Dodaj do ulubionych

nóż w piaskownicy

29.06.16, 14:59
jako w piaskownicy mlodsza i srednia nastolatka pol życia spędzalam na wrotkach lub trzepaku, a drugie poł grając w piłkę lub w noża. W noża graliśmy w piaskownicy,musial być odpowiedni, nie za lekki, ale i nie za cięzki, gralo sie w trzy-pięć osob, siedzielismy w jednym z rogów, obok bawiły sie dzieci, najczęściej takie kilkuletnie. Ile razy to sobie przypomne, zastanawiam się, co by bylo, gdyby na plac zabaw przyszlo kilkoro trzynastolatków z nozem. No - co byście zrobiły i dlaczego?
Obserwuj wątek
    • shell.erka Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:10
      Nie wiem. Też uwielbialam grę w noża.

      Ale wtedy podwórka były inne wg mnie. Po pierwsze każdy prawie blok, a raczej dwa, miały swoje własne podwórko, które widzieli z okien rodzice / dziadkowie.
      Nie było szwedania po cudzych podwórkach. Rzadko "się odwiedziło" sąsiednie.

      Zawsze było wiadomo kto jest kim. Każdy znał dzieciaki w pobliżu.

      Teraz jest jakoś tak anonimowo. Płace zabaw są 3-4 na moim osiedlu. Okupowane głównie przez mamy i nianie z maluchami. Starsze dzieci bawią się raczej na boisku, albo ulicy przed domami.

      Na blokowisku u mojej mamy i u mojej babci prawie nie widzę dzieciaków.
      • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:34
        każdy prawie blok, a raczej d
        > wa, miały swoje własne podwórko, które widzieli z okien rodzice / dziadkowie.
        > Nie było szwedania po cudzych podwórkach. Rzadko "się odwiedziło" sąsiednie.
        >
        > Zawsze było wiadomo kto jest kim. Każdy znał dzieciaki w pobliżu.
        >

        A to prawda, i uważam, że zlikwidowanie tych malych podwórek ma fatalny wpływ na wychowanie dzieci i w ogóle życie rodzin, które dzieci maja.
        • shell.erka Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 07:04
          Hmm... Podwórka niby są - u mojej babci i mamy, ale dzieci nie widać sad

          Ale co się dziwić, skoro ostatnio byli u nas znajomi. Pytają: gdzie dzieci? Odpowiadamy, że na dworze (mogą być przed domem na ulicy, albo po poinformowaniu nas, iść na pobliski plac zabaw).
          Znajomi: tak sami? Puszczacie ich? Nie boicie się???

          Dzieci 7 i 10 lat.

          "za moich czasów" nikogo nie dziwiły 4 latki w piaskownicy i ich rodzice / babcie gotujące w tym czasie obiad.

        • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 09:36
          >zlikwidowanie tych malych podwórek ma fatalny wpływ na wychowanie dzieci i w ogóle życie rodzin, które dzieci maja.


          strach pomyslec, na kogo wyrastały te dzieci, ktore nie wychowywały się w blokach..... i te ich biedne rodziny, o losie - jak żyć bez podwórka między blokami? big_grin
    • a.va Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:16
      U nas to się nazywało pikuty i uwielbiałam w to grać, bo dobrze mi szło. Gdybym spotkała nastolatki z nożem w piaskownicy, to bym im powiedziała, ze dużo lepiej się gra w pikuty na zwykłej ziemi, lekko przekopanej nożem i ugniecionej, nie w piasku, w piasku nóż się przewraca.
      • ola_dom Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:20
        a.va napisała:

        > U nas to się nazywało pikuty

        U mnie też i pamiętam, że w szkole graliśmy cyrklem - bo zabronili przynosić noże, pewnie coś się komuś stało.
      • morgen_stern Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:40
        Jasne, że w piaskownicy bez sensu się gra. My zawsze graliśmy na ziemi, dobre miejsce było chronione i stale do tego wykorzystywane smile
        • malwa51 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:55
          My tez na ziemi. Jesli w piasku, to przekopanym i lelkko wigotnym, ale nasza podworkowa piaskownica byla calkowicie wyeksponowana. Okupowalismy wiec zdezelowana lawke pod drzewami, ktora ktos skads przytargal - na lawce w dobrym stanie siedzialy podworkowe babcie i mamy pilnujace maluchow. Zdarzalo sie, ze w pikuty graly dzieci z osmej klasy razem z tymi z pierwszej i pomiedzy. Bajtle dostawaly lekcje z techniki rzutu i trzymania smile
          Piekne czasy smile
        • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:50
          Zalezy w co grasz. Na ziemi gralismy w państwa - gralo sie na stojąco, kazdy miał swoje terytorium, rzucał nożem w terytorium partnera, jeśli nóż wbił się w ziemie, mozna bylo odkroić sobie kawalek.
          W noża gra się siedząc, a nóż wbija sie lekko, to gra bardziej zręcznościowa niz państwa. "Łokietek" czy "nosek" raczej nie mialyby szans wbic sie w ziemie, co innego w piasek.
          • vi_san Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 07:39
            Dlatego ziemię [starannie oczyszczoną z ewentualnych korzeni traw itp!] trzeba było pierw "pociąć" nożem, a potem bardzo mocno ubić. Taki grunt był do gry "w noża" najlepszy. Piasek w piaskownicy był zbyt "sypki", nóż się źle wbijał i nie miał szansy "ustać". big_grin
            Oczywiście, że "w noża" grałam! Swoją drogą - ciekawostka językowa: nie przyszłoby mi do głowy powiedzieć inaczej niż grałam "w noża", choć to wszak niepoprawna odmiana i wiem, jak jest prawidłowo... big_grin
            • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 08:25
              U nas stał w piasku. Nie jestem pewna, ale chyba przynosilismy wode i w nawilzonym nóż trzymal sie mocno.
              Pewnie, że "w nożA". Mnie nawet sprawia jakąś dziką przyjemność ta forma big_grin
      • mallard Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:05
        a.va napisała:

        > U nas to się nazywało pikuty

        Co za dziwactwo? wink Pikut, to był jeden ze sposobów rzucania nożem, obok "buły" i czegoś tam jeszcze - nie pamiętam już, bo jak ja grałem w noża, to po ziemi chodziły jeszcze dinozaury, a moi rodzice osobiście znali Noego.
        • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:09
          wink

          pl.wikipedia.org/wiki/Pikuty
          • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:43
            Wszystko OK, tyle, ze " pikuty" to u nas był jeden ze sposobów rzucania nożem ypodczas gry, i chodziło o rzuty wykonywane na samym końcu. Należało rzucic tak, aby noż obracał sie upadając - łatwiejsze byly pikuty, kiedy nóż trzymało sie za czubek ostrza, trudniejsze, jeśli za rękojeść - wtedy nóż musial zrobić poł obrotu wiecej, taki Axel
            • mallard Nangusiu miła! 30.06.16, 08:25
              Warto poczytać co piszą inni, coby się nie powtarzać, choć faktem jest, że Twoje wyjaśnienie jest pełniejsze niż moje. A może pamiętasz co tam było jeszcze, oprócz rzeczonych pikutów i wspomnianej przeze mnie "buły"?
              Pozdro! smile
        • a.va Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:18
          No właśnie dlatego to się nazywało pikuty, od tego pikuta. Kurczę, ale bym sobie zagrała big_grin Nie pamiętam już, jakie tam rzuty szły po kolei, pamiętacie?
          • shell.erka Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 20:14
            No najpierw z dłoni, potem z palca? I z buły?
            Ale też jakoś się zaczynało od pasa i szło przez brodę, usta, nos aż do czubka głowy smile

            I jeszcze w odcinane bym sobie zagrała.
          • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:44
            U nas było: paluszek., rączka, zegarek, łokietek, ramionko, brodka, usteczka, nosek, czołko, glówka - i pikuty
            • a.va Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:49
              Tak, Nanga, masz genialną pamięć! A na początku było to, co napisała Shellerka - pikut, z palca, z buły, widełki, ze środka dłoni, i potem zegarek itd. I był taki rzut, że się rzucało chwytając za koniec ostrza. Eh, a jakie emocje przy tym były, rozmarzyłam się.
              • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:54
                U nas "pikut" to byl własnie ten rzut z chwytu za koniec ostrza, albo za rękojeść, ale z obrotem w powietrzu. I rzeczywiście, na samym poczatku po prostu rzucalo się nożem. Nie pamietam, gdzie były "widelki" i "bula", ale myślę, że jeszcze dzisiaj umialabym je wykonac bez problemu. Na rzut ze środka dloni mówiliśmy "rączka".
                Zagrałabym. Może corke namowię i nauczę.
    • otomanaiczipsy Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:18
      Moja starsza siostra grała "w noża", do czasu, aż jej kolega nie wbił sobie noża w stopę.
      Była afera na całą wieś, już potem nikt się grać nie odważył.
      Ale emocji przy grze było sporo, pamiętam, że przyglądałam się jako mniejsze dziecko.
    • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:26
      Piaskownica nie jest odpowiednim miejscem dla 13 latków, ani w ogole placyki zabaw dla małych dzieci. Tak jak np boisko przy szkole nie jest miejscem dla 3latki, aby sobie jeździła po nim wózkiem dla lalek, kiedy starsze dzieci grają. Kiedyś to kiedyś, kiedyś mój mąż jako dziecko bawił sie w powojennych ruinach i co z tego ma wynikać?
      Odpowiadając na pytanie - "co by bylo, gdyby na plac zabaw przyszlo kilkoro trzynastolatków z nozem. No - co byście zrobiły i dlaczego?"

      jeśli grzecznie poproszeni nie poszliby sobie natychmiast, wezwałabym straż miejską smile
      • liz.corps Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:36
        a dlaczego?
        • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:43
          pewnie dlatego, że jestem stara i brzydka oraz mam puste życie, więc dla rozrywki przepędzam ludzi z nożami z miejsc, gdzie bawią się maluchy
          • lokitty Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:57
            I chłopa pewnie niw masz, więc zrzędzisz big_grin.
            • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:01
              to jest tak jasne, że nawet pisać nie trzeba big_grin
          • liz.corps Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:18
            naprawdę wystarczyłaby zwykła, kulturalna odpowiedź. smile
            • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:31
              no bo ja, nie dość, że noży w towarzystwie babek z piasku nie uznaję, to jeszcze niekulturalna jestem
              wszystkie możliwe plagi na mnie spadły uncertain
      • ichi51e Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 19:56
        Sa rozne place zabaw. Niektore sa dla starszych dzieci
      • 7dosia Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 20:12
        lady-z-gaga napisała:


        > Odpowiadając na pytanie - "co by bylo, gdyby na plac zabaw przyszlo kilkoro trz
        > ynastolatków z nozem. No - co byście zrobiły i dlaczego?"
        >
        > jeśli grzecznie poproszeni nie poszliby sobie natychmiast, wezwałabym straż mi
        > ejską smile

        No i co by straż miejska zrobiła? Jaką mieliby podstawę prawną, żeby wyprosić 13-letnie dzieci z placu zabaw? Posiadanie noża kuchennego nie jest chyba w Polsce zabronione?
        • lady-z-gaga Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 07:03
          Posiadanie siekiery tez nie jest nielegalne. Można z nią śmiało chodzić na plac zabaw i bawić się w Indian.
    • maniusza Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:44
      ale fajny tytuł - coś jak kontynuacja "Noża w wodzie" smile
      • morgen_stern Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:36
        big_grin
    • malwa51 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 15:58
      Co bysmy zrobily? Zalezy, co z tym nozem oni by robili i gdzie na tym placu zabaw.
    • landora Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:02
      Poprosiłabym, żeby sobie poszli. Gdyby nie posłuchali, wezwałabym straż miejską.
      Za moich czasów się już w to nie grało, więc nie mam sentymentu.
    • inguszetia_2006 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:15
      Witam
      Też grałam. Uwielbiałam to. Graliśmy na podwórku kamienicy. Tam była dobra, twarda ziemia. Podejrzewam, że jakbyśmy poszli grać do piaskownicy to by nas ktoś stamtąd szybko wyrzucił, a to były czasy, że się dorosłym nie podskakiwało. Co ja bym zrobiła? Poprosiłabym, żeby młodzież sobie znalazła inne miejsce na zabawy nożem.
      Pzdr.
      Ing
    • purchawkapuknieta Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 16:55
      Za moich czasów nożem grało sie w pikuty albo w pola. Nie wiem, na czym polega gra w nożA.

      Gó...arzy bym pognała. Gra się na w miarę ubitej ziemi, może być lekko kamienista, co stanowi dodatkowe wyzwanie.
      • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:59
        W noża w noza. Jestem dziewczynka z podworka, nikt nigdy u nas inaczej tego nie nazwał smile
    • kannama Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:41
      Ja ostatnio miałam podobne przemyślenia w temacie żyletek, które od pierwszej klasy nosiło się w piórniku w celu zdrapywania błędów w zeszycie. Kto by teraz 7 latkowi dał do szkoły żyletkę?
      • a.va Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:45
        No. A jeszcze były takie temperówki, w które się wkładało żyletki.
        archiwumalle.pl/kult_prl_temper%c3%b3wka_na_%c5%bcyletk%c4%99_%c5%bcyletka_myszka-1_2342682845.html
    • kamunyak Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:50
      w noza w piaskownicy? no, mysmy grali raczej na trawie, jak nóż miał sie wbijac w lejący się piasek?
      • nangaparbat3 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:57
        Piasek trochę wilgotny i ubity. W noża gra sie siedząc, poza tym noż jest rzucany z niewielką siłą - nie wbiłby sie w ziemie. Na ziemi też gralismy, ale w coś innego, pisze o tym wyżej.
      • lola211 Re: nóż w piaskownicy 30.06.16, 09:27
        Rozgarnialo sie sypki piasek z góry, by odsłonic pod spodem.A babki jak sie stawialo, z sypkiego piasku?
    • lola211 Re: nóż w piaskownicy 29.06.16, 21:59
      Grałam w piaskownicy w noza majac 8-9 lat.A na całym podwórku w grzyba- rzucało sie pilnikiem do drewna ze zdjeta rekojescia, czyli ten spic nalezalo wbic w miekka ziemie.Brało sie zamach i rzucało.
      Dzisiaj mialabym obawy o bezpieczenstwo grajacych i postronnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka