mala_kruffka
27.09.04, 14:45
pewnie pamiętacie moje smutne posty, więc napiszę i dla otuchy - otóż od
niedawna mój mąż znów jest tym cudownym człowiekiem, którego znałam - gotuje
nawet dla mnie (coś nowego), jest miły i .... powiedział mi wczoraj że
zrozumiał,że rzeczywiście sama troche zostałam z wszystkimi problemami
macierzyństwa. Najważniejsze, że ja znów czuję że mnie kocha.
Czasami po prostu chyba trzeba przeczekać te złe czasy...
kalafior, ciekawa jestem co u Ciebie?
slimak13, pozdrawiam