Dodaj do ulubionych

Co było nie tak z reformą

23.11.15, 18:15
Powiem Wam, co było głęboko nie tak z reformą dot. obniżenia wieku obowiązku szkolnego.
Po kolei:

- miała ją realizować kobieta z niemal zerowym doświadczeniem w publicznej oświacie, kompletnie zerowym doświadczeniem w szkolnictwie na poziomie podstawowym, która - a za nią MEN - lekceważyła zastrzeżenia rodziców.

- drażliwy, również z powodów emocjonalnych, proces zmian miała przeprowadzać minister obciążona formą autyzmu, nieczytająca kompletnie emocji, odczuć, obaw - to musiało wk...ać.

- pierwsze lata propagandy MEN i wywoływania poczucia winy w rodzicach, którzy zgodnie z prawem skorzystali z wyboru i posłali dziecci w wieku 7 lat były irytujące do bólu. Przedstawiciele MEN mieli zerową kompatybilność z samorządowymi wydziałami oświaty, a te z konkretnymi szkołami.

- rodzicom stawiano zarzut, że nie chcą posyłać 6-latków ze względu na własną wygodę. To też musiało wkurzać, bo w wypadku pracujących ludzi i sześciolatka kwestie opieki w dni wolne od dydaktyki są kluczowe. Gwarancja zapewnienia opieki przez szkołę pojawiła się dopiero za Kluzikowej, o parę lat za późno.

- dzieci 6-letnie trafiały do klas z siedmiolatkami, jesli miały pecha, to między najstarszym a najmłodszym w klasie mogły być prawie 2 lata różnicy.

- podstawa programowa do klas od IV wzwyż została zmieniona o parę lat za późno.

PO koncertowo pr-owsko położyła reformę, ruch "Ratujmy maluchy" i ponad milion podpisów nie wzięły się z powietrza tylko z wkurzenia ludzi lekceważeniem.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:21
      Do tego dodajmy cały cyrk z odraczaniem (rodzice już we wrześniu zapisuja dziecko do PPP by zdążyć zdobyć papier), nagonke na odroczone dzieci (np tu na forum wyzywanie ich od uposledzonych).

      PR-owy i organizacyjny fail. Bardzo dobrze, że wycofuja tego bubla.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:31
        Słowo klucz LEKCEWaŻENIE.

        Lekceważono słabe przygotowanie wielu szkół, braki lokalowe, obawy rodziców, ryzyko że na poziomie gimnazjum dzieci posłane jako 6-latki będą wymieszane z 7-latkami etc.
        Obawy rodziców o standard opieki nad dziećmi, dostępność posiłków, bezpieczeństwo, jakość świetlic etc. również były przez minister Hall traktowane jak histeria i wyolbrzymianie.
        • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:30
          6latki wymieszane z 7latkami,normalnie tragediatongue_out W Niemczech to calkowicie normalne.Oczywistym,ze bedziesz psioczyc na reforme,twoj synus tez byl malo bystry i musial rok poczekac.
          • arwena_11 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:01
            Edel daj swojego geniusza do polskiej szkoły państwowej chociaż na rok. Wtedy pogadamy.
            • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:07
              Ja dalam dwóch i maja się swietnie podobnie jak ich klasy.
            • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:09
              Zeby czul sie jak w przedszkolu,dywany,male sedesyitd.nie dziekuje,on ma sie rozwijac,a nie cofac.
              • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:36
                > male sedesy

                Jak powszechnie wiadomo, wzrost dziecka niebywale przyspiesza, gdy musi sikać do dużego sedesu.
                • mikams75 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:53
                  a w domu tez masz maly sedes?
                  • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:55
                    W domu dla czterolatki mam stopień i podkładkę.
                    • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:01
                      Sześciolatek tez tegpo potrzebuje czy jednak trafia do celu?
                      • memphis90 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 16:39
                        Sześciolatek nadal zwisa z dużego sedesu, dyndając nogami i trzymając się obrzeża muszli. W domu mam czysto (jeśli woli zwisać, zamiast podstawić sobie stopień, to niech zwisa), ale w miejscu publicznym? Rozumiem, że ematka sama sika na narciarza, olewając sedes i podłogę wokół, ale dziecko ma się wspinać na brudny sedes i dotykać go rękoma i to jest ok?
                    • mikams75 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:21
                      ale czterolatka nie idzie jeszcze do szkoly.
                      Poza tym nawet w zlobku, gdzie moja corka chodzila byly normalne toalety i wlasnie dodatkowo stopien plus nakladka. Problem toalet to wydumany problem.
            • sko.wrona Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 00:13
              Ja dałam swojego syna. Jest w wieku syna edel. Chodził do przedszkola w Niemczech, teraz jest w pierwszej klasie w szkole w Polsce.
              Nie jest "geniuszem". Szkołę uwielbia, a ja nie rozumiem w jaki sposób szkoła miałaby mu zabierać dzieciństwo.

              Tak a propos. Program niemieckiej pierwszej klasy jest prawie identyczny z naszym. W klasach nie ma dywanów. Świetlica jest TYLKO dla pierwszej i drugiej klasy. Sześciolatków zachęca się do tego żeby sami wracali ze szkoły. I nie ma zerówki. W przedszkolu pięciolatki nie poznają liter itd.
              • kura17 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:38
                he?

                > Świetlica jest TYLKO dla pierwszej i drugiej klasy.

                nieprawda, moje dzieci chodzily i beda chodzic do swietlicy przez 4 lata.
                ba, moj starszy syn ma rowniez swietlice w gimnazjum, klasy 5+ i tez do niej chadza.

                > Sześciolatków zachęca się do tego żeby sami wracali ze szkoły.

                nikt moich szesciolatkow nie zachecal.
                _mogli_ wyjsc sami, jesli rodzice zostawili odpowiednie upowaznienie.

                > I nie ma zerówki. W przedszkolu pięciolatki nie poznają liter itd.

                hu??? a vorschule to co jak nie zerowka???
                oczywiscie, ze jest, moze byc przy przedszkolu lub przy szkole (rodzic wybiera).
                literki tez byly poznawane, choc zaden nacisk na to nie byl kladziony.
                • sko.wrona Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 15:23
                • sko.wrona Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 17:06
                  Ale co jest nieprawdą?
                  Niedersachsen, ponad stutysięczne miasto, okoliczne wioski. Sąsiednie miasto. Świetlica nie jest standardem we wszystkich szkołach. Jeśli jest, to tylko dla pierwszej i drugiej klasy. Sześciolatek może wracać sam do domu i szkoła, do której miał pójść mój syn, gorąco do tego zachęcała.
                  A vorschule była tylko dla "wybrańców". U nas mówiło się na to Schulkindergarten i jak sama nazwa wskazuje, znajdowało się to coś w szkole. Czego tam uczą, nie mam pojęcia, syn się "nie załapał".
                  Do Schulkindergarten trafiały sześciolatki, które obejmował obowiązek szkolny, a które z jakiś powodów, nienadawały się do pierwszej klasy. Większość dzieci, prosto z przedszkola, które zazwyczaj liter nie uczy, trafia prosto do ławek szkolnych, w których spędza pięć godzin, bez dywanów, specjalnie wydzielonych stref dla maluchów itd.
              • memphis90 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 16:40
                > y. Sześciolatków zachęca się do tego żeby sami wracali ze szkoły. I nie ma zeró
                > wki.
                A w Polsce nie wolno Ci dziecka wypuścić samego na ulicę.
                • sko.wrona Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 17:11
                  Wiem i bardzo nad tym ubolewam.
                  A przez pierwszy miesiąc, niezmiennie wprawiał mnie w rozbawienie, widok klasy mojego syna, którą wychowawczyni sprowadza, rączka za rączkę, powolutku do szatni big_grin
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:31
            Wiele rzeczy w Niemczech jest normalne, burki na ulicach również.
            Moje dziecko nie musiało czekać rok - miałam wybór i posłałam do szkoły jako niespełna siedmiolatka. Nie upadłam na głowę, żeby dziecko z końca roku pchać do I klasy.
            • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:01
              W Polsce zaburkowane kobiety sie nie zdarzaja?to cos nowego,bo w szkole x lat do tylu mialam dziewczyne wyznsjaca islam.Nosila chuste.
              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:02
                W chustkach widuje i to sporo, .
              • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:03
                W normalnych szkołach się nie zdarzają. Nie wiem, może gdzieś bliżej granicy z Niemcami jakieś by się znalazły albo w okolicach ośrodków dla uchodźców, ale nie interesuję się prowincją na tyle, żeby sprawdzać.
                • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:28
                  triss_merigold6 napisała:

                  > W normalnych szkołach się nie zdarzają.

                  nie bredź, jestem z Warszawy, w gimnazjum się zdarzyły.
                  • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:31
                    Bednarska czy Raszyńska? Pani Starczewska chlubi się szkołami z multi kulti.
                    • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:46
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Bednarska czy Raszyńska?

                      pudło smile
                • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 15:25
                  No to Wawa to prowincjabig_grin
      • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:31
        Dziecko,które nie potrafi ogarnac programu dla swojego wieku jest uposledzonr,opoznione i nie ma co sie oburzac za prawde.
        • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:43
          A kto mówi o programie?!

          Program był ostatnią rzeczą, jaką brałam pod uwagę, mając wybór.
    • justyna-anna Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:31
      Triss i lauren, brawo 👏. Lepiej bym tego nie ujęła.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:33
        Osobiście nie znosżę p. Hall, oderwanej od reala baby z autyzmem, której dano sferę wymagającą taktu, wyczucia i zdolności dyplomatycznych i negocjacyjnych. Zrobiła wszystko, żeby zrazić do siebie rodziców.
    • turzyca Jedna rzecz 23.11.15, 18:32
      Podwojne roczniki. Trzeba bylo zrobic jak z emeryturami, dorzucac co roku kawalek rocznika. Czyli najpierw caly rocznik siedmiolatkow plus styczen luty, potem marzec-kwiecien (14 miesiecy), potem maj-czerwiec, a potem lipiec-sierpien i koniec, niech wszystkie dzieci maja w danym roku szkolnym te same urodziny (szoste, siodme, osme itd), wrzesniowe dzieci sa najstarsze. Dzieki temu nie ma problemow, ze student nie moze sobie mieszkania wynajac.
      Nowe podreczniki (i w ogole programy) po dwoch latach reformy.
      • triss_merigold6 Re: Jedna rzecz 23.11.15, 18:34
        Owszem i na to w końcu ktoś wpadł, tyle że mocno za późno. Ogromną część rodziców już udało się zrazić.
        • przeciwcialo Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:09
          Podział roczników był od początku reformy przygotowany ale mieszac zaczęli ratownicy maluchów i mieszaja nadal.
          • szarsz Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:38
            Nie. Mam dziecko z 2005, reforma miała wejść początkowo w 2011. Nie było mowy o jakimkolwiek dzieleniu roczników, dano natomiast możliwość wyboru, z której prawie nikt nie skorzystał - odsetek sześciolatków, jakie poszły do szkoły w 2011 był jednocyfrowy.
            • przeciwcialo Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:41
              To doczytaj. Pierwszym rocznikiem reformowym byl 2003 którego pierwszy kwartał miał iść z 2002 do pierwszej klasy. 2005 miał byc ostatnim wprowadzanym, potem juz tylko sześciolatki.
              • przeciwcialo Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:45
                @003 zaczynający jako sześciolatek jest już w gimnazjum.
              • triss_merigold6 Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:46
                Moje z 2004 i mieliśmy wybór. Była dzika agitacja na zebraniach w przedszkolu prowadzona przez panie z MEN i wydziału oświaty UM. Niestety nikt z agitujących nie potrafił odpowiedzieć na najprostsze pytania.
                • purchawkapuknieta Re: Jedna rzecz 24.11.15, 09:31
                  moja końcówka 2005. Niestety agitacji (temu, jak to ona sobie świetnie w szkole poradzi) uległam i żałowałam juz po pierwszych 2 miesiącach szkoły.
                  • triss_merigold6 Re: Jedna rzecz 24.11.15, 09:37
                    Nie mówiły Wam prywatnie nauczycielki w przedszkolu co sądzą o posyłaniu do I klasy niespełna 6-latków?
              • szarsz Re: Jedna rzecz 23.11.15, 22:07
                > Pierwszym rocznikiem reformowym byl 2003

                Masz rację, ale nie ma słowa o pierwszym kwartale, jest natomiast o wniosku rodziców, czyli prawdziwym wyborze. Niewielu skorzystało.
                • przeciwcialo Re: Jedna rzecz 23.11.15, 22:15
                  Tylko pierwszy kwartał 2003 mógł isć bez zaswiadczenia z PPP z czego skorzystalismy. Dziecię juz w gimnazjum.
                  • szarsz Re: Jedna rzecz 23.11.15, 22:18
                    > mógł isć

                    To nie jest dzielenie roczników i objęcie części rocznika obowiązkiem szkolnym
                    • przeciwcialo Re: Jedna rzecz 23.11.15, 22:20
                      To było dzielenie roczników takie jak np w Niemczech. No ale nazywaj to jak chcesz. Wprowadzane miały byc roczniki mieszane.
            • aalex7 Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:45
              w skali kraju było to ok. 13,5 %
              w skali niektórych miast i 25%.
              • aalex7 Re: Jedna rzecz 23.11.15, 21:48
                dotyczy września 2011 roku
            • zofijkamyjka Re: Jedna rzecz 23.11.15, 22:16
              szarsz napisała:

              > Nie. Mam dziecko z 2005, reforma miała wejść początkowo w 2011. Nie było mowy o
              > jakimkolwiek dzieleniu roczników, dano natomiast możliwość wyboru, z której pr
              > awie nikt nie skorzystał - odsetek sześciolatków, jakie poszły do szkoły w 2011
              > był jednocyfrowy.

              ależ reforma rozpoczęła się w 2009r. Wiem bo moja córka poszła wtedy do szkoły jako szesciolatek.
            • bluestarfish Re: Jedna rzecz 24.11.15, 11:58
              Szarsz, skoro masz dziecko z 2005, dziwię się, że takie głupoty opowiadasz.
              Sama mam córkę z 2005, obecnie w V klasie, która w 2011 zaczynała szkołę w klasie samych 6-latków. Przeciwciało ma pełną rację: reforma zaczęła się w 2009 i początkowo była rozpisana tak, że w kolejnych latach miały dołączać kolejne kwartały, co było b. sensowne. Ale były protesty, ratowanie maluchów - rzad wycofał się z tego (bzdura!). Zamiast tego wymyślono, że pierwsze trzy roczniki (2003, 2004, 2005) będą mieć wybór czy iść jako 6 czy 7-latki, czyli rocznik 2005 miał być ostatnim rocznikiem wyboru, dzieci z rocznika 2006 miały już wszystkie iść jako 6-latki. A co było? Protesty, ratowanie maluchów - rząd znów się wycofał (kolejna bzdura!). Później jeszcze dzielono na pół rocznik 2006.
              Co ty opowiadasz, że w 2011 poszedł do szkół jednocyfrowy odsetek 6-latków? Może w pierwszym roku reformy (2009), ale na pewno nie w 2011, który - przypominam - miał być ostatnim rokiem wyboru! Wielu rodziców obawiało się kumulacji roczników w 2012 i wolało raczej wysłać 6-latki do szkoły w 2011, jeśli dzieci rozwijały się normalnie, nie miały deficytów etc. W przedszkolu młodej w 2011 z 16 6-latków do i kl. nie poszła tylko trójka (w tym tylko 1 dziewczynka miała wyraźne deficyty). W szkole młodej wystartowały wtedy 3 klasy pierwsze: dwie 7-latów i jedna 6-latków. I takie mniej więcej były wtedy proporcje 6 i 7-latków w pierwszych klasach, przynajmniej w dużych miastach.
              Nasze ówczesne 6-latki, dziś V-klasiści, radzą sobie b. dobrze - jako klasa ciut gorzej od jednej klasy 7-latków, a zdecydowanie lepiej od drugiej z nich. I teraz tylko obgryzam paznokcie, czy młoda załapie się jeszcze na gimnazjum (oby!), czy przyjdzie jej przecierać szlaki idiotycznej pisowskej anty-reformy, jeśli będzie zmuszona pozostać w podstawówce na VII i VIII klasę. Mimo że szkoła młodej jest jedną z kilku najlepszych z kilkudziesięciu w mieście, uważam, ze to będzie najgorsze co będzie ją mogło na tym etapie edukacji spotkać.
              • glabdzia Re: Jedna rzecz 24.11.15, 12:09
                Jedziemy na tym samym wózku, moje też z 2005, obecnie w V klasie. Najbardziej - oczywiście na dzieciach i ich rodzicach - odbija się ta niepewność. Chciałabym wiedzieć, jak wyglądać będzie ścieżka edukacyjna moich dzieci już w chwili ich rodzenia. A tak to mam dziecko przed gimnazjum (albo nie) oraz przed 1 klasą (albo nie).
    • iwoniaw Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:34
      CytatPO koncertowo pr-owsko położyła reformę

      To akurat szczera prawda i tak naprawdę jedyny powód.

      Ciekawa jestem, co w ramach "zawracania reformy" będzie teraz z programem darmowych podręczników (w najbliższym roku szkolnym miał objąć już wszystkie klasy podstawówki i gimnazjum) oraz interpretacją przepisów dot. opieki w dni wolne "nieświąteczne".
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:36
        Cóż, dali wyjątkowo drażliwą i dyskusyjną reformę do realizacji ostatniej osobie, która się do tego nadawała.
      • olga727 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:50
        iwoniaw napisała:

        >
        > Ciekawa jestem, co w ramach "zawracania reformy" będzie teraz z programem darmo
        > wych podręczników (w najbliższym roku szkolnym miał objąć już wszystkie klasy p
        > odstawówki i gimnazjum)
        >
        Ale w przyszłym roku szkolnym, nie wszystkie klasy SP,dostaną darmowe podręczniki:będzie to rocznik,obecnych piątoklasitów.Czyli znaczna część rocznika 2004.
        • memphis90 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 16:42
          Bo pozostałe roczniki już mają darmowe książki.
      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:11
        Ksiązki pójdą na makulaturę a PIS na kolanie napisze nowa podstawę i namiesza .
        • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:33
          Najprościej byłoby zmienić okładki do podręczników do klasy I i II gimnazjum na VII i VIII klasę i potem dla tych roczników i kolejnych dostosowywać podstawy programowe w liceach i szkołach zawodowych.
      • bluestarfish Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:12
        A nie nie, nie wszystkie klasy podstawówki i gimnazjum miały już w najbliższym roku dostać darmowe podręczniki. Moja młoda po wakacjach będzie w VI klasie, ale pierwsze darmowe podręczniki miała dostać dopiero w I kl. gimnazjum. No, ale niestety, może się zdarzyć, że do tego gimnazjum w ogóle już nie pójdzie sad...

        Jeśli chodzi o darmowy elementarz wczesnoszkolny poprzedniej ekipy, przypuszczam, że zostanie przez PIS oddany na przemiał, a w zamian napiszą swój, narodo-patriotyczno-bogoojczyźniany.
        • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:13
          pierwsza klasa gimnazjum dostała darmowe podręczniki w tym roku szkolnym. W przyszłym miała dostać druga, dalej trzecia. Miliony złotych w izbu poszły. Już napisałam - Kaczyński, Szydło i spółka powinni oddać tę kasę z własnej kieszeni do ostatniego grosza
    • gris_gris Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:39
      Masz racje! Ale nie zmienia to wg mnie faktu, ze zawracanie reformy jest błędem i gigantycznym marnowaniem pieniędzy, i generowaniem zamętu. I potwierdza moja opinie, ze polscy rodzice ogólnie strasznie upupiaja swoje dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:43
        Nie uważam za upupianie poglądu, że dziecko, które we wrześniu jeszcze nie skończyło 6 lat często nie nadaje się do szkoły. Do szkoły w której nieraz lekcje są na zmiany, świetlice przepełnione, a w liczne dni wolne od nauki rodzice mają sami się zająć dzieciakiem. Pod tym względem przedszkole daje gwarancję znacznie lepszych i bardziej przyjaznych warunków.
        • baltycki Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:41
          > Nie uważam za upupianie poglądu, że dziecko, które we wrześniu jeszcze
          > nie skończyło 6 lat często nie nadaje się do szkoły

          Dlatego dzieci nie powinny isc do szkoly rocznikami styczen - grudzien,
          a rocznikami np. wrzesien - sierpien, nie byloby w szkole dzieci ktore "nie skonczyly", nie byloby niepelnoletnich studentow (poza wyjatkami).
          • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:21
            baltycki napisał:

            > Dlatego dzieci nie powinny isc do szkoly rocznikami styczen - grudzien,
            > a rocznikami np. wrzesien - sierpien, nie byloby w szkole dzieci ktore "nie sko
            > nczyly", nie byloby niepelnoletnich studentow (poza wyjatkami).
            to nie ma znaczenia, poprostu trzeba pewną grupe dzieci /czy to po roku urodzenia czy inaczej / objąc obowiązkową edukacją i koniec. Niepotrzebnie to było wszystko przeciagane. To jest główny błąd a Hallowa była dość arogancka to fakt. Ja wysłałam moja córkę w pierwszym roku reformy i zaobserwowałam że to rodzice dzieci, wysyłanych wcześniej mieli pod górkę, zero informacji, zdziwienie, odradzanie itd. Jak poszłam zapisywać dziecko do szkoły to w sekretariacie patrzyli sie na mnie jak na kosmitę smile
          • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:34
            To wtedy bylby jeki,ze niunius musi byc w klasie z starszym o roktongue_out
        • sko.wrona Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 00:19
          Tris, ale wytłumacz mi proszę jedno, czy taka szkoła jest odpowiednia dla 7 latka? Czy tylko 6 latkowie zasługują na "przyjazne warunki"?
    • aankaa Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:42
      pierwsza reforma (6+3+3) była o kant ... potłuc i potrzebna komukolwiek jak zającowi dzwonek
      później to już poszło lawiną

      kretyńskie tłumaczenie, że 7- i 14-latki będą w jednym budynku / w większości szkół maluchy miały sale na parterze, starsze na wyższych piętrach. Nikt nie rozdeptywał pierwszaków jak to się usiłowało wmówić. Często nawet w szatni się nie spotykali
      • turzyca Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:41

        > pierwsza reforma (6+3+3) była o kant ... potłuc i potrzebna komukolwiek jak zaj
        > ącowi dzwonek
        > później to już poszło lawiną
        >


        Byłam gorącą przeciwniczką tej reformy, mimo kasy zbijanej na korepetycjach. Ale z zaskoczeniem odkryłam, że spełniła swoje cele: wyrównanie szans edukacyjnych, lepsze kształcenie (fantastyczna poprawa w testach PISA, w szczególności w zakresie matematyki, ale też np. rozumienia tekstu.) Teraz trzeba doszlifować, a nie rozwalić.
        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:23
          > w szczególności w zakresie matematyki

          Ja mam na bieżąco czwartą klasę i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem podręcznika. Zadania są fajne, na kombinowanie, na logiczne myślenie, na spostrzegawczość, wyobraźnię, niejednoznaczne, bez podpowiedzi, czy chodzi o jedno rozwiązanie, czy kilka. Ja takiego nie miałam, a przynajmniej nie pamiętam, żeby się trzeba było wysilić w tak różnych kierunkach.

          W szkole dzieci powszechnie uczestniczą w konkursach matematycznych, a zadania z kangurka są najbardziej i naprawdę wielopłaszczyznowo rozwijające.

          Widzę po moim synu, że rozwiązanie dosłownie kilku kangurkowych testów przesunęło go w kwestii czytania ze zrozumieniem, wyłapywania danych i rozumienia niuansów o lata świetlne do przodu.
    • zwierzakowa13 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:45
      Zgadzam się z Tobą, Praktycznie w każdym punkcie.
      Jednak odwracanie tego co się stało w ten sposób, czyli na szybko i już od razu w całości od następnego rocznika, łącznię z programem nauczania jest delikatnie mówiąc nieprzemyślane.

      • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:23
        zwierzakowa13 napisała:

        > Zgadzam się z Tobą, Praktycznie w każdym punkcie.
        > Jednak odwracanie tego co się stało w ten sposób, czyli na szybko i już od razu
        > w całości od następnego rocznika, łącznię z programem nauczania jest delikatni
        > e mówiąc nieprzemyślane.
        oraz nie poprawi warunków lokalowych, nauki na zmiany, słabego zaplecza niektórych szkół!
    • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:46
      Nie do końca się zgadzam. Część to Twoje osobiste uprzedzenia.
      Ja akurat uważam, że główny błąd polega na tym, że tę reformę najpierw odsuwano, a potem dzielono, ustępowano i robił się bałagan.
      Inna sprawa, że fiaska tej reformy przyczyniły się też samorządy, które robiły co mogły, by nie inwestować w przygotowanie szkół. I tutaj bardzo dobrze wiem jak to wyglądało, bo w tamtym czasie działałam w samorządzie.
      • marzeka1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:49
        Oqoq, a ta moja koleżanka , która żałuje, ze jej 6-latka jest w 1 klasie (aha, jest sama nauczycielką) to wg Ciebie upupia dziecko? To był częsty argumnet na emamie. Zna się własne dziecko przecież i z reguły wie, co i jak. Mam 2 synów i widziałam, jak na pewnym wczesnym etapie byli różni. Są rożni.

        I zgadzam się, że rozwalono sprawę także od strony PR.
        • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:02
          Ja tego nigdy tak nie argumentowałam.
          Uważam, że gdyby tyle czasu i pieniędzy co na tę całą akcję ratujmy maluchy, na odsuwanie tej reformy, poświęcono na odpowiednie przygotowanie szkół, wprowadzenie odpowiednich działań ułatwiającym dzieciom odnalezienie się w szkole, na doposażenie szkół, świetlic, organizację opieki po lekcjach, to dziś już dawno byłoby po reformie i nikt by nie narzekał.
          Zmarnowano mnóstwo czasu i pieniędzy i tutaj winne jest nie tylko PO, ale też fundacja Elbanowskich i rodzice, którzy często popierali odsunięcie tej reformy o rok, czy dwa, co później skutkowało np. nagromadzeniem dzieci w danym roczniku.
          • gogologog Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:05
            > Uważam, że gdyby tyle czasu i pieniędzy co na tę całą akcję ratujmy maluchy,

            PO dawalo jakas kase na "ratujmy maluchy"?
            Z AmberGolda i kilometrowek Radka?
          • glabdzia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:13
            w 100% popieram twoją poprzednią jak i tą wypowiedź. Dokładnie tak samo myślę. I choć daleka jestem od mściwości, to mam nadzieję, że Pan Bóg rozliczy niejakich Elb z wszystkich szkód, jakich narobili wyłącznie w celu wypromowania swojej rodziny i zarobienia naprawdę niezłej kasy.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:56
        Samorządy nie miały kasy, MEN zastrzeżenia samorządów olał koncertowo.
        • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:04
          Miały, tylko wolały wydać na inne inwestycje, takie które przyniosą głosy wyborców. Wiem, co mówię.
      • wydramarlenka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:20
        Samorządy zostały zlekceważone tak samo jak rodzice.
        Ministerstwo wymyśliło reformę a samorządy miały ją przeprowadzić (sfinansować).
        Niektóre może rzeczywiście nie chciały inwestować, inne zwyczajnie nie miały na to pieniędzy.
    • araceli Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 18:57
      triss_merigold6 napisała:
      > PO koncertowo pr-owsko położyła reformę, ruch "Ratujmy maluchy" i ponad milion
      > podpisów nie wzięły się z powietrza tylko z wkurzenia ludzi lekceważeniem.

      I wszystko fajnie tylko po raz kolejny mamy przykład, że ludzie to debile, którym trzeba ciumkać bo inaczej strzelą focha i staną okoniem. Jak jak już baba jest ministrem to w ogóle jej głównym zadaniem jest ciumkanie i robienie dobrze wszytkim naokoło smile

      Jestem ciekawa jak PISowcy 'pr-owo' rozwiążą wk..w rodziców, przyszłorocznych 3-latków, dla których nie będzie miejsc w przedszkolach?
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:01
        Zdumiona?
        Reforma pod żadnym względem nie była przygotowana i opór rodziców przed narzuconą decyzją, dotyczącą bezpośrednio ich dzieci, był oczywisty.
        Wystarczyło porównać jakość opieki i bezpieczeństwa w przedszkolach (wyżywienie, godziny otwarcia, brak przerw świątecznych i feryjnych) z tym co oferowały szkoły i odpowiedź była jasna.
        • araceli Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:07
          triss_merigold6 napisała:
          > Zdumiona?

          Niby czym?
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:22
            Tym, że radykalna zmiana dotyczaca dzieci, nieprzygotowana i znienacka narzucona z hurraoptymizmem wzbudziła społeczny opór?
            Ta reforma wymagała współpracy rodziców. Nie przekonano ich więc zaczęli skutecznie kontestować.
            CBDU - co było do udowodnienia.
            • araceli Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:07
              triss_merigold6 napisała:
              > Tym, że radykalna zmiana dotyczaca dzieci, nieprzygotowana i znienacka
              > narzucona z hurraoptymizmem wzbudziła społeczny opór?

              A ja coś takiego niby napisałam?

              > Ta reforma wymagała współpracy rodziców. Nie przekonano ich więc zaczęli
              > skutecznie kontestować.

              I jakoś nie zauważasz, że rodzice protestujący nie przytaczali haseł, które podajesz (np. 'wygodniej mi zostawić dziecko w przedszkolu bo nie ma ferii')?
      • zwierzakowa13 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:09
        serwisy.gazetaprawna.pl/samorzad/artykuly/850057,nowe-przepisy-ppoz-w-przedszkolach-gminy-beda-musialy-wymienic-drzwi.html

        Zobacz to. Ja się zastanawiam czy nasze osiedlowe przedszkole w ogóle przyjmie trzylatki, bo szkoła zapowiedziała ze nie będzie zerówki szkolnej w 2016 ponieważ nie są w stanie dostosować się do nowych przepisów.
      • glabdzia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:14
        Cudne! Ciumkać, bo strzelą focha! Lepiej bym tego nie określiła.
    • gogologog Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:02
      Bardzo rozsadny tekst.
      I rowniez dokladnie za lekcewazenie ludzi, Bul i PO zostali odsunieci.
    • aalex7 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:06
      Wszystkie podnoszone przez Ciebie zarzuty są konsekwencja tylko jednej sytuacji - odraczania tej reformy przez wrzaski Elbanowskich. Kategoryczne jej wprowadzenie rozwiązałoby wszystkie sytuacje i ograniczyłoby ewentualne problemy do 1 -2 roczników (przy czym byłby one znacznie mniejsze)
      Teraz będzie analogicznie - chociaż nie - bedzię jeszcze gorzej poprzez pozostawienie rodzicom "wyboru":
      - samorządy dalej nie będą inwestowały w infrastrukturę (bo pod kogo, gdzie i jak + pomysly dotyczące gimnazjów)
      - roczniki ciągle będą mieszane,
      - nauczyciel nie będzie wiedział pod kogo prowadzić lekcję,
      - ww. okoliczności będą dalej wkurzały rodziców (już corocznie),

      Zatem - z deszczu pod rynnę
      • marzeka1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:11
        " Kategoryczne jej wprowadzenie rozwiązałoby wszystkie sytuacje"

        Chwila, to odnosi się do dzieci, konkretnych dzieci jakiś ludzi i do tego ludzie żyją w różnych rejonach kraju i podejście w samorządach jest bardzo różne.
        U mnie akurat normalny jest prezydent miasta odnośnie edukacji i nie patrzy na to tylko przez pryzmat kosztów, więc np. odnośnie świetlicy, to w szkole , w której pracuje koleżanka- tzw. duża świetlica jest dla dzieci starszych, osobna jest dla 0 i 1 klasy. Klasy także nie są liczne, co pomaga w uczeniu i uczeniu się.

        Kategorycznośc gdy nie ma przygotowanej sprawy , jest średnio dobrym pomysłem.
        • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:15
          Myślę, że w przypadku gimnazjów zobaczymy co znaczy "kategoryczność" i nikogo nie będzie interesować głos rodziców.
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:26
            Z gimnazjami będzie pewnie bajzel, ale dotyczy starszych dzieci. Nie sześciolatków czy niespełna sześciolatków (wszystkie urodzone po 1 września danego roku).
            • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:33
              A co to za pociecha?
              W przeciwieństwie do 6 latków, te, które miały iść do gimnazjum już dużo więcej rozumieją i niekoniecznie będą zadowolone, że dalej tkwią w podstawówce. Nie mówiąc o tym, że zapewne do końca nie będzie wiadomo co i jak. O sprawach organizacyjnych i kosztach tego, nie wspomnę.
              • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:41
                Tak, szczególnie im będzie przykro, że ich ominie egzamin gimnazjalny i pierwszy wyścig szczurów przy rekrutacji do lepszych gimnazjów.
                • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:57
                  Wysłałam syna do podstawówki, która jest bardzo blisko.
                  Ale mieliśmy plan, że do gimnazjum pójdzie w innym miejscu. Tym bardziej, że mam zastrzeżenia do jakości opieki w szkole podstawowej.
                  I tak, dzieciakom robi to różnice, gdzie będą się uczyć i nie są zadowoleni, że prawdopodobnie będą pierwszym rocznikiem, który nie pójdzie do gimnazjum.
                • aalex7 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:22
                  Gimnazja są rejonowe - zatem dziecko przynależy "z urzędu".
                  Są także fakultatywne nierejonizowane - ale tu przymusu nie ma. Chcesz do niego uczęszczać to wykazujesz się średnią , nie chcesz nie musisz. Nikt nie każe.
                  Tym tokiem to i w podstawówce trwa wyścig o lepsze świadectwo.
              • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:41
                > niekoniecznie będą zadowolone, że dalej tkwią w podstawówce.

                Mój czwartoklasista dowiedział się od nas, bez ładunku emocjonalnego, że jest taka możliwość. Informację odebrał jako degradację - dla starszych dzieci gimnazjum jakoś tam świadczy o dorosłości, a przynajmniej "dorosłości".
                • mum2004 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:43
                  Dzieciaki w klasie mojej córki zachwycone - liczą ze ominie ich test szóstoklasisty smile Degradacji nie zaobserwowano.
                • esme83 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 00:58
                  dla starszych dzieci gimnazjum jakoś tam świadczy o dorosłości, a przynajmniej "dorosłości".
                  --------------------------
                  To jest jedna z wad gimnazjum.
                • kia5 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:07
                  A mój się ucieszył, że dłużej pobędzie z kolegami (wszystkimi), których lubi. Żadnej degradacji. Jeśli chodzi o gimnazjum celowal w jedno z najlepszych w Wawie smile
            • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:43
              triss jeżeli pomysł z gimnazjami wejdzie w życie to... w obecnych gimnazjach trzeba będzie przywrocić podstawowki. Bo wybacz ale GDZIEŚ się te dzieciaki muszą zmieścić. I wyobraź sobie teraz, że w gimnazjum są klasy 1, 2, 3, potem 2, 3 a potem TYLKO 3 i... dochodzą do tego kolejno 1 potem 2 potem 3 klasa szkoly podstawowej smile fajnie nie? O ile można bylo w szkole podstawowej powoli WYGASZAĆ tę podstawówkę i tworzyc gimnazjum, bez drastycznej różnicy wieku dzieciaków o tyle w przeciwnym kierunku zrobi sie to czego tak histerycznie bali się rodzice sześciolatków w szkole - najmlodsze z najstarszymi w jednym miejscu. Dodatkowo - gimnazja juz dawno przestaly byc miejscami przyjaznymi dla malych dzieci. KTO ma zaplacić za zmiany????
              • aalex7 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:17
                Dodatkowo znaczna część podstawówek nie jest połączona z gimnazjami. Zaś budynki podstawówek nie tylko nie mają stosownych pracowni jak i fizycznie nie są w stanie pomieścić dodatkowych (licznych) roczników.
                Zatem przyszłe 7 - 8 klasy będą uczęszczały (jeździły) w inne miejsca, inne budynki.
                A skoro tak, to gdzie sens zmiany?
                Racjonalizm omija PIS szerokim łukiem,
                • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:43
                  znaczna? W moim mieście ŻADNA podstawówka nie jest połączona z gimnazjum smile Gimnazja utworzono w dawnych, stopniowo wygaszanych szkolach podstaowywch. A pozostałe podstawowe szkoly przystosowano do NOWEJ sześcioklasowej podstawy programowej. Np. likwidując pracownie chemiczne, biologiczne itp. CO więcej - to co 16 lat temu mogło za pracownię przedmiotową ujść, dzisiejszych standardów nie doścignie. Trzeba wladować kupę kasy w pomoce naukowe. KTO za to zaplaci? PiS? Wątpię. Dodatkowo szkoły podstawowe są przepelnione, niektóre mają po dwie zmiany PRZY SZEŚCIU rocznikach. Już widzę jak dołożenie w tych placowkach dwóch kolejnych roczników rozwiąże ten problem smile
                  • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:53
                    W naszej podstawówce kolejne rodzniki sie nie zmieszcza bo nauka byłaby na zmiany i brak klas na pracownie przedmiotowe. Teraz jest tyle klas ile sal lekcyjnych i jedna zmiana.
                  • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:43
                    > KTO za to zaplaci? PiS?

                    Nie. Samorządy zapłacą. Podobnie jak za poprzednią reformę. Dlatego tak fajnie reformuje się edukacją. Wystarczy nakazać, a potem rozkładać ręce, że samorządy się nie spisały.
          • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:31
            teraz tez nikogo nie obchodzi zdanie WSZYSTKICH rodziców tylko garstki krzykaczy.
      • glabdzia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:16
        Dokładnie tak. Państwo "Promujemy się Elbanowscy" narobili naprawdę dużo szkód, aż żal patrzeć, jak ta kobieta w 7 ciąży musi zapie... w mediach, żeby utrzymać rodzinę. Celebrytka-psuja.
    • klamkas Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:15
      Dla mnie śmieszne jest to, że pani minister zanim jeszcze rozpakowała swoje rzeczy w gabinecie, na podstawie spotkania z jakimiś samozwańczymi specami od psychologii dziecięcej (posiadanie nawet stada dzieci nie ma tu nic do rzeczy) podejmuje decyzję o odwróceniu wprowadzanej przez lata reformy. Ale cóż - długi wyborcze trzeba spłacać, szczególnie wobec takich Elbanowskich, którzy krzyczeć potrafią.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:24
        Dla mnie (nie)śmieszna była minister Hall, która nie podejmowała dyskusji tylko się obrażała.
        • klamkas Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:37
          Tutaj też dyskusji raczej nie było, skoro jedno spotkanie i pani minister radośnie odwróciła reformę, może po to, żeby nie obrazić wpływowych państwa E. wink.
        • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:35
          triss_merigold6 napisała:

          > Dla mnie (nie)śmieszna była minister Hall, która nie podejmowała dyskusji tylko
          > się obrażała.
          a ta podejmuje dyskusję jedynie z wybrańcami i twierdzi, że to głos Polaków
      • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:34
        klamkas napisała:

        > Dla mnie śmieszne jest to, że pani minister zanim jeszcze rozpakowała swoje rze
        > czy w gabinecie, na podstawie spotkania z jakimiś samozwańczymi specami od psyc
        > hologii dziecięcej (posiadanie nawet stada dzieci nie ma tu nic do rzeczy) pode
        > jmuje decyzję o odwróceniu wprowadzanej przez lata reformy.

        to jest skandaliczne! i jeszcze Ci "specjalisci" przygotowali program i wręczyli go Pani minister. Paradne, to nie świadczy zbyt dobrze o urzędzie. To może niech każdy zaniesie swój program wink
        • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:40
          Jakas lasencja znana z darcia pyska i dzieciorobstwa tworzy program,a Minister od razu go przyklepuje.Coz za profesjonalizm.
          • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:45
            edelstein napisała:

            > Jakas lasencja znana z darcia pyska i dzieciorobstwa tworzy program,a Minister
            > od razu go przyklepuje.Coz za profesjonalizm.

            nie no jeszcze nie przyklepała a twórca jest chyba Dziamska ale to nie zmienia faktu że to fundacja Elbanowskich go lansuje. Dla mnie to jakieś kumoterstwo, a kto będzie miał prawa do tego programu? /jesli przejdzie/
            • edelstein Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:47
              Spytaj Elbanowskich
            • klamkas Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:49
              Żądne kumoterstwo. PiS od dawna nakręcał histerię na tle 6-latków wożąc się na plecach Elbanowskich (albo odwrotnie). Ci pomogli przy elektoracie na wybory, a teraz wybrany rząd musi spłacić dług. Nie pierwszy i nie ostatni.
              • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:35
                Cóż, nie nalezało lekceważyć ponad miliona podpisów.

                PiS tylko zebrał plon, trudno żeby nie wykorzystał propagandowej okazji, która sama przyszła.
                • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 07:43
                  Wiesz Triss, to nie jest argument, bo można też powiedzieć, że tylko milion na ok 30 milionów pozostałych obywateli.
                  • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:04
                    To powiedz mi, kiedy poprzednio udało się takie coś?
      • glabdzia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:20
        Niby śmieszne, ale jednak nie za bardzo, gdy okazuje się prawdziwe. I to na najbliższe 4 lata ;-(((
    • mynia_pynia Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:30
      A ja w sumie nie mogę doczekać się rekrutacji do przedszkoli oraz do zerówek i 1 klasy wink. Kiedy to? Już w marcu przedszkola i zaraz egzaminyna koniec 6 klasy które ponoć decydują do kaiego gimnazjum się pójdzie o przepraszam gimnazjum ponoć już nie będzie, później zapisy dzieci do zerówek i 1 klas - będzie przednio.
      A za rok jak już mój syn będzie w obowiązku szkolnym - zgodnie z obecną ustawą to jeśli nadal będzie ten burdel to obiecuje ... rozpier... wiejską.
      • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:38
        A ma być jeszcze możliwość cofnięcia dziecka ze szkoły do przedszkola. smile
        Już to widzę od strony organizacyjnej.
      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:56
        Mam na dzieję że odchrzania się na razie od gimnazjów.
    • obrus_w_paski Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 19:39
      zaznaczam, ze wg mnie dzieci powinny zaczynac szkole w wieku 7 lat, bo wtedy sa do tego przystosowane, ale ogarnia mnie z lekka histeryczny smiech, jak przypominam sobie te afere dot. 6-7 latkow w kontekscie 3 latkow hiszpanskich, ktore w tym wieku zaczynaja SZKOLE i ucza sie czytac/ pisac albo matematyki. W dodatku dla Hiszpanow to zupelna norma, dla dzieci rowniez...Dzieciaki 3 letnie siedza w szkole do 17(!) i dla wszystkich to zupelna norma, oprocz znajomej Finki, ktora ma dziecko z grudnia: w efekcie jej corka poszla do szkoly w wieku 2.5 lat, a oczekuja od niej oporzadzenia sie po toalecie, siedzenia w lawce 45 min oraz wytrzymania bez siesty do 17tej.
      Na szczescie sa niby szkoly, ktore do sprawy podchodza luzniej i ucza przez zabawe, ale i tak system poroniony- po prostu nie istnieja przedszkola, sa zlobki i od razu szkola. Jesli miedzy 3-6 rokiem zycia nie masz co z dzieckiem zrobic, to jedynym rozwiazaniem jest wlasnie szkola bez zadnej prywatnej nawet alternatywy.
      Moze to rodzicow 6-7-8 latkow pocieszy "hej hej hej, inni maja jeszcze gorzej"
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:02
        fakt, że inni mają jeszcze gorzej nie oznacza, że nalezy się na nich wzorowac.

        Hiszpania ma dość kiepskie wyniki w szkolnictwie, a przedszkola jednak istnieją:

        repozytorium.amu.edu.pl/bitstream/10593/6820/1/studia_eduk_24_s_65-88.pdf
        • obrus_w_paski Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:27
          przeciez bron boze nie mowie, ze nalezy sie wzrorowac na, jak napisalam, poronionym systemie edukacjnym w ES. Uzylam skrotu myslowego:

          w Hiszpanii jest cos takiego jak zlobek (0-3) (educacion infantil primer grado)
          i jest tez nieobowiazkowa edukacja miedzy 3-6 rokiem zycia (educacion infantil segundo grado). Jesli chcesz, mozesz nazwac to przedszkolem. W efekcie, dzieci uczace sie w "segundo grado" chodza do szkoly z dziecmi 10-12 letnimi, zreszta zarowno dzieci, dorosli jak i media mowia "cole de mayores" czyli szkola dla starszych dzieci. Male 3-6 ucza sie w tym samym budynku co nastolatki. I program nauczania (z racji tego, ze nieobowiazkowy) zalezy tylko i wylacznie od dobrej woli szkoly. Mam znajoma, ktorej syn glownie bawi sie klockami, na ktorych sa narysowane cyferki i mam tez kolezanke Finke, ktorej 2. 5 letnia corka przez kilka godzin dziennie siedzi w lawce i uczy sie pisac oraz liczyc. Suellen tez chyba pisala o jej corce, co sie kaligrafii uczyla : D. Oficjalnie tak, mozesz to nazwac przedszkolem, ale z naszym polskim przedszkolem nie ma to nic wspolnego. Dzieci najczesciej zostaja juz w danej szkole do konca kolejnego stopnia edukacji. Czyli nie maja np zadnego oficjalnego i formalnego rozpoczecia nauki w I klasie, po prostu przychodzisz i kontynuujesz nauke, w koncu znasz nauczycieli, kolegow oraz budynek.

          Popularny blog parentingowy w Hiszpanii i artykul o tym jak przygotowac dziecko na pierwszy dzien w szkole . Najlepszy jest ostatni paragraf: "jesli twoje dziecko uzywa pieluchy, dwa tygodnie przed rozpoczeciem szkoly to najlepsza okazja, zeby dziecko odpieluszkowac!" : D
          • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:41
            obrus_w_paski napisała:

            > "jesli twoje dziecko uzywa pieluchy, dwa tygodn
            > ie przed rozpoczeciem szkoly to najlepsza okazja, zeby dziecko odpieluszkowac!"
            > : D

            boszsz, to jest kwestia nazewnictwa, u nas wszyscy dostają dreszczy na słowo SZKOŁA a w wielu krajach szkoła to poprostu miejsce edukacji, Trzylatki tez maja swój program edukacyjny.
            • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:38
              Wyobraź sobie, że w Polsce również jest podstawa programowa edukacji przedszkolnej.

              www.oswiata.abc.com.pl/czytaj/-/artykul/nowa-podstawa-programowa-wychowania-przedszkolnego-oraz-ksztalcenia-ogolnego-w-poszczegolnych-typach-szkol/print/

              • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:14
                triss_merigold6 napisała:

                > Wyobraź sobie, że w Polsce również jest podstawa programowa edukacji przedszkol
                > nej.
                ale ja włąsnie o tym piszę, że już trzyletnie dzieci sie edukują. To jest kwestia umownego nazewnictwa. A u nas rodzice dostają gorączki na słowo "szkoła"
      • 7dosia Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:38
        Serio dwuipółletnie dzieci uczy się pisać, czytać i liczyć? O q..rwa, w takiej sytuacji poprosiłabym o azyl nawet na Białorusi
        • obrus_w_paski Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 20:46
          : D. ja pocieszam sie tym, ze wiekszosc Hiszpanow jakich znam jest jednak normalna, nie maja traumy ani zadnych wiekszych problemow (chociaz inteligentniejsi od tego nie sa).
          Oczywiscie nikt nie oczekuje od nich elaboratow na A4, nie maja ocen, ale tak, zaczynaja sie uczyc pisac i jakies tam podstawy liczenia. Wszystko zalezy od formy- a edukcja 3-6 ma miejsce w szkolach z duzo starszymi dziecmi, dzieciaki siedza w lawkach, itp..ogolnie to w tej chwili mam dosc spaczona wizje, bo ww kolezanka Finka mocno mi narzeka, powtarzam: pocieszam sie tym, ze zarowno dorosli Hiszpanie jak i dzieci emigrantow nie widza w tym systemie zadnego problemu, )
    • niegomezza Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:14
      Słyszałam kiedyś, że równo z nami Szwedzi wprowadzali dość podobną reformę emerytalną. Przeznaczyli na to 2-3 razy więcej czasu. A przcież u nas panowała względna zgoda co do konieczności i kierunku reformy.
      Moim zdaniem problem z reformowaniem Polski polega na tym, że dana ekipa ma co najwyżej 4 lata i na ogół tylko część władzy. Nigdy więc nie mieści się w czasie, ani nie może podjąć zobowiazań budżetowych na dłużej. I dlatego wciąż i wciąż lądujemy na drzwiach stodoły.
    • lilly_about Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:27
      Największym błędem tej reformy jest to, że się daje rodzicom, czytaj mamusiom, wybór. I tyle.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:39
        W momencie w którym nie było wyboru, nastąpiła fala odroczeń.
        • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:45
          bo rodzice dostali sra.czki z histeri antyszkolnej. Sorty ale widzę tragiczne roztkliwianie się nad dzieciakami. Że takie biedne, że sie tyyyle uczyc muszą, że źli nauczyciele zadają, że klasówki, że prace domowe itd.
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:48
            I właśnie takie lekceważące podejście do rodziców koncertowo położyło reformę. Naprawdę tego nie widzisz?
          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:49
            To prawda, jęk i zawodzenie że dzieci sie musza uczyć. Pytam w takich razach co ci rodzice robili w szkole.
            • marzeka1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:53
              przeciwcialo napisała:

              > To prawda, jęk i zawodzenie że dzieci sie musza uczyć. Pytam w takich razach co
              > ci rodzice robili w szkole.

              Naprawdę uważasz, ze do tego cały problem się ogranicza i na głupocie wg Ciebie rodziców kończy?
              Nie, nie to stało się powodem , ze to wyszło,jak wyszło.
              • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:07
                przykro mi ale tak, do tego to sie glownie sprowadza. DO narzekania jaka ta szkoła zła. Po pytaniach o konkrety najczęściej slychać właśnie takie zarzuty: że za dużo zadają, że dzieci niedopilnowane, że nauczyciel wymaga bówico, że wymyśla, że ma żądania z kosmosu (pt. kasztany do szkoly czy inne szmatki, kwiatki, sznurki i cacko z dziurką), że się nie tak odzywa, że każe dużo pisać, że po co tyle tego. I tak w kołko na każdym niemal stopniu edukacji.
                A teraz usiądź w ciszy i spokoju, skup się i wspomnij na SWOJE szkolne lata - NA PRAWDĘ mamusia z tatusiem roztkliwiali się nad tobą że tyle ci zadali w szkole/ babcia prawie szlochała?
                Jedyne co uważam za konieczne do poprawy to te cholernie ciężkie plecaki. Ale pomyslu co i jak zrobić żeby tylu książek nie było nie mam. Bo niestety - do ćwiczeń wypełnialnych długopisem się już dzieci przyzwyczaiły i raczej do etpu pisania wszystkiego w zeszytach nie zechcą smile
                • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:13
                  Przypomnę Ci, że chodziło również o:
                  posiłki (wiele szkół nie miało własnych kuchni i stołówek) - żeby dzieci miały 3 pełne posiłki jak w przedszkolu;
                  opiekę po lekcjach, a w wypadku zmian również przed lekcjami;
                  o to, że przedszkola są czynne od 6:30, a szkoły niekoniecznie;
                  o gwarancję opieki w czasie kiedy szkoła nie ma zajęć dydaktycznych tj. w pierdylion dni wolnych;
                  pomoce dla wychowawczyń, tak jak w przedszkolu (zawsze są 2 panie tj. nauczycielka i pomoc)
                  • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:16
                    Wiele szkół nigdy nie miało stołówek ani nie ma ich teraz, dzieci smiercia głodowa nie padają.
                    • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:24
                      Cóż, mogę tylko współczuć. Przedszkola mają własne kuchnie i dietetyków na miejscu.
                      • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:42
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Cóż, mogę tylko współczuć. Przedszkola mają własne kuchnie i dietetyków na miej
                        > scu.

                        nie wszystkie przedszkola mają to raz i wiele szkół ma to dwa.
                        • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:10
                          I masz odpowiedź dlaczego w niektórych regionach więcej uczniów jest odraczanych, w innych mniej.
                      • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 07:49
                        Jak Ty bredzisz.
                        Wiele przedszkoli opiera się na cateringu, a ludzie z kuchni zostali pozwalniani, bo to tańsze dla samorządu. A dietetycy są proforma, jeśli w ogóle są. Wystarczy popatrzeć na jadłospisy dzieci.
                        Serio Triss, trochę umiaru, bo zdaje się lekko popłynęłaś wychwalając przedszkola.
                        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:02
                          > Wiele przedszkoli opiera się na cateringu

                          Coraz mniej - w wielu miastach, wzorem mojego, które zapoczątkowało rewolucję, odchodzi się od cateringu. Moje przedszkole np. gotuje obiady również dla sąsiedniego przedszkola, które dzięki temu mogło zrezygnować z usług firmy zewnętrznej.

                          To się dzieje - tu i teraz. Zanim zaczniesz komuś zarzucać bredzenie, to się może dowiedz.


                          Ale to jest kolejny punkt ZA przedszkolami, a nie przeciw - skoro daje się zrezygnować z kateringu, to można i trzeba to zrobić, zamiast wywalać dzieci.
                          • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:19
                            A w moim mieście i wielu sąsiednich dalej jest catering i nikt nie inwestuje w otwieranie na nowo kuchni w przedszkolach, bo to są gigantyczne koszty, których samorząd nie chce ponosić.
                            Otwiera się kuchnie tam, gdzie rodzice chcą płacić więcej i samorząd ew. stać na poniesienie kosztów. A że w wielu wypadkach tak nie jest i liczy się by płacić jak najmniej, to catering ma się dobrze.
                            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 19:52
                              > A w moim mieście i wielu sąsiednich dalej jest catering

                              Widzisz, jak szła reforma, to argumentem za szkołą, było: "nie narzekać, zmuszać samorządy, aby szkoły dostosowały" - to jak się okazuje miecz obosieczny. Skoro są samorządy, które radzą sobie z doskonałym karmieniem dzieci, to znaczy, że się da i trzeba tylko tej prostej rzeczy, jak zmuszenie swojego samorządu do tego samego.


                              > Otwiera się kuchnie tam, gdzie rodzice chcą płacić więcej

                              Płacę w przedszkolu za całodzienne wyżywienie (w tym ryby, orzechy, owoce, miód) 6 złotych dziennie.
                              • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 20:23

                                > Płacę w przedszkolu za całodzienne wyżywienie (w tym ryby, orzechy, owoce, miód
                                > ) 6 złotych dziennie.

                                smile Bo tak stanowią przepisy. Rodzice mogą płacić za tzw. wkład do kotła - czyli tylko koszty produktów, jeśli przedszkole prowadzi kuchnie. Zatem pozostałe koszty, wynagrodzenie pracowników kuchni, przygotowania jedzenia i podania, gaz, prąd itd. to są koszty, które ma obowiązek ponieść organ prowadzący.
                                W przypadku cateringu jest inaczej i rodzice płacą koszt jaki sobie skalkuluje firma dostarczają posiłki.
                                Jeśli gmina zlikwidowała kuchnie, to ich ponowne uruchomienie, to są bardzo duże koszty i nie każda gmina chce je ponosić.
                        • mia_siochi Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 20:30
                          Na moich 6 wiejskich publicznych przedszkoli wlasna kuchnie ma jedno. Reszta w trakcie budowy nawet nie miała kuchni w projekcie.
                    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:36
                      > smiercia głodowa nie padają.

                      Cóż, ja widzę różnicę między "nie padają z głodu", a jedzą cztery smaczne posiłki, częściowo przygotowane własnoręcznie.
                    • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:38
                      przeciwcialo napisała:

                      > Wiele szkół nigdy nie miało stołówek ani nie ma ich teraz, dzieci smiercia głod
                      > owa nie padają.

                      moja sześciolatka tez dała radę jedynie z obiadem i kanapkami smile tyle że rodzice muszą te kanapki zrobic zapakować no i tu ból
                      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:45
                        No fakt, trzeba poswięcic kwadrans na kanapki i drugi kwadrans na zrobienie dziecku sniadania w domu bo do przedszkole to pewnie na głodniaka mozna posłac.
                        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:48
                          > trzeba poswięcic kwadrans na kanapki i drugi kwadrans

                          Wiesz, są tacy, co wolą pół godziny dłużej pospać...

                          > do przedszkole to pewnie na głodniaka mozna posłac

                          A. Ja czasem posyłam, bo nie jestem w stanie niczego w nią wcisnąć. Siedzi przed talerzem z dowolną zawartością i się patrzy. I co mam zrobić? Na siłę mam wpychać, jak gęsi?
                        • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:53
                          przeciwcialo napisała:

                          > No fakt, trzeba poswięcic kwadrans na kanapki i drugi kwadrans na zrobienie dzi
                          > ecku sniadania w domu bo do przedszkole to pewnie na głodniaka mozna posłac.

                          a w wieku 7 lat to już nie trzeba?
                          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:00
                            Siedmiolatek może w kamieniołomy, płakac trzeba nad sześciolatkiem
                            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:33
                              > Siedmiolatek może w kamieniołomy, płakac trzeba nad sześciolatkiem

                              Jeśli się coś zmienia - należy przede wszystkim wiedzieć, dlaczego i co chcemy taką zmianą uzyskać. Tu: w czym szkoła jest lepsza od przedszkola i czy może zaoferować dzieciom coś, czego potrzebują i czego nie może zaoferować przedszkole.

                              Nie znajduję takich rzeczy patrząc z punktu widzenia dziecka i punktu widzenia rodzica. Wszystko lub prawie wszystko przemawia na korzyść przedszkola. Dzieci w przedszkolach można tak samo uczyć czytania i pisania (i robiono to przed reformą!) w znacznie przyjaźniejszych warunkach niż szkolne.

                              Reformatorzy natomiast odnoszą szereg korzyści - wyrzucają kolejne roczniki wcześniej na rynek pracy, czyli wcześniej odnoszą korzyści finansowe, zamiast do nich dopłacać. Wyrównując szanse, nie musieli organizować droższych przedszkoli, upchnęli dzieci w tańszych szkołach.


                              Ja w tej chwili, jako rodzic dziecka z końca roku 2010, deklaruję, że moje dziecko pójdzie do szkoły jako sześciolatek. Przyczyna jest prosta: mimo mojej wielkiej sympatii do przedszkola, boję się nowej reformy, nowej podstawy programowej i uważam, że ten rok może nas (ją) bardzo wiele kosztować w sensie edukacyjnym.
                              Będzie jej trudniej, z pewnością, lecz jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie (czyli np. czteroletnia edukacja wczesnoszkolna) to straty będą znacznie większe. Łatwiej będzie jej o tyle, że jednak niedobitki z rocznika 2009 nie są aż tak bardzo liczne, jak to próbowano nam wmówić.
                      • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:46
                        > zrobic zapakować no i tu ból

                        No bo bez bólu to rodzielstwo nie zaliczone przecież. Trzeba się umęczyć, urobić po łokcie, wtedy dopiero się jest PRAWDZIWYM rodzicem.
                        • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:55
                          szarsz napisała:


                          > No bo bez bólu to rodzielstwo nie zaliczone przecież. Trzeba się umęczyć, urobi
                          > ć po łokcie, wtedy dopiero się jest PRAWDZIWYM rodzicem.

                          czyli potwierdzasz, że chodzi głównie o wygode rodzicow. a jak dziecko będzie miec 7 lat to juz mu kanapki nie zrobisz?
                          • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:01
                            Zrobię. Ale będę rok do przodu.

                            I nie, nie chodzi głównie o wygodę rodziców. To twórcom reformy zależało głównie na skróceniu edukacji szkolno - przedszkolnej o rok. To twórcy reformy mieli dobro dzieci w szerokim poważaniu, nie rodzice.
                            • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:02
                              Obowiązkowa edukacje nalezy skończyc sybko aby miec czas na fajne rzeczy wink
                              • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:07
                                I to jest dobry argument smile
                              • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:07
                                Na płacenie podatków, na przykład? Przecież o to chodziło, żeby kolejne pokolenie szybciej weszło na rynek pracy i wsparło ZUS.
                                • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:38
                                  Triss, ale to MOŻE być ok. Praca to niekoniecznie umęczenie, praca i dorosłe życie może być fajne, fajniejsze niż szkoła, szczególnie ośmioletnia podstawówka wink
                  • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:17
                    czyli w dużej mierze chodziło o wygode rodzicow a nie o dzieci. Bo tak szczerze - powiedz mi CZYM się różni siedmiolatek od sześciolatka, ze ten pierwszy mogl isc do szkoły otwartej od 7 rano a ten drugi musi miec placówke od 6:30? Ten pierwszy może miec tylko obiad a drugi musi miec 3 posiłki? Itd. itp.
                    Co do opieki nad dziećmi to wybacz ale i siedmiolatków NIKT samopas w szkołach nie puszczal i nie puszcza. A i starszych trzeba pilnować.
                    Siedmiolatek tez samodzielnie ze szkoły do domu wrócić nie może, czemu więc rodzice nie prrotestowali i nie ratowali tych siedmioletnich dzieci?
                    • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:23
                      O komfort dzieci i wygodę rodziców. Zlekceważenie w/w jak widzisz się mści.
                      Czym się różni? Dojrzałością. Rok w tym wieku to bardzo dużo.
                      Siedmiolatek może samodzielnie iść do szkoły i wrócić, zgodnie z prawem. Patolstwo ze szkoły mojego syna podpisywało zgody na samodzielne powroty dzieci już w I klasie.
                    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:35
                      > Siedmiolatek tez samodzielnie ze szkoły do domu wrócić nie może,

                      Może, oczywiście że może. Siódme urodziny są granicą, od której dziecko może samodzielnie opuszczać szkołę - u mnie z pisemną zgodą rodziców.
                      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:40
                        Zgodnie z art. 43 ust. 1 i 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (j.t. Dz.U. z 2012 r. poz. 1137 ze zm.) dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania i drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych. Oznacza powyższe, że dzieci do lat siedmiu co do zasady nie mogą poruszać się samodzielnie po drogach.

                        Czyli dziecko, które ukończyło 7 lat może samodzielnie wracać ze szkoły. Młodsze nie.
                • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:13
                  > i raczej do etpu pisania wszystkiego w zeszytach nie zechcą

                  Ależ wystarczył darmowy podręcznik i dzieci piszą wszystko w zeszytach.

                  > Jedyne co uważam za konieczne do poprawy to te cholernie ciężkie plecaki.

                  Nie tylko. Jakiś koszmarny procent dzieci ma wady postawy i siedzenie po x godzin w ławkach temu nie pomaga. Pomaga wiszenie na drabinkach oraz bieganie po podwórkach - szkoły takich atrakcji nie przewidują w większości.
                  • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:18
                    Szkoda że siedzenia przed komputerem nie obwiniacie za krzywe kregosłupy. Wybiegac dziecko to mu plecak nie pokrzywi kręgosłupa.
                    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:33
                      > nie obwiniacie

                      Do mnie rozmawiasz?
                      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:35
                        Tak ogólnie odnośnie ciężkich plecaków i krzywych kręgosłupów wink
                        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:44
                          W podstawie programowej przedszkola jest twardy zapis o co najmniej jednej godzinie dziennie przeznaczonej na pobyt na świeżym powietrzu. Jest to dla mnie bardzo cenne, najcenniejsze w zimie, gdy wracam z pracy po ciemku i po ciemku odbieram dziecko. Nie pójdę z nim na plac zabaw.
                          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:46
                            W klasach 1-3 swietlica rze cały rok zapewnia ruch na swiezym powietrzu.
                            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:04
                              yyyy.... o, to nie zauważyłam. Mój syn też nie zauważył.
                              Wychodzili. owszem. tak gdzieś od maja.

                              Teraz też nie wychodzą.

                              A przedszkolaki tak. Dziś na przykład przedszkolaki miały na dworze lekcje karate.
                              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:06
                                Bo widzisz, rodzice przedszkolaka łykną obłocone spodnie, rodzice szkolniaka zrobia awanture. na szczęście panie w naszej szkole przeganiaja ferajne codziennie mimo skarg o obłocone spodnie i buty.
                                • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:36
                                  > Bo widzisz, rodzice przedszkolaka łykną obłocone spodnie,

                                  Czyli po raz kolejny: przedszkole lepsze wink
                                  • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 07:55
                                    Jedno przedszkole jak jest zimno wychodzi na dwór, inne nie.
                                    Teraz czepiacie się indywidualnych zachowań i organizacji dnia w danej szkole/przedszkolu. A wystarczyłoby, gdyby rodzice zwyczajnie domagali się realizacji tego co jest w przepisach.
                                    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:58
                                      > A wystarczyłoby, gdyby rodzice zwyczajnie domagali się realizacji tego
                                      > co jest w przepisach.

                                      No a w przepisach przedszkolnych, w podstawie programowej - bo przedszkole jest jednostką edukacyjną podległą kuratorium i ma swoją podstawę programową - jest zapis o 1/5 czasu spędzanej na podwórku.
                                      W przepisach szkolnych takiego przepisu brak.
                                      • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:20
                                        Szkoła to nie tylko podstawa programowasmile
                                        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:36
                                          Poka przepis szkolny, na który mogłabym się powołać.
                                          Ja Ci przedszkolny pokazałam: podstawa programowa.
                                          • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:26
                                            Rozporządzenie MEN w sprawie bezpieczeństwa i higieny w szkołach publicznych i niepublicznych.
                                            § 14 ust. 2 smile
                                            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 14:02
                                              Łeee, "jak warunki atmosferyczne pozwolą" oznacza dokładnie to, co realizuje się w szkole mojego syna - mniej więcej od mają. Szkoda.
                                              • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 14:41
                                                Nie ma to jak czepić się, byle się czepić.
                                                I nie, oznacza to tyle, że szkoła nie może zakazać wychodzenia na dwór.
                                                • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 19:49
                                                  > I nie, oznacza to tyle, że szkoła nie może zakazać
                                                  > wychodzenia na dwór.

                                                  Dobra, to zaproszę Cię we wrześniu do siebie, żebyś wytłumaczyła paniom świetliczankom, co trzeba. One powiedzą, że wg nich warunki atmosferyczne nie są odpowiednie. I co?
                                                  • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 20:26
                                                    Wybacz, ale ja w szkole syna nie mam takich problemów, dzieciaki wychodzą na każdej przerwie.
                                                    Wyjątek to jakaś wielka ulewa, czy wielki mróz.
                                                    Więc pretensje możesz mieć tylko do siebiesmile
                                              • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 19:43
                                                U córki w szkole dzieci codziennie wychodziły obowiązkowo na dwór w czasie świetlicy i to nie tylko w pierwszej klasie. Tu np. tacy Elbanowscy mieliby pole do popisu jesli tacy z nich aktywiści...
                    • ewa_mama_jasia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:49
                      Pokrzywi. Plecak w klasie IV wazy 6 - 7 kg, w podstawowej wersji (czyli same potrzebne rzeczy). Mój syn wazy niecałe 30 kg. Szlag mnie trafia, ze tyle musi nosić na plecach dzień w dzień. A wybiegany jest.
        • lilly_about Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:09
          No nie, bo odroczenie, ktore dostawalo sie lekkim twistem to tez forma wyboru i histerii mamusiek. Tylko nie wyciagajcie argumentow, ze dzieci sobie nie radza. W zerowce bylo prawie to samo, co w 1 klasie. A ze jedne lapia szybciej.... no coz... tak chyba bedzie juz do konca edukacji.
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:15
            Prawie czyni wielką różnicę.
            I nawet nie chodzi o jakieś istotne różnice programowe, tylko o sposób przekazywania treści i podejście do dzieci.
    • martishia7 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:48
      Jeszcze coś, pamiętam to, bo akurat dotknęło moją siostrzenicę 2005. Najpierw stano na stanowisku, że ten rocznik ma iść jako 6-latki, ale potem się z tego wycofano i dano rodzicom wybór, z zastrzeżeniem, że kolejny rocznik już na mur beton idzie jako 6-latki. Przyczyna była prawdopodobnie taka, że do rządzicieli wówczas zaczęło docierać, jak bardzo ich obietnice nie znajdują odzwierciedlenia w realu (w samorządzie). Z przymusowego posłania 6-latków wyszłoby więc spektakularne szambo, więc postanowili to odsunąć w czasie. Ale to też był fatalny ruch, bo obrońcy maluchów zwęszyli krew, a przypadkowe społeczeństwo zaczęło mieć wątpliwości, czy aby wszystko jest tak cacy, jak premier o wilczych oczach obiecuje. Skutek wcześniejszego "żelaznego" uporu.
    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:49
      > Po kolei:

      Po kolei to byłby jeszcze strach przed kumulacją roczników, o której wspomniała już Turzyca. Rodzice nie chcieli, aby ich dzieci chodziły do przepełnionych klas - a na podzielenie roczników, i to zbyt małe, rządzący wpadli dopiero po DWÓCH LATACH fiaska.
      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:51
        Bzdury. Wprowadzanie miało objąć roczniki 2003-2004-2005. To miały byc roczniki dzielone. Dzieki ratownikom maluchów dano rodzicom wybór na lata.
        • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 21:58
          Szczerze mówiąc, już nie pamiętam szczegółów. Wiem, że rocznik z 2004 r. miał (tj. rodzice mieli) wybór, nie pamiętam czy "Ratuj maluchy" wtedy działało. W każdym razie nie kwestia zawartości programu w klasach I-III była kluczowa. Kluczowe były organizacja opieki i mieszane roczniki od poziomu gimnazjum.
          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:03
            No a ja pamietam doskonale bo mam dzieci z tych roczników i bezposrednio ich sprawa dotyczyła.
            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:05
              Niezbyt doskonale. Harmonogram masz tu:

              www.przedszkola.kepno.pl/files/5_harmonogram_rok_po_roku.pdf

              Gdzie widzisz słowo o dzieleniu roczników? Nie ma, bo na ten pomysł wpadli dopiero dwa lata temu.
              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:08
                Nie. Miał iść 2002 i pierwszy kwartał 2003, potem reszta 2003 i pierwsza połowa 2004 a potem reszta 2004 i 2005. To były roczniki niżowe. Potem juz były coraz liczniejsze.
                • bluestarfish Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 23:38
                  100% racji, wlanie tak mialo byc, pisalam juz o tym gdzies wyzej
            • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:06
              Mnie również. Na zebraniach interesowało mnie czy - nawet przy założeniu, że w pobliskiej podstawówce będzie klasa dla 6-latków - zagwarantują mi, że roczniki będą rozdzielone w gimnazjum.
              Ba, profetycznie zapytałam, czy zagwarantują mi, że za kilka lat nie będzie kolejnej reformy i że w ogóle będą gimnazja. Miałam najwyraźniej przebłysk wizjonerstwa.
              • lilly_about Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:11
                Masz tak slabe dziecko, ze na starcie postanowilas je jeszcze zablokowac? Wow
                • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:18
                  Uznałam, że niespełna 6-letnie dziecko nie jest gotowe społecznie i emocjonalnie na I klasę tuż po reformie. Nie blokowałam, miałam wybór i syn poszedł do zerówki z całą grupą z przedszkola.
              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:13
                Po co roczniki rozdzielac w gimnazjum? Przeciez to bdura.
                • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:19
                  Po to, żeby w okresie skoku w rozwoju fizycznym nie było w jednej klasie dzieci z niemal dwuletnią różnicą wieku. Wśród chłopaków to w zasadzie gwarantuje falę.
                  • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:21
                    Pierdoły saskie.
                    • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:25
                      Dziękuję. Jak widzisz, takie podejście ze strony pomysłodawców reformy przyczyniło się do położenia reformy i - pośrednio - do sukcesu wyborczego PiS.
                      • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:32
                        Nie, reforme "położyli" rodzice którzy nie wierza we własne dzieci. Ty tez to robisz. ja mam nadzieje że nie zabiorą się za szybko za gimnazja bo byłoby to wielka szkoda gdyby je zlikwidowali.
                        • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:35
                          Ależ w dziecko wierzę. Tylko absolutnie nie ufałam i nie ufam szkole oraz - po całości - systemowi edukacji oraz - szerzej - instytucjom. Żadnym, nawet własnej.
                          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:37
                            Szkoda, moje dzieci lubią swoje szkoły. Może dlatego że im jej nie obrzydzam.
                            • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:44
                              A skąd Ci przyszło do głowy obrzydzanie?

                              Btw, szkoła jako całość IMO nie służy do lubienia. Fajnie lubić poszczególne lekcje czy zajęcia, konkretnych nauczycieli, konkretnych kolegów i koleżanki, ale w życiu nie oczekiwałabym od dziecka, że będzie lubiło szkołę jako taką.
                              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:47
                                Żartujesz?
                                • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:53
                                  Ależ skąd. Szkoła jest z definicji instytucją przymusową, hierarchiczną, sankcjonującą, niemniej - absolutnie niezbędną (a przynajmniej nic sensowniejszego do socjalizacji i ogarnięcia mas młodych nie wynaleziono).
                                  W swojej szkole lubiłam życie towarzyskie, przerwy i poszczególne lekcje, poszczególnych nauczycieli ceniłam. Natomiast w życiu bym nie powiedziała, że lubię takie elementy jak klasówki, odrabianie lekcji czy konieczność umierania z nudów na niektórych przedmiotach. Ale takich detali wspomnieniowych dziecku nie przekazuję, żeby nie demotywować.
                      • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:44
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Dziękuję. Jak widzisz, takie podejście ze strony pomysłodawców reformy przyczyn
                        > iło się do położenia reformy i - pośrednio - do sukcesu wyborczego PiS.

                        no jasne! 15% społeczeństwa zagłosowało na pis bo chciało żeby 7 latki szły do szkoły smile juz nie przesadzaj, wielu głosujacych na pIS ma edukację w odwłoku.
                        • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:46
                          Nie wypowiem się w imieniu wyborców PiS, ponieważ na nich nie głosowałam. Nie głosowałam również na PO. Sposób wprowadzania reformy edukacji był jedną w wisienek na torciku i na pewno PO nie pomógł.
                          • zofijkamyjka Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:56
                            triss_merigold6 napisała:

                            > Nie wypowiem się w imieniu wyborców PiS, ponieważ na nich nie głosowałam.

                            to po co klepiesz bzdury?
                            • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:00
                              Chcesz powiedzieć, że sposób wprowadzania reformy edukacji nie wpłynął na porażkę PO i głosy oddane na PiS?
                              • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:03
                                Mysle że przepowiednia obniżenia wieku emerytalnego i 500 na dziecko była impulsem.
                                • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:20
                                  Jakby PIS wygrało tylko wśród pokolenia 50+ i patologii mogłabyś tak pisać.

                                  PIS zwyciężyło w każdej grupie wiekowej i społecznej. Również wśród wykształconych 30-40 latków, czyli rodziców, którzy nie kierowali się obietnicą 500 zl na dziecko.

                                  My tu tlumaczymy dlaczego. Możesz przyjąć te tłumaczenia i coś zrozumieć z otaczającej rzeczywistosci, albo dalej żyć zludzeniami.
                                  • araceli Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 07:40
                                    lauren6 napisała:
                                    > Również wśród wykształconych 30-40 latków,
                                    > czyli rodziców, którzy nie kierowali się obietnicą 500 zl na dziecko.

                                    A skąd do główki przychodzi, że 'wykształceni' się nie kierowali? Politologów po wyższe szkole lansu i balansu masz na pęczki.
                                    • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:09
                                      Póki PO wygrywalo wśród ludzi z wyższym wyksztalceniem było, że tylko plebs głosuje na PIS. Sytuacja się odwróciła i teraz ci ludzie maja tylko "wykształcenie ". Na takich ludzi, którzy na codzień pięknie rozmijaja się z rzeczywistością i przypadkiem glosuja na PO powstało piękne okreslenie: leming.
                                      • araceli Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:16
                                        lauren6 napisała:
                                        > Póki PO wygrywalo wśród ludzi z wyższym wyksztalceniem było, że tylko plebs gło
                                        > suje na PIS. Sytuacja się odwróciła i teraz ci ludzie maja tylko "wykształcenie
                                        > ". Na takich ludzi, którzy na codzień pięknie rozmijaja się z rzeczywistością
                                        > i przypadkiem glosuja na PO powstało piękne okreslenie: leming.

                                        A co ma z tym wspólnego plebs? I czemu sugerujesz, że wiara w 500zł na dziecko jest trzymaniem się rzeczywistości?
                                      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:16
                                        Syndrom niezapomnianej Unii Demokratycznej.
                              • mum2004 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:31
                                Jeśli chodzi o mnie - Tak - jedną z przyczyn nie głosowania na PO była tragicznie przeprowadzona reforma w sprawie sześciolatków. I wyrzucenia do kosza miliona podpisów. A można było choć pomyśleć dlaczego rodzice są tak nieprzychylni reformie. Ale na pewno swojego głosu nie oddałam i nigdy nie oddam na PiS. Ale myślę że spora część jednak właśnie w tę stronę poszła.
                    • jolie Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:37
                      Pierdoły? Masz chłopca z listopada, grudnia? Czy raczej dzieci z początku roku? Ja napiszę tak: żałuję, że byłam taką legalistką i myślałam w kategoriach < jak cały rocznik, to cały rocznik>. Zmieniono reguły w trakcie gry i okazuje się, że rocznik 2009 to miał być taki eksperyment na żywym organizmie. Dziubdziusie z 2010 znów pójdą do szkoły jako siedmiolatki. Kto odroczył, miał rację.
                      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:42
                        LOL, trzeba być czujnym i nie ufać.
                        Żyję w tym kraju ponad 40 lat i doświadczenie uczy, że reguły zwykle są zmieniane w trakcie gry.
                        • jolie Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:47
                          Dla mnie to żadne LOL. Możliwe, że będzie jeszcze opcja, żeby coś zrobić.
        • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:03
          > Bzdury.

          Może najpierw doczytaj, a potem pisz, że bzdury?

          Obowiązkiem szkolnym miały być objęte sześciolatki NA WNIOSEK RODZICA i to wyłącznie te, które wcześniej chodziły do przedszkola. W roku 2009 i 2010 okazało się, że pomysł był kompletną klapą, odsetek sześcioletnich szkolniaków żenująco (dla twórców reformy) niski, dlatego w roku szkolnym 2010/2011 podjęto decyzję, ze do szkół idą wszystkie dzieci z roczników 2004 i 2005. Z tego pomysłu wycofano się zresztą dość szybko (odroczono reformę o dwa lata), choć nie pamiętam dokładnie, kiedy już wiedziałam, że dziecko do szkoły iść nie musi.
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:08
            Ja też nie pamiętam kiedy wiedziałam, że dziecko z 2004 r. nie musi iść do I klasy, tylko może zaliczyć zerówkę przyszkolną.
          • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:11
            Mam dzieci z tych roczników. I było tak jak piszę. Pierwotny plan był taki a potem tylko mieszano i mieszano.
          • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:31
            > do szkół idą wszystkie dzieci z roczników 2004 i 2005

            Wróć, łączony rocznik to miał być 2005 i 2006 w roku 2012. Napędzani strachem przed kumulacją rodzice częściowo wysłali do szkół sześciolatki z 2005 w 2011 (i jest to pierwszy rok, w którym liczba sześciolatków przekroczyła błąd statystyczny). Nam w przedszkolu mówiono, że na ich nos z obowiązku nic nie będzie - co okazało się prawdą i w mojej okolicy odsetek sześciolatków w szkole w 2011 był sporo niższy niż przeciętna.

            Rzeczywiście, w październiku 2011 okazało się, że obowiązek szkolny dla rocznika 2006 od 2012 roku został zniesiony, a reforma odroczona o dwa lata (do 2014). Miała objąć rocznik 2008, który miał iść do szkoły razem z rocznikiem 2007. I wtedy pojawił się pomysł podzielenia rocznika 2008, tak by jego jedna część poszła do szkoły w 2014, a druga w 2015, razem z całym już rocznikiem 2009.

            Rocznik 2010 miał być pierwszym rocznikiem, który szedłby do szkoły w całości jako sześciolatki.
            • przeciwcialo Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:33
              Bajzel przesunął si e na roczniki wyżowe.
              • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:12
                > Bajzel przesunął si e na roczniki wyżowe.

                Myslę, że gdyby zrobiono prawdziwy podział w tych pierwszych latach - nie taki lewy, że mogę sobie wybrać i to pod pewnymi warunkami, to niepostrzeżenie byłoby już po reformie.

                Bo czy protestowaliby nagminnie rodzice dzieci ze stycznia czy lutego? Oczywiście, że nie.

                A tu, po pierwszym niewypale czekano na cud, czyli drugi rocznik, który miał się sam zgłosić do szkoły. Cudu oczywiście nie było, więc poczekano kolejny rok. I znowu nic, źli rodzice nie chcieli pomóc dobremu rządowi. No to się dobry rząd zdenerwował i chciał pokarać już prawdziwym podwojeniem rocznika. To się nie mogło skończyć dobrze.
    • taje Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 22:26
      Od razu zaznaczę, że sama jestem zwolenniczką modelu fińskiego i rozpoczynania szkoły w wieku 7 lat. Ale. Mieszkam za granicą i moje dzieci chodzą do tzw Szkoły Europejskiej przy instytucjach UE, do sekcji polskiej. W szkole realizuje się polskie minimum programowe plus program Szkoły Europejskiej wspólny dla wszystkich sekcji językowych. Wszyscy pierwszoklasiści zaczynają szkołę w wieku lat 6 (mój starszy syn jest z października więc nie miał nawet skończonych sześciu lat) i wszystkie polskie sześciolatki realizują polski program pierwszej klasy. Ta sama zasada obowiązuje od lat i naprawdę nawet te 7 czy 8 lat temu sześcioletnie dzieci w pierwszej klasie bez problemu realizowały program polskiej klasy pierwszej dostosowany do wówczas do siedmiolatków a z matematyki nawet wyżej (szkoła europejska ma autorski program nauczania matematyki). Wydaje mi się, że w Polsce rodzice jednak trochę przesadzają i nie wierzą w swoje dzieci.
      • bei Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:19
        W budynkach szkol podstawowych dzieci klas siedem, osiem raczej nie pomieszcza sie. W budynku gimnazjum rejonowego tez nie, bo dzieciarnia z okolicy raczej je omijala, duzo uczniow wybierala gimnazja profilowane. Teraz z szukaniem szkoly podstawowej, ktora przyjmie siodma i osma klase to bedzie wyczynsad
      • lauren6 Re: Co było nie tak z reformą 23.11.15, 23:24
        Polacy wierzą w swoje dzieci, ale nie wierzą w polskie szkoły.
    • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:37
      1/ Akcja "Ratuj Maluchy" opiera się na pojedyńczych przypadkach nieprawidłowości zglaszanych orzez rodziców ale skupionych w jednym miejscu FB, które sumarycznie urastają do miana spolecznego problemu, a w rzeczywistości stanowią niewielki procent nieprawidłowości jaki były zawsze. Przeglądałam ich stronę.....to skupisko samonakręcających się panikarzy....szczerze.....czytając te wszystkie wypowiedzi można zacząć się bać.....
      2/ Ta ilość zebranych podpisów to nic innego jak wynik tejże propagandy, ogólnego niezadowolenia z rządów PO i braku przeanalizowania problemu od podstaw. Kilka lat temu ja również podpisałam się na liście osób które nie dość że chcą, by rodzice mieli wybór, to i chcą likwidacji gimnazjów, bo wydawało mi się (tak!), że tak będzie lepiej, bo tak myślała moja sąsiadka, koleżanka z pracy i matka. Nie wnikałam w temat, nawet nie starałam się zrozumieć.
      3/ Aktualnie jestem uświadomiona i dawanie wyboru rodzicom, jak i likwidacja gimnazjów i przeprowadzanie reformy od początku uważam za wielki błąd i marnotrawienie publicznych pieniędzy. System szkolny lat 80-90 nie wróci nigdy, bo zmieniły się czasy. Nastąpiła brutalizacja życia, dzieci mają inne wzorce, dostęp do różnych używek, nie przestaną się nagle rozwijać cofnięte do 7 klasy, nie "ugrzecznią sie", nie naprostują. Zapominamy, że w latach 80-90 nauka rozpoczynała się w zerówce, od pierwszej klasy były normalne oceny, nikt nie chuchał na dzieci, dzieci z problemami lądowały w szkolach specjalnych - teraz nadal znajdują się w klasach z innymi dziećmi. Pytam, jak ma wrócić coś, czego już nie ma i nie będzie, bo nie dość że nadwrażliwi rodzice na to nie pozwolą, to i "stara-nowa reforma" tego nie przewiduje, ba! gorzej....wprowadzając system 8 klasowy z 4 latami nauki wczesnoszkolnej! uwsteczni intelektualnie dzieci, no ale cóż się dziwić....w polsce brakuje "roboli" a im głupsze społeczeństwo, tym bardziej podatne na indoktrynację.
      • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:58
        Ściślej rzecz biorąc, cherie, w Polsce rozpaczliwie brakuje robotników wykwalifikowanych, majstrów i rzemieślników. W Niemczech również ich brakuje i dlatego inwestują w szkoły zawodowe kształcące młodzież w Polsce na potrzeby niemieckich firm.wink

        4 lata nauki wczesnoszkolnej uważam za absurd, podobnie jak brak podziału na więcej przedmiotów w obecnym nauczaniu zintegrowanym.

        Liczba podpisów. Podpisy są policzalne. Nie śledziłam jakoś szczególnie Elbanowskich, nie czytałam ich strony na shitbooku, niemniej w 2010 r. zdecydowałam, że nie uważam za celowe posyłanie niespełna 6-latka do I klasy.
        • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:17
          triss_merigold6 napisała:

          > Ściślej rzecz biorąc, cherie, w Polsce rozpaczliwie brakuje robotników wykwalif
          > ikowanych, majstrów i rzemieślników. W Niemczech również ich brakuje i dlatego
          > inwestują w szkoły zawodowe kształcące młodzież w Polsce na potrzeby niemieckic
          > h firm.wink
          >
          > 4 lata nauki wczesnoszkolnej uważam za absurd, podobnie jak brak podziału na wi
          > ęcej przedmiotów w obecnym nauczaniu zintegrowanym.
          >

          Tak to celowe działanie, generalnie dzieci będą się "normalnie" uczyły o dwa lata krócej (5-8 klasa), aktualnie jest to (4-6) klasa s.p. i (1-3) klasa gimnazjum. Najprawdopodobniej polikwidują licea a w ich miejsce powstaną szkoły zawodowe, zresztą kiedyś również tak było. Wykształconych ludzi bylo zdecydowanie mniej niż aktualnie. Po części więc powrócimy do "tamtych czasów". Studiować będą najlepsi i ci, których na to stać, reszta do łopaty.
          Chcieliście powrotu - to będziecie mieli.
          • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:22
            Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie utworzą szkół zawodowych w miejsce liceów z bardzo prostych powodów: organizacyjne zaplecze nowoczesnej szkoły zawodowej jest znacznie droższe niż zaplecze licealne + nie ma nauczycieli przedmiotów zawodowych.
            Co oznacza, że nie należy się martwić, że nagle ubędzie szkół kończących się maturą i potem absolwentów wyższych studiów gotowania na gazie.
            • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:36
              triss_merigold6 napisała:

              > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że nie utworzą szkół zawodowych w mie
              > jsce liceów z bardzo prostych powodów: organizacyjne zaplecze nowoczesnej szkoł
              > y zawodowej jest znacznie droższe niż zaplecze licealne + nie ma nauczycieli pr
              > zedmiotów zawodowych.
              > Co oznacza, że nie należy się martwić, że nagle ubędzie szkół kończących się ma
              > turą i potem absolwentów wyższych studiów gotowania na gazie.

              PIS nie liczy pieniędzywink A najprostrzym rozwiązaniem jest zabrać komuś, żeby dać drugiemu, więc dla mnie takie irracjonalne rozwiązanie jest prawdopodobne. Jakkolwiek by nie patrzeć, do liceów będą trafiały dzieci po 4 latach sensownej nauki (chociaż i to jest pojęciem względnym, bo wszystko zależy od poziomu szkoły podstawowej i programu nauczania), to jedno jest pewne. Poziom nauczania znów się obniży. My naprawdę dążymy do kończenia edukacji na szkole zawodowej. Zastanawiam się tylko, czy działanie w drugą stronę nie okaże się kolejną pulapką spowodowaną wytworzeniem nadmiernej ilości "specjalistów" budowlanych, fryzjerek, krawcowych, mechaników samochodowych, kosztem "metodyków". A wypośrodkować będzie trudnouncertain
              • triss_merigold6 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:44
                Tworzenie szkół zawodowych to nie tylko kwestia pieniędzy.
                Liczby. Specjaliści są policzalni. Jesteś po gimnazjum i dlatego masz problem z odróżnianiem rzeczowników policzalnych od niepoliczalnych?

                Wracając do tematu, jeśli szkolnictwo zawodowe na potrzeby usług i przemysłu kojarzy Ci się z budowlankami czy zawodówką krawiecką, to faktycznie zatrzymałaś się w końcówce lat 80-tych. Wykształcenie mechanika samochodowego wymaga warsztatu ze sprzętem ciut bardziej skomplikowanym niż komplet kluczy ale o szczegóły może dopytaj w jakimś warsztacie autoryzowanym.
                • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:01
                  Problemem jest nie tyle utworzenie szkół zawodowych, co o kształcenie zawodowe zgodne z zapotrzebowaniem rynku. To można byłoby zrobić w porozumieniu z dużymi firmami na wzór Niemiecki. Tam firmy same szacują liczbę potrzebnych pracowników z konkretnym wykształceniem, zapewniają uczniom praktyki, często tez jakieś stypendia, a teorii uczą się w szkole.
                  Wiem, że w Polsce jakieś firmy coś podobnego próbowały wprowadzić i tam gdzie są duże zakłady to funkcjonuje.
                  Zupełnie bez sensu jest natomiast kształcenie zawodowe jak w moim mieście, gdzie co roku na rynek wchodzą nowe fryzjerki, kosmetyczki, które po szkole nic nie umieją.
                • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:02
                  triss to tym bardziej powinno im zaleźć na budowaniu czegoś nowego, na unowocześnianiu systemu, na inwestycję w te nowoczesne szkoły zawodowe a nie na marnowaniu milionów poprzez rozpier...lenie tego co było tylko dlatego że to zrobili "oni". Z tym ze nie do końca "oni" bo takie gimnazja wprowadził nam min sam pan Kaczyński, swoimi własnymi rączkami na przycisku do głosowania.
                • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:06
                  Niestety nie chodziłam do gimnazjum, dlatego wiem, że rzeczowniki policzalne występują jedynie w języku angielskim a my, zdaje się rozmawiamy o Polsce. Poza tym, nie rozmawiamy o soku jabłkowym a o ludziach, którzy co do zasady dają się policzyć, kwestia tylko - kto i jak liczy.

                  Wracając do tematu, o ile da się obliczyć zapotrzebowanie na pewną grupę fachowców, to jest to wartość zmienna, zależy od wielu czynników, gospodarczych, społecznych itd. Nigdzie nie napisałam, że wykwalifikowanie pracownika zawodowego opiera się na machaniu kluczem francuskim w ręku. Zastanawiam się, jak i za czyje pieniądze PIS zamierza reaktywować szkoły zawodowe, bo proponowana reforma szkolnictwa ewidentnie ukierunkowana jest na reaktywację tych szkól.
                  • kia5 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:37
                    w polskim też - ilośc wody, liczba litrów wody
                    liczba osób, ilośc brudu, itp.
                    • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 16:58
                      rozumiem już różnicę. czy użycie słowa liczba w jakikolwiek sposób zmienia treść i sens mojej wypowiedzi lub wprowadza do niej istotne elementy?
                      równie dobrze można odnieść się do tej wypowiedzi i zarzucić, że zaczynam zdanie z małej litery. to też błąd.
                  • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 14:00
                    > którzy co do zasady dają się policzyć

                    Dają się policzyć, dlatego "liczba specjalistów", a nie ilość.
      • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 08:59
        saszanaszac - lepiej bym tego nie napisała. Z jedną różnicą - nie podpisywałam nigdy że chcę aby rodzice mieli wybór. Co do gimnazjów sie wahałam. Dziś wiem że nie są one takim złem wcielonym, za to wiem że rozwalanie wszystkiego w czambuł jako opcja reformy to opcja najgorsza z możliwych.
        • oqoq74 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:09
          Też tak uważam. Ciągłe zmiany wprowadzają tylko chaos, a do tego są kosztowne.
          PiS chce zmienić podstawę programową i zrobi wszystko, aby zmienić podręczniki zaakceptowane przez PO. Podejrzewam, że pomysł darmowych podręczników upadnie.
          O ile reforma wprowadzenia 6 latków do szkół, trochę kosztowała, o tyle likwidacja gimnazjów, to będą dużo większe koszty i jak na razie zero słowa o tym, skąd na to pieniądze.
      • glabdzia Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:53
        Sasza, masz rację, jest dokładnie tak, jak napisałaś.
    • julita165 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:50
      Mnie najbardziej wkurzała próba zrobienia ze mnie wariata bajkami o lepszej edukacji. A to guzik prawda. 6-latki były od dawna objęte obowiązkiem przedszkolnym. Ne siedziały w domu gapiąc się w TV, w istniejących zerówkach można było uczyć te dzieci czego dusza zapragnie, można było program dla zerówek poprawiać jeśli ktoś mądry uznałby ze tego wymaga. Nie istnieje żaden logiczny argument przemawiający za tym że 6-latek w zerówce nie może uczyć się czytać, pisać i liczyć. To bujda na resorach. Chodziło tylko i wyłącznie o kasę. No więc ja mam d...ratowanie finansów publicznych przy pomocy mojego dziecka. Gdyby mnie ktokolwiek przekonał że moje dziecko w wieku lat 25 będzie mądrzejsze idąc do szkoły w wieku 6 a nie 7 lat to byłabym cala za. Ale takich argumentów nie słyszałam. Bo ich zwyczajnie nie ma. A najbardziej wkurzająca była właśnie ta tandetna propaganda że coś będzie "lepiej". Jeśli komuś się wydawało że położenie kolorowych dywaników oznacza jakieś "dostosowanie" to chyba się na rozumy pozamieniał.
      • mia_siochi Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:58
        To ja sie podpiszę. Nie ma ani jednego sensownego argumentu za tym, zeby do szkół wpychać 6 latki. Wszelkie pseudo analizy można wepchnąć głęboko. Bo sa zwyczajnym oszustwem.
        A krzyczenie o uwstecznieniu i upupiania, o cofaniu w rozwoju, o upośledzeniu- buhahahaha.
      • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 09:59
        a nie przyszło ci do głowy, że rzecz szła też o PIĘCIOLATKI??? Że sześciolatki w szkole miały się znaleźć po OBOWIĄZKOWYM roku przygotowania przedszkolnego. A to oznaczało, ze dzieci pięcioletnie miały szansę wejść w system, zacząć naukę. I często gęsto były to dzieci, które takiej szansy nie miałyby, gdyby rzecz zależała od ich "wszystkowiedzących" rodziców. Albo po prostu rodziców z opcji "pocomito" "ja nie chodziłem do przedszkola więc nie potrzeba" itp. No ale po co pomyśleć o czymś więcej niż czubku własnego nosa.
        • julita165 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:05
          Ale skąd pomysł że wysłanie 6-latków do szkoły miałoby być warunkiem objęcia obowiązkiem przedszkolnym dzieci 5-letnich ? Nie ma takiego związku przyczynowo-skutkowego. Można objąć obowiązkiem przedszkolnym nawet 3-latki. Jedyna "przeszkoda" to finanse i tak wracamy do pkt wyjścia że cała ta pseudoreforma spowodowana była tylko i wyłącznie względami finansowymi. Z potrzeba lepszego wykształcenia dzieci nie ma to nic wspólnego
          • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:11
            tu masz info co prawda nie wiem czy to nadal obowiązuje bo burdel w tej kwestii zaczyna przerastac wszystko inne ale tak, założenie ze dzieci sześcioletnie idą do szkół obejmowało OBOWIĄZEK przedszkolnego przygotowania dla pięciolatków.
            • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:43
              > założenie ze dzieci sześcioletnie idą do szkół obejmowało OBOWIĄZEK
              > przedszkolnego przygotowania dla pięciolatków.

              Nie istnieje prawo przyrody, które zezwalałoby na objęcie obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym pięciolatków wyłącznie w takiej sytuacji, w której sześciolatki idą do szkół.
              • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:46
                ale to się nie opierało na prawach przyrody smile
                • julita165 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:13
                  Jeśli już to na prawach ekonomii tj. wielkości budżetowej dziury. No ale sorry...szukajcie sobie oszczędności gdzie indziej a nie kosztem mojego dziecka. Które i tak chodzi do prywatnego przedszkola smile
                  • paskudek1 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:22
                    wiecie co, ciężko się z wami gada. Jakie oszczędności co? System obowiązku szkolnego dla 7-latków zakładał, że jeżeli dziecko nie uczęszczało do przedszkola to jako 6-latek MUSIAŁO iść do zerówki. I wiem co mówię bo pamiętam spazmy i płacze syna sąsiadki jak szedł do tej zerówki. Bo też "nie było potrzeby" żeby do przedszkola poszedł wcześniej, bo po co, bo mama w domu itp. W rezultacie dzieciak kompletnie nie przygotowany na szkołę i zerówka to był ciężki okres dla niego.
                    Zaczęto przygotowania do obniżenia wieku obowiązku szkolnego. Wszyscy jak gęsi łyknęli teksty o "wcześniejszym płaceniu ZUSu" itp a jakoś nikt przy ty nie zauważył że obniżono wiek wejścia dzieci w system oświaty. Ten OBOWIĄZKOWY wiek. I niestety, wiele osób nadal myślało (i chyba myśli) że po co komu przedszkole, ze mama w domu, że dziecko się jeszcze napracuje, że ja nie chodziłem itd. A nikt nie postrzega placówki jako miejsca gdzie dziecko zdobywa nowe doświadczenia. No dobrze, nie nikt ale bardzo mało osób. Większość w szkole widzi samo zło, miejsce gdzie biedne dzieci gnębi się nauką, gdzie się je przetrzymuje godzinami w ławkach. Wg mnie szkoła i jej funkcja edukacyjna pt. kto napisał Potop, kiedy była bitwa od Grunwaldem i kto to jest Kopernik to jedno. A socjalizacja to drugie. Dla sporej części dzieciaków jedynym sposobem na pójście do przedszkola to wprowadzenie takiego obowiązku, bo rodzicom się nie chciało o to zadbać.
                    Więc przestańcie bredzić o oszczędnościach. Fajnie byłoby gdyby były miejsca w przedszkolach dla WSZYSTKICH chętnych ale... jak cofniemy sześciolatki do tych przedszkoli to sory ale NA PEWNO tych miejsc dla trzylatków i czterolatków nie przybędzie.
                    • julita165 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:32
                      Ale tu wcale nie chodzi o ZUS. Wyobraźnia naszych politykierów nie sięga tak daleko. Chodzi moim zdaniem o to, że utrzymanie dziecka w przedszkolu jest droższe niż w szkole. Wiekszość 6-latków chodziła do przedszkoli, więc jak wysyła się ich do szkoły to koszt spada. Poza tym było parcie na zwiększenie ilości miejsc w przedszkolach dla dzieci młodszych. No to zamiast budowac nowe placówki mozna było wypchnąć cały rocznik do szkoły i już pochwalić się że są miejsca w przedszkolach dla wszystkich chętnych.
                    • gris_gris Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 12:54
                      Zgadzam sie z Toba w calosci. To jest poglad malo popularny na emamie niestety A wg mnie to jest bardzo wazne, to jest wazna funkcja edukacji. Dla mnie to jest istotne, ze wiecej dzieci i wczesniej moze chodzic do placowki, gdzie ma sznase nauczyc sie rzeczy, ktorych nie nauczy sie w domu, bo np. ten dom jest biedny lub rodzice sa niezaradni, itp. A i tym zadbanym, dogladnietym, socjalizacja dobrze zrobi. To jest pozytek dla calego spoleczenstwa. I tak, ogromna roznice robi dla dzieci to, czy zaczna przedszkole jako 3 czy jako 5-latki (zwlaszcza te dzieci mniej uprzywilejowane). I oczywiscie, ze reforma miala m.in. sluzyc temu, zeby w przedszkolach bylo miejsce dla mlodszych dzieci, bo kasy inaczej nie ma (mozna dyskutowac, ze powinna byc i moglaby byc, ale fakty sa, ze nie ma)
                    • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:52
                      > a jakoś nikt przy ty nie zauważył że obniżono wiek wejścia dzieci w system oświaty.

                      Ależ właśnie o tym mówimy. Obniżono wiek wejścia dzieci do przedszkoli po taniości. Zamiast budować nowe przedszkola, wypchnięto dzieci do szkół, zagęszczając je na maksa.
                      Skrócono też czas przebywania dziecka w przedszkolu, z czterech lat do trzech.

                      I ludzie to łykają - bo mój niuniuś sobie poradzi, bo jest taki mądry. Ja się pytam tylko: PO CO ma sobie radzić, skoro nie musi i może się uczyć w komfortowych warunkach, uczony przez nauczycieli, którzy lepiej znają młodsze dzieci? Dla idei, żeby się matka jedna z drugą mogły dowartościować, że jej dziecko ach ach jest już w szkole?

                      A tymczasem chodzi o to, żeby mieć w życiu lepiej, a nie gorzej. Przedszkola są lepsze, ale i droższe w utrzymaniu (w przeliczeniu na dziecko), wymagają większych sal, większej liczby opiekunów, lepszej infrastruktury. W przedszkolach jest lepsza opieka, lepsza dydaktyka, lepsze warunki bytowe, nie trzeba nosić tornistrów i siedzieć po x godzin w ławce. No ale skoro można wybrać gorzej i jeszcze sobie to zracjonalizować, to ludzie to zwyczajnie robią, co widać choćby po tym wątku.


          • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 10:16
            julita165 napisała:

            >

            Z potrzeba lepszego wykształce
            > nia dzieci nie ma to nic wspólnego

            julita, ale czy ty nie rozumiesz, że aktualny projekt reformy, jakkolwiek zaklada posylanie do szkoły 7 latków, to zakłada również wydłużony czas edukacji wczesnoszkolnej, przez co twój 7 latek, kończąc szkołę podstawową będzie się uczył o dwa lata krócej, niż dotychczas? Naprawdę tak chcesz wykształcić swoje dziecko?
            • julita165 Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:15
              Kwestia wysyłania do szkół 7-latków a zły program nauczania to dwie osobne sprawy. Mogę być za 7-latkami i jednocześnie przeciw programowi, ten jeszcze nie jest rozstrzygnięty
              • saszanasza Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:35
                Jaki nie byłby ten program nauczania, jeżeli zakłada edukację wczesnoszkolną przez 4 lata a jednocześnie podstawówkę przez osiem, będzie porażką.
                Okazać się może, ze szok klasy czwartej to pikuś w porównaniu z "szokiem" klasy piątej, gdzie w 3 lata trzeba upchnać to, czego normalnie się dziecko uczyło przez lat 4, albo okaże się, że program zostanie okrojony tak, by nie przemęczać biednych maluszków.
                Moim zdaniem przy aktualnych tendencjach PISu zdecydowanie oddałabym dziecko 6 letnie do szkoły, bo edukacja tak zejdzie na psy, lub nie będzie jej w ogóle, a ten rok okazać się może ostatnią szansą na naukę.
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,159375057,,Szkola_podstawowa_dopiero_dla_18_latkow.html?v=2
                • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:54
                  > Jaki nie byłby ten program nauczania, jeżeli zakłada edukację wczesnoszkolną przez 4 lata
                  > a jednocześnie podstawówkę przez osiem, będzie porażką.

                  I ja się zgadzam, dlatego niezależnie od mojej głębokiej niechęci zrobię wszystko, aby moje młodsze dziecko poszło w przyszłym roku do szkoły, jako niespełna sześciolatek. To wybór nie między dżumą a cholerą, a między anginą a cholerą, więc dość prosty.
            • neospasmina Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 11:54
              Przyłączam się do dyskusji z takimi oto przemyśleniami (jako matka byłego gimnazjalisty/aktualnego licealisty oraz gimnazjalistki/debiutującej w szkole w wieku lat 6 z wyboru)
              - w naszym przypadku najszczęśliwszym momentem edukacji było zakończenie szkoły podstawowej; gimnazjum wypadało nieporównanie lepiej na jej tle, na każdej płaszczyźnie
              - gimnazjum postrzegam jako bardzo potrzebną "śluzę" między podstawówką a liceum - moment ogarniania się i dorastania przed przygotowaniem do matury
              - gimnazjum okazało się też fajną szansą dla tych podstawówkowiczów, którzy mieli przypiętą "łatkę" niegrzecznego, tępego z matmy, antytalencia językowego itp., a także okazją dla tych "dobrych" wykazania się raz jeszcze, udowodnienia swoich zdolności w nowym środowisku rówieśników i przed nowa kadrą nauczycieli
              - zmiana szkoły po 6-ciu latach kształcenia, a potem znów po 3-ech jest okazją do ćwiczenia mechanizmów adaptacyjnych, pewnej mobilności psychicznej i intelektualnej, ważną na obecnym - zmiennym i kapryśnym - rynku pracy
              - gimnazjalistka otrzymała nowe darmowe podręczniki - czy mam rozumieć, że pójdą na przemiał w związku z wygaszaniem gimnazjów?
              - a co będzie z uczniem, który nie dostanie promocji w - powiedzmy - II klasie takiego wygaszanego gimnazjum? wróci do podstawówki? do której klasy?
              - chcę też zwrócić uwagę, że likwidacja gimnazjów oznacza automatycznie likwidację szans dla uczniów, którzy chcieliby kształcić się w gimnazjalnych klasach profilowanych (np. matematycznie, językowo itp.), zamiast tego będzie tradycyjna urawniłowka w klasach 5-8 (nie mówiąc o napisanych programach dla takich klas, doświadczeniu nauczycieli w pracy z uczniami takich klas itp.)
              - oznacza też - co już zauważono wyżej - skrócenie czasu edukacji powszechnej i obowiązkowej
              reasumując: uważam, że reforma szkolnictwa nie jest najważniejszą i najbardziej palącą bolączką naszego kraju, jest wiele innych rzeczy do zrobienia, oby nie na łapu-capu...
              • szarsz Re: Co było nie tak z reformą 24.11.15, 13:56
                > - a co będzie z uczniem, który nie dostanie promocji w - powiedzmy - II klasie
                > takiego wygaszanego gimnazjum? wróci do podstawówki? do której klasy?

                Moim zdaniem będą ich przepychać na siłę.

                > którzy chcieliby kształcić się w gimnazjalnych klasach profilowanych

                PiS w ogóle zaczął od obietnic (może gróźb? wink) uogólnienia klas, więc to się niejako wpisuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka