Dodaj do ulubionych

Dzieci i polityka

19.02.16, 20:12
Pytanie do emam dzieci w wieku szkolnym. Czy dzieci przynoszą wam ze szkoły opowieści o kłótniach na temat polityki?? Znajoma się skarżyła, że musi 10 latkowi próbować tłumaczyć sprawy... no cóż, za trudne dla niego. Za moich czasów dzieci raczej nie interesowały się polityką a już na pewno o nią nie kłócily... No ale dziś wszyscy tym żyją uncertain Jak jest z Waszymi dziećmi? Interesuje je to? Rozmawiają o tym z rówieśnikami? Potrafią się z kolegami wyzywać z tego powodu? Syn koleżanki akurat z kolegami się kłócil o Pudziana i Kukiza i sprawę z Grabarczyk... (Jeżeli był już taki wątek przepraszam,nie znalazłam.)
Obserwuj wątek
    • amoreska Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:14
      Teraz pewnie dzieci będą się kłócić i wyzywać "A na ciebie mama 500 zł nie dostanie" wink
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:26
        Teraz podobno wyzywają się od uchodźców.
      • 21mada Re: Dzieci i polityka 24.02.16, 23:20
        big_grin big_grin big_grin
    • anika772 Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:26
      Nie, żadnej opowieści politycznej ze szkoły nie przyniosły. Polityką się interesują w jakimś stopniu, tłumaczymy oczywiście, bo dlaczego nie?
      A "za moich czasów", to ho ho. Interesowałam się, dziadek opowiadał.... Tylko miałam zakaz mówienia o tym gdziekolwiek poza domem.
      • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:57
        Tam jest ogólnie beznadziejnie u tego chłopca w klasie, bo juz lecą argumenty typu "skoro twój tata tak mówi to jest debilem" sad I syn koleżanki przestał lubić chłopca z którym się kumplowal. Biedne te dzieci,serio, ile one mogą z tego wszystkiego pojąć? Jak wytłumaczyć synowi,ze "Bartek wcale nie jest zły, tylko co innego mu mówią w domu"? O inne rzeczy się chłopcy klocili a potem normalnie godzili a teraz podobno wojna się coraz bardziej rozkręca. Paskudna sytuacja.
      • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 21:28
        o dokładnie. Interesowałam się bardzo, ale w szkole nic nie mówiłam, bo miałam zakaz. Mogłoby to być niebezpieczne
        • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 21:32
          W dzisiejszych czasach to niebezpieczne raczej nie jest ale... szkodliwe. O ile dorośli się kłócą o politykę i nawet z jej powodu zrywaja znajomości (znam takie przypadki) o tyle dzieci nie powinny tak robić. Dlaczego? Bo tak naprawdę to nie ich poglądy tylko ich rodziców.
      • purchawkapuknieta Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:10
        "Tylko miałam zakaz mówienia o tym gdziekolwiek poza domem."

        Ja też. szczególnie po kilku incydentach w szkole, bo bylam małym pyskaczem.
    • klubgogo Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:53
      Moja 7-latka zna pełną ramówkę wieczornego tvn24, czyta wiadomości na pasku, pyta, tłumaczę, słyszy jak wyzywam na polityków, więc znowu tłumaczę. Nie, polityka, zwłaszcza ta z ostatnich paru miesięcy nie jest u nas tabu. Ale w szkole nie poruszali innego tematu niż uchodźcy, we wrześniu dzieci w starszych klasach wyzywały się od uchodźców sad
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 20:56
        Nawet dzieci widzą jacy z tej agresywnej tłuszczy uchodźcy wojenni. Tylko pikające serduszka, zwykle sporo starsze od owych dziec dalej wierzą w bajki.
      • salinas Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 12:03
        klubgogo napisała:

        > Moja 7-latka zna pełną ramówkę wieczornego tvn24, czyta wiadomości na pasku, p
        > yta, tłumaczę,

        Nie ma to jak zryty beret od najmłodszych lat tongue_out

        > słyszy jak wyzywam na polityków,

        O litości , jak ty dzieci wychowujesz ? Nic dziwnego , że potem przeklinają, wyzywają się od debili, idiotów, ciapatych czy uchodźców ....
      • jakw Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 23:54
        Wyzywasz polityków, a potem tłumaczysz dziecku, że ma być kulturalne i nie hejtować z powodów politycznych?
        Rozumiem, że 7-latka zapoznaje się też ze zdarzeniami typu: ISIS czy Boko Haram zrobiły zamach, jakieś siły powietrzne zbombardowały coś w Syriii (cywilów w szczególności), Kajetan P. czy "Mama Madzi".
    • maadzik3 Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 21:07
      Mój 12-latek zaczął się od pół roku intensywniej interesować
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 19.02.16, 21:12
        Mam nadzieję, że nie ma kompleksów na tle swojego rozwoju i wyglądu, porównując się do swoich "rówieśników" z Syrii.
    • paszczakowna1 Re: Dzieci i polityka 24.02.16, 23:17
      Moja córka (4 klasa) ze szkoły nic nie przynosi, ale się interesuje. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się po niej tak druzgocącej i merytorycznej krytyki projektu 500+. (Szkoda, że posłowie PiS, PSL i Kukiz-15 nie grają w Simcity). I błyskawicznie pojeła ideę trójpodziału władzy.
      • jakw Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 23:58
        Nie sądzę, żeby granie w Simcity automatycznie przekładało się na krytykę 500+. I lepiej, żeby minister finansów w Simcity nie grał. Bo mi wychodzi, że zawsze można podwyższyć podatki ...
        • paszczakowna1 Re: Dzieci i polityka 26.02.16, 02:12
          Ja tam nie gram w Simcity, ale córka mi klarowała, że podatków nie można w nieskończoność podwyższać, bo niezadowolenie wzrośnie i przegrasz. Ja bym jednak zrobiła Simcity obowiązkowym treningiem dla posłów.
    • mw144 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 07:29
      Dopóki czuł się bezpiecznie w swoim kraju, to się nie interesował za bardzo, mniej więcej się orientował w temacie. Odkąd wygrał nasz aktualny prezydent zaczął się bać i śledzi na bieżąco. W szkole z kolegami poruszany jest temat uchodźców, zamachów, sytuacji w Syrii. Kłótni nie ma, bo zdecydowana większość ma to samo zdanie.
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 08:54
        Czyli jakie? Żeby nie miał kompleksów bo syryjskie "dzieci" i ich dorodny wygląd na około 25 lat to wyjątek - mutacja genetyczna występująca tylko w krajach wojny? I że należy być tolerancyjnym odnośnie całej masy młodych mężczyzn, bo tam szczególnie uprzywilejowani są młodzi mężczyźni, a nie kobiety, dzieci i starcy jak u nas?
        • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 08:57
          Pewnie przeciwne do tych jakie mają dzieciaki, a właściwie młodzież w szkołach moich dzieci. A też są bardzo zgodni w tych poglądachwink
    • purchawkapuknieta Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:08
      Pamietam, że w przedszkolu rysowałam, np. karykaturalne postaci podczas obrad KC, wiesz: Jaruzel z twarzą ważki, Sekuła jako wieprz, itp. Pochodzę z upolitycznionej rodziny. Jestem homo politicus big_grin Natomiast moje dzieci (11 i 8), mimo ciężkiej pracy nad nimi, nie mają pojęcia who is who. Ich po prostu to nie interesuje. Bo niby czemu miałoby? Fakt, uczestniczyli w wydarzeniach związanych z 10.04., marszach, Marszach Niepodległości. Młodszy jeszcze coś tam teges, ale starsza córka zupełnie nic sad I z tego co wiem, w szkole dzieciaki sa podobne.
      • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:45
        Moi rodzice byli wzywani do szkoły bo organizowałam zabawy typu pogrzeb Jaruzelskiego itp. Tata był w Solidarności, poczucie zagrożenia było na porządku dziennym i nie dało się tego przed nami ukryć. Moje dziecko na szczęście aż takich emocji politycznych odreagowywać nie musi, chociaż nie wiadomo, co jeszcze przed nami.

        Jeśli chodzi o Twoje dzieciaki - opór w sytuacji nachalnego wciskania komuś jakiegoś światopoglądu do głowy jest naturalnym zjawiskiem. Im bardziej będziesz napierać tym mniej prawdopodobne, że w przyszłości będą podzielać Twoje poglądy. Musisz to mocno podeprzeć religijnie, żeby wątpiąc miały poczucie winy wobec boga, żeby się bały, że pójdą do piekła czy coś w tym stylu, może wtedy się Twoja wersja jakoś w ich głowach utrzyma.
        • purchawkapuknieta Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 10:28
          o, z doświadczenia pouczasz? tatuś straszył kościołem i teraz córcia wyznaje michnika?
          • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 10:59
            Poniekąd z doświadczenia, tyle, że tata nie tresował mnie politycznie, a tylko religijnie, a nawet to z umiarem. Ale to czego on zaniedbał dopilnował kościół katolicki przy pomocy swoich funkcjonariuszy. Efekt jest taki, że nie wierzę w nic. smile Powodzenia, celujesz w ten sam efekt.
        • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:13
          Ale ja bym się na Twoim miejscu cieszyła, że dzieci się nie interesują polityka-jeszcze zdążą, naprawdę! Ja z dzieciństwa z rzeczy zwiazanych z polityka pamiętam tylko,ze potwornie bałam się programu "polskie zoo" (jak słyszałam muzykę z czołówki to uciekałam) i ze jak były wybory prezydenckie Wałęsa kontra Kwasniewski rodzice tak to przezywali,ze myślałam, że zwycięstwo Kwaśniewskiego będzie oznaczać coś strasznego,powrót komuny i w ogole- a potem się okazało ze Kwach wygrał a słońce nadal wschodzi wink
          • purchawkapuknieta Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:28
            ja byłam w ogólniaku w czasie tych wyborów (95). Pamiętam, że żałobę nosiliśmy po ogłoszeniu wyników. Aleśmy głupi byli! big_grin
            • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:34
              Ja jestem rocznik 87 wiec się naprawdę wtedy bałam,ze idzie jakieś "zle" i wrócą jakieś mroczne czasy,które miały już nigdy nie wracac...
            • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:34
              No ja już na studiach, ale pamiętam jak woziło się sprzeciwy do sądu. A jak pokazuje historia jeden drugiego wartsad
              • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:41
                Sorry,tego nie wiesz. Nie wolno tak bez dowodów człowieka osądzać. Żadnego czlowieka-czy to Wałęsy czy pierwszego lepszego Nowaka z biura.
                • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 13:25
                  Naprawdę myślisz, że miał tyle szczęścia, że non stop wygrywał w totka? Przecież to jego żona napisała w swojej książce.
                  • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 13:45
                    Nie czytałam książki Pani Danuty. Wiem kilka rzeczy: nie każdy,kto coś tam podpisał donosił, być może Wałęsa wplatal się w jakiś nieczysty układ a potem z niego wyplatal,wiele "dowodow" było podrabianych po czasie żeby zdyskredytowac działaczy Solidarności... Wałęsa być może kryształowo czysty nie był co absolutnie nie daje prawa do nazywania go sprzedawczykiem i negowania hurtem wszystkiego co zrobił dla Polski. Zdajesz sobie sprawę, że to był prosty robotnik i mógł się w czymś zwyczajnie nie połapać, podpisać coś bez zrozumienia,na odczepnego? Arwena, Ty w ogóle wiesz coś o czasach komuny? Wtedy nie było wszystko proste i czarno białe,wiesz?
                    • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 15:11
                      Wiem dużo, bo rodzice byli zaangażowani. Sama mając jakieś 6-7 lat przeżyłam rewizję. Pamiętam jak przyszło dwóch panów i zaczęło przeszukiwać mieszkanie. Tłumaczyli, że sąsiedzi donieśli, że rodzice handlują zagranicznymi ciuchami. Tyle że przeszukali wszystkie książki, a nawet nie zajrzeli do kartonów stojących na podłodze ( byliśmy w trakcie wyprowadzki ). Pamiętam każdy szczegół tej akcji, tak byłam przerażona.
                      Chodziłam z rodzicami na demonstracjesmile

                      Wałęsa idzie w zaparte, mimo dowodów. Gdyby się przyznał zachowałby trochę szacunku. Ale on będzie zaprzeczał mimo 100% dowodów. Dla mnie to brak honoru
                      • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 15:23
                        Nie ma 100% dowodów na razie- nawet jak wierzysz w jego winę to nie pisz nieprawdy. Dla mnie to jest niehonorowe.
                        Przepraszam,nie chce być niegrzeczna ale... to,że przeżyłas rewizję mając 7 lat w moim pojęciu nie znaczy,ze wiesz coś o tamtych czasach. Ja pytam czy wiesz,ze po obu stronach barykady byli porządni ludzie? Po stronie komunistow tez- jedni z przekonania (przynajmniej na poczatku),inni ze strachu. Ja pytam czy wiesz jak potrafili zastraszac opozycjonistów? Co im robili? Ile czasem trzeba było bohaterstwa żeby się nie ugiac? Chyba jednak nie wiesz...
                        • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 20:07
                          W czasie II wojny światowej też zastraszali i też niektórych łamali, a inni tracili życie nie wydawszy nikogo.

                          Naprawdę uważasz, że tych co się ugięli trzeba stawiać na piedestale? Moim zdaniem to policzek dla tych co się nie ugięli. Są ludzie słabi i silni. Ale to nie znaczy, że słabość moze być wytłumaczeniem bycia zdrajcą.

                          Moja mama boi się wystąpić o swoją teczkę z IPN. Ma podejrzenia kto na nią doniósł, ale mieć podejrzenie a pewność to dwie różne sprawy. Zwłaszcza jak chodzi o przyjaciół.
                          • olena.s Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 20:45
                            Wałęsa nie stoi na piedestale dlatego, że jest rycerzem niezłomnym, tylko dlatego, że rozwalił komunę, a przynajmniej dokonał w niej gigantycznego wyłomu.
                          • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 21:02
                            Nie wiesz czy Wałęsa był zdrajca,wiec nie pisz tak jakby to było pewne. Zależy jak się kto ugial- to nie jest takie proste,ze albo pomnik bez skazy albo totalna szuja- ilu ludzi tyle historii. I łatwo się pisze o cudzej słabości komuś kto (jak podejrzewam) w życiu nie był bity,nie grozili jego rodzinie...
                            • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 21:27
                              Powiedz to ludziom, którym on zaszkodził. I wybacz, ale na bitego to on nie wyglądał. Pewnie że nie jest fajnie jak upadają ci, którzy byli stawiani na piedestale. Ale nie można mówić, że nic się nie stało. On sam mówił, że coś tam podpisywał. A jego żona pisała ile to on w totka wygrał. Dziwnym trafem w tym podejrzanym okresie.
                              • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 21:37
                                Komu zaszkodził??? Masz konkretne dowody,ze na kogoś donosił? "On sam mówił, że coś tam podpisywal"- nie każdy kto coś podpisał donosił!!! Ej,sorry,dla mnie rzucanie tak poważnych oskarżeń na podstawie poszlak i swojego przekonania jest nieprzyzwoite. "Na bitego to on nie wygladal"?? A skąd Ty to wiesz niby?
                                • paszczakowna1 Re: Dzieci i polityka 26.02.16, 02:15
                                  >Ej,sorry,dla mnie rzucanie tak poważnych oskarżeń na podstawie poszlak i swojego przekonania jest nieprzyzwoite.

                                  "Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu" Wielki Post jest akurat.
                                  • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 09:18
                                    Według ciebie ten an kłamie? Ze swojej teczki dowiedział się kto na niego donosił.
                                    www.polskatimes.pl/artykul/7539,pracownik-stoczni-walesa-donosil-na-mnie-do-sb,id,t.html
                                    • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 10:40
                                      Wg mnie ten pan kłamie. A wg Ciebie Wałęsa kłamie. Chyba rozumiesz różnice między przekonaniem a pewnością? Dopóki nie masz pewnosci- nie szkaluj człowieka. Bo tylko sobie w ten sposób wystawiam świadectwo. ..
                                      • jakw Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 11:16
                                        Sama twierdzisz, że tamten kłamie bez żadnej pewności. Na jakiej podstawie? Że jeden jest Wałęsą i przedstawił już z 17 wersji?
                                        • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 12:38
                                          O matko I córko! Jak są sprzeczne wersje to zawsze jednemu wierzysz,drugiemu nie. Napisałam, że WG MNIE on klamie- nie trabie wszem i wobec,ze na pewno jest kłamcą. A Wałęsa juz został okrzyknięty zdrajca-bez dowodów. Wiesz,ze udowadnia się winę a nie niewinność? A wiesz dlaczego?
                                          • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 12:45
                                            Dam Wam inny przykład ale trochę na temat. Uważam, że Kaczyński ponosi duza czesc odpowiedzialności za katastrofę smoleńska. ALE: dopóki wszystko nie zostanie wyjaśnione, zbadane itd.NIE będę pisać na forach ani na fejsbukach,ze tak jest. A już na pewno nie będę nazywać go morderca. Dlaczego? Jak myślicie? Bo takie zachowanie jest nie fair. Łatwo na kogoś wylać wiadro pomyj na podstawie poszlak I domyslow. A jak się okaże, że zgnoilismy niewinnego? Co wtedy? "Sorry,to była taka nadinterpretacja."?
                                      • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 12:39
                                        Ty wierzysz Wałęsie, ja wierzę Jagielskiemu.
                                        • miss_fahrenheit Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 13:04
                                          Jest ogromna różnica pomiędzy "uważam, że kłamie" a "jest kłamcą".
                                          • arwena_11 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 13:26
                                            to ja uważam, że Wałęsa kłamie
                                            • miss_fahrenheit Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 15:52
                                              Czyli nie stwierdzasz faktów, a jedynie wyrażasz opinię. Tak, teraz ok.
                      • szarsz Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 14:33
                        > Wałęsa idzie w zaparte, mimo dowodów.

                        Wałęsa nie idzie w zaparte, do niektórych rzeczy się przyznał. Na inne nie ma dowodów, a ty zwyczajnie kłamiesz. To przykre.
    • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:31
      Tak, moje dziecko mi przynosi i owszem muszę tłumaczyć. W ogóle to zastanawiam się czy nie należy dla dzieciaków w wieku gimnazjalnym zacząć organizować jakiś tajnych kompletów, bo do matury opcja pisowsko-narodowo-katolicka wypierze im mózgi do cna. Przy tym zmasowanym froncie pisania historii od nowa w najlepszym razie przestaną wierzyć w cokolwiek, a w najgorszym zaczną wierzyć w propagandę Kurskiego.
      • andaba Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:41
        Za naszych czasów to rodzice w domu przykazywali, że na temat polityki się poza domem nie mówi.

        Ale co do tematu - nie, w podstawówce takich tematów nie ma, a nawet jak są, to moje dzieci w tym nie biorą udziału.
        Poza tym to jest Kraków, tu jest jeden front smile
        • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:47
          Jaki jest front w Krakowie? Majchrowski jest prezydentem już chyba czwartą kadencję, a on o ile pamiętam jednak z opcji innej niż prezydent Duda, minister Ziobro i Gowin.
          • andaba Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:54
            spanish_fly napisała:

            > Jaki jest front w Krakowie? Majchrowski jest prezydentem już chyba czwartą kade
            > ncję,

            I to mnie fascynuje od czterech kadencji, bo z kim nie rozmawiam (no, poza wyjątkami obecnymi na forum), to popiera pis.

            • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 09:58
              Wiesz, teraz to się opłaca publicznie przyznawać do popierania PIS. Można bardzo dużo materialnie na tym zyskać. Może to na tej zasadzie działa? A głos na prezydenta miasta oddaje się w ciszy i nie trzeba tego z nikim konfrontować.

              Zresztą zwycięstwa Majchrowskiego są akurat nietrudne do wyjaśnienia - pewnie się za swoje wygrane solidnie odpłaca kościołowi, który jest właścicielem połowy miasta.
              • andaba Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 10:06
                Za poprzedniego rządu było tak samo smile

                Ja znam opinie matek i nauczycielek, mąż kolegów z pracy, synowie swoich kolegów - wszyscy mamy podobne wnioski.
                • spanish_fly Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 10:12
                  PIS idzie znacznie dalej i głębiej niż PO, co widać po ostatnich głośnych dymisjach osób, które swoje stanowiska objęły w czasach długo przed Platformą.
                • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 12:24
                  Nie znam nikogo z samego Krakowa kto obecnie głosował na PiS (za poprzednich wybór jedna osoba, ale w sumie z Nowej Huty więc..), natomiast mam znajomych i krewnych w podkrakowskich wioskach i miasteczkach i tam mniej więcej to co piszesz się zgadza. Ale Kraków (miasto, nie okoliczne wioseczki) głosował na inne opcje niż PiS (PO/Nowoczesna).
    • landora Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 10:23
      O, pamiętam, jak w pierwszej klasie w szatni dyskutowaliśmy o wyborach prezydenckich (tych pierwszych wolnych).
      • kaz_nodzieja Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 12:27
        Ja też pamiętam. Krążyło między nami powiedzonko "I gdzie nam się tu wałęsasz" big_grin Nauczyciele mieli przerąbane bo jak coś mówili o konieczności wykształcenia podawaliśmy przykład elektryka wink
    • redgirl1 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 11:09
      przynoszą, syn 9 lat przyniósł informacje że nie dostaniemy pieniędzy od Dudy bo dostaną tylko ci co na niego głosowali ;p chodziło o te 500+, musiałam tłumaczyć że akurat to na kogo się głosowało nie ma żadnego znaczeniasmile też mu dużo musimy tłumaczyć po takich rewelacjach ze szkołysmile
      • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 12:16
        Syn troche racji mial- no bo nie dostaniecie tych pieniędzy od Dudy-tak na marginesie wink
    • jowita771 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 12:05
      Chyba się nie interesują za bardzo. Ja córce mówię, żeby raczej nie opowiadała tego, co w domu słyszy na te tematy.
      Ale pani od historii jest pisiorem i muszę tłumaczyć, że nie do końca jest tak, że nauczyciel zawsze ma rację.
    • olena.s Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 13:53
      Ale przecież kiedyś się zaczyna postrzeganie polityki i świata zewnętrznego. Trzeba dzieciom tłumaczyć rzeczywistość, im mniejsze tym bardziej w maksymalnie otwarty i niekonfrontacyjny sposób. Nie mają wyrosnąć na ignorantów, tylko na świadomych ludzi, umiejących dyskutować iróżnic sie w cywilizowany sposób. Więc chyba nie ma się co martwić o istotę, tylko ewentualnie o poziom agresji.
      • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 14:51
        Czarno to widze: skoro większość dorosłych nie potrafi dyskutować i różnic się w cywilizowany sposób to jak mają nauczyć tego swoje dzieci? Zresztą wydawało mi się, że zainteresowanie polityka przychodzi w naturalny sposób, z wiekiem- podobnie jak zainteresowanie seksem wink Ze dziecko niby o istnieniu seksu i polityki wie ale do pewnego momentu ma swoje ciekawsze,ważniejsze, dzieciece sprawy.
    • smoczy_plomien Re: Dzieci i polityka 25.02.16, 22:02
      Moje dziecię jeszcze za małe, ale za moich czasów jak najbardziej. Moja podstawówka przypadała na lata 90. Pamiętam, że bardzo żywo interesowałam się polityką, codziennie oglądałam wiadomości i zwróciłam pani uwagę, że uczy nas z nieaktualnej mapy [podział Czechosłowacji] wink Pamiętam też, że koleżanki i koledzy dopytywali na kogo głosują rodzice i ocenili, że moja mama jest mądra, bo głosowała na Kwaśniewskiego, a tata głupi, bo na Wałęsę. Ale ja się tym nie przejmowałam. Pamiętam również, że przyniosłam do domu przekaz od naszej katechetki, która prosiła, aby przekazać rodzicom, żeby głosowali w referendum przeciwko konstytucji.
    • truscaveczka Re: Dzieci i polityka 26.02.16, 00:07
      Moje dzieci nie przynoszą tego ze szkoły tylko całkowicie normalnie rozmawiają o tym z nami. To znaczy dziesięciolatka, pięciolatka na razie bawi, że Kukiz to ciasteczka tongue_out
      Co jest za trudne dla dziesięciolatka?
      • joanekjoanek Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 15:02
        Za trudne dla dziesięciolatka są moim zdaniem odmęty qrestwa, w których się pławią rządzący. Zrozumieć intelektualnie zrozumie, ale pewien poziom szmaciarstwa, charakterystyczny dla bardzo wielu polityków, ruchów politycznych i działań politycznych jest nie do ogarnięcia dla dzieciaka tak po ludzku, życiowo. Tak jak House of Cards jest po prostu nie dla dzieci.
        • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 15:55
          Za trudne dla dziesieciolatka jest też ogarnięcie,ze ktoś kto ma inne poglądy nie musi być od razu glupi/zły. Ze ludzie wierzą w różne rzeczy z różnych powodów. Ten chłopak w teorii to wie- a w praktyce: słowne nawalanki z kolegami.
          • truscaveczka Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 16:27
            No tak, ja patrzę przez perspektywę mojej córki, która takie rzeczy wyssała z mlekiem matki, ma podejście "jak gadacie/robicie to, czego nie akceptuję, to beze mnie" i interesuje się feminizmem, polityką, odróżnia ustroje i orientuje się w sytuacji z LW na przykład.
            • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 20:21
              Z dziewczynkami latwiej-są z natury mądrzejsze wink
    • jakw Re: Dzieci i polityka 26.02.16, 00:14
      Starsza (klasa maturalna) omawia czasem poglądy polityczne kolegów z klasy. Na tematy polityczne się nie kłócą - znacznie większa kultura niż u całkiem dorosłych w mojej pracy.
    • myelegans Re: Dzieci i polityka 26.02.16, 03:31
      Ja z drugiej strony wody i w srodku przedwyborczej kampanii i osobisty 5-klasista jest dosc zaangazowany, ma dosc powazny poglad po ltorej stronie balustrady stoi (demokrata) i kto jest powaznym zagrozeniem o republikanow (Trump-Idiota)
      Ja bylam bardzo rozpolitykowana, ale dopiero gdzies na etapie LO, do tej pory duzo o polityce sie w domu naszym i dziadkow rozmawia.
    • fornitta69 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 13:46
      Może być niezła jatka. Moja koleżanka umówiła się na spotkanie z rodzicami chłopca z którym jej syn się kłóci o polityke- chcą ustalić jak pogodzić dzieci. Nie wiem czemu ale od razu przyszedł mi na myśl film "Rzez" Polańskiego. ..
    • mancipi Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 14:20
      ja pamiętam ze swojej podstawówki-lata 90 własne zainteresowanie polityką, oraz spór z koleżanką odnośnie wyborów w 95- byłysmy wtedy w 5 klasie, i spór czy lepszy tragiczny Wałęsa czy komuch Kwaśniewski-to były emocje dla 11-latkówwink zainteresowanie wynikało z atmosfery w domu-rodzice przy mnie czesto rozmawiali o polityce, o swoich przemyśleniach, przychodzili ich znajomi i przy flaszkach imieninowch (klimat rodem z Magdalenki wink ) snuli dysputy. imo jeżeli w domu rozmawia się o tym, to siłą rzeczy dzieci interesują się tematem, wg mnie to dobrze, może będzie mniej analfabetów politycznych, którzy twierdzą, że polityka ich nie dotyczy
    • mama303 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 14:48
      moja sie bardzo interesuje ale ona jest juz w gimnazjum, w przyszłym roku będzie miala WOS to chyba dobrze. Kłótni juz parę miała na temat i polityki i wiary...
    • czar_bajry Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 15:06
      U mojego wyzywają się od islamistówtongue_out
    • najma78 Re: Dzieci i polityka 27.02.16, 16:41
      Corka 13 lat, jest na biezaco, z tym ze nie rozmawiamy czesto o polityce. Ja polityki nie lubie,to brudna i nieuczciwa gra o wladze i tyle. Syn ma 8l i polityka sie nie interesuje. Zadne z dzieci nie komentuje tego co mowia rowiesnicy, watpie ze wogole rozmawiaja na takie tematy, i dobrze ze tego nie robia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka