Dodaj do ulubionych

nie ma czegos takiego jak tolerancja

24.09.04, 00:00
Jak sadzicie, bo tyle sie mowi o tolerancji wszyscy pragna byc tolerancyjni
ale tak naprawde czym jest ta tolerancja? Ja od razu sie deklaruje, ze nie
jestem tolerancyjna. Jesli nie lubie butow z czubkami, w szpic to choc bardzo
lubie dana osobe to jednak te czubki mi przeszkadzaja. Poniewaz uwazam, ze to
w co sie ubieramy, cym jezdzimy to nie sa dodatki ale konsekwencje naszego
sposobu myslenia, sposobu zycia. Czym dla Was jest tolerancja? Utalia
Obserwuj wątek
    • mamamarka Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 00:27
      Hm Dla mnie to chyba umiejętność zaakceptowania czyichś innych niż moje
      zwyczajów. Nie podobają mi się buty z czubami albo klamrami - ok ale niech inni
      je sobie noszą jak im się podobają i nic mi do tego.
      Ale te buty sprawiają, że mam dreszcze i jakoś tej tolerancji żeczywiście
      mało... smile
    • devil1981 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 07:40
      Ja jestem nie do końca tolerancyjna.Nie toleruję pewnych zachowań,sposobu
      bycia, buty z czubkami i kolor włosów jest mi obojętny.
    • mamadwojga Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 08:11
      Według słownika tolerancja to wyrozumiałość.
      Ja toleruję bardzo dużo. Nie denerwuje mnie wygląd, ubranie, obuwie itp. Byle
      człowiek był czysty i nie śmierdział smile Może sobie nosić co mu się podoba-
      czubki w szpic, kolczyki w nosie i tatuaż na czole mnie nie ruszają.
      Nie toleruje jednak głupoty i wszelkich jej konsekwencji.
      Głupotą według mnie jest na przykład palenie papierosów. Nie dość że to rujnuje
      zdrowie palacza to jeszcze mi po prostu przeszkadza.
      Narkotyki, nadużywanie alkoholu, to są rzeczy których nie toleruję.
      Głupotą również jest rasizm, homofobia. Nie toleruję rasistów i homofobów. Nie
      znoszę ludzi którzy osądzają innych po pozorach.
      I jeszcze jest wiele rzeczy których nie toleruję. Ale wszystkie podpadają pod
      hasło "głupota i jej konsekwencje"
    • koleandra Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 08:44
      Ja to w ogóle jestem tolerancyjna aż za nadto.... Ale nie toleruję czegos co
      bezpośrednio dotyczy mnie... tzn. jesli cos czego nie lubię ingeruje w moje
      życie. Przykład: matka daje swojemu rocznemu dziecku Coca-colę - nie obchodzi
      mnie to dopóki tej coca-coli nie zechce dac mojemu dziecku...
      Albo: rasistka nie jestem, murzyni mi na świecie ani w Polsce nie
      przeszkadzają... ale na litość!! niech oni mi tylko nie śpiewają!!! jak zobaczę
      w telewizji śpiewającego murzyna albo murzynke to od razu mnie trzęsie i
      wyłączam!
      Taka to moja tolerancja....
      • asiaasia1 nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna muza 24.09.04, 09:13
        "Albo: rasistka nie jestem, murzyni mi na świecie ani w Polsce nie
        przeszkadzają... ale na litość!! niech oni mi tylko nie śpiewają!!! jak zobaczę
        w telewizji śpiewającego murzyna albo murzynke to od razu mnie trzęsie i
        wyłączam!"

        A jakiej konkretnie nie lubisz muzy ?
        Ja uwielbiam czarną muzykę . To , co jest w TV to żenada nie odzwierciedlająca
        bogactwa czarnej muzyki .
        Fajnie jest posłuchać dobrego , czarnego jazzu , reggae ( z małymi elementami
        dance hallu , oby nie za dużo ), uwielbiam soul , R'N'B kiedy jest taka pogoda
        jak dziś , hip-hop toleruję ale na pewno nie są to komercyjne kawałki , które
        lecą w TV - biały raper Emminem to porażka , według mnie on w ogóle nie potrafi
        rapować ale się stara .
        Uwielbiam Arethę Franklin , Uwielbiam Fela Kute ( chyba tak się pisze smile,
        uwielbiam muzykę tradycyjną z Mali , graną na instrumencie zwanym kora . Jeden
        ewentualnie dwóch muzyków na tym gra a brzmi jak orkiestra . W TV tego nie
        uświadczysz , najwyżej w kilku lepszych audycjach na lepszych kanałach
        radiowych typu Radio Bis itp .smile
        pzdr.
        • fackelmannka Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 09:16
          Nasze sopłeczeństwo jest zakłamane jeżeli chodzi o tolerancje, mianowicie co
          innego podaje w sąnażach czy badaniach dotyczących tego zjawiska a inny
          stosunek przyjmuje w codziennym życiu. Zresztą daleko nie trzeba szukać by
          znaleść najlepsze dowody, że tolerancyjni nie jesteśmy. To przykre, ale fakty
          mówią same za siebie.
        • koleandra Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 09:18
          asiaasia1 napisała:
          > A jakiej konkretnie nie lubisz muzy ?

          To nie chodzi konkretnie o rodzaj muzyki. Murzyni mają taki charakterystyczny
          sposób spiewania, nie wiem czy to akcent, czy ton, czy sposób ruszania
          ustami... Nie potrafie tego określić... po prostu nie cierpię jak śpiewa
          murzyn...
          • asiaasia1 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 09:29
            OK ,
            Oczywiście każdy ma inny gust , muzyczny również .
            Dobrze jest się jednak zapoznać z inną czarną muzą niż chłam i kicz
            telewizyjny .
            Istnieje także muzyka instrumentalna , prosto z serca Afryki hehe i nie są to
            jakieś prymitywne , rytmiczne utwory grane tylko na bębnach , jak wiele ludzi
            sądzi . Tam w ogóle nie śpiewa się ani słowa , nie ma tekstu np. muzyka z Mali
            grana na korze .
            Jest także muzyka tworzona przez czarnoskórych DJ'ów , często z UK , która jest
            po prostu genialna i świetna na rozmaite imprezy .
            Pozdrawiam .
            • koleandra Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 09:30
              Asiu, muzyka owszem!!! Jak tylko nie mogę znieśc jak oni śpiewają... a grać
              sobie mogą wink
              • asiaasia1 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 10:13
                OK .
                Z pewnością nie jesteś rasistką .
                Masz po prostu swój muzyczny gust .
                Pozdrawiam .
                • koleandra Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja-czarna m 24.09.04, 10:33
                  asiaasia1 napisała:

                  > OK .
                  > Z pewnością nie jesteś rasistką .
                  > Masz po prostu swój muzyczny gust .

                  Noooo.... nie wiem... jak widzę śpiewajacego murzyna to go klnę w myslach...
                  albo głosno... to zależy. Normalnie mnie skręca!
                  Ale jesli w stołówce by sie do mnie przysiadł murzyn i nie spiewał to bym do
                  niego nic nie miała...
              • sakada Koleandra:-) 24.09.04, 10:27
                Fobia przed śpiewającymi murzynami...he, hesmile
                No cóż... Ja się za to panicznie boję balonówsmile
                • asiaasia1 Re: Koleandra:-) 24.09.04, 11:11
                  A co powiesz na Sean Paula i Christinę Agullerę ( sorry , jeśli zrobiłam błąd
                  w pisowni )?
                  Oni czarni nie są ale głosy mają czarne .
                  Masz po prostu swój gust muzyczny .
                  Nie lubisz takiego sposobu śpiewania .
                  Gdybyś była rasistką , napisałabyś , że czarna muza w ogóle jest tragiczna , bo
                  czarnoskóre osoby nie są zdolne do tworzenia muzyki .
                  Nie piszesz tak , więc nie jesteś rasistką .
                  Sorry za pokrętne rozumowanie ale się spieszę .
                  pozdrawiam ...
                  • sakada ????? 24.09.04, 11:16
                    Ależ mi absolutnie nie przeszkadzają śpiewającu murzyni! Tańczący również nie:-
                    ) Ja skomentowałam z przymróżeniem oka "fobię" Koleandry!smile
                    A balonów naprawdę się bojęsad
                    • asiaasia1 Re: ????? 24.09.04, 11:20
                      A ja pisałam do Koleandry , sorry .
                      Pozdrawiam .
                      • koleandra Re: ????? 24.09.04, 11:28
                        Hmmm... jakos mi trudno to określić. Bo jak biały śpiewa "czarnym" głosem to
                        może mi sie to nie podobać ale nie czuję takiej wściekłości. Ogólnie to nie
                        chodzi tylko o głos, chodzi też o sposób otwierania ust, to jak ustawiaja nogi,
                        jak się poruszają. No i jakby mi przyszło pocałowac murzyna to bym się
                        brzydziła...
                        Proszę, tylko na mnie nie krzyczcie, że okropna jestem, nie obrzuciłabym
                        murzyna jajami, nigdy!
                        • asiaasia1 Re: ????? 24.09.04, 11:35
                          Własnie o to chodzi , że jajami nikogo nie obrzucisz smile
                          Póki co , nie ma obowiązku całowania się z osobami o ciemnej karnacji ani z
                          osobami tej samej płci itd .
                          Chodzi o to , że Ty możesz tego nie robić ani nie akceptować takiej drogi
                          życiowej dla siebie .
                          Jeśli jednak robi to ktoś inny , sąsiadka , koleżanka , anonimowy człowiek z
                          ulicy itd . to dajesz ludziom żyć , nie komentujesz w stylu : " ŁO jezzu murzyn
                          się całuje z białą dziewczyną , jakie to wstretne !!! " albo : " ło matko geje
                          idom " smile))Wiesz , o co mi chodzi ...
                          Pzdr.
                          • koleandra Re: ????? 24.09.04, 11:40
                            A nieeeee!!! pewnie, ze nie! A daj im Boże wszystkim zdrowie... i murzynom i
                            gejom wink
                            • asiaasia1 Re: ????? 24.09.04, 11:41
                              smile))))))
                  • asiaasia1 Re: Koleandra:-) trochę nie na temat 24.09.04, 11:19
                    aha ... jeszcze chciałam dodac , że uwielbiam Lauren Hill .
                    Dla mnie ona może śpiewać nawet najgłupszy tekst i tak będę jej słuchać !
                    Nie wiem dlaczego ale po prostu uwielbiam jej głos , niezaleznie od tego co ta
                    kobieta wyśpiewuje .
                    Poza tym widziałam ją kiedyś na żywo , stałam bardzo blisko niej i muszę
                    powiedziec , że jest zjawiskowo piękna .
                    To tyle smile))
                    Pozdrawiam smile))
    • wieczna-gosia Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 09:39
      Ja od razu sie deklaruje, ze nie
      > jestem tolerancyjna. Jesli nie lubie butow z czubkami, w szpic to choc bardzo
      > lubie dana osobe to jednak te czubki mi przeszkadzaja

      Ale nie zrywasz kontaktow, nie plujesz jadem i nie obrzucasz jej domu jajami.
      Dla mnie TO wlasnie jest tolerancja.
      Moim zdaniem tolerancja obecnie jest mylona z akceptacja. Nie tylko nie rzucam
      jajami- ma mi sie jeszcze podobac.

      Ja tolerancyjna jestem- natomiast wielu rzeczy nie akceptuje.
      • asiaasia1 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 10:14
        Zgadzam się z Gosią w 100 % .
        pozdrawiam
    • wagulek Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 09:41
      a propos spiewanie przez murzynów-ja uwielbiam, jest to przeciez najbardziej
      muzykalna rasa i robia to najlepiej-są świetni, czuja "bluesa" itd.ale każdy ma
      swojego .... Odnosnie tolerancji-generalnie jestem bardzo tolerancyjna-poza
      wyjątkami:palenie papierosów ( w moim domu-absolutnie, w samochodzie, windzie-
      gonię wszystkich z petem w zębach-jak mozna wsiadać do windy, w której np. ja
      jade z dzieckiem i "tylko" trzymać papierosa zapalonego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      warcze jak najęta i nie patrze ile delikwent ma lat-wypraszam, albo nie
      pozwalam się dosiąść, albo jeśli dojeżdza winda do mnie i ktoś tam stoi i pali-
      to wkurw mnie bierze od razy na dzień dobry, walę pogadankę i zamykam drzwi,
      niech jedzie sam-dziwię się , ze spółdzielnie nie zamieszczą jakis tabliczek z
      zakazem),nie toleruję NIETOLERANCJI DLA INNYCH WYZNAN RELIGIJNYCH-NASZ KRAJ
      JEST GENERALNIE NIETOLERANCYJNY, SKORO NP. NAWET ATEIŚCI CHRZCZĄ DZIECI ZE
      STRACHU, ZEBY NIE BYLY WYSZYDZANE-SPOTKALAM SIE Z TYM WIELE RAZY-ZGROZA,
    • wagulek Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 09:44
      a propos spiewanie przez murzynów-ja uwielbiam, jest to przeciez najbardziej
      muzykalna rasa i robia to najlepiej-są świetni, czuja "bluesa" itd.ale każdy ma
      swojego .... Odnosnie tolerancji-generalnie jestem bardzo tolerancyjna-poza
      wyjątkami:palenie papierosów ( w moim domu-absolutnie, w samochodzie, windzie-
      gonię wszystkich z petem w zębach-jak mozna wsiadać do windy, w której np. ja
      jade z dzieckiem i "tylko" trzymać papierosa zapalonego!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      warcze jak najęta i nie patrze ile delikwent ma lat-wypraszam, albo nie
      pozwalam się dosiąść, albo jeśli dojeżdza winda do mnie i ktoś tam stoi i pali-
      to wkurw mnie bierze od razy na dzień dobry, walę pogadankę i zamykam drzwi,
      niech jedzie sam-dziwię się , ze spółdzielnie nie zamieszczą jakis tabliczek z
      zakazem),nie toleruję NIETOLERANCJI DLA INNYCH WYZNAN RELIGIJNYCH-NASZ KRAJ
      JEST GENERALNIE NIETOLERANCYJNY, SKORO NP. NAWET ATEIŚCI CHRZCZĄ DZIECI ZE
      STRACHU, ZEBY NIE BYLY WYSZYDZANE-SPOTKALAM SIE Z TYM WIELE RAZY-ZGROZA, nie
      toleruje wpierdzielania się w moje życie, w ogóle wtrącania się ( no, chyba, ze
      cos złego by się dzialo, to trzeba zainterweniowac)i pewnie jescze paru rzeczy-
      rasizmu, homofobii, chamstwa, wandalizmu itp. Sprawy typu-gusty ubraniowe-każdy
      ma swoj i niech mu będzie, skoro ja bym się w coś nie ubrała, nie znaczy, ze
      komuś ma tez się nie podobać...pozdrawiam.
      • wagulek Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 09:45
        o rany-puściłam 2 razy-sorki
    • chocolaterie Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 09:45
      Myślę nieskromnie, że jestem tolerancyjna tak w sam razwink

      Lubię ludzi i mam do nich podejście raczej entuzjastyczne. Cieszę się z szeroko
      rozumianych różnic między nami, a więc z pewnością mnie one nie denerwująwink
      Po urodzeniu dziecka jestem też dużo bardziej tolerancyjna w kwestii wychowania
      dzieci przez inne matki (hmm.. chyba łatwo mi było kiedyś teoretyzowaćwink

      A nie jestem tolerancyjna wobec zła i okrucieństwa. Czasem też głupoty....
      Bardzo trudno mi też pogodzić się z nieczułością ludzi wobec fauny i flory

      Pozdrawiam serdecznie
    • anja_mama-kuby Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 11:41
      Muszę! tu wstawić definicję (www.tolerancja.pl):

      Tolerancja (od łac. tolerare = znosić, wytrzymywać) oznacza cierpliwość i
      wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów,
      upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania choćby były całkowicie odmienne od
      własnych, albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to
      szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia.
      Szacunek ten przybiera formy wyrozumiałości i życzliwości dla tego, co nie musi
      być naszym udziałem, ale co cieszy się naszą akceptacją istnienia w imię
      demokratycznej wolności.

      Jestem tolerancyjna do bólu smile
      A wiecie, gdzie nauczyłam się tolerować jeszcze więcej? Właśnie tu, na forum.
      Bo każda jest inna, wiedzie inne życie, ma inne upodobania, sposób wysławiania
      się, itd. itp.

      fajnie by było, gdyby to
      > w co sie ubieramy, cym jezdzimy to nie sa dodatki ale konsekwencje naszego
      > sposobu myslenia, sposobu zycia.
      Idąc tym tropem zastanowiłam się, czym powinnam jeździć i w co się (u kogo)
      ubierać, co by to odzwierciedlało mój sposób myślenia i życia?! Raczej nie
      możemy sobie z mężem na to pozwolić, głównie ze względów finansowych sad
      Jeździmy więc lekko przechodzonym autem, ubieramy się często w lumpeksach, albo
      po przecenach w firmowych sklepach. Czy to o nas świadczy? O naszej JAKOŚCI?
      Jeśli tak, to jesteśmy bylejacy.

      "Obalcie mury, bracia!" - darł się kolega Żeromski
      Ania
    • suffo Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 13:56
      Utalia, nie rozumiem? Skoro bardzo lubisz osobe, choc denerwuja Cie jej buty,
      to chyba jestes tolerancyjna? Nie bylabys gdybys przestala lubiec wszystkie
      osoby, ktore wloza buty z czubkami. Przeciez, to ze cos kogos denerwuje, nie
      znaczy, ze jest on nietolerancyjny. Bycie tolerancyjnym nie znaczy tez, ze
      trzeba wszystkich lubiec. Ja uwazam, ze jestem tolerancyjna, bo pozwalam zyc
      ludzia tak jak chca, staram sie zrozumiec pobudki ich postepowania i nie
      krytykuje i nie daj boze nie odsuwam sie od ludzi tylko dlatego, ze dzialaja
      inaczej niz ja i maja inne spojrzenie na swiat. Ale, to nie jest definicja
      tolerancji, mysle, ze taka zajela by duzo miejsca na papierze.
      • utalia Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 19:13
        Huhuhu dziewczynki, nie bylo mnie tu troche i tyyyle wypowiedzi. Tak sobie
        mysle, i wychodzi na to, ze tolerancyjna jednak jestem? Te buty z czubkami...
        no lubie osobe ale jak widze, ze nosi te nieszczesne buty to pojawia sie pewna
        skaza. Dalej ja lubie bo nie przesadzajmy w ten sposob to z nikim bym sie nie
        mogla przyjaznic ale... Sa pewne sprawy, ktore w kontaktach z bliskimi osobami
        przeszkadzaja mniej lub bardziej. Np. poruszony tu przez Was palenie
        papierosow. Jak moj znajomy pali to przeszkadza i to osobiscie, bo jak
        zdecyduje sie pojsc do niego bede musiala wdychac dym, z butami jest to mniej
        uciazliwe bo moge nie patrzyc. Ale nie zrozumialysmy sie z Ania, to nie chodzi,
        ze jak widze kogos wsiadajacego do mercedesa to jest wtedy z niego wedlug mnie
        swietny gosc. Nie czasem nawet wrecz przeciwnie. Moze byc przechodzony
        samochod, wtedy wiem, ze nie kasa najwazniejsze dla tej osoby i dla mnie to
        plus, co do lumpeksu to wiadomo, ze nie wszystko jak leci kupujesz w tym
        lumpeksie. Wybierasz pewne rzeczy, ktore ci sie podobaja. I wtedy ujawnia sie
        Twoj styl, ktory bardzij cenie niz drogie ciuchy z markami i metkami. Ale jakie
        emocje musza czy czyny towarzyszyc abysmy uznali, ze osoba jest
        nietolerancyjna. Widze te buty z czubami u obcej osoby i patrze sie na nia z
        niesmakiem, bo skoro nosi te buty to jaks "ideologia" temu towarzyszy, jesli to
        osoba znajoma, lubiana, coz skreca mnie ale tez patrze sie z niesmkiem ale
        jajkami nie rzucam. Pedalem nie jestem i mam kilku znajomych pedalow ale to nic
        nie oznacza. Bo przeciez jak jedna z Was pisala, ze z murzynem sie nigdy nie
        ucaluje ale jak ktos chce to prosze bardzo. I co to jest? No ja pedalem nie
        jestem ale jak ktoss chce...? Same widzicie, ze to nie taka latwa sprawa. A
        ztym "obgadywaniem" to tez chyba nic zlego i nietolerancyjnoscia nazwac nie
        mozna. Bo skoro buty mi sie z czubem nie podobaja i emocjonuje mnie to w
        zwiazku z czym wieczorem powiem mezowi, ze jedna dziewczyna z naszego bloku
        nosi te okropne buty, jak ona moze? Czy to juz nietolerancja? A jak dalej isc
        za tym tropem to moze sie okaze, ze wcale nie jestesmy nietolerancyjni bo w
        koncu tyle znosimy, nikogo nie bijemy (jako spoleczenstwo). Czy tylko rekoczyny
        swiadczo o tym, ze juz nie? Zalozyciel tegoz watku Utalia
        • asiaasia1 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 19:43
          Każdy ma prawo do swojego gustu , do swoich zapatrywań na życie , do bycia
          innym niż inni ...

          Ja np. nie mogę zrozumieć sado-macho , ludzi , którzy się tłuką podczas
          sexu smile)) Ale co mnie to obchodzi , no co mnie to obchodzi do jasnej cholerki
          co , kto i z kim robi w swoim łóżku smile))
          Sama wolę inny sex ,nigdy bym nie mogła sado - macho uprawiać ani w być
          rozmaitych trójkątach czy czworokątach hehehe ale jeśli ktoś tak robi , to ok ,
          jego sprawa . Naprawdę nic mi do tego . Ani mnie to ziębi ani grzeje smile Nie mam
          zamiaru komentować takich upodobań . Nie czuję nienawiści do osób , które są w
          takich układach .Gdyby w otoczeniu moich znajomych , przyjaciół byli tacy
          ludzie , na pewno nie usłyszeliby ode mnie niczego , co mogłoby im sprawić
          przykrość .
          Tak jest u mnie ze wszystkim .

          Ja akurat nie lubię kwadratowych czółenek na butach . Szczególnie kiepsko to
          wygląda , kiedy ktoś ma dość potężną nogę i dużą stopę .
          Kiedy widzę osobę w tego typu butach to nie znaczy , że jest u mnie skreślona .
          Przede wszystkim myślę o tym , czy gdyby ta osoba miała nieograniczony zasób
          gotówki , kupiłaby niemodne , tanie buty w Deichmannie ( tak się to pisze ?).

          Nauczyłam się nie oceniać ludzi po wyglądzie z wyjątkiem drechów i skinheadów .
          Bardzo się cieszę , kiedy widzę geje i lesbijki - to znacza , że żyję jeszcze w
          normalnym kraju a nie w imperium ojca Rydzyka , LPR-u , NOP-u i innych tego
          typu " organizacji ".

          Chodzi o to , że nie trzeba całować się z osobą tej samej płci , z człowiekiem
          o innej karnacji , z człowiekiem upośledzonym ( właśnie - dyskryminacja
          niepełnosprawnych !!! ) , z chorym na łuszczycę skóry ... nie o to chodzi ...
          Chodzi o to , żeby ci ludzie mogli swobodnie i bezpiecznie wśród nas żyć .
          • utalia Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 22:03
            choc do tej pory uwazalam, ze jestem nietolerancyjna to jednak kazdy z "innych"
            moze sie czuc bezpiecznie w moim towarzystwie. Nikomu nie mowie, ze jest glupi
            bo nosi bucik w szpic albo, ze ma sie stad wynosic bo jest za gruby albo ruski
            albo... ale lubie sobie skomentowac z moim mezem. To chyba nic zlego, skoro
            osobiscie niem obrazam. Choc moze to gorzej, bo tak zza plecow? No ale chyba na
            tym polega kultura, ze nie wszystko mowi sie wprost co sie mysli, miedzy innymi
            oczywiscie
            • memphis90 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:11
              >lubie sobie skomentowac z moim >mezem. To chyba nic zlego, skoro
              >osobiscie niem obrazam
              Owszem, to coś złego.
    • mgna Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 24.09.04, 22:08
      Tolerancja, to akceptowanie roznych zwyczai, wyznan, stylu zycia itd ludzi. Tak
      z daleka. Jednak jesli chodzi o wspolzycie wsrod ludzi innych od siebie, to
      jednak wiekszosc z nas bedzie miala pewne granice. Wiec my wszyscy do pewnego
      stopnia jestesmy tolerancyjni i do pewnego stopnia nie. Niektorzy mniej, nie
      ktorzy wiecej.
    • oszol-lom-z-rm [...] 23.08.25, 08:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • cottonrose Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:05
      Jak nie tolerujesz laktozy to nie pijesz mleka a nie latasz po polu i wrzeszczysz "j***c krowy".
    • chicarica Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:07
      No nie wiem. Za moich czasów tolerancja była wartością, a zmarły kilka dni temu muzyk nawet o niej śpiewał.
    • memphis90 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:09
      Jak fason obuwia ma się do poglądów na tematy życiowo ważne?

      No, ale dobrze przynajmniej, że zauważasz, że nie jesteś tolerancyjna i skreślasz ludzi na postawie takich pierdól, jak fason obuwia, który się Tobie nie podoba.
      • la_felicja Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:14
        Jest nadzieja, że przez 20 lat autorka wątku trochę zmądrzała. No i buty z czubkami przeszły przez ten czas ewolucję, więc może jej aż tak nie drażnią
      • afro.ninja Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:15
        Ale w 2004 były modne, takie na maksa dziwne buty z ciętymi czubkami. wink Też takie miałam, byłam ofiarą mody!
        • smietankowa33 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:21
          Tzw „jesiotry” 😂😂😂
    • malia Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 09:58
      Jezu, jakimi drogami podążał czyjś umysł, że wygrzebał taki wątek?
      • smietankowa33 Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 10:06
        Wystarczy popatrzeć na nick 😆
    • ell_czupakabra Re: nie ma czegos takiego jak tolerancja 23.08.25, 10:07
      Możemy chyba uznać jednomyślnie, że oszołom zasługuje na nagrodę złotego szpadla za wygrzebanie wątku sprzed 21 lat big_grin

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka