Dodaj do ulubionych

Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie?

30.11.15, 11:44
Dla mnie wygląda to absurdalnie, wydaję mi się, że wystarczy prawy przy zjeździe z ronda. Przecież ten lewy kierunek musiałby włączać każdy, to tak samo, jakby nikt go nie włączał. Analogicznie jadąc prosto może wrzucajmy dwa kierunki na raz -ale nie da się niestety crying
Obserwuj wątek
    • karolciab125 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:51
      Nie wrzucam.
      Zawsze mnie uczyli, że wrzuca się tylko przy zjeździe z ronda.
      • myfaith Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:57
        Nie powinno się wrzucać - tak mnie uczono ALE robię to ze względów bezpieczeństwa bo jak mamy małe rondo to bywa że kierowcy "zakładają" że zjadę z ronda przed nimi więc wjeżdżąją na to rondo właśćiwie nie patrzac (takie mam wrażenie) tuż przed moim nosem .
        • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:01
          Może po prostu się wciskają, bez większego zakładania.
          • myfaith Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:15
            Być może ale jak daję kierunkowskaz zauważam że stopuje to kierowców przed wjeżdżaniem przed nosem. To małe rondo i wyobraż sobie ze taki TIr wjeżdża bez większego zakładania (jak wjeżdża to hamuje działanie ronda dopóki nie zjedzie ale to już inna sprawa)
      • paszewa Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:09
        musiałaś dawno robic prawko wink
        mnie uczyli ze sie wrzuca smile
        • anty_nick Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 20:35
          paszewa napisał(a):

          > musiałaś dawno robic prawko wink
          > mnie uczyli ze sie wrzuca smile


          własnie ostatnio o tym rozmawiałam z kuzynka.U nas uczyli, że się włącza niej, że nie.
          Dwa bieguny Polski jakby co smile
      • aalex7 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:26
        Wg obecnie obowiązujących przepisów:
        1. rondo jest skrzyżowaniem o ruchu okrężnym , zatem analogicznie kierunkowskaz jak przy skrzyżowaniach,
        2. każda zmiana kierunku jazdy wymaga kierukowskaza, zatem uznać można, że i zjazd z ronda jako zmiana kierunku jazdy wymaga kierunkowskaza,
        3. podsumowując - kierunkowskaz wszędziesmile
        • adellante12 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:32
          Pomyśl jeszcze raz co napisałaś..
          Skrzyżowanie o ruchu OKRĘŻNYM - czyli o ruchu w którym jeździsz w kółko .
          Jazda w jednym kierunku nie jest zmianą kierunku.
          • aalex7 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 20:50
            Tak wiem, co znaczy ruch okrężny.
            Jednocześnie wiem, jak interpretowane jest przez policję i WORD pojęcie "skrzyżowania", "nakazu wcześniejszej sygnalizacji" jak i nieprawidłowe umieszczenie znaku C-12 przez rondami (także ze strzałkami, turbinowymi, które nie są okrężnymi),
            Dlatego użyłam smile
            I o ile nie zapłacisz mandatu za nadużycie kierunkowskazu o tyle szybciej za jego brak . A wiadomo na kogo trafisz....
    • beata985 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:54
      1matka-polka napisała:

      Analogicznie jadąc prosto może wrzucajmy dwa kierunki na
      > raz -ale nie da się niestety crying
      no jak nie da sie...?? awaryjne włączasz i lecisz...tongue_out
      • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:54
        tongue_out
    • kia5 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:55
      wrzucam - rondo to skrzyżowanie. I jako kierowcy przeszkadzają mi czasem Ci niewrzucający.
      • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:58
        A dla mnie rondo, to parę skrzyżowań - i co mi pani zrobisz?
        • baltycki Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:33

          > A dla mnie rondo, to parę skrzyżowań - i co mi pani zrobisz?

          Nic, tylko sobie cos pomysle.

          Skrzyżowanie o ruchu okrężnym, potocznie rondo – skrzyżowanie dróg w kształcie kolistego lub owalnego placu, na którym obowiązuje ruch okrężny w jedną stronę.
          • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:17
            akademia.autoswiat.pl/baza-wiedzy/kiedy-wlaczyc-kierunkowskaz/
            "Część instruktorów i ekspertów twierdzi, że rondo to zwykłe skrzyżowanie i trzeba włączać lewy lub prawy kierunkowskaz, inni uważają, że to kilka następujących po sobie skrzyżowań, korzystamy więc tylko z prawego ?migacza?. "
      • wuika Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:00
        Głupoty gadasz. Wjeżdżając na rondo, nie zmieniasz pasa. Jadąc rondem, nadal nie zmieniasz pasa. Zjeżdżając - zmieniasz, włączasz. Prawy.
        • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:02
          Nie gada głupot, są dwie szkoły wink
          • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:02
            Aczkolwiek, ta druga jest dla mnie nie do przyjęcia.
          • aankaa Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:14
            falenicka i otwocka big_grin

            mam farta i przejeżdżam przez rondo pół-turbinowe - nie muszę włączać żadnego kierunkowskazu
            • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:34
              aankaa napisała:

              > falenicka i otwocka big_grin
              >
              > mam farta i przejeżdżam przez rondo pół-turbinowe - nie muszę włączać żadnego k
              > ierunkowskazu

              Musisz. Jak zjeżdżasz z ronda, to skręcasz w prawo.
        • edelstein Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:48
          Sa Rondo o wieksze ilosci pasow niz jeden.Oficjalnie osoba objezdzajaca Rondo powinna w jechac na najbardziej skrajnej lewy pas,w realu wszyscy pchaja sie prawym.
      • klerjeser Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:00
        Rondo skrzyżowanie z obowiowiązującym jednym kierunkiem ruchu. Kierunkowskaz (prawy) włącza się, sygnalizując zamiar opuszczenia ronda.

        Tak samo nie ma wymogu włączenia kierunkowskazu, kiedy jest się na pasie przeznaczonym wyłącznie do zjazdu w prawo lub w lewo, kierunkowskaz powinno się włączać wcześniej, wjeżdżając na taki pas
        • kamunyak Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:42
          > Tak samo nie ma wymogu włączenia kierunkowskazu, kiedy jest się na pasie przezn
          > aczonym wyłącznie do zjazdu w prawo lub w lewo, kierunkowskaz powinno się włącz
          > ać wcześniej, wjeżdżając na taki pas

          Tu bym dyskutowała bo niby rzeczywiscie, inaczej jechac sie nie da. Tylko skąd kierowcy (takze piesi, rowery), jadacy z prawej, lewej, z przeciwka, maja wiedzieć, że znajdujesz sie na pasie wyłącznie do skrętu? nie każdy zna tak dokladnie miasto, z kazdym skrzyzowaniem włącznie.
          Rondo to co innego, bo wiadomo, jak będziesz jechać więc wystarczy sygnalizacja zjazdu.
        • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:10
          kierunkowskaz wlacza sie zmieniajac pas lub kierunek ruchu. tak stanowia przepisy. idz na egzamin i powiedz, ze twoja jest jedyna racja i pojdziesz da sadu ja udowadniac jak cie obleja.
        • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:36
          klerjeser napisał(a):

          > Tak samo nie ma wymogu włączenia kierunkowskazu, kiedy jest się na pasie przezn
          > aczonym wyłącznie do zjazdu w prawo lub w lewo, kierunkowskaz powinno się włącz
          > ać wcześniej, wjeżdżając na taki pas

          Bzdura że nie ma. Oczywiście że masz obowiązek włączyć kierunkowskaz, bo będziesz zmieniać kierunek jazdy.
      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:37
        kia5 napisała:

        > wrzucam - rondo to skrzyżowanie. I jako kierowcy przeszkadzają mi czasem Ci nie
        > wrzucający.

        No i co z tego że skrzyżowanie? Skrzyżowanie nie ma nic do kierunkowskazów.
    • wuika Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:57
      Lewy to sobie można włączać, jak się jedzie na większych rondach, gdzie są dwa pasy dookoła, to wtedy jak z zewnętrznego chcesz zjechać na wew., to jak najbardziej. Na bardziej typowych - nie ma potrzeby.
      • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:59
        To naturalne, że przy zmianie pasu wrzucamy kierunek ale po co go wrzucać, kiedy już znajdujemy się na najbardziej wewnętrznym pasie?
        • wuika Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:00
          Po nic, wtedy się nie wrzuca smile
    • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 11:58
      Tak wrzucam na małych rondach i lewy i prawy w zależności gdzie jadę, mam takie dwa w najbliższej okolicy i 90 procent kierowców to robi co znacznie poprawia płynność ruchu.
      • klerjeser Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:01
        A lewy to dlaczego, skoro możesz jechać tylko w lewo?
        • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:15
          Żeby kierowca wjeżdżający z na wprost wiedział, ze nie może wjeżdżać. To taka niepisana lokalna zasada na tych dwóch rondach gdzie zawsze były potężne korki i widzę ze to usprawniło ruch i jak widzę kogoś bez kierunkowskazu to wiem, że nie mieszka w okolicy bo okoliczni wrzucają te kierunki zawsze.
          • klerjeser Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:32
            Aha, niepisana lokalna zasada big_grin
            • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:39
              włączenie i neiwłaczenie kierunkowskazu błędem nie jest chociaż wiem, że zdania instruktorów na ten temat podzielone ale w naszym Wordzie na egzaminie obie wersje jako poprawne przyjmują-rond mamy mnóstwo.
              • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:49
                tfu przyjmowali, teraz to nie mam pojęcia......
            • paszewa Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:11
              własnie ze pisana wink
              włacza sie lewy kierunek a jak sie zjezdza to prawy.
              kiedy robiliscie prawko? wink
              • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:26
                paszewa napisał(a):

                > własnie ze pisana wink
                > włacza sie lewy kierunek a jak sie zjezdza to prawy.
                > kiedy robiliscie prawko? wink

                Odpowiemy jak przytoczysz odpowiedni cytat z PoRD.
                • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:17
                  prawko-torun.pl/jak-prawidlowo-uzywac-kierunkowskazu
                  • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:34
                    memphis90 napisała:

                    > prawko-torun.pl/jak-prawidlowo-uzywac-kierunkowskazu

                    No i? Bzdury pisane przez anonimowych niepełnosprytnych są w sieci na wielu stronach, ta nie jest w tym względzie wyjątkiem.
              • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:34
                no dawno jakieś 15 lat będzie chyba..
          • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:25
            slonko1335 napisała:

            > Żeby kierowca wjeżdżający z na wprost wiedział, ze nie może wjeżdżać. To taka n

            A jakim cudem kierowcę z "na wprost" obchodzi to, co Ty robisz wjeżdżając?

            > iepisana lokalna zasada na tych dwóch rondach gdzie zawsze były potężne korki i
            > widzę ze to usprawniło ruch i jak widzę kogoś bez kierunkowskazu to wiem, że n
            > ie mieszka w okolicy bo okoliczni wrzucają te kierunki zawsze.
            • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:45
              Wie wcześniej czy wjechać na rondo czy nie. Jak wjedzie a ja będę skręcać w lewo a nie pojadę na wprost lub w prawo to go sięgnę i żeby nie musiał czekać coby to sprawdzić czy mam zamiar jechać prosto czy w lewo to sygnalizuję wcześniej, ze nie może/może jechać.
              • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:48
                slonko1335 napisała:

                > Wie wcześniej czy wjechać na rondo czy nie. Jak wjedzie a ja będę skręcać w lew
                > o a nie pojadę na wprost lub w prawo to go sięgnę i żeby nie musiał czekać coby

                Ale jakie znowu "sięgnę"? Przecież on też jedzie, nawet jeżeli jesteś tylko o ćwierć ronda od niego, to spokojnie się zmieści przed tobą. No chyba że w Twoim wykonaniu jazda przez rondo to smród spalonej gumy i czarne ślady opon po obwodzie.
                • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 20:26
                  No własnie to takie rondo, że się nie zmieści...dlatego zaznaczam, że nie włączam na normalnym rondzie. Swego czasu kilkanaście skrzyżowań w mieście przerobiona na mini rondka-nie wiem jak to inaczej nazwać ale na środku jest coś wielkości okrągłej studzienki...na serio setki kierowców nie robią ci na złość tylko używają sygnalizatorów coby ułatwić sobie życie, niedawno przeprowadziliśmy się w okolicę i zaczęłam przejeżdżać tamtędy częściej niż wcześniej i szybko zauważyłam jak mi ułatwia przejazd taka sygnalizacja i zaczęłam także stosować skoro ułatwia mi żeby ułatwić innym.
                  Sygnaturka się zgubiła....
                  • annajustyna Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 18:30
                    Na takie rondo to sie pinezka mowi wink.
                    • slonko1335 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 19:54
                      w sumie to bardzo trafna nazwa-nie miałam pojęcia, ale nazywanie tego rondem z kolei to nadużycie i zawsze mi brakowało określeniawink
    • julita165 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:08
      W życiu. nie wiem co miałabym sygnalizować lewym migaczem. Włączam tylko prawy wyjeżdżając z ronda
      • kandyzowana3x Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:11
        zamiar objechania ronda lub zjazdu jego lewym wyjazdem. ( mieszają mi się kierunki bo ja na lewostronnym ruchu praktykuje).
        • julita165 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:09
          Przeciez jak jadę na rondzie to wiadomo że je objeżdżam. Jak opuszczam - włączam prawy kierunkowskaz, do w zupełności wystarczy i zdaje mi sie, że tylko tego wymagają przepisy
    • landora Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:27
      Mnie uczono, że na rondzie z wydzielonymi pasami do jazdy w lewo/na wprost/w prawo wrzucamy odpowiedni kierunkowskaz. Wobec tego stojąc na pasie do jazdy w lewo przed rondem wrzucam lewy kierunkowskaz, a w odpowiedniej ćwiartce "zjazdowej" wrzucam prawy.

      Na rondzie bez pasów wrzucam tylko prawy przed zjazdem z ronda (żeby czekający na wjazd wiedzieli, że mogą jechać).
    • dz_iedzic11 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:34
      Tylko prawy przy zjedzie z ronda.
    • solejrolia Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 12:35
      Jesli zmieniam pas to owszem, daję migacz.

      Mamy takie właśnie rondo, żeby nim jechać , i np. dopiero na 3 zjeździe zjechać, to trzeba 2 razy zmienić pas- bez migacza nie da się jechac po tym rondzie.
    • izak31 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:03
      Kilka lat temu mnie uczono,że wrzucać. I to jest dla mnie logiczne. Rondo to skrzyzowanie i obowiazują tam takie same przepisy jak na skrzyżowaniu. Jadę w lewo lub zawracam - lewy kierunkowskaz. Niedawno moja siostra robiła kurs prawa jazdy - ta sama zasada. Poza tym - mnie to różnicy nie robi ale temu za mną będzie lepiej jak gdzie wiedział jakiego manewru może się spodziewać.
      • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:35
        pamietam jak ja robilam kurs na prawo jazdy. wszyscy znajomi starzy kierowcy pukali sie w glowe po co ja wrzucam lewy kierunek na rondzie. wiele rzeczy szybko sie zapomina a pozniej dziwi.
        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:42
          a ja zdawalam egzamin teoretyczny latem, a teraz ucze sie praktyki i tez nie wiem, po co nalezy wlaczac lewy migacz na rondzie? na rondzie sygnalizuje zmiane pasa ruchu, czyli wlaczam prawy migacz, gdy chce z ronda wyjechac. w jakim celu dajesz lewy migacz, skoro jedziesz caly czas tym samym pasem? informujesz, ze zamierzasz wjechac na srodek ronda, czy jak?
          • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:15
            z kierunkowskazami sprawa nie jest do konca jasna bo przepisy nie zawieraja czegos takiego jak rondo. ja zdawalam w wawie i tu uczono mnie, ze na egzaminie musze uzywac lewego kierunkowskazu. teraz lewego nie wrzucam. duze ronda sa turbinowe i nie da sie na nich zmienic pasa, male raczej z jednym pasem i jedzie sie "pojedynczo", sygnalizowanie skretu lub zawracania nie ma wiekszego znaczenia. ps na rondzie jadac prosto musisz wlaczyc kierunkowskaz prawy mimo, ze na zwyklym skrzyzowaniu tego nie robisz.
            pospolitym bledem jest niewrzucanie kierunkowskazow na skrzyzowaniach z lamanym pierwszenstwem lub wrzucanie bledne (wrzucanie prawego jadac prosto lub skrecanie bez wrzucania zadnego, bo jade z pierwszenstwem) - to jest sto razy gorsze niz wrzucanie lub nie lewego na rondzie.
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:25
              na rondzie nigdy nie jedziesz prosto, tylko zawsze w lewo. w zwiazku z tym, jesli chcesz z ronda zjechac, czyli pojechac w prawo, to dajesz prawy migacz.

              ogolnie ludzie czesto daja migacze bez sensu, wprowadzajac tym zamieszanie.
              • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:02
                nie wszystkie ronda sa okragle. mam na sasiedniej wsi symetrycznie kwadratowe nijak sie nie da jechac w lewo, jadac prosto. tu sie absolutnie nie wrzuca kierunkowskazow bo sa pasy kierunkowe i traktowane jest jak skrzyzowanie normalne. wjazd na rondo z jednej strony 3 pasow, na reszcie po 2.
      • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:39
        tylko, ze objezdzanie ronda, to nie to samo, co skrecanie czy zawracanie na zwyklym skrzyzowaniu. mozesz wytlumaczyc, jaki kierunkowskaz wlaczasz, jesli przejezdzasz przez skrzyzowanie prosto, bez zmieniania pasu ruchu? bo to jest wlasnie dokladny odpowiednik zwyklego ronda. kierunkowskaz wlacza sie, sygnalizujac zmiane pasa ruchu, czyli trzeba wlaczyc prawy migacz i zasygnalizowac zamiar opuszczenia ronda, bo wtedy zmieniasz pas.
      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:40
        izak31 napisała:

        > Kilka lat temu mnie uczono,że wrzucać. I to jest dla mnie logiczne. Rondo to sk
        > rzyzowanie i obowiazują tam takie same przepisy jak na skrzyżowaniu. Jadę w lew

        A gdzie masz przepis nakazujący użycie kierunkowskazu "bo skrzyżowanie"?

        > o lub zawracam - lewy kierunkowskaz. Niedawno moja siostra robiła kurs prawa ja
        > zdy - ta sama zasada. Poza tym - mnie to różnicy nie robi ale temu za mną będzi
        > e lepiej jak gdzie wiedział jakiego manewru może się spodziewać.

        Jadący z tyłu wytrzeszcza wtedy oczy i myśli: "o kurde, no chyba nie wjedzie durna baba na rondo pod prąd?".
        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:06
          babunia_wygodka napisała:


          > Jadący z tyłu wytrzeszcza wtedy oczy i myśli: "o kurde, no chyba nie wjedzie du
          > rna baba na rondo pod prąd?".

          ewentualnie - "na srodek ronda chce skrecic, czy jak" - jesli taki migajacy juz na tym rondzie jest.
    • joanekjoanek Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:11
      O jak mnie wkurzają ci lewi migacze!
      Stoję przed rondem i jedzie taki mistrz, mryga w lewo. W większości przypadków nie widziałam, gdzie on na to rondo wjechał, więc nie mogę mieć pojęcia, CO do cholery on pokazuje.

      I te wszystkie "uzasadnienia" piętrowe też mnie denerwują.
      Jest to niezgodne z przepisami i w większości przypadków głupie, czasem do tego przeszkadzające, a mimo to pół narodu wyznaje religię migania lewym z czcią wielką i przygotowanym całym katechizmem "a dlaczego".
      • landora Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:08
        Jakby było niezgodne z przepisami, to by nie wymagali tego na egzaminie na prawo jazdy. Mówię tu o "dużych" rondach typu Rondo Rataje czy Śródka w Poznaniu - mamy pas do skrętu w lewo, pas do jazdy na wprost i pas do skrętu w prawo. I na tym lewym pasie wrzuca się migacz w lewo, tego uczą na kursie i tego wymagają na egzaminie.
    • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:12
      Wg tego czego nauczono mnie na kursie prawa jazdy, lewy kierunkowskaz włącza się przed wjazdem na rondo wtedy i tylko wtedy, jeżeli przejeżdża się przez to rondo w lewo (a dokładniej, zjeżdża się co najmniej o jeden zjazd dalej niż na wprost) lub zawraca; a tuż przed zjazdem zmienia się na prawy. Jeżeli skręca się w prawo (a dokładniej w pierwszy zjazd) to prawy kierunkowskaz włącza się już przed wjechaniem na rondo i wyłącza się go dopiero po opuszczeniu ronda. A jak przejeżdża się przez rondo na wprost (albo w drugi, trzeci czy kolejny zjazd, który prowadzi "w prawo", " bardziej w prawo", "ostro w prawo"), to przed wjechaniem na rondo nie mruga się wcale, dopiero przed zjazdem włącza się prawy kierunkowskaz.

      Aktualnie mieszkam w UK, gdzie jest rondo na rondzie, zasady są j.w. (z poprawką na ruch lewostronny) - przed wjazdem na rondo zaleca się sygnalizować, czy przejeżdża się przez nie na wprost,czy też skręca się w lewo czy w prawo, niezależnie od tego należy sygnalizować zamiar zjechania z ronda. Znakomita większość kierowców zna te zasady i się do nich stosuje, co niesamowicie usprawnia ruch - jak widzę że auto wjeżdżające właśnie na rondo o jeden zjazd w prawo ode mnie mruga w lewo, to wiem, że zjedzie przede mną i mogę spokojnie wskoczyć na rondo. Jeżeli przed wjechaniem na rondo nie mruga, albo mruga w prawo, to wiem że muszę je przepuścić. Ruch jest dzięki temu dużo płynniejszy, co jest odczuwalne zwłaszcza w godzinach szczytu.

      Kierowcy którzy kierunkowskazów nie używają albo używają ich nieprawidłowo wkurzają mnie niemiłosiernie - generują zagrożenie i korki.
      • wuika Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:34
        Ale to jest trochę bez sensu. Są ronda zabudowane na środku - za cholerę nie widzisz, kto i jak wjeżdża naprzeciwko Ciebie, no po prostu nie ma możliwości widzenia wszystkich wjeżdżających. Są takie kwiatki, że rondo ma długości kilkaset metrów - co Ci daje wrzucanie kierunkowskazów, których nikt, poza tymi, którzy jadą za / przed Tobą, nie zauważą?
        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:46
          ja w ogole tez nie rozumiem tego migania. przeciez ten, ktory znajduje sie na rondzie, tak i tak ma pierwszenstwo, wiec naprawde nie musi tego jeszcze dodatkowo sygnalizowac, bo po co? zasygnalizowac nalezy chec opuszczenia ronda, zeby dojezdzajacy do ronda i ci, ktorzy na nim juz sa, wiedzieli, ze zjezdzasz. nic wiecej nie potrzeba przeciez, bo skoro nie sygnalizujesz zamiaru zjechania z ronda, to chyba logiczne, ze na nim zostajesz?
          • kandyzowana3x Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:57
            użyteczne bywa na rondach z więcej niż dwoma pasami. jeśli ktoś ma taki zwyczaj na większych rondach , po prostu wchodzi w krew. w uk obowiązuje miganie w prawo przy zjeździe umownym 3 zjazdem i zawracaniu i nie zauważyłam żeby komuś to przeszkadzało w zrozumieniu intencji kierowców. ( o ile ktoś wogole ma zamontowane migacze). za to przy niemigajacych zawsze jestem szczególnie ostrożna, nie wiem czy jada prosto, czy nie mają w zwyczaju używać migaczy wogole.
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:01
              jesli na rondzie jest kilka pasow ruchu i zmieniasz pas ruchu, to oczywiste, ze wlaczasz migacz. jednak nie bardzo rozumiem po co lewy migacz na malym rondzie. przepisy mowia wyraznie - ten kto jest na rondzie ma pierwszenstwo przed wjezdzajacym. sygnalizujesz chec zjechania, wlaczajac prawy migacz, bo wtedy masz zamiar zmienic pas ruchu. nic skomplikowanego tu nie ma.
          • landora Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:09
            Nie na każdym rondzie - jeśli są światła, to może pierwszeństwa nie mieć.
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:20
              dzialanie sygnalizacji swietlnej jest chyba jasne dla wszystkich, wiec jak sie swieci czerwone, to wiadomo, ze nie mam pierwszenstwa. jednak zwykle ronda dzialaja wlasnie tak, jak napisalam, czyli pierwszenstwo ma ten, ktory na rondzie juz sie znajduje. swoja droga jeszcze chyba nie widzialam ronda, na ktore wjazd regulowany bylby swiatlami, ale gdy takowe sa, to wiadomo przeciez, ze stosujesz sie do tego, co ci swiatla pokazuja.

              acha, zeby mi tu ktos nie wyskoczyl jak filip z konopii, to wiem, ze w niektorych krajach dziala to inaczej i chyba np. we francji sa ronda, na ktorych pierwszenstwo maja wjezdzajacy. w watku jest jednak mowa o zwyklym rondzie w polsce, bez swiatel.
              • wuika Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:29
                W Krakowie jest takich 'rond' od cholery.
                A co do pierwszeństwa - to się tak złożyło, że najczęściej znak ronda jest zaraz nad znakiem ustąp pierwszeństwa - bo w zasadzie, na rondzie bez tego znaku, pierwszeństwo ma ten, który wjeżdża, więc to nie jest tak, że na 100% rond "ten kto już jest, ma pierwszeństwo". U mnie w mieście jest milion pięćset takich typowych: rondo + ustąp pierwszeństwa, ale jedno jest takie podchwytliwe wink
                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:46
                  no ja absolutnie nie twierdze, ze takich rond nie ma. osobiscie chyba sie jeszcze nie spotkalam, ale ja dopiero zaczynam kariere kierowcy, wiec wszystko przede mna wink

                  nie zwrocilam w sumie uwagi, jak to dokladnie jest w polsce z tymi znakami, bo po polsce jako kierowca jeszcze nie jezdzilam. u nas przed rondem stoi tylko znak ronda i to wystarcza, zeby poinformowac, jakie zasady obowiazuja na rondzie i ze dojezdzajacy musi ustapic pierwszenstwa. wynika z tego, ze jak pojedziemy na swieta do polski, to bede musiala w niektorych miejscach zwracac szczegolna uwage na znaki, bo to juz kolejny przypadek, kiedy cos jest inaczej. dzieki za informacje smile. od mojego meza takich rzeczy sie kurka nie dowiem, bo dla niego to juz wszystko jest automatyczne i on nie jest mi w stanie lopatologicznie wytlumaczyc, jak czegos nie wiem.
              • kamunyak Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 20:19
                > acha, zeby mi tu ktos nie wyskoczyl jak filip z konopii, to wiem, ze w niektory
                > ch krajach dziala to inaczej i chyba np. we francji

                no, akurat to sie mylisz bo w Polsce na "zwyklym" rondzie też dokladnie obowiązuje zasada, że pierwszeństwo mają wjeżdżajacy na rondo. Chyba, że znaki stanowia inaczej a tak się sklada, że na wiekszosci polskich rond, przynajmniej tych znanych mi, sa znaki określajace pierwszeństwo ruchu na rondzie.
                Tak więc zawsze warto upewnic sie, czy taki znak stoi przy wjeździe.
        • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:53
          No właśnie to, że ci którzy jadą za mną i przede mną mogą przewidzieć mój tor jazdy i wiedzą jakie manewry wykonać, żeby nie znaleźć się na kursie kolizyjnym że mną. Co jest bardzo istotne, zwłaszcza na dużch rondach o rondach które mają po kilka pasów. Jak np chcę na rondzie skręcić w prawo (przypominam, jeżdżę aktualnie w ruchu lewostronnym, a więc przez rondo przejeżdżam zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara), to mrugając w prawo przed rondem jadąc po rondzie, oraz w lewo tuż przed zjazdem, informuję:

          kierowcę chcącego wjechać na rondo z tej samej nitki, w którą będę zjeżdżać (lub kolejnej), że ma drogę wolną i może śmiało wjechać na rondo

          kierowcę jadącego za mną po rondzie, że może mnie wyprzedzić po lewej - jeśli zjeżdża z ronda wcześniej ode mnie, że może wyprzedzić mnie po prawej jeśli zjeżdża z ronda później ode mnie, lub że nie powinien mnie wyprzedzać - jeżeli planuje zjechać tym samym zjazdem.

          Możliwość przewidzenia manewrów innych kierowców umożliwia płynny ruch - naprawdę jeżdzi się dużo spokojniej, płynniej i bardziej dynamicznie bez gwałtownego hamowania bo ktoś komuś znienacka zajechał drogę, bez bezsensownego zatrzymywania się "na wszelki wypadek" bo nie wiadomo w którą stronę jakieś auto pojedzie.
          • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:14
            ale ty mylisz dwie rzeczy, bo czym innym jest sygnalizowania zmiany pasa ruchu na duzym rondzie, gdzie pasow jest kilka, a czym zupelnie innym jechanie przez cale rondo na lewym migaczu. przed rondem nie zatrzymujesz sie "na wszelki wypadek" tylko dlatego, ze dojezdzasz do drogi z pierwszenstwem przejazdu, bo samochody na rondzie maja pierwszenstwo przed tymi, ktore do ronda dojezdzaja. gdy dojezdzajac do ronda widze, ze najblizszy samochod ma wlaczony prawy migacz, to wiem, ze ma zamiar zjechac. jesli nie miga, to wiem, ze jedzie po rondzie dalej. jesli zas miga mi lewym migaczem, to sie zastanawiam, czy czasem nie sygnalizuje mi checi zjazdu z ronda, tylko migacze mu sie pofikaly i wlasnie wtedy musze sie zatrzymac na wszelki wypadek, bo nie jestem pewna, co taki kierowca ma zamiar zrobic.
            • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:30
              > ale ty mylisz dwie rzeczy, bo czym innym jest sygnalizowania zmiany pasa ruchu
              > na duzym rondzie, gdzie pasow jest kilka, a czym zupelnie innym jechanie przez
              > cale rondo na lewym migaczu.

              Nic nie mylę, to jest sygnalizowania różnych i niezależnych od siebie manewrów - większość dużych, wielopasmowych rond to tzw. ronda turbinowe, na których nie trzeba przecinać kilku pasów żeby zjechać w ostatni zjazd, ale za to zdarza się że z każdego pasa na rondzie ma się do wyboru dwa zjazdy (a w każdy zjazd można zjechać z jednego z dwóch sąsiadujących że sobą pasów). Konieczność zmiany pasa na rondzie zdarza się wyłącznie w sytuacji, kiedy komuś pomerdają się pasy przed wjazdem na rondo i w tej sytuacji sygnalizowania toru jazdy po rondzie przez innych kierowców jest właśnie bardzo przydatne - wiadomo kiedy można ten pas zmienić.

              > . jesli zas miga mi lewym migaczem, to sie zastanawiam, czy czasem nie sygnaliz
              > uje mi checi zjazdu z ronda, tylko migacze mu sie pofikaly i wlasnie wtedy musz
              > e sie zatrzymac na wszelki wypadek, bo nie jestem pewna, co taki kierowc
              > a ma zamiar zrobic.

              Ale tutaj problem tkwi nie w regułachu sygnalizowania manewrów na rondzie (bo te są jednoznaczne) tylko w tym, że ogromna liczba polskich kierowców zapomina połowę przepisów zaraz po zdaniu egzaminu, a drugą połowę ma w dupie. U mnie znakomita większość przepisów przestrzega i jak ktoś mruga na rondzie, to na 99.99% sygnalizuje że objeżdża rondo, a nie że zjeżdża "tylko mu się migacze pofikały".
              • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:53
                run_away83 napisała:


                >
                > Nic nie mylę, to jest sygnalizowania różnych i niezależnych od siebie manewrów
                > - większość dużych, wielopasmowych rond to tzw. ronda turbinowe, na których nie
                > trzeba przecinać kilku pasów żeby zjechać w ostatni zjazd, ale za to zdarza si
                > ę że z każdego pasa na rondzie ma się do wyboru dwa zjazdy (a w każdy zjazd moż
                > na zjechać z jednego z dwóch sąsiadujących że sobą pasów). Konieczność zmiany p
                > asa na rondzie zdarza się wyłącznie w sytuacji, kiedy komuś pomerdają się pasy
                > przed wjazdem na rondo i w tej sytuacji sygnalizowania toru jazdy po rondzie pr
                > zez innych kierowców jest właśnie bardzo przydatne - wiadomo kiedy można ten pa
                > s zmienić.
                >
                no ale, jak ktos jedzie danym pasem i nie daje zadnego migacza, to nie jest logiczne, ze ma zamiar dalej tymze pasem jechac i nie zjezdza z ronda ani nie zmienia pasa? dla mnie to jest logiczne i nie widze powodu, dla ktorego potrzebne by w tej sytuacji byly migacze. jadac prosto ulica, nie przez skrzyzowanie, tez daje migacz tylko wtedy, gdy chce skrecic lub kogos wyprzedzic i dla wszystkich innych uzytkownikow drogi jest logiczne, ze skoro nie sygnalizuje zadnego manewru, to po prostu jade prosto tym pasem, na ktorym obecnie sie znajduje.


                > Ale tutaj problem tkwi nie w regułachu sygnalizowania manewrów na rondzie (bo t
                > e są jednoznaczne) tylko w tym, że ogromna liczba polskich kierowców zapomina p
                > ołowę przepisów zaraz po zdaniu egzaminu, a drugą połowę ma w dupie. U mnie zna
                > komita większość przepisów przestrzega i jak ktoś mruga na rondzie, to na 99.99
                > % sygnalizuje że objeżdża rondo, a nie że zjeżdża "tylko mu się migacze pofikał
                > y".
                >

                ale rozmawiamy o sytuacji w polsce, a nie rondach w lewostronnym ruchu ulicznym w anglii. w polsce przepisy mowia wyraznie, ze na rondzie sygnalizuje sie zamiar jego opuszczenia, wlaczajac prawy migacz. jesli objezdzasz rondo, nie wlaczasz nic i tym sposobem sygnalizujesz, ze to rondo objezdzasz.
                oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
                • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:10
                  Powyższa interpretacja PoRD (a konkretnie "przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy") jest prawidłowa tylko przy założeniu, że jedziemy przez rondo na wprost. Przy założeniu że skręcamy w lewo lub prawo powyższe stwierdzenie jest nieprawdziwe. Dlatego mój instruktor uważał tę interpretację za nielogiczną i nieprawidłową.

                  Ja znalazam taką (autorstwa pomorskiego WORDu), zgodną z tym czego nauczył mnie instruktor na kursie, prawa jazdy (robiłam prawko jeszcze w Polsce), czyli w skrócie: rondo to skrzyżowanie, przed wjazdem na skrzyżowanie należy zasygnalizować czy się jedzie prosto, czy też skręca w lewo lub w prawo.

                  Link: www.pomorska.pl/auto/art/7126023,word-namawia-do-jazdy-po-rondzie-z-kierunkowskazem,id,t.html

                  Bredzenie faceta, który wypowiada się pod koniec, twierdząc że bez sensu jeździć z godnie z prawidłową interpretacją przepisów, bo większość kierowców się do tego nie stosuje i będzie jeszcze większy bajzel na drodze pozwolę sobie zostawić bez komentarza, bo cisną mi się na usta same niecenzuralne.
                  • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:23
                    ale jakim cudem jedziesz przez rondo na wprost? przez rondo nie da sie jechac na wprost. przez rondo ZAWSZE jedzie sie w lewo. jestem w trakcie kursu praktycznego na prawo jazdy. w szwajcarii ronda sa praktycznie wszedzie i takie wlasnie sa obowiazujace przepisy: dojezdzajac do ronda nalezy ustapic pierwszenstwa przejazdu tym, ktorzy juz na rondzie sa, a jedyna sygnalizacja na rondzie, jest zasygnalizowanie zamiaru zjechania, czyli wlaczenie prawego migacza przed zjazdem z ronda. nigdy i nigdzie nie zauwazylam opisywanych przez ciebie sytuacji. nie bardzo tez potrafie sobie wyobrazic, jakim cudem samochod dojezdzajacy do ronda moze zablokowac ruch tym, ktorzy juz na rondzie sa, skoro to wlasnie oni maja pierwszenstwo.

                    rondo, to nie jest zwykle skrzyzowanie, tylko skrzyzowanie o ruchu okreznym. na zwyklym skrzyzowaniu, jesli chcesz skrecic, to sygnalizujesz manewr przed wjechaniem na skrzyzowanie, poniewaz sam manewr odbywa sie na skrzyzowaniu. jesli jedziesz przez rondo, to manewr skrecania wykonujesz dopiero, kiedy opuszczasz skrzyzowanie, wiec nie ma sensu sygnalizowac tegoz manewru zanim wjedziesz na skrzyzowanie.
                    • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:38
                      Nie mam pojęcia jakie są przepisy odnośnie sygnalizowania manewrów na rondzie w Szwajcarii. Nie mam też pojęcia jakiej konstrukcji ronda są w Szwajcarii powszechne.

                      Piszę o przepisach i o tym jak ludzie stosują się do nich w praktyce w Polsce i w UK - bo w tych krajach mieszkałam/mieszkam i jeździłam/jeżdżę samochodem. I o tym, jaki ma to wpływ na płynność i bezpieczeństwo jazdy.
                    • landora Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:25
                      > ale jakim cudem jedziesz przez rondo na wprost? przez rondo nie da sie jechac n
                      > a wprost. przez rondo ZAWSZE jedzie sie w lewo.

                      Na rondzie możesz skręcać prawo, jechać prosto, skręcać w lewo albo zawracać. Tak się określa kierunki chociażby na egzaminie. Może w Szwajcarii mają inne ronda...
                      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:48
                        landora napisała:

                        > > ale jakim cudem jedziesz przez rondo na wprost? przez rondo nie da sie je
                        > chac n
                        > > a wprost. przez rondo ZAWSZE jedzie sie w lewo.
                        >
                        > Na rondzie możesz skręcać prawo

                        Prawda.

                        >, jechać prosto

                        Prawda, tylko że jest to "logiczne" prosto, w rzeczywistości oznaczające jazdę po obwodzie ronda.

                        >, skręcać w lewo

                        Nie wolno, skręt na rondzie w lewo powoduje wjazd na wysepkę.

                        > albo zawracać. T

                        Zawracać na rodzie? Żeby pojechać pod prąd? To już kompletnie wykluczone.

                      • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:01
                        oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
                        w szwajcarii maja dokladnie takie ronda i dokladnie takie przepisy, jak w tym linku. rozumiem, ze znasz lepiej przepisy ruchu drogowego, niz eksperci z komendy glownej policji?
                  • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:46
                    run_away83 napisała:

                    > Powyższa interpretacja PoRD (a konkretnie "przy wjeździe na rondo nie zmieniamy
                    > kierunku jazdy") jest prawidłowa tylko przy założeniu, że jedziemy przez rondo
                    > na wprost. Przy założeniu że skręcamy w lewo lub prawo powyższe stwierdzenie j
                    > est nieprawdziwe. Dlatego mój instruktor uważał tę interpretację za nielogiczną
                    > i nieprawidłową.

                    To przykre mieć instruktora-matoła. Na rondzie kierunkiem jazdy jest "dookoła". I jedyną możliwością zmiany tego kierunku jest skręcić w prawo, na zewnątrz. Kto jedzie po rondzie, ten nie zmienia kierunku i nic nie włącza, tak samo jak nie wachluje się kierunkowskazami jadąc po górskich serpentynach raz w prawo, raz w lewo.

                    > Ja znalazam taką (autorstwa pomorskiego WORDu), zgodną z tym czego nauczył mnie
                    > instruktor na kursie, prawa jazdy (robiłam prawko jeszcze w Polsce), czyli w s
                    > krócie: rondo to skrzyżowanie, przed wjazdem na skrzyżowanie należy zasygnalizo
                    > wać czy się jedzie prosto, czy też skręca w lewo lub w prawo.

                    Nie ma takiego przepisu w PoRD. Przepisy każą sygnalizować zmianę kierunku ruchu. W przypadku ronda kierunku ruchu nie zmieniasz, póki nie zjeżdżasz.


          • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:15
            I jeszcze odnośnie mniejszych rond
            (takich gdzie wjeżdżając z dowolnej nitki widzi się wszystkie inne, a odległości między poszczególnymi nitkami mierzone "po rondzie" są niewielkie):

            Jeżeli założmy, ze PRZED wjechaniem na takie rondo (załóżmy cztery zjazdy) kierowca nie musi włączać kierunkowskazu, to zatrzymuje ruch w kierunku ronda na wszystkich pozostałych trzech nitkach (bo zgaduj zgadula gdzie zjedzie).

            A jeżeli założymy, że kierowca musi zasygnalizować swoje zamiary PRZED wjazdem na rondo, to:

            *jeżeli skręca w lewo, to nie zatrzymuje ruchu na żadnej z pozostałych nitek

            ** jeżeli jedzie prosto, to zatrzymuje chwilowo ruch w stronę ronda tylko na jednej nitce (na lewo od tej z której wjeżdża), a ci dojeżdżający do ronda na wprost albo na prawo od niego mogą jechać

            *** jeżeli skręca w prawo, to zatrzymuje ruch w stronę ronda na dwóch nitkach (na lewo i na wprost od tej którą wjeżdża), ale dojeżdżający do ronda na prawo od niego mają drogę wolną

            To ma naprawdę ogromny wpływ na płynność ruchu na rondzie, im większe natężenie ruchu tym bardziej jest to odczuwalne. W godzinach szczytu paru takich kretynów nie potrafiących prawidłowo sygnalizować manewrów na rondzie potrafi zatkać takie małe rondo na kilka minut, bo co parę sekund ruch na wszystkich nitkach staje, bo wszyscy muszą się zatrzymać i poczekać aż kolejny pajac nie potrafiący użwać kietunkowskazów zjedzie z ronda (a część czeka niepotrzebnie, bo okazuje się że wcale nie byli na kursie kolizyjnym).
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:09
              run_away83 napisała:

              > I jeszcze odnośnie mniejszych rond
              > (takich gdzie wjeżdżając z dowolnej nitki widzi się wszystkie inne, a odległoś
              > ci między poszczególnymi nitkami mierzone "po rondzie" są niewielkie):
              >
              > Jeżeli założmy, ze PRZED wjechaniem na takie rondo (załóżmy cztery zjazdy) kier
              > owca nie musi włączać kierunkowskazu, to zatrzymuje ruch w kierunku ronda na ws
              > zystkich pozostałych trzech nitkach (bo zgaduj zgadula gdzie zjedzie).
              >

              co ty w ogole piszesz? w szwajcarii rondo, to najpopularniejsze skrzyzowanie. ronda sa praktycznie wszedzie, ale jak dlugo tu jestem, tak nigdy nie zauwazylam, zeby zatrzymujacy sie przed rondem samochod zablokowal ruch na rondzie. nie potrzeba nic zgadywac. jak ktos jedzie i niczym nie miga, to wiadomo, ze objezdza rondo, a jak ktos wlacza prawy migacz, to znaczy, ze bedzie zjezdzal. proste jak konstrukcja cepa. jak jedziesz prosta ulica i przed toba jedzie samochod, ktory nie wlacza zadnych migaczy, to tez urzadzasz sobie zgaduj zgadule, zeby wytypowac, jak dlugo bedzie jechal i gdzie skreci? wystarczy zachowac odpowiednia odleglosc, zeby miec czas na reakcje. jesli natomiast ktos nie sygnalizuje zadnych manewrow, to dla mnie logiczne jest, ze nie ma zamiaru ich wykonywac.



              > To ma naprawdę ogromny wpływ na płynność ruchu na rondzie, im większe natężenie
              > ruchu tym bardziej jest to odczuwalne. W godzinach szczytu paru takich kretynó
              > w nie potrafiących prawidłowo sygnalizować manewrów na rondzie potrafi zatkać t
              > akie małe rondo na kilka minut, bo co parę sekund ruch na wszystkich nitkach st
              > aje, bo wszyscy muszą się zatrzymać i poczekać aż kolejny pajac nie potrafiący
              > użwać kietunkowskazów zjedzie z ronda (a część czeka niepotrzebnie, bo okazuje
              > się że wcale nie byli na kursie kolizyjnym).
              >
              i jeszcze raz cos o prawidlowej sygnalizacji na rondzie
              oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
              • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:31
                Pozwolę sobie przypomnieć, że mój post, z którym tutaj polemizujesz, dotyczy MAŁEGO ronda. Czyli takiego z wysepką o średnicy metra-dwóch-trzech, albo nawet z kropką zamiast wysepki. O, takiego: www.sabre-roads.org.uk/wiki/images/7/75/Tiny_mini_roundabout_1_-_Coppermine_-_4700.JPG


                > co ty w ogole piszesz? w szwajcarii rondo, to najpopularniejsze skrzyzowanie. r
                > onda sa praktycznie wszedzie, ale jak dlugo tu jestem, tak nigdy nie zauwazylam
                > , zeby zatrzymujacy sie przed rondem samochod zablokowal ruch na rond
                > zie
                .

                Na odwrót - to auto wjeżdżając na rondo bez kierunkowskazów zatrzymuje ruch na wszystkich pozostałych nitkach prowadzących do ronda (przypominam - mam na myśli malutkie rondo, takie j.w. albo ciut większe)

                nie potrzeba nic zgadywac. jak ktos jedzie i niczym nie miga, to wiado
                > mo, ze objezdza rondo,

                Czyli jedzie prosto. Albo w lewo. Albo zawraca. Faktycznie, brak kierunkowskazu to bardzo jednoaznaczna informacja tongue_out

                a jak ktos wlacza prawy migacz, to znaczy, ze bedzie zje
                > zdzal. proste jak konstrukcja cepa

                Jak na malutkim rondzie wjedziesz na rondo bez kierunkowskazu i włączysz prawy kierunkowskaz dopiero przed samym zjazdem z ronda, to kierowcy na wszystkich nitkach prowadzących do ronda muszą się zatrzymać w momencie jak ty wjeżdżasz na rondo i mogą ruszyć dopiero jak zaczniesz mrugać. A jeśli zamierzając zjechać z ronda pierwszym zjazdem włączysz kierunkowskaz przed wjechaniem na rondo, to kierowcy dojeżdżający do ronda z innych kierunków nie muszą się zatrzymywać, bo wiedzą że mają drogę wolną


                jak jedziesz prosta ulica i przed toba jedz
                > ie samochod, ktory nie wlacza zadnych migaczy, to tez urzadzasz sobie zgaduj zg
                > adule, zeby wytypowac, jak dlugo bedzie jechal i gdzie skreci? wystarczy zachow
                > ac odpowiednia odleglosc, zeby miec czas na reakcje. jesli natomiast ktos nie s
                > ygnalizuje zadnych manewrow, to dla mnie logiczne jest, ze nie ma zamiaru ich w
                > ykonywac.

                Nie widzę analogii. Rondo to nie prosta droga, tylko skrzyżowanie. Zbliżając się do skrzyżowania należy sygnalizować w jakim kierunku zamierza się jechać za skrzyżowaniem.
                • yoma Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:33
                  Kto mi u licha wytłumaczy, jak się zawraca na rondzie??? Pod prąd mam jechać, czy jak?
                  • kandyzowana3x Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:37
                    chodzi raczej o objechanie ronda dookoła smile
                    • yoma Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:40
                      No nie wiem, już któryś post z kolei widzę o zawracaniu na rondzie smile
                      • violent_green zawracanie 30.11.15, 17:02
                        Naprawdę nie rozumiesz polskiego sformułowania "zawracanie na rondzie"? Jedziesz z południa na północ, a chcesz jechać w odwrotną stronę, dojeżdżasz do ronda i zawracasz.
                        • babunia_wygodka Re: zawracanie 30.11.15, 17:07
                          violent_green napisała:

                          > Naprawdę nie rozumiesz polskiego sformułowania "zawracanie na rondzie"? Jedzies
                          > z z południa na północ, a chcesz jechać w odwrotną stronę, dojeżdżasz do ronda
                          > i zawracasz.

                          Jedziesz z południa na północ, dojeżdżasz do ronda, jedziesz rondem w kółko nie zmieniając kierunku, jedziesz, jedziesz, jedziesz, jedziesz, zjazdy migają po prawej, jedziesz, jedziesz, wybierasz sobie zjazd, włączasz prawy kierunkowskaz, zmieniasz kierunek jazdy w prawo. Teraz jedziesz z północy na południe. W międzyczasie mogłaś sobie i siedem razy objechać rondo.
                        • eliszka25 Re: zawracanie 30.11.15, 17:08
                          ale jak sie zawraca na rondzie? ja po prostu objezdzam rondo dookola, jesli chce wrocic tam, skad przyjechalam, ale z zawracaniem nie ma to nic wspolnego, bo caly czas jade po rondzie w tym samym kierunku i na dodatek tym samym pasem.
                          • violent_green Re: zawracanie 30.11.15, 17:14
                            Proszę bardzo: twoje-prawo-jazdy.pl/zawracanie-na-rondzie.php
                            • babunia_wygodka Re: zawracanie 30.11.15, 17:22
                              violent_green napisała:

                              > Proszę bardzo: twoje-prawo-jazdy.pl/zawracanie-na-rondzie.php

                              Świetnie. A jak to się różni od techniki przejechania ronda w kierunku, powiedzmy, południe-północ?
                              Jaki w ogóle sens ma wydzielanie zawrócenia na rondzie w sensie techniki jazdy, jak każdy zjazd z ronda jest identyczny?
                            • eliszka25 Re: zawracanie 30.11.15, 17:24
                              a mozesz mi wytlumaczyc, w jakim celu wykonywac na rondzie jakies dziwne manewry, skoro wystarczy to rondo najzwyczajniej w swiecie objechac? czym rozni sie wyjechanie tym samym wjazdem, ktorym wjechalas na rondo, od wyjechania kazdym innym wjazdem?
                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:57
                  run_away83 napisała:

                  > Pozwolę sobie przypomnieć, że mój post, z którym tutaj polemizujesz, dotyczy MA
                  > ŁEGO ronda. Czyli takiego z wysepką o średnicy metra-dwóch-trzech, albo nawet z
                  > kropką zamiast wysepki. O, takiego: www.sabre-roads.org.uk/wiki/images/7/75/Ti
                  > ny_mini_roundabout_1_-_Coppermine_-_4700.JPG
                  >
                  >
                  w szwajcarii jest cale mnostwo malutkich rond, wiec zapewniam cie, ze przejechalam juz takie niejedno i nigdy opisywanych przez ciebie sytuacji nie zaobserwowalam.

                  >
                  > Na odwrót - to auto wjeżdżając na rondo bez kierunkowskazów zatrzymuje ruch na
                  > wszystkich pozostałych nitkach prowadzących do ronda (przypominam - mam na myśl
                  > i malutkie rondo, takie j.w. albo ciut większe)

                  jeszcze raz, auta na rondzie maja pierwszenstwo, wiec jesli ustepujesz im pierwszenstwa, to nie zatrzymujesz ruchu na rondzie. opisana przez ciebie sytuacja moze miec miejsce, jesli wjezdzajac na rondo pakujesz sie, nie patrzac, czy cos jedzie, czy nie. jesli przepuscisz auto na rondzie i wjedziesz dopiero w "luke" miedzy jadacymi, to nic nie blokujesz, bo jakim cudem?

                  > Czyli jedzie prosto. Albo w lewo. Albo zawraca. Faktycznie, brak kierunkowskazu
                  > to bardzo jednoaznaczna informacja tongue_out

                  jeszcze raz - na rondzie jedzie sie w jednym kierunku. nie zawraca sie, bo jechalabys pod prad. nie da sie jechac w prawo, bo wtedy zjezdzasz z ronda. ruch na rondzie ZAWSZE odbywa sie odwrotnie do ruchu wskazowek zegara (no, w uk chyba odwrotnie, ale dalej tylko w jedna strone) jesli objezdzasz rondo dookola, to dalej jedziesz W TYM SAMYM KIERUNKU, CO WSZYSCY, a nie zawracasz.
                  >
                  >
                  >
                  > Jak na malutkim rondzie wjedziesz na rondo bez kierunkowskazu i włączysz prawy
                  > kierunkowskaz dopiero przed samym zjazdem z ronda, to kierowcy na wszystkich ni
                  > tkach prowadzących do ronda muszą się zatrzymać w momencie jak ty wjeżdżasz na
                  > rondo i mogą ruszyć dopiero jak zaczniesz mrugać. A jeśli zamierzając zjechać z
                  > ronda pierwszym zjazdem włączysz kierunkowskaz przed wjechaniem na rondo, to
                  > kierowcy dojeżdżający do ronda z innych kierunków nie muszą się zatrzymywać, bo
                  > wiedzą że mają drogę wolną
                  >
                  w szwajcarii wszyscy jezdza, jak opisalam i nie zauwazylam blokowania ruchu z tego powodu. nie mam zielonego pojecia, o co ci chodzi. dojezdzajac do ronda i tak musisz przynajmniej zwolnic, a powinnas sie w sumie zatrzymac, poniewaz dojezdzasz do drogi z pierwszenstwem przejazdu. migacz na rondzie wlaczasz nie w momencie, kiedy juz skrecasz, tylko chwile wczesniej, zeby zasygnalizowac manewr odpowiednio wczesnie.
                  >

                  >
                  > Nie widzę analogii. Rondo to nie prosta droga, tylko skrzyżowanie. Zbliżając si
                  > ę do skrzyżowania należy sygnalizować w jakim kierunku zamierza się jechać za s
                  > krzyżowaniem.

                  a ja widze, bo jadac po rondzie tez jedziesz dalej tym samym pasem. poza tym rondo, to nie jest zwykle skrzyzowanie i z ronda ZAWSZE ZJEZDZA SIE W PRAWA STRONE. zgodnie z twoja logika, kazdy zblizajacy sie do ronda musialby miec wlaczony prawy migacz, bo za rondem bedzie jechal w prawo. mozesz wyjasnic, jaki to ma sens? czy bedziesz wtedy wiedziala, kiedy kto zamierza zjechac? poza tym, jesli przez skrzyzowanie jedziesz prosto, czyli nie zmieniasz pasa ruchu, tak jak nie zmieniasz go na rondzie, to tez nie wlaczasz migacza. no, chyba ze ty wlaczasz, ale nie mam pojecia, jaki migacz nalezy wlaczyc, zeby zasygnalizowac, ze chce sie jechac prosto. cos mi sie wydaje, ze troszke pogubilas sie w swoich wyjasnieniach wink.
                  • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:31
                    "dojezdzajac do ronda i tak musisz przynajmniej zwolnic, a powinnas sie w sumie zatrzymac, poniewaz dojezdzasz do drogi z pierwszenstwem przejazdu"

                    Serio, tak Cię uczą? Zatrzymać się przed wjazdem na drogę z pierwszeństwem? Mam nadzieję, że nie stosują tego przy "wlocie na drogę z pierwszeństwem", bo sobie czegoś takiego na autostradzie nie wyobrażam...
                • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 16:57
                  run_away83 napisała:

                  > Na odwrót - to auto wjeżdżając na rondo bez kierunkowskazów zatrzymuje ruch na
                  > wszystkich pozostałych nitkach prowadzących do ronda (przypominam - mam na myśl
                  > i malutkie rondo, takie j.w. albo ciut większe)

                  Toż to jest jakaś bzdura potworna, albo założenie że do ronda dojechała zgraja mamei drogowych. Na rondo wjeżdża samochód, który niczym nie miga. W tej sytuacji z wjazdem wstrzymuje się samochód z najbliższego w prawo wjazdu, bo już nie zdąży wjechać nie wymuszając pierwszeństwa. Samochód z wjazdu "naprzeciw" na nic nie czeka, bo zanim dojedzie do niego ten pierwszy, to on już dawno będzie objeżdżał rondo. Samochód z wjazdu "poprzedzającego" wjazd tego pierwszego samochodu w ogóle niczym się już nie musi przejmować, tylko jedzie, bo niby na co miałby czekać?

                  Podsumowując: miganie przed rondem nic nie daje, a może utrudniać.

                  > nie potrzeba nic zgadywac. jak ktos jedzie i niczym nie miga, to wiado
                  > > mo, ze objezdza rondo,
                  >
                  > Czyli jedzie prosto. Albo w lewo. Albo zawraca. Faktycznie, brak kierunkowskazu
                  > to bardzo jednoaznaczna informacja tongue_out

                  Tak, bardzo jednoznaczna. Nie miga w prawo - znaczy się, jedzie dalej rondem. Czyli, zależnie od odległości, albo i tak mnie nie obchodzi, albo mu ustępuję.

                  > a jak ktos wlacza prawy migacz, to znaczy, ze bedzie zje
                  > > zdzal. proste jak konstrukcja cepa
                  >
                  > Jak na malutkim rondzie wjedziesz na rondo bez kierunkowskazu i włączysz prawy
                  > kierunkowskaz dopiero przed samym zjazdem z ronda, to kierowcy na wszystkich ni
                  > tkach prowadzących do ronda muszą się zatrzymać w momencie jak ty wjeżdżasz na

                  Ale co Ty za pierdoły opowiadasz, po jaką cholerę mają stawać na "wszystkich nitkach"?



                  > Nie widzę analogii. Rondo to nie prosta droga, tylko skrzyżowanie. Zbliżając si
                  > ę do skrzyżowania należy sygnalizować w jakim kierunku zamierza się jechać za s
                  > krzyżowaniem.

                  To teraz wyobraź sobie skrzyżowanie bezkolizyjne, taką choćby najprostsza "koniczynkę". Rozumiem że jak jedziesz drogą z południa i chcesz pojechać na zachód to włączysz kierunkowskaz w lewo i tak zjedziesz w prawo na pas do skrętu, przejedziesz przez całe 270 stopni łuku i radośnie wjedziesz w końcu w lewo na tę jezdnię, na której chciałaś się znaleźć?
      • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:52
        Identycznie to wyglada u mnie w miescie (w drodze do pracy przejezdzam przez 14 rond wink. ) i zgadzam sie, ze daje mozliwosc nieco lepszego przewidzenia, co sie bedzie dzialo, niz gdyby kierunkowskazow nie uzywali.
      • leyla76 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 21:25
        I to jest właśnie zasada która ja rownież wyznaje. Zdawałam prawo jazdy daaaawno temu w Polsce i właśnie tak mnie uczono. Przez 11 lat jazdy w UK tez sie tej zasady trzymałam jak i większość jeżdżących po rondach ludzi. Obecnie w Szwajcarii nerw mnie bierze zwłaszcza na zapchanych mniejszych rondach kiedy to stoję i czekam i sie zastanawiam czy dany samochód skręci w prawo, pojedzie prosto a moze obejdzie rondo dookoła. Prawy kierunkowskaz zazwyczaj wszyscy dają jak juz w połowie z tego ronda zjechali. O ileż byłoby łatwiej gdyby jeszcze przed wjazdem na rondo kierowcy dawali znak. Jak ma włączony prawy kierunkowskaz to ja nie czekam tylko Jade bi wiem ze na pewno w prawo skręci, brak kierunku to dla mnie znak ze prosto przez rondo przejedzie, kierunkowskaz lewy to znak, ze musze czekać bo napewno zjedzie zjazdem trzecim, czwartym albo tez obiedzie rondo dookoła.
        • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 22:26
          leyla76 napisała:

          > ie czekam tylko Jade bi wiem ze na pewno w prawo skręci, brak kierunku to dla m
          > nie znak ze prosto przez rondo przejedzie, kierunkowskaz lewy to znak, ze musze
          > czekać bo napewno zjedzie zjazdem trzecim, czwartym albo tez obiedzie rondo do
          > okoła.

          Ale po jaką ciężką cholerę czekasz? O ile najbliższy samochód nie mija właśnie ostatniego zjazdu przed miejscem, gdzie stoisz, to przecież normalnie wjeżdżasz i wszystko gra. Jak, kurde, można czekać na kogoś, kto rondem jedzie dopiero z naprzeciwka? Toż to jakieś niepojęte jest.

    • rosapulchra-0 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:30
      1matka-polka napisała:

      Analogicznie jadąc prosto może wrzucajmy dwa kierunki na
      > raz -ale nie da się niestety crying
      Da się - włączasz awaryjne wink
    • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:57
      jestem na swiezo w temacie, bo niedawno zdawalam egzamin teoretyczny, a teraz probuje opanowac praktyke wink. nie wlaczam lewego migacza na rondzie, bo to niezgodne z przepisami. wlaczac nalezy prawy kierunkowskaz, sygnalizujac zamiar opuszczenia ronda. przeciez jadacy na rondzie i tak maja pierwszenstwo, wiec co mi daje miganie w lewo? dokladnie nic, a moze byc mylace. prawy migacz sygnalizuje, ze dany samochod opuszcza rondo i to jest wazna dla wszystkich informacja.

      milosnikom lewego migacza radzilabym sie nieco douczyc:

      Jak właściwie jeździć po rondzie?

      Według funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego: Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu. Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni), więc bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu.

      Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo, sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę odchodzącą od ronda.


      Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego kierunkowskazu przed opuszczeniem ronda. Oczywiście zjazd z ronda, o ile specyfika i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i wyłącznie z pasa zewnętrznego.

      a tu wyjasnienie nawet z obrazkami wink
      oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
      • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:22
        No popatrz- a tu dokładnie odwrotnie: prawko-torun.pl/jak-prawidlowo-uzywac-kierunkowskazu
        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:03
          www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A
          no patrz, a ten pan potwierdza moje slowa
          • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:37
            eliszka25 napisała:

            > www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A
            > no patrz, a ten pan potwierdza moje slowa

            Nie ma się co licytować panami, PoRD jest wystarczające. Sygnalizuje się zamiar zmiany kierunku ruchu, a na rondzie ten kierunek można zmienić tylko w prawo. Czyli nie ma żadnego sygnalizowania w lewo, bo nie ma do tego podstaw prawnych. A sygnalizować nieistniejącego manewru nie wolno.
    • zemfira_ Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 13:59
      Jestem świeżo po kursie i uczono nas żeby tylko sygnalizować prawym kierunkowskazem zjazd z ronda. Lewy włącza się tylko jeśli rondo ma więcej niż jeden pas ruchu - wówczas sygnalizujemy zamiar zmiany pasa.
    • magdalenakaska Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:05
      Oczywiście, że nie wrzucać. Jest to niezgodne z przepisami! Moim zdaniem większym problemem są ludzie, którzy nie wrzucają kierunku jak zjeżdżają z ronda. Czasami stoję jak durna i czekam na możliwość wjechania na rondo, bo nikt nie komunikuje że zjeżdża i tracę okazje na wjazd.
      • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 15:54
        zacytuj te przepisy, skoro twierdzisz, ze niezgodne
        • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:02
          thea19 napisała:

          > zacytuj te przepisy, skoro twierdzisz, ze niezgodne

          Kierunkowskaz służy do zawiadomienia o zamiarze zmiany kierunku ruchu. Nie chce mi się szukać artykułów w PoRD, ale wydaje mi się że to stwierdzenie nie budzi kontrowersji, prawda?

          Na rondzie nie możesz zmienić kierunku ruchu w lewo, ponieważ kierunek ruchu na rondzie jest dookoła, a jedyne możliwości jego zmiany to w prawo, na zewnątrz. Po lewej od kierunku ruchu po rondzie jest wysepka, więc nie będziesz przecież zawiadamiać o zamiarze wjazdu na wysepkę, nie?

          (Aspekty zmiany pasa, jako nieistotne, pomijam)

          • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:10
            akurat sa ronda z wiecej niz jednym pasem i mozna sobie ten pas zmieniac z prawego na lewy i odwrotnie bez opuszczania ronda. akurat rondo to skrzyzowanie, bo w pord nie ma czegos takiego jak rondo, wiec jak najbardziej mozna na nim zawrocic lub skrecic w lewo. przepisy nie stanowia jednoznacznie co nalezy robic na rondzie bo ich zwyczajnie nie ma. rondo traktujemy jako skrzyzowanie i stosujemy sie do znakow.
            • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:18
              thea19 napisała:

              > akurat sa ronda z wiecej niz jednym pasem i mozna sobie ten pas zmieniac z praw
              > ego na lewy i odwrotnie bez opuszczania ronda. akurat rondo to skrzyzowanie, bo

              Zmiana pasa na rondzie, jak jest więcej niż jeden, to sprawa oczywista i nie ma co dyskutować sygnalizowania. Można tylko ubolewać, że jak ktoś miga bez sensu w lewo przez całą drogę prawym pasem, to okłamuje innych kierowców że chce zmieniać pas i utrudnia im zycie.

              > w pord nie ma czegos takiego jak rondo, wiec jak najbardziej mozna na nim zawr
              > ocic lub skrecic w lewo. przepisy nie stanowia jednoznacznie co nalezy robic na

              Nie można na rondzie zawrócić, bo ma się jechać w kierunku przeciwnym do wskazówek zegara. I nie można skręcić w lewo, bo tam jest wysepka.

              > rondzie bo ich zwyczajnie nie ma. rondo traktujemy jako skrzyzowanie i stosuje
              > my sie do znakow.

              Tylko że skrzyżowanie nie wiąże się nijak z używaniem kierunkowskazów. Z używaniem kierunkowskazów wiąże się tylko zmiana kierunku ruchu, a to na rondzie możliwe jest tylko w prawo.
        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:04
          oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
          • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:24
            z tej strony nic nie wynika. poza tym totalna bzdura z rys nr7
            • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:28
              thea19 napisała:

              > z tej strony nic nie wynika. poza tym totalna bzdura z rys nr7

              Boszszsz... Prawo jazdy z Laysów, czy Chio?
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:29
              na stronie jest wyjasnione, jak poruszac sie po rondzie. poczytaj, to bedziesz wiedziala. no i co niby jest bzdura, ze samochod na wewnetrzynym pasie musi w pokazanej sytuacji ustapic pierwszenstwa temu na zewnetrznym? jesli tak jezdzisz, to napisz mi, gdzie mniej wiecej, zebym miala pewnosc, ze cie nie spotkam.
              • thea19 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:44
                ano nie ma tak, ze na rondzie sa dwa pasy a na zjezdzie jeden. poza tym mozna zjezdzac z wewnetrznego pasa, skoro mozna na niego wjechac. jak sie nauczysz jezdzic, przejedziesz tyle km co ja (bezkolizyjnie) to wtedy pogadamy, bo jak na razie to sie dopiero UCZYSZ i chcesz ojca uczyc dzieci robic. nauczylam sie jezdzic w wawie btw- jak juz zrobisz te pj w tej szwajcarii, to przyjedz i pokaz co potrafisz. ocenimy.
                • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:49
                  Na rondzie, po którym codziennie przejeżdżam w drodze do pracy są trzy pasy, na dojazdach i zjazdach - po dwa.
                  www.google.es/maps/@42.8307737,-1.6700502,66m/data=!3m1!1e3?hl=es

                  Na nastepnym są trzy pasy na dojeździe, a na rondzie dwa. To jest dopiero radocha big_grin
                  www.google.es/maps/@42.8252622,-1.6701704,66m/data=!3m1!1e3?hl=es

                  A w drodze powrotnej... trzy dojazdowe, trzy zjazdowe, a na rondzie dwa big_grin
                  www.google.es/maps/@42.8252622,-1.6701704,66m/data=!3m1!1e3?hl=es

                  Więc wyobrażam sobie podobne cuda jak na rysunkach.
                  • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:51
                    O, na tym środkowym, zresztą moja droga do pracy: na rondzie dwa pasy, na zjeździe - jeden.
                    www.google.es/maps/@42.8249912,-1.6706048,66m/data=!3m1!1e3?hl=es
                    • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:54
                      Idem. Zjazd na moje osiedle (niewyraźny, postrzępiony pas to pewnie trociny po jakimś wypadku z wyciekiem)
                      www.google.es/maps/@42.835635,-1.6452009,66m/data=!3m1!1e3?hl=es
                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:00
                  w jezdzie masz wieksze doswiadczenie, ale jak widac, znajomosc przepisow u ciebie kuleje. polecam dobrze wsluchac sie w to, co mowi ten pan
                  www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A
                • kandyzowana3x Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:33
                  na moim ulubionym rondzie dojazdowym do domu sa trzy pasy wjazdowe, 4 na rondzie ( namalowane tylko czesciowo) i jeden wyjazdowy do tego losowo poustawiane swiatla np przy jednym wjezdzie sa przy innym nie (, ktore dzialaja kilka losowych h dziennie smile majstersztyk po prostu smile
                  Zapomnialabym o najlepszym pas lewy ma na drodze namalowany kierunek w lewo i wprost. ( ruch lewostronny)
                • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:41
                  thea19 napisała:

                  > ano nie ma tak, ze na rondzie sa dwa pasy a na zjezdzie jeden. poza tym mozna z
                  > jezdzac z wewnetrznego pasa, skoro mozna na niego wjechac. jak sie nauczysz jez

                  To były Laysy czy Chio?
                  1) Oczywiście że może być jeden pas wychodzący z ronda, które ma dwa pasy.
                  2) PoRD nakazuje zbliżyć się do prawej krawędzi jezdni, jeżeli skręca się w prawo - wewnętrzny pas ronda przy prawej krawędzi jezdni nie jest.
                  3) PoRD pozwala wjechać na dowolny pas jezdni, w którą się skręca, ale to się absolutnie nie przekłada na dopuszczenie skręcania z dowolnego pasa, ponieważ 2).


                  > dzic, przejedziesz tyle km co ja (bezkolizyjnie) to wtedy pogadamy, bo jak na r

                  Wnioskując z ignorancji, którą dumnie prezentujesz, Twoja bezkolizyjna jazda jest jedynie zasługą innych uczestników ruchu. Bo to, co wypisujesz, to drogowa masakra.

                  > azie to sie dopiero UCZYSZ i chcesz ojca uczyc dzieci robic. nauczylam sie jezd
                  > zic w wawie btw- jak juz zrobisz te pj w tej szwajcarii, to przyjedz i pokaz co
                  > potrafisz. ocenimy.
    • mynia_pynia Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 14:19
      Nawet bym na to nie wpadła.
      Wrzucam tylko przed zjazdem z ronda.
      Upsss ... przepraszam we Wrocku mamy kilka rond z 3 pasami i jak zmieniam pas na rondzie na lewy to wrzucam.
      • grzalka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:14
        Wrzucam, zwłaszcza na dużych rondach, żeby ci za mną i ci co chcą wjechać na rondo wiedzieli co zamierzam. Mnóstwo osób w ogóle nie używa kierunkowskazów na rondzie, co jest znacznie gorsze niż niepotrzebne używanie lewego.
        • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:23
          grzalka napisała:

          > Wrzucam, zwłaszcza na dużych rondach, żeby ci za mną i ci co chcą wjechać na ro
          > ndo wiedzieli co zamierzam.

          A zamierzasz zmienić pas na bardziej wewnętrzny?

          > Mnóstwo osób w ogóle nie używa kierunkowskazów na r
          > ondzie, co jest znacznie gorsze niż niepotrzebne używanie lewego.

          Ale to, że trzeba użyć prawego przy zjeździe to chyba nie budzi żadnych wątpliwości, więc kto nie włącza, ten jest leń.
        • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:32
          4 lata temu też pytałam instruktora o sens rzucania lewego kierunkowskazu. odpowiedź
          -takie są przepisy
          -większa płynność ruchu na rondzie
          -większe bezpieczeństwo (wiesz jak pojedzie kierowca przed tobą)
          Wrzucam lewy kierunek i nie lubie jak inni tego nie robią
          • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:34
            myszu13 napisała:

            > 4 lata temu też pytałam instruktora o sens rzucania lewego kierunkowskazu. odpo
            > wiedź
            > -takie są przepisy

            Bzdura.

            > -większa płynność ruchu na rondzie

            W żaden sposób, a nawet mniejsza z powodu mylenia kierowców na rondach z więcej niż jednym pasem.

            > -większe bezpieczeństwo (wiesz jak pojedzie kierowca przed tobą)

            Bez kierunkowskazu wiem tym bardziej.

            > Wrzucam lewy kierunek i nie lubie jak inni tego nie robią

            To smutne że oczekujesz od innych zachowań nieracjonalnych.
          • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:37
            myszu13 napisała:

            > 4 lata temu też pytałam instruktora o sens rzucania lewego kierunkowskazu. odpo
            > wiedź
            > -takie są przepisy
            nieprawda
            oskduet.pl/nauka-jazdy/jazda-po-rondzie-1
            > -większa płynność ruchu na rondzie
            a niby jak lewy kierunkowskaz wplywa na plynnosc ruchu na rondzie?

            > -większe bezpieczeństwo (wiesz jak pojedzie kierowca przed tobą)
            no wlasnie nie wiem, bo jadac za takim migajacym w lewo zastanawiam sie, gdzie on zamierza skrecic. jesli jedziesz po rondzie i niczym nie migasz, to jest oczywiste, ze objezdzasz rondo. wlaczajac prawy migacz dajesz znac, ze chcesz zjechac z ronda na najblizszym zjezdzie i to naprawde wystarczy.

            > Wrzucam lewy kierunek i nie lubie jak inni tego nie robią

            a ja nie wrzucam, bo tak sie robic nie powinno i denerwuja mnie ci, ktorzy to robia, bo wprowadzaja zamieszanie.
            • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:27
              eliszka, litości. Ty przecież - po pierwsze - mieszkasz w Szwajcarii, gdzie przepisy w tej kwestii i ich interpretacja mogą się różnić od przepisów w Polsce (czy też innych krajach), a po drugie - nawet jeszcze nie masz prawka, dopiero się uczysz jeździć, tak?

              To nie próbuj na razie oceniać logicznej strony poszczególnych przepisów, bo do tego naprawdę trzeba mieć spore doświadczenie za kółkiem. Naucz się tego co obowiązuje u ciebie ii się do tegostosuj, przejedź ze 20 tys km jeżdżąc po dużych miastach i małych mieścinkach, i w trasie, pojedź parę razy za granicę gdzie są inne przepisy i inna kultura jazdy niż w kraju gdzie mieszkasz na co dzień - wtedy będziesz mogła racjonalnie ocenić skuteczność i przydatność poszczególnych przepisów, albo wyższość przepisów obowiązujących w jednym kraju, nad tymi obowiązującymi gdzie indziej. Na razie, możesz co najwyżej napisać, że coś ci się wydaje. Ale autorytetem w dziedzinie przepisów i zwyczajów drogowych jeszcze nie jesteś, dopiero masz szansę nim zostać wink

              Mam nadzieję że cię nie uraziłam, trzymam kciuki za twoje prawo jazdy i mam nadzieję, że będzie ci się fajnie jeździło smile
              • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:42
                nie no, urazona sie nie czuje, bo nigdzie nie napisalam, ze uwazam sie za jakikolwiek autorytet, bo tez sie za taki nie uwazam. ja tylko zacytowalam przepisy obowiazujace w polsce. w linku, ktory wkleilam, jest to wyjasnione na podstawie wiedzy policjantow z komendy glownej policji w warszawie, myslalam, ze warszawa jest w polsce, wiec podaje adekwatne przepisy. jesli chcesz dyskutowac z tym, co twierdza policjanci z kgp, to prosze zwroc sie do nich. poki co, ja podalam konkret, ty na przeciwnej szali kladziesz wylacznie swoje doswiadczenie. nie chce cie urazic, bo z pewnoscia jest duuuuzo wieksze niz moje (bo ja nie mam prawie zadnego wink), ale autorytetem da mnie nie jestes. nie w zestawieniu z tym:

                Jak właściwie jeździć po rondzie?

                Według funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego: Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu. Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni), więc bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu.

                Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo, sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę odchodzącą od ronda.



                coz, nie uwazasz, ze jest to zaprzeczenie tego, co caly czas probujesz mi wmowic?
                • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:08
                  A jednak na kursach uczą inaczej (i w praktyce i w teorii).

                  Największy problem jest w tym, że w polskim prawie drogowym przepisy odnośnie używania kierunkowskazów są tak sformułowane, że w przypadku jazdy po rondzie można je na interpretować na kilka sposobów. I jedni jeżdżą tak, a inni siak, a jeszcze inji śmak. I jest bajzel jak ta lala. Piszesz, że w Szwajcarii jeździ się bez kierunkowskazów przed rondem bajzlu nie ma. W UK jeździ się z kierunkowskaz ani i też bajzlu nie ma. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że w zasadzie nie ma wyższości jednej opcji nad drugą, za to na pierwszy rzut oka widać zalety jasnego sformułowania przepisów, które wyklucza rozbieżne interpretacje i wysokiej kultury jazdy, która nakazuje się do przepisów stosować smile
                  • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:07
                    ten pan interpretuje dosc jasno, choc z filmikow wynika, ze interpretacje sa rozne, a wrecz sprzeczne.
                    www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A
                  • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:56
                    run_away83 napisała:

                    > A jednak na kursach uczą inaczej (i w praktyce i w teorii).
                    >
                    > Największy problem jest w tym, że w polskim prawie drogowym przepisy odnośnie u
                    > żywania kierunkowskazów są tak sformułowane, że w przypadku jazdy po rondzie mo
                    > żna je na interpretować na kilka sposobów. I jedni jeżdżą tak, a inni siak, a j

                    Nie, nie można. Jest tylko jeden logiczny sposób: Jadąc po rondzie nie zmieniasz kierunku (tak jak nie zmieniasz kierunku jadąc krętą, górską drogą), więc nic nie sygnalizujesz. Zjeżdżając z ronda zmieniasz kierunek w prawo, więc sygnalizujesz skręt w prawo. To wszystko.

                    > eszcze inji śmak. I jest bajzel jak ta lala. Piszesz, że w Szwajcarii jeździ si
                    > ę bez kierunkowskazów przed rondem bajzlu nie ma. W UK jeździ się z kierunkowsk
                    > az ani i też bajzlu nie ma. Jaki z tego wniosek? Ano taki, że w zasadzie nie ma
                    > wyższości jednej opcji nad drugą, za to na pierwszy rzut oka widać zalety jasn
                    > ego sformułowania przepisów, które wyklucza rozbieżne interpretacje i wysokiej
                    > kultury jazdy, która nakazuje się do przepisów stosować smile

                    Kultura jazdy akurat nie jest tak po prostu stosowaniem się do przepisów.
                    • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 09:03
                      Ale o co ty się do cholery kłócisz? O swoją rację, czy o stan faktyczny?

                      Bo okazuje się, że stan faktyczny jest taki, że w Polsce powszechnie funkcjonują dwie sprzeczne interpretacje tego przepisu, masz mnóstwo linków w tym wątku do obu wersji. I są to interpretacje w wykonaniu fachowców - jak policjanci drogówki, instruktorzy nauki jazdy czy egzaminatora WORD. I wg mnie obie można logicznie uzasadnić (zależy czy zakładamy, że rondo jest pojedynczym skrzyżowaniem, czy uznamy je za ciąg skrzyżowań).

                      Ja nie mam zamiaru się wykłócać o wyższość jednej opcji nad drugą, bo nie mam ambicji bycia autorytetem wszech czasów w dziedzinie przepisów drogowych. Chciałbym tylko móc bezpiecznie jeździć. Funkcjonowanie dwóch sprzecznych interpretacji jednego przepisu nie przyczynia się do bezpiecznej jazdy, wolałbym żeby obowiązywała którakolwiek z nich (choćby ta, którą uważam za mniej logiczną), ale jako jedynie słuszna, wszystkim znana i stosowana w praktyce.

                      Ten wątek niestety pokazuje, że to marzenie ściętej głowy, bo choćby wprowadzono do przepisów poprawkę która wyeliminuje możliwość sprzecznych interpretacji, to i tak większość użytkowników polskich dróg będzie jeździło jak uzna za słuszne, bo - tak jak ty - są przekonani że pozjadali w tej kwestii wszelkie rozumy.
                      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 09:15
                        run_away83 napisała:

                        > Ale o co ty się do cholery kłócisz? O swoją rację, czy o stan faktyczny?
                        >
                        > Bo okazuje się, że stan faktyczny jest taki, że w Polsce powszechnie funkcjonuj
                        > ą dwie sprzeczne interpretacje tego przepisu, masz mnóstwo linków w tym wątku d

                        Nie funkcjonują powszechnie, miganie w lewo jest na szczęście marginesem, tym niemniej uciążliwym marginesem.

                        > o obu wersji. I są to interpretacje w wykonaniu fachowców - jak policjanci drog

                        To nie są żadni fachowcy, tylko bolki co sobie wymyśliły "zrobimy sajta o prawku".

                        • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 13:01
                          > Nie funkcjonują powszechnie, miganie w lewo jest na szczęście marginesem, tym n
                          > iemniej uciążliwym marginesem.

                          A to już chyba zależy od regionu. We Wrocławskim WORDzie na egzaminie wymagają mrugania PRZED rondem i NA rondzie oraz sygnalizowania zjazdu. Tak uczą wrocławskie szkoły jazdy i tak jeździ spora część kierowców (nie wszyscy niestety).

                          > To nie są żadni fachowcy, tylko bolki co sobie wymyśliły "zrobimy sajta o prawk
                          > u".

                          A przytoczysz jakieś merytoryczne argumenty odnośnie wyższości fachowców głoszących jedną opcję, nad tymi głoszącym i drugą opcję??? Na przykład oficjalną, doprecyzowaną interpretację tego konkretnego przepisu, opublikowaną w formie dającą jej moc prawną, podpisaną kogoś kto w hierarchii służbowej jest zwierzchnikiem wszystkich cytowanych w tym wątku fachowców od prawa drogowego? Bo jeżeli jedynym kryterium świadczącym o "fachowości" policjantów i dyrektorów WORD jest twoim zdaniem to, czy się z tobą zgadzają czy nie, to przykro mi, ale to jest argument wyjęty z dupy i świadczy jedynie o twoich wąskich horyzontach i całkowitej niezdolności do logicznego myślenia.
                          • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 13:43
                            run_away83 napisała:

                            > > Nie funkcjonują powszechnie, miganie w lewo jest na szczęście marginesem,
                            > tym n
                            > > iemniej uciążliwym marginesem.
                            >
                            > A to już chyba zależy od regionu. We Wrocławskim WORDzie na egzaminie wymagają
                            > mrugania PRZED rondem i NA rondzie oraz sygnalizowania zjazdu. Tak uczą wrocław
                            > skie szkoły jazdy i tak jeździ spora część kierowców (nie wszyscy niestety).

                            Codziennie przejeżdżam kilka właśnie wrocławskich rond. No kurde - nikt tak nie jeździ. Jak się trafi, to jakiś ewenement.

                            > > To nie są żadni fachowcy, tylko bolki co sobie wymyśliły "zrobimy sajta o
                            > prawk
                            > > u".
                            >
                            > A przytoczysz jakieś merytoryczne argumenty odnośnie wyższości fachowców głoszą
                            > cych jedną opcję, nad tymi głoszącym i drugą opcję??? Na przykład oficjalną, d

                            Litera przepisu z PoRD nie wystarczy? Jest jednoznaczna: migasz, jak zmieniasz kierunek. I nic więcej.

                            • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:05
                              Tez jestem z Wrocławia i nie widziałam, żeby ktoś tu włączał lewy kierunek na rondzie a rond ci u nas dostatek.
                              A najlepsze jest to na Powstańców, geniusze zatrzymują się na stopie, mimo że mają zielone, a światła mają priorytet przed znakami a potem wjeżdżają prosto pod tramwaj big_grin
                              • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:12
                                1matka-polka napisała:

                                > Tez jestem z Wrocławia i nie widziałam, żeby ktoś tu włączał lewy kierunek na r
                                > ondzie a rond ci u nas dostatek.
                                > A najlepsze jest to na Powstańców, geniusze zatrzymują się na stopie, mimo że m

                                Akurat Rondo nie jest rondem.

                                > ają zielone, a światła mają priorytet przed znakami a potem wjeżdżają prosto po
                                > d tramwaj big_grin

                                Tam jest taki układ znaków i świateł że na przykład dla mnie wcale nie jest takie oczywiste, czy ten "stop" działa wspólnie z nimi, czy jednak jest osobny. To znaczy, to sobie można wydedukować, ale niekoniecznie zza kierownicy jak się tam w większym ruchu przejeżdża.

                                Podobnie zresztą jest na zjeździe z Lotniczej na A4 - niby jak się zastanowić nad całym tym węzłem pod estakadą, to tam "stop" stoi w środku całościowo oświatłowanego skrzyżowania, ale "z marszu" to wcale nie jest takie oczywiste, bo to już jest następna jezdnia za światłami.
                                • 1matka-polka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:23
                                  To prawda, ze nie jest oczywiste. Ten stop powinien chyba być na tym samym słupie, co światła ale wtedy światła trzeba by przesunąć i byłby problem. No nie jest to dobrze rozwiązane, bynajmniej...
                            • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:40
                              Litera przepisu z PoRD nie wystarczy? Jest jednoznaczna: migasz, jak zmieniasz
                              > kierunek. I nic więcej.
                              >

                              Będę się upierać, że jak np. nadjeżdżam Powstańców Śląskich od południa i chcę na rondzie skręcić w Zaporoską, to zamierzam skręcić w lewo i powinnam przed skrzyżowaniem ten zamiar skrętu zasygnalizować - bo tak nauczył mnie instruktor na kursie, takie były prawidłowe odpowiedzi w testach na prawo jazdy i tak przejechałam rondo na (zdanym za pierwszym razem) egzaminie. Jeżeli przed skrzyżowaniem jadę (z grubsza) z południa na północ, a za skrzyżowaniem zamierzam jechać na północny zachód, to zmieniam kierunek, jak w mordę strzelił. A litera polskiego prawa nigdzie nie uzależnia używania kierunkowskazów od geometrii skrzyżowania ani drogi.

                              Powtarzam - pokaż mi jednoznaczną interpretację w takiej wersji którą postulujesz, pochodzącą ze źródła o wyższym autorytecie niż cytowane tutaj rozbieżne interpretacje autorstwa funkcjonariuszy drogówki i egzaminatorów word (chciałbym zobaczyć na przykład oficjalne zalecenie Ministerstwa Infrastruktury albo Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego), o coś w tym stylu mi chodzi (dokładnie: Rule 186):

                              www.gov.uk/guidance/the-highway-code/using-the-road-159-to-203
                              - przyrzekam, że jak zobaczę takie zalecenie pochodzące ze źródła, które w stosunku do cytowanych przeze mnie (szef WORD) ma wyższy autorytet, to przyznam ci rację i obiecam, że jak przyjdę do Pl autem, to nie będę wyrzucać kierunkowskazów przed rondem.
                              • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 15:27
                                run_away83 napisała:

                                > Litera przepisu z PoRD nie wystarczy? Jest jednoznaczna: migasz, jak zmieniasz
                                > > kierunek. I nic więcej.
                                > >
                                >
                                > Będę się upierać, że jak np. nadjeżdżam Powstańców Śląskich od południa i chcę
                                > na rondzie skręcić w Zaporoską, to zamierzam skręcić w lewo i powinnam przed sk
                                > rzyżowaniem ten zamiar skrętu zasygnalizować - bo tak nauczył mnie instruktor n

                                Włączasz lewy kierunkowskaz przed znakiem "nakaz skrętu w PRAWO" pod energetyką i jedziesz w prawo z tym kierunkowskazem?

                                > a kursie, takie były prawidłowe odpowiedzi w testach na prawo jazdy i tak przej
                                > echałam rondo na (zdanym za pierwszym razem) egzaminie. Jeżeli przed skrzyżowan
                                > iem jadę (z grubsza) z południa na północ, a za skrzyżowaniem zamierzam jechać
                                > na północny zachód, to zmieniam kierunek, jak w mordę strzelił. A litera polski
                                > ego prawa nigdzie nie uzależnia używania kierunkowskazów od geometrii skrzyżowa
                                > nia ani drogi.

                                Logicznym wnioskiem z Twojego wywodu jest, że jak jedziesz A4 od Legnicy do Wrocławia to na węźle bielańskim włączasz na autostradzie LEWY kierunkowskaz i zjeżdżasz w PRAWO.

                                A jak jedziesz od Kudowy do Oławy to na węźle bielańskim włączasz prawy kierunkowskaz i wyłączasz go dopiero jak wjedziesz na Kościuszki, no bo sygnalizowanie nie zależy id geometrii, a Ty skręcasz WE WROCŁAWIU.

                                > Powtarzam - pokaż mi jednoznaczną interpretację w takiej wersji którą postuluje

                                Do jednoznacznej interpretacji wystarczy ustawa, bo zapis jest prosty i czytelny. Sygnalizuje się zmianę kierunku, ruchu.
                                Doskonale powinnaś też wiedzieć że Polska, mająca normalną ustawę PoRD nie potrzebuje i nie produkuje urzędowych objaśnień bałaganu przepisowego, który najwyraźniej jest w Wielkiej Brytanii.
                                • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 15:54
                                  > Do jednoznacznej interpretacji wystarczy ustawa, bo zapis jest prosty i czyteln
                                  > y. Sygnalizuje się zmianę kierunku, ruchu.
                                  > Doskonale powinnaś też wiedzieć że Polska, mająca normalną ustawę PoRD nie potr
                                  > zebuje i nie produkuje urzędowych objaśnień bałaganu przepisowego, który najwyr
                                  > aźniej jest w Wielkiej Brytanii.

                                  Obawiam się, że jest dokładnie na odwrót. Dobitnie świadczą o tym statystyki dotyczące wypadków - w wypadkach na polskich drogach rocznie ginie 109 osób na milion mieszkańców. W UK 35 osób na milion mieszkańów. Trzykrotnie mniej.

                                  A gdybyś zadała sobie trud i otworzyła wklejony przeze mnie link, z łatwością zauważyłabyś, że to co zalinkowałam, to nie było "urzędowe objaśnienie bałaganu przepisowego", tylko nie wymagający żadnego objaśiania przepis prawa drogowego, określający jak należy przejeżdżać przez rondo. Szczegółowy, konkretny i jednoznaczny, nie wymagający - w przeciwieństwie do polskiego odpowiednika - jakiegokolwiek doprecyzowania i interpretacji. To w polskim PoRD jest bajzel (co doskonale ilustruje ten wątek) i to polskie PoRD wymaga dodatkowego doprecyzowania w tej kwestii. Brytyjskie jest szczegółowe i jednoznaczne, przepis dokładnie określa kiedy i których kierunkowskazów użyć przed i na rondzie w zależności od tego którym zjazdem planuje się to rondo opuścić.

                                  Jak chcesz dalej dyskutować, to zalinkuj argument z wiarygodnego źródła. Bo na razie tylko gdaczesz że twoja racja jest najtwojsza.
                                  • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 16:35
                                    run_away83 napisała:

                                    > > Do jednoznacznej interpretacji wystarczy ustawa, bo zapis jest prosty i c
                                    > zyteln
                                    > > y. Sygnalizuje się zmianę kierunku, ruchu.
                                    > > Doskonale powinnaś też wiedzieć że Polska, mająca normalną ustawę PoRD ni
                                    > e potr
                                    > > zebuje i nie produkuje urzędowych objaśnień bałaganu przepisowego, który
                                    > najwyr
                                    > > aźniej jest w Wielkiej Brytanii.
                                    >
                                    > Obawiam się, że jest dokładnie na odwrót. Dobitnie świadczą o tym statystyki do
                                    > tyczące wypadków - w wypadkach na polskich drogach rocznie ginie 109 osób na mi
                                    > lion mieszkańców. W UK 35 osób na milion mieszkańów. Trzykrotnie mniej.

                                    Zrozumiałośc przepisów ma tu akurat niewiele do rzeczy, problemem jest niska kultura poruszania się po drogach. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro masowa motoryzacja społeczeństwa zaczęła się na dobre dopiero jakieś 15-20 lat temu.

                                    > A gdybyś zadała sobie trud i otworzyła wklejony przeze mnie link, z łatwością z
                                    > auważyłabyś, że to co zalinkowałam, to nie było "urzędowe objaśnienie bałaganu
                                    > przepisowego", tylko nie wymagający żadnego objaśiania przepis prawa drogowego,

                                    Czyli to jest fragment ustawy w końcu, czy nie?

                                    > określający jak należy przejeżdżać przez rondo. Szczegółowy, konkretny i jedno
                                    > znaczny, nie wymagający - w przeciwieństwie do polskiego odpowiednika - jakiego

                                    No to zupełnie jak w Polsce, też przepis dotyczący sygnalizowania zmiany kierunku jest jasny i jednoznaczny. Tylko że inny niż w Anglii, przez co zapewne emigranci na gościnnych występach z powrotem powodują zamieszanie, sygnalizując bez sensu, za to zgodnie z pomysłami angielskimi.

                                    > kolwiek doprecyzowania i interpretacji. To w polskim PoRD jest bajzel (co dosko
                                    > nale ilustruje ten wątek) i to polskie PoRD wymaga dodatkowego doprecyzowania w

                                    Polskie prawo na temat sygnalizowania w każdej sytuacji wypowiada się w jednym przepisie. Wskaż z czym on jest sprzeczny i gdzie pojawia się ten "bajzel".

                                    > tej kwestii. Brytyjskie jest szczegółowe i jednoznaczne, przepis dokładnie okr
                                    > eśla kiedy i których kierunkowskazów użyć przed i na rondzie w zależności od te
                                    > go którym zjazdem planuje się to rondo opuścić.

                                    Ten przepis jest niekompletny. Podaje przykład jednego, konkretnego układu ronda, a przy rondzie z trzema pasami już by się po prostu wysypał logicznie. Jeżeli szukasz przykładu nieudacznego prawa - właśnie go podałaś. Polskie uregulowania nie mają tej wady, bo są jednoznaczne w każdej sytuacji.

                                    > Jak chcesz dalej dyskutować, to zalinkuj argument z wiarygodnego źródła. Bo na
                                    > razie tylko gdaczesz że twoja racja jest najtwojsza.

                                    Dobrze, a teraz wracamy do mojego pytania. Skoro, jak twierdzisz, sygnalizowanie nie zależy od układu dróg, to czy jadąc z Legnicy do Wrocławia, na węźle bielańskim włączasz lewy kierunkowskaz i w ten sposób zjeżdżasz z autostrady?

                                    Czy jadąc z Kudowy do Oławy włączasz prawy kierunkowskaz pod wagą dla cieżarówek i trzymasz go, dopóki nie wjedziesz w Kościuszki, bo przecież skręcasz na Oławę we Wrocławiu?

                                    • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 17:36
                                      > Czyli to jest fragment ustawy w końcu, czy nie?

                                      Tak, to jest fragment ustawy. Nie, jak to nazwałaś "urzędowe objaśnienie bałaganu prawnego".

                                      > No to zupełnie jak w Polsce, też przepis dotyczący sygnalizowania zmiany kierun
                                      > ku jest jasny i jednoznaczny. Tylko że inny niż w Anglii, przez co zapewne emig
                                      > ranci na gościnnych występach z powrotem powodują zamieszanie, sygnalizując bez
                                      > sensu, za to zgodnie z pomysłami angielskimi.

                                      Twierdzisz, że np. wszyscy egzaminatorzy z wrocławskiego WORDu to "emigranci na gościnnych występach"? Mało prawdopodobne...

                                      > Zrozumiałośc przepisów ma tu akurat niewiele do rzeczy, problemem jest niska ku
                                      > ltura poruszania się po drogach. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro masowa m
                                      > otoryzacja społeczeństwa zaczęła się na dobre dopiero jakieś 15-20 lat temu.

                                      Twierdzę, że zarozumiałość przepisów i to, że ludzie się do nich stosują ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Kultura jazdy i doświadczenie społeczeństwa z masową motoryzacją - owszem, też, ale nie są to na pewno jedyne decydujące o bezpieczeństwie czynniki.

                                      > Polskie prawo na temat sygnalizowania w każdej sytuacji wypowiada się w jednym
                                      > przepisie. Wskaż z czym on jest sprzeczny i gdzie pojawia się ten "bajzel".

                                      Przepis jest nieprecyzyjny, sprzeczności pojawiają się w interpretacjach, a bajzl polega na tym, że jednych kierowców uczy się na kursach że trzeba migać przed rondem, a innych uczy się że migać nie wolno, co skutkuje nieporozumieniami i zamieszaniem. Gdyby przepis był jednoznaczny, to nie byłoby na ten temat wątku na dwieście postów.

                                      > Ten przepis jest niekompletny. Podaje przykład jednego, konkretnego układu rond
                                      > a, a przy rondzie z trzema pasami już by się po prostu wysypał logicznie. Jeżel
                                      > i szukasz przykładu nieudacznego prawa - właśnie go podałaś. Polskie uregulowan
                                      > ia nie mają tej wady, bo są jednoznaczne w każdej sytuacji.

                                      Owszem, jest kompletny. Jednoznacznie z niego wynika, że mruga się w lewo jeżeli zjeżdża się pierwszym zjazdem, a w prawo, jeżeli zjeżdża się najdalszym od tego którym się wjechało, lub tym samym którym się wjechało. W pozostałych przypadkach mruga się jeżeli znaki (np. strzałki namalowane na pasach) sugerują skręt.

                                      Czyli: zakładając brak dodatkowych oznaczeń, na rondzie z trzema wylotami mrugam przed rondem w lewo i przestaję mrugać dopiero po opuszczeniu ronda - jeżeli zjeżdżam pierwszym zjazdem, mrugam przed rondem w prawo i zmieniam migacz na lewy przed samym zjazdem - jeżeli zjeżdżam drugim zjazdem lub zawracam. Nie ma tutaj opcji "nie mrugam"

                                      Na rondzie z 5, 6, 7,... zjazdami: jeśli zjeżdżam w pierwszy zjazd, mrugam przed rondem w lewo i wyłączam kierunkowskaz dopiero po opuszczeniu ronda; jeżeli zjeżdżam w ostatni wjazd lub zawracam, mrugam przed rondem w prawo i zmieniam kierunkowskaz na lewy tuż przed zjazdem; w pozostałych przypadkach nie mrugam przed rondem, a na rondzie sygnalizuję zamiar zjechania lewym kierunkowskazem - chyba że oznaczenia poziome lub pionowe sugerują inaczej. Wystarczy dokładnie przeczytać, nie tylko obejrzeć obrazki, i nie ma żadnych wątpliwości jak używać kierunkowskazów na rondach, niezależnie od ilości zjazdów.

                                      > Dobrze, a teraz wracamy do mojego pytania. Skoro, jak twierdzisz, sygnalizowani
                                      > e nie zależy od układu dróg, to czy jadąc z Legnicy do Wrocławia, na węźle biel
                                      > ańskim włączasz lewy kierunkowskaz i w ten sposób zjeżdżasz z autostrady?
                                      >

                                      Nie, bo w przeciwieństwie do ronda, węzeł autostradowy NIE jest skrzyżowaniem (drogi nie krzyżują się na jednym poziomie). Brak analogii. Uprzedzę pytanie: Definicję skrzyżowania spełnia zjazd z autostrady, dlategojeżeli zamierzam nim zjechać, to zbliżając się do niego użyję prawego kierunkowskazu - bo zmieniam pas i skręcam w prawo smile

                                      > Czy jadąc z Kudowy do Oławy włączasz prawy kierunkowskaz pod wagą dla cieżarówe
                                      > k i trzymasz go, dopóki nie wjedziesz w Kościuszki, bo przecież skręcasz na Oła
                                      > wę we Wrocławiu?

                                      Nie, bo (w przeciwieństwie do wykonywania skrętu na rondzie) nie wykonuję w tym momencie żadnego manewru który wymagałby użycia kierunkowskazu. Brak analogii.
                                      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 22:17
                                        run_away83 napisała:

                                        > > Czyli to jest fragment ustawy w końcu, czy nie?
                                        >
                                        > Tak, to jest fragment ustawy. Nie, jak to nazwałaś "urzędowe objaśnienie bałaga
                                        > nu prawnego".

                                        No więc nie. Doucz się, o czym mówisz. To są zalecenia, które nawet nie są obowiązkowe.

                                        > > No to zupełnie jak w Polsce, też przepis dotyczący sygnalizowania zmiany
                                        > kierun
                                        > > ku jest jasny i jednoznaczny. Tylko że inny niż w Anglii, przez co zapewn
                                        > e emig
                                        > > ranci na gościnnych występach z powrotem powodują zamieszanie, sygnalizuj
                                        > ąc bez
                                        > > sensu, za to zgodnie z pomysłami angielskimi.
                                        >
                                        > Twierdzisz, że np. wszyscy egzaminatorzy z wrocławskiego WORDu to "emigranci na
                                        > gościnnych występach"? Mało prawdopodobne...

                                        Nie wiem, czym się zajmują ostatnio egzaminatorzy, ale zjawisko migania w lewo na rondach we Wrocławiu nie występuje, więc jest mało prawdopodobne żeby robili to, co im imputujesz.

                                        > > Zrozumiałośc przepisów ma tu akurat niewiele do rzeczy, problemem jest ni
                                        > ska ku
                                        > > ltura poruszania się po drogach. Trudno się zresztą temu dziwić, skoro ma
                                        > sowa m
                                        > > otoryzacja społeczeństwa zaczęła się na dobre dopiero jakieś 15-20 lat te
                                        > mu.
                                        >
                                        > Twierdzę, że zarozumiałość przepisów i to, że ludzie się do nich stosują ma ogr
                                        > omny wpływ na bezpieczeństwo na drogach. Kultura jazdy i doświadczenie społecze
                                        > ństwa z masową motoryzacją - owszem, też, ale nie są to na pewno jedyne decyduj
                                        > ące o bezpieczeństwie czynniki.

                                        O ile zachowywane są chociaż w przybliżeniu w miarę wspólne standardy poruszania się po drogach, to głównym czynnikiem wpływającym na bezpieczeństwo jest kultura, a nie przepisy jako takie. Nie ma psychofizycznej możliwości żeby zawsze stosować się do wszystkich przepisów, więc kluczowe są reakcje ludzi na zachowania innych. Jeżeli są egocentryczne lub agresywne - wypadków będzie więcej. Jeżeli altruistyczne i defensywne - mniej.

                                        > > Polskie prawo na temat sygnalizowania w każdej sytuacji wypowiada się w j
                                        > ednym
                                        > > przepisie. Wskaż z czym on jest sprzeczny i gdzie pojawia się ten "bajzel
                                        > ".
                                        >
                                        > Przepis jest nieprecyzyjny, sprzeczności pojawiają się w interpretacjach, a baj

                                        Przepis jest całkowicie precyzyjny: zmieniasz kierunek - sygnalizujesz. Nie jest winą ustawodawcy że istnieją idioci, którzy włączają lewy kierunkowskaz, żeby zasygnalizować znacznie odległą w czasie zmianę kierunku polegającą na zjeździe w prawo.

                                        > zl polega na tym, że jednych kierowców uczy się na kursach że trzeba migać prze
                                        > d rondem, a innych uczy się że migać nie wolno, co skutkuje nieporozumieniami i
                                        > zamieszaniem. Gdyby przepis był jednoznaczny, to nie byłoby na ten temat wątku
                                        > na dwieście postów.

                                        Do każdego przepisu znajdą się matoły, które go nie zrozumieją, albo im się wyda że właśnie znalazły w nim kruczek. Nawet do prostego ograniczenia prędkości dają radę dołożyć filozofię dowodzącą że w zasadzie można jechać jak się chce, bo z x powodów dany znak tak naprawdę się nie liczy.

                                        > > Ten przepis jest niekompletny. Podaje przykład jednego, konkretnego układ
                                        > u rond
                                        > > a, a przy rondzie z trzema pasami już by się po prostu wysypał logicznie.
                                        > Jeżel
                                        > > i szukasz przykładu nieudacznego prawa - właśnie go podałaś. Polskie ureg
                                        > ulowan
                                        > > ia nie mają tej wady, bo są jednoznaczne w każdej sytuacji.
                                        >
                                        > Owszem, jest kompletny. Jednoznacznie z niego wynika, że mruga się w lewo jeżel
                                        > i zjeżdża się pierwszym zjazdem, a w prawo, jeżeli zjeżdża się najdalszym od te
                                        > go którym się wjechało, lub tym samym którym się wjechało. W pozostałych przypa
                                        > dkach mruga się jeżeli znaki (np. strzałki namalowane na pasach) sugerują skręt

                                        To zalecenie (bo to nie jest, jak już ustaliliśmy - przepis) pomija przynajmniej następujące sytuacje:
                                        - Chcemy jechać dalej niż zjazd "na wprost", ale po wewnętrznym pasie coś jedzie; zewnętrzny pas jest wolny, ale według tego zalecenia mamy czekać.
                                        - Pasy są trzy i wjechaliśmy na środkowy, chcąc jechać dalej niż "na wprost" - według tego zalecenia cały czas wprowadzamy w błąd kierowców z pasa wewnętrznego sygnalizując nieprawdziwy zamiar wjechania na ten pas.
                                        - Według rysunku wolno zjechać z ronda bezpośrednio z pasa wewnętrznego, co jest groźnym absurdem.

                                        > Czyli: zakładając brak dodatkowych oznaczeń, na rondzie z trzema wylotami mruga
                                        > m przed rondem w lewo i przestaję mrugać dopiero po opuszczeniu ronda - jeżeli
                                        > zjeżdżam pierwszym zjazdem, mrugam przed rondem w prawo i zmieniam migacz na le
                                        > wy przed samym zjazdem - jeżeli zjeżdżam drugim zjazdem lub zawracam. Nie ma tu
                                        > taj opcji "nie mrugam"
                                        >
                                        > Na rondzie z 5, 6, 7,... zjazdami: jeśli zjeżdżam w pierwszy zjazd, mrugam prze
                                        > d rondem w lewo i wyłączam kierunkowskaz dopiero po opuszczeniu ronda; jeżeli z
                                        > jeżdżam w ostatni wjazd lub zawracam, mrugam przed rondem w prawo i zmieniam ki
                                        > erunkowskaz na lewy tuż przed zjazdem; w pozostałych przypadkach nie mrugam prz
                                        > ed rondem, a na rondzie sygnalizuję zamiar zjechania lewym kierunkowskazem - ch
                                        > yba że oznaczenia poziome lub pionowe sugerują inaczej. Wystarczy dokładnie pr
                                        > zeczytać, nie tylko obejrzeć obrazki, i nie ma żadnych wątpliwości jak używać k
                                        > ierunkowskazów na rondach, niezależnie od ilości zjazdów.

                                        Strasznie to rozpisane, a według logicznego polskiego prawa wystarczy jedno zdanie: Zmieniasz kierunek ruchu - sygnalizujesz to. I to jest wszystko, co jest potrzebne do jazdy po rondzie. Wjeżdżasz, kierunkiem ruchu jest okrąg ronda, dopóki po nim jedziesz, nie sygnalizujesz nic, bo i po co. Zjeżdżasz z ronda - sygnalizujesz w prawo.

                                        Trzy linijki, w porównaniu z Twoim anglofilskim opisem zajmującym dziesięć. Zaiste, jakie to polskie prawo trudne.


                                        > > Dobrze, a teraz wracamy do mojego pytania. Skoro, jak twierdzisz, sygnali
                                        > zowani
                                        > > e nie zależy od układu dróg, to czy jadąc z Legnicy do Wrocławia, na węźl
                                        > e biel
                                        > > ańskim włączasz lewy kierunkowskaz i w ten sposób zjeżdżasz z autostrady?
                                        > >
                                        >
                                        > Nie, bo w przeciwieństwie do ronda, węzeł autostradowy NIE jest skrzyżowaniem (
                                        > drogi nie krzyżują się na jednym poziomie). Brak analogii. Uprzedzę pytanie: De

                                        A, no wreszcie zaczynasz coś kumać. To teraz wysil się dalej i objaśnij zebranej publiczności: a gdzież to krzyżują się drogi na rondzie?

                                        > finicję skrzyżowania spełnia zjazd z autostrady, dlategojeżeli zamierzam nim zj
                                        > echać, to zbliżając się do niego użyję prawego kierunkowskazu - bo zmieniam pas
                                        > i skręcam w prawo smile
                                        >
                                        > > Czy jadąc z Kudowy do Oławy włączasz prawy kierunkowskaz pod wagą dla cie
                                        > żarówe
                                        > > k i trzymasz go, dopóki nie wjedziesz w Kościuszki, bo przecież skręcasz
                                        > na Oła
                                        > > wę we Wrocławiu?
                                        >
                                        > Nie, bo (w przeciwieństwie do wykonywania skrętu na rondzie) nie wykonuję w tym
                                        > momencie żadnego manewru który wymagałby użycia kierunkowskazu. Brak analogii.

                                        No jak to nie wykonujesz? Przecież twierdzisz, że przed skrzyżowaniem włączasz migacz, bo na skrzyżowaniu skręcasz. No to jest absolutnie logiczne, że jak we Wrocławiu skręcasz od Kudowy na Oławę, to musisz to zaznaczyć migaczem. A ponieważ skręcasz "we Wrocławiu" (tak samo jak "na skrzyżowaniu"), to zasygnalizować to musisz, oczywiście, przed Wrocławiem. Sama twierdziłaś, że układ jezdni nie jest istotny. Co więcej, trasa Karkonoska-Powstańców-Świdnicka-Kościuszki-Krakowska-Opolska jest cała na jednym poziomie, żeby nie było tłumaczenia jak z autostradami.
                                        • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 00:17
                                          Mam wrażenie, że nie zadajesz sobie trudu czytania ze zrozumieniem, albo cię to przerasta. Dlatego ja nie zamierzam zadawać sobie trudu dalszej dyskusji z tobą, szkoda mojej fatygi. Z mojej strony EoT.
              • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:44
                a za kciuki szczerze dziekuje, bo sie przydadza smile
          • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:35
            myszu13 napisała:

            > 4 lata temu też pytałam instruktora o sens rzucania lewego kierunkowskazu. odpo
            > wiedź
            napisałam co usłyszałam od instruktora i stosuję się do jego zaleceń
            > -takie są przepisy
            Ten sam instruktor uczył M 14 lat wcześniej i wtedy nie było mowy o lewym kierunkowskazie na rondzie. Jak zmieniły się przepisy w ciągu ostatnich 4 lat nie sprawdzałam
            > -większa płynność ruchu na rondzie
            Lewy kierunek- skręcam w lewo-jadę blisko środka-kierowca za mną skręcąjący w prawo lub jadący prosto- jedzie po zewnetrznej. To się sprawdza .Wystarczy poobserwować.

            > -większe bezpieczeństwo (wiesz jak pojedzie kierowca przed tobą)
            jw cytuję instruktora-nie sprawdzałam zadnych danych statystycznych

            > Wrzucam lewy kierunek i nie lubię jak inni tego nie robią
            Nie lubię jak inni tego nie robią, bo później wjeżdżam na rondo.

        • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 17:33
          jesli nie wlaczysz na rondzie lewego kierunkowskazu, to wszyscy beda wiedzieli, ze objezdzasz rondo az do momentu, kiedy wlaczysz prawy migacz, zeby zasygnalizowac zamiar opuszczenia ronda. migajac lewym sygnalizujesz niby co? ze wjezdzasz na srodek ronda?
          • violent_green do eliszki 30.11.15, 18:11
            A dlaczego Ty się tak ekscytujesz skoro nawet jeszcze nie zdałaś tego egzaminu na prawo jazdy i masz małe doświadczenie w jeździe?
            Ja zawsze włączam lewy kierunkowskaz kiedy jadę w lewo na rondzie (czyli nie 1. zjazdem w prawo, nie 2. na wprost a dopiero 3. albo kolejnym). Tak mnie nauczono na kursie, tak jeżdżę i widzę, że tak jeżdżą kierowcy w moim mieście. Dodam, że piszę tutaj o dużych rondach (5-wylotowych) z 3 lub 4 pasami ruchu. I uważam, że to ułatwia jazdę, bo często wtedy są pasy równocześnie do jazdy na wprost i do skrętu. Z kierunkowskazem wiadomo, kto gdzie jedzie. Prościej wytłumaczyć tego nie umiem.
            • eliszka25 Re: do eliszki 30.11.15, 18:34
              to nie ja sie nie ekscytuje, tylko raczej ty, skoro az musialas wywolac mnie imiennie. ja tylko podalam, jak mnie ucza i jakie sa przepisy. egzamin teoretyczny zdalam za pierwszym razem. do maksymalnej ilosci punktow zabraklo mi 3, wiec mysle, ze przepisy znam. poza tym jezdze po rondach duzo, rowniez jako pasazer, bo u nas ronda sa bardzo powszechne i sa praktycznie wszedzie. jak znalazlam, przepisy w polsce i szwajcarii sie pod tym wzgledem nie roznia, wiec nie rozumiem, po co milosnicy migania sie tak upieraja przy swoim.

              bez wzgledu na to, czy jade po malutkim rondzie, czy po duzym, to kazdy wie, ze mam zamiar skrecic w prawo, a tym samy wyjechac z ronda, gdy wlacze prawy kierunkowskaz. jesli po prostu po rondzie jade i nie wlaczam zadnego kierunkowskazu, to jest to dla wszystkich znak, ze zamierzam po tym rondzie jechac tak dlugo, az wlacze kierunkowskaz sygnalizujacy, ze zamierzam z ronda zjechac. na rondzie nie da sie nie wiedziec, kto gdzie jedzie, bo wszyscy jada w tym samym kierunku, wiec nie bardzo rozumiem, co tu tlumaczyc i udziwniac.

              kierunkowskaz, jak sama nazwa wskazuje, pokazuje w jakim kierunku zamierzamy zmienic pas ruchu. jesli jedziesz po rondzie caly czas tym samym pasem ruchu, to w jakim celu wlaczasz lewy kierunkowskaz?
              • memphis90 Re: do eliszki 30.11.15, 19:34
                Przepisy są jedne dla wszystkich skrzyżowań. W lewo/zawracasz- kierunkowskaz w lewo. Prosto- bez. W prawo - kierunkowskaz w prawo. Kodeks nie wyodrębnia ronda jako jakiegoś osobnego tworu objętego innymi zasadami.
                • eliszka25 Re: do eliszki 30.11.15, 21:09
                  hm, podejrzewam, ze ten czlowiek by sie z toba nie zgodzil, www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A bo wedlug niego rondo, to nie jest zwykle skrzyzowanie, tylko "skrzyzowanie o ruchu okreznym", jak sama nazwa mowi. na rondzie, jesli jedziesz caly czas tym samym pasem, to nigdzie nie skrecasz. pas opuszczasz dopiero przy wyjezdzie z ronda, czyli wtedy potrzebny jest prawy kierunkowskaz.
                • 1matka-polka Re: do eliszki 30.11.15, 22:08
                  A kiedy są dwa zjazdy w prawo, i dwa zjazdy w lewo, a żadnego prosto?
                • babunia_wygodka Re: do eliszki 30.11.15, 22:51
                  memphis90 napisała:

                  > Przepisy są jedne dla wszystkich skrzyżowań. W lewo/zawracasz- kierunkowskaz w
                  > lewo. Prosto- bez. W prawo - kierunkowskaz w prawo. Kodeks nie wyodrębnia ronda
                  > jako jakiegoś osobnego tworu objętego innymi zasadami.

                  Kodeks nie mówi nic o kierunkowskazach w związku ze skrzyżowaniami. Kodeks mówi wyłącznie o kierunkowskazach w związku ze zmianą kierunku ruchu. Która na rondzie jest możliwa wyłącznie w prawo.

                  Jeszcze raz - jak jedziesz autostradą i chcesz zawrócić na węźle "koniczynka", to włączasz lewy kierunkowskaz i tak go trzymasz, aż nie przejedziesz obu pętli, w sumie 540 stopni zakrętu w prawo?
            • babunia_wygodka Re: do eliszki 30.11.15, 22:46
              violent_green napisała:

              > A dlaczego Ty się tak ekscytujesz skoro nawet jeszcze nie zdałaś tego egzaminu
              > na prawo jazdy i masz małe doświadczenie w jeździe?
              > Ja zawsze włączam lewy kierunkowskaz kiedy jadę w lewo na rondzie (czyli nie 1.
              > zjazdem w prawo, nie 2. na wprost a dopiero 3. albo kolejnym). Tak mnie nauczo
              > no na kursie, tak jeżdżę i widzę, że tak jeżdżą kierowcy w moim mieście. Dodam,

              To chyba z Kielc jesteś, tam był taki kretyn w WORD-zie co tego wymagał.

              > że piszę tutaj o dużych rondach (5-wylotowych) z 3 lub 4 pasami ruchu. I uważa
              > m, że to ułatwia jazdę, bo często wtedy są pasy równocześnie do jazdy na wprost

              Jasna d*pa, jedzie taka zewnętrznym albo środkowym pasem (bo jakoś nie przypuszczam, żebyś zawsze jechała lewym - wewnętrznym) i trzyma lewy kierunkowskaz, przez co nikt nie może jej wyprzedzić od wewnętrznej strony, a ona jest jeszcze dumna i blada, że w ten sposób ułatwia innym jazdę uncertain

              > i do skrętu. Z kierunkowskazem wiadomo, kto gdzie jedzie. Prościej wytłumaczyć
              > tego nie umiem.

              Ta, jasne. Zawsze wiadomo. Że chcesz zjechać na lewy pas.
              • violent_green do babuni :) 30.11.15, 23:13
                Rozczaruję cię, nie jestem z Kielc.
                Jak dojeżdżam do ronda, to mam 3 opcje: jechać w prawo, na wprost, w lewo, czyli w dwóch przypadkach ZMIENIAM KIERUNEK JAZDY niekoniecznie zmieniając pas. Czy to tak naprawdę trudno zrozumieć?

                Cytat z akademia.autoswiat.pl :
                "Kierunkowskaz na rondach – Zdania co do korzystania z „migaczy” są podzielone w przypadku rond. Część instruktorów i ekspertów twierdzi, że rondo to zwykłe skrzyżowanie i trzeba włączać lewy lub prawy kierunkowskaz, inni uważają, że to kilka następujących po sobie skrzyżowań, korzystamy więc tylko z prawego „migacza”. Stosowanie pierwszego sposobu wydaje się lepszym rozwiązaniem.

                Włączenie prawego „migacza” jest sygnałem dla innych kierujących, że skręcasz w pierwszą odnogę ronda. Jeśli chcesz przejechać prosto, nie włączaj żadnego kierunkowskazu, zasygnalizuj dopiero zjazd z ronda. Natomiast przy skręcie w lewo, tak jak przed każdym skrzyżowaniem, najpierw włącz lewy „migacz”, a później, przed zjechaniem z ronda, prawy. Stosowanie kierunkowskazów usprawnia ruch na rondach, bo kierowca, jeśli widzi włączony prawy „migacz” zbliżającego się auta, może wjechać na skrzyżowanie (przy zachowaniu zasady ograniczonego zaufania)."
                • babunia_wygodka Re: do babuni :) 30.11.15, 23:20
                  violent_green napisała:

                  > Rozczaruję cię, nie jestem z Kielc.
                  > Jak dojeżdżam do ronda, to mam 3 opcje: jechać w prawo, na wprost, w lewo, czyl

                  I już w na początku kaczan. Nie, nie masz trzech opcji. Masz tyle opcji, ile zjazdów z ronda, a to może być trzy, cztery, pięć, albo i sześć. Albo jeszcze inaczej. Tymczasem wszystkie te śmieszne "racjonalizacje" migania w lewo opierają się na założeniu jednego, szczególnego przypadku ronda.

                  > i w dwóch przypadkach ZMIENIAM KIERUNEK JAZDY niekoniecznie zmieniając pas. Czy
                  > to tak naprawdę trudno zrozumieć?

                  Kierunek jazdy zmieniasz zawsze przy zjeździe z ronda, bo zawsze musisz skręcić w prawo. Natomiast jadąc po rondzie nie zmieniasz kierunku nigdy, tak jak nie zmieniasz go jadąc po górskich serpentynach.

                  > Cytat z akademia.autoswiat.pl :

                  A co to w ogóle są za ludziki, że ich cytujesz?

                  • violent_green Re: do babuni :) 30.11.15, 23:49
                    babunia_wygodka napisała:


                    >
                    > I już w na początku kaczan. Nie, nie masz trzech opcji. Masz tyle opcji, ile zj
                    > azdów z ronda, a to może być trzy, cztery, pięć, albo i sześć. Albo jeszcze ina
                    > czej. Tymczasem wszystkie te śmieszne "racjonalizacje" migania w lewo opierają
                    > się na założeniu jednego, szczególnego przypadku ronda.
                    >

                    Rondo to skrzyżowanie, więc zmieniam kierunek jazdy.
                    Nawet jak jest 6 zjazdów, to masz oznaczenia "pas do jazdy w lewo/ w prawo / na wprost", czyli 3 opcje.
                    EOT.
                    • 1matka-polka Re: do babuni :) 01.12.15, 00:00
                      Czyli, jeżeli są dwa zjazdy w lewo, to nie wiadomo w który chcesz skręcić big_grin
                    • babunia_wygodka Re: do babuni :) 01.12.15, 09:23
                      violent_green napisała:

                      > babunia_wygodka napisała:
                      >
                      >
                      > >
                      > > I już w na początku kaczan. Nie, nie masz trzech opcji. Masz tyle opcji,
                      > ile zj
                      > > azdów z ronda, a to może być trzy, cztery, pięć, albo i sześć. Albo jeszc
                      > ze ina
                      > > czej. Tymczasem wszystkie te śmieszne "racjonalizacje" migania w lewo opi
                      > erają
                      > > się na założeniu jednego, szczególnego przypadku ronda.
                      > >
                      >
                      > Rondo to skrzyżowanie, więc zmieniam kierunek jazdy.

                      Czyli tak. Jest sobie pod Warszawą miejscowość Błonie. Jedziesz z tego Błonia drogą 579 prosto na północ do wsi Leszno, a potem chcesz drogą 580 dojechać do Żelazowej Woli, do muzeum Chopina. Wszystko zrozumiałe? Potrafisz to znaleźć na mapie?
                      No. To teraz: taka trasa oznacza, że w Lesznie skręcasz w lewo, na Zduńską Wolę. Skoro w Lesznie skręcasz w lewo, to jeszcze przed tablicą z napisem "Leszno" włączasz lewy kierunkowskaz i jedziesz, migając, dalsze dwa kilometry drogą 579, po czym na światłach wreszcie skręcasz w drogę 580 i kierunkowskaz wyłączasz. Tak? No bo skoro "w Lesznie skręcasz", tak jak "na skrzyżowaniu skręcasz", to logika powinna być ta sama.


                      > Nawet jak jest 6 zjazdów, to masz oznaczenia "pas do jazdy w lewo/ w prawo / na
                      > wprost", czyli 3 opcje.
                      > EOT.
                      • babunia_wygodka Re: do babuni :) 01.12.15, 09:28
                        babunia_wygodka napisała:

                        > No. To teraz: taka trasa oznacza, że w Lesznie skręcasz w lewo, na Zduńs
                        > ką Wolę.

                        W dalszym ciągu na Żelazową, oczywiście. Zawsze mi się to myli.
                      • 1matka-polka Re: do babuni :) 01.12.15, 09:32
                        Na "Zduńską", czy na "Żelazową" zdecyduj się!
                        • babunia_wygodka Re: do babuni :) 01.12.15, 09:40
                          1matka-polka napisała:

                          > Na "Zduńską", czy na "Żelazową" zdecyduj się!

                          Na Sochaczew suspicious
          • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:44
            eliszka25 napisała:

            > jesli nie wlaczysz na rondzie lewego kierunkowskazu, to wszyscy beda wiedzieli,
            > ze objezdzasz rondo az do momentu, kiedy wlaczysz prawy migacz, zeby zasygnali
            > zowac zamiar opuszczenia ronda. migajac lewym sygnalizujesz niby co? ze wjezdza
            > sz na srodek ronda?


            jak nie wrzucam kierunkowskazu to znaczy,ze jadę prosto. Tak mnie uczono.
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:47
              czyli nie zmieniasz kierunku jazdy, tak samo, jak na rondzie, bo jadac po rondzie, to tak samo, jak bys jechala prosto. nie zmieniasz pasa, caly czas jedziesz w tym samym kierunku, wiec po co wlaczasz lewy kierunkowskaz?
              • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:10
                Na rondzie:
                -zjazd 3 -kierunek lewy -skręcam w lewo
                -zjazd 2 - brak kierunku- jadę prosto
                -zjazd 1-kierunek prawy- skręcam w prawo
                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:15
                  eeee????? co ty w ogole piszesz? zjezdzajac z ronda ZAWSZE SKRECASZ W PRAWO, wiec zawsze wlacza sie prawy migacz, sygnalizujac zjazd.

                  moze powinnas poczytac jakies przepisy, albo posluchaj sobie bardzo przystepnej interpretacji www.youtube.com/watch?v=ACocEf6pE6A w ogole polecam ci wszystkie filmiki tego pana, bo widze, ze ci sie moga przydac.
                  • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:15
                    Oczywiście ,ze skręcam w prawo przy zjezdzaniu z ronda. Stojąc przed rondem mogę tez wskazać stronę lewą i prawą. To terminologia powszechnie stosowana. W prostszy sposób nie potrafię wytłumaczyć. Stosuję lewy kierunkowskaz, bo w moim mieście uczą tak instruktorzy i wymagają tego egzaminatorzy. Wybacz, ale nie będę tego zmieniać na podstawie filmików kręconych przez niewiadomo kogo.
                    • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 23:05
                      myszu13 napisała:

                      > Oczywiście ,ze skręcam w prawo przy zjezdzaniu z ronda. Stojąc przed rondem mog
                      > ę tez wskazać stronę lewą i prawą. To terminologia powszechnie stosowana. W pro
                      > stszy sposób nie potrafię wytłumaczyć. Stosuję lewy kierunkowskaz, bo w moim mi
                      > eście uczą tak instruktorzy i wymagają tego egzaminatorzy. Wybacz, ale nie będę
                      > tego zmieniać na podstawie filmików kręconych przez niewiadomo kogo.

                      Nie potrzeba filmików, wystarczy rozumienie przepisów. Jadąc po rondzie nie zmieniasz kierunku. Zjeżdżając z ronda - zmieniasz kierunek w prawo. I to są jedyne dwie możliwości jakie na rondzie masz. Niezależnie od tego, którym wjazdem wjeżdżasz i którym chcesz zjechać.

                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:17
                  myszu13 napisała:

                  > Na rondzie:
                  > -zjazd 3 -kierunek lewy -skręcam w lewo
                  > -zjazd 2 - brak kierunku- jadę prosto
                  > -zjazd 1-kierunek prawy- skręcam w prawo

                  a co robisz, jak jest np. 5 zjazdow? bo tyle kierunkowskazow nie ma, przynajmniej w moim samochodzie big_grin
                • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 23:03
                  myszu13 napisała:

                  > Na rondzie:
                  > -zjazd 3 -kierunek lewy -skręcam w lewo

                  Nieprawda. Zjazd 3 - skręcasz w prawo.

                  > -zjazd 2 - brak kierunku- jadę prosto

                  Nieprawda. Zjazd 2 - skręcasz w prawo.

                  > -zjazd 1-kierunek prawy- skręcam w prawo

                  Tak, to się zgadza, tu także zjeżdżasz w prawo.

                  Z ronda nie ma innych zjazdów niż w prawo.

          • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:27
            > jesli nie wlaczysz na rondzie lewego kierunkowskazu, to wszyscy beda wiedzieli,
            > ze objezdzasz rondo az do momentu, kiedy wlaczysz prawy migacz, zeby zasygnali
            > zowac zamiar opuszczenia ronda. migajac lewym sygnalizujesz niby co? ze wjezdza
            > sz na srodek ronda?
            Nie, lewy kierunkowskaz oznacza, że skręcasz w lewo lub zawracasz. Jak na każdym innym skrzyżowaniu. Prawo w Polsce nie przewiduje innych zasad dla ronda. To skrzyżowanie różni się tylko tym, że nie musisz ustepować pierwszeństwa osobom po prawej, których pas ruchu przecinasz (czyli wjeżdżającym na rondo).
            • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:19
              ale jadac po rondzie NIGDZIE NIE SKRECASZ I NIE ZAWRACASZ. jedziesz caly czas tym samym pasem ruchu w tym samym kierunku, wiec mozesz mi wytlumaczyc, w ktorym miejscu tu jest skrecanie lub zawracanie?
              • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:38
                > ale jadac po rondzie NIGDZIE NIE SKRECASZ I NIE ZAWRACASZ.
                Kompas mówi co innego. A jak jadę po dużym rondzie, to mam nawet na jezdni namalowane znaki poziome oraz światła, które nakazują użycie kierunkowskazu.
                • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:44
                  memphis90 napisała:

                  > > ale jadac po rondzie NIGDZIE NIE SKRECASZ I NIE ZAWRACASZ.
                  > Kompas mówi co innego. A jak jadę po dużym rondzie, to mam nawet na jezdni nama
                  > lowane znaki poziome oraz światła, które nakazują użycie kierunkowskazu.

                  Kompas, powiadasz? No to znaczy, że jak jedziesz przez góry, ot na przykład od Złotego Stoku do Lądka, to cały czas migasz w lewo - w prawo - w lewo - w prawo...
                  Nie robisz tak? Ale przecież kompas...
                • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 17:26
                  ale kierunkowskaz wlaczasz zmieniajac pas ruchu, a nie dlatego, ze droga zakreca. wedlug twojej logiki powinnas wlaczac migacze na kazdym zakrecie. chcialabym zobaczyc ciebie jadaca droga do naszej miejscowosci, ktora wije sie serpentynami w gore. kompas srednio co 30 sekund pokazuje inny kierunek, ale jakos nie zauwazylam, zeby kierowcy wlaczali migacze na kazdym zakrecie big_grin
            • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 23:00
              memphis90 napisała:

              > Nie, lewy kierunkowskaz oznacza, że skręcasz w lewo lub zawracasz. Jak na każdy
              > m innym skrzyżowaniu. Prawo w Polsce nie przewiduje innych zasad dla ronda. To

              Prawo w Polsce nie przewiduje w ogóle zasad używania kierunkowskazu w odniesieniu do skrzyżowania.


              > skrzyżowanie różni się tylko tym, że nie musisz ustepować pierwszeństwa osobom
              > po prawej, których pas ruchu przecinasz (czyli wjeżdżającym na rondo).
    • run_away83 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:12
      Ten wątek doskonale wyjaśnia dlaczego na polskich drogach jest tyle wypadków i stłuczek i dlaczego duże miasta są tak koszmarnie zakorkowane: otóż, ilu kierowców, tyle interpretacji przepisów, trzy czwarte forumek tu twierdzi, że instruktorzy nauki jazdy i egzaminatorzy to debile, w związku z czym lepiej jeździć tak "jak wszyscy", tzn mając głęboko w dupie przepisy, kto by tam jeździł tak jak uczyli na kursie...
      --
      doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden
      www.trageschule-dresden.de
      • zemfira_ Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 18:58
        Z wątku wynika, że niektórzy instruktorzy uczą migać lewym kierunkowskazem. Już pisałam, że jestem świeżo po kursie i mnie uczono żeby sygnalizować TYLKO zamiar zjazdu z ronda prawym kierunkowskazem.
        • cauliflowerpl Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:25
          Bo to jest zagadnienie z cyklu "nieobowiązkowe, ale zalecane", a że nie wszyscy zalecają...
          Coś jak u nas (Hiszpania) z zapalaniem świateł mijania w dzień. Obowiązku nie ma, Wydział Ruchu Drogowego zaleca, z czasem coraz więcej zwolenników, ale jak jest mowa o ewentualnym obowiązku to ojeju, jaki raban się podnosi w niektórych głowach.

          Tu fajny artykuł na temat kierunkowskazówL
          akademia.autoswiat.pl/baza-wiedzy/kiedy-wlaczyc-kierunkowskaz/
          • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:34
            Nieobowiązkowe, ale zalecane jest sygnalizowanie zjazdu.
            • zemfira_ Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:41
              Nie. Nie zasygnalizowanie zjazdu jest błędem.
              Eliszka wkleiła wcześniej to (wydaje mi się, że jest to dość jasno opisane):
              Według funkcjonariuszy Komendy Głównej Policji z sekcji Ruchu drogowego: Jazda po rondzie nie różni się niczym od jazdy po zwykłym skrzyżowaniu. Ponieważ przy wjeździe na rondo nie zmieniamy kierunku jazdy (skręt jest wymuszony jedynie geometrią jezdni), więc bezzasadne jest w takim przypadku użycie kierunkowskazu.

              Użycie lewego kierunkowskazu może oznaczać tylko i wyłącznie chęć zmiany pasa ruchu. Nie ma też potrzeby, jeszcze przed wjazdem na rondo, sygnalizowania prawym kierunkowskazem zamiaru skrętu w pierwszą ulicę odchodzącą od ronda.

              Bezwzględnie obowiązkowe jest włączenie odpowiednio wcześnie prawego kierunkowskazu przed opuszczeniem ronda. Oczywiście zjazd z ronda, o ile specyfika i znaki nie pozwalają inaczej, jest możliwy tylko i wyłącznie z pasa zewnętrznego.
            • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:58
              memphis90 napisała:

              > Nieobowiązkowe, ale zalecane jest sygnalizowanie zjazdu.

              Według polskiego prawa jest obowiązkowe, ponieważ jest zmianą kierunku ruchu.
    • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:14
      Zgodnie z przepisami ruchu drogowego masz obowiązek włączyć lewy kierunkowskaz. Tyle w temacie.
      • adellante12 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 19:46
        Pokaz ten przepis.
      • eliszka25 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 21:12
        w takim razie kiepsko znasz przepisy ruchu drogowego. albo zacytuj prosze przepis, ktory nakazuje wlaczyc lewy migacz na rondzie.
        • feromona Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:26
          Na zwykłym rondzie nie włączam kierunkowskazu w lewo , w Wawie uznawali to za błąd.
          Powinno się sygnalizować moment zjazdu prawym kierunkowskazem. Co innego rondo z sygnalizacją świetlną wtedy włączam kierunek skręcając w lewo.
          Jeśli ktoś włącza w Wawa kierunek w lewo na rondzie, to najczęściej przyjezdny albo starej daty, aczkolwiek to się zdarza bardzo rzadko.
      • babunia_wygodka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 30.11.15, 22:53
        memphis90 napisała:

        > Zgodnie z przepisami ruchu drogowego masz obowiązek włączyć lewy kierunk
        > owskaz. Tyle w temacie.

        To były chipsy serowe, czy cebulowe?
        • memphis90 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 14:39
          Świeży szczypiorek big_grin
    • marianna1960 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 19:21
      Jak w lewo zawsze na wpost nigdy
    • iza232 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 01.12.15, 20:12
      NIE włączam. I śmieszą mnie ci, którzy wjeżdżają z włączonym. Zawsze się zastanawiam czy oni zamierzają jechać pod prąd? ZAWSZE włączam przy zjeździe z ronda aby poinformować jadącego za mną, że na tym zjeździe będę zjeżdżać.
      • myszu13 Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 18:18
        Dzisiaj jechałam za L-ką z napisem egzamin. Przed wjazdem na rondo zdający włączył lewy kierunkowskaz. W moim mieście tak uczą szkoły jazdy i takiego zachowania wymagają egzaminatorzy.
        • annajustyna Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 19:10
          A mnie uczono, ze jak sie wlaczy, bo przebieg drogi krzywy, to od razu polewka. Chyba ze zmiana pasa.
          • grzalka Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 20:22
            no właśnie, też dzisiaj jechałam za L-ką i też lewy na rondzie włączony a nawet przed
      • kamunyak Re: Wrzucacie lewy kierunkowskaz na rondzie? 02.12.15, 21:12
        ZAWSZE włączam przy zjeździe z ronda
        > aby poinformować jadącego za mną, że na tym zjeździe będę zjeżdżać

        no popatrz, a ja włączam po to, żeby poinformować kierowców, którzy chcieliby wjechac na rondo, że musza poczekać/moga wjeżdżać bo ja zjeżdżam wcześniej.
        Po co kierowcy za mna taka informacja? to znaczy nadmiar informacji nigdy raczej nie jest zły, tylko akurat w tym przypadku nie widze specjalnej potrzeby. I tak jedzie za mną a zjazd rzadko kiedy wymaga hamowania. Tym bardziej, że "od hamowania" sa światła z tyłu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka