… ok, w Blu-rayu, bo technika poszła naprzód

Nie piszę listów, nie roję o ślubie, ale i tak research i rozmyślania na temat owego pana zajmują za dużo miejsca w moim życiu i sercu. Wytapetowałam Facebooka jego zdjęciami – koleżanki się ze mnie nabijają, ale w sumie dość życzliwie – obejrzałam setki filmów na YT, przeczytałam dziesiątki wywiadów. I nie wiem, czy mam już zacząć się leczyć, czy innym kobietom w wieku ponastoletnim też się to zdarza. Krótko mówiąc, potrzebuję grupy wsparcia – podzielcie się swoimi doświadczeniami, jeśli wam też się coś takiego przytrafiło. Kto się wstydzi, może pisać na priv.
Taki alternatywny wątek na Walentynki