Lubie ich, wydaja mi sie sympatyczni zwłaszcza Robert, ale te fotki to już przegięcie. Zwłaszcza zdjecie nr7, jakby Anna chciała wszystkim laskomoznajmoć: Uwaga, on jest mój!!!
Poza tym ma sie wrażenie że Robert jest pod sporym wpływem żonki i jak potulny misio pozuje grzecznie
fitness.sport.pl/fitness/5,107701,19858995.html?i=6
Czy to nasze dziecię tak kwili, czy bachor sąsiada drze mordę???