W sensie dobrej postawy, dbania o to ? Zaczął mi dokuczać kręgosłup i rehabilitant pokazał mi w lustrze pogiętą łajzę. Kompletnie nie kontrolowałam postawy, wydawało mi się że jest ok. Otóż nie, wszystko wygina mi się w złą stronę, ramiona trza w tył, mocno, głowę do góry, no wszystko inaczej. Zaczynam się wdrażać, lepiej późno niż później

. I fakt, mniej boli jak taka wyzgrabniona chodzę, tyle, że dosyć sztucznie się czuję.