mamusia1999
27.10.15, 17:28
kotka nie toleruje ivermectyny i cala wiosnę co parę dni wet jej uszy po prostu czyścił. wiec kota zaczęła pojawiać się w domu dopiero po godzinach przyjęć, rano po jedzeniu jej zamykać nie chciałam, bo z dawnych kuwetowych czasów pamiętam, że to jej pora .
no a odrobaczyc ja trzeba. wzięłam od weta tabsa. Starsza trzymała od gory i za łapy,ja rozwieralam pysk, Młodszy miał tabsa wrzucić. kota wyczuła niepewność młodzieży i dała taki popis, że wszyscy się rozpierzchli w popłochu.
nic to. tabs ponoć aromatyzowany. zgniotlam,wymieszalam ze 100% tuńczykiem, którego normalnie wciąga jak odkurzacz, mocno ja przetrzymalam. i co? podeszła w podskokach i....odeszła obrażona. rano było ciut mniej tego żarcia, co jakiś czas parę kesow wybiera. no ale odrobaczanie szlag trafił, wszak chodzi o jednorazowa bombę chemiczną a nie małe dawki przez ponad 24h. mało tego, nie wiadomo kiedy odrobaczanie powtórzyć. może się chociaż zimno zrobi kurde, żeby ją wet obrobił.