Dodaj do ulubionych

Nie lubię potraw świątecznych

27.12.15, 12:43
Święta pod tym względem to jakiś koszmar. Wczoraj byłam u teściów, poza barszczem z uszkami nie było dla mnie nic zjadliwego.
Sałatka jarzynowa z toną majonezu - bleh
Inne majonezowe sałatki - bleh
Karp - po trzykroć bleh
Wszystko zimne i kwaśne, marynowane papryczki i grzybki, tłuste boczki i wędliny, majonez, majonez i majonez. Tłusta kapusta. Śledzie - zimne, kwaśne, śmietanowo-majonezowe. Od samego patrzenia mnie autentycznie zemdliło. Potem ciasta, tłusty sernik z sera z wiaderka, konsystencja brei. No i kawa, koniecznie przecież musi być siekiera najlepiej z fusami. Ja sobie zrobiłam herbatę, byłam chyba jedyna. Kurcze, tradycja. No i przymuszanie do jedzenia, a spróbuj, tego nie jadłaś, a jeszcze sałateczki. Prawie zeszłam na zator tłuszczowo-kwasowo-żołądkowy. Przysięgłam sobie, że za rok ja zrobię normalny smaczny obiad, bez tych durnych "tradycyjnych" potraw.
Obserwuj wątek
    • kaka-llina Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 12:48
      Ja też wigilijnych potraw nie trawię... Dlatego nie robię smile Mieszkam w UK i robie tradycyjny christmas roastsmile (z wołowiny a nie indyka)
      • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:01
        gdybym ja zrobiła "roast" z wołowiny, to jest duże ryzyko, że byłby średnio zjadliwy, bo nie jestem najlepsza w przygotowywaniu wołowiny.

        Moi goście napisaliby pewnie - nienawidzę "brytyjskiego' roast - twardy jak podeszwa, suchy, bleee big_grin
        • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:08
          joa66 napisała:

          > gdybym ja zrobiła "roast" z wołowiny, to jest duże ryzyko, że byłby średnio zja
          > dliwy, bo nie jestem najlepsza w przygotowywaniu wołowiny.
          >
          > Moi goście napisaliby pewnie - nienawidzę "brytyjskiego' roast - twardy jak pod
          > eszwa, suchy, bleee big_grin

          Nie kazda wolowina nadaje sie na roast. W uk nie ma zadnego problemu z zakupem odpowiedniej. A zrobienie roast beef jest wtedy latwe.
        • kaka-llina Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:12
          big_grin ja sie po kilku próbach nauczyłam... mięciutki, soczysty, pysznysmile Tajemnicą sukcesu z wołowiną (opócz dobrego gatunkowo miesa oczywiscie) jest.... termometr do miesasmile Temperatura w srodku, w najgrubszym miejscu nie moze przekroczyć 70 stopnismile 65-70 Imosmile i tyle.
          • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:18
            Robię dobre steki i wołowinę duszoną smile Z pieczenią jeszcze ćwiczęsmile
            • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:24
              p.s. moja ciocia robi genialną pieczeń wolową (bez termometru smile ). Mnie wychodzi średnio nawet jak robię wg jej przepisu.
              • kaka-llina Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:37
                Bez termometru też robiłam i było ok ale z termometrem zawsze 100% sukcesusmile Trzeba sobie pomagacsmile
    • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 12:57
      a od kiedy majonez jest tradycyjną potrawą? Może gospodarze kiepsko gotują po prostu? smile
      • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:04
        Niektorzy nie potrafia gotowac i przyzwyczajeni sa do salatek plywajacych w majonezie.
        • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:06
          Tylko co to ma wspólnego z potrawami świątecznymi????
          • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:12
            joa66 napisała:

            > Tylko co to ma wspólnego z potrawami świątecznymi????

            Jesli ktos nie potrafi gotowac to nie przygotuje wiekszosci potraw tak aby byly smaczne. A salatki plywajace w majonezie robi jako potrawe swiateczna.
            Salatka z majonezem moze byc smaczna a moze byc okropna. Jesli autorka jedynie mogla z tych swiatecznych potraw zjesc barszcz (to sie raczej pije) i uszka to musialo buc kiepsko.
            • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:19
              A salatki plywajace w majonezie robi jako potrawe swiateczna.

              Gdzie????
              • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:37
                joa66 napisała:

                > A salatki plywajace w majonezie robi jako potrawe swiateczna.
                >
                > Gdzie????

                W wielu domach. Wiem ty sie nie spotkalas, naprawde nie musialas😁
                • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:43
                  Ale to nie jest TRADYCJA tylko kwestia umiejętności kulinarnych. I tak, spotkałam sie nie raz z brakiem talentu kulinarnego u gospodarza smile Tylko nie nazywam tego "tradycją" wink Naprawdę to takie trudne do zrozumienia/odróżnienia? wink
                  • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:47
                    joa66 napisała:

                    > Ale to nie jest TRADYCJA tylko kwestia umiejętności kulinarnych. I tak, spotkał
                    > am sie nie raz z brakiem talentu kulinarnego u gospodarza smile Tylko nie nazywam
                    > tego "tradycją" wink Naprawdę to takie trudne do zrozumienia/odróżnienia? wink

                    Wiesz ale to powinnas napisac autorce.😂
                    • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:21
                      Toteż napisałam autorce, ale odpowiadam też na Twoje posty do mnie smile
                      • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:28
                        joa66 napisała:

                        > Toteż napisałam autorce, ale odpowiadam też na Twoje posty do mnie smile

                        To odpowiadaj sensownie. Zreszta nie musisz odpowiadac bo koncze dyskusje z toba, nie lubie tego stylu stawiania tez a udowadniania ich samej sobie. Tak, wyobraz sobie ze salatki majoznezowe sa tradycja w wielu domach a jesli ktos nie umie ich zrobic to plywaja w sosach. Tak wyobraz sobie ze zazwyczaj robi sie kawe i wielu robi ja z fusami. Itd. Wiec daruj sobie bo jestes przewidywalna.
                        • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:45
                          Też twierdzę, że ani kawa z fusami, ani topienie warzyw w majonezie nie zaliczają się do świątecznych tradycji.
                          Sama na ten przykład kawę z fusami pijam w pracy, co w żaden sposób nie czyni fusów w kawie prastarą tradycją pracową.
                          • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:50
                            triismegistos napisała:

                            > Też twierdzę, że ani kawa z fusami, ani topienie warzyw w majonezie nie zalicza
                            > ją się do świątecznych tradycji.

                            Kawa z fusami nie, warzywa czy inne sledzie plywajace w majonezi tez nie ale w wielu domach pojawia sie to na stole swiatecznym. Nie wierzysz, to poczytaj chocby tylko ten watek. Moze byc to dobrze przyrzadzone i tylko niewielka ilosc majonezu a ktos moze lubic kawe z fusami ale pytanie o kawe pada. Tradycyjnie😀
                            • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:24
                              Kawa jako taka jest chyba raczej napojem tradycyjnie podawanym do ciasta niż do świąt. O tradycji, by świąteczna kawa była fusiasta nigdy nie słyszałam, ale ponieważ w święta tradycyjnie podaje się raczej rzeczy lepsze niż gorsze jest skłonna uznać świąteczną tradycję zastępowania fusiastą kawą rozpuszczalnego świństwa.
                              Nie wierzę, by posiadacze ekspresów rezygnowali z uzycia ich na święta.
                              • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:41
                                Nie chodzi mi o to, że ta kawa fusiasta to tradycyjna potrawa. Ale jakoś zawsze tak jest, że jak wszyscy już zjedzą te boczki i majonezowe cieknące sałatki, to wołają o fusiastą kawę. Nawet mój mąż, który na co dzień tego nie pije. A mnie naprawdę, od samego patrzenia i wąchania tych "delicji" na stole w połączeniu z zapachem kawy-siekiery, naprawdę mnie skręca. Mam realne dolegliwości żołądkowe od patrzenia. Dobrze, że to jakoś przeżyłam.
                                • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 16:49
                                  Ile Ty masz lat? smile
                              • najma78 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:48
                                triismegistos napisała:

                                > Kawa jako taka jest chyba raczej napojem tradycyjnie podawanym do ciasta niż do
                                > świąt. O tradycji, by świąteczna kawa była fusiasta nigdy nie słyszałam, ale p
                                > onieważ w święta tradycyjnie podaje się raczej rzeczy lepsze niż gorsze jest sk
                                > łonna uznać świąteczną tradycję zastępowania fusiastą kawą rozpuszczalnego świń
                                > stwa.

                                Jesooo, nie, nie musi byc fusiasta, ale jest tradyjnie kawa bo sa tradycyjnie ciasta, i w wielu domach to kawa sypana do kubka i zalewana wrzatkiem czyli fusiasta.
                                • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:53
                                  Ale to w żaden sposób nie czyni fusiastej kawy tradycyjnie świąteczna.
                              • olga727 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:50
                                Niektórzy zwyczajnie nie lubią kawy z ekspresu - jakiegokolwiek. Nie wypiją innej kawy,niż tzw. "sypanej".
                                • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 21:53
                                  Wierze na słowo. Ja dobre espresso przekładam nad zalewajke, ale ta z kolei jest u mnie druga w hierarchii.
    • zottarella Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:01
      To jest raczej problem w nieumiejętnym gotowaniu Twoich teściów.
    • z_lasu Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:04
      To Ty kuchni teściowej nie lubisz, a nie świątecznych potraw.
    • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:06
      kawa z fusami to też świąteczna potrawa? wink

      Człowiek uczy się całe życie big_grin
    • lola211 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:12
      To nie jest kwestia swiatecznych potraw tylko kiepskiego kucharza.No i w drugi dzien swiat nic nie stalo na przeszkodzie by podac ciepły obiad.
      Przez swiata zjadlam:
      barszczyk na zakwasie z uszkami
      smazoną poledwice z dorsza
      pierozki z kapusta i grzybami
      rosól rybny z sandaczem- delikates
      pierozki ze sliwkami oraz pierozki z jablkami w migdalach i pieprzu cayenne
      keks i pierniczki na gryczanym miodzie
      kompot z suszonych owoców- z figami, morelami, wanilia, cynamonem
      roladki wolowe z kasza jeczmienna i marchewka glazurowana
      sałate z awokado,pomidorami, owczym serem, pestkami.
      Wszystko pyszne.Bez grama majonezu.
    • kajak.aja Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:13
      Bardzo lubię sałatki z majonezem. Szkoda, że wychodza z mody.
      • zona_glusia Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:30
        Ja też, najbardziej tradycyjną jarzynową, z majonezem wymieszanym pół na pół ze śmietaną.
        • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:34
          Ja robię 1/3 majonezu i 2/3 jogurtu. I na pewno sałątka jarzynowa w tym nie 'pływa" smile

          p.s. I to był jedyny "majonez" w moich światecznych potrawach.
          • misterni Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:23
            A ja mieszam majonez pół na pół z musztardą - moja sałatka jest ostra, ale w niczym nie pływa wink
            I też jest to jedyna pozycja menu z majonezem.
    • vi_san Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:15
      To nie kwestia "tradycyjnych potraw" a kiepskiej kuchni!
      Sałatka jarzynowa z jogurtem "zerówką" zamiast majonezu - pycha!
      Inne sałatki z lekkimi sosami, nawet tymi na bazie majonezu, ale przyrządzonymi "na lekko" - pycha!
      Karp - dobrze przyrządzony i starannie wyfiletowany - pycha!
      Gorący kulebiak z mięsem, świeżo usmażony pstrąg czy karp, z dodatkiem marynowanych papryczek, grzybków itp, talerz wędlin do wyboru [zarówno tłuste boczki jak i chudziutkie szyneczki], śledziki przygotowywane wg. "tajnej" receptury z specjalnej zalewie [tuszki pozostają jędrne, twarde, słodko, kwaśne]. Ciasta: makowiec, sernik, szarlotka. Wszystkie domowej roboty. Rolada makowa zwarta, nie rozwalająca się, ciasto kruche, a masa makowa słodka i miękka. Sernik równy, dający się kroić "pod linijkę", puszysty. Szarlotka pachnąca cynamonem i "korzeniami", mocno jabłkowa, ale ciasto nie rozciapciane. Z napojów do wyboru kawa z ekspresu, kawa "tradycyjna" [z fusami], rozpuszczalna, herbata zwykłą czarna, earl grey, biała, owocowe. Z dodatków cukier biały, cukier trzcinowy, mleko cytryna.
      Przymuszania do jedzenia nie znoszę i nie stosuję. Z tym, że jakoś u mnie większość gości nie ma problemów z jedzeniem, bo wszystko jest smaczne, świeże i zachęcające.
      • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:22
        Gusty są różne i komuś może nie smakowac nawet najlepszy karp. Ale z opisu autorki watku wynika, że potrawy świąteczne to kawa z fusami, kapusta tonąca w tłuszczu, a sałatki w majonezie . No i sernik w konsystencji brejowatej.
        • vi_san Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:29
          Oczywiście, że ktoś może nie lubić karpia. Tylko że u mnie na stole oprócz karpia jest masa innych potraw i każdy znajdzie coś dla siebie.
          Stąd wniosek, że wątkodawczyni po prostu nie lubi kuchni teściowej.
          A sałatka z majonezem też może być pyszna, o ile jest odpowiednio przyrządzona i doprawiona.
          • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 14:27
            Nawet ja, chociaż tradycyjnej sałatki świątecznej nie znoszę, wiem że może być lepsza i gorsza. W moim domu rodzinnym jest mocno pieprzna, grubo siekana, mało majonezowa, i, na ile mogę to ocenić po łyzce jedzonej średnio dwa razy do roku, nawet niezła. Kosztowałam jednak kiedyś taką z warzyw zsiekanych niemal na paćkę, z toną majonezu, i nawet tej rytualnej łyżki nie byłam w stanie przełknąć.
            • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:35
              No właśnie u moich teściów jest zawsze sałatka typu paćka, normalnie ścieka z łyżki przy nakładaniu. Boziu, nie chcę sobie nawet przypominać!
              • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:54
                Tp współczuję fatalnie gotujących teściów, ale nie projektuj tego na potrawy świąteczne jako takie.
              • vi_san Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:57
                To napisz nie "Nie lubię potraw świątecznych" a "Moja teściowa jest d... a nie kucharka". big_grin
                Moja sałatka jest średnio grubo krojona [nie siekana!!!], większość warzyw to kawałki wielkości mniej - więcej ziarnka grochu, z wyłączeniem cebuli, która musi być posiekana drobniuteńko [ale też nie zmiażdżona!]. Poza tym sałatka ma być sałatką a nie zupą sałatkową - nic tam nie może pływać! Sos [u mnie jogurt a nie majonez] ma tylko te warzywka "skleić", sprawić, żeby trzymały się razem, a nie rozpaćkać.
                Poza tym oprócz sałatki na stole zawsze pojawiają się inne smakołyki - osoba, która nie lubi sałatki - może zjeść karpia lub pstrąga smażonego, jak kto nie lubi ryb - kulebiaki na gorąco [info dodatkowe - kulebiak to rolada z ciasta drożdżowego z farszem mięsnym, grzybowym lub kapuścianym], jak kot nie ma ochoty na kulebiaki to może zdecydować się na bigos albo pierożki drożdżowe z mięsem lub z grzybami. Świąteczne przysmaki są przepyszne, pod warunkiem, że się je umie przyrządzić... smile
                • kajak.aja Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 20:16
                  >jak kot nie ma ochoty na kulebiaki to może zdecydować się na bigos

                  Leżę wink Jak wstanę, to pojdę nałozyc kotu trochę bigosu, bo kulebiaka akurat nie mam.
    • pade Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:19
      Fuj, współczujęsad
      U mnie był barszcz z uszkami, pierogi, karp dla chętnych, ale filety a nie koścismile, łosoś, ryba po grecku, kluski z makiem, miodem i bakaliami, kompot z suszu i ciasta - drożdżowy makowiec, przekładany piernik, sernik i drożdżowa babka. Kawa z ekspresusmile
    • gagunia Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:20
      A ja lubię. Bo na święta robimy to, co lubimy i co nam smakuje.
      Barszcz, pierogi, grzybowa, ryba po grecku, kotleciki rybne, śledź, a na obiad schab pieczony i kurczak. Większość na ciepło i wcale nie tłusto. Ciasto orzechowe, piernik, sernik. Nikogo nie zemdliło. Dużo herbaty, dużo spacerów i kielonek likieru ziołowego.
    • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:22
      Dla mnie te świąteczne smaki sa takie hmmm nie moje. Nie lubię takiego jedzenia. Poza pierogami, wiec dla mnie jedzenie świąteczne to pierogi i barszcz. Reszty nie ruszam nawet.
      W wigilie u teściów, 2 dni u mojej mamy, dzień odereagowujemy i jemy ogórkowa wink
      • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:32
        No właśnie. Świąteczne jedzenie jest nie moje. Nie moje smaki. Ja lubię włoską kuchnię, lekkie dania, węglowodany, kluchy, pyzy, zupy, z ryb łososia. Nie lubię marynowanych rzeczy, przekombinowanych, zbyt kwaśnych, z wieloma składnikami. Nie lubię jak wszystko na raz jest wywalone na stół i w ciągu kilku godzin nasiadówki trzeba spróbować tego i owego. Pod moim nosem był półmisek roladek, podaję skład roladek: zawinięte w tłusty boczek kabanosy, w środku plaster sera żółtego i korniszon, spięte wykałaczką i "ozdobione" łyżeczką majonezu z kropką keczupu. W ciągu kilku godzin ubyła jedna roladka, jakieś naiwne dziecko sobie nałożyło, rozgrzebało i nie zjadło. Majonez ściemniał, a ja od patrzenia na to dostawałam autentycznego skrętu kiszek.
        • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:35
          No to już hardcore wink
          Ale wg mnie nawet wyliczane tu w wątku "rarytasy" nie nalezą do kategorii rarytasy wink
        • vi_san Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 16:00
          To świadczy tylko, że twoja teściowa jest kiepską gospodynią, a nie o tym, że potrawy świąteczne są niedobre. tongue_out
        • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 16:47
          Ty cały czas mówisz o gotowaniu w domu Twojej rodziny, a ni o tradycyjnych potrawach. Naprawdę, tradycja nie oznacza najgorszej garmażerki wink

          Nie widzisz różnicy ?smile
    • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:37
      Kocham swiąteczne potrawy. W tym roku zjadłam:
      cudowny barszcz mojej mamy z pasztecikami grzybowymi
      przepysznego karpia z grzybowym sosem
      niezłą rybkę po grecku
      kapustę z grochem, mniam
      pierogi z buraczkami, pierogi z kapusta, ruskie, wszystkie mniam
      soczewicowy pasztet ze śliwkami
      śledzie- też zimne, ale ja jestem dziwaczką i przeważnie jadam je na zimno
      te wszystkie grzybki, papryczki, marynowane ogóreczki-wiem, szczyt perwesji, ale też ich nie podgrzałam
      szynkę mojego ojca
      schab ze śliwkami
      przepiórki z jabłkami
      czerwoną kapustę z kuminem
      genialny piernik
      ooo, i kutię roboty mojej siostry, czad smile
      • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:23
        Wierze ze kochasz smile a ja rozumiem autorkę wątku. Z tego co wymieniasz wg mnie tylko pierogi ruskie nadają sie do jedzenia. Ewentualnie ryba po grecku. I sernik, ale tylko gdybym sama zrobiła wink
        • lola211 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:45
          To juz jest kwestia mocno ograniczonych kulinarnych preferencji- ja tylko sie ciesze, ze tak nie mam, bo to by mocno zubozyło moje smakowe doznania.
        • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:51
          Serio, schab ze śliwkami, przepiórki, soczewica, to wszystko niejadalne?
          • lola211 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:56
            A propos przepiórek- ostatnio robiłam i jestem nimi zachwycona- upieklam je z szara reneta, wyszły pyszne-rozpływajace sie w ustach, mniam.
          • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:57
            Dla mnie tak. No ta soczewica moze jeszcze, jesli dobrze zrobiona. Świniny nie jadam. Przepiórek tez, jakoś mnie rozczulają wink
            • triismegistos Re: Nie lubię potraw świątecznych 29.12.15, 09:59
              Cóż za subtelna sugestia, ze moja soczewica na pewno jest niejadalna wink
              • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 29.12.15, 10:28
                Wymyślasz wink wcale tak nie napisałam tongue_out
    • melancho_lia Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 13:51
      A ja lubię świąteczne potrawy, ale te, które sa robione samemu. Moj tata genialnie gotuje, ja robię świetne makowce i pierogi, moja mama jest mistrzynią sernika.
      U teściowej wszystko jest "kupne"- teściową niestety zamawia jedzenie zwyczajnie byle jakie i niesmaczne. I o ile u rodziców jem praktycznie wszystko to u teściowej tylko skubię.
    • aagnes Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:20
      To niestety nie jest kwestia potraw, wszystkich jak leci, tylko tego, ze ludzie nie potrafia gotowac.
      moze byc sledz i sledz. co do karpia - moze byc tlusta ryba ze skoro obsmazona i nadajaca sie jedynei do smietnika, jaka serwuje wiekszosc ludzi a moze byc karp zrobiony w stylu bajecznym duszony, pieczony, smazony, jaki bądź. nawet glupia salatka jarzynowa u niektorych wyglada jak papka zanurzona w majonezopodobnej substancji, ale zapraszam do mojej mamy na salatke jarzynowa - klekajcie narody. co do sernika - moglabym napisac całą epopeje, w zasadzie o kazdej potrawie po kolei. kolejny raz czytam watek swiateczny i przysiegam - wspolczuje wam tego okropnego jedzenia, dziwacznych problemow z prezentami, towarzystwem, i tym bardziej doceniam to co mam, i ze nasze swieta sa po prostu magiczno-cudowne.
    • dziennik-niecodziennik Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:23
      widac u tesciów sie slabo gotuje po prostu. u nas było podobne menu, a nie było tam ani tony majonezu, ani litrów tłuszczu.
    • drinkit Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:27
      Problem nie w tradycyjności potraw, a ich wykonaniu. Nie powinny być tłuste; powinny być dobre jakościowo i smaczne. Przeleć przepisy z różnych regionów Polski, z pewnością znajdziesz coś tradycyjnego dla siebie (kto powiedział, że musisz robić te potrawy, które były w rodzinie). Jest w czym wybierać: kilka zup, kilka rodzajów pierogów, wiele ciast, sałatek, przekąsek, ryb. Tylko trzeba się trochę pobawić.


    • asiairma Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 15:57
      Problem jest nie w jedzeniu, a w tym, ze nie lubisz rodziny męża. Za mało wykwintna. Sernik z sera z wiaderka nie musi być zły. Zawsze można przywieźć do bliskiej rodziny jakieś 2-3 potrawy czy ciasta które się lubi.
      • olewka100procent Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:07
        normalnie magda G się znalazła, ona rozróżnia sernik z wiaderka od sernika z mielonego sera , francuskie podniebienie widzę smile
        • wrednarzeka Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 21:13
          przerabiałam sernik koncertowo spartaczone z serka mielonego osobiście jak i mistrzowskie z tego z wiaderka. Mało tego: "serek" mielony to był SWOJSKI wyrób z PRAWDZIWIE KROWIEGO MLEKA... jak ktoś zna smród obory to wie o czym piszę, na dodatek ser był zgliwiały więc sernik śmierdział krowim łajnem i zgliwieniem. horror
          • gosza26 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 21:54
            wrednarzeka napisała:

            > przerabiałam sernik koncertowo spartaczone z serka mielonego osobiście jak i mi
            > strzowskie z tego z wiaderka. Mało tego: "serek" mielony to był SWOJSKI wyrób z
            > PRAWDZIWIE KROWIEGO MLEKA... jak ktoś zna smród obory to wie o czym piszę, na
            > dodatek ser był zgliwiały więc sernik śmierdział krowim łajnem i zgliwieniem. h
            > orror

            brrr wspomnienie wakacji z dzieciństwa smaku swojskiej śmietanyuncertain
      • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:13
        Normalnie wróżka Wanda. Napisz jeszcze, że męża nie lubię i się mszczę. Będzie komplet do forumowej nawalanki.
        To że gotują jak gotują, nie znaczy że ich nie lubię. I to że karpia nie znoszę w żadnej nawet najbardziej wykwintnej postaci też nie znaczy, że nie lubię rodziny.
        • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:16
          Kawy też nie lubisz? smile
          • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:22
            Najwyraźniej szukasz okazji do nawalanki. Nie pierwszy raz zresztą kojarzę ten nick z nieprzyjemnymi, zaczepnymi wypowiedziami. Ja nie lubię kawy, ale ty najwyraźniej nie lubisz ludzi.
            • joa66 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 17:37
              Ja nie lubię kawy

              Jak to???? Przecież lubisz kuchnię włoską?

              p.s. dziękuję za merytoryczną odpowiedźsmile
    • edelstein Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 18:15
      Z tego co wymienilas byl u nas tylko karptongue_out
    • solejrolia Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 18:49
      Z jednej strony rozumiem cię, ja też od teściów wracam zazwyczaj głodna, (no na pewno nie przejedzona) bo teść robi wielkie halo wokół swojego kucharzenia, i potrafi cały dzień przygotowywać swój hit, który jest może i smaczny, ale najeść się tym nie najesz, bo np to przystawka zaledwie. A ma starczyć za całą kolację.
      Albo przygotuje danie główne, ale w takiej ilości, że kot napłakał.
      A znowuż jak teściowa gotuje, to NIESMACZNIE. Zjeść się da, ale żeby chcieć dokąłdkę, czy jeszcze coś popróbować- o nie. I nie piecze ciast- kupi z tydzień przed świętami jakiś drożdżowiec/babę/cokolwiek, wrzuci do zamrażarki, albo daje takie podeschnięte, i do tego pierniki w paczce, i:
      "hej, zobaczcie co mam dla was!"
      no super uncertain
      Raz się przełamała, i teściowa zrobiła u mnie zamówienie, i to było super, bo mogłam upiec i wziąć z sobą na święta to, co lubimy smile (a ja nie piekę wykwintnych, za to proste, i one smaczne mi wychodzą)

      Ale ja lubię święta pod względem kulinarnym.
      I lubię tradycyjną polską kuchnię. Po prostu lubię.

      U nas jest bardzo zróżnicowanie.
      Wigilia to wigilia,
      ale w pierwszy dzień świat mieliśmy szybki obiad w domu, bo potem wychodziliśmy na miasto. Zjedliśmy dorsza duszonego z warzywami + świeżutkie pieczywo (w sumie to prawie jak ryba po grecku smile)
      Za to na drugi dzień byliśmy w gości i to była UCZTA (bo gospodarze się postarali, i przy okazji każdy z gości coś od siebie też przyniósł, bo to taka nasza tradycja, że lubimy się pochwalić swoimi wyczynami kulinarnymiwink )
      Były flaki (nieobowiązkowe)
      Z mięs: kotleciki drobiowe, kurczak wędzony, oraz kurczak pieczony nadziewany.
      2 różne surówki (sałata + dodatki, z vinegret oraz surówka marchewka z jabłkiem)
      2 jarzynki (tradycyjne buraczki, pieczarki podsmażone).
      poza tym był bigos, i kapusta z grochem,
      2 sałatki być może z majonezem, ale pewności nie mam.
      Wszystko pyszne i pachnące, I nikt nikogo nie zmuszał żeby spróbować tego i owego, bo "tego nie probowałeś" przy tej ilości jedzenia i przy takim wyborze różnych mięs, dań, nie dałoby się każdej potrawy spróbować.
      I deser!
      różne ciasta, naliczyłam 6 rodzajów,z kremem i bez kremu, z owocami, i z makiem,
      i pierniki, i inne ciasteczka. i owoce.
      A i tak pomimo tak wielkiego wyboru ciast i ciastek na deser hitem był owoc kaki. Muszę jutro podjechać do sklepów i poszukać, bo bardzo mi zasmakował.
      A bobym zapomniała do tego wino, sporo różnych win-i wódka też dla chętnych, ktorych nie było- do wyboru do koloru, co kto lubi, ten wybierał wink
    • solejrolia pytanko: 27.12.15, 18:52

      a po czym rozpoznaje się czy sernik był zrobiony z twarogu
      czy z sera z wiaderka, tj z twarogu już przemielonego?
      • melancho_lia Re: pytanko: 27.12.15, 18:56
        Bo wiaderko zostało na widoku tongue_out
        • solejrolia Re: pytanko: 27.12.15, 19:01
          smile)))
      • tarkawodna Re: pytanko: 27.12.15, 19:36
        Zobacz sobie skład "sera" z wiaderka. Główny składnik w niektórych to mleko w proszku. Z wiaderka serniki zazwyczaj wychodzą takie bardziej miękkie i mniej się czuje ser w smaku. Z sera kupionego w kawałku i zmielonego wychodzą bardziej zwarte serniki i moim zdaniem smaczniejsze.
        • mia_siochi Re: pytanko: 27.12.15, 19:41
          Sobie chyba jaja robisz.
        • fin-dus Re: pytanko: 27.12.15, 19:52
          Tu sie zgodze. Ja nie jestem w ogóle fanką serników, ale taki prawdziwy zjem. Natomiast te wiaderkowe z trudem przechodzą mi przez usta. Moj mąż dzisiaj stwierdził, ze do niedawna uważał sernik swojej mamy za bardzo dobry. Ale teraz mu nie smakuje, za to u mojej zjadłby cały. Jego mama robi wiaderkowy, moja sama mieli ser. Na blogu moje wypieki byl kiedys test tych wiaderek i ze wszystkich dostepnych na rynku blogerka polecala chyba tylko jeden. Część tych wiaderek to w ogole sera nie widziala wink A wiele osob nie zwraca na to uwagi. Patrzą, że ser mielony do wypiekow, to kupują, bez zwracania uwagi na sklad. I stąd potem różnica w konsystencji i smaku sernika.
          • mia_siochi Re: pytanko: 27.12.15, 20:59
            Ale sa sery i sery. Wystarczy nie kupować homogenizowanej brei, tylko mielony twaróg.
            • fin-dus Re: pytanko: 27.12.15, 21:13
              Chciałam wkleić link do moich wypieków, ale wykryto spam. No to chociaż to: www.google.pl/search?q=test+twarogu+moje+wypieki&ie=utf-8&oe=utf-8&gws_rd=cr&ei=B0SAVsSWBYn6ywPB1qfYAg
              Jak myślisz, ile osób, które piecze serniki z serów z wiaderek, zastanawia się nad jakością? Myślę, że mało. I pewnie wiele osób robi z brei.

              Poza tym, jak patrzę na tę konsystencję, to jakoś niekoniecznie widzę sernik mojej mamy z tego. Ja za sernikiem nie przepadam, ale czasem piekę, bo mąż i syn uwielbiają. I mielę ser sama, bo wtedy wychodzi taki zwarty i ciężki, jaki najbardziej lubią. Jak ktoś lubi sernik lekki i puszysty, to może taki gotowy mielony lepszy. Nie wiem. Mnie on nie przekonuje jakoś, bo ja tego puszystego nie cierpię. Za to wierzę, że da się wyczuć, ze sernik jest z brei, a nie z takiego lepszego sera wiaderkowego.
              • mia_siochi Re: pytanko: 27.12.15, 21:23
                Tez chciałam wkleić porównanie z Moich Wypieków. Lubię serniki ciężkie i maziste, kiedyś mielilam, teraz (pod wpływem tamtego porównania serów) kupuje z Piątnicy, koniecznie w czerwonym wiaderku. Smak i wygląd sie nie zmieniły, za to masa serowa gotowa jest w 10 minut.
                • fin-dus Re: pytanko: 27.12.15, 21:29
                  O, dobrze wiedzieć. Ja jakoś się nie mogłam przekonać, bo myślałam, że to właśnie taki bardziej puchaty z tego wychodzi. Moi chłopcy ciężki i mazisty zjedzą.
                  Dla mnie najlepsza opcja sernikowa to za to ciężki i niemazisty, wręcz kruchy, najlepiej trochę stary, kruszący się, heh. Dobrze, że sama sobie nie piekę, bo trudno taki osiągnąć big_grin
                  • mia_siochi Re: pytanko: 27.12.15, 21:36
                    Ten jest wypróbowany. Zreszta jak otworzysz opakowanie i wbijesz łyżkę to zobaczysz, ze on sie tak kruszy wręcz, zupełnie nie przypomina sera homogenizowanego.
                  • zwariowana_wariatka Re: pytanko: 27.12.15, 21:49
                    potwierdzam, tylko czerwony z Piątnicy. jest oczywiscie najdroższy, ale to jedyna opcja na prawdziwy sernik z wiaderka.
                • misterni Re: pytanko: 27.12.15, 23:44
                  Aż zajrzałam do tego testu tak mnie ta piątnica zafrapowała i faktycznie jest w czołówce najlepszych serów wink. To mi bardzo ułatwia, bo jest o wiele dostępniejsza niż Delfiko i ser z Wielunia (który jak zauważyłam dostał 11/10 wink). I jeszcze jeden zauważyłam oceniany maksymalnie, ser Juliko. I ser Hanusi z Mlekowity z oceną 9/10
              • vi_san Re: pytanko: 27.12.15, 21:27
                O? Ja zawsze robię z własnoręcznie mielonego [co najmniej dwukrotnie] i wychodzi mi lekki i puszysty, ale "zwarty", dający się kroić niemal jak od linijki... Wiaderkowego w ogóle nie próbowałam, to nie wiem.
          • misterni Re: pytanko: 27.12.15, 23:32
            Polecała w sumie 3, z tymże tylko dwa oceniła na maksymalną ilość punktów.
            Używam ich i uważam, że są bardzo dobre.
            Natomiast raz upiekłam sernik z Pilosa lidlowskiego i był okropny.
        • misterni To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firmy 27.12.15, 23:28
          To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firmy. Swojego czasu miałam opinię podobną do Twojej, ale kiedyś po przeczytaniu testu serów wiaderkowych na www.mojewypieki.pl postanowiłam sprawdzić 2 firmy najbardziej polecane przez autorkę bloga i od tej pory piekę sernik tylko z tylko z tych serów. Naprawdę są dobre - z Wielunia i Delfiko. Skład bardzo dobry i konsystencja też.
          • mia_siochi Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 27.12.15, 23:35
            No właśnie, gdzie je kupujesz? Nigdzie ich nie widziałam.
            • misterni Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 27.12.15, 23:47
              Delfiko najczęściej w Lewiatanie, A Wieluń najczęściej jest w Almie i bywa też w Lewiatanie. Ale ucieszyłam się z tej Piątnicy, bo jest rzeczywiście najbardziej dostępna, a jakoś nie zauważyłam jej wcześniej w teście.
              • misterni Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 27.12.15, 23:57
                A jeszcze przypomniał mi się taki ser pakowany po 25 dkg w biały papierek z zieloną krówką. Też zmielony, na sernik idealny. Nazwy nie pomnę, ale podejrzewam że to był jakiś wyrób OSM w pobliżu mojego poprzedniego miejsca zamieszkania, bo po przeprowadzce nigdzie go nie widzę.
                • mia_siochi Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 28.12.15, 00:00
                  Aaaa chyba go w auchan kupowałam, czw Tesco...
                  • kiwaczek69 Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 28.12.15, 01:20
                    Wieluń jest w Leclercu, Carrefourze, Macro
              • tarkawodna Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 28.12.15, 09:58
                Ja też sprawdzę tą Piątnicę. Moja teściowa robi z sera z Lidla.
                Jednak przydał się do czegoś wątek, można się pożytecznych rzeczy dowiedzieć.
                • misterni Re: To zależy z jakiego wiaderka, tzn jakiej firm 28.12.15, 15:24
                  No właśnie ten Lidlowski jest do niczego. Piekłam z niego raz sernik, który zawsze, ale to zawsze wychodzi, a tym serem zrobiła się jakaś masakryczna breja.
      • lola211 Re: pytanko: 27.12.15, 20:18
        Po konsystencji.
    • moni_kaw Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 21:16
      nie obraź się, ale z Twojego wpisu można wywnioskować, że masz naprawdę trudny charakter...........
    • zwariowana_wariatka Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 21:51
      tony majonezu i kwaśne śledzie to nie jest polska tradycja bożonarodzeniowa, na szczęście big_grin sama bys wzięłą i coś normalnego ugotowała, a nie chodzi na gotowe i narzeka suspicious ja w garach stoję, ale przynajmniej jest pysznie smile
      • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:07
        Ta, na pewno pyszneeeee. Jak w większości domów na święta.
        Ja też gotuję, sama wszystko zrobiłam, umiem i dobrze gotuję. Ale na święta niestety robię te potrawy, które są "świąteczne", bo tego oczekują goście. Zrobiłam sałatkę jarzynową - mało majonezu, kaczkę, sernik i makowiec i wiele innych. Aha, łososia w sosie chrzanowym pysznego zrobiłam. Byli, oblizywali się, a ja z tego wszystkiego prawie nie tknęłam większości, poza makowcem, barszczem z uszkami i łososiem. Jeszcze mi ziemniaki smakowały z buraczkami na ciepło, ale na kaczkę patrzeć nie mogłam. Mimo że sama zrobiłam, wiem że dobre, mniej tłusto niż u teściów. ALE JA PO PROSTU NIE LUBIĘ TAKIEGO JEDZENIA!
        No na litość! Mogę?
        • mia_siochi Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:10
          Możesz wink
        • fin-dus Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:21
          No to moze zmien tradycję i następnym razem gotuj to, co sama lubisz? Tradycja kulinarna jest inna w kazdym domu, wiec spokojnie możesz zapoczątkować swoją.
          • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:37
            No właśnie tak pomyślałam. A co mi tam, niech kręcą nosem, ale w przyszłym roku zrobię po swojemu. Może tylko delikatne akcenty świąteczne, a reszta będzie nietypowa. Na pewno zrobię rosół z własnym makaronem. A jak już makaron, to na wigilię kluski z makiem na słodko i łosoś zamiast karpia. Świeże, lekkie sałatki, pomidory i mozzarella, żadnych majonezów. Owoce morza, może krewetki smażone scampi, łosoś gravlax, świeże pieczone bułeczki. A na deser tarta cytrynowa, kruche ciasteczka z posypane brązowym cukrem i sałatkę owocową z dodatkiem ryżu gotowanego w syropie brzoskwiniowym. O! I tak zrobię!
            • fin-dus Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:44
              Nie rozumiem, dlaczego ktos ma kręcić nosem. Moja tradycyjna mama zrobiła rosół. Bardzo tradycyjna babcia męża co roku stawia coraz to bardziej wymyślne ciasta (tak się realizuje, a w koncu wtedy ma kto je jesc) i zawsze inne sałatki (ku rozpaczy moich dzieci, które tę jarzynową najchętniej, w ilościach hurtowych). Co dom, to przecież inny jadłospis.
              • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:50
                Mój mąż, jak nie ma pół wiadra sałatki jarzynowej w lodówce na święta, to jest nieszczęśliwy. On sobie nakłada talerz kopiasty, do tego tak ze 30 deko wędliny, to wszystko do mikrofali (!!!!) na 3 minuty i takie półciepłe zjada. Ja nie patrzę nawet na to, bo mnie mdli. Żeby nie było, że na męża się żalę i go obgaduję, to jest super facet i do tego bardzo szczupły i jada zazwyczaj normalne rzeczy. Takie ma po prostu nawyki świąteczno żywieniowe.
                • misterni Re: Nie lubię potraw świątecznych 28.12.15, 00:03
                  No to rób mu tę sałatkę jarzynową, przynajmniej masz pewność co w niej jest i kontrolę nad ilością majonezu wink. A oprócz tego jakieś lekkie sałatki dla siebie i wszyscy będą szczęśliwi smile
            • kajak.aja Re: Nie lubię potraw świątecznych 28.12.15, 15:34
              O to z Twojego wymarzonego menu zjadłabym co najwyzej rosół i kruche ciasteczka.
        • zwariowana_wariatka Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 23:41
          no możesz, możesz, ale nie dramatyzuj tak tongue_out powodzenia w podawaniu zimą pomidorów do mozzarelli, może lepiej stołuj się jednak u teściowej...
          • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 28.12.15, 09:55
            Jednak wolę stołować się u siebie. Pomidory rzymskie nawet o tej porze roku są smaczne.
    • ira_08 Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:33
      A ja nie lubię takiego jojczenia. Sałatki można zrobić lekkie, upiec chude mięso zamiast boczków, ciasto upiec smaczne, kawa też. Ty nie opisałaś tradycyjnych potraw świątecznych, tylko to, jak przyrządza się je w Twojej rodzinie (śmieszne zwłaszcza narzekanie na kawę, ktoś lubi fusiastą, to chyba jego sprawa?). W mojej nie używa się tony majonezu, nie jadamy karpia tylko dorsza, a sernik robię "zbity".

      W ten sposób,w jaki jojczysz, można obrzydzić każdą potrawę: indyk może być suchy, mix sałat z winegretem podwiędły, lody mieć grudki lodu, grzanki mogą być zimne, a zupa krem z pomidorów za rzadka.
      • tarkawodna Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 22:39
        Nie lubisz jojczenia, a sama w powyższym poście jojczysz na całego uncertain
        • dziennik-niecodziennik Re: Nie lubię potraw świątecznych 27.12.15, 23:27
          żeby Ci pokazac ze zawsze mozna...
    • wrednarzeka Re: Nie lubię potraw świątecznych 28.12.15, 00:42
      To ktokolwiek jeszcze robi sałatkę pt. "Wczoraj na obiad był rosół"?

      Starsze pokolenie w mojej rodzinie już przestało się w nią bawić bo od co najmniej 20 lat miski z tym dziełem schodzą ze stołu w stanie nietkniętym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka