antychreza
17.11.15, 19:54
Organizuję bal. Z dość poważnej i uroczystej okazji. Na 200 osób, z krynolinami, toastami, szacownymi gośćmi i przemówieniami. Ma być pełna gala, ą i ę, klimaty zdecydowanie nieweselne. Bal jest w hotelu i ponieważ goście będą w sporej części przyjezdni, ogarniam też noclegi w tym hotelu. Jedna z par (miejscowa) wysłała mi pytanie czy do pokoju hotelowego można wstawić łóżeczko, bo wybierają się z niemowlakiem. Dziecko w dacie balu będzie miało ok. 9- 10 miesięcy. Podrążyłam temat, okazało się, że nie planują żadnej opiekunki, na początku będą z dzieckiem na sali, a kiedy pójdzie spać, to będą mieli elektroniczną nianię albo będą się zamieniać przy dziecku. Twierdzą, ze babci brak, a z balu nie zrezygnują bo to taaaka okazja i uroczystość.
No cóż, nie zabronię, zrobiłam stosowną rezerwację, wiem, że warunki są ok, bo w tym hotelu było moje wesele i miałam na nim 7-miesięcznego synka. Tylko że miałam do niego opiekunkę, na sali weselnej był może pół godziny.
Nie wyobrażam sobie tego tak jak to sobie planuje ta para. Jest jeszcze trochę czasu, perswadować? Dać namiary na opiekunkę? Zostawić sprawę i mieć nadzieję, że będzie ok i mały nie przestraszy się mnóstwa osób, hałasu i zapachów? Szczerze mówiąc trochę zal mi tego dziecka.
Co zrobiłaby jematka? Niemowlę na weselu było z pińćset razy, ale niemowlę na balu?