Dodaj do ulubionych

czy jestem "niewdzieczna paniusia"?

19.01.16, 22:18
1. nie mieszkam w polsce
2. mam klopoty gastryczne, robilam rozne badania u gastrologa. tuz przed swietami mialy byc wyniki+opis odeslane od niego do mojego lekarza rodzinnego (a ten mial prowadzic sprawe dalej).
3. na poczatku zeszlego tygodnia, ok 8-9 wieczorem zadzwonil moj gastrolog twierdzac, ze nic nie znalezli, wszystkie wyniki sa negatywne, on nie moze tego odeslac do rodzinnego, mam sie jutro zarejestrowac na kolejne badania u niego. przytaknelam.
4. nie mialam czasu sie zarejestrowac nastepnego dnia.
5. 1.5 dnia potem (czyli rano po niezarejestrowaniu sie) zadzwonila do mnie rejestratorka gastrologa z awantura (nie dzika, ale jednak mnie zjechala), ze _jeszcze_ sie nie zarejestrowalam... no to sie zapisalam na kolejne badania.

i gdy poskarzylam sie (dosc zartobliwie) siostrze, ze dostalam zrypke i ze jak to tak, to ona mnie ochrzanila dodatkowo... ze jestem rozpieszczona, niewdzieczna, ze to super, ze lekarz tak dba o mnie, ze w polsce to kazdy by mi zazdroscil takiej troski i awantury...

... zazdroscicie?...

naprawde wszystko jest w porzadku, jesli dzwoni do mnie rejestratorka z nieprzyjemnym upomnieniem, ze jestem spozniona o dzien z zapisaniem sie na badania? NIE mam zadnej naglej przypadlosci, nikt mnie na zadna "liste" nie wpisal, nikomu miejsca nie blokuje.
moze tak ma byc, nie wiem, ciekawi mnie Wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • mia_siochi Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:20
      Moze jest cos o czym nie wiesz, dlatego tak cię cisną tongue_out
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:31
        > Moze jest cos o czym nie wiesz, dlatego tak cię cisną tongue_out

        no nie, bo umowili sie ze mna na "za tydzien" na endoskopie - gdyby bylo cos pilnego, to chyba znalezliby mi termin wczesniej, nie?
        poza tym w takim wypadku powinni mi powiedziec, prawda? a nie dzwonic "znienacka" poznym wieczorem (juz samym telefonem od lekarza o tej porze bylam bardzo zdziwiona, no ale OK, moze nadrabiac pacjentow po godzinach przyjec).

        jesli rzeczywiscie cos wykryli w badaniach, to uwazam ich zachowanie za wyjatkowo niefachowe i chyba zmienie lekarza! powiedzial mi wyraznie, ze wszystkie wyniki ok i _dlatego_ trzeba szukac dalej...
        • aankaa Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:39
          myślisz, że w tydzień choroba rozwinęłaby się w tempie "że już nie do ogarnięcia"
          poczułabyś się lepiej gdyby kazali Ci przyjść następnego dnia o 7 rano

          faktycznie, telefon (wieczorem !!!) od lekarza to wyjątkowo niefachowe tongue_out a już zachowanie rejestratorki - karygodne
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:49
            > myślisz, że w tydzień choroba rozwinęłaby się w tempie "że już nie do ogarnięcia"

            no to PO CO naciskali na zarejestrowanie sie nastepnego dnia rano i dzien po tym przypominali?
            myślisz, że w _dzień_ choroba rozwinęłaby się w tempie "że już nie do ogarnięcia"?

            > poczułabyś się lepiej gdyby kazali Ci przyjść następnego dnia o 7 rano

            jesli jest potrzeba szybkiego przyjscia, to tak, bo mialabym swiadomosc ze _musze_ tam byc nastepnego dnia o 7 rano.

            > faktycznie, telefon (wieczorem !!!) od lekarza to wyjątkowo niefachowe tongue_out a już
            > zachowanie rejestratorki - karygodne

            nie niefachowe i karygodne, ale (dla mnie) dziwne.
            za niefachowe uwazam informowanie pacjenta przez telefon, ze wszystkie badania ok, jesli w badaniach wyszlo cos na tyle groznego, ze trzeba mnie popedzac do zarejestrowania sie.
            - a to wszystko tylko spekulacje, bo mam nadzieje, ze mnie nie oklamal! wink
            • aankaa Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 23:33
              no to PO CO naciskali na zarejestrowanie sie nastepnego dnia rano i dzien po tym przypominali?

              bo sobie chcą poukładać plan wizyt ?
        • rosapulchra-0 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 01:49
          Endoskopię, powiadasz?
          Mnie by to dało myślenia.
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 07:49
            > Endoskopię, powiadasz?
            > Mnie by to dało myślenia.

            dlaczego mnie straszysz i nic wiecej nie piszesz?
            jesli by Tobie dalo do myslenia, to napisz co bys pomyslala.
            o endoskopii dowiedzialam sie od rejestratorki przy okazji awanturki, nie od lekarza.
            tez sie troche denerwuje, nigdy nie mialam klopotow gastrycznych (generalnie nigdy nie mialam duzych klopotow zdrowotnych).
            • ichi51e Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:15
              No to juz masz znak ze lekarz ci wszystkiego nie mowi...
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:01
                > No to juz masz znak ze lekarz ci wszystkiego nie mowi...

                no wezze powiedz, ze zartujesz... no prosze prosze pieknie prosze...
            • rosapulchra-0 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:37
              Jaki rodzaj endoskopii będziesz miała robiony? Podejrzewam, że to będzie gastroskopia, ale mogę się mylić.
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:41
                > Jaki rodzaj endoskopii będziesz miała robiony? Podejrzewam, że to będzie gastro
                > skopia, ale mogę się mylić.

                ja sie zupelnie nie znam, w rodzinie takich problemow nie ma, tlumacz twierdzi, ze zrobia mi gastroskopie wink
                to co Cie martwi, wezze mi powiedz, prosze!
    • koronka2012 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:22
      Siostra nie ma racji. Ja bym panią usadziła za ton, nie do przyjęcia w żadnym kraju. Same intencje nie są kluczowe w tym wypadku.
    • alsk9 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:33
      Podaj objawy to cię zdiagnozujemy wink
      a chyba i rejestratorka i siostra i ty jakieś sfrustrowane jeśli z takiej sprawy robicie big problem wink
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:38
        > Podaj objawy to cię zdiagnozujemy wink

        haha, generalnie od ok. pol roku mam wieczne wzdecia, bez znaczenia co zjem, kazdego dnia, po wiele godzin, czasami caly dzien. czesto juz sie budzie z wielkim brzuchem. wygladam jak w 3 trymestrze ciazy, juz sie wstydzie chodzic do pracy, bo ludzie zauwazaja (jeszcze nie pytaja, lol).
        _nie_ przytylam, a nie mam co na siebie wlozyc...

        jaka diagnoza, drogie forum? smile

        > a chyba i rejestratorka i siostra i ty jakieś sfrustrowane jeśli z takiej sprawy robicie big
        > problem wink

        ja nie robilam problemu, dopoki siostra mnie nie ochrzanila - zrobilo sie 2:1 "dla nich", to sie zaczelam zastanawiac, czy mi sie w tylku nie poprzewracalo smile
        • aga_sama Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:55
          Tydzień nie robi różnicy. A dobry spec od endoskopii może przyjmować raz w tygodniu, a im zależało żeby to akurat ten lekarz zrobił badanie?
          Co do wyników wszystko ok. Też takie miałam, wyszła celiakia w endoskopii, jest teraz sporo dorosłych bez przeciwciał w krwi...
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 23:00
            > Tydzień nie robi różnicy. A dobry spec od endoskopii może przyjmować raz w tygo
            > dniu, a im zależało żeby to akurat ten lekarz zrobił badanie?

            Aga, no to dokladnie tak trzeba bylo mi powiedziec, prawda? skad mam znac takie szczegoly (nie mam dlugiej historii z tym lekarzem).
            czy naprawde to ja zawalilam, nie rejestrujac sie nastepnego dnia?
            to "prosze sie zarejestrowac jutro" bylo rzucone raczej nonszalancko, bez zadnego nacisku.
            jestem dosc obowiazkowa osoba, ale tez ma sporo na glowie, wiec jesli cos nie jest 'zaznaczne' jako pilne, to czasem spada na dalsza pozycje.

            > Co do wyników wszystko ok. Też takie miałam, wyszła celiakia w endoskopii, jest
            > teraz sporo dorosłych bez przeciwciał w krwi...

            hm. ide poczytac o celiaki, ciekawe czy mam objawy...
            ja wierze, ze cos mi jest, tylko wyniki _tych konkretnych badan_ sa ok.
            dlatego planuje diagnozowac sie dalej.

            czy ta endoskopia sie bardzo nieprzyjemna??? troche sie boje...
            • go-jab Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 01:37
              U mnie tez przy takich objawach (balon nie brzuch I bole w gornych partiach) wyszla celiakia (I w gastroskopii I z krwi)...

              Gastroskopia jest bardzo przyjemnym badaniem, jesli jest przeprowadzana humanitarnie, tzn z sedacja smile
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 07:55
                > U mnie tez przy takich objawach (balon nie brzuch I bole w gornych partiach) wyszla
                > celiakia (I w gastroskopii I z krwi)...

                i jak odstawilas gluten, to sie poprawilo?
                mnie w sumie nie przeszkadzaloby nie-jedzenie glutenu, tylko musialabym sie pilnowac - teraz jem malo (bo tak mi smakuje), ale nic nie robie, zeby go nie bylo.

                > Gastroskopia jest bardzo przyjemnym badaniem, jesli jest przeprowadzana humanitarnie,
                > tzn z sedacja smile

                ja mam rano, chce potem isc normalnie do pracy - nie dam rady???
                musze sie dowiedziec, jak to u mnie robia, czy bedzie sedacja, czy nie...
                • zarin Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:14
                  W Niemczech robią standardowo z sedacją, nie będą Cię nawet pytać o zdanie.
                  Nie stresuj się, gastroskopia to normalny krok w takiej sytuacji.
                  • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:31
                    > W Niemczech robią standardowo z sedacją, nie będą Cię nawet pytać o zdanie.
                    > Nie stresuj się, gastroskopia to normalny krok w takiej sytuacji.

                    Zarin, dziekuje!
                    czy to znaczy, ze nie dam rady isc potem do pracy? musi mnie ktos odebrac?
                    kurcze, musze isc sie dowiedziec wink
                    • zarin Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:50
                      Nie miałam sedacji, ale odbierałam kogoś. Czuł się ok, ale był jakiś taki spowolniony. Lepiej żeby ktoś z Tobą poszedł i Cię odstawił, na pewno nie kieruj samochodem ani nie jedź rowerem. Czy dasz radę pójść do pracy to trudno powiedzieć, zależy pewnie jak męcząca. Ale to Niemcy, więc pewnie posłaliby Cię do pracy nawet jakbyś robiła w kopalni wink.
                      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:56
                        haha, nie pracuje w kopalni, tylko przy biurku, a czy praca meczaca? zalezy, jak na to patrzec wink
                        maz powiadomiony juz, ze ma mnie odebrac, on twierdzi, zeby wziac dzien wolny (badanie jest rano), mial robiona kolonoskopie z sedacja i pamietam, ze raczej nie nadawal sie do pracy. zobaczymy, co lekarz powie smile
                • go-jab Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 00:41
                  Rok temu jak sie diagnozowalam to sie zle czulam... Gluten odstawilam I z dnia na dzien byla poprawa... Ze 3 m-ce sie pilnowalam, az stwierdzilam Ze mnie to czasowo, logistycznie i checiowo przerasta, I zaczelam "oszukiwac"... Teraz jakos nie cierpie jak rok temu, a jak pofolguje sobie I zjem to czego mi nie wolno, to czasami brzuch boli a czasami nie... Ale jak boli to przynajmniej wiem od czego...

                  Z tego co wiem to celiakia moze sie objawac na 300 roznych sposobow (powaznie!)... Moja szefowa np miala tylko I wylacznie anemie jako objaw...

                  Po badaniu w sedacji zaleca sie 24h bez pracy - to tak jakby pojsc pracowac na rauszu smile a I bardziej zmeczonym sie jest tego dnia... Ja np. Sobie podrzemywalam do wieczora, Po badaniu...
                  • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 09:33
                    > Rok temu jak sie diagnozowalam to sie zle czulam... Gluten odstawilam I z dnia
                    > na dzien byla poprawa...

                    to chyba jednak nie mam celiaki... bo ja czasem i przez tydzien glutenu nie jem wcale, a objawy mam non stop.


                    > Po badaniu w sedacji zaleca sie 24h bez pracy - to tak jakby pojsc pracowac na
                    > rauszu smile a I bardziej zmeczonym sie jest tego dnia...

                    hehe, bylam sie dzis dowiedziec u lekarza i dokladnie tak mi powiedziano - bede sie czula jak pijana co najmniej 2 godziny, albo i dluzej.
                    pojde po prostu do domu wink
        • lauren6 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 22:56
          Jak nie wiadomo o co chodzi to pewnie o legendarny gluten wink

          Może w przychodni mają jakieś limity badań, które muszą wyrobić i stąd ta irytacja babki, że się nie zapisujesz. Tak czy inaczej na kliencie czy pacjencie nie wyładowuje się swoich frustracji życiowych. Siostra nie ma racji.

          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 23:03
            > Może w przychodni mają jakieś limity badań, które muszą wyrobić i stąd ta irytacja
            > babki, że się nie zapisujesz. T

            nie pasuje wink
            jakby mieli limit, ktorego nie mogli wyrobic, to znaczy, ze nikt im sie nie zapisuje na te badania, tak?
            a w takim wypadku nie zapisali by mnie na 1.5 tygodnia pozniej, tylko na zaraz, nie?... wink

            wystarczylo zwyczajnie zadzwonic "wlasnie dzwonie, zeby pania do nas umowic", a nie robic mi awanturki...
            • alsk9 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 23:20
              Może pani rejestratorka chce mieć porz ądek w papierach i jej zaburzyłaś, albo lekarz się na nię wydarł czemu nie jesteś zarejestrowana więc sobie powetowała na tobie.

              Albo nie masz aby postawy "pochyłego drzewa" ? Bo najpierw ochrzania cię rejestratorka, później siostra też czuje że może... Weź trochę więcej pewności siebie i zdecydowanego głosu.
              Fajnie że rejestratorka dzwoni, fajnie że siostra docenia system, ale nie miały prawa robić tego niekulturalnie i z fochem.

              Powodów wzdęć może by ć wiele, pewnie robiłaś badania na enzymy trawienne wątrobowe, trzustkowe, itd , może ich jest za mało? celiakia też może być dobry trop, znajoma np przy zespole cushinga dorobiła się dużego brzucha
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 07:53
                > Albo nie masz aby postawy "pochyłego drzewa" ? Bo najpierw ochrzania cię reje
                > stratorka, później siostra też czuje że może... Weź trochę więcej pewności siebie i
                > zdecydowanego głosu.

                hehe, w sumie trafna diagnoza internetowa - no troche tak mam wink

                > Powodów wzdęć może być wiele, pewnie robiłaś badania na enzymy trawienne wątro
                > bowe, trzustkowe, itd , może ich jest za mało? celiakia też może być dobry trop,
                > znajoma np przy zespole cushinga dorobiła się dużego brzucha

                nie jeszcze nic z tego nie robilam, zaczynam diagnozowanie (od 5x2 godziny na nietolerancje + badanie na heliobactera + badania krwi). teraz lekarz zalecil endoskopie, nie wiem, co potem.

                o celiakii u doroslych w necie sa rzeczy, ktrore do mnie raczej nie pasuja, ale jest tez, ze u kazdego moze objawiac sie inaczej...
            • aankaa Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 19.01.16, 23:36
              wystarczylo zwyczajnie zadzwonic "wlasnie dzwonie, zeby pania do nas umowic", a nie robic mi awanturki...

              a może nie do końca zrozumiałaś panią rejestratorkę smile ?
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 07:57
                > a może nie do końca zrozumiałaś panią rejestratorkę smile ?

                wiesz co, ja mam raczej tendencje do rozumienia ludzi lepiej, niz sa ich zamiary wink
                nie, nie zrozumialam jej zle, tak mnie zadziwila cala akcja, ze od razu do meza zadzwonilam "a wiesz, co mi sie wlasnie przytrafilo???" smile
        • kaz_nodzieja Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:51
          To może być zespół jelita drażliwego, gorsze niż celaklia, bo nie wiadomo co szkodzi, a co nie szkodzi.
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:00
            > To może być zespół jelita drażliwego, gorsze niż celaklia, bo nie wiadomo co szkodzi,
            > a co nie szkodzi.

            moj maz to ma, ma kompletnie inne objawy, chyba nic nam sie nie pokrywa wink
            no ale nich lekarze szukaja...
        • princess_yo_yo Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 11:49
          nie chce cie straszyc ale lekarz powinien sie zastanowic nad sprawdzeniem czy to nie nowotwor jajnika
          • kura17 Princess 20.01.16, 12:04
            > nie chce cie straszyc ale lekarz powinien sie zastanowic nad sprawdzeniem czy to
            > nie nowotwor jajnika

            sad
            a czemu akurat to?
            ja juz raz mialam wycinanego miesniaka w macicy, ponoc rosnie znowu (w przyszlym tygodniu ide sprawdzic i ewentualnie znowy wyciac, robi sie z bliznie po cesarkach).
            jednak o jajni do tej pory sie nie martwilam (choc bole owulacyjne mam straszne).
            napisz cos wiece, co? prosze.
            • kura17 Re: Princess 20.01.16, 12:06
              aha, ginekologicznie badam sie regularnie, co najmniej raz w roku.
              usg tez zawsze jest, jednak zadnych markerow nowotworowych nie robilam.
    • asia_i_p Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 00:10
      Trafiłam na dwie rejestratorki z zapędami ratowania świata, a przynajmniej rządzenia nim twardą ręką. Pierwsza przepytała mnie, co daję dziecku na ból ucha, i strasznie ochrzaniła za Ibuprom (który potem lekarka i tak zaleciła).
      Druga to był cięższy przypadek, wrzeszczała równo na wszystkich, w tym na panią profesor (to była przychodnia przy szpitalu klinicznym) przy jej studentkach.
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:02
        > Pierwsza przepytała mnie, co daję dziecku na ból ucha, i
        > strasznie ochrzaniła za Ibuprom (który potem lekarka i tak zaleciła).

        Asia, a wiesz, czemu ochrzanila za ibuprofen? bo mnie tez zabronilo brac u tego lekarza i byli oboje (lekarz i rejestratorka) bardzo niezadowoleni, gdy im powiedzialam, ze biore regularnie co miesiac przez dzien-dwa na bole miesiaczkowe (inne mi slabo pomagaja). okropnie krecili nosami i kazali przestac brac...
        wiem, ze moze miec jakies zoladkowe skutki uboczne, jednak nie spotkalam sie wczesniej z taka niechecia.
        • mia_siochi Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 10:52
          Jesli masz problemy gastryczne to nie dziwne, kazali przestać.
        • szarsz Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 11:10
          > czemu ochrzanila za ibuprofen?

          Ibuprofen bardzo źle działa na żołądek. Niszczy śluzówkę, w skrajnych przypadkach może doprowadzić do perforacji. Jeśli masz problemy gastryczne, to ochrzan ci się należał wink
          • mia_siochi Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 11:35
            Muszę przyznać, autorka wątku, zastanawiając sie dlaczego nie powinna brać ibuprofenu przy problemach gastrycznych potwierdza teorie, ze nie powinno być czegoś takiego, jak leki bez recepty.
            Ludzie łykają, co im w ręce wpadnie, a potem trafiają do szpitala po np przedawkowaniu paracetamolu, bo wzięli Apap, panadol i codipar. I zaskoczenie. A propos-paracetamolu niempowinno sie brać przy problemach z wątroba. To tak nawiazując.
            • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 12:35
              > Muszę przyznać, autorka wątku, zastanawiając sie dlaczego nie powinna brać ibup
              > rofenu przy problemach gastrycznych potwierdza teorie, ze nie powinno być czegoś takiego,
              > jak leki bez recepty.

              to moje pierwsze problemy gastryczne i NIE mam problemow z zoladkiem, a przynajmniej zadnych objawow zoladkowych.
              ibuprofen biore 1 dzien w miesiacu (czasem 2), gdy mam okres - inne dostepne bez recepty leki nie pomagaja. staram sie ograniczac te tabletki (biore 1-4 tabletki na miesiac).
              naprawde to taki straszny grzech? (przy brakow klopotow z zoladkiem)

              > Ludzie łykają, co im w ręce wpadnie, a potem trafiają do szpitala po np przedaw
              > kowaniu paracetamolu, bo wzięli Apap, panadol i codipar.

              wybacz, niczego nie przedawkowuje.
              nawet sie nie zblizam do dozwolonych wartosci wypisanych na opakowaniu.
              innych lekow (zadnych) nie biore.
              teraz wzielam 2 tabletki paracetamolu (bo nie moge ibuprofenu) - wysiadzie mi watroba?...
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 12:44
                i jeszcze: bylam z moimi problemami u 2 lekarzy wczesniej.
                zaden nie zapytal i lekarstwa, zaden nie kazal sie niczego wystrzegac.
                dopiero ten dopytal o ten ibuprofen.
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 12:37
            > Ibuprofen bardzo źle działa na żołądek. Niszczy śluzówkę, w skrajnych przypadka
            > ch może doprowadzić do perforacji. Jeśli masz problemy gastryczne, to ochrzan ci
            > się należał wink

            nawet jak biore 1-4 tabletki na miesiac?
            zwlaszcza, ze nie mam zadnych objawow zoladkowych, tylko "nizej".
            no ok, dopiero zaczynam chorowac, ucze sie wink
            • szarsz Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 12:54
              Kura, tu nie chodzi, że na miesiąc, ale ile cięgiem. Nie wiem, jaka dawka jest uznawana za niebezpieczną. Moja córka, w maleńkości (niecałe dwa lata miała) dostawała pochodną ibuprofenu na ucho, przeciwbólowo, na przemian z paracetamolem, przez kilka dni. Ucho przestało boleć, ale żołądek był podrażniony jeszcze ze dwa miesiące.
              • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 13:00
                no ciegiem to 1 dzien, max 2. dziennie max 3 tabletki. w sumie max 4.
                potem miesiac przerwy wink

                i ok, bede uwazac, w koncu lekarze wiedza, co robia.
                jednak dwoch lekarzy, u ktorych bylam wczesniej, z tym samym problemem, ani sie nie zajakneli o ibuprofenie.
                • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 13:01
                  aha i nie miewam zadnych sensacji zoladkowych po tym ibuprofenie.
                  (bez niego tez nie, hehe).
      • kaz_nodzieja Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:48
        Czemu jej nie wywalono? Bezrobocie jest, na pewno na jej miejsce byłoby wiele kompetentnych i jednocześnie miłych osób.
        • afro.ninja Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 11:39
          Moze jest kuzynka innego profesora z tej klinki?
        • asia_i_p Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 09:46
          Nie mam pojęcia - może po prostu jest sprawna, a biorąc pod uwagę, że przychodnia była świeżo po przeprowadzce i rejestracja to była taka klasyczna szuflandia i system zeszytów, to chyba łatwiej tolerować nieprzyjemną osobę niż przyuczać do tego miłą, ale niezorientowaną. Pani profesor po otrzymaniu ochrzanu była najwyraźniej ubawiona - to jest zastanawiające, ale w szpitalu klinicznym oni w ogóle nie mają poczucia hierarchii i im wyżej utytułowany lekarz, tym bardziej na luzie w kontaktach z resztą personelu, pacjentami i studentami. Zresztą to nie tylko w szpitalach, mąż studiował na politechnice, najtrudniej było się dogadać z doktorantami, po otrzymaniu doktoratu już się robili milsi, za to z profesorami dało się rozmawiać praktycznie wszystkimi.
    • volta2 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 01:36
      powiedz siostrze, że w polsce też dzwonią i umawiają na wizyty, i to dość szybko, bo im się chyba? pali

      miałam już tak dwa razy, syn dostał skierowanie(nie pilne,) więc się nie spieszyłam z dzwonieniem i umawianiem. i zaskoczyła mnie pani telefonem, że ona chce mi się pomóc umówić. a ja w kolejce po pieczywo stałam, nie słyszałam dokładnie co i kto chce ode mnie i też byłam zirytowana (ale do tonu się przyczepić nie mogę)

      i kolejne skierowanie, do placówki zewnętrznej - i szok, bo myślałam, że jak zewnętrzni to ja mam czas, a tu na drugi dzień wydzwaniali. ale się nie umówiłam i obiecałam oddzwnonić, mam nadzieję, że awantury nie będzie.

      ogólnie - jak mówię mamie, jak o nas dbają, to ona twierdzi, że zmyślam, szczególnie, że to za jakieś grosze ten abonament medyczny mamy.
    • ichi51e Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:13
      Swiecie wierze ze rozmiwe z pania odebralas jako opieprz. Jednak sadze ze pani (w swym zamysle) dzwonila do ciebie z delikatnym przypomnieniem. Trzeba bylo podziekaowac i sie zapisac. big_grinDD
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:44
        > Trzeba bylo po dziekaowac i sie zapisac. big_grinDD

        nie podziekowalam, ale od razu sie zapisalam! smile
    • bei Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:54
      Zazdroscic jeszcze nie zazdroszcze ( ale pewnie bede bo lixmed zaczyna z terminami przypominac placowki NFZ)- alllle docen co maszsmile
      Pani przesadzila z niegrzecznoscia, jak chciala Ci dogadac mogla aluzje bardziej zawoalowac a nie ksiezniczkami rzucacsmile . Byla nieprofesjonalna .
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 08:59
        > alllle docen co maszsmile

        no ja zawsze jakosc sluzby zdrowia tutaj doceniam i chwale smile
      • bei Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:02
        A jajniki badalas?
        Mozesz miec nietolerancje pokarmowa, jakas specyficzna alergie, stan zapalny przewlekly, celiake, wrzody zoladka lub dwunastnicy, bakterie helicobacter, moze za duzo wody gazowanej, albo sokow, moze za malo ruchu....jejku, dobrze, ze do medyka chodzisz bo tak z forum to juz bys miala dziesiatki pomyslow na chorobesmile
        Aby bylo cos lekkiego do naprostowania!
        • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 09:10
          > A jajniki badalas?

          chodze regularnie do ginekologa, wlasnie sie znowu zapisalam.

          > Mozesz miec nietolerancje pokarmowa

          to przebadalam, nie mam zadnej typowej nietolerancji


          > zewlekly, celiake, wrzody zoladka lub dwunastnicy, bakterie helicobacter, moze
          > za duzo wody gazowanej, albo sokow, moze za malo ruchu....

          lekarz podejrzewal cos z zoladkiem, heliobaktera wlasnie lub wrzody, ponoc bakterie wykluczyl.
          za malo ruchu na pewno mam, ale od zawsze.
          to nie sa typowe wzdecia "za duzo gazu" (miewam i takie), cos innego jest na rzeczy...

          ja coraz bardziej typuje stres, ponoc tez czesta przyczyna, choc u siebie nie widze na razie szansy, by stresogenna sytuacje zlikwidowac, musze jakis sposobow odreagowania poszukac...
    • edelstein Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 10:29
      Zapewne specjalista pracuje w okreslone dni i musza sobie ulozyc plan.Wolisz potem czekac miesiac na nastepny wolny termin?
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 10:35
        > Zapewne specjalista pracuje w okreslone dni i musza sobie ulozyc plan.Wolisz po
        > tem czekac miesiac na nastepny wolny termin?

        1. nie musialam czekac, dostalam termin za 1.5 tygodnia
        2. wystarczy mi o dniach specjalisty powiedziec, nikt mnie o zadnej specjalnej sytuacji nie informowal, gdy dostalam prikaz, zeby sie zarejestrowac... noz ludzie, z innymi sie _rozmawia_, a nie liczy, ze sie DOMYSLA, i nie rozstawia po katach.
        ja duzo rozumiem, bo sporo pracuje z ludzmi, ale wlasnie wtedy dokladne informacje sa na wage zlota.
        • edelstein Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 08:52
          U Dentysty mojego syna tez kaza sie rejestrowac od razu na nastepna wizyte.Co za Problem po prostu sie zarejstrowac?
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 09:31
            > U Dentysty mojego syna tez kaza sie rejestrowac od razu na nastepna wizyte.Co za
            > Problem po prostu sie zarejstrowac?

            lekarz dzwonil o 9 wieczorem i u niego od razu NIE moglam sie zarejestrowac, powiedzial, zeby zarejestrowac sie "jutro".
            nie mialam czasu "jutro" i "pojutrze" dostalam ochrzan od rejestratorki.
            oczywiscie WTEDY zarejestrowalam sie od razu.
    • vi_san Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 10:32
      Zachowanie rejestratorki - niestosowne mocno, natomiast sam fakt telefonu - jak najbardziej w porządku. Mieszkam w Polsce, i tak [uwaga - wszystkie niedowiarki!] lekarz [na NFZ, żeby nie było, że prywatnie bulę!] dzwoni, żeby się upewnić co do umówionej wizyty, bywa, że rejestratorka dzwoni z jakimś "od niego" pytaniem... Z tym, że nie z pretensjami czy fochami! Wręcz przeciwnie, zawsze uprzedzająco grzecznie. I nawet zdarza im się dzwonić po południu!
      • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 10:38
        nie no, fajnie, ze zadzwonila, bo umowilam sie od razu, ale ona dzwonila z fochem, umowienie sie bylo moim pomyslem wink
        no, telefon od lekarza o 8:44 wieczorem (wlasnie sprawdzilam) troche mnie zaskoczyl, ale oczywiscie bylam wdzieczna, ze dzwoni. pomyslalam, ze nadrabia zaleglosci w dokumentacji i fajnie, ze mu sie chce tak pozno dzwonic.
        • snakelilith Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 11:38
          kura17 napisała:

          > no, telefon od lekarza o 8:44 wieczorem (wlasnie sprawdzilam) troche mnie zasko
          > czyl,

          Kura, jak długo ty mieszkasz w Niemczech? Telefon wieczorem od specjalisty to nie jest nic dziwnego, bo oni zwykle długo pracują (często przyjmują pacjentów do 19-20), a dopiero później mają czas na tzw. porady telefoniczne, które jako takie są wyliczane osobno w rozliczeniach z ubezpieczeniem, dlatego nie mogą być załatwianie w czasie normalnego przyjmowania pacjentów. Dzwonią więc albo w czasie przerwy popołudniowej (jeżeli taka jest), albo właśnie wieczorem. Gastroskopią nie musisz się też martwić, wybrałaś się do specjalisty, więc to jest normalne, że próbuje zrobić u ciebie cały komplet badań, jeżeli wyniki poprzednich nie wykazują żadnych nieprawidłowości. Badania diagonstyczne przy użyciu instrumentów są drogie i ubezpieczenie dobrze za nie lekarzowi płaci, tylko z rozmów z pacjentami on się nie utrzyma. Ale jeżeli sobie nie życzysz jakiegoś badania, to możesz zaprostestować, nikt cię do tego nie zmusi. Przpuszczalnie w tym wypadku lekarz chce wykluczyć wrzody, być może zajrzeć także do dwunastnicy, czy nie ma tam stanów zapalnych (gdy bakterie z jelita grubego przedostaną się do cieńkiego), bo te mogę właśnie powodować podobne sensacje. Dostaniesz wtedy najprawdopodobniej antybiotyk. Ale możliwe, że niczego nie znajdzie. Znacząca większość specjalistycznych badań daje negatywne wyniki. A co do pani na rejestracji, to nie się nie wypowiem, ale nieprzyjemne osoby zdarzają się w każdym zawodzie. Możliwie, że po prostu zwolnił się jakiś termin (ktoś odmówił) i lekarzowi zależało, by nie mieć okienek, więc polecił jej, by zadzwoniła do ciebie i trochę cię nastraszyła. wink Tego lekarza możesz sprawdzić na jameda.de. Czasem można się tam dowiedzieć, czy ma się do czynienia z naciągaczem.
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 11:51
            Snake, ja dlugo mieszkam w niemczech, ale oprocz ciazy w zasadzie nie mialam klopotow ze zdrowiem, wiec zwyczajnie nie znam zwyczajow lekarzy.
            telefon tak pozno mnie zdziwil, nic poza tym, pomyslalam to, co Ty napisalas - ze wtedy lekarz ma czas na uzupelnianie dokumentacji i juz.
            ja sie nie czepiam, ze zlecil mi gastroskopie, jestem raczej typem, ktory ufa lekarzowi. zwyczajnie sie nia niepokoje, bo nie wyglada na przyjemne badanie.
            niech robia i wykluczaja, co sie da, w sumie po to poszlam do lekarza.

            jedyne, co mnie nieprzyjemnie zaskoczylo to ochrzan od rejestratorki, choc nie uwazam tego za koniec swiata wink

            a lekarza sprawdze sobie, dziekuje!
            niespecjalnie mi przypadl do gustu jego sposob bycia, ale to nie musi miec nic wspolnego z tym, jakim fachowcem jest.
          • kura17 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 20.01.16, 12:07
            > Tego lekarza możesz sprawdzić na jameda.de. Czasem można
            > się tam dowiedzieć, czy ma się do czynienia z naciągaczem.

            haha, wlasnie sprawdzilam.
            na naciagacza nie wyglada, jego fachowosc jest chwalona, za to styl bycia - wrecz przeciwnie wink
            za to personel oceniany tylko pozytywnie, pewnie mialam pecha i juz.
    • najma78 Re: czy jestem "niewdzieczna paniusia"? 21.01.16, 08:45
      Osoba rejestrujaca przesadzila, czy tam bylo gdzies ze to pilne? A poza tym to twoja sprawa, powinna rozmawiac grzecznie i na twoim miejscu o tym bym jej przypomniala. Rozumiem ze to nie byla dzika awantura ale jednak odebralas to negatywnie. Jesli wykonanie tego telefonu to byl problem to nie powinna dzownic i tyle.
      Ja dostaje czasem przypomnienia ale sms glownie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka