kubekwkropki
28.05.16, 22:42
Napisał mi wlasnie. Tatuś dziecka. Prace postradał. I w związku z powyższym oraz operacją (żylaków- nic dramatycznego) i bezrobociem jego szanownej małżonki (sprawia wrażenie opóźnionej- nic zaskakującego) PROSI o zawieszenie alimentów. Dziecko ma nie jeść?!
Na szczęście alimenty dla mnie mogą nie wpływać. Nie istotne. Ale bezczelność level professional.
Dla czystej rozrywki pójdę z wyrokiem do komornika.
O podwyższenie nie wnioskowałem. Płaci żałosne grosze. I nawet to go przerasta.