Mój pies złapał 2 kleszcze. Jeden wyciągnięty przedwczoraj, drugi dziś. Oba niemal w tym samym miejscu, więc penie tego drugiego nosił od 3 dni i nie zauważyliśmy, bo jeszcze opity nie był.

Temperatury od kilku dni -10 stopni. Myślałam, że wymroziło cholerstwo. Chyba trzeba smarować zwierzę cały rok

Nie to że po lesie chodziliśmy. Normalnie na osiedlu domków jednorodzinnych to robactwo żyje. Wrr......
Możecie polecić jakieś super skuteczne specyfiki?