sloneczko2812
25.04.16, 16:30
Mam na dwóch palcach u ręki brzydkie kurzajki. Raz próbowałam je wyrwać, to odpadły, a krew tak się lała, że przez pół godz. nie mogłam zatamować. Wiem, że są preparaty z scholla, ale nie wiem czy na tyle skuteczne, aby to coś znikło. Moja mama kiedyś w dzieciństwie smarowała mi wstrętną kurzajkę, którą miałam na brwi jaskółczym zielem. Znikła i nie odnowiła się, śladu nie ma. Dodam, że była tak duża, że widziałam ją jak popatrzyłam do góry. I tak się zastanawiam czy to jaskółcze ziele to nie przesąd i czy rzeczywiście pomaga.