eliszka25
05.02.16, 23:23
kurde, mojemu mlodszakowi cos sie porobilo. zaczal mi w majtki sikac. tzn. nie leje ciagle, ale co jakis czas mu sie zdarzy. w nocy nie ma problemu, ale w ciagu dnia od czasu do czasu sie zsika. najczesciej jak jest na dworze, ale bywa tez, ze i w domu. mowi, ze wyglupial sie z bratem i tak mocno sie smial, ze sie zsikal. nie mial tak zawsze, od jakiegos czasu mu sie to zdarza. poczatkowo myslalam, ze po prostu tak sie zabawil, ze nie poszedl na czas i potem podczas wyglupow nie zdazyl, bo bylo to sporadyczne. jednak ostatnio praktycznie codziennie co najmniej raz mi sie zsika. mowi, ze nic go nie boli, problemow przy sikaniu nie ma, jest wesoly, zywy, zadnej goraczki, biega jak nakrecony, dzis wiekszosc dnia spedzil na dworze.
sama juz nie wiem, moze byc taka faza przejsciwa, ze faktycznie "zapomina" i musze po prostu bardziej zwracac na niego uwage i przypominac? myslalam sobie, ze jak nic sie nie bedzie dzialo, to poobserwuje kilka dni dokladniej i pojde do lekarza. moze to byc jakas zupelnie bezobjawowa infekcja czy panikuje?