Dodaj do ulubionych

Okiem posiadaczki 3 psów

13.04.16, 10:56
Piszę ten wątek pod wpływem hejtu, który spłynął na mnie w wątku o dziewczynce pogryzionej przez psy. Przyznam, że pobieznie znam tylko sprawę.
Mam 3 psy: leonbergera, owczarka i spaniela, w maju dojdzie czwarty staruszek ze schroniska.
Po co mam? Bo kocham zwierzęta bardziej niż ludzi. Nie wzrusza mnie los uchodźców, ich dziecin marznących na granicy ale za katowane zwierzęta mogę przywalić zdrowo. Oprócz psów mam 3 konie.
Moje psy to kanapowce ale tez podwórkowce, w ciągu dnia jak to zwykle biegaja po podwórzu gdy jesteśmy w pracy. Ogrodzenie jest doskonale zabezpieczone, nie ma możliwości aby psy uciekły ale w przeszłości...
Kilka miesięcy temu wracałam z pracy i zdarzało się, że psy biegały po ulicy koło domu a bramka otwarta. Sytuacja niebezpieczna. W szoku byłam.
Zamontowaliśmy kamery i co?
A to dzieci otworzyły bramkę bo chciały małego leonka i małego owczarka pomiziać,
potem a to obcy człowiek 2 razy otworzył bramkę i wypuścił psy. Po co? Nie wiem.
A to pan z energetyki nie domknął bramy po spisaniu liczników.
Kamery są, czasem patrzę co ludzie robią. Przechodzi obok ogrodzenia, wali parasolką po płocie prowokując psy, mamusia z dzieckiem przystaje: o jaki piesek, chcesz pogłaskać? i rączka przez bramę do pieska. Zupełnie obca osoba przez płot przerzuca nam kota, psy amoku dostają. Starszy pan wali laską po bramie, psy szaleją a on krzyczy, że policję wezwie. A psy tylko bronią swojego terenu, to instynkt. Są u siebie i swojego bronią.
Moje psy są wywożone busem na spacer tam gdzie nie ma ludzi, po osiedlu spaceruję z nimi pojedynczo. Które psy szczekają na mojego? Yorki, małe kundelki i itp, moje nie reagują. Są po szkoleniach. A że mam 3? Co to komu przeszkadza, że na mnie naskakujecie? Leon skoczył na dziewczynkę bo wydarła do niego z wrzaskiem PIESIEK, PIESIEK! Piesiek się wystraszył i capnął na kurtkę w obronie. Ostrzegałam wcześniej ojca i dziecko aby nie podchodzili bo pies nie lubi dzieci. Wśród ludzi psy zawsze na smyczy, zawsze pilnowane.
Niech się jedna pinda z drugą zastanowi czasem zamiast mnie atakować. Moje psy i biorę za nie odpowiedzialność ale codziennie przez kamery widzę co ludzie robią przy naszym płocie.
Obserwuj wątek
    • kaz_nodzieja Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:00
      A ci od stukania parasolką ot tak sobie stukają? Do jednej ze szkół miałam kawałek małą ulicą z domkami jednorodzinnymi i zawsze, ale to zawsze obrzydliwie obszczekiwał mnie jeden kundel. Któregoś dnia gdy na podwórku nikogo nie było nie zdzierżyłam i łomotnęłam w ogrodzenie gdy znowu zaczął się rzucać. Tak, wiem. Brzydko. Ale brzydko też obszczekiwać non stop osobę, która po prostu spokojnie i w pewnej odległości przechodzi obok.
      • alpepe Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:07
        Ja tak przechodziłam kiedyś z córką obok bernardyna, codziennie, do przedszkola i czasem z przedszkola, bo różnie chodziłyśmy z powrotem, lata już temu. Codziennie warunkowałam psa na nas, tak, że po pewnym czasie się łasił i chciał, by go głaskać. Co go widziałam, to mu mówiłam miłe rzeczy. A na początku też darł ryja, a jak.
        • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:08
          Moje nieprowokowane leżą spokojnie przy płocie lub przy domu. Nie obszczekują przechodniów
        • kaz_nodzieja Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:11
          I co z tego? Ja nie miałam zamiaru obłaskawiać cudzego obszczekańca. W domu miałam własnego psa i za niego była odpowiedzialna.
          • alpepe Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:17
            Tyle odnośnie drących ryja kundli. Jak się chodzi z małym dzieckiem, które się boi dużego szczekającego psa, to takie obłaskawianie jest na pewno przydatne.
            • kaz_nodzieja Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:21
              Wtedy na pewno. Ja szłam do szkoły mniej więcej na styk i nie miałam zamiaru się spóźniać by zrobić jakiemuś kundlowi "dobrze".
        • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 17:10
          Ludzie pay szkola a potem idzie taka i psu wode z mozgu robi. Strozujacy pies szczeka - do tego jest.
      • heca7 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:07
        Dalszy sąsiad (mieszkający parę domów dalej) zaczął mieć dziwne zachowania po 65 roku życia. Chodnik koło domu moich rodziców znajduje się po drugiej stronie ulicy. I on sobie nim szedł ale jak tylko dochodził do płotu sąsiadów naszych bezpośrednich, szukał w lasku koło chodnika jakiegoś kija , przechodził przez ulicę i jechał tym kijem po płocie surprised Sąsiedzi mieli wtedy dwa wielkie kaukazy na ogromnej posesji , nigdy nie uciekały, wszystko zabezpieczone no ale wiadomo jak ktoś im wali kijem po płocie to się rzucały do tego ogrodzenia. A on się cieszył uncertain Sąsiedzi mu zwracali uwagę ale nie reagował, zresztą ich dom stoi trochę dalej w ogrodzie a dom moich rodziców blisko. Wreszcie mój ojciec wyszedł kiedyś i debila zjechał bo nie dość, że głupi to psy robiły straszny hałas. I się skończyło. Potem okazało się, że to były początki starczej demencji i za jakiś czas trafił do domu opieki.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:08
        Moje nieprowokowane leżą spokojnie przy płocie lub przy domu. Nie obszczekują przechodniów.
        • zlotonaiwnych Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:35
          Padło wam na mózg czy jak??? Psy mają nie szczekac??! Taka już psia natura i tyle. Owszem, można psa oduczyć, ale do tego potrzebne są szkolenia, a na to trzeba mieć wcale niemała kasę, czas, chęci i cierpliwość.
          • 1unia4 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:55
            Tak -psy nie prowokowane MAJĄ NIE SZCZEKAĆ,bo np.przeszkadzaja innym.Powinny reagować jesli ktos wchodzi na posesję -a nie gdy przechodzi ulicą.Jesli kogoś nie stac lub sam nie potrafi sie tym zajać -proponuje kupic chomika.
            • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 09:10
              To ja powiem inaczej - jak cię nie pytają, masz się nie odzywać, bo przeszkadzasz innym.
              Jestem nieodmiennie zdziwiona, z jaką wyzszoscią wobec całego świata niektórzy się zachowują
              • 1unia4 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 15:58
                Ja jako człowiek staram sie nie uprzykrzać zycia innym-bo mogę.Nie puszczam głosno muzyki (bo lubię )itp.A jestem człowiekiem i tez staram sie szanowac innych.
                Jestem zawsze nieodmiennie zdziwiona,że ludzie nie przyjmuja do wiadomości ,że psy (niewychowane)przeszkadzaja innym
                Mam w sasiedztwie psa ,który szczeka ZAWSZE ,gdy właściciele wychodza lub przychodza do domu.I mam duzo szcześcia,że zazwyczaj wychodzą o 7.00 rano.Niestety zdarza sie ,że po 5.00 rano równie idą do pracy.Pies oczywiście szczeka.A oni zdziwieni-bo przeciez wtedy zwracaja mu uwagę(a ten głupi nie wiem ,że o TEJ godzinie to nie wypada-o innych jest super.
                Szczeka,gdy ktos idzie po ulicy,gdy wiatr zawieje lub przeleci mucha.Mnie to przeszkadza.I nie -nie zachowuje sie z wyzszością.
                • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 22:43
                  ależ zachowujesz
                  i nie rozumiesz prostej rzeczy, pies to nie człowiek i ma to do siebie, że szczeka a kot miałczy
                  tak jak ty mówisz, on szczeka, i jesli wydaje ci się, że wystarczy mu powiedzieć i on przestanie, to jesteś, jak niektórzy mówią, w mylnym błędzie
                  • 1unia4 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 08:12
                    Jasne.Nie wiem czy Ty czy nie .Ktos pisał o WYCHOWANIU.Tyczy ludzi ,ale i zwierzat.Jak dla mnie podstawowa rzecz.
                    I dla mnie w mylnym błędzie sa ludzie ,którzy biora pieski-i cuudnie.Bo on taki rozkoszny.A ,że włazi na głowe wszystkim po kolei to zupełnie nieistone-to przeciez pies
                  • 1unia4 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 08:14
                    Pies szczeka .Człowiek mówi.Chodzi o to ,zeby kazdy wiedział kiedy może.Wychowanie
                    • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 08:35
                      naprawdę nie pojmujesz, że pies to nie człowiek i nie będzie szczekał tak jak TY chcesz?
                      pies jest od tego, żeby szczekać, on w swoim mniemaniu wykonuje swoją pracę - ostrzega, albo szczekaniem próbuje zwrócić na siebie czyjąś uwagę
                      poza tym zdecyduj się, o co ci właściwie chodzi: o szczekanie na posesji (własnej), czy włażenie na głowę (tym bardziej, że nie na twoją), bo mam wrażenie, że szukasz dziury w całym, żeby się tylko doczepić
                      • 1unia4 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 08:57
                        Nie szukam.Szczekanie na posesji ???-przeciez zawsze szczeka na posesji.A ,że z powodu ,że ktos TYLKO przechodzi ulica to niestotne.Nikt go nie atakuje,nie prowokuje-po prostu idzie.A pies ujada i ujada.To dla mnie niewychowany pies.Potem nagle sie okazuje,że wchodzi na głowę wlaścicielom(bynajmniej nie mnie).Oni nie sa z tego zadowoleni-ale to juz pozostaje w zaciszu domowym- i mnie nic do tego.
                        Przeszkadza mi tylko bezsensowne ujadanie w ciaglu dnia jak i o baardzo wczesnych godzina porannych.Przeszkadza mi to i zakłóca mój spokój.To tyle
                        • rulsanka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 10:38
                          Pies może zaszczekać raz i drugi, ale szczekanie, które jest odczuwalne jako uciążliwe (więcej niż kilka minut kilka razy na dobę), nie powinno mieć miejsca i świadczy o złym wychowaniu psa i właściciela.
                        • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 11:01
                          widzę, że nic nie rozumiesz, nie chce mi się już dłużej udzielać, bo jest to kompletnie bezsensowne
      • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 17:08
        Boze... Kto tu jest czlowiekiem chcialoby sie zapytac...
    • rulsanka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:15
      Stać cię na kamery a na zamek do furtki już nie?
      • mama.nygusa Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:22
        Tez pomyslalam o zamku.mam jednego psa na podworku, przybleda, nie zanamy jego historii, glupi jak but, ale przeciez nie wyrzuce.Pomimo wykastrowania nadal agresywny, po podworku biega w kagancu mimo iz mam furtke zamykana na klucz.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:24
        Kto powiedział że brama nie jest zamykana na klucz? Od momentu gdy zobaczyłam psy na ulicy brama jest zamykana na klucz, tablice ostrzegające na bramie i płocie są też. Ludzie to bydło.
        • rulsanka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:29
          Napisałaś, że zdarzyło się to KILKA razy. To twój psi obowiązek tak zabezpieczyć bramkę, by nie zdarzyło się to ANI RAZU. I nie ważne, czy furtkę otworzy dziecko, zdemenciały staruszek czy trąba powietrzna. Masz niebezpieczne psy to musisz zapewnić, że się nie wydostaną.
          • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:35
            Oczywiście że mój obowiązek i tego się ie wypieram.
            Spodziewałabyś się, że oby ludzie będą ci wchodzić na podwórko pomimo 3 psów na nim? A jednak można...
            • ladyjane Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:00
              Zawsze jakiś wariat może otworzyć. Potem dziecko pójdzie i tragedia gotowa.
            • miedzymorze Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:06
              No ale jak otwierają tę furtkę ? wytrychem ? ;>
              czy zostawiasz klucz w zamku ?

              pozdr,
              mi
        • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:24
          Nadal nie rozumiem. Brama zamykana na klucz to jakim cudem ludzie ją otwierali i wypuszczali psy na ulicę? Wyłamują zatrzask by wypuścić psy?
          • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:32
            i tu się kłania umiejętność czytania ze zrozumieniem smile
            • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:14
              Nic nie poradzę na to, że w tym wątku aż tak mijasz się z prawdą.
              • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:22
                no. przecież ty wiesz lepiej co i jak u mnie! Zapomniałam o tym, wybacz uncertain
              • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 09:15
                Jak Ty czytasz nieuważnie i nie rozumiesz, to znaczy, że ktoś mija się z prawdą?
                Ogarnij się kobieto, bo to żałosne jest
      • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:27
        Mysle, ze osoby, ktore deklaruja, ze kochaja psy bardziej niz ludzi, maja powazne zaburzenia psychiczne. To nie jest normalne, jesli ludzie wyrzadzili ci kiedys krzywde to idz do psychologa czy psychoterapeuty na terapie. A nie pielegnuj swoja traume chowajac sie za pieskami czy kupujac sobie trzydziestego piesuncia.
        • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:32
          Twój nick sugeruje że jesteś szalona, to typowe u ludzi z zaburzeniami, że swoje szaleństwo sugerują innym. Także wiesz gdzie się udać czy podrzucić adres?
        • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:37
          Ach i napisz mi jeszcze że lepiej abym głodnym dzieciom dała albo na caritas zamiast 3 kundle karmić wołowiną...
          • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:00
            Nie zartuj z glodnych dzieci. Widac, ze masz jakies zaburzenia. Glodne dzieci cie smiesza. Pewnie sama nie masz dziecka. Na szczescie dla tego dziecka. Lepiej zrob porzadna furtke, jak tu juz ktos napisal. Bo kamery pomontowalas a zwyklego zamkniecia nie zrobilas. Troszke ci sie cos pokickalo w tej glowce. Nie szkodzi, podstawa to dobra furtka i mozesz siedziec sobie nawet z 300 psiunciami i ich kupami. Bylebys nie wychodzila do normalnych ludzi.
            • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:05
              Szalona mam dziecko i ma się świetnie.
              Mała zawistnica, brzydko fe!
              • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:14
                A to dziecko wie, ze wolisz pieski od dziecka? Bo sama pisalas, ze wolisz pieski od ludzi.
              • undoo Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 02:29
                Lecz się, dobrze? Ziejesz agresją i niechęcią do ludzi. Aż nieprzyjemnie Cię czytać.
            • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 15:34
              żartujesz? co Ci do tego kto ile ma psów i dzieci? btw sama wolę moje własne psy i kota od czyichś niegrzecznych dzieci. nie wolno mi?
              • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:54
                Nie, nie zartuje. Jesli ktos woli psy od ludzi to nie jest to normalne.
                • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 19:08
                  a dlaczego? serio pytam? jak ktoś woli swoje psy niż niektórych ludzi to jest to dziwne?
                  • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 19:12
                    Tak, to swiadczy o jakies traumie, o nieumiejetnosci budowania zwiazkow z ludzmi. Takie problemy powinno sie rozwiazywac terapia. Przyklad: Violetta Villas, ktora miala mnostwo psow, zreszta trzymanych w nieodpowiednich warunkach, ale praktycznie nie miala normalnych kontaktow z ludzmi, nawet ze swoim synem czy mezami.
                    • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 19:59
                      ale dlaczego podajesz takie przykłady od razu? mówmy na moim przykładzie smile mam syna, męża, dwa psy (wkrótce trzy), kota, znajomych, dobre relacje z ludźmi, dobrą pracę, dobre relacje z rodziną, przyjaciół. nie sądzę żebym miała jakąś traumę a nadal twierdzę, że wolę moje zwierzaki od niektórych ludzi. i ponieważ one stanowią część mojej rodziny to wyobrażam sobie, że mogłyby być sytuacje, że ich dobro byłoby dla mnie ważniejsze niż racje jakiegoś randomowego człowieka. Chociaż podkreślam raz jeszcze, że uważam, że to moj odpowiedzialność i bardzo uważam, żeby moje psy nie właziły żadnemu człowiekowi w paradę.
                      • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 21:34
                        Kama, ty piszesz ze wolisz zwierzaki od NIEKTORYCH ludzi. To jeszcze mozna zrozumiec. Ale autorka postu (popatrz wyzej) pisze ze woli psy od ludzi, ze nie wzrusza ja los zziebnietych czy glodnych dzieci. To nie jest normalne.
                        • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 09:19
                          Normalne to nie jest osadzanie ludzi, którzy są inni niż ty i zianie nienawiścią do innych
                          To raczej ty masz poważny problem
                    • helka.z.porcelany Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 20:50
                      Na terapię i to w trybie pilnym zdecydowanie bardziej nadają się ludzie, którzy co prawda psów nie znoszą, ale rozmowę sprowadzają do zagadnień przedłużania penisa albo sugerują rozmówcy zoofilię. Chociaż w zasadzie to nie wiem, czy terapia jest w stanie pomóc ludziom o mentalności starych, obleśnych zboków. Przy takich problemach, zamiłowanie do zwierząt to maly pikuś.

                      PS Zdecydowana większość ludzi posiadających zwierzęta ma normalne relacje z rodziną i otoczeniem, a twój jeden jedyny przykład w żaden sposób nie jest reprezentatywny.
                      • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 21:42
                        Helka, chyba tylko jedna osoba w tym poscie napisala cos w tym rodzaju, wiec nie generalizuj. Nie chodzi zreszta o nienawisc do zwierzat, ale o to, by mialy swoje miejsce w spoleczenstwie. MIasta czy wsie sa stworzone przez ludzi dla ludzi. Nie moze byc tak, ze ja boje sie pozwolic dzieciom pobiegac po parku, bo biegaja w nim duze psy bez smyczy, bez kaganca i do tego czesto bez wlasciciela na widoku. Autentycznie ostatnio to przezylam w duzym miescie, do tego byl zakaz wypuszczania psow do tego parku, ale psiarzy nic to nie obchodzilo. Nie moze byc tak, ze wchodzisz w g... psa na chodniku, bo wlasccielowi nie chce sie sprzatac. Ze pies wyje calymi dniami czy cala noc, albo rzuca sie na listonosza, bo wg wlasciciela psiunia ma taki instynkt. Jak slysze, ze ktos mowi, ze ludzie sa be a psy sa cacy to juz wiem, ze bedzie psy zle wychowywal, ze bedzie mu wszystko jedno czy inni ludzie beda w poplochu uciekali przzed jego pupilkiem albo nocami wysluchiwali szczekania.
                        • helka.z.porcelany Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 22:23
                          Ale ja się z Tobą zgadzam w wielu kwestiach. Niemniej dobrze jest jak się ze wszystkim znajduje umiar, i dotyczy to zarówno rodziców dzieci, jak i opiekunów psów, jak i rowerzystów, mleczarzy i w ogóle ludzi. Mnie osobiście strasznie wkurzają psy luzem w miejscach publicznych, ale juz bez jaj, że pies se nie może na własnym podwórku szczeknąć. I generalizowanie, że jak ktoś psy ma to stuknięty, a jak nie ma to mądry - tez jak dla mnie jest cokolwiek dziwaczne. Słowem- ludzie są różni zamiast się dochrzaniać do pierdół (olaboga- jamnik przeszedł i mnie powąchał z daleka w reklamówkę; a z drugiej strony rany boskie ci gó...arze ciagle chcą mi psa głaskać) to niech kazdy wrzuci na luz, machnie ręką na sprawy nieistotne i wszyscy bedą zdrowsi.

                          No na świecie nie ma tak pięknie- jednym przeszkadza to, innym tamto, trzeba się raczej przyzwyczajać, bo lepiej nie bedzie. Mnie przeszkadza jak diabli, że słyszę ruch uliczny - a marzy mi się, że strumyk, ptaszki i drzewka- jak w Bieszczadach. No nie ma lekkowink.
                          • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 10:09
                            dobrze napisane, Helka smile
        • wioskowy_glupek Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 00:28
          Myślę że to ty masz jednak zaburzenia psychiczne...
          • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 11:44
            Mysle jednak, ze nieprzypadkowo wybrales sobie akurat ten nick: nie dosc ze wioskowy to tez do tego glupek...
    • kaz_nodzieja Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:30
      Nie bardzo wierzę, że trzy psy na podwórku nie obszczekują przechodzących ludzi. Jeden to jeszcze. Ja przynajmniej miałam inne doświadczenia z psami z domów jednorodzinnych. Wyjątkiem był pojedynczy pies nie obszczekujący.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:33
        Sądzisz wszystkich po sobie?
        Moje psy odbyły psie przedszkole i dwa dorosłe szkolenia. Ponad rok 2 razy w tygodniu, po to aby nie darły się bez powodu.
        • zawsze-w-drodze Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:41
          Dzieci masz?
          • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:45
            Jasne że mam. Męża też. Jesteśmy normalną rodziną.
            • zawsze-w-drodze Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:49
              Szkoda.
              • zawsze-w-drodze Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:50
                Zal dzieci wychowywanych w atmosferze nienawiści i pogardy dla gatunku ludzkiego.
                • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:54
                  Nie mogłaś sobie odpuścić hejtu smile
                  Zresztą jak przed sobą ma się takiego osobnika jak ty to dziwisz mi się?
                  • zawsze-w-drodze Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:03
                    Oczywiscie ze nie. Idź przytulić pieska. Ob cie zrozumie. Niebędące siał niepotrzebnych wątpliwości, miał odmiennego zdania, nie bedzie dyskutował. Jestes dla niego najpiękniejsza, najmądrzejsza, no bogini krótko mowiac. I te oczy pełne oddania. Idź, idź
                  • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:26
                    Jeśli ktoś pisze w poście założycielskim, że woli zwierzęta od ludzi to wcale hejterem nie jesr big_grin
                    • madzioreck Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 23:57
                      Gdzie w takim zdaniu widzisz hejt? Bo ja, póki co, widzę go raczej pod adresem autorki wątku.
            • 7dosia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 11:05
              lewapinger napisała:

              > Jasne że mam. Męża też. Jesteśmy normalną rodziną.

              A jak z seksem? Wolisz się parzyć z mężem czy może z pieskiem? Nie krępuj się, zoofilia to też normalna orientacja,przynajmniej tak twierdzą coraz częściej postępowi ludzie smile
              • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 11:23
                serio, schodzimy już na taki poziom poniżej dna w dyskusjach?
      • antychreza Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:43
        A ja wierzę. Chodzimy regularnie na spacer w okolice domków jednorodzinnych. Po co drugim biegają 2 i więcej psy. Jak normalnie przechodzimy, to nawet nie sapną na nas. Raz mąż zatrzymał się przy jednym z tych domków i coś poprawiał przy wózku. Jak psy zauważyły, że stoi, jak nie zaczęły jazgotać... Bez porodu szczekają na ogół małe, takie co boją się własnego cienia. Albo źle prowadzone (ok, bądźmy szczerzy, większość właścicieli psów w Polsce nie ma pojęcia co to znaczy prowadzić psa i stąd są jorki torebkowo-kanapowo-kuwetowe, zapasione labradory i inne cuda).
      • edw-ina Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:56
        To uwierz. Przechodniów obszczekują zazwyczaj małe psy. Wielkie tylko się pokazują.
        • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:01
          Bo te wielkie to miaucza. Tylko male psy szczekaja. smile
          • edw-ina Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:25
            Nie, no jak się już wezmą za szczekanie, to nie ma zmiłuj, ale do tego jest potrzebny konkretny powód. Bo tak, to po co? Wystarczy ząb jeden pokazać i jest spokój. Niedaleko za to mieszka jamnik, który robi strasznie dużo hałasu i to o wszystko. Kiedyś przechodziłam obok z jednym z psów, a ten biega, szczeka, wariuje. Aż właściciel się do niego zwrócił: myślisz, że tym swoim szczekaniem wystraszysz tego olbrzyma? Mierz siły na zamiary chłopie smile
            • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 11:48
              Mnie akurat szczekanie w ogole nie przeszkadza ale mam znajomego, ktory by nie zasnal jak psy szczekaja. Po prostu jakos tak ma, ze nie zasnie. Jemu to wycieczke do polskiej wsi zorganizowac, to biedaczek oka nie zmruzy. smile Mielismy kiedys tak z nim na wycieczce. Rzeczywiscie, psy szczekaly cala noc, wszyscy zasneli po jakims czasie a on nie spal cala noc. Jak wsiedlismy rano do pociagu to tam od razu zaczal chrapac.
    • 3-mamuska Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:38
      U nas było dokładnie to samo.
      2 chłopców około 10-letnich tez szło druga do lasu obok naszego domu.
      Zatrzymali sie przy naszym płocie, bo pies szczekał kilka razy tak zeby pokazać ze jest ze pilnuje i obwąchiwał ich.
      A co zrobili chłopcy zaczęli walił kijem w płot , i śmiać sie ze pies sie denerwuje i atakuje próbuje złapać kij.
      Chwile to trwało w szli wolno dalej wzdłuż ogrodzenia wciąż stukając i drażniąc psa.
      Wszytko widziała sąsiadka z naprzeciwka, jak wyszła z domu to pies zdarzył wyskoczyć i ugryźć jednego z chłopców w nogę.
      I co dziecko było w szpitalu zaopatrzone pies przechodził kwarantannę, a dzieciak dostał jeszcze łomot od ojca. Gdy ojciec przyjechał do nas, porozmawiać czy pies szczepiony, i sąsiadka wyszła z domu domyślają sie o co moze chodzić.
      Ojciec pojechał do domu wrócić po jakims czasie ze smarkaczem i ten musial przeprosić nas za kłopot.
      Pogłaskał psa i pies nic mu nie zrobił.
      Pies duży 60 kg wagi, wiec gdyby chciał to mogły młodemu zrobic mega krzywdę.
      Ugryzł raz , nawet niezbyt mocno. Bo i szycia nie było nic. Tylko zapatrzenie rany.


      Ludzie maja sadystyczne zapędy wobec zwierząt, lubi je drażnić i prowokować.
      Jak i dzieci tak i dorośli.
      Mam psa i wiele razy dzieciaki szczekają i wrwrwrwr w stronę psa, podnosząc rece udają ze sa groźne. A mamusie nic nie robia śmieją sie ze maja ekstra dzieci.
      • cersei8 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:41
        Przynajmniej ojciec madry
        • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:04
          Bardzo madry ojciec, bo pobil dziecko ? Przeciez bylo napisane, ze dziecko ?dostalo lomot? od ojca.
          • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:30
            Dziecko zostało pogryzione przez psa, a potem pobite przez ojca. Cudowna historia miłośniczki zwierząt.
          • cersei8 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:33
            Nie sadze aby ewentualne lanie odbywalo sie publicznie, wiec uznalam to za przenosnie, natomiast serio potraktowalam historie o tym jak ojciec, po wyjasnieniu sytuacji, przywizl chlopaka i kazal mu przeprosic za klopot. To bylo bardzo madre.
            A tak btw to czasem mimo wszystko dostac zasluzone lanie za wystepek czy glupote niz poniesc wieksze konsekwencje.
            Moze ten ojciec wyobrazil soie synka drazniacego nieco bardziej agresywnego lub zdziczalego psa i powazniejsze konsekwencje takiego zachowania? Pomyslalas o tym?
            Mimo wszsytko lanie lepsze od powaznych pogryzien lub zagryzienia.
            • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:55
              Lanie, jak to nazwalas, to przemoc i jesli wiesz, ze dziecko jest bite to powinnas powiadomic o tym policje, ty milosniczko zwierzat. Na to sa odpowiednie paragrafy. Wiesz jak to dziecko cierpialo fizycznie i psychicznie jak go psycho-ojciec bil?
              • cersei8 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:21
                Pojedyncze lanie, zwlaszcza za taka glupote jaka zrobil ten chlopiec, to żadne "bicie ani przemoc", a poza tym jak napisalam nie sadze aby 3-mamuska widziala jakies lanie, jej okreslenie "dostal lomot" to byla raczej przenosnia.
                Dlatego nie sadze aby tan konkretny chlopiec dostal lanie, raczej musial przeprosic i mial szlaban na net czy cos w tym stylu.
                Poza tym jesli nawet dostalby lanie, ktore sprawiloby ze chlopie RAZ NA ZAWSZE oduczy sie draznic zwierzeta, to przyniesie mu to wieksza korzysc niz strate, a byc moze kiedys uratuje zdrowie czy zycie.
                Wez tez pod uwage, ze drazniony kijem pies TEZ cierpial, gdyby chlopiec trafil (a moze tak bylo) to pies TAKZE cierpialby psychicznie i fizycznie, a akurty dla mnie dziecko, ktore zachowuje sie jak w opisie; "chłopcy zaczęli walił kijem w płot , i śmiać sie ze pies sie denerwuje i atakuje próbuje złapać kij.
                Chwile to trwało w szli wolno dalej wzdłuż ogrodzenia wciąż stukając i drażniąc psa" to psycho-bachor i WCALE mi go nie szkoda.
                Zeby bylo jasne, sama mam dwoje dzieci, nauczone szacunku do kazdego zywego stworzenia od malego, nauczone ze nikogo nie wolno dreczyc.
              • wioskowy_glupek Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 00:30
                Puknij się w łeb szajbusko...
              • hipinka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 09:29
                Naprawdę masz poważne problemy z głową
      • ewa_mama_jasia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:50
        Rodzic madry, dzieci głupie. Ale pies nie powinien mieć możliwości wybiegnięcia za chłopcem. Tu było niedopilnowanie.
        • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:05
          Madry ojciec nie bije dzieci, tylko tlumaczy do skutku.
      • kalina_lin Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 15:07
        Kufa, jak to pies zdążył wyskoczyć? W tej historii są durne dzieciaki, durny ociec i durna właścicielka psa.
    • ewa_mama_jasia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:47
      Oberwałaś rykoszetem za tych niemyślących lub myślących inaczej właścicieli psów, którzy naprawdę bardzo utrudniają życie niepsiarzom. Nie powinno się na Ciebie wylewać pomyj, tak samo jak na ze dwie równie mądre koleżanki z tamtego wątku. Ale ludzie naprawdę mają dość dyktatu psiarzy i wylało się.
      Oberwałaś za: kupy psie rozmazane na środku chodnika, zabrudzone trawniki, psy szczekające i rzucające się do nogawek przechodniów, dziwne pomysły (jak pies goni za dzieckiem jadącym na rowerze i szczeka, to dziecko ma zatrzymać się i zejść z roweru. Rodzic ma go tego nauczyć). To są codzienne drobiazgi, ale męczące. Ludzie normalni naprawdę maja tego dość. A ponieważ nie zawsze można zwrócić uwagę właścicielowi bezpośrednio (bo często widzi się albo samego psa, albo pozostałości po psie), to w ludziach narasta. I obrywają tacy, jak Ty. Ale często obrywa się za niewinność, szczególnie w dyskusjach internetowych, gdzie króluje anonimowość wypowiedzi.
    • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:52
      lewapinger napisała:

      >Ogrodzenie jest doskonale zabezpieczone, nie m
      > a możliwości aby psy uciekły ale w przeszłości...

      > A to dzieci otworzyły bramkę

      Czyli ogrodzenie nie było doskonale zabezpieczone. Gdyby było, to bramka zamknieta by została na klucz.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:56
        Witaj moja hejterko. to na ciebie czekałam smile
      • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:01
        Jesli tak bardzo na mnie czekałaś, to może odnies sie merytorycznie do moich słów.
        • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:06
          Czasem nie warto sobie strzępić pazurków, wiesz?
          Ale rozumiem, że cię to boli smile
          • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:12
            Głupota nieodpowiedzialnych włascicieli zwierząt zawsze mnie boli.
            • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:15
              ciebie życie boli.
              • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:18
                Nie baw sie sie we wrózke, bo nie umiesz przewidzieć nawet tak prostej rzeczy jak otwarcie furtki przez przechodnia big_grin
                • araceli Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:24
                  cosmetic.wipes napisała:
                  > Nie baw sie sie we wrózke, bo nie umiesz przewidzieć nawet tak prostej rzeczy
                  > jak otwarcie furtki przez przechodnia big_grin


                  Przechodzień nie ma prawa otwierać cudzej furtki. To włamanie i jest przestępstwem.
                  • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:30
                    Wiesz araceli:
                    niektórzy nie mają tej świadomości, że moja bramka jest moja i nie maja prawa jej tknąć a do nich należy ta mądrala cosmetic coś tam smile
                  • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:31
                    Tam była również mowa o panu energetyku.

                    I faktycznie przechodzień nie ma prawa otwierać cudzych futek. Jednak na wypadek gdyby jednak jakiś przechodzień miała prawo w doopie, odpowiedzialny włascieciel zamyka bramke na klucz.

                    Czy ty zostawiasz otwarty dom/samochód licząc na to, że wszyscy przestrzegają prawa?
                    • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:35
                      tak, zostawiam otwarte auto gdy idę do sklepu, to moje auto i robię z nim żywnie to co mi się podoba. Tak samo jak nie zamykam domu na klucz gdy jadę do pracy. Przed domem sć psy, zapraszam amatorów cudzych jabłeksmile
                    • araceli Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:37
                      cosmetic.wipes napisała:
                      > Tam była również mowa o panu energetyku.

                      No i zamek w furce miałby sprawić, że pan za sobą furtkę zamknie?

                      > Czy ty zostawiasz otwarty dom/samochód licząc na to, że wszyscy przestrzegają p
                      > rawa?

                      Zmykam ze względu na własne bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo ewentualnych włamywaczy nie interesuje mnie wcale.
                      • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:41
                        > Zmykam ze względu na własne bezpieczeństwo. Bezpieczeństwo ewentualnych włamywa
                        > czy nie interesuje mnie wcale.

                        Tylko, że psy biegające luzem po ulicy moga zaatakować nie tylko włamywacza, ale także osoby postronne.
                        • araceli Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:43
                          cosmetic.wipes napisała:
                          > Tylko, że psy biegające luzem po ulicy moga zaatakować nie tylko włamywacza,
                          > ale także osoby postronne.

                          A złodziej ukradłszy moje auto może kogoś rozjechać. Miałabym się czuć winna?
                • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:25
                  Toś się wysiliła smile
      • ewa_mama_jasia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:10
        Nie, dzieci nie powinny otwierać czyjejś furtki.
      • araceli Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:23
        cosmetic.wipes napisała:
        > Czyli ogrodzenie nie było doskonale zabezpieczone. Gdyby było, to bramka
        > zamknieta by została na klucz.

        Jak się złodziej włamie komuś do domu i pies go pogryzie to przecież wina właściciela psa big_grin
        • cosmetic.wipes Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:33
          Jej psy znalazły sie NA ULICY, a o włamaniu nic nie wspominała, chyba, że niedomkniecie furtki przez pana z energetyki nazwiesz włamaniem.
          • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:12
            Też mi się wydaje, że włamanie to się zgłasza na policję.
    • edw-ina Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:53
      Mam trzy ogromne, ponad 50-kg psy. Kochane, dla nas niegroźne. Moja córa śpi na nich, włazi im do budy, zakłada im buty na łapy i bez wahania zabiera kość z łap. Są jej w 100 procentach oddane, nie mam najmniejszej wątpliwości zostawiając ją pod ich opieką. Za to raz zdarzyło się, że dwóch wyrostków (chyba 6-klasistów, bo później się to o szkołę obiło), drażniło moje psy zza ogrodzenia. Dla bezpieczeństwa psy mają elektroniczne obroże, czyli kiedy przekraczają granicę, otrzymują lekkie uderzenie prądem. Normalnie jest to całkowicie niegroźne uderzenie, a zwykle nawet ono nie następuje, bo psy reagują na sam dźwięk ostrzeżenia. W tym czasie dziecko bawiło się w piaskownicy i psy musiały go strzec, czyli drażnione przez chłopców szczekały i rzucały się na ogrodzenie. Zanim przyszłam i odgoniłam chłopaków, wszystkie psy miały już poparzenia, bo chroniły dziecko, a nie siebie. Na szczęście nie duże, ale trzeba było zaleczyć. Zdarzenie widziała nauczycielka z pobliskiej szkoły, poinformowała o tym wychowawczynię chłopców i dyrekcję. Wezwano rodziców, obniżono chłopcom oceny ze sprawowania argumentując, że swoim zachowaniem narazili na niebezpieczeństwo siebie, innych przechodniów, jak i same psy. Na szczęście mam mądrych sąsiadów, którzy w takiej sytuacji nie uważają, że to pies jest winny.
      • raczek47 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:11
        No to już cię tu poniosło."Chłopcom obniżono oceny z zachowania".Po co kłamiesz i wymyślasz?Scenariusz na serial piszesz?
        Ciekawe co to za szkoła,która może sobie pozwolić na obniżenie dziecku oceny z zachowania za to że drażnią cudzego psa poza terenem szkoły.
        • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 17:46
          Mam nadzieje ze jak najbardziej moze. Zwlaszcza jak rzecz widziala wychowawczyni. Sa kraje gdzie patrole nauczycielskie chodza po dzielnicach knajpianych i wylapuja swoich uczniow.
          • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 19:09
            Pewnie w Korei Polnocnej czy kiedys w ZSRR, zwlaszcza jesli piesek nalezy do pierwszego sekretarza.
        • edw-ina Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 22:31
          Nie kłamię, po kiego mam to robić? Po prostu mieszkam na terenie, gdzie ludzie się znają, w dodatku jakieś 300 metrów od szkoły. Naprawdę nie widujesz nauczycieli poza terenem szkoły? Idących do domu, na zakupy? A drażnienie trzech wielkich i groźnych psów, które gdyby przebiły ogrodzenie (a są w stanie, musiałbym mieć mur, żeby nie mogły go ruszyć), stanowiłyby w tej sytuacji realne zagrożenie dla zdrowia chłopaków, raczej nie jest drobiazgiem, tylko czymś porównywalnym do rzucania kamieniami w przejeżdżające samochody. Nie wiem za to gdzie ty mieszkasz, skoro nie widujesz ludzi reagujących na sytuację zagrożenia, bo chciałabym pamiętać, gdzie się nigdy nie przeprowadzać.
      • madzioreck Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 13:03
        edw-ina napisała:

        Dla b
        > ezpieczeństwa psy mają elektroniczne obroże, czyli kiedy przekraczają granicę,
        > otrzymują lekkie uderzenie prądem. Normalnie jest to całkowicie niegroźne uderz
        > enie,
        (...)
        Zanim przyszła
        > m i odgoniłam chłopaków, wszystkie psy miały już poparzenia, bo chroniły dzieck
        > o, a nie siebie. Na szczęście nie duże, ale trzeba było zaleczyć.

        Może sobie taką załóż uncertain
        • edw-ina Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 16:03
          Bardzo chętnie, mogę również tobie, jeśli chcesz sprawdzić, jak działa. Psy nauczyły się reagować na dzwonek obroży, więc jest szansa, że ty również.
    • kozica111 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:54
      Pies może atakować na rozkaz lub gdy atakowany jest właściciel.Pies /duży/ który atakuje bo dziecko go pomiziało jest do intensywnego szkolenia jeśli się nie chce nieszczęścia.Furtki, bramy nic nie dają wystarczy niefartowny zbieg okoliczności i dramat.Mówię to jako osoba której kilkanaście lat temu wielki pies wyskoczył za bramę i na moich oczach przewrócił dziecko i wyrwał kawał mięsa z tyłka.Zanim dobiegłam było po ptokach.Pies był mój łagodny z natury, zazwyczaj zamknięty, no ale....Duży pies to broń.Nie powinno być zgody na trzymanie dużego psa nieszkolonego.
    • julita165 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 11:58
      Mnie jedno strasznie dziwi, piszesz że masz super zabezpieczenia to jakim cudem nie masz w bramie/furtce zamka ? Jakim sposobem obce dzieci czy tez obcy facet z elektrowni może sobie wejść/wyjść ?
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:03
        tak było wcześniej, gdy zobaczyłam psa na ulicy brama jest zakluczona, pisałam to juz 2 razy.
        • julita165 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:02
          Dziwię się nadal bardzo że dopiero taka sytuacja dała do myślenia że bramę należy zamykać tak aby nikt niepowołany nie mógł jej otworzyć, ani człowiek ani zwierzę. To jest własnie typowy przykład bezmyślności posiadaczy psów
          • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:04
            następna.
    • lewapinger Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:02
      Ale jeżeli ktoś obcy wkracza na ich teren, powoduje zagrożenie to moje psy reagują, stają się agresywne bo bronią mnie i naszego podwórza. Nie szczekają nieprowokowane, nasi znajomi mogą na nich leżeć a one nic nie zrobią, leon 75kg, owczar 45kg, spaniel19kg. Zastanówcie się, może to wasze dzieci właśnie walą komuś po branie aby rozwścieczyć mojego psa
      • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:11
        Watpie czy twoi znajomi moga lezec na spanielu majacym 19kg smile Problemem sa psy wychodzace poza swoj teren i atakujace ludzi w parkach, na ulicach, srajace po chodnikach czy trawnikach albo obszczekujace przechodniow czy goniace ludzi na rowerach. Dopoki twoje psy siedza dobrze zamkniete u siebie to nie jest to problem. Mozesz siedziec nawet z 30 psami i ich kupami, bylebys byla dobrze zamknieta na swoil podworku.
        • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:14
          Akurat spaniel to taka kulka przytulka, sam wchodzi ludziom pod dupsko do miziania a z zajętego miejsca nie ucieka gdy ktoś chce na nim usiąść tak że wiesz... da się.
          A po parkach nie chodzimy. Spacerujemy po bezludnych terenach. Socjalizowane są na szkoleniach i na spacerach w mieście i na osiedlu.
          • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:16
            Gdzie sa w Polsce bezludne tereny? W lasach nie wolno wypuszczac psow, lesniczy ma prawo zastrzelic takiego pieska.
            • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:19
              A widzisz... Są i to 2 kilometry od mojego domu. Całe kilka hektarów mojej ziemi smile
              • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:34
                To sobie puszczaj tam te swoje pieski i zamykaj furtke. Dzieco juz wie, ze wolisz pieski od ludzi?
                • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:35
                  Ile razy dziennie jezdzisz na te swoje 2ha ziemi by wypuscic pieski?
                  • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:38
                    2 razy po 2 godziny. Mało?
                    • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:39
                      inie 2 hektary a 2 kilometry od domu smile hektarów do biegania 9 smile
                      • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:44
                        2 razy dziennie to za malo. Ty jestes bezrobotna? Bo normalnie to nawet raz dziennie jezdzic by pieski sie wybiegaly to jest wysilek jesli sie pracuje i ma dziecko.
                        • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:00
                          Pracuję w swojej firmie 50 km od domu smile Mam dom, dziecko, męża, 3 psy i 3 konie, które trzeba wybiegać, ujeżdżać i daję radę ze wszystkim wiesz? kwestia organizacji.
                          • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:02
                            aha, 2 razy dziennie po 2 godziny dla psów które mieszkają w domu z ogrodem to jest bardzo wystarczająca ilość ruchu wiesz?
                            po prostu się nie znasz a masz ochotę tylko mi podopie...ć, tak chamsko, wstyd.
                          • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:03
                            Nie wierze w bajki.
                            • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:06
                              to masz bardzo ubogie życie a za sobą smutne dzieciństwo, pewnie mama cię nie kochała, tata molestował a brat lał.
                        • helka.z.porcelany Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 14:33
                          ?!

                          2 wyjścia z psem to wysiłek?! Rany boskie... toż to trzeba nie mieć życiowej energii za grosz. Mam dziecko, pracuję i to dużo, a pies wybiegany z 3-4 spacerami- w tym na jeden zwykle muszę wrócić do domu i dojechać z psem i młodym w "bezludne" miejsce, a potem najczęściej wracam do pracy. Syn wychodzi sam, jak ja nie mogę dojechać, ale rzadko, bo ja po prostu lubię ten czas- nawet jesli to tylko przerwa w pracy. Z psem można biegać, można wyjsć z psem i dzieckiem- i spędzać czas razem na świeżym powietrzu, niezależnie od pogody i temperatury. I można sobie w tym czasie poćwiczyć, pogadać z dzieckiem, mieć czas taki rodzinny, kiedy inne sprawy odkłada się na bok- i jednocześnie psa porządnie wybiegać. Same plusysmile

                          I po takim spacerku, czy joggingu wbrew pozorom więcej się ma energii do całej reszty.
                      • ewasuwek Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 14:39
                        Nie ma sensu kopać się z koniem. Są na forum osoby, które mają na celu prowokować.
                        Osobiście uważam że osoba, która wchodzi na posesje gdzie są psy, nawet gdy brama nie jest zamykana na klucz wchodzi na własne ryzyko. Zwłaszcza jeśli są to psy puszczone wolno.
                        Ja mam labradora i też nie zamykam bramy na klucz. Jest wywieszka że na posesji jest pies i proszę nie wchodzić.
          • b-b1 Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:29
            Ja mam 4 psy. Największy -spory ok 80kg .Wychodzą do ogrodu, na spacery, ale nigdy przenigdy nie zostawiłam żadnego w ogrodzie, kiedy nie ma nas w domu. Są wtedy w domu. Kiedy zamawiałam bramę mierzyłam odległość od szczebla do szczebla, aby żadna psia głowa nie mogła się wydostać. Brama jest zamykana od zawsze-nie ma opcji innego otwarcia-tylko pilotem. Furtka na klucz. Był czas, że przyjeżdżając do domu otwieraliśmy furtkę "z klucza", bo przy bramie jest dzwonek, ale od kiedy kurier nie czekając aż ktoś wyjdzie zadzwonił i od razu wszedł -a my z psami z drugiej strony domu-zamknęliśmy na amen.
            Brama oznakowana tabliczką.
            Ja mam spokój od przechodniów, bo dom na górce między dwoma innymi-więc jeśli ktoś się pojawia blisko bramy-wiadomo, że do nas idzie, ludzie przechodząc znajdują się około 10/15 metrów od domu.
        • cosmetic.wipes Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:15
          Problem polega na tym, że ona za doskonałe zabezpieczenie uważa furtke, którą może otworzyć każdy. Czyżby dla autorki klucz był zbyt skomplikowanym urzadzeniem?
          • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:17
            Klucz to zbyt skomplikowane urzadzenie dla niektorych.
          • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:17
            Wysil się trochĘ i czytaj ze zrozumieniem.
            Napisałam kilka razy że bramka jest zamykana na klucz od momentu zobaczenia psów na ulicy i dlaczego tam się znajdowały.
            Ból istnienia przyćmij jasność czytania?
            • cosmetic.wipes Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:23
              Ojej, PRZED wyjściem psów nie byłaś w stanie wykonać tak skomplikowanego procesu myslowego, który pozwoliłby ci zakumać, że ktoś może otworzyć furtkę. Srednio sprawny intelektualnie sześciolatek jest w stanie to przewidzieć.
              • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:28
                Ojej, ojej, ojej!
              • ewa_mama_jasia Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:33
                No cóż, to niektórzy dorośli są poniżej sprawności intelektualnej sześciolatka. I sporo ich jest. Inaczej nie byłoby tylu doniesień o niezamykanych furtkach w przedszkolach, zaginionych czy utopionych dzieciach które tylko pchnęły furtkę i wyszły z podwórka.
      • kozica111 Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:20
        Teoretycznie masz racje jak najbardziej.Jeśli jednak dojdzie do nieszczęścia i nawet jak udowodnisz /kamery, ogrodzenie/ że nie ma twojej bezpośredniej winy to czy świadomość że ucierpiało dziecko, czasem bardzo poważnie nie będzie ci przeszkadzać? Pies szkolony i stabilny emocjonalnie podbiegnie, przestraszy, nie da opuścić terenu ale nie zagryzie, taka różnica.
        Zgoda że dzieci bywają wredne, głupie, zaczepne i często są same sobie winne,ale to dzieci.
        • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:31
          kozico, przeciez autorka postu napisala, ze woli psy od ludzi i ze nie wzrusza ja los glodnych dzieci.
      • solejrolia Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:34
        Lewapinger, spaniel 19kg?
        auć.
        Moja spanielka waży 13,300 i jest do odchudzania. (powinna mieć 12, wtedy jest szczupła i bardzo zgrabniutka, ale cięzko utrzymać taką wagę)
        19 to jakiś ...MUTANT wink
        • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:37
          Ona tak kocha pieski ze z milosci je utuczyla jak prosiaczki. smile Ty tej milosci nie zrozumiesz.
          • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:43
            tak jak myślałam, jednak jesteś głupia.
            • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:46
              Agresywni ludzie nie powinni miec psow. Nie sadze, ze dobrze pieskom u ciebie.
              • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:57
                pewnie u ciebie miały by lepiejuncertain hlip...hlip...hlip... idę się zabić...
                • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:59
                  Przynajmniej bym odchudzila tego spasionego podrabianego pieska.
        • b-b1 Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:37
          solejrolia napisała:

          > Lewapinger, spaniel 19kg?
          > auć.
          > Moja spanielka waży 13,300 i jest do odchudzania. (powinna mieć 12, wtedy jest
          > szczupła i bardzo zgrabniutka, ale cięzko utrzymać taką wagę)
          > 19 to jakiś ...MUTANT wink
          >

          Zależy jaki spaniel. Ja mam bretonkę chudzinę -same mięśnie-waży coś ok 17kg, a gdyby przybrała ze dwa wyglądałaby w końcu normalniebig_grin
        • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:40
          to taki... chiński spaniel smile podrabiany. Owczar i leonberger rodowodowe.
          • alpepe Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:45
            Kontynentalny niby? Chin jest przecież miniaturą...
          • solejrolia Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:45
            to powinien być mikrus 1,9 a nie 19
            big_grin
            • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:49
              U lewapinger ma piesek 19 kg, bo to z milosci tak urosl. smile
              • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:52
                wysil się bardziejsmile tylko na tyle cię stać?
            • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:52
              nie jest to czysty rasowo spoaniel, podrabiany, chiński czyli mieszaniec.. ot tyle.
              • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:56
                Podrabiany i podtuczony ...
                • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 12:58
                  no. i watą szklaną wypchany.
                  • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:01
                    To przynajmniej nie poszczeka i pogryzie.
                    • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:03
                      ciebie nawet by nie chciał osikać.
                      • lauren6 Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:16
                        A na ciebie sika?
                        • lewapinger Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 13:23
                          zgadnij smile
                          • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 18:57
                            Psiarze sa zaszczyceni jesli ich pieski ich obsikaja.
                      • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 19:02
                        Ja to umiem akurat odpowiednio sie obronic przed nachalnoscia pieskow. Tylko potem ich wlasciciele jakies pretensje do mnie maja jak sie skutecznie obronie. Bardziej zal mi dzieci czy starszych ludzi, ktorzy nie umieja sie obronic albo nie zauwaza g-wna pieska i wchodza w nie.
                        • kosheen4 Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 20:28
                          > Ja to umiem akurat odpowiednio sie obronic przed nachalnoscia pieskow

                          kosztem rozgotowania mózgu, sądząc po wypowiedziach
                          • szalona-matematyczka Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 13.04.16, 21:30
                            Nie, nie kosztem. Akurat obrona przed psami nie wymaga zbyt duzo myslenia. To proste w obsludze zwierzeta.
      • anorektycznazdzira Re: Powtórzę: moje psy są po szkoleniach. 14.04.16, 15:16
        Głupkowate kundle, do których nie dociera i nigdy nie dotrze, że TEREN POZA ICH PŁOTEM NIE JEST ICH TERENEM rozumiem, bo to psy, mądre nie są i już nie będą. Nie muszą.
        Ale istną tragedią są debile właściciele, którym się wydaje, że jak ich czworonożny kretyn ujada jak popie...ny, bo ktoś idzie ulicą, to "broni swojego terytorium".
        Bajki o notorycznym waleniu w twoja bramę przez tabuny dzieci, staruszków i matek z wózkami już sobie daruj. Policz ile razy głupole darły mordy na ludzi, którzy TYLKO IDĄ, NA ZEWNĄTRZ, a potem się dziwuj, że ktoś głupolom coś odkrzyknął albo walnął w płot laską.
    • vi_san Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:18
      Posiadaczka jednego owczarka niemieckiego.
      Pies ułożony, spokojny, na spacerach, w miejscach "ludnych" zawsze na smyczy, w miejscach pustych - w kagańcu. Mimo, że nie zdarzyło mu się nikogo ugryźć. Takie są przepisy w gminie i ich przestrzegam.
      I nie policzę ile razy podczas spaceru słyszałam albo od durnych mamusiek "O, zobacz, piesek! Biegnij pogłaskać pieska!"... Jakie, #%$%^%$, "biegnij pogłaskać pieska"?!?!?! Pies na smyczy, przy nodze właściciela nie jest zabawką dla znudzonego dzieciaka! Jeśli już mamusia życzy sobie zapoznania dziecięcia z pieskiem - to należy podejść, zapytać właściciela czy nie ma nic przeciw i, jeśli nie ma, to zazwyczaj sam właściciel poinstruuje, jak najlepiej zawrzeć znajomość z pupilem.
      Podobnie jak nie policzę ile razy słyszę od właścicieli joreczków czy minikundelków dobiegających z warczeniem czy jazgotem: "Proszę się nie martwić on nie gryzie/on się tylko bawi". A co mnie to obchodzi? Mój pies jest na smyczy, pod pełną kontrolą i tego samego oczekuję od innych. Zazwyczaj odpowiadam "Za to mój gryzie i owszem. Zaraz nie dam rady go utrzymać, więc radze zabrać swojego pieska"... I zwykle wywołuje to nader agresywny komentarz! Mimo, że mój pies zachowuje się jak oaza spokoju, a mały agresor - wręcz odwrotnie!
      A co do twojego wpisu - jakoś dziwnie mnie widać rodzice wychowali, bo nie wyobrażam sobie włażenia na czyjś teren "bo chcę". A na twoim miejscu - zainwestowałabym w porządny zamek przy furtce - taki, by ani dzieci ani nikt przypadkowy nie mógł się dostać na teren, plus "automat" zamykający furtkę - na wypadek jakiegoś gościa - niedbalucha, któremu za ciężko domknąć za sobą wejście. Na dobijanie się do ogrodzenia nie ma metody.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:23
        Wyjęta jest klamka od zewnątrz i brama zamknięta na klucz.
        • vi_san Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:33
          I to jest właściwe zabezpieczenie posesji.
          A na niektórych nie poradzisz. Pozdrowienia dla wszystkich dwunastu łap. big_grin
    • solejrolia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:28
      Ależ oczywiście, ze największy jazgot, i szczekaczki, i agresorzy to te mały pipki, kundle, po 3 na posesji, te które boją się własnego cienia.


      Mam na 3 sąsiednich posesjach takie towarzystwo, w sumie daje to 8kundli. I na kolejnych dwóch posesjach po jednym (większym) mieszańcu, one też do cichych nie należą.
      nie mieszkam na spokojnej ulicy w osiedlu, tutaj jest ruch tak samochodowy, jak i pieszy, i całe dnie hałas. W nocy też!

      Właściciele nawet nie próbują uciszać swoich zwierząt.
      Właśnie do sasiada podjechał kurier- 6kundli an raz jazgocze. RAZ słyszałam, jak ten sąsiad (z tydzien temu?) powiedział do swoich psów CICHO, SPOKÓJ. Raz.
      Oni nie szkolą takich zwierząt, nie zajmują się nimi, psy mają biegać i nawet nie mają zwracane uwagi.
      Do innego sąsiada poszłam an skargę i zagroziłam wezwaniem policjii, jak nie opanuje zwierząt, a chodziło o kolejną letnią noc- upał, a nawet okien otworzyć nie można- bo cały czas szcekanie. KOSZMAR.

      Żeby nie było- jestem ogromną miłośniczką zwierząt. Sama w domu mam małą szczekaczkę, ale to w domu, ona nikomu nie przeszkadza. a na pewno nie sąsiadom.
      A teraz doszedł duzy owczarek- i dobrze, bo ten jak odezwie się, to szczekaczki milkną.
      No i wreszcie- oba moje psy, a zwąłszcza młody owczarek chodzą na szkolenia, chodzą na smyczach, zajuję się nimi, aportują itp, nie pozwalam psom na to by się nudziły i zawsze reaguję, gdy któryś z nich szczeka, bo u mnie nie ma latania wzdłuż ogrodzenia i ujadania dla zabawy, czy też sportu.
      Po prostu ja reaguję na pierwszy szczek.
      Bo po to mam psa, zeby szczekał wtedy, gdy jest taka potzreba.
      W przeciwieństwie do tych małych jazgotów od sąsiadów.
      • jolunia01 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 11:55
        No, tacy właściciele są najgorsi. Mam takowego "mądralę", któremu długo nie chciało się naprawić ogrodzenia, więc jego szczekający szczur notorycznie wyłaził z posesji. Jak kilka razy zaatakował na ulicy "w zabawie" moją córkę, to powiedziałam mało grzecznie temu porąbanemu właścicielowi, że po następnym razie otruję bydlę. I swojemu dzielnicowemu powiedziałam to samo. Problem się skończył o tyle, że teraz "ukochany pieseczek" wyłazi na druga stronę posesji, więc na inną ulicę. A córka dorosła i mieszka gdzie indziej.
    • default Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:32
      A ja napiszę okiem posiadaczki 4 psów - aktualnie, bo psy mam całe życie, czasem było ich więcej, czasem mniej. I powiem tak : ZAWSZE posiadacz kilku psów ma przesrane, bo nawet osoby w miarę tolerancyjne dla pojedynczego psa, dla stada już tej tolerancji nie mają.
      W tej sytuacji nie ma co "resocjalizować" innych ludzi, wdając się w tłumaczenia tego typu, jakie daje powyżej autorka wątku, pozostaje tylko zadbać o swój święty spokój i robić wszystko, by unikać dawania choćby najmniejszego powodu do czepiania się. Po ulicy - tylko na smyczach, ponadto mijając kogoś przechodzić na drugą stronę, albo omijać jezdnią. Puszczać ze smyczy tylko na bezludziu. Kiedy nawet na bezludziu trafi się ludź - zmienić trasę, ominąć szerokim łukiem.
      Natomiast jeśli chodzi o zachowanie na własnym terenie - no cóż, tutaj to mam szczerze w nosie, czy komuś przechodzącemu przeszkadza, że go oszczekają. Na szczęście ja mam tylko jeden kawałek płotu dotykający chodnika, którym czasem ktoś przechodzi i - poza jedną mamusią, której dziecko rzekomo się przestraszyło (?) i dwójką dzieciaków wtykającą patyki (opitoliłam - więcej tak nie zrobiły) - nikt się nie czepia.
      Może wynika to z okoliczności - mieszkam w podmiejskiej dzielnicy z bardzo rzadko rozrzuconą zabudową i praktycznie na każdej posesji jest co najmniej jeden pies. Większość z nich ujada do upadłego, gdy za płotem ktoś przechodzi, więc ludzie zwyczajni smile
      • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:40
        Default, Gdyby tylko posiadacze psow tak zawsze sie zachowywali to nie byloby problemu.
        • default Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:52
          szalona-matematyczka napisała:

          > Default, Gdyby tylko posiadacze psów tak zawsze sie zachowywali

          Kochana, lata doświadczeń. Kiedyś też miałam postawę p.t. "moje pieski są OK i czemu się czepiacie" i misję szerzenia tej prawdy.
          Przeszło mi.
          • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:57
            To jest nadzieja, ze lewapinger tez kiedys przejdzie.
            • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:04
              jak zejdziesz z tego świata smile
              • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:18
                Wow, co za klasa. Życzyć komuś śmierci, bo ma inne zdanie na forum. Lecz się.
                • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:27
                  Cóż, pisałam już że wolę zwierzęta niż bydło które śmie nazywać się człowiekiem katolikiem smile
                  I co mi zrobisz? że mam odrębne zdanie? nakazujesz leczyć się bo moja opinia nie pokrywa się z twoją? hm.. czy teraz ja nie powinnam nakazywać tobie leczyć się?
                  • rulsanka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:35
                    Ciebie to już nie warto leczyć, ze swoją nienawiścią do ludzi kwalifikujesz się do uśpienia, jeszcze kogoś zagryziesz.
                    • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 14:12
                      a ciebie udało się wyleczyć? bo widzę że nie bardzo...
      • solejrolia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:42
        default napisała:
        okoliczności - mieszkam w podmiejskiej dzielnicy z bardzo rzad
        > ko rozrzuconą zabudową i praktycznie na każdej posesji jest co najmniej jeden p
        > ies. Większość z nich ujada do upadłego, gdy za płotem ktoś przechodzi, więc lu
        > dzie zwyczajni smile

        szczęściara.
        mieszkam w podmiejskiej wsi, zabudowa gęsto, i na każdym podwórku kundle bojące się własnego cienia w ilości +- 3sztuk, co w sumie daje do 8-10psów jazgoczących jednocześnie aż do upadłego.
        i ja jedyna reaguję na szczekanie. swoim nie pozwalam. odwołuję, zamykam w kojcu, odsyłam do domu, i generalnie uciszam, bo przyszedł inkasent, listonosz, czy kurier. a sąsiedzi mają to w dupie, i mam non stop jazgot. całe dnie.
        • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:47
          kiedy ja ze swoim jednym psem idę ulicą na swoim osiedlu to jest jeden wielki jazgot, ujadanie, szczekot. Już z odległości kilkudziesięciu metrów zaczyna się szczekanie na nas i rzucanie na płot. a mój spokojnie idzie i ma te wszystkie kundle, yorki pod ogonem.
        • default Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:49
          E, aj to już tego jazgotu nie słyszę smile Człowiek się przyzwyczaja, jak mieszkałam w mieście to nie słyszałam hałasu tramwajów/samochodów.
          Chociaż mamy jedną taką sąsiadkę, dość patologiczną, która ma ok. 20 psów, takich nieco zdziczałych i samopas puszczonych - no i jak one zaczną nadawać czy awanturować się między sobą, to koncert jest na cały wieczór.
          Więc moje 3 (czwarty już nie szczeka, stary jest i mu się nie chce) ze swoimi krótkimi pojedynczymi wystąpieniami w ogóle nie stają do konkurencji smile
          • lauren6 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:09
            Czytając ten wątek zaczynam doceniać życie w mieście i brak upierdliwych psiarzy za sąsiadów.
            • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:01
              No ja tez sie zastanawiam gdzie te szczekajace pay big_grinDd
      • ewa_mama_jasia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:49
        Natomiast jeśli chodzi o zachowanie na własnym terenie - no cóż, tutaj to mam szczerze w nosie, czy komuś przechodzącemu przeszkadza, że go oszczekają.

        Gorzej, jeśli ktoś dostanie zawału ze strachu. Formalnie nie będziesz miała zarzutów, ale prawda jest taka, ze dostanie go z powodu zachowania Twoich psów i Twojego mania w nosie. I nie wymyślam. Zdarza mi sie, że idę chodnikiem, paluchów nie wtykam, patykiem nie walę w bramę, psów nie przedrzeźniam. Jeden z drugim podbiegnie cicho do ogrodzenia i jak nie zacznie dziamgotać... Naprawdę można się przestraszyć. Ktoś, kto ma chore serce zawału może dostać.
        • default Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:57
          ewa_mama_jasia napisała:
          >Naprawdę można
          > się przestraszyć. Ktoś, kto ma chore serce zawału może dostać.

          Wiesz, jak ktoś ma chore serce to może dostać zawału w różnych okolicznościach. Może padnie, gdy na niego zatrąbisz na ulicy klaksonem albo Twoje dziecko wbiegnie mu znienacka pod nogi. Więc wiesz. Uważaj. Klaksonu broń boże, a dziecko na smycz.
          • solejrolia Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:33
            dobre !
            smile smile smile
    • bulzemba Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 12:55
      jak spaceruję wąską uliczką mijam trzy posesje z psami z których owczarek niemiecki jest tym najmniejszym, najlżejszym i najbardziej pokręconym: po tej ulicy nie da się przejść żeby ten pies piany na pysku nie dostał tak się rozszczekuje. Pierwszy raz widzę psa który po ogrodzie lata w kagańcu a i tak dostaje ataku agresji jak się idzie. Niestety dwa pozostałe już przejmują od niego złe nawyki i tak jak wcześniej obwieszczały swoją obecność bardzo rzadko jednym basowym szczeknięciem tak teraz już obszczekują przechodniów. I robią to nawet gdy głównego awanturnika nie ma na posesji. A szkoda bo to na serio fajne psy.
    • woman_in_love jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału kundli 13.04.16, 13:19
      Cóż....

      " dzieci otworzyły bramkę bo chciały małego leonka i małego owczarka pomiziać, potem a to obcy człowiek 2 razy otworzył bramkę i wypuścił psy"
      Kompletnie mnie to nie interesuje. Jeden wypuści a twoje kundle zagryzą innego.
      Skoro stać cię na kamerkę, to przede wszystkim zainwestuj w furtkę zamykaną na zamek, żeby nikt żadnego kundla nie wypuszczał i żeby nie było zagrożenia dla innych.

      Leon skoczył na dziewczynkę bo wydarła do niego z wrzaskiem PIESIEK, PIESIEK! Piesiek się wystraszył i capnął na kurtkę w obronie.
      Przede wszystkim to twój pies powinien być w kagańcu i tyle. Zwłaszcza jak łazisz z nimi po osiedlu.

      Zastanów się może nad przedłużaniem penisa u męża, a nie rekompensujesz sobie jakieś braki 3 czy 4 kundlem:
      www.tourmedica.pl/artykuly-medyczne/powiekszanie-penisa-kwasem-hialuronowym/
      • lewapinger Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 13:21
        juz ci pisałam,

        sama jesteś kundlem,
        chciałabyś mieć takie pochodzenie jak mój leonberger.
        niestety, za wysokie progi na twoje nogi.
        • woman_in_love Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 13:36
          A co jeszcze robisz z kundlami oprócz spacerów?
          • lewapinger Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 14:14
            wejdź na moją posesję to ci pokażę co robię smile
    • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:20
      Czytając niektóre wasze komentarze umacniam się w moim twierdzeniu: wolę towarzystwo zwierząt niż ludzi. 2 panienki w tym wątku chciały popisać się bystrością? dowcipem? uszczypliwością? słabo wyszło uncertain
      Nie było moim zamiarem, uświadamiania wam czegokolwiek tylko pokazanie co ludzie psiarzom mogą robić, być może część z was ma takie zachowania na sumieniu lub to wasze dzieci.
      I ciekawe ile z was powiedziałoby mi to w oczy na żywo co tu nasmarowało. internet to anonimowość? być może do pewnego stopnia, pozostaje kwestia dobrego wychowania.
      • inka754 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 13:58
        Masz rację, nikt nie ma prawa wchodzić na Twoją posesję bez Twojej zgody. I nie przejmuj się komentarzami niektórych. Chciałam w tym momencie parę komentarzy zacytować, ale szkoda pisać, ręce opadają. Pozdrowienia od mojego rasowego kundelka pekińczyka dla Twoich rasowych kundelków. Mam nadzieję, że już nigdy więcej kochane dzieciaczki i dobrzy ludzie na narażą ich na niebezpieczeństwo. A ludziom radzę, żeby uczyli swoje dzieci nie wchodzić na cudze posesje.
      • hamerykanka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 15:40
        Ja tez dziwie sie zbiorowemu atakowi. Moje trzy czterolapne pozdrawiaja Twojesmile
        W wypowiedziach widze wspolna note: psy sa niezsocjalizowane z ludzmi i innymi zwierzetami, stad potem problemy przy wyprowadzaniu na smyczy i podbiegajacych dzieciach.
        Moje dobermanki od kiedy skonczyly 9 tygodni byly w psim przedszkolu, zaznajamiane z innymi psami i ludzmi dotykajacymi je. Potem kursy te powtarzalam co dwa miesiace. W miedzyczasie zabieralam je w rozne publiczne miejsca i uczylam, ze na biegajace dzieci sie nie szzceka, nie biegnie sie za nimi i ze dzieci potrafia byc wrzaskliwe. Psice maja juz po cztery lata i dalej bardzo lubia ludzi, z zhcecia pozwalaja sie poglaskac kazdemu, a u weterynarza stoja spokojnie podczas kazdego egzaminu i zabiegu.
        Wydaje mi sie ze wielu wlascicieli (chwala lewapinger za odmienne podejscie), wlasnie nie socjalizuje psow.
        Zaczepianie psow na posesji to inna sprawa. Moi rodzice tez mieli dwie dobermanki i starsi ludzie, idacy ta droga do kosciola, potrafili laskami przejezdzac po ogrodzeniu. Widzialam jedna staruszke, ktora podniosla z drogi kamien z wyraznym zamiarem rzucenia w nasze psy. Psy staly spokojnie i przygladaly sie , bez szczekania i biegania za siatka. Krzyknelam na nia (widzialam przez okno cala sytuacje) a ona na to ze one sa takie duze i czarne i ze sie ich boi. Period. To jej wystarczylo zeby chciec uderzyc mojego psa kamieniem!
    • lewapinger Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 14:34
      już leci bo ty chcesz smile
    • helka.z.porcelany Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 14:53
      Co to miało być?! Normalny człowiek nie wyprodukowałby takiego obrzydliwstwa nawet, a może zwłaszcza, jesli chciał być uszczypliwy. Takie akcje to spodziewane są chyba tylko spod palców starego, obleśnego zboka. Gratuluję.
      • woman_in_love Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 15:30
        Masz rację.
        Kundlofile są specyficzni sad. Przerażają mnie.
      • kama265 Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 16:01
        w ogóle że od razu to miała na podorędziu... jprdl
        • konwalka Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 16:23
          oy, jesli ten twoj leoś to ten pies, którego zdjęcie kiedys tu wstawiałaś, to oswiadczam, ze sama bym wlazła ci na posesje, o!
          a powaznie, musisz zrobic takie czary mary, zeby furki nie mozna bylo nijak otworzyc od zewnatrz
          jeno domownicy
        • woman_in_love Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 13.04.16, 16:54
          googla nie umiesz używać ani pudelka nie czytasz?
          • kama265 Re: jesteś argumentem zaprzywróceniem odstrzału k 14.04.16, 10:11
            pudelka nie czytam. jakoś nie interesują mnie takie NEWSY big_grin
    • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 16:44
      Nagrania z kamery zawsze szokujace. Wiesz co ja bym chyba wydrukowala zalaminowala inpowiesila na plocie. Zwlaszcza pana przerzucajacego kota...
      Tylko po co ten wstep o tym ze cie ludzie nie ruszaja? Psiarze w ten sposob tylko zniechecaja do siebie... Serio z pozaru ratowalabys obcego psa zamiast obce dziecko?
      • madzioreck Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 13:15
        ichi51e napisała:

        Serio z pozaru ratowalabys obcego psa zamiast obce
        > dziecko?

        Wiesz, większość ludzi w takich sytuacjach nie ratuje nikogo, ani psa, ani dziecka, tylko stoją i się gapią. Z dupy wzięte pytanie.
        • kaz_nodzieja Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 15:34
          Też racja big_grin
    • ertyla Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:20
      Skoro ktoś z zewnątrz mógł otworzyć furtkę to zNaczy że masz jednak źle zabezpieczone ogrodzenie! Powinnaś ją móc otworzyć wyłącznie kluczem lub pilotem. Weź się ogarnij hodowczynio wielka.
      • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:29
        No a czemu nikt sie nie odnie sie do tego ze ktos zlosliwie psom kota wrzucil? Osiatkowane powinno byc bo bydlo sie zachowac nie umie? Pod napieciem?
        • konwalka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:34
          i zasieki big_grin
          kocham zasieki od niedawna big_grin
          • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 10:12
            big_grin big_grin big_grin ja też
        • szalona-matematyczka Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 19:06
          Ja nie za bardzo wierze, ze ktos przerzucil tego kota. Bo przeciez kot podworkowy to tak latwo nie da sie zlapac obcemu i da sie przerzucic. A kot rasowy to siedzi w domu i obcy nie maja do niego dostepu. Wlasciciel drogiego persa raczej nie przerzuci go do psow.. Pewnie autorka postu cos wymyslila, to taki troll.
    • undoo Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:34
      Nie musisz być agresywna. Przykro mi, ale psy, które nie lubią dzieci, nie powinny mieszkać tam, gdzie są dzieci. Wina była besprzecznie Twoja. Wyszkolony pies dziecka nie dziabnie. U mnie właściciele psów sami dbają, by psy miały kontakt z dziećmi, żeby dobrze na nie reagowały.
      Psom kup obrożę zapobiejącą szczekaniu, bo to jest okropne, kiedy nie można przejść koło ogrodzenia, bo psy ujadają. Raz tak to wystraszyło moje dziecko, że wyskoczył ze strachu na ulicę - dobrze, że nic nie jechało. Że nie wspomnę o tym, że ze śpiącym w wózku, czy małym dzieckiem trudno iść chodnikiem.
      Lubię zwierzęta, ale bardziej lubię ludzi i nie stawiam zwierząt ponad nimi. Obawiam się, że Twoja agresja i to, że ludzi nie lubisz przekłada się na zachowanie Twoich zwierząt. Jak się pieski kocha, to się zamek w furtce zakłada.
      • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 18:36
        big_grin ludzie to sa serio zabwni...
        • undoo Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 21:12
          Cieszę się, że bawi Cię strach mojego dziecka. Też byś ratowała z pożaru psa zamiast dziecko?
          • ichi51e Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 21:17
            przegapilam ze pisalas o pozarze sad myslalam ze narzekalas ze pies ci dzidzie budzi jak z wizeczkiem jedzieszbig_grinDD
      • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 10:19
        taaaak, mam psa impulsami elektrycznymi dźgać, bo Ty musisz przejść z wózkiem i ze śpiącym dzieckiem obok mojej posesji big_grin wiecie, ja naprawdę staram się wczuwać w innych i nie wchodzić w paradę z moimi psami ale to już jest przegięcie. Kurde, to se jedź w jakąś strefę ciszy. tramwaje jeżdżą, samochody trąbią a moje psy muszą być jak mysz pod miotłą. natomiast jeśli Twoje dziecko się drze jak opętanie to sąsiedzi oczywiście powinni być wyrozumiali, bo kolkę ma, nie? albo jak potomek szaleje w restauracji, to spoko, bo on ma taką potrzebę i ją realizuje (ostatnio się nadziałam na taką mamusię). WOW. otóż nie jesteś ze swoim dzieckiem pępkiem świata. ufff.
      • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 10:20
        a skoro Ci dziecko wyskoczyo na ulicę to znaczy, że go dostatecznie nie pilnowałaś (TADAM). trzeba dziecię za rękę prowadzić.
        • undoo Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 22:31
          Przykuję go kajdankami do ręki, żeby Cię ucieszyć - nie znasz sytuacji, masz zero empatii w stosunku do ludzi, trudno, nie mój problem sad Skąd ta agresja? Chodnik to jest część wspólna i publiczna, wystarczy, że dziecki na trawę wejść nie mogą, bo pańcia pieska musi wys?ać na trawie koło placu zabaw. To jest zakaz chodzenia chodnikami teraz? Zmień proszki, albo idź na terapię, bo złość i agresję daje się kontrolować.
          • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 11:33
            po prostu zareagowałam na Twoje wymagania. jaka złość i agresja? ja akurat mieszkam pod lasem, zresztą moje psy maja wywalone na ludzi chodzących poza posesją, a jeśli zareagują jednak, to łatwo je odwołać, bo są nauczone. Poza tym, serio, zbieram lupy wszędzie, nawet na polnych drogach, tak że odstosunkuj się ode mnie z tymi obsranymi chodnikami, bo mnie też to wkurza niemiłosiernie. Ale równie mocno wkurzają mnie panie przekonane, że ich dziecko to pępek i król świata i może wszystko. byłam świeżo po starciu się z jedną taką podczas lunchu, zwróciłam pani uwagę, że jej 2 letnie dziecko przeszkadza mi bo nie dość, że piszczy, to jeszcze biega między stolikami i w końcu ktoś (kelnerka) go oparzy. no to się dowiedziałam, że moje prawo do świętego spokoju w restauracji ona ma w dupie, bo dziecko ma potrzebę ekspresji i biegania i zaczepiania ludzi i ona nic na to nie poradzi i że ona nie tresuje dziecka, tylko za nim podąża. LOL. Nigdy nie dopuściłam do tego, żeby mój syn przeszkadzał komuś w zjedzeniu posiłku w knajpie i podobnie moje psy nie są upierdliwe, bo sama bym tego nie zniosła. po prostu mi się ulało, bo byłam naładowana. sorry.
          • kama265 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 15.04.16, 11:38
            a tak BTW nie wydaje Ci się nieco dziwne, że mi zarzucasz brak empatii, chociaż wielokrotnie napisałam, że schodzę z drogi takim jak Ty ze swoimi psami? a Ty wykazujesz się empatią w stosunku do mojego stylu życia? i wymagasz ode mnie całkowitego panowania nad psami będącymi na swoim terenie, żeby nawet nie szczeknęły, podczas, gdy dziecka nie upilnowałaś - ok, nawet, jeśli Ci się wyrwało, no to przecież wiesz, są sposoby (tak jak te elektryczne obroże na psy). Sorry, ale jeśli wiesz, że masz lękliwe dziecko bojące się psów i widzisz psa za ogrodzeniem, to albo przechodzisz na inna stronę ulicy, albo trzymasz dziecko, a najpiej jeśli dziecko ostrzeżesz, że pies może zaraz zaszczekać i to nie jest powód do paniki, bo pies jest za ogrodzeniem i się tak wita.
    • kobieta_z_polnocy Re: Okiem posiadaczki 3 psów 13.04.16, 22:41
      Przyznam, ze nie pojmuje beztroskiego podejscia niektorych wlascicieli zwierzat, ktorzy uwazaja, ze skoro niektorzy ludzie sa bezmyslni, to oni umywaja rece.

      Tak, zgadzam sie, sa ludzie - wsrod doroslych i dzieci - ktorzy wobec zwierzat zachowuja sie bardzo glupio. Ale nie rozumiem czemu ma to byc usprawiedliwieniem na beztroske wlascicieli i przekonanie, ze ich zwierzaki sa madrzejsze. Nie, wbrew temu co niektorzy zdaja sie sadzic, psy naprawde nie sa madrzejsze od ludzi i zawsze moze sie zdarzyc, ze nawet najlepiej wyszkolonemu psu kiedys puszcza nerwy. To sa przeciez zywe istoty, nie roboty.

      A jezeli kiedys dojdzie do tragedii - chocby nawet z winy przechodnia - to juz kwestia tego "kto mial racje" stanie sie drugo albo trzeciorzedna.

      Nie lepiej i latwiej zadbac o to, by postronni mieli jak najmniejszy kontakt z tymi zwierzakami, zwlaszcza pod nieobecnosc wlascicieli? Skoro przechodnie sa tacy niemadrzy, to tym bardziej nalezaloby minimalizowac ryzyko nieszczescia, juz nawet nie tylko ze wzgledu na ludzi, ale rowniez na same psy, ktore moga zostac potracone przez samochod badz zaatakowane przez inne psy.

    • anorektycznazdzira Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 06:49
      Hejt spłynął, bo dziecko zostało prawie zagryzione, a Ty jak kataryna o prowokowaniu. Normalnie nic tylko tłum stoi u Ciebie pod bramą i prowokuje. Jasne.
      MASZ 3 PSY A MASZ DZIECI?
      To dzieci mają pierwszeństwo chodzenia po ulicach a nie psy, choćby się psi właściciele zes**ć chcieli.
      • lewapinger Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 11:27
        Mylisz się, absolutnie mój leon "prawie zagryzł dziecko'?
        Totalna bzdura!!!
        Skąd to wiesz?
        Szarpnął dziecko z kurtkę a to jest znacząca różnica! Nawet draśnięcia nie było.
        Tak i będę jak kataryna bo wydajecie lekkie osądy o nas psiarzach sami majc w domu rozpieszczone, rozwydrzone dzieciaki, niewychowane, nie nauczone, że cudzej rzeczy się nie rusza a z psami treba ostrożnie.
        • anorektycznazdzira Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 15:19
          big_grinbig_grin
    • sylwus34 Re: Okiem posiadaczki 3 psów 14.04.16, 08:16
      A wystarczyłoby zamknąć bramkę na klucz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka