nangaparbat3
29.06.16, 14:59
jako w piaskownicy mlodsza i srednia nastolatka pol życia spędzalam na wrotkach lub trzepaku, a drugie poł grając w piłkę lub w noża. W noża graliśmy w piaskownicy,musial być odpowiedni, nie za lekki, ale i nie za cięzki, gralo sie w trzy-pięć osob, siedzielismy w jednym z rogów, obok bawiły sie dzieci, najczęściej takie kilkuletnie. Ile razy to sobie przypomne, zastanawiam się, co by bylo, gdyby na plac zabaw przyszlo kilkoro trzynastolatków z nozem. No - co byście zrobiły i dlaczego?