Kochane moje,w koncu maz ulegl,po lekkich manipulacjachi dlugich negocjacjach ,zgodzil sie!!!!!!W pracy jedna z kolezanek miala dwa kociaki,jak zobaczyl zdjecie to przepadl i tak od wczoraj mam w domu kupke kociego nieszczescia.Kotka sliczna czarno biala,miala miec 8 tyg.na moje oko to ma ok.10-11 noc spedzila na poduszce pod stolem,okryta ulubionym recznikiem synka z Zygzakiem placzac tak od 2 w nocy,teraz chodzi po mieszkaniu i dalej mialkoli,nie je ,nie pije,nie sika!Syn odmowil pojscia do przedszkola,lataja z nitka zeby kota zabawic(maz z dzieckiem)ja w pracy wlosy rwe jak kotka oblaskawic,akcesoria kocie zakupione po zawrotnych cenach w euro

((.Co robic drogie Bravo?wesprzyjcie cieplym slowem,dlugo tak bedzie?