lub w telewizji, jak kolejno panowie całują po rączkach Panią Premier to mam odruch wymiotny.
I nie chodzi o Panią Premier

, ale o sam fakt - całowania po kolei w to samo miejsce brrrrr.
A jak widzę jak Kaczyński na okrągło obcałowuje rączki spotkanych pań i sposób w jaki to robi - dla mnie niechlujny i wstrętny to mam dreszcze. Żadnej kindersztuby w takim całowaniu nie widzę.
Brrrr
Nie cierpię takiego całowania po rąsiach i unikam jak mogę, często wijąc się jak węgorz, żeby jeden z drugim delikwentem nie cmokali mnie w rękę. Stanowczo wolę mocny uścisk dłoni, skinięcie głową i uśmiech. Dzięki Bogu coraz mniej takich : "herosów" spotykam na swojej drodze.