się rozmawiać. Interesuję się jej znajomymi. Czasem wspomni, że ktoś chamsko odzywa się na facebooku i jest tym faktem oburzona. Twierdzi, że ona w ten sposób się nie wyraża. Nie wiem, nie czytałam innych rozmów, ale w tej sytuacji chyba przejrzę inne konwersacje (zapobiegawczo nie wylogowałam jej). Tylko co mam jej powiedzieć?
            • c2h6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:06
              ell_anna napisała:

              > azja001 napisała:
              > Ja chyba pogadałabym o całej sytuacji z rodzicami tamtej dziew
              > > czyny spróbowałabym sprawdzić na ile moje dziecko już tak baluje a na ile
              > fant
              > > azjuje
              >
              > Na 99% stawiam na fantazje i chęć przypodobania się. Z córką staram się rozmawi

              Zamiast fantazjować o "chęci przypodobania się" biednego, uległego dzieciątka to się raczej pogódź z tym, że Twoja córka miała taką samą głupawkę, jak koleżanka smile

              > ać. Interesuję się jej znajomymi. Czasem wspomni, że ktoś chamsko odzywa się na
              > facebooku i jest tym faktem oburzona. Twierdzi, że ona w ten sposób się nie wy
              > raża. Nie wiem, nie czytałam innych rozmów, ale w tej sytuacji chyba przejrzę i
              > nne konwersacje (zapobiegawczo nie wylogowałam jej). Tylko co mam jej powiedzie
              > ć?

              Proponuję: "Zuźka, zauważyłam u Ciebie na fejsie tę rozmowę z Justyną, bo się nie wylogowałaś. Co to jest?"
              I potem to już powinno jakoś pójść.
              • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:34
                Dokładnie. Dostały dziewczęta głupawki i odpłynęły w fantazjach.

                Grunt, żeby się nie wyrażała przy dorosłych i w okolicznościach w których mogłoby to jej zaszkodzić.
        • c2h6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:55
          ell_anna napisała:

          > bergamotka77 napisała:
          >
          > > No moja 14-latka miaaby jauz szlaban nawet z ataki ejzyk i takie zarty. S
          > tarszn
          > > ie oblesne!
          >
          > No właśnie o to też mi chodzi. Nie chcę wybielać mojej córki, bo w końcu brała
          > udział w tej rozmowie, jednak nie przeklinała, a te wszystkie wymysły (typu faj
          > ki, wóda, lizanie) były ze strony koleżanki. Najbardziej zszokował mnie fakt, ż
          > e młoda nie próbowała tego jakoś uciąć tylko radośnie przytakiwała. Nie wiem co

          No doprawdy, straszne. Niuńki się przerzucały dowcipasami. Dorośli ludzie też potrafią się "umawiać" na przywiezienie na imprezę dawno nie widzianego kolegi metodą przywiązania jego żony do kaloryfera, wrzucenia jego do bagażnika i potem wyrzucenia w biegu - "bo inaczej to on nie pojedzie". Humor Starszych Panów to to nie jest, ale doprawdy...

          > z tym zrobić, mam jej powiedzieć, ze przeczytałam to wszystko? Najchętniej zab
          > roniłabym jej tego nocowania.

          Powiedzieć, bo oczywiście coś może być na rzeczy, ale bez paniki. Patrzeć, co się stanie.
        • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:20
          ja przepraszam, ale co jest złego w lizaniu? suspicious 14 lat to chyba odpowiedni wiek na zdobywanie tego typu doświadczeń, ciesz się, że nie pisały 'trochę się z nimi poru...my'
          • wegatka Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:12
            No faktycznie, czternastolatki liżące się z kim popadnie, to norma i wręcz pożądane zachowanie. Dobrze się czujesz?
            • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:24
              tez tak uwazam wegatka ale tu sa w przewadze baaaardzo wyzwolone mamusie smile Z rosa na czele - tej chyba nic by nie przeszkodzilo, cokolwiek wymyslilyby coreczki. Ja nie jestem tak bezkrytyczna wzgledem swojego potomstwa. I bynajmniej nie lizalam sie jako 14-latka...
              • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:41
                Od wczoraj mam okres zgadzania się we wszystkim z forumkami, z których opiniami (lub sposobem wyrażania ich) nie zawsze się zgadzam wink.
                Spójrz:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,159064222,159064575,Re_Problem_z_nastolatka.html
                Jasnowidzka z Ciebie, czy co?
                big_grin big_grin big_grin
                • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:45
                  Lepiej spójrz na godziny wpisów. To raz. Dwa, dwie nastolatki piszą sobie jakieś głupoty, ale TYLKO piszą. Do ich realizacji droga jest bardzo daleka. I dla mnie to totalna hipokryzja odsądzać je od czci i wiary, gdy samemu się zapomniało, jakie głupoty się robiło, gdy było się w ich wieku.
                  • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:10
                    Ja nie robiłam, więc dla mnie te wpisy brzmią z lekka obrzydliwie...
                    Byłam normalną nastolatką, bez nadmiernie rozbuchanego popędu seksualnego i nadmiernie rozbuchanej potrzeby podporządkowania się grupie.
                    Do dzisiaj nie byłabym w stanie poprowadzić takiego dialogu, zwłaszcza z tą wstawką o lizaniu - ale nigdy też nie miałam tzw. chamskiego poczucia humoru wink.
                    • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:26
                      Dobrze wiesz, że nie chodzi o chamskie poczucie humoru.
                      • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:41
                        Ale tak to zostało odebrane przez forumki i prawdopodobnie tak było - głupkowate popisy młodych kóz, dodatkowo z chamskim wydźwiękiem.
                        Byłoby mi przykro, gdyby moje dziecko używało takiego języka w rozmowach z koleżankami, ja jakoś obyłam się bez tego, a szkołę skończyłam plus dwa kierunki studiów i nie przeszkodziło mi to w byciu lubianą koleżanką wink. Czasem sobie zaklnę, owszem - kiedy sytuacja mnie naprawdę sprowokuje.
                    • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:29
                      natalie_rushman napisała:

                      > Ja nie robiłam, więc dla mnie te wpisy brzmią z lekka obrzydliwie...
                      > Byłam normalną nastolatką, bez nadmiernie rozbuchanego popędu seksualnego i nad
                      > miernie rozbuchanej potrzeby podporządkowania się grupie.

                      No i dostaniesz medal św. Leliji. Ja zaczęłam życie seksualne bardzo wcześnie i to wbrew zasadom panującym w mojej grupie równieśniczej, bo w latach 80-tych cnota była jeszcze wysoko ceniona. Z drugiej strony ten wyż demokratyczny w tym czasie nie powstał też z niczego, wiele młodych dziewcząt zaczęła się wtedy buntować przeciwko podwójnej moralności, według której chłopcy muszę się wyszaleć, a dziewczęta mają bronić swojej czystości i czekać do małżeństwa. Osobiściście nie podoba mi się, że dziś już 13 latki zaliczają swój pierwszy seks, ale to wynika tylko z tego, że brakuje im w domu dorosłego partnera do otwartej komunikacji na te tematy. Zakazami, ignorowaniem zjawiska i opowieściami "ja w twoim wieku" tym dzieciom się nie pomoże.
                      • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:45
                        Ale ja niczego nie ignoruję.
                        Moja 9-letnia córka wie, na czym polega seks, fizjologia rozmnażania, menstruacja, wie też, że kobiety mogą decydować, kiedy chcą zajść w ciążę, za pomocą farmakologii. Rozmawiam kulturalnie, taktownie, w sposób dostosowany do percepcji dziewczynki w tym wieku. Odpowiadam na pytania.
                        Moja mama rozmawiała ze mną podobnie, bez tabu, demonizowania, ale i bez instrumentalnej wizji seksu. Może właśnie dlatego nie odczuwałam potrzeby łamania zakazów i dowiadywania się "praktycznie" co i jak - a w wieku wczesnonastoletnim nie odczuwałam palącej potrzeby zastosowania w praktyce teorii poznanej głównie w domu (częściowo w szkole, ale ubocznie) wink.
                        • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:55
                          Dlatego właśnie trochę niżej zastanawiam się, jakie są kontakty tej dziewczynki z jej rodzicami. Ty edukujesz swoją córkę, ciebie edukowała twoja mama, a w przypadku tej dziewczynki edukacja jest tylko za pośrednictwem rówieśników, bo rodzice olali sprawę?
                        • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:05
                          natalie_rushman napisała:

                          . Może właśnie dlatego nie odczuwałam potrzeby łamania zakazów i dowiadywania się "praktycznie" co i jak - a w wieku wczesnonastoletnim nie odczuwałam palącej potrzeby zastosowania w praktyce teorii poznanej głównie w domu (częściowo w szkole, ale ubocznie) wink.

                          A gdybys odczuwala taka potrzebe,co jesli twoja corka odczuje i za 5 lat bedzie chciala do teori dodac praktyke?
                          • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:08
                            Nie sugeruj się angielskimi nastolatkami z white trash.
                            W Polsce zabronione jest współżycie z małoletnim poniżej 15. roku życia.
                            • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:13
                              Egzaktli
                            • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:36
                              triss_merigold6 napisała:

                              > Nie sugeruj się angielskimi nastolatkami z white trash.
                              > W Polsce zabronione jest współżycie z małoletnim poniżej 15. roku życia.

                              Tia.. bo w tzw. dobrych domach to same świętości się chowa..
                              • iwoniaw Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:31
                                Rosa, o czym ty piszesz? 14-latka z tak ordynarnymi tekstami to nie powód do radości i spokoju, choć najprawdopodobniej dziewczyny rzeczywiście tylko sobie pogadały. Ale nierozpoczynanie współżycia w tym wieku to pożądana norma, a nie żadne "świętości".
                                • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:33
                                  W którym miejscu piszę, że to powód do radości i spokoju? I może przeczytaj jeszcze raz moje wszystkie posty, bo póki co posądzasz mnie o coś, czego absolutnie nie miałam i nie mam na myśli.
                                  • iwoniaw Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:46
                                    A to już nie moja wina, że piszesz co innego niż chcesz wyrazić.
                                    • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:25
                                      iwoniaw napisała:

                                      > A to już nie moja wina, że piszesz co innego niż chcesz wyrazić.
                                      >
                                      Nie, to ty nie chcesz czytać ze zrozumieniem, czytasz z nastawieniem.
                          • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:15
                            Ubolewałabym głęboko nad tym, że moje podejście mające na celu wychowanie rozsądnej młodej kobiety, umiejącej się uchronić przed presją i dbającej o własne bezpieczeństwo tudzież zdrowie - na nic się nie zdało.
                            Nie jestem w stanie przewidzieć tego, co będzie za x lat, mogę postępować tylko w sposób, który mi wydaje się właściwy i wypośrodkowany.
                            Twoje dzieci odczuwały potrzebę współżycia jako 14-latki, że tak zapytam?
                            • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:42
                              natalie_rushman napisała:

                              > Ubolewałabym głęboko nad tym, że moje podejście mające na celu wychowanie rozsą
                              > dnej młodej kobiety, umiejącej się uchronić przed presją i dbającej o własne be
                              > zpieczeństwo tudzież zdrowie - na nic się nie zdało.

                              Ale przeciez twoja corka mogalby wspolzyc w wieku 14 lat z chlopakiem w tym samym wieku uzywajac prezerwatyw. Tak, ja wiem ze triss ma obsesje uk ale fakty sa takie ze w pl osoby ponizej 15 roku zycia tez uprawiaja seks.
                              No wiec w czym problem gdyby sie jednak chronila? Twoja nauka mialaby zastosowanie a praktyce. To powod do dumy.
                              • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:47
                                Uprawiają nieliczni i są to nastolatki zaniedbane albo zdemoralizowane.
                                Prezerwatywy mogą kupić w każdym kiosku/markecie/stacji benzynowej/aptece, dowod osobisty nie jest potrzebny.
                                • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:50
                                  triss_merigold6 napisała:

                                  > Uprawiają nieliczni i są to nastolatki zaniedbane albo zdemoralizowane.

                                  Chcialabys w to wierzyc 😂
                                  • iwoniaw Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:31
                                    To nie jest kwestia wiary, tylko faktów.
                                    • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:41
                                      iwoniaw napisała:

                                      > To nie jest kwestia wiary, tylko faktów.
                                      >
                                      A skad znasz fakty? No bo chyba nie na podstawie ilosci ciaz ani tego co mowia a raczej nie mowia nastolatki.
                                      • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:06
                                        Liczby. Ciąże są policzalne.
                                • minerallna Re: Problem z nastolatką 20.10.15, 02:27
                                  triss_merigold6 napisała:
                                  (...)Uprawiają nieliczni i są to nastolatki zaniedbane albo zdemoralizowane. (...)

                                  Nieliczne nastolatki, powiedzmy że w tym wieku tak - tu się zgadzam.
                                  Ale hmmm, czy one są zaniedbane i patologiczne?
                              • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:10
                                najma nie porownuj Polski do UK - tam jest totalna patologia pod tym wzgledem i ciaze nastolatek to POWAZNY problem tego spoleczenstwa,podzcas gdy w PL nadal to ulamek ciaz. Gdy chodzilam do angielskiego szpitala na badania w cizzy to widywalam takie 15-latki z brzuchem i mamusiami najczesciej bo chlopak juz sprawe olal i szokowal mnie brak poczucia wstydu czy skrepowania sytuacja. Te laski byly dumne ze sa brzuchate choc byly jeszcze dzieciakami i w tak mlodym wieku nie mialy pojecia z czym macierzynstwo sie wiaze. A tam jest jakies chore przyzwolenie na takie wczesne ciaze i te mamusie skakaly obok tych malolat i im dogadzaly a one nie mialy poczucia obciachu czy skrepowania..BoI tak, dla mnie to obciach zajsc w ciaze w tym wieku, w moim srodowisku lizaly sie po katach patologiczne jednostki, pewnie tez dawaly tylnej czesci ciala. Ja nie odczuwalam takiej potrzeby i w moim domu rodzinnym seks nie byl tabu. Mialam wolnosc ale ja sama jako 18-latka balam sie potwornie ciazy wiec tez nie bylam fanka tej aktywnosci, a juz na pewno nie z przypadkowym kolesiem. Normalne nastolatki sa dojrzale do wspolzycia nieco pozniej niz w wieku 14 lat. moim zdaniem. 16+ ok, ale 14 na milosc boska - to dzieci z podstawowki wg starego systemu!
                                • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:22
                                  bergamotka77 napisała:

                                  > najma nie porownuj Polski do UK - tam jest totalna patologia pod tym wzgledem i
                                  > ciaze nastolatek to POWAZNY problem tego spoleczenstwa,

                                  Nie wiem czy wiesz (pewnie nie) ale ilosc ciaz u nastolatek znaczaco spadla w ostatnich latach co jest efektem zmian w benefitach.

                                  podzcas gdy w PL nadalto ulamek ciaz.

                                  Nie kazdy kontakt seksualny konczy sie ciaza, wiekszosc tak sie nie konczy. Dzieciata i nie nastolatka a tego nie wiesz😁

                                  Wiekszosc wczesnych nastolatek nie chwali sie kontaktami seksualnymi. Tak naprawde trudno okreslic ilosc tych ktore ten kntakt maja, bo danych nie opiera sie na ilosci ciaz a na tym co same nastolatki powiedza. Wiele z nich nie przyznaje sie do tego.

                                  A dla twojej wiadomosci, chav to nie wiekszosc spoleczenstwa w uk.

                                  >
                                • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:35
                                  I ty do tego zdemoralizowanego kraju chcesz zabrać swoje dzieci?! shock
                                  • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:06
                                    nie mam corek na szczescie wink
                                    • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:26
                                      Myślisz, że chłopców nie da się zdemoralizować? big_grin
                                      • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:58
                                        chlopcy na szczescie wolniej dojrzewaja i 13-letnie dziewczyny odstawiaja sie czasem jak 17-latki, a moj 13-latek nie, wyglada na swoj wiek i nie ma o dziwo dziewczyny smile
                                        • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:10
                                          Bergamotka, życzę ci, że tak właśnie było, jak chcesz. Ja okres dojrzewania moich córek mam za sobą, przeszedł całkowicie bezkolizyjnie i spokojnie, ale był poprzedzony wieloma rozmowami i uświadamianiem moich dzieci, co mogą przynieść źle podjęte przez nie decyzje.
                                    • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:29
                                      bergamotka77 napisała:

                                      > nie mam corek na szczescie wink
                                      >
                                      😀 no bo synowe nie beda sie bzykac...chociaz nie, beda tyle ze ewentualne konsekwencje nie beda ich problemem
                                      • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:37
                                        najma78 napisała:

                                        > 😀 no bo synowe nie beda sie bzykac...chociaz nie, beda tyle ze ewentual
                                        > ne konsekwencje nie beda ich problemem

                                        A choroby weneryczne? Niechciane ciąże i alimenty? wink
                                        • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:43
                                          rosapulchra-0 napisała:

                                          > najma78 napisała:
                                          >
                                          > > 😀 no bo synowe nie beda sie bzykac...chociaz nie, beda tyle ze ew
                                          > entual
                                          > > ne konsekwencje nie beda ich problemem
                                          >
                                          > A choroby weneryczne? Niechciane ciąże i alimenty? wink
                                          >
                                          Nie no ciaza to problem kobiety tylko,a choroby weneryczne to od siadania na toalecie publicznej przez meza tez😂
                              • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:19
                                Kpisz czy naprawdę nie rozumiesz o co chodzi?
                                Przy okazji przekazuję pewną mądrość - mianowicie taką, że seks wcale nie jest fajnym przeżyciem, kiedy nie jesteś dojrzała emocjonalnie do niego, a w dodatku podejmujesz taką decyzję głównie z ciekawości.
                                I jakoś większość normalnych dziewczyn, nie rozbudzonych pornografią ani obserwacją patologicznego środowiska, do tego pełnego seksu w wieku 14 lat wcale nie dąży.
                                Śmiem twierdzić, że taka, która dąży, chce sobie tym zrekompensować albo emocjonalne zaniedbanie w domu, albo poczucie niskiej wartości w grupie rówieśniczej.
                                • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:31
                                  natalie_rushman napisała:


                                  > Przy okazji przekazuję pewną mądrość - mianowicie taką, że seks wcale nie jest
                                  > fajnym przeżyciem, kiedy nie jesteś dojrzała emocjonalnie do niego, a w dodatku
                                  > podejmujesz taką decyzję głównie z ciekawości.

                                  Zakladasz ze kazda 14-latka nie jest do tego dojrzala emocjonalnie? Czy seks jest jakims ekstremalnym przezyciem? 14-latke jest tylko rok mlodsza od 15-latki a ta jest juz dojrzala.

                                  > I jakoś większość normalnych dziewczyn, nie rozbudzonych pornografią ani obserw
                                  > acją patologicznego środowiska, do tego pełnego seksu w wieku 14 lat wcale nie
                                  > dąży.

                                  Wiekszosc o tym nie informuje otoczenia. Poza tym wcale nie trzeba sie rozbudzac pornografia,wystarczy ze ma sie chlopaka i normalny poped seksualny. Bo norma w tym wieku i w tej kwesti jest fosc szeroka.

                                  > Śmiem twierdzić, że taka, która dąży, chce sobie tym zrekompensować albo emocjo
                                  > nalne zaniedbanie w domu, albo poczucie niskiej wartości w grupie rówieśniczej.

                                  Kompletna bzdura. Wiek dojrzewania to hormony i to one powoduja ze niektore osoby w tym wieku sa dojrzale i podejmuja inicjacje seksulana. To jest kwestia indywidualna.
                                  • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:39
                                    Szczerze, uważam, że ani 14-latka, ani 15-latka nie jest do tego dojrzała, biorąc pod uwagę chociażby własną perspektywę z czasu, kiedy miałam tyle właśnie lat, plus osobowości koleżanek z klasy (i spoza, a szkołę mieliśmy ogromną - a ja niemało koleżanek).
                                    BTW, żadna z nas w podstawówce nie miała chłopaka. Na początku LO też nieliczne. Wysyp par nastąpił w II-III klasie, wówczas w przedziale 16-17 lat.
                                    Co do hormonów - nie jesteśmy zwierzętami w rui i rolą tych, którzy prowadzą edukację seksualną, jest m.in. pokazanie, że uleganie tym popędom w tak młodym wieku raczej szkodzi w dłuższej perspektywie ( w wymiarze psychicznym, emocjonalnym, podtrzymania relacji z chłopakiem itp., itd.),. Powiem więcej - nawet koleżanka w III klasie LO cierpiała straszliwie, kiedy została porzucona przez chłopaka traktującego dziewczyny instrumentalnie, a najbardziej zraniło ją to, że doszło już do seksu, a on szybko przerzucił się na następną pannę. Gdyby nie jej przyjaciółka, która codziennie przychodziła odrabiać z nią lekcje, to pewnie by nie zdała do następnej klasy.
                                    Nie ma młodej kobiety, która nie czułaby się zraniona, kiedy zostawi ją chłopak, z którym przeżyła pierwszy seks. I dlatego warto się zastanawiać... no właśnie, czy to już na pewno warto wink.
                                    • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:18
                                      natalie_rushman napisała:


                                      > Co do hormonów - nie jesteśmy zwierzętami w rui i rolą tych, którzy prowadzą ed
                                      > ukację seksualną, jest m.in. pokazanie, że uleganie tym popędom w tak młodym wi
                                      > eku raczej szkodzi w dłuższej perspektywie ( w wymiarze psychicznym, emocjonaln
                                      > ym, podtrzymania relacji z chłopakiem itp., itd.),.

                                      Tlumienie szkodzi bardzo. Rozwiazaniem nie jest wstrzemiezliwosc za wszelka cene a swiadomosc ryzyka i umiejetnosc wlasciwego postepowania. Owszem,,to nie jest proste w wieku 14 czy 15 lat ale tez nie oznacza ze podejcie decyzji o ewentualnym wspolzyciu musi byc katasrtofa. I nie chodzi o bzykanie sie z kimkolwiek i gdziekolwiek bo to nie jest dobre ani dla nastolatki ani dla 20 latki plus.

                                      >
                                      • 7dosia Re: Problem z nastolatką 20.10.15, 11:15
                                        najma78 napisała:


                                        > Tlumienie szkodzi bardzo.

                                        No to musiałaś mocno tłumić, bo ci bardzo zaszkodziło smile
                              • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:39
                                > ale fakty sa
                                > takie ze w pl osoby ponizej 15 roku zycia tez uprawiaja seks.

                                Średni wiek inicjacji seksualnej w Polsce to 18,5 roku, tę informację podaje również Wikipedia, która dodatkowo odsetek rozpoczynających współzycie dziewcząt poniżej 15 roku szacuje na 3%.

                                Czyli bzykające się małolaty nie są w żadnym razie normą.
                                • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:24
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > > ale fakty sa
                                  > > takie ze w pl osoby ponizej 15 roku zycia tez uprawiaja seks.
                                  >
                                  > Średni wiek inic
                                  > jacji seksualnej w Polsce to 18,5 roku
                                  , tę informację podaje również [url
                                  > =https://pl.wikipedia.org/wiki/Inicjacja_seksualna]Wikipedia[/url], która dodat
                                  > kowo odsetek rozpoczynających współzycie dziewcząt poniżej 15 roku szacuje na 3
                                  > %.
                                  >
                                  Tiaaa, wikipedia to faktycznie powazne zrodlo na ktorym.mozna polegac 😂
                                  • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:39
                                    Wolałabym, żebyś spojrzała na pierwsze źródło. Przy wiki użyłam słówka "również".
                                    Otwarcie linka jest zbyt skomplikowane? suspicious
                                    • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:45
                                      cosmetic.wipes napisała:

                                      > Wolałabym, żebyś spojrzała na pierwsze źródło. Przy wiki użyłam słówka "również
                                      > ".
                                      > Otwarcie linka jest zbyt skomplikowane? suspicious
                                      >
                                      Trudno o faktyczne dane w przypadku nastolatek bo one nie zpecjalnie dziela sie z otoczeniem takimi informacjami, a wiekszosc kontaktow seksualnych nie konczy sie ciaza.
                                      • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:03
                                        Ankietowani byli studenci i osoby dorosłe. Mówili o tym, co było w przeszłości. Nikt nie rozpytywal nastolatków
                                        Nawet tego nie potrafisz ogarnąć? big_grin
                            • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:52
                              natalie_rushman napisała:

                              > Ubolewałabym głęboko nad tym, że moje podejście mające na celu wychowanie rozsą
                              > dnej młodej kobiety, umiejącej się uchronić przed presją i dbającej o własne be
                              > zpieczeństwo tudzież zdrowie - na nic się nie zdało.

                              Ja mam nadzieję, że to jednorazowy wyskok i nie wszystko jeszcze stracone.
                              • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:59
                                Hm, w Waszym wypadku bardzo możliwe, że to głupie popisy.
                                Niemniej, porozmawiałabym szczerze o tym, jakie problemy mogą powstać na skutek faktycznych tego typu zachowań. I od tego bym zaczęła.
                                A córki bym chyba nie puściła do koleżanki w tym wypadku, poza wszystkim.
                    • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:12
                      > Byłam normalną nastolatką, bez nadmiernie rozbuchanego popędu seksualnego

                      czyli sugerujesz, że te nastolatki, które mają nadmiernie rozbuchany popęd seksualny są nienormalne, tak? Bo przecież te nienormalne panny same sterują tym czy prędzej czy później dojrzewają. Lecz się.
                      • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:16
                        Wpływ środowiska i norm - domowych, rówieśniczych może opóźniać lub przyspieszać inicjację więc sorry, jednak dojrzała fizycznie 14-latka zacznie współżycie od razu, inna zaczeka te 2-3 lata i będzie rozładowywać napięcie seksualne samodzielnie.
                        • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:19
                          i obie są normalne wbrew temu co sądzi koleżanka powyżej.
                          • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:26
                            Ta, która rozpoczyna współżycie w wieku 14, a więc w wieku który jej partnerowi gwarantuje odpowiedzialność karną, jest zdemoralizowana lub ciężko zaniedbana domowo. Pomijam Cyganki.
                            • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:29
                              Hola, hola! Czy wątek jest o inicjacji seksualnej 14-latków?
                              • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:34
                                Zapytaj Snakelilith.
                                • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:13
                                  Nie popieram inicjacji seksualnej 14 latków. Pisałam tylko, że nastolatki nie zaczynają interesować się seksem w dniu, w którym decydują się na pierwszy stosunek i nie ma co negować, że 14 latka może się interesować tematem i zbierać pierwsze doświadczenia, takie jak pocałunki. Jeżeli zareaguje się kategorycznym zakazem, to możliwe, że straci się całkowicie kontrolę nad zachowaniami seksualnymi dzieci, bo zaczną je one starannie ukrywać przed rodzicami.
                      • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:48
                        Widzę, że masz z tym tematem zdecydowanie jakiś problem...
                        Otóż większość znanych mi nastolatek 13-, 14-letnich nie odczuwała specjalnej potrzeby wprowadzania w praktyce wiedzy o seksie, czy możliwych pieszczotach między dziewczyną a chłopakiem. Owszem, były takie, które "lizały się" (używając tego pięknego wyrażenia) gdzieś po klatkach w blokach - przeważnie z mało ciekawych rodzin i reszta niespecjalnie dążyła do przebywania w ich towarzystwie...
                        Nie wmawiaj, że każda młodsza gimnazjalistka marzy tylko o tym, żeby ją ktoś przeleciał, pliz.
                        • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:53
                          natalie_rushman napisała:

                          > Otóż większość znanych mi nastolatek 13-, 14-letnich nie odczuwała specjalnej p
                          > otrzeby wprowadzania w praktyce wiedzy o seksie, czy możliwych pieszczotach mię
                          > dzy dziewczyną a chłopakiem.

                          Jasne bo wiekszosc sie z tego zwierza😀


                          > Nie wmawiaj, że każda młodsza gimnazjalistka marzy tylko o tym, żeby ją ktoś przeleciał, pliz.

                          To nie jest kwestia marzen.
                          • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:24
                            W tym wieku spotykałyśmy się sporo poza szkołą, bo takie jeszcze były czasy, że nie trzeba było martwić się o nastolatki, które po odrobieniu lekcji spotkały się na osiedlu, wyprowadzały psy, siedziały na ławce, szły do sklepu po słodycze itp. Niby gdzie i kiedy którakolwiek 14-letnia dziewczynka z normalnego domu miałaby potajemnie seksić się z chłopakiem? Rodzice widzieli przez okno, jak któraś obmacywałaby się po krzakach, zaraz by też sąsiedzi donieśli. Wieczór spędzało się później z rodzicami, a nie nie wiadomo gdzie i z kim.
                            Poza tym z przyjaciółkami mówiłyśmy sobie dosłownie wszystko wink.
                            I część z nas nawet nie do końca pojmowała, na czym technicznie polega współżycie wink.
                            • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:37
                              natalie_rushman napisała:

                              > W tym wieku spotykałyśmy się sporo poza szkołą, bo takie jeszcze były czasy, że
                              > nie trzeba było martwić się o nastolatki, które po odrobieniu lekcji spotkały
                              > się na osiedlu, wyprowadzały psy, siedziały na ławce, szły do sklepu po słodycz
                              > e itp.

                              A teraz nastolatki tego nie robia? Moja prawie 13-latka tak wlasnisnie robi. Akurat ma wakacje,byla na 2h spacerze z psem, jutro przychodzi do niej jej chlopak 😇 (mlodszy o 3 m-ce) i beda w domu sami, cale 1.5h bo potem pojda odebrac syna ze szkoly. Chodzi z kolezankami do miasta, ch,do parku itd.

                              Niby gdzie i kiedy którakolwiek 14-letnia dziewczynka z normalnego domu miałaby potajemnie seksić się z chłopakiem?

                              Np w czasiw gdy rodzice sa w pracy i w domu nikogo nie ma?

                              > Poza tym z przyjaciółkami mówiłyśmy sobie dosłownie wszystko wink.

                              😀 a to ci sie tak wydaje. Nigdy, zadnej przyjaciolce nie mowilam absolutnie wszystkiego, i wiem ze kolezanmi robily tak samo. Ales ty naiwna.

                              > I część z nas nawet nie do końca pojmowała, na czym technicznie polega współżyc
                              > ie wink.
                              >
                              😂
                              • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:42
                                Widzę, że do wszystkiego przymierzasz normę brytyjskiego środowiska i to najwyraźniej specyficznego wink.
                                A tymczasem rzeczywistość jest bogatsza niż Ci się wydaje.
                                Nie mam powodu, żeby kłamać, że w podstawówce ani obściskiwanki, ani seks mnie nie interesowały.
                                • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:22
                                  natalie_rushman napisała:

                                  > Widzę, że do wszystkiego przymierzasz normę brytyjskiego środowiska i to najwyr
                                  > aźniej specyficznego wink.

                                  A ja widze ze ty stosujesz miarke koltuneri,hipokryzji i religii.

                                  > A tymczasem rzeczywistość jest bogatsza niż Ci się wydaje.

                                  Serio😂

                                  > Nie mam powodu, żeby kłamać, że w podstawówce ani obściskiwanki, ani seks mnie
                                  > nie interesowały.
                                  >
                                  Ciebie nie musialy ale to nie oznacza ze twojej corki tez nie beda. Tyle ze ona ci o tym nie powie i nie ma sie co jej dziwic.
                                  • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:51
                                    A co ma do tego religia?
                                    Akurat żyłam w środowisku dość indyferentnym religijnie jako nastolatka - i nikt nigdy nie musiał mi grozić paluszkiem, że "religia na to nie pozwala", żebym pojęła, że coś może być dla mnie niebezpieczne, niestosowne do mojego wieku czy mieć niefajne konsekwencje. Rozmawiano ze mną o faktycznych konsekwencjach różnych zachowań nastolatków, bez przenoszenia tychże faktów na płaszczyznę moralności danej religii.
                                    I w podobny sposób rozmawiam o czymkolwiek bądź z własnym dzieckiem - pokazuję możliwe, realne skutki realnych decyzji, tu i teraz, bez podlewania tego sosem, w którym grzesznicy warzą się na ogniu piekielnym wink.
                              • bergamotka77 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:50
                                prawie 13-latka i chlopak buahaha zabilas mnire najma smiech, jeszcze zaprowadz ja dop gina zeby tabletki zaczela brab wink A okres juz chociaz dostala? Twoja coreczka jest przykladem ze w UK dziewczynom sie bardziej do tego spieszy co nie jest normalne a rodzice wszystko lykaja jak kaczki, ze malolaty maja prawo. I leza potem te 17-19-latki zarzygane, zalane, upodlone w kieckach ledwo zakrywajacych p*ipy bo bo sa "takie dorosle". Zenada. Naobserwowalam sie tego w UK. Na szczescie moj 13-latek jest normalny podobaja mu sie kolezanki, sympatyzuje, flirtuje czasem ale nie lize sie i nie chodzi z nikim. Ma na to czas smile
                                • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:21
                                  bergamotka77 napisała:

                                  > prawie 13-latka i chlopak buahaha zabilas mnire najma smiech, jeszcze zaprowadz
                                  > ja dop gina zeby tabletki zaczela brab wink A okres juz chociaz dotaal?


                                  Halo? Ja urodziłam się w połowie lat 60-tych i u mnie w klasie dziewczęta dostały pierwszą miesiączkę mniej więcej w okolicach 12 roku życia. Kilka nawet wcześniej, u mnie też dwa miesiące przez 12-tymi urodzinami, a nie byłam jakoś specjalnie rozwinięta, chuda do tego straszliwie i bez biustu Ja rozumiem, że nie masz specjalnego pojęcia o dziewczynach (zapomniałaś?), bo masz 13-letniego syna, a chłopcy dojrzewają później. Mnie w tym wieku też koledzy nie interesowali, co najwyżej ci o 2-3 lata starsi.
              • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:43
                Choćbyś, nie wiem, jak bardzo chciała, to moje córeczki nie wymyśliły niczego złego, ani niezgodnego z prawem. Wręcz przeciwnie. Widać musisz mieć albo coś na sumieniu albo jakieś kosmiczne braki, że innych podejrzewasz o w/w.
            • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:09
              zacytuj fragment, w którym jest napisane, że będą lizały się z kim popadnie.
              • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:17
                "zaprosimy paru koleżków trochę się z nimi poliżemy" nie wskazuje na szczególnie staranny dobór i więzi emocjonalne.
                • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:22
                  taaaaa, bo nastolatki zwykle piszą w stylu "zaprosimy naszych ukochanych i będziemy z nimi spędzać romantyczny wieczór nadstawiając usta do delikatnego muskania próbując nie omdleć z wrażenia".
                  • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:39
                    Pisać mogą dowolne bzdury i nakręcać się własną zayebistością. Jesli natomiast od pisania w tej formie, 14-latki przeszłyby do realizacji według opisu, to należy się bardzo niepokoić.
                    • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:53
                      Dokładnie.
                      Co innego chamskie wygłupy, co innego realizacja tego rodzaju pomysłów z pierwszym lepszym kolegą.
                      BTW,. kiedy uczyłam w szkole, zrobiła się afera - dziewczynki z II klasy gimnazjum wagarowały, siedziały u jednej z nich w chałupie i zapraszały gdzieś tam poznanych dorosłych kolesiów (takich bliżej 25 niż 20 lat). Było winko, nie wiem, co jeszcze, mam nadzieję, że bez konsekwencji w postaci spicia którejś i wymuszonego w ten sposób seksu. Panowie oczywiście bezrobotni luzacy. Dziewczynki - z identycznego środowiska, więc jak mogło być inaczej. Prawdę mówiąc, współczułam im, kiedy cała ta afera wybuchła. Jak dla mnie - typowe ofiary własnego patologicznego środowiska.
                      • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:57
                        Bywa. Za moich czasów, w późnych latach 80-tych też były w VI-VII-VIII klasie dziewczynki, które dawały się macać w krzakach starszym kolegom. Takie ławeczkowe towarzystwa.
        • totorotot Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 22:19
          to zabroń, może niewylogowanie się nie było przypadkowe.
    • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 13:58
      O rany boskie!!
      Zapomniał wół jak cielęciem był? suspicious
      Wy wszystkie w wieku 14 lat byłyście takie święte, że za każdym wyjściem z domu całowałyście stópkę Jezuska w przedpokoju? suspicious Żadna z was będąc w tym wieku nie znała wulgaryzmów i ich nie używała? I nie wiedziałyście, co to chodzenie z chłopakiem, lizanie się itp.?? I pewnie nie wiedziałyście, po co nosicie, co? uncertain
      Co za hipokryzja się tu wyłania. Ohyda!

      Autorko wątku, sprawdź dyskretnie, czy rodzice koleżanki będą wtedy w domu. To wystarczy. A resztę zostaw dziewczynom, niech sobie gadają - lepsze to niż przejście do działań.
      • lady-z-gaga Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:05
        Biedna Rosia big_grin i cały idealny obraz idealnych córek runął jak domek z kart big_grin
        Jesli dla Ciebie rzucanie ku.wami, wóda i kolesie do lizania na spotkaniu 14latek są rzeczą normalną, to Ty chyba normalnych nastolatek nie widziałaś. Nic dziwnego, że nie możesz uwierzyć w czyjes szczere zdziwienie takimi zachowaniami.
        • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:26
          powtórzę zapytanie: czy 14 lat to jest zbyt wcześnie na całowanie się z chłopakami? Całowanie. Nie uprawianie seksu, nie orgie, nie nawet obmacywanki, tylko całowanie. Ja w tym wieku całowałam się na całego jak nadarzyła się okazja. Nie muszą i nie robią tego wszystkie nastolatki, ale jeśli robią to ja nie widzę w tym nic szokującego.
          PS pierwszą fajkę i pierwszą wódkę posmakowałam też w 8 klasie, przed balem absolwenta.
          • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:32
            > powtórzę zapytanie: czy 14 lat to jest zbyt wcześnie na całowanie się z chłopak
            > ami?

            Za wcześnie.
            Według mnie oczywiście big_grin
            • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:13
              cosmetic.wipes napisała:

              > Za wcześnie.
              > Według mnie oczywiście big_grin


              No i jesteś naiwna. Te 14-latki jeżeli same nie są jeszcze tak daleko, to mają w swoim otoczeniu koleżanki, które nie tylko się liżą, ale mają już za sobą swój pierwszy seks. I nie są to dziewczyny, które podejrzewałbyś, że pochodzą z patologii. Więc każda reakcja matki według motta "nie pozwalam na żadne seksualne eksperymenty, jesteś za młoda" doprowadzi tylko do tego, że nastolatka będzie takie rzeczy skrzętnie przed matką ukrywać. Nie dowiesz się więc nigdy na jakim etapie jest córka i w jaki sposób jest ona do tego przygotowana. Zakaz nocowania u koleżanki też nic nie da, bo lizać i robić inne rzeczy można też w niewinnych godzinach dziennych i wszystkich znajomych pod względem mniej lub bardziej właściwego wpływu na dziecko, też nie da się kontrolować. O wiele mądrzej byłoby rozmawiać z nastolatką o odpowiedzialności, jakie niesie za sobą dorosłe życie seksualne. O tym, że seks jest dla ludzi i może być źródłem dużej przyjemności, ale tylko wtedy, gdy robimy coś, gdy tego naprawdę chcemy, a nie ulegamy modzie i naciskowi naszej grupy rówieśniczej, czy potencjalnego partnera. Seks może bowiem też ranić i rozczarowywać, bo związany jest także z emocjami, nawet jak młodzi ludzie uważają go tylko za dobrą zabawę. I 14-latka wcale nie jest za młoda, by ją na to przygotować.


              "Patriotism is the virtue of the vicious." - Oscar Wilde
              • lady-z-gaga Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:56
                Za bardzo się utożsamiasz z powodu własnych wczesnych doświadczeń i to Ci nie pozwala ani czytać dokładnie, ani myślec trzeźwo. tongue_out
                Wczesny seks można zaliczyć z miłości, albo z powodu demoralizacji. Ty mieszasz te dwie sprawy, jakby okoliczności nie miały żadnego znaczenia.
                Byc może nie ma powodu do zgrozy, jesli dziewczę ma za sobą pierwszy seks o te (co najmniej) 2-3 lata za wcześnie, natomiast w przypadku kilku równoczesnych objawów demoralizacji (jak w opisie, w ktorym tylko narkotykow albo dopalaczy brakuje) można śmiało mówić o patologii. Pochodzenie nie ma znaczenia.
                To tylko wątek na forum, nie wiadomo, czy prawdziwa jest historia, ale nie wmawiajcie nagle ludziom, że to jest normalne i nastolatki tak mają. Brakuje tylko nieśmiertelnego przekonania, że wszyscy kochają disco polo i nie chcą się przyznać. I na pewno wszystkie 14latki z dobrych domow bluzgają i piją wódkę na imprezach, w damsko męskim towarzystwie i z ekscesami erotycznymi. Jak ktoś chce się w ten sposób pocieszac, to niech to robi po cichu, bo to jest żenada.
              • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:32
                Strasznie długiego posta wyprodukowalas w odpowiedzi na mój dwuwyrazowybig_grin

                Nie pisałam o zakazach, nie pisałam o patologii, tym bardziej o wpływie doświadczeń seksualnym na psyche i dalsze życie, oraz o moim sposobie komunikacji z córką.
                Ale ponieważ to wszystko dostrzegłas w krótkim "za wcześnie" to obstawiam, że masz jakiś problem albo z samym seksem, albo z wczesną inicjacja.
                • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:04
                  cosmetic.wipes napisała:

                  > Ale ponieważ to wszystko dostrzegłas w krótkim "za wcześnie" to obstawiam, że m
                  > asz jakiś problem albo z samym seksem, albo z wczesną inicjacja.

                  Trochę za stara jestem, by przejmować się czyjąkolwiek opinią na temat mojego życia seksualnego, a tym bardziej mojej inicjacji. Sama napisałam, że ubolewam, że dziś decydują się na to już dziewczynki 13-letnie i 13 lat, to jest sporo mniej, niż miałam ja w tym momencie. Ale niestety, takie są fakty, więc twoim "za wcześnie" na całowanie, jak przypuszczam, nie wyświadczasz matce 14-latki przysługi. Najwyżej córka wątkodajki będzie się lepiej kryła. A podpisałam się pod twoim postem, bo był kategoryczny i jednoznaczny. I moim zdaniem głupi.
                  --
                  "Patriotism is the virtue of the vicious." - Oscar Wilde
                  • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:13
                    Oczywiście, że był jednoznaczny i kategoryczny. Tak właśnie uważam i nie jestem w tym uważaniu specjalnie odosobniona.
                    Natomiast ocena "głupi" wynika wyłącznie z twoich osobistych doświadczeń.
                    • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:41
                      Widzę, że koniecznie chcesz mi wmówić traumę wczesnej inicjacji i patologię społeczną, by zdeprecjonować mnie jako dyskutantkę w tym temacie. Nie, nie o moje osobiste doświadczenia tu chodzi, a o moją znajomość seksualnych zachowań dzisiejszych nastolatków. I o ile w moich czasach inicjacja seksualna poniżej 18 roku życia, była uznawana za wczesną, to dzisiaj ten wiek, to tylko pobożne życzenia rodziców takich jak ty. I nawet moja generacja nie była tak święta, nawet jak czekało się z "prawdziwym" seksem, bo nie było skutecznej antykoncepcji, to wcześniej było całowanie, petting i przeróżne inne rzeczy, zwykle bez wiedzy rodziców. To robiła cała masa moich znajomych już w pierwszej klasie ogólniaka, czyli 14-15 latki. I nie dziwię się, że nie jesteś odosobniona w swoim zdaniu. Tego samego zdania byli także rodzice mojej generacji, dlatego większość z nas nigdy na temat własnej seksualności z rodzicami nie rozmawiała. A szkoda.
                      • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:54
                        > Widzę, że koniecznie chcesz mi wmówić traumę wczesnej inicjacji i patologię spo
                        > łeczną, by zdeprecjonować mnie jako dyskutantkę w tym temacie.

                        O ile pamiętam, to nie wspominałam o patologi, którą to wywlekasz już drug raz. Widzisz coś, czego nie ma.

                        > o moją znajomość seksualnych zachowań dzisi
                        > ejszych nastolatków.

                        Jesteś seksuologiem?

                        I o ile w moich czasach inicjacja seksualna poniżej 18 ro
                        > ku życia, była uznawana za wczesną,
                        to dzisiaj ten wiek, to tylko pobożne życze
                        > nia rodziców takich jak ty.

                        Bardzo proszę o szerokie objaśnienie skąd czerpiesz wiedzę o mnie jako rodzicu.

                        > Tego samego zdania byli także rodzice mojej generacji, dlatego większość z nas
                        > nigdy na temat własnej seksualności z rodzicami nie rozmawiała.

                        To dla mnie dość interesujące, co piszesz, bo nie doswiadczyłam. Rozmawiałam z moją matką o wszystkim, o seksie również, normalnie, rzeczowo i bez ekscytacji.
                        • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 22:14
                          cosmetic.wipes napisała:

                          > O ile pamiętam, to nie wspominałam o patologi, którą to wywlekasz już drug raz.
                          > Widzisz coś, czego nie ma.

                          Nie musisz czegoś pisać, by dać mi do zrozumienia, co myślisz. Jeżeli jednak nie moja (za)wczesna inicjacja jest dla ciebie problematyczna i odpowiada za moją postawę, to dlaczego mi ją wypomniałaś?

                          > Jesteś seksuologiem?

                          Nie, ale jestem ciotką 14 letniej panny i ona mi się zwierza. A ja pomimo mojego dojrzałego wieku też nie zapomniałam, jak to było wtedy.


                          > Bardzo proszę o szerokie objaśnienie skąd czerpiesz wiedzę o mnie jako rodzicu.

                          No skoro 14 lat na całowanie i zainteresowanie seksem to za wcześnie, to kiedy twoim zdaniem już można? Uświadom mnie.


                          > To dla mnie dość interesujące, co piszesz, bo nie doswiadczyłam. Rozmawiałam z
                          > moją matką o wszystkim, o seksie również, normalnie, rzeczowo i bez ekscytacji.

                          Nie dziwię się. Skoro odpowiadałaś wyobrażeniom rodziców o prawidłowym rozwoju seksualnym nastolatków, to nie musiałaś niczego ukrywać. Poza tym, ja nie mówię tu o rozmawianiu o seksie ogólnie, bo uświadomiona przez rodziców też byłam, ale o własnym seksie. Mówiłaś matce, że masz właśnie zamiar kochać się po raz pierwszy?

                          "Patriotism is the virtue of the vicious." - Oscar Wilde
                          • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 22:37
                            > Nie musisz czegoś pisać, by dać mi do zrozumienia, co myślisz.

                            Ależ ja nie jestem odpowiedzialna za twoją interpretację.

                            Jeżeli jednak ni
                            > e moja (za)wczesna inicjacja jest dla ciebie problematyczna i odpowiada za moją
                            > postawę, to dlaczego mi ją wypomniałaś?

                            Twoja inicjacja była kilkukrotnie dość szeroko przez ciebie omawiana w tym i innych wątkach. Odpowiadałam na post, w którym tez o niej wspomniałaś, więc się odniosłam. I oczywiście, że TWOJA inicjacja nie jest dla mnie problematyczna, nie znam cię przecież.

                            > Nie, ale jestem ciotką 14 letniej panny i ona mi się zwierza. A ja pomimo mojeg
                            > o dojrzałego wieku też nie zapomniałam, jak to było wtedy.

                            Ja jestem ciotką dwóch kobiet 26 i 33-letniej oraz matką dwojga nastoletnich dzieci. I też mnie pamięc nie zawodzi.

                            > No skoro 14 lat na całowanie i zainteresowanie seksem to za wcześnie, to kiedy
                            > twoim zdaniem już można? Uświadom mnie.

                            Na zainteresowanie seksem nie jest za wcześnie. Na praktykowanie seksu tak.

                            > Skoro odpowiadałaś wyobrażeniom rodziców o prawidłowym rozwoju
                            > seksualnym nastolatków, to nie musiałaś niczego ukrywać.

                            Mylisz przyczynę ze skutkiem. Ponieważ czułam się się bezpiecznie, nie musiałam niczego ukrywać i matka szczerze ze mną rozmawiając potrafiła mi wiele rzeczy wyjaśnić, to miałam swiadomość, że seks mi nie ucieknie i dobrze byłoby go uprawiać z kimś kto mnie kręci, bo JA chcę, bez nacisków, nie dla przypodobania się chłopakowi/grupie rówieśniczej, bo czuję się gotowa, bo facet jest odpowiedni (do seksu, bo rodziny nie miałam wtedy na mysli).

                            > Mówiłaś matce, że masz właśnie zamiar kochać się po raz pi
                            > erwszy?

                            Nie dosłownie - "mamo, jutro o 14:25 stracę dziewictwo", ale wiedziała, że z określonym chłopakiem wiążę takie plany.
                            • snakelilith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 23:00
                              cosmetic.wipes napisała:

                              > Twoja inicjacja była kilkukrotnie dość szeroko przez ciebie omawiana w tym i in
                              > nych wątkach.

                              Ty chyba mnie z kimś pomyliłaś. Tylko jeden jedyny raz pisałam o tym i tylko jako przykład na to że nie każda kobieta ma temperament cnotliwej pensjonarki, by czekać do wieku wymyślonego przez seksuologów. W żadnym temacie ludzie nie kłamią tak jak przy seksie, a już na pewno żadna nastolatka nie będzie chwaliła się inicjacją, jeżeli wychowana jest w przekonaniu, że seks to dopiero coś dla dorosłych. Nawet w anonimowej ankiecie tego nie zrobi.


                              > Ja jestem ciotką dwóch kobiet 26 i 33-letniej oraz matką dwojga nastoletnich dz
                              > ieci. I też mnie pamięc nie zawodzi.

                              Rozmawiasz z dziewczętami, czy ich matkami? Jeżeli macie do tego podobne zdanie w tym matczynym klubie, to raczej nie znasz prawdy o współczesnych nastolatkach.

                              > Na zainteresowanie seksem nie jest za wcześnie. Na praktykowanie seksu tak.

                              A moim zdaniem nie i nie masz żadnych dowodów na to, że pierwsze seksualne doświadczenia w tym wieku mają negatywny wpływ na nastolatki. To tylko twoje widzimisię, by nie konfrontować się z tym tematem. Zobaczysz zresztą sama, jak u twojego syna i jego kolegów za rok, alb dwa zacznie buzować testosteron. Jeżeli jesteś taka otwarta jak piszesz i syn będzie ci się zwierzał z masturbacji, fantazji i pierwszych doświadczeń z dziewczynami, to zmienisz szybko zdanie.

                              > Nie dosłownie - "mamo, jutro o 14:25 stracę dziewictwo", ale wiedziała, że z ok
                              > reślonym chłopakiem wiążę takie plany.

                              Zgaduję, miałaś skończone 18 lat?
                              • cosmetic.wipes Re: Problem z nastolatką 20.10.15, 08:42
                                > Rozmawiasz z dziewczętami, czy ich matkami?

                                I z nimi i z matkami. To już nie są dziewczęta, to dorosłe kobiety.
                                Bardzo mnie ciekawi dlaczego to niby ty znasz prawdę objawioną, a kazdy, kto ma inne zdanie nie.

                                > A moim zdaniem nie i nie masz żadnych dowodów na to, że pierwsze seksualne dośw
                                > iadczenia w tym wieku mają negatywny wpływ na nastolatki.

                                Nie, no jasne. Niektórzy twierdzą, że nawet 12-latki mogą zostać matkami. Też uważają, że im to nie zaszkodzi.
                                Do praktykowania seksu potrzebny jest pewien poziom dojrzałości emocjonalnej, tylko biologiczna to jednak za mało, chociaż oczywiście mechanicznie można odbyć stosunek. Przydałoby się również ciut odpowiedzialności, a tej przeciętnej 13,14-latce starcza jej co najwyżej na opiekę nad chomikiem czy psem. No i chyba nie muszę przypominać, że seks wiąże się z ryzykiem poczęcia, nawet jeśli stosowana jest antykoncepcja. Zostanie 14-letnią matka to nie tylko znaczne utrudnienie organizacyjne dla samej dziewczynki i jej rodziny, ale i dość mocne zawirowania emocjonalne.
                                A, żebyś znowu nie pytała o limity - ustawodawca dopuścił mozliwość zawarcia związku małżeńskiego przez 16-letnią kobietę, więc z grubsza można powiedzieć, że ten wiek jest bardziej sprzyjający do rozpoczęcia tego rodzaju aktywności. Przepaść mentalna pomiedzy 13, 14-latką a dziewczyną starszą o 2,3 lata jest spora.


                                > Zobaczysz zresztą sama, jak u two
                                > jego syna i jego kolegów za rok, alb dwa zacznie buzować testosteron.

                                Uwaga, teraz zawali się twój świat - mój syn za pare miesięcy bedzie miał 19 lat, od ponad dwóch ma dziewczynę, ich aktywność to nie tylko trzymanie się za ręce. Ups! Ciekawe skąd o tym wiem big_grin

                                Jeżeli je
                                > steś taka otwarta jak piszesz i syn będzie ci się zwierzał z masturbacji, fanta
                                > zji i pierwszych doświadczeń z dziewczynami, to zmienisz szybko zdanie.

                                Mam nadzieję, że syn nigdy nie będzie zwierzał mi się z masturbacji, fantazji i szczegółów technicznych życia płciowego, tak jak ja nie zamierzam mu się zwierzać z częstotliwości mojego seksu i pozycji, w których go uprawiam. Są jakieś granice intymnosci, których przekraczanie bywa gorsze niż nadmierna powściągliwość.
                                Jestem jego matką, nie kochanką/przyjaciółką/kumplem.


                                > Zgaduję, miałaś skończone 18 lat?

                                Ups, po raz drugitongue_out
                                Miałam skończone 17.
          • lady-z-gaga Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:36
            anrio napisała:

            > powtórzę zapytanie: czy 14 lat to jest zbyt wcześnie na całowanie się z chłopak
            > ami?

            Na spontaniczny pocałunek na randce z "sympatią" pewnie nie. Na planowanie lizanie z byle kim przy wódeczce to chyba za wcześnie wink
            • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:39
              Na planowanie liza
              > nie z byle kim przy wódeczce to chyba za wcześnie wink

              omg ale się uśmiałam big_grin, no masz rację niezaprzeczalnie - taka ustawka jest z lekka patologiczna, ale nie demonizujmy całowania się przez nastolatki wink
        • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:47
          Lecz się, zgago, bo naprawdę masz coś z głową. Czy ja pisałam o moich córkach? Pisałam o was i o czasie, gdy byłyście w wieku wymienionych w tym wątku dziewczynek. Oczywiście, wy teraz t święte jesteście, prawda? Wy nigdy, z nikim i nigdzie. Już wam wierzę. A ten hejcik na moich dzieciach to sobie w buciki schowaj i to prędko.
    • spanish_fly Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:25
      Jakoś podejrzanie podobna jest ta historia do historii męża, co się umawiał z kolegami na imprezę o czym przypadkiem przeczytała zazdrosna żona.
      • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:35
        spanish_fly napisała:

        > Jakoś podejrzanie podobna jest ta historia do historii męża, co się umawiał z k
        > olegami na imprezę o czym przypadkiem przeczytała zazdrosna żona.

        I co w związku z tym?
      • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:49
        spanish_fly napisała:

        > Jakoś podejrzanie podobna jest ta historia do historii męża, co się umawiał z k
        > olegami na imprezę o czym przypadkiem przeczytała zazdrosna żona.

        A jakie to ma znaczenie?
    • liz.corps Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:27
      Dla mnie oczywistym byłoby, że córka nie będzie miała okazji się "polizać", ponieważ na "melanżu" jednak jej nie będzie.
    • lady-z-gaga Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:37
      Jednak mechanizm wypierania wśród rodziców trzyma się mocno, skoro tyle ematek uznałoby, że to na pewno żart i nie czułoby zaniepokojenia.
      • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 14:39
        Ja bym sprawdziła czy rodzice koleżanki zamierzają być w domu i tyle.
        • k1234561 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:27
          Rodzice w domu zapraszającej dziewczyny nie gwarantują na 100%,że do jakichś ekscesów nie dojdzie.Wystarczy że panny i paru ich kolegów zamkną się w pokoju na pogaduchy niby i co?I polizać się mogą i wódy napić jak będą sprytne i cwane to zrobią nawet pod okiem rodziców.Przecież rodzice nie będą wpadać co chwilę niespodziewanie do pokoju córki,pod byle pretekstem.A jak kolegów by nawet nie było to przecież panny mogą na inne pomysły wpaść wieczorem/w nocy wiecie komp,internet,kamerka i te sprawy.
          Z własnego doświadczenia powiem tak,moja córka gimnazjalistka obecnie jest w II klasie.W zeszłym roku szkolnym chadzała na przeróżne urodziny organizowane w lokalach i w domach też.Generalnie dzieciaki bawiły się przy coli,soczku,pizzy.Były głównie pogaduchy,trochę muzyki.Towarzystwo raczej jednopłciowe.Zdarzały się też imprezy z udziałęm chłopców i jakoś spokojnie było,ale był też wyjątek.Moja córka poszła do domu koleżanki.Dom spory,powiedziałabym willa z dużym ogrodem.Rodzice siedzieli sobie w jednym skrzydle domu,w drugim skrzydle i grodzie odbywała się imprezka urodzinowa koleżanki.Imprezka odbywała się w godzinach 14-18,nie przeszkadzało to niektórym zapalić w ogrodzie,nie przeszkadzało też dolać do coli wódeczki.Młodzież miała jednak na tyle rozumu,żeby nie popić się w sztok,ale spokojnie, fajeczki,e - papierosy,oraz piwko i wódka były.Wiem,bo córka i parę koleżanek wyszło i potem opowiadały oburzone co tam było.Tak więc obecność rodziców niczego nie gwarantuje.
          • andaba Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:45
            Ja kiedyś wyszłam ze szkoły i szły przede mną dwie dziewczynki, tak 5-6 klasa. I rozmawiały. Rozmowa wyglądała niej więcej tak - "I ja mu k... mówię, żeby on sobie k... w ch... nie leciał, bo mu k..." itd...

            Zaintrygowana wyminęłam dziewczynki i obejrzałam je od przodu okazało się, że to panienki X i Y, obie wzorowe uczennice, jedna córka przewodniczącej rady rodziców.

            To było ze 4 lata temu, dziewczynki zdążyły już gimnazjum skończyć, nic mi ni wiadomo o tym, żeby się stoczyły.

            Nie pochwalam rynsztokowego języka u kobiet, zwłaszcza nieletnich, ale też nie dramatyzowałabym zbytnio jeżeli pisały/mówiły do siebie, a nie do nauczycielki czy sąsiadki.
      • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:50
        Pokaż mi, która napisała, że to nie jest powód do niepokoju i nie doradziła autorce wątku dyskretnej kontroli, manipulantko.
    • myfaith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 15:55
      To nie są fantazje nastolatek. One się na to (co napisały) nastawiają. Nastolatki takie są , że jedno drugie nakręca ale nie miej złudzeń, że Twoja córka to tylko przypadkiem uczestniczy w takich rozmowach i w jakiś sposób jest zmuszana - bo nie jest.
      Po pierwsze zadzwoniłabym do rodziców koleżanki i potwierdziła wersję dziewczyn a w szczególności czy rodzice będą w domu. Obecność rodziców hamuje pójście na całość . Jak ich nie ma nie zgodziłabym się na nocowanie. Na odbiór późnym wieczorem z domu koleżanki ok ale nie na nocowanie.
      Po drugie porozmawiała z córką na zasadzie kto tam będzie (oprócz koleżanki) i co planują robić - w to wpleść temat alkoholu i seksu (powiedzieć o swoich obawach na zasadzie ze wiesz ze nastolatki próbują i co ona o tym myśli i czy potrafi przewidzieć konsekwencje takich zachowań- tzn zakładam ze masz dobry kontakt z córką .
      A konsekwencje to nie tylko ciąża (bo z tym sie zwykle kojarzy seks nastolatków) ale chociażby fakt ze będą tak pijane ze stracą kontakt z rzeczywistością, lizanko może się przerodzić (np pod wpływem alkoholu) w seks a to wszystko może zostać okraszone pięknymi zdjęciami wrzuconymi na instagram i wezwaniem rodziców do szkoły i wyrzuceniem ze szkoły. I to warto uzmysłowić córce bo ona tak daleko nie patrzy (jak każdy nastolatek)

      .
      Nastolatki są zwykłymi nastolatkami, bezrefleksyjnymi i nie potrafiącymi przewidzieć konsekwencji ale za to chcącymi poznawać świat (eksperymentować) na swoich własnych zasadach a nie rodziców.
      • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:31
        myfaith napisała:
        .
        > Nastolatki są zwykłymi nastolatkami, bezrefleksyjnymi i nie potrafiącymi przew
        > idzieć konsekwencji

        ta właśnie bezrefleksyjność mnie przeraża, tym bardziej, że panna rozesłała screeny rozmowy po znajomych, sądząc zapewne, że jest taka fajna i wyluzowana
        • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:36
          No właśnie.. Może należałoby się zastanowić, dlaczego ona tak bardzo mocno szuka poklasku wśród znajomych? Jak w takim razie wyglądają jej relacje z rodzicami? Czy aby przypadkiem oni czegoś nie przeoczyli? Dobre wyniki w nauczaniu nie świadczą o rozsądnym podejściu do życia.
          • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 16:41
            Bo ma 14 lat i chwilowe spadki intelektualne do poziomu IQ marchwi.

            Autorka powinna uczulić córkę przede wszystkim na ryzyko rejestrowania na zawsze i upowszechniania wszędzie jej spontanicznych zachowań.
            Koleżanka rozesłała screeny dość żenującej wymiany zdań po znajomych, więc spokojnie jest na tyle pozbawiona wyobraźni, żeby dać się fotografować w obciachowych okolicznościach.
            • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:33
              No już nie wybiegaj przed szereg.
              Ja się zastanawiam, czy w relacjach z rodzicami jest coś nie tak, bo laska ewidentnie szuka poklasku wśród swoich rówieśników.
              • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:37
                Szukanie aprobaty rówieśników w wieku 14 lat jest absolutną normą.
                Nie oznacza to automatycznie brania udziału we wszystkich mniej lub bardziej durnych aktywnościach.
                Nastolatek, który kompletnie ignoruje rówieśników, nie ma potrzeby przynależności do grupy, nie zależy mu na towarzyskiej akceptacji w żadnej grupie rówieśniczej i aprobacie jest, oględnie mówiąc, dziwny.
                • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:39
                  A ty ja zwykle - albo białe albo czarne. Pomiędzy niczego nie ma.
                  • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:40
                    Przecież właśnie napisałam, że potrzeba aprobaty towarzyskiej nie musi przejawiać się w braniu udziału we wszystkim, co grupa/kolega/koleżanka zaproponuje. To jest zniuansowanie.
            • natalie_rushman Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:55
              Bo ma 14 lat i chwilowe spadki intelektualne do poziomu IQ marchwi.

              Ómarłam, mój ty borze. Jak moja córka dobije już do tego wieku, tym sobie będę tłumaczyć jej ewentualne wyskoki wink.
              Piękne big_grin big_grin big_grin
          • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:17
            rosapulchra-0 napisała:

            > No właśnie.. Może należałoby się zastanowić, dlaczego ona tak bardzo mocno szuk
            > a poklasku wśród znajomych?

            Tylko jakie to ma znaczenie dla mnie? Na pierwszy rzut oka rodzina wydaje się normalna i nie wnikam co tam się kryje. Bardziej niepokoi mnie chęć przypodobania się i szukania poklasku przez moją córkę. Zastanawiam się gdzie popełniliśmy błąd.
            • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:22
              Pewnie nigdzie. Naprawdę, rodzice nie mają wpływu na każdy rzut głupawki u nastolatków.
            • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:41
              Z tego co piszesz, to ta koleżanka nie tylko szuka poklasku, ale wciąga też twoją córkę w te gierki. Ciebie może nie obchodzić to, co się dzieje w domu tej nastolatki, ale z drugiej strony.. to dobra koleżanka twojej córki.
              • ell_anna Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:01
                Tylko co z tym zrobić? Powiadomić rodziców?
                • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:08
                  Nie rób dziewczynie obory...


                  Własną córkę poucz i przestrzeż w temacie zostawiania śladów komunikacyjnych oraz odnośnie skali ekspresji.
                • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:13
                  Najpierw zadbałabym o córkę. A gdyby jej koleżanka jednak nie zmieniła swojego postępowania i próbowała nadal wciągać moją w swoje gierki, to tak - rozmowa z rodzicami byłaby nieunikniona.
        • myfaith Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 18:07
          Jesli wysłała screeny to tym bardziej musisz porozmawiać z córka zeby jej uzmysłowić co sie moze stac (filmiki, fotki, rozmowy skopiowane) To co jest t dla nas niejako oczywiste dla nastolatków już nie bo liczy sie fun-wink
        • asia_i_p Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 20:47
          A to za to na miejscu twojej córki urwałabym jej łeb. Uświadom córce, że ma "przyjaciółkę", której nie może ufać.
      • sanrio Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:25
        bardzo mądrze napisane.
    • asia_i_p Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:08
      Rozumiem, że komentarz "wylogowuj się, córeczko" zostawiłaś, bo wstawić jej "karnego k...sa" jako matce raczej ci nie wypada.

      Pogadaj z nią. Powiedz jej "nie wylogowałaś się, zaniepokoiłam się". Nawet jeśli to jest popis wyłącznie językowy, to oznacza, że córka jest całkowicie nieodporna na wpływ środowiska. Do pewnego stopnia to normalne, ale jednak kompletna metamorfoza jest niepokojąca.
      • najma78 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 17:35
        Autorko watku, corka nie potrzebuje szlabanu ani nadmiernej kontroli a rodzica ktory mu wytlumaczy jak swiat dziala i jakie moga byc konsekwencje pewnych akcji. Calowanie sie z chlopakami ani doswiadczenia seksulane nie sa czyms nadzwyczajnym w tym.wieku, sa raczej naturalne. Jednak ludzie w tym wieku powinni wiedziec o tym jak uchronic sie przed chrobami, ciaza i zwyczajnie zrohieniem czegos czego bedzie sie wkrotce zalowac. W koncu ktos moze nakrecic video, zrobic zdjecia i rozeslac po znajomych a bedzie to cos co wolelibysmy aby nikt nie ogladal. Dlatego picie alkoholu nie jest dobrym pomyslem. Nie chodzi o to aby gowniarze pogrozic palcem ale aby poczula ze traktuje sie ja jak dorosla i rozumie. Szanse ze nie popelni beldow wzrosna. Nie
        • andaba Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:10
          Nie czytać wypocin nastolatek.


          Aż mi żal tej dziewczyny, bez względu na to, czy istotnie miała zamiar kosztować fajek, wódy i lizania.
          • triss_merigold6 Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:13
            A, to prawda.
            Panie Boże, dziękuję, że w moich czasach najwyżej sobie na karteczkach podawanych podczas lekcji durnoty pisałyśmy, a że papier nietrwały jest, to już przepadło i nie ma dowodów. big_grin
            • bergamotka77 Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:18
              u nas to samo - w tym wieku flirtowanie na karteczkach sie odbywalo np. podczas szkolnych wycieczek i uszy plonely przy niewinnych stwierdzeniach. A takie gadki jak z postu watkodajki kojarza mi sie z galeriankami
              • andaba Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:24
                Uszy płonęły przy stwierdzeniach ze strony płci przeciwnej, w gronie babskim nie takie rzeczy się słyszało. Niekoniecznie od galeriankopodobnych.
          • ell_anna Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:37
            andaba napisała:

            > Nie czytać wypocin nastolatek.

            Dlatego do tej pory miała pełną swobodę w korzystaniu z facebooka (w sensie prywatnych rozmów, bo każdą inną aktywność typu wstawianie zdjęć, polubienia profili, czy wstawianie komentarzy mam pod kontrolą).
            Ale jak się już przeczytało to robi się problem.

            > Aż mi żal tej dziewczyny, bez względu na to, czy istotnie miała zamiar kosztowa
            > ć fajek, wódy i lizania.

            Żal Ci bo co? Karać za głupie teksty nie mam zamiaru. Bardziej chodzi mi o to żeby dziewczyna miała poczucie własnej wartości i żeby miała granice, których nie przekroczy. A takim zachowaniem jest na najprostszej drodze do, jak to się kiedyś mówiło wyrobienia sobie "opinii" i do zaliczenia jako patologia.

            • andaba Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:40
              Nie dramatyzuj.

              Od pisania głupot z koleżanką do rynsztoka daleka droga.


              • ell_anna Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:47
                andaba napisała:
                > Od pisania głupot z koleżanką do rynsztoka daleka droga.

                Mam nadzieję, że droga daleka, ale jak ktoś napisał wyżej kiedyś pisało się na kartkach i o głupotach wiedziała grupka zaprzyjaźnionych małolatów. Teraz wziąwszy pod uwagę, że panna rozesłała screeny wśród znajomych, przestaje to być zabawne i może się wymknąć spod kontroli.
                • andaba Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 19:50
                  Śmiem podejrzewać, że znajomych to nie wzruszy.
                  A do wychowawczyni, proboszcza i cioci Halinki nie wysłały, prawda?
                  • ell_anna Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 20:02
                    Presja rówieśnicza w tym wieku jest potworna, więc jak komuś przyjdzie do głowy stwierdzić, że dziewczyny to patologia to może być nieciekawie.
                    • andaba Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 20:11
                      Dla kogo nieciekawie? Bo dla nich wprost przeciwnie. Lepszy dostęp do tego co lubią. O ile faktycznie lubią, a nie pitolą żeby się pośmiać.
                • najma78 Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 20:35
                  ell_anna napisała:

                  > Mam nadzieję, że droga daleka, ale jak ktoś napisał wyżej kiedyś pisało się na
                  > kartkach i o głupotach wiedziała grupka zaprzyjaźnionych małolatów. Teraz wziąw
                  > szy pod uwagę, że panna rozesłała screeny wśród znajomych, przestaje to być zab
                  > awne i może się wymknąć spod kontroli.

                  Problem polega na tym ze dzis dzieciaki maja dostep do social media ale nie maja pojecia o zagrozeniach, bo szkola nie edukuje a rodzice tez nie bo wciaz sa na etapie pisania karteczek i pewnie na sama mysl plana im jeszcze policzki. Jest cos takiego jak roznica pokolen i lepiej sie dostsowac i zmienic podejscie bo w innym przypadku pozostanie tylko lut szczescia.
                • sanrio Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 21:32
                  a skąd wiesz o tym, że wysłała te screeny? O tym też pisała do twojej córki?
                  • ell_anna Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 21:39
                    Chwaliła się w tej samej rozmowie, że wysłała do Krzysia, Zdzisia i Basi. Czym moja córka zbytni się nie przejęła.
                    • triss_merigold6 Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 21:44
                      I tu jest problem, a nie w treści durnot wypisywanych przez kozy, które wzajemnie się nakręciły.
          • asia_i_p Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 20:49
            Wiesz co, Andaba, nie czytać tutaj nie załatwi sprawy. Koleżanka rozesłała screeny rozmowy, żeby się pochwalić - albo będą śmiechy chichy, albo będzie prześladowanie internetowe, a co będzie, to zależy od pogody, liczby sprawdzianów, itp.
            • andaba Re: Złoty środek na "problemy" 19.10.15, 21:00
              Założę się, że 50% nastolatek robi takie rzeczy. Jakoś nie słyszy się o gremialnym prześladowaniu lekkomyślnych panienek.

              Jakbyś nie przeczytała, to byś o niczym nie wiedziała i spała spokojnie.


              Owszem, można zrobić straszne rzeczy z puszczonymi w internet głupotami. Ale jest to bardziej problem rodziców, szczeniaki nie przejmują się tym aż tak strasznie, nawet jak są bohaterami jakiejś akcji.
    • nangaparbat3 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:03
      "wódke i fajki" potraktowalabym w 100% serio. Kiedyś inicjacja alkoholowa przypadala często na przejście ze szkoły podstawowej do średniej, teraz to przejście podstawowka - gimnazjum, więc 14 lat - jak najbardziej. "lizanie się" to pewnie calowanie.
      Pogadalabym z córką otwarcie, z powagą i troską. Nie straszyła, nie oceniała, ale jasno poinformowala, że w tej sytuacji nie moge się zgodzić na nocowanie u kolezanki. I dluga rozmowa o zyciu, bez prawienia morałów.
      Moja wlasna corka w III gimnazjum poszla na noc do koleżanki z klasy, zgodziłam się bez wahania, znalam dziecko (na oko ideał, urocza delikatna dziewczynka, najlepsza uczennica w klasie) i rodzinę (lekarze, kulturalni, spokojni, mili ludzie), a nawet babcię, ciocię i kuzynkę, o wszystkich moge mówić tylko w superlatywach. Po jakimś czasie dowiedzialam sie od córki, że dziewczynka co piatek po lekcjach idzie z grupą rówieśników do domu pelnoletniego kolegi, ktory im kupuje alkohol. To było lata temu, nie pamiętam już szczegołów, ale bardzo dobrze pamietam moje zaskoczenie - nigdy w zyciu nie podejrzewalaym sama z siebie akurat tej dziewczynki.
      • koronka2012 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 19:54
        Dzieci koleżanki obracają się wśród takich własnie kolegów "z dobrych rodzin", w rozumieniu rodzice - poważne zawody, dzieci - prywatne szkoły, i o dziwo dobre wyniki w nauce itd. Starszy zaliczył koleżankę (po 15 lat mieli jak nie mniej), młodszy z kolei - parę razy urwany film, co do rodziców dotarło rzecz jasna z dużym opóźnieniem. Powodów do niepokoju żadne dziecko nie dostarczało (choć dla mnie niepojęty był zwyczaj, że 13 latki organizują całonocne imprezy) - wzorowi uczniowie z dobrych rodzin.
        Tak, że ten teges, łudzenie się, że to młodzieńcze fantazje jest sporą naiwnością.
        • nangaparbat3 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:29
          koronka2012 napisała:

          > Dzieci koleżanki obracają się wśród takich własnie kolegów "z dobrych rodzin",
          > w rozumieniu rodzice - poważne zawody, dzieci - prywatne szkoły, i o dziwo dobr
          > e wyniki w nauce itd. Starszy zaliczył koleżankę (po 15 lat mieli jak nie mniej
          > ), młodszy z kolei - parę razy urwany film, co do rodziców dotarło rzecz jasna
          > z dużym opóźnieniem. Powodów do niepokoju żadne dziecko nie dostarczało - wzor
          > owi uczniowie z dobrych rodzin.
          To są zazwyczaj bardzo zdolne i inteligentne dzieci, radzą sobie. Często - młodzi mistrzowie manipulacji.
    • inguszetia_2006 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:07
      Witam
      U mnie dzieciaki/dziewczynki 14 letnie nocują i chodzą zrobić sobie popcorn z mikrofali po 22wink
      Ale może wersja na fejsie brzmi - "melanż na maksa, wóda się leje, chłop żywemu nie przepuści";-P Tak sobie myślę, skąd moja córka miała by wziąć tych chłopców do lizania i wychodzi, że ze szkoły. Ale jak ją podrywał chłopak z trzeciej gimnazjum(ona wtedy była w pierwszej) to uciekała przed nim aż się kurzyło. Zawstydzona była strasznie. Ile dzieci tyle opcji.
      Pzdr.
      Ing
      • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:24
        inguszetia_2006 napisała:

        Ile dzieci tyle opcji.

        Otóż to! Ale ematki, jak zwykle, skupiły się tylko i wyłącznie na patologii i już wszelkie czarne wizje rozciągają przed zaniepokojoną matką.
        • triss_merigold6 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:27
          Czyli przyznajesz, że 14-letnie dziewczyny, które współżyją i umawiają się na picie wódki, to patologia?
          • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:54
            triss_merigold6 napisała:

            > Czyli przyznajesz, że 14-letnie dziewczyny, które współżyją i umawiają się na p
            > icie wódki, to patologia?

            W którym miejscu tak napisałam?
            • rosapulchra-0 Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 23:31
              Dodam dla wyjaśnienia, żeby potem nie było mi wmawiane, że promuję tego rodzaju zachowania suspicious Chodziło mi o to, że 14-latki, które umawiają się na tego typu imprezy nie należą tylko i wyłącznie do patologii społecznej. Wiele takich panien wywodzi się z tzw. dobrych domów.
      • enatealie Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 21:46
        Mam podobne zdanie- dziewczyny pewnie sobie pisały o wódzie, fajkach, bo to takie "niegrzeczne", a zapewne skończy się na popcornie/chipsach i oranżadą do popicia. smile
        W internecie jednak kreują się na bardziej odważne i ubarwiają np. takie zwykłe nocowanie u koleżanki, że staje się dziką imprezą. Widziałam już profile na fb 13-14 latków, którzy spotkanie w klasowym gronie przy soczku podpisywały: ale melo, party hard itp. Z perspektywy osoby dorosłej śmieszne, dla współczesnych dzieciaków i wczesnych nastolatków forma zasygnalizowania, że się istnieje, ma grono przyjaciół i ciekawe życie. wink
        To pierwsza, bardziej optymistyczna prognoza.
        Druga- może w głowie tej koleżanki zrodziła się myśl, że chciałaby spróbować używek. Jednak od myśli do faktycznej realizacji zamierzenia jest dość długa droga. I w tym przypadku mogło to być takie pisanie dla pisania.
    • fadilla Re: Problem z nastolatką 19.10.15, 22:16
      Ups. Wlasnie mama odkryła, że jej corka nie jest juz dzieckiem. Witam w gronie. Tez przezyłam w te wakacje to jakze bolesne doświadczenie. Pogódź się z tym, ale monitoruj sytuację, rozmawiaj, interesuj się, oraz miej świadomosc, że nie wszystko Ci powie, a to co powie nie zawsze moze okazać sie prawdą. I kiedy wbijesz ponownie na jej fejsa, bedą rozprawiać o tym jak to starzy sie nie kapneli, albo udało się ich okłamać. Jesli chodzi o język i sposób konwersacji, to tak, tak gadaja ze soba nastolatki w tym wieku, nawet te grzeczne i dobre uczennice. Moje uszy tez zwiędły jak to usłyszały. Co można Ci doradzić? Bolesne to, ale nie będziesz jej chyba więzic w domu do 18sstki, choć ograniczanie wyjść wskazane.
      "Chcecie poznać własne dzieci, przeczytajcie ich rozmowy massengerze" wink
    • saszanasza Re: Problem z nastolatką 20.10.15, 11:51
      Ja jestem zwolenniczką ograniczonego zaufania i nie wykluczam, że pod jakimś pretekstem pojawiłabym się na imprezie".
      Ostatnio wracając z zakupów, zastałam na klatce pełno dymu, aż biało i średnio wyczuwalny zapach słodko-plastikowy. Autorzy tegoż dymu widząc mnie w pośpiechu umknęli, ale zdążyłam zauważyć chłopca z mojej klatki (wynajmują mieszkanie powyżej). To drugoklasista z gimnazjum syna, takie małe, chude, a koledzy również z jego klasy wyglądający na ok 18-19 lat.

      Po powrocie do domu i przeanalizowaniu tego co zobaczyłam skłaniam się ku stwierdzeniu, że chłopcy palili dopalacze. Ten jeden właściwie prawie że w domu. Ale....nie złapałam za rękę, nie wiem nawet czy ten chłopiec palił, matki nie znam, nie mam absolutnie pomysłu na tą sytuację, nie pójdę przecież do niej i nie powiem, że wydaje mi się......

      Niestety aby mieć pewność nalezałoby nakryć na gorącym uczynkuuncertain
    • ell_anna Zakończenie :) 20.10.15, 15:48
      A jednak moja córka okazała się asertywną nastolatką. Oznajmiła dzisiaj: "Wiesz mamo jednak nie nocuję u Zosi". Córka sama mi powiedziała o głupich pomysłach koleżanki, o tym, że tamta rozesłała screnny po znajomych i w związku z tym nie chce mieć z nią nic wspólnego. Pogadałyśmy trochę o "rzutach głupawki" u nastolatków i możliwych konsekwencjach.

      • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 16:01
        No widzisz!
        Czternastolatki i tak już nie wychowasz, wyjmujesz co włożyłaś. Najwyraźniej w tym wypadku były to odpowiednie wartości smile
      • natalie_rushman Re: Zakończenie :) 20.10.15, 16:06
        No to myślę, że możesz sobie pogratulować rozsądnej młodej osoby.
        W jej decyzji widzę też głębszy sens - jeśli koleżanka publikuje jakieś durnowate rozmówki, to pomyśl, jakie wrażenia z imprezy by opublikowała wink. Choćby grzecznie siedziały do 22 przy soczku i DVD.
        BTW, jeśli takie screeny przypadkiem przez sieć zostaną odnalezione przez nauczyciela/pedagoga szkolnego, to może zrobić się niezbyt miło.
        • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 16:31
          natalie_rushman napisała:

          > BTW, jeśli takie screeny przypadkiem przez sieć zostaną odnalezione przez naucz
          > yciela/pedagoga szkolnego, to może zrobić się niezbyt miło.

          mam nadzieję, że to koniec sprawy i nie będzie żadnych konsekwencji, chyba, że ktoś uprzejmy doniesie gdzie trzeba.

          Dodam jeszcze, że nie powiedziałam jej o facebooku i dla pewności nie wylogowałam z mojego laptopa. Zastosuję przez pewien czas metodę ograniczonego zaufania. Wolę dmuchać na zimne.
          • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 17:32
            jezeli moge cos prorokowac, to najtrudniejzy czas z dzieckiem masz jeszcze przed soba.
            Co do inicjacji seksulanej w Polsce wsrod mlodziezy to wiek ok 15 lat (18 lat o ktorej kotos pisal to sredni wiek inicjacji w calej populacji, a im mlodsi tym jest ona wczesniej), a inicjacja alkoholowa nastepuje srednio ok 11 -14 roku, pierwszy raz z marihuana srednio mlodziez spotyka sie na poczatku szkoly sredniej. Wiec radze rodzicom spojrzec na dzieci troche innaczej niz 'inne to owszem ale moje to nigdy' . Biorac wiec pod uwage statystyki trzeba zadbac by dziecko wiedzialo co to jest bezpieczny seks i tlumaczyc ze alkohol i narkotyki moga byc powodem powaznych problemow. Kontrola tak, ale tez wiele rozmow tak by niewinne jeszcze 'lizanie' i 'zorganizowany' alkohol nie skonczyly sie dla dziecka powazna trauma. Dobrze jest od czasu do czasu podpatrzec jednak co dziecko pisze na tym facebooku, czesto jest to jednak jedyna metoda by na czas zaregowac i zapewnic dziecku bezpieczenstwo, a do tego jestesmy zoobowiazani jako rodzice nawet jak sumienie troche gryzie ze naruszylismy intymnosc dziecka.
            • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 18:14
              71tosia napisała:

              > jezeli moge cos prorokowac, to najtrudniejzy czas z dzieckiem masz jeszcze prze
              > d soba.

              Zdaję sobie z tego sprawęsmile

              >nawet jak sumienie troche gryzie ze naruszylismy intymnosc dziecka.
              Gryzie, ale trudno, w tym wypadku bezpieczeństwo dziecka jest dla mnie priorytetem.
            • triss_merigold6 Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 18:21
              www.wirtualnemedia.pl/artykul/19-5-to-sredni-wiek-inicjacji-seksualnej-w-polsce#
              Średni wiek inicjacji seksualnej w Polsce dla wszystkich badanych wynosi 19,5. Im młodsi respondenci tym młodszy wiek pierwszego kontaktu seksualnego. Dla dzisiejszych 35-49 latków średni wiek wynosił 19,3, a dla obecnych 18-24 latków jest to już 17,9. rok życia.

              Nadal nijak nie wychodzi 15 lat dla obecnych młodych ludzi.
              • rosapulchra-0 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 18:31
                Wiesz, co to znaczy "średni"?
                • triss_merigold6 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 18:57
                  dla obecnych 18-24 latków jest to już 17,9. rok życia

                  Z czymś masz kłopoty percepcyjne?
              • 71tosia Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 20:05
                zalezy najwyrazniej kto i jak to bada
                znalzalam strony w ktorych podaje sie ze jest to 15.5 roku i takie, w ktorych jest to 17.5 i moze to troche zalezy od kryterium jakie badajcy przyjmuja jako 'inicjacja seksulana' i jaka grupe wiekowa sie bada. Tu sa porownane dane dla Europy
                www.szwecjadzisiaj.pl/ten-pierwszy-raz-skandynawowie-nie-czekaja-zbyt-dlugo/
                Tak czy inaczej 17 lat to sporo mniej niz wtedy gdy ja dorastalam, i trzeba sie z tym liczyc.
                • cosmetic.wipes Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:05
                  Klienci firmy Durex są o tyle niemiarodajną grupą, że nie obejmuje ona osób stosujących antykoncepcję hormonalną lub nie stosujących antykoncepcji wcale.
                • triss_merigold6 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:27
                  Piszemy o wieku inicjacji w Polsce, a nie w Skandynawii.

                  W Polsce Izdebski, Imieliński, Starowicz i inni seksuolodzy badając wiek inicjacji seksualnej mają na myśli odbycie stosunku seksualnego więc nie kombinuj.
                • falka_85 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:38
                  Pomijając rzetelność tych badań, to na dołączonej do artykułu mapce, widzę dla Polski wiek 17,7 lat. To nijak ma się do 15 lat. Poza tym rozsądek podpowiada, żeby nie brać serio skrajnych statystyk.
                  • 71tosia Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:51
                    a mnie podpowiada ze 17 to jest bardzo prawdowpodobne, jezeli inicjcje zdefiniujemy jako stosunek jezeli jako 'uzywanie' pornografii to z pewnoscia jest to wczesniej. Mapka mnie po prostu zaciekawila.
                    • cosmetic.wipes Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:58
                      Używanie porno jako inicjacja???
                      Na głowę upadłaś?

                      Przecież ci triss napisała co przez poważnych badaczy (czyli nie Durexa tongue_out) jest uznawane za inicjację.
                      • 71tosia Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 22:04
                        'za średni wiek pierwszych kontaktów seksualnych, w Polsce przyjmuje się 15 rok życia'
                        seks.wieszjak.polki.pl/pierwszy-raz/235556,Inicjacja-seksualna-coraz-wczesniej.html
                        wiec jednak zalezy kto i jak to definiuje. Nie umiem ocenic czyje badania sa bardziej wiarygodne.
                        • triss_merigold6 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 22:25
                          Inicjacja to stosunek, a nie całowanie z kolegą po szkolnej dyskotece i takie kryterium przyjmują seksuolodzy.

                          Nawet w tym co linkujesz jest wyraźne rozróżnienie na współżycie "pierwszy raz" i kontakty seksualne.
                        • falka_85 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 22:35
                          Trochę krytycyzmu w stosunku do tego co czytasz i będziesz umiała ocenić. Więc, autor na początku wali z grubej rury i powołuje się na CBOS i badania z początku XXI wieku. Podejrzewam, że głównie po to, żeby uwiarygodnić swoje wypociny, bo potem jest już "najnowsze dane donoszą" (skąd te dane i jak dane mogą w ogóle donosić nie wiadomo). Słowa nie ma na temat tego jak przeprowadzono badania, jaka grupa wiekowa podlegała badaniu itd. Następnie mamy prostą manipulację:
                          "W grupie 15- i 16-latków pierwszy stosunek przeżyło 13% dziewcząt i 30% chłopców"
                          "W obecnej dobie za średni wiek pierwszych kontaktów seksualnych, w Polsce przyjmuje się 15 rok życia."
                          Nie zgrzyta Ci jedno z drugim? Jakim cudem do 16 roku życia pierwszy stosunek ma za sobą 13% dziewcząt i 30% chłopców (można przyjąć, że średnio 22% nastolatków) i jest to jednocześnie średni wiek "pierwszego seksu"? Zabieg jest prosty, raz mowa o inicjacji seksualnej, raz o pierwszych kontaktach seksualnych (a pod to można podciągnąć prawie wszystko, nawet "używanie pornografii"), jedno i drugie brzmi podobnie. I voila mamy szokujący artykuł (matko boska sekszą się już w wieku 15 lat i mniej, świat się wali, sodoma, gomora i upadek obyczajów) = duża poczytność.
                          Druga sprawa, serio 13% dziewcząt i 30% chłopców? Jak wytłumaczyć, zwłaszcza że chłopcy dojrzewają wolniej? Starsze dziewczyny masowo lecą na małolatów, chłopaki korzystają z usług prostytutek czy może te 13% dziewcząt miało już kilku partnerów?
                        • cosmetic.wipes Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 22:45
                          Rozwińmy twój tok myślenia jeszcze szerzej - możemy uznać za inicjację pierwsze doświadczenie autoerotyzmu. A ponieważ, jak zapewne wiesz, zdarzyć się to może nawet niemowlętom, to średnia obniży się pewnie do jakichś 8 lat.
                          Powinnaś być usatysfakcjonowana big_grin
                      • triss_merigold6 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 22:19
                        Inicjacja to stosunek seksualny, nawet nie oral tylko konkretnie, przepraszam, penetracja.

                        Nie żadne porno, nie całowanie czy petting.

                        Rozumiem, że w islamskiej dziczy dopuszczalne jest nawet pożycie z 9-latką, więc głupio tak przyznać, że w bardziej cywilizowanych miejscach młodzież dobrowolnie zaczyna trochę później, ale są jakieś granice konfabulacji i naciągania danych.
                        • 71tosia Re: Chyba jednak się mylisz 21.10.15, 01:44
                          by ocenic profesjonalnie wiarygodnosc badan potrzebowalabym czegos wiecej niz intuicji, nie wiem jak autorzy badan definicjuja 'inicjacje', nie wiem na jakich probach zrobiono badania, na ile reprezentaywnych jaka jest korelacja z badania z grupa wiekowa. Przytoczylam, pierwsze z brzegu, oceniajcie jak chcecie, dla mnie te dane sa pewnym sygnalem (i tylko syganlem) ze podejscie do seksu wsprod mlodziezy jest jednak bardziej swobodne niz 20 lat temu, wiec to ze 14 latka dyskutuje z koleznka o 'lizaniu' nie jest az tak wyjatkowe, takie rozmowy sa raczej w normie jej grupy wiekowej. Okres nastoletni to okres inicjacji i zadne zaklecia typu 'dobre wzorce rodzinne' i 'znakomite relacje z rodzicami' nie pomoga, przecietny nastolatek podejmie w tym okresie sporo blednych decyzji.
                          ps wplatanie 'dziczy islamskiej' do dyskusji chyba nie najlepiej swiadczy o poziomie argumentacji?
                    • falka_85 Re: Chyba jednak się mylisz 20.10.15, 21:58
                      A nie tworzysz ty aby zbyt skomplikowanych konstrukcji myślowych w myśl zasady, jeżeli fakty nie pasują do tezy tym gorzej dla faktów? Bo o ile rozumiem jeszcze rozkminy czy seks oralny to inicjacja czy liczy się dopiero pełny stosunek, to podciąganie pod inicjację używania pornografii jest już mega naciąganiem. Co jeszcze, może pierwszy pocałunek i trzymanie się za rękę jako "ten pierwszy raz"?
            • falka_85 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 18:35
              Jakieś źródło tego wieku inicjacji seksualnej? Bo według zalinkowanego przez cosmetic.wipes artykułu przeprowadzono ankietę wśród studentów w wieku 19-26 lat i średnia wyszła 18,42 lat (w śród dorosłych pracujących w wieku 19-55 lat: 19,72 lat). Czyżby w ciągu tych 4-11 lat średni wiek inicjacji obniżył się aż o ponad 3 lata? Na przestrzeni mniej niż dekady? Zwłaszcza, że żeby średnio wyszło te 15 lat to potrzebna byłaby całkiem spora grupa dzieci zaczynających we wczesnym wieku nastoletnim ok. 12 lat, jako opozycja do dinozaurów co to dopiero po 18.
            • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 18:40
              Wiec radze rodzicom spojrzec na dzieci troche innaczej niz 'inne to owsz
              > em ale moje to nigdy'


              Pewnie. Lepiej trzymać na smyczy, inwigilować, sprawdzać, wtrącać się i uprzykrzać życie.

              Nie wystarczy dawać dobrego przykładu? Z tego co widzę rzadko dzieci robią coś innego niż rodzice, wartości się z domu wynosi, nawet mimochodem.
              • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 19:06
                andaba napisała:

                > Pewnie. Lepiej trzymać na smyczy, inwigilować, sprawdzać, wtrącać się i uprzykr
                > zać życie.

                czy dyskretne przeczytanie konwersacji na facebooku jest wtrącaniem się, inwigilowaniem i uprzykrzaniem życia?

                > Nie wystarczy dawać dobrego przykładu? Z tego co widzę rzadko dzieci robią coś
                > innego niż rodzice, wartości się z domu wynosi, nawet mimochodem.

                I tu się nie zgodzę. Mam niestety przykład z własnego podwórka w bliskiej rodzinie: córka i dwóch synów. Te same geny, to samo wychowanie, wymagania i wzorce rodzinne. Córka i młodszy brat przeszli przez okres dorastania bez większych problemów. Najstarszy brat niestety wagary, alkohol, towarzystwo, ucieczki z domu. Ledwo skończył szkołę podstawową. Pół życia był niebieskim ptakiem. Ustabilizował się gdzieś ok 35 roku.
                • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 19:15
                  czy dyskretne przeczytanie konwersacji na facebooku jest wtrącaniem się, inwigi
                  > lowaniem i uprzykrzaniem życia?
                  >


                  A nie?

                  Byłabyś zachwycona, gdyby twoja matka czytała twój pamiętnik, podsłuchiwała rozmowy?

                  Najstarszy brat niestety wagary, alkohol, towarzystwo, ucieczki z dom
                  > u. Ledwo skończył szkołę podstawową. Pół życia był niebieskim ptakiem. Ustabili
                  > zował się gdzieś ok 35 roku.

                  Czyli cokolwiek robili i tak na guzik się zdało. Jak ktoś ma wadliwe geny to mu święty Boże nie pomoże.
                  Poza tym jeszcze jest inna opcja - jak było w domu tylko on i jego rodzice wiedzą, a najstarsze dzieci mają często przegwizdane.
                  • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 19:47
                    nie byloby mi przyjemnie, ale czasami jest to jedyny dostepny istrument, oczywiscie powinin byc stsosowany wyjatkowo, gdy naprawde mamy podejrzenia ze z dzieckiem dzieje sie cos zlego. I dobry przyklad w domu niestety nie wszystko zalatwi. Taki wiek ze grupa rowienicza czesto bardziej liczy sie niz najlepsze przyklady z domu. Tyle ze dziecko, ktore ma dobre wzorce z domu i niezla relacje z rodzicami (chociaz w wieku nastoletnim prawie zawsze sie one psuja co jak najbardziej naturalne) troche pomeandruje w wieku dorastanie, narobi troche glupot a pozniej rozum i rozsadek wroci. Dzieciom z rodzin patalogicznych niestety ten prowrot czesciej nie wychodzi. Ale to ze dziecko musi przejsc okres glupawki, buntu i zlych relacji z rodzicami to wiecej niz pewne, i raczej naturalne, nienaturalne jest gdy okresu buntu, eksperymentow i zlych decyzji nie przechodzi.
                    • falka_85 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:51
                      Ale to w końcu "podpatrzeć od czasu do czasu" czy "stosowany wyjątkowo instrument"? Bo dla mnie się to wyklucza. O ile w sytuacji wyjątkowej stosuje się wyjątkowe "instrumenty" (kiedyś czytałam o ludziach, którzy zdecydowali się na przeprowadzkę do innego miasta, ze względu na córkę, która wpadła w złe towarzystwo), i sama nie wykluczam przejrzenia korespondencji czy szuflad gdyby np. dzieciak zaczął przychodzić naćpany do domu, albo nie wracać do domu na noc (zawsze może się też zdarzyć, że przeczyta się / znajdzie coś w pokoju dziecka zupełnie bezwiednie i niechcący), to profilaktycznego (prewencyjnego) podpatrywania co też tam pisze na fejsie czy trzepania szuflad nie rozumiem.
                      • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:59
                        mysle ze wiekszosc rodzicow stosuje takie metody wyjatkowo, ale zarzekanie sie ze 'ja to nigdy' jest po prostu niezbyt madre.
                  • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:00
                    andaba napisała:

                    > Byłabyś zachwycona, gdyby twoja matka czytała twój pamiętnik, podsłuchiwała roz
                    > mowy?

                    Jakie miałoby to dla mnie znaczenie gdybym o tym nie wiedziała? Inwigilację zamierzam stosować prewencyjnie raz na jakiś czas.
                    • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:16
                      > Jakie miałoby to dla mnie znaczenie gdybym o tym nie wiedziała?


                      Naprawdę, byłaś bardzo wyrozumiałą nastolatką. Niemal świętą. Więc myślę, że nie mam prawa dyskutować z tak nieskazitelną istotą, która zawsze rozumiała, że prawa rodziców są sprawą nadrzędną.
                      • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:23
                        a jak odkrylabys ze dziecko ma mysli samobojcze lub jest dreczone przez rowiesnikow (czytajac przypadkowo jakas niezamknieta strone w pamietniku) i mimo prob nie chce z toba o tym rozmawiac z niepojetych dla ciebie powodow to co bys zrobila?
                        ps bycie matka nastolatki mam juz za soba wink
                        • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:39
                          Ale gdzie tu mowa o myślach samobójczych???????

                          Między lizaniem się z chłopakiem, a nawet wóda i fajkami, a samobójstwem to jest dość duża przepaść, nie uważasz?

                          I jak na to, że masz dorosłe dzieci to chrzanisz jak potłuczona, miałaś dużo szczęścia, że się nie znarowiły smile
                          Albo tak naprawdę niespecjalnie wiedziałaś co robią, bo miałaś inne zajęcia.
                          • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:54
                            andaba napisała:

                            > Ale gdzie tu mowa o myślach samobójczych???????
                            > Między lizaniem się z chłopakiem, a nawet wóda i fajkami, a samobójstwem to jes
                            > t dość duża przepaść, nie uważasz?

                            Uważam, że to bardzo cienka granica. Nastolatki myślą o samobójstwie z bardziej błahych powodów niż lizanie się i wóda. Zapewniam Cię, że gdyby zdjęcia albo opisy imprezy rozeszły się między znajomymi, pojawiłyby się komentarze typu dziwka, puszczalska, ku... itp., w realu doszłoby do wyzwisk i szykan to prawdopodobieństwo pojawienia się myśli samobójczych wzrosłoby do bardzo niebezpiecznego poziomu.

                            Więc... sorry, ale ja będę inwigilować. Ciebie do tego nie zmuszam.
                            • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:02
                              Zapewniam Cię, że gdyby zdjęcia albo o
                              > pisy imprezy rozeszły się między znajomymi, pojawiłyby się komentarze typu dziw
                              > ka, puszczalska, ku... itp., w realu doszłoby do wyzwisk i szykan to prawdopodo
                              > bieństwo pojawienia się myśli samobójczych wzrosłoby do bardzo niebezpiecznego
                              > poziomu.


                              Za krótko czytasz ematkę.

                              Gdybyś tu dłużej siedziała, to wiedziałabyś, że bycie dziwką wg dzisiejszych standardów jest zaletą, wieszać to się należy, gdy się dobija dwudziestki jako dziewica.


                              A tak na poważnie - tym puszczaniem głupot w sieć to sie wyłącznie rodzice przejmują, smarkateria ma to totalnie w odwłoku.
                              Te, które dbają o swoje dobre imię i mają jakiś tam rozsądek, nie piszą głupot i nie mają pieprzniętych koleżanek, a nawet jeżeli to "prawdziwa cnota krytyk się nie boi", jak ma czyste sumienie to ma w nosie co o niej piszą, skoro wie, że to nieprawda.
                              A puszczalska się nie przejmie, że ją po imieniu nazwali.
                              • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:09
                                niech zgadne nie masz wiele wspolnego z nastolatkami a sama bylas idealem?
                                • rosapulchra-0 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:15
                                  71tosia napisała:

                                  > niech zgadne nie masz wiele wspolnego z nastolatkami a sama bylas idealem?

                                  No tu trochę nie trafiłaś big_grin Andaba ma kilkoro dzieci, z czego większość nastoletnich tongue_out
                              • cosmetic.wipes Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:13
                                > A tak na poważnie - tym puszczaniem głupot w sieć to sie wyłącznie rodzice prze
                                > jmują, smarkateria ma to totalnie w odwłoku.

                                No. Szczególnie te nastolatki miały to gdzieś. 14-letni Dominik (dość świeża historia - powinnaś kojarzyć) również miał niezły ubaw, prawda? uncertain

                                Z deczka mnie szokuje twoje nonszalanckie/bezmyślne podejście do tematu.
                                • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:16
                                  Zważywszy na częstotliwość takich zdarzeń można sobie pozwolić na nonszalancję, niezależnie od ich tragizmu.
                                  Przypadki ucieczek z domu, spowodowane nadmierna kontrolą i brakiem prywatności są dużo częstsze.
                                  • cosmetic.wipes Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:36
                                    Większość rodziców wolałaby żywe dziecko na gigancie, niż martwe w domu.
                                    • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:45
                                      Czy sugerujesz, że zaniedbywanie wtrącania się w prywatne sprawy przeciętnego nastolatka może skutkować jego samobójstwem?



                                      • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:48
                                        tak w niektorych przypadkach moze, bywaja nastolatki niestabilne zwykle skutkuje to awantura z rodzicami ale bywa ze i tragedia.
                                        • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:52
                                          71tosia napisała:

                                          > tak w niektorych przypadkach moze, bywaja nastolatki niestabilne zwykle skutkuj
                                          > e to awantura z rodzicami ale bywa ze i tragedia.


                                          Możesz przetłumaczyć na polski co skutkuje awanturą, a co tragedią?
                                          • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:55
                                            niestabilnosc emocjonalna (depresja, nadpobudliwsc etc) i jednego nstolatka taki stan psychiczny skutkuje fochem u drugiego myslami samobojczymi.
                                      • cosmetic.wipes Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:53
                                        Sugeruję, że każde przegięcie może prowadzić do nieszczęścia.

                                        Ja mam zasadę, że dzieciom ufam i szanuję ich prywatność. Oczywiście prywatność pełnoletniego syna jest rozumiana nieco inaczej niż prywatność wczesnonastoletniej córki. Niemniej jednak w sytuacjach ekstremalnym dopuszczam możliwość olania tej zasady i użycia wszystkich możliwych środków, nawet jeśli miałyby być nieetyczne lub nielegalne.
                                        Na szczęście do tej pory nie miałam takiej potrzeby i mam nadzieję, że tak pozostanie.
                                        • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:05
                                          Niemniej jednak w sytuacjach ekstremalnym dopuszczam możliwość olan
                                          > ia tej zasady i użycia wszystkich możliwych środków, nawet jeśli miałyby być ni
                                          > eetyczne lub nielegalne.

                                          W sytuacjach ekstremalnych.
                                          Zgoda.

                                          Ale tu o takich sytuacjach nie było mowy.

                                          Tylko niepotrzebne wścibstwo, które zaowocowało zmartwieniem, którego by nie było, gdyby matka wykazała się przyzwoitością i pozostawioną przez córkę stronę zamknęła. Bo nie miała żadnych powodów podejrzewać, że jej córka ma zamiar sobie podciąć żyły (podejrzewanie, że córka zamierza spróbować lizania palenia czy wódy nie usprawiedliwia naruszania prywatności).
                                          • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:08
                                            no nie wiem 14 latka ktora planuje sie upic i po pijanemu 'lizac' jednak byloby dla mnie silna przeslanka zeby sie zaniepokoic.
                                            • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:11
                                              Ale ona tego nie wiedziała!!! Wsadziła nos gdzie nie trzeba bez żadnych przesłanek.

                                              Poza tym wszystko wskazuje a to, że dziewczyna wcale nie miała zamiaru się upić i lizać.
                                              • 71tosia Re: Zakończenie :) 21.10.15, 01:53
                                                a gdybys ty przez przypadek natknela sie na taka informacje o swoim dziecku to nie reagowalabys. Z blogaslawienstwem wyslalbys corke na impreze na ktorej koleznaka corki planuje wodeczke i 'lizanie'? Nie sprobowala zweryikowac takiej informacji?Jezeli nie to bardzo jestes hm .. jak by to ujac -niezaangazowana emocjonalnie matka?
                                                Dla mnie taka informacja nawet o obcym dziecku spowodowalaby mysl ze moze powinnam jakos zareagowac.
                                                • andaba Re: Zakończenie :) 21.10.15, 10:31
                                                  Pewnie by zależało od dziecka - w przypadku każdego ze swoich sprawę bym olała, bo prawdopodobieństwo, że się spiją jest zerowe.
                                                  Lizanie mnie nie wzrusza, a fajki można skosztować na przerwie bez wcześniejszego umawiania.

                                                  Tak, dokładnie, uważam że mityczny "wpływ rówieśników" to wymówka nieudolnych rodziców (niekoniecznie tych którzy olewają, także tych, którzy nie dają dziecku odetchnąć).

                                                  Autorka wątku też nie miała powodów swojej podejrzewać.
                                • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:25
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > No. Szczególnie te nastolatki miały to gdzieś

                                  Myślicie, że to się nadaje, żeby pokazać 14-latce?
                                  • triss_merigold6 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:30
                                    Ja bym pokazała.
                                  • andaba Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:37
                                    Jak nastolatka korzysta z fb to pewnie o tym doskonale wie, mnie to moje osobiste dzieci pokazały parę miesięcy temu.
                              • 71tosia Re: Zakończenie :) 21.10.15, 02:35
                                'A tak na poważnie - tym puszczaniem głupot w sieć to sie wyłącznie rodzice przejmują, smarkateria ma to totalnie w odwłoku'
                                ci tez sie nie przejmowali ?
                                www.littlebithate.pl/hejt-w-internecie/
                          • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:06
                            pytam czysto teoretycznie, co bys zrobila w takiej jak opisalam sytuacji, wiedzac ze dziecku grozi cos powaznego a nie chce o tym rozmawiac? Mysle ze czesc matek staje przed takim dylematem wiec chetnie poslucham jakie rozwiazanie proponuja?
                        • rosapulchra-0 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:13
                          71tosia napisała:

                          > ps bycie matka nastolatki mam juz za soba wink

                          Ja również. I nigdy nie zaglądałam im do szuflad, pamiętników, poczty czy fb. Zawsze szanowałam i szanuję ich intymność, a póki co wyrosły na rozsądne i mądre panny. Da się?
                          • 71tosia Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:22
                            wiesz pewnie sie da ale zalezy od dziecka, z mojego doswiadczenia glownie od temperamentu dziecka. I jeszcze raz pytam co byscie zrobily gdyby dziecku grozilo cos naprade powaznego, bezpieczenstwo czy poszanowanie intymnosci byloby wazniejsze?
                            ps akurat slyszam o rodzinie w korej dziecko popelnilo samobojstwo, matka do dzis zaluje ze pewne wpisy syna w sieci znalazla zbyt pozno, wiec tak mi sie to skojarzylo.
                            • rosapulchra-0 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 22:53
                              Rozmawiam z moimi dziećmi, a przede wszystkim ich słucham. Mój mąż również. I myślę, że szczerość między rodzicami a dziećmi to podstawa. I tę zasadę stosujemy bardzo mocno.
                              • 71tosia Re: Zakończenie :) 21.10.15, 02:17
                                bywaja 14 latki niemadre, lekkomyslne, naiwne -podejrzewam nawet ze takich jest wiekszosc. Rodzic moze chciec sluchac tylko ze nastolatek wcale nie ma najczesciej ochoty sie zwierzac, dla mnie nastolatek zwierzajacy sie problemow serocowo-seksulanych mamusi to jednak bylby wybryk natury wink
                      • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 20:31
                        andaba napisała:
                        >prawa rodziców są sprawą nadrzędną.

                        Dla mnie nadrzędne jest bezpieczeństwo mojego dziecka.
                    • rosapulchra-0 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:09
                      ell_anna napisała:

                      > Jakie miałoby to dla mnie znaczenie gdybym o tym nie wiedziała? Inwigilację zam
                      > ierzam stosować prewencyjnie raz na jakiś czas.

                      Co zrobisz, jak córka się jednak o tym dowie?
                      • ell_anna Re: Zakończenie :) 20.10.15, 21:46
                        Nie dowie się. Nie będę zaglądać codziennie i tylko jak jej nie będzie w domu.
                        • rosapulchra-0 Re: Zakończenie :) 20.10.15, 23:14
                          Na twoim miejscu nie byłabym taka pewna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka