Dodaj do ulubionych

bilans 16latka

30.06.16, 14:09
witam,
drogie mamy proszę o radę. Mój syn nie uczestniczył w bilansie w szkole bo był chory. Teraz dostał karteczkę od higienistki, że ma zglosić sie do przychodni. Na kartce napisane jest, że musi byc zgoda rodzica. Młody jest przerażony, bo naopowiadali mu, że będzie musiał rozebrać sie przed Panią doktor a ta będzie go dotykac po siusiaku. Wiem ze jest kiedys robionebadanie dojrzalosci plciowej ale nie wiem jak ono wyglada. Mlody chodzi zestresowany a ja chialabym go uspokoić ale nie wiem jak.
Wiecie cos na temat tego badania?
Obserwuj wątek
    • majenkir Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:22
      mooonika42 napisał(a):
      > Młody jest przerażony, bo naopowiadali mu, że będzie musiał rozebrać sie przed Panią doktor a ta będzie go dotykac po siusiaku.


      Chodzi o 16-latka czy 6-latka? tongue_out
      • kolpik124 Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:54
        z 16-latkiem może być rzeczywiście problem, jak pani doktor ładna, może eksplodować od dotknięcia wink
      • zuleyka.z.talgaru Re: bilans 16latka 01.07.16, 22:56
        16 latek to ma raczej penisa a nie siusiaka, więc może się autorka rypnęła big_grin
        • ladyjane Re: bilans 16latka 02.07.16, 13:39
          Pewnie ma siusiaka i stąd ten problem... big_grin
    • niktmadry Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:31
      Moja młoda 13-latka przed lekarzem rozbiera się bez skrępowania. W mojej obecności. Ale jej nikt nigdy nie skrzywdził. Traktujemy to normalnie. Nie widzę powodu do paniki.
      • kolpik124 Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:57
        niktmadry napisał(a):

        > Moja młoda 13-latka przed lekarzem rozbiera się bez skrępowania. W mojej obecno
        > ści. Ale jej nikt nigdy nie skrzywdził. Traktujemy to normalnie. Nie widzę powo
        > du do paniki.

        13-latka na wizyty i badania chodzi z mamunią? pyszne big_grin
        • niktmadry Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:05
          A może chodzić sama - bo jak ostatnio pytałam pielęgniarkę czy na szczepienie może przyjść sama bo ja jestem o tej porze w pracy to mi powiedzieli, ze musi przyjść z kimś dorosłym.
        • blaszany_dzwoneczek Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:08
          13 latka to pikuś, wydaje mi się, że i 17-latkowie muszą z rodzicem przychodzić. Więc złośliwy komentarz ciut nie na miejscu.
          • niktmadry Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:14
            Z jednej strony rozumiem to: np. lekarz daje skierowanie do specjalisty młodzież nie chce iść więc się tym w domu nie chwali, źle zrozumie dawkowanie leku i też du...pa. No i oczywiście dupochron dla lekarza, żeby go nikt o molestowanie nie posądzał.
            Z drugiej strony - znam swoje dziecko i na to szczepienie puściłabym samą bez żadnego ale.... no cóż....trzeba było jako rodzic dostosować sobie godziny pracy do obowiązków rodzicielskich.
          • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:21
            Ja z reguły meldowałam sie w rejestracji i potem zwiewałam, dziecko załatwialo sprawę samo.
          • jakornelia12345 Re: bilans 16latka 21.09.25, 13:08
            No cóż. Lata temu młoda w wieku 17 lat i 11 miesięcy poszła do dentysty na umówioną, standardową wizytę - przegląd. I dostaję telefon od niej o treści mniej więcej takiej: "Mama, przyjedź, musisz podpisać zgodę, bo inaczej mnie nie przyjmą." Zwykły przegląd uzębienia.
        • niktmadry Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:11
          I pytam całkiem serio - w Waszych przychodniach 13-latki mogą iść na wizytę bez rodzica? Bardzo by mi to ułatwiło życie ale u mnie mówią, że osoba dorosła MUSI być. Ba.... córkę mojej koleżanki (brakowało jej 3 miesiące do 18 lat) odesłano z laboratorium do domu po mamę. Mieli jej pobrać krew.
          • andaba Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:22
            Nie, nie mogą, poza nagłymi wypadkami.
            Bilans do nich nie należy.

            Złośliwa pani od wyśmiewania chodzenia 13-latki do lekarza z mamusią raczej nie ma dzieci w wieku nastoletnim, bo by takich głupot nie pisała.
            • chocolate_cake Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:23
              Nie. Niepełnoletniego dziecka lekarz nie przyjmie bez rodzica.
              • szmytka1 Re: bilans 16latka 18.09.25, 10:29
                U mnie odkąd syn miał 16 l, mógł chodzić sam. I na pobrania krwi i na wizyty lekarskie. Na zastrzyki domięśniowe musialam być obecna
                • szmytka1 Re: bilans 16latka 18.09.25, 10:29
                  No i znowu stary wątek, dzi3xiak już parę lat po bilansie 😅
                • pliszkawigloo Re: bilans 16latka 19.09.25, 20:45
                  U nas wisi kartka, że po ukończeniu 16 lat za pisemną zgoda rodzica, dziecko może samo chodzić do lekarza.
          • joaaa83 Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:50
            U mnie nie musi być rodzic - może być dziadek, babcia, czy ciotka, a nawet niania. Po prostu osoba pełnoletnia.
          • mid.week Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:53
            Nie ma takiej opcji, rodzić musi być.
          • fifiriffi Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:44
            pewnie,że nie moga. Pamietam, jak mój brat lat 17 musiał iść z mamą do lekarza, co ani jemu, ani mamie nie było w smak. Raz,że sam mógł iść, miał 20m a dwa,że mama sie śmiała,że musii jeszcze z nim przychodzić jak z 7 latkiem.
            Tylko ematki dziecko samo do lekarza chodzi wink
        • semihora Re: bilans 16latka 30.06.16, 19:23
          Pyszne to jest twoje czepianie się, bo wynika z niewiedzy.
        • mamagapka Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:28
          żaden lekarz nie przyjmie jej bez rodzica
        • wegatka Re: bilans 16latka 01.07.16, 19:42
          Rzeczywiście pieruńsko śmieszne, zwłaszcza, że w mojej przychodni obok rejestracji jest wywieszona informacja, że dziecko, które nie skończyło 16 lat, przyjmowane będzie tylko w obecności opiekuna.
        • ichi51e Re: bilans 16latka 19.09.25, 09:50
          Sory ale tyle się słyszy o lekarzach wątpliwej moralności że ja bym na pewno 14 latki samej na pastwę medycyny nie zostawiła.
        • arthwen Re: bilans 16latka 20.09.25, 16:01
          kolpik124 napisała:

          > niktmadry napisał(a):
          >
          > > Moja młoda 13-latka przed lekarzem rozbiera się bez skrępowania. W mojej
          > obecno
          > > ści. Ale jej nikt nigdy nie skrzywdził. Traktujemy to normalnie. Nie widz
          > ę powo
          > > du do paniki.
          >
          > 13-latka na wizyty i badania chodzi z mamunią? pyszne big_grin

          17,5 latek też musi iść mamunią albo tatuniem.
          Bo takie mamy prawo, że osoba nieletnia, nawet jak do 18-tki brakuje parę miesięcy (czy dni) to musi iść na wizytę lekarską z opiekunem prawnym.
        • awf-33 Re: bilans 16latka 21.09.25, 13:01
          kolpik124 napisała:

          > niktmadry napisał(a):
          >
          > > Moja młoda 13-latka przed lekarzem rozbiera się bez skrępowania. W mojej
          > obecno
          > > ści. Ale jej nikt nigdy nie skrzywdził. Traktujemy to normalnie. Nie widz
          > ę powo
          > > du do paniki.
          >
          > 13-latka na wizyty i badania chodzi z mamunią? pyszne big_grin

          To takie dziwne? Nawet do dentysty dziecko musi przyjść z rodzicem. Mojego 16 latka nie chcieli przyjąć samego.
    • memphis90 Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:48
      Również zapytam - syn ma 16 czy jednak 6 lat...? A nawet jeśli 6- to NIGDY, ŻADEN lekarz go nie badał, nie kazał się rozebrać podczas wizyty, w tym ani razu nie oceniał jąder czy obecności stulejki...? Wierzyć się nie chce... I nigdy, przez 16 lat życia, syn nie miał robionego bilansu? Pomijam badania w okresie niemowlęcym, których pamiętać nie może, ale bilans 2, 4, 6, 10 i wreszcie 14-latka? A wreszcie- 16 -letni dorosły koń ma.... siusiaczka...? No proszzzzzzę....

      A odpowiadając na samo pytanie- tak, podczas bilansu trzeba się rozebrać; lekarz ocenia podstawę, mierzy ciśnienie, jeśli nie zrobiła tego pielęgniarka- bada wzrok, słuch, widzenie barw; osłuchuje, bada brzuch i węzły chłonne, oraz ocenia stopień dojrzałości płciowej.Jeśli ma wątpliwości co do prawidłowego przebiegu procesu dojrzewania- musi ocenić dotykowo wielkość jąder albo skontrolować, czy nie ma stulejki (ale dorosły chłop może sam sobie odsunąć napletek).
      • najma78 Re: bilans 16latka 30.06.16, 19:29
        Zartujesz memphis, prawda?
        Moj syn ma prawie 9 lat i jedyny raz kiedy lekarz go badal bez ubrania (syn nie mial ubrania oczywiscie)to bylo po urodzeniu, w szpitalu.
        Ja go nie ogladam bez ubrania, dlaczego mialby ti robic lekarz? Jesli mialby problem z penisem, to by sie zglosil do lekarza i pewnie nie byloby wyjscia, bo lekarz musialby obejrzec ale na bilansie? Serio, 16-latek ma sie rozbierac do naga przed lekarzem na bilansie?
        • bbkk Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:20
          O matko. Nie widujesz syna nago? Przez 9 lat nikt go nie badal?
          • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 07:44
            O matko, byl badany, ale nie nago, o matko big_grin syna kaurat widuje pediatra co 6m-cy ale go nie bada bo istotny jest test krwi i rozmowa z synem i ze mna. Oprocz tego byl badany np obmcany byl jego brzuch gdy skarzyl sie na bole ale mial na sobie majtki i spodnie. Gdy byla koniecznosc osluchani bez problemu przez koszulke, tez sie nie rozbieram do osluchania. To naprawde nie jest konieczne. O matko, niesamowiete big_grin
            A syna ostatni raz widzialam nago gdy mial 5 lat czyli jakies 4 lata temu, wtedu poprosil aby nie asystowac mu podczas czynnosci higienicznych. Dostal instrukcje jak prawidlowo sie umyc. Jesli chodzi o narzady plciowe m.in ewentualna stulejke to tez wie ze problemy sie zglasza rodzicowi, nie jesy uposledzony umyslowo.
            • memphis90 Re: bilans 16latka 01.07.16, 09:51
              Osłuchiwanie przez koszulkę? 0_o
              • mid.week Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:04
                Całkiem niedawno polscy ginekolodzy odkryli, że można ocieplić wzierniki zanim się je wpycha w narządy, być może interniści dojdą kiedyś do tego, że ani bawełna ani poliester nie są dźwiękoszczelne.
                • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 11:40
                  mid.week napisała:

                  być może interniści dojdą kiedyś do tego, że ani bawełna ani poliester nie są dźwiękoszczelne.

                  Udalo im sie zostac lekarzami nie wiedzac tegouncertain
                  • ichi51e Re: bilans 16latka 01.07.16, 15:16
                    A nie szura im jak przykladaja?
                    • sueellen Re: bilans 16latka 01.07.16, 21:28
                      angielskim widac nie szura. W UK ani razu nie kazano mi sie rozbierac do osłuchiwania
              • majenkir Re: bilans 16latka 01.07.16, 14:56
                memphis90 napisała:
                > Osłuchiwanie przez koszulkę? 0_o


                Coz w tym dziwnego? Nas zawsze osluchuja przez ubranie.
                • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:16
                  Żartujesz?
            • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 22:37
              Najma twoj syn jest ewidentnie zaburzony - w wieku 5 lat zaczął się wstydzić mamy? Słowo honoru ze to nie jest normalne - ale mu sieczke w głowie zrobiłaś. Na pewno wiedziałby jak wykryć u siebie stulejke. Ty jesteś naprawdę chora.
          • fifiriffi Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:46
            bbkk napisała:

            > O matko. Nie widujesz syna nago? Przez 9 lat nikt go nie badal?
            >

            mój co prawda ma dopiero 9 lat, ale niie przypominam sobie,żeby był na jakimś badaniu na golasa.
            Nie licząc jak był niemowlakiem i u chirurga z siusiakiem tongue_out
        • memphis90 Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:39
          >Ja go nie ogladam bez ubrania, dlaczego mialby ti robic lekarz?
          A jak się bada człowieka przez ubranie...?

          Nie, 16-latek nie stoi nago na środku gabinetu prezentując penisa całemu światu i krępując się, że mu jajka z zimna podjeżdżają do brzucha. Do badania normalnie zdejmuje się koszulę; kiedy z jakichś powodów trzeba ocenić kolana/kostki - spodnie. Czasem do oceny kręgosłupa trzeba majtki zsunąć na tyle, żeby widać było szparę pośladkową. Narządy płciowe można ocenić na leżąco podczas badania brzucha - wtedy i tak portki są rozpięte, wystarczy odsunąć majtki i spokojnie ocenić. U dziewcząt w ogóle do głupiego osłuchania serca trzeba podnieść w górę biustonosz. Do badania per rectum- jeśli jest konieczne- delikwent tylko delikatnie zsuwa bieliznę z samych pośladków.

          Rany, to nie średniowiecze uncertain Seks też ma uprawiać w koszuli nocnej z dziurką...?
          • rhysmeyers22 Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:27
            Myslalam ze mało co mnie w życiu moze zaskoczyć ale forum ematka jest niezawodne pod tym względem XD jesli niektóre z piszących tu maja naprawde dzieci to jest jakis kosmos.
            Jak żyje nie byłam przez żadnego lekarza osłuchiwana przez koszulkę LOL ,zawsze ale to zawsze lekarz prosi o zdjęcie bluzki ,u ginekologa ściągam majtki (zgroza) i kładę sie na wygodnym foteliku prezentując wdzięki ??moja 3 letnia corka podczas rutynowych wizyt u pediatry śmiga rozebrana do pasa ,lekarz (mężczyzna,wow)osluchuje ja,bada brzuszek ect.miala rowniez rutynowo oceniane narządy płciowe XD wiec zdjęłam jej majtki(zgroza).
            Zastanawiam sie jak niektóre osoby wyobrażają sobie np wizytę u proktologa(nigdy nic nie wiadomo..)grzebanie w tyłku przez spodnie czy jak..
            Poziom absurdu level master.
    • andaba Re: bilans 16latka 30.06.16, 14:57
      Owszem słyszałam mrożące krew w żyłach opowieści o konieczności zdejmowania majtek, ale żadnego z moich dzieci to nie spotkało - podejrzewam, że jak widzą u dziewczynki biust i maja informację o menstruacji, a u chłopca zmieniony głos i poszerzone ramiona, to sobie darują.
      • memphis90 Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:02
        I co- skalę Tannera sobie na poczekaniu wymyślają...? Cóż, rzetelnych lekarzy to Twoje dzieci nie miały, potem są takie kwiatki jak 18-latek ze zraczałymi jądrami w kamie brzusznej czy nastolatka z PCOS, którego jakoś tak "nikt nie rozpoznał"... Bo lekarz widział piersi i szerokie ramiona i już nie zbadał... Tyle tylko że nie wiem, dlaczego niechlustwo lekarza to powód do radości, a rzetelne badanie to opowieść mrożąca krew w żyłach uncertain
        • andaba Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:13
          Bo dla nastolatka zaglądanie w majtki przez lekarza, zwłaszcza w towarzystwie mamusi, to makabra. Wiadomo, jak się zdarzy wypadek, czy poważna choroba, to ok, ale jak nie ma konieczności, to nie widzę powodu, żeby na to narażać.

          Poza tym jak twoim zdaniem w/w choroby może lekarz zauważyć przez oglądanie?
          Jeżeli występuje powiększenie jąder to chłopak raczej to widzi i zgłasza, o ile nie jest upośledzony.
          Jak ma stulejkę, to skoro z nią przeżył 16 lat, to przeżyje jeszcze 2 czy 4 gdy pójdzie do lekarza bez krępującej obecności mamusi.

          Obecność jąder w mosznie to się bada u dzieciaków w wieku niemowlęcym, ewentualnie u czterolatka, któremu większej różnicy nie sprawia, czy mu oglądają migdałki, czy jądra.
          • niktmadry Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:17
            Matka siada/staje w kącie gabinetu i nie zezuje w stronę badanego. A jeszcze lepiej jak z synem idzie ojciec.
          • arwena_11 Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:49
            Jak syn był badany przez endokrynologa to na czas badania wyszłam z gabinetu.
          • memphis90 Re: bilans 16latka 30.06.16, 19:09
            >Wiadomo, jak się zdarzy wypadek, czy poważna choroba, to ok, ale jak nie ma konieczności, to nie >widzę powodu, żeby na to narażać.
            Aha, czyli: czekajmy, aż jądra zraczeją i dadzą przerzuty do mózgu i wówczas ewentualnie zbadajmy jądra, tak...? A na cholerę komuś jakaś tam wydumana profilaktyka...? Po co niuniusie na stresy narażać....

            >Poza tym jak twoim zdaniem w/w choroby może lekarz zauważyć przez oglądanie?
            >Jeżeli występuje powiększenie jąder to chłopak raczej to widzi i zgłasza, o ile nie jest >upośledzony.
            Jądra naturalnie powiększają się w okresie dojrzewania- skąd nastolatek ma wiedzieć, że powiększenie jest nie takie, jakie powinno być? Z kolegą jajka porówna..? Skąd nastolatek ma wiedzieć, że ma żylaki powrózka nasiennego- na pornosie zobaczy...? Skąd ma wiedzieć, że u niego cewka moczowa uchodzi nieprawidłowo- skoro ma taką przez całe życie, nikt dotąd "siusiaka" nie oglądał i nie dotykał, nikt się nie czepiał, widać dobrze jest... Skąd ma wiedzieć, że ból brzucha, który czuje, tak naprawdę pochodzi ze skręconego jądra -ale zorientuje się przecież za kilka godzin, jak jajko zsinienie i obumrze, po co lekarz ma oglądać...
            • najma78 Re: bilans 16latka 30.06.16, 19:42
              Nie, nie czekac, a edukowac w szkole. Od tego wlasnie sa lekcje o seksulanosci czlowieka, a zaczynaja sie juz gdy dzieci sa w wieku 9-10 lat aby mlodzi ludzie poznali prawidlowa budowe narzadow a takze wiedzieli na jakie nieprawidlowsci zwracac uwage i kiedy zglosic sie do lekarza. Takie lekcje czesto sa prowadzone odobno dla chlopcow i dziewczat po to aby sie nie rozpraszali ani nie wstydzili. Sa zdjecia, video i eksperci ktorych szkoly mog zaprosic. Naprawdw, nie trzeba zmuszac kazdego aby sie obnazal przy lekarzu i byl obmacywany bo w zdecydowanej wiekszoaci przypadkow nie ma potrzeby a dla wielu mlodych ludzi zwlaszcza w okresie dojrzewania to nie jest wcale taka normalna i latwa rzecz. Sama sobie tez tego nie wyobrazam.
              • panterarei Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:58
                Rozumowanie baby ze wsi takiej przedwojennej..corki do giną też nie posylasz i sama nie lazisz jak nie w ciazy?
                • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 07:50
                  panterarei napisała:

                  > Rozumowanie baby ze wsi takiej przedwojennej..corki do giną też nie posylasz i
                  > sama nie lazisz jak nie w ciazy?

                  Nie laze do ginekologa, szczesliwie nie ma potrzeby. Robie tzw cytologie co 3 lata a reszte wg potrzeb czyli jesli cos niepokoi.
                  Corka ma 13 lat, miesiaczkuje regularnie od prawie 3 lat. Nie lazi do ginekologa. Pierwsza cytologie bedzie miala w wieku 25 lat czyli ma jeszcze duzo czasu.
                  Byla za to szczepiona przeciw HPV w szkole, bezplatnie, bedzie nastepna dawka za jakis czas. Ale wiocha przedwojenna...big_grin
                  Corka moze skorzystac z serwisu medycznego (takze antykoncepcje) bez mojej wiedzy i zgody.
                  • panterarei Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:02
                    nie łazisz, bo mieszkasz w Anglii i masz inny system medyczny, ale jak sama piszesz korzystacie. To, że z ginekologa się nie korzysta mnie osobiście dziwi, ale cóż.. Mnie matka zaprowadziła na badanie ginekologiczne jak miałam te 16 lat, traumy nie mam
                    Nie rozumiem podejścia, po co chłopaka ma tam lekarz oglądać. Młodzież w tym wieku ma rożne schizy, z różnych środowisk pochodzi i może się wstydzić iść z problem, nic się nie stanie, jak lekarz obejrzy genitalia a może pomóc.
                    • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:27
                      Owszem, bo ginekolog to lekarz w dodatku specjalista wiec skoro nie ma potrzeby to sie do niego nie chodzi. Po co 16-latce ktora nie zglasza niczego niepokojacego badanie ginekologiczne? Zeby lekarz sprawdzil czy ma pochwe tam natura ja przewidziala? A dla twojej info, mieszkajac w pl tez nie lazilam do ginekologa bo nie mialam potrzeby.
                      • mid.week Re: bilans 16latka 01.07.16, 09:06
                        Bardzo mi się podoba w takim razie angielski system. Dla mnie też bieganie do rok do ginekologa aby pokazać organy nie ma sensu.
                        • zawsze-w-drodze Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:30
                          Ktos cie zmusza?
                          • mid.week Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:48
                            A musi zmuszać?
                            Pewna częstotliwość jest od lat rekomendowana i większość nie zastanawia się czy ma to jeszcze sens czy już nie. Jeśli profilaktykę można inaczej zorganizować to szkoda czasu i emocji kobiet oraz lekarzy, pieniędzy z budżetu i prywatnych portfeli. Tak samo jak z zupełnie bezsensownym dla mnie bieganiem do ginekologa po receptę na tabletki antykoncepcyjne...
                            • zawsze-w-drodze Re: bilans 16latka 01.07.16, 22:11
                              Mozesz nie chodzić. Mozesz sobie spokojnie umrzeć na raka szyjki macicy. Podobno w PL wykrywany jest w końcowym stadium najcześciej. Bo po co do gina chodzić i na sromotę sie narażać. Antykoncepcję tez po uważaniu mozna brać. Co tam zakrzepica czy inne pierdoły.
                              • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 22:21
                                Ale ona się wstydzi to jak ma chodzić. Przecież przed tym lekarzem trzeba się rozebrać i obnażyc! Córeczka tez nie chodzi bo jeszcze gorzej - ma nascie lat i ma prawo się wstydzić i kto to słyszał by lekarz nastolatce organy płciowe oglądał. A pote 15-latki chodza z brzuchem. Ja obnażam tu prawdę która dla najmy jest niewygodna, bo inaczej mogłaby idealizowac dalej UK.
                              • mid.week Re: bilans 16latka 02.07.16, 09:40
                                Na pierwsze jest szczepionka, na drugie nadal nie widzę potrzeby biegania latami co miesiąc po receptę na ten sam lek.
                                • zawsze-w-drodze Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:12
                                  Ta szczepionka spowoduje pewnie kolejne setki trupów. HPV odpowiada za większość nowotworów szyjki. WIĘKSZOŚĆ. Nie WSZYSTKIE. Szczepionka daje takie wlasnie złudne przekonanie, żale juz nie trzeba sie badać. Przeciez sie zaszczepiłam.
                                  A na raka szyjki macicy umiera w Polsce 5 kobiet dziennie.
                                  • najma78 Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:16
                                    Szczepienie przeciw HPV nie oznacza odstapienia od wykonywania cytologi. Tyle ze dontego nie potrzeba ginekologa.
                                    • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:17
                                      Że tez jeszcze w aptece nie kupujecie zestawu do domowego pobrania wymazu. Jakies niedopatrzenie angielskiej słuzby zdrowia.
                                      • zawsze-w-drodze Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:21
                                        big_grin
                                        • mid.week Re: bilans 16latka 02.07.16, 13:33
                                          Smichy-chichy ale byłoby to bardzo wygodne. Pewnie robiłabym sobie te badania częściej niż raz na X lat...
                                          • zawsze-w-drodze Re: bilans 16latka 02.07.16, 13:48
                                            No przeciez dopiero jęczałaś, że musisz co roku biegać pokazywać organy. Zdecyduj sie. Nie musisz. Ani pokazywać, ani cytologii robić. spokojnie mozesz latami raka hodować. Pisałam juz.
                  • sanrio Re: bilans 16latka 01.07.16, 13:39
                    hehe zapomniałaś dodać, dlaczego w UK wprowadzono szczepienia p/HPV w szkołach...
                    • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 14:24
                      sanrio napisała:

                      > hehe zapomniałaś dodać, dlaczego w UK wprowadzono szczepienia p/HPV w szkołach.
                      > ..
                      >
                      Przeciw grypie tez sa w szkole i jeszcze przeciw czemus (czego teraz nie pamietm). A sa w szkole bo chodzi o attendence, poza tym gwarantuje to wyzsza wyszczepialnosc. Oczywoscie ty pewnie masz bardziej intrugujace wyjasnienie big_grin
            • andaba Re: bilans 16latka 30.06.16, 20:55
              memphis90 napisała:

              skąd nastolatek ma wied
              > zieć, że powiększenie jest nie takie, jakie powinno być? Z kolegą jajka porówna

              Jak go coś zaniepokoi, to porówna, nie musi z kolegą z ławki, materiału porównawczego w internecie sporo.

              Skąd ma wiedzieć, że u niego cewka moczowa uchodzi nieprawidłowo- s
              > koro ma taką przez całe życie, nikt dotąd "siusiaka" nie oglądał i nie dotykał,
              > nikt się nie czepiał, widać dobrze jest...

              Nikt nie rodzi się w wieku 16 lat, wcześniej jest co najmniej półtora roku czasu, gdy siusiaka dotykają do znudzenia zarówno opiekunowie, jak i lekarze. Ujście cewki raczej widać i siusiającego niemowlaka płci męskiej też każdy widział, kto przewijał dziecko płci męskiej więcej niż 20 razy. Bywa, że raz wystarczy.

              Skąd ma wiedzieć, że ból brzucha, k
              > tóry czuje, tak naprawdę pochodzi ze skręconego jądra -ale zorientuje się przec
              > ież za kilka godzin, jak jajko zsinienie i obumrze, po co lekarz ma oglądać

              Tak jest, jądro spokojnie poczeka ze skręceniem do bilansu, żeby sobie lekarz mógł go w odpowiednim momencie obejrzeć i zadziałać.



              Przecież ja nie twierdzę, że ma broń Boże nigdy nie pokazywać lekarzowi, tylko nie pokazywać, jak nie ma potrzeby. Za to edukować dzieci, że jak się coś dzieje, choćby najbardziej wstydliwego, to do rodzica w te pędy, ewentualnie innej kompetentnej osoby (higienistka, lekarz - nie każdy nastolatek ma ochotę z rodzicem poruszać tematy), bo może chodzić o życie, zdrowie, płodność.

              99% problemów z zewnętrznymi narządami płciowymi (nie licząc nowotworów i stanów zapalnych) to się wykrywa najdalej na bilansie dwulatka. A właściwie to w wieku niemowlęcym. A nowotwory i zapalenia nie są na tyle uprzejme, żeby czekać łaskawie do bilansu.
              Dziwię się, że tego nie wiesz, nie oglądali twoich dzieci przy każdej wizycie z jakiego bądź powodu, nie zaglądali w każde miejsce? I kto tu mówi o niekompetentnych lekarzach...


              • memphis90 Re: bilans 16latka 30.06.16, 23:55
                >Jak go coś zaniepokoi, to porówna, nie musi z kolegą z ławki, materiału porównawczego w >internecie sporo.
                Mówisz o pornosach, tak?

                >Ujście cewki raczej widać i siusiającego niemowlaka płci męskiej też każdy widział, kto >przewijał dziecko płci męskiej więcej niż 20 razy.
                Eeee, ale WIDZIAŁAŚ kiedyś przy świetle męskiego penisa, tak...? U siusiającego niemowlaka nie widać ujścia cewki moczowej; zresztą u żadnego mężczyzny podczas sikania nie widać ujścia cewki moczowej, chyba, że są obrzezani lub sami sobie napletek zsuną (nie jest to konieczne dla oddania moczu). Fakt sikania nie ma nic związanego ze spodziectwem.

                >Tak jest, jądro spokojnie poczeka ze skręceniem do bilansu, żeby sobie lekarz mógł go w >odpowiednim momencie obejrzeć i zadziałać.
                O przepraszam, to TY pisałaś, żeby nie zaglądać tam póki się nic nie dzieje. Ból brzucha to już dla Ciebie nagle powód, żeby jądra badać..?

                >Przecież ja nie twierdzę, że ma broń Boże nigdy nie pokazywać lekarzowi, tylko nie >pokazywać, jak nie ma potrzeby.
                Bilans zdrowia jest taką potrzebą.

                A może te bilanse i profilaktyka to w ogóle jest pic na wodę? Po co osłuchiwać płuca- jak zacznie się dusić i charczeć, to wtedy się zbada! A przecież zapalenie płuc nie będzie uprzejme czekać do bilansu! Po co oceniać kręgosłup- jak komuś garb wyjdzie, to przecież sam zauważy i pójdzie do lekarza. Po co mierzyć ciśnienie- jak dostanie zawału, to już będzie wiadomo, ze wysokie. A już żeby ginekolog w piczkę kobiecie zaglądał, to w ogóle kosmos- po co, jak wie, że w ciąży nie jest?

                >99% problemów z zewnętrznymi narządami płciowymi (nie licząc nowotworów i stanów >zapalnych) to się wykrywa najdalej na bilansie dwulatka.
                O, jakieś źródło takich rewelacji?

                >Dziwię się, że tego nie wiesz, nie oglądali twoich dzieci przy każdej wizycie z jakiego bądź >powodu, nie zaglądali w każde miejsce? I kto tu mówi o niekompetentnych lekarzach...
                ??? Nie wiem, że po okresie niemowlęcym moje dzieci nie muszą być badane, bo po bo...? Zmartwię Cię - moje dzieci mają pełne bilanse zdrowia...
                • madzioreck Re: bilans 16latka 02.07.16, 14:06
                  memphis90 napisała:

                  > Eeee, ale WIDZIAŁAŚ kiedyś przy świetle męskiego penisa, tak...? U siusiającego
                  > niemowlaka nie widać ujścia cewki moczowej; zresztą u żadnego mężczyzny podcza
                  > s sikania nie widać ujścia cewki moczowej, chyba, że są obrzezani lub sami sobi
                  > e napletek zsuną (nie jest to konieczne dla oddania moczu). Fakt sikania nie ma
                  > nic związanego ze spodziectwem.

                  To powiedz, jakim sposobem mój siostrzeniec miał spodziectwo wykryte w wieku niemowlęcym, a zoperowane jako kilkulatek?
          • memphis90 Re: bilans 16latka 01.07.16, 00:06
            >Obecność jąder w mosznie to się bada u dzieciaków w wieku niemowlęcym, ewentualnie u >czterolatka, któremu większej różnicy nie sprawia, czy mu oglądają migdałki, czy jądra.
            Badanie 16-latka zasadniczo nie ma na celu sprawdzenia, czy jądra w mosznie są, czy ich nie ma. Przeoczenie ich braku to jest dramat już u czterolatka, przeoczony 16-latek bez jąder musiałby mieć już pełną diagnostykę onkologiczną oraz genetyczną w kierunku zespołów zaburzeń różnicowania płci. Głównym celem badania jest ocena dojrzewania płciowego, które określa się na podstawie objętości jąder oraz proporcji penisa do jąder. Nie chcę być gołosłowna- ostatnio miałam na bilansie 16-latka- wielki chłop, trądzik wszędzie - dojrzewanie jak nic, prawda? Czego tu się czepiać? A tu okazało się, że jądra i penis nie takie, że ewidentne zaburzenie dojrzewania, że prawdopodobnie zespół genetyczny z bezpłodnością. I co?

            >Jak ma stulejkę, to skoro z nią przeżył 16 lat, to przeżyje jeszcze 2 czy 4 gdy pójdzie do lekarza >bez krępującej obecności mamusi.
            Prędzej sobie porozrywa napletek podczas prób masturbacji. I po co?
            • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 07:53
              Uwazasz ze 16-latek nie jest w stanie ocenic nieprawidlowosci w proporcjach? No chyba ze tego rodzaju edukacja to tabu i nigdy sie nie spotkal z tym ze moga wystapic ewentualne nieprawidlowsci i jakie? To jest wtedy problem, faktycznie i wyglada na to ze kazdy dojrzewajacy 16-latel musi siciagac majtki na bilansie zeby lekarz ocenil czy proporcje sa prawidlowe big_grin
            • ichi51e Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:14
              jezu myslisz ze on z ta masturbacja czekal do 16tki?
              • memphis90 Re: bilans 16latka 01.07.16, 09:58
                Znałam 18-latka ze znaczną stuleją, a raz widziałam zupełnie dorosłego chłopa - sama nie wiem, jak prowadzili wcześniej życie seksualne ręczne, ale z kobietą już rady za bardzo nie dali.
                • andaba Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:04
                  I wymagała czegoś więcej iż zrobienia pędzla przy pomocy żyletki? Bo o ile jest samo zwężenie, bez przyklejenia, to leczenie jest dość proste.
            • andaba Re: bilans 16latka 01.07.16, 09:19
              Ile takich przypadków, tj wykrycia poważnych nieprawidłowości akurat na bilansie 16-latka miałaś?
              Tak serio pytam, z ciekawości, nie ze złośliwości.

              Może kiedyś było inaczej, ale dziś dzieciaki są bardziej kumate i mają większy dostęp do informacji.

              Co nie znaczy, że się mniej wstydzą.

              Co do rozrywania napletka, to chyba logiczne, że jak coś sprawia ból, to się tego nie robi, no nie?

              Jakby mi ktoś kazał ściągać majtki, jak miałam 16 lat, jeszcze w obecności rodzica, to bym chyba wyskoczyła przez okno, serio.
              Jak mi w przedszkolu chcieli pobrać wymaz z odbytu (sanepid) to zrobiłam taką histerię, że mi dali święty spokój. A ogólnie byłam bardzo grzecznym i posłusznym dzieckiem i zszokowałam wszystkich.




              • memphis90 Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:13
                Akurat na bilansie 16-latka- jedne żylaki powrózka nasiennego i jedno zaburzenie dojrzewania (prawdopodobnie z bezpłodnością). Żaden nie zgłosił się z powodu zauważonych nieprawidłowości. To z tych poważnych.

                >Co do rozrywania napletka, to chyba logiczne, że jak coś sprawia ból, to się tego nie robi, no >nie?
                Naprawdę myślisz, że nastolatka ze stuleją to powstrzyma i nie będzie się onanizował...?

                >Jakby mi ktoś kazał ściągać majtki, jak miałam 16 lat, jeszcze w obecności rodzica, to bym >chyba wyskoczyła przez okno, serio
                Każde badanie robi się z poszanowaniem intymności i przy zapewnieniu maksymalnego komfortu. Nikt nikogo nie przegania na golasa przez ścieżkę zdrowia chłoszcząc biczami wodnymi- do badania odsłania się tę część, która jest niezbędna.

                >Jak mi w przedszkolu chcieli pobrać wymaz z odbytu (sanepid) to zrobiłam taką histerię, że >mi dali święty spokój.
                \Gorzej, gdybyś miała salmonellę, którą zaraziłabyś całe przedszkole - nie uważasz....?
                • andaba Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:46
                  Dwa przypadki, na zapewne sporo lat praktyki, nie wyglądają porażająco.
                  Przy, zapewne, tysiącach "P".

                  Zaglądanie w majtki jest naruszeniem intymności, jak delikatnie by się tego nie zrobiło.
                  Pewnie, dorosłej babie wydaje się to śmieszne, ale dla nastolatka o dramat. Przynajmniej dla niektórych.

                  I tak, myślę, że nie będzie, jeżeli mu to będzie sprawiało ból.
        • amsterdama Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:39
          Memphis, a Ty uważasz, że PCOS badaniem fizykalnym można rozpoznać?
    • kanna Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:10
      !6-o latki nie mają siusiaków, mają penis, genitalia. Nie upupiaj dzieciaka.
      "Tak, doktor prosi żebyś opuścił majtki i ogląda genitalia. To naturalne i normalne. Może poprosić, żebyś ściągnął napletek".
      • beataj1 Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:24
        Coś mi się wydaje że ten 16 latek w domu ma siusiaka a przy kolegami ma słownictwo jak prezes Pyzalski.
        • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 08:31
          Moze tylko matce slowo penis przez gardlo nie przechodzi gdy mowi o synu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: bilans 16latka 01.07.16, 23:02
            To znaczy, że ma ostro popierniczone pod kopułą.
            • najma78 Re: bilans 16latka 02.07.16, 10:33
              Zznaczy to sie kury.
    • kamunyak Re: bilans 16latka 30.06.16, 15:14
      to niech idzie do Pana doktora. Mozna prywatnie.
      Mój syn w ogóle nie poszedł bo też w szkole nie był a do przychodni jakos nigdy nie było po drodze, musiałby sie z lekcji zwalniac.
    • przeciwcialo Re: bilans 16latka 30.06.16, 19:37
      Nie musisz warowac z synem w gabinecie, możesz poczekac pod gabinetem. dziwnie wstydliwy ten twój syn.
      • verdana Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:14
        Nie, syn jest normalny. Jesli takie badania sa potrzebne 16-latkom, to na pewno nie mozna obowiązkowo wysyłać ich do kobiety. Ciekawe, czy gdyby badania profilaktyczne miały w pakiecie obowiązkowe badanie ginekologiczne i 16-latki musiałyby iść do faceta, bo tak każe szkoła, wszyscy uznaliby, ze jest OK.
        W wypadku tego typu badań pacjent powinien mieć możliwość wyboru lekarza.
        • ichi51e Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:22
          Ale czemu wyskakujesz z musowo ginekolog mialby byc facetem? A ty bys wolala dla syna lekarza faceta czy babke bo juz sama nie wiem w czym problem...
          • mid.week Re: bilans 16latka 01.07.16, 10:28
            Problem w tym, że często nasza służba zdrowia skupia się na odbębnieniu koniecznych badań mając komfort i samopoczucie pacjenta za kłodę rzucaną pod nogi. I nieważne co chciałaby matka, ważne co chciałby 16latek idący na badanie bo to on jest tu postacią kluczową.
          • verdana Re: bilans 16latka 01.07.16, 13:36
            Nie musowo, tylko losowo. Tu trafił się lekarz-kobieta i nie ma wyboru, części tych dziewcząt trafił by się facet - też bez wyboru.
            Ja bym wolała, aby 16-latek czy 16-latka w wypadku, gdy musza zbadać genitalia mieli możliwość wyboru płci lekarza, a nie byli posłani przymusowo do tego, który akurat jest lekarzem szkolnym czy rejonowym.
            • zuleyka.z.talgaru Re: bilans 16latka 01.07.16, 23:04
              Miałam 17 lat jak byłam pierwszy raz u ginekologa. Mogłam wybrać - wybrałam mężczyznę. Kobieta ginekolog - nie mam większego zaufania.
              • najma78 Re: bilans 16latka 02.07.16, 10:36
                zuleyka.z.talgaru napisała:

                Kobieta ginekolog - nie mam większego zaufania.

                Seksizm. Ja rozumiem ze oceniasz po sobie ale wiesz wiele kobiet jest dobrze wyksztalconych, swietnie wykwalifikowanych i ogarnia duzo wiecej niz tylko polakierowanie paznokci.
                • arwena_11 Re: bilans 16latka 02.07.16, 10:58
                  Ja byłam raz u kobiety ginekologa. Nigdy wcześniej, ani nigdy później tak badanie mnie nie bolało. Kilka dni potem jeszcze plamiłam. Na zwróconą uwagę, usłyszałam - proszę nie marudzić, ja wiem czy boli czy nie.
                  Z tego co wiem od koleżanek, to właśnie większość kobiet ginekologów jest niedelikatna.
                  • najma78 Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:21
                    arwena_11 napisała:

                    > Ja byłam raz u kobiety ginekologa. Nigdy wcześniej, ani nigdy później tak badan
                    > ie mnie nie bolało. Kilka dni potem jeszcze plamiłam. Na zwróconą uwagę, usłysz
                    > ałam - proszę nie marudzić, ja wiem czy boli czy nie.
                    > Z tego co wiem od koleżanek, to właśnie większość kobiet ginekologów jest niede
                    > likatna.

                    Arwena niedlikatny lekarz to jest problem jakosci zabiegu, ale tego lekarzy zdaje sie tez ucza kiedy ucza sie zawodu praktycznie a przynajmniej powinni. Dentysta tez moze nie zaproponowac znieczukenia lub wrecz od tego pacjenta odwiesc bo dziurka malutka i to nie boli albo mowiac no musi bolec. Podobnie jak kobietom rodzacym jeszcze niedawno wmawialo sie ze musi bolec albo ze trzeba naciac itp.
        • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 18:05
          Strasznie dziwne jesteście co poniektóre i wstydliwe i wasze dzieci też. Najme rozumiem bo wychowuje syna w Anglii, która ma pruderyjne podejście do ciała i obsesyjnie unikanie kontaktu fizycznego to tam norma. Mam 14-latka i widziałam go nago wieke razy a jak się kapie nie ucieka i nie histeryzuje mogę tam wejść bqez probkemu, gdy potrzebuję - nigdy się nie zamykamy w lazience. Serio, boicie się ginekologa czy badania na bilansie? Może nastolatek jest pobudzony i boi się mimwolnej erekcji? Bo inaczej nie rozumiem jak można obawiać czy wstydzić się lekarza - dowolnej specjalności. U mnie to naturalne ze lekarz to lekarz a nie kobieta czy mężczyzna, to osoba bez płci, która ma nam pomóc czy wykryć nieprawidłowości.
          • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 18:20
            bergamotka77

            Mam 14-latka i widziałam go nago wieke razy a jak się kapie nie ucieka i nie histeryzuje mogę tam wejśćbqez probkemu, gdy potrzebuję - nigdy się nie zamykamy w lazience.

            big_grin wiesz bergamatko nie dzielilabym sie tym z nikim na twoim miejscu, chyba ze takie stosunki miedzy nastoletnim synem i matka w Polsce to norma spoleczna. A moze twoj 14-stolatek jest opozniony?
            • alpepe Re: bilans 16latka 01.07.16, 18:45
              Puknij się i odseksualizuj nagość.
              • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 19:48
                alpepe napisała:

                > Puknij się i odseksualizuj nagość.
                >
                Powiedz to 99% procentom normalnych nastolatkow i ich rodzicom ale przed sie nie pukaj big_grin
                • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:04
                  Puknij sie faktycznie i odseksualizuj nagość że tak zacytuję.
            • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 18:58
              Stosunki może ty masz i stad twoje przeczulenie - ja tylko mówię że jestem jego matka i to normalne że widuje jrgo i jego brata nagich i to uwaga, od dziecka smile Gdy mieli problem ze stulejka a młodszy z jąderkirm to mi pokazywali genitalia. Nie widzę w tym nic zdroznego - w chorym kraju mieszkasz i chorej.mentalności dzieci wychowujesz wiec tym przesiaklas i tak cię to zawstydza. A gdyby syn miał chore jądro to byś nie obejrzała bo przecież to zboczenie? Lecz się najma!
            • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 19:01
              I zdziwię cie bo nie jest opóźniony, jest nawet super uzdolniony i bardzo inteligentny, do tego pewny siebie, ale nie traktuje matki jako obiektu seksualnego i vice versa. Może ty w swoim widzisz mężczyznę i masz niezdrowe emocje z tym związane?
              • najma78 Re: bilans 16latka 01.07.16, 19:55
                Bergamotko 14-latek paradujacy przed matka nago i nie czujacy chocby odrobiny zawstydzenia oraz matka e widzaca w ogladaniu nago swojego dojrzewajacego nastoletniego syna nic niestosownego jest mowiac po ematkowemu patologia i tyle. Osoby dojrzewajace same czuja sie nieswojo ze zmieniajacym sie cialem, ogladanie ich nago nawet przez sqoich rodzicow jest problemem i to jest normalna reakcja. Przestan tez pisac bzdety o kraju w ktorym zyje bo nic o nim nie wiesz co juz ci kiedys udowodnilam. I lepiej sprowadz swojego mezusia jak najszybciej, obnizy wam sie stopa zyciowa ale moze relacje rodzinne znormalnieja. EOT
                • bergamotka77 Re: bilans 16latka 01.07.16, 20:45
                  Nic nie pisałam ze paraduje tylko ze widziałam nie dodawaj swojej interpretacji. Guzik mi udowodniłas bo na tym forum są osoby, które mnie mają w znajomych i moga zobaczyć zdjęcia mnie i mojej rodziny z angielskich czasów, wiec się nie kompromituj. Nie jesteś jedyna, która mieszkala na Wyspach, choć próbujesz mieć tu patent na wiedzę o UK i nie dopuszczasz negatywnych stron angielskiej mentalności - a i takie są i to niemałe . Co udowodnili Angole stająć się pośmiewiskiem Europy wychodzac z UE i Euro kilka dni później. Jesteś zalosna pozujac na Angielke, ktora nie jesteś i nigdy nie będziesz, choć bardzo się o to starasz smile A od mojego męża sie odwal i zajmij sie swoim, zrób mu dobrze albo on tobie to będziesz spokojniejsza big_grin I nie zazdrość bo to brzydka cecha! Mój mąż nie jest tam dla kasy bo i w PL dobrze zarabial. Nie musi być na emigracji za kasa jak ty i twój mężulek bo sobir w Polsce nie umieliście poradzić. Żal.
                • zuleyka.z.talgaru Re: bilans 16latka 01.07.16, 23:05
                  Gdzie ona napisała, że syn nastolatek paraduje nago? Nie dorabiaj swoich chorych fantazji do jej wypowiedzi.
                • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:07
                  Najma, czytasz co chcesz i wyciagasz wnioski z doopy. Nie każdy zamyka lazienke na trzy spusty. nagośc jest naturalna, jesli kogos podnieca gołe wlasne dziecko to niech się leczy.
            • rhysmeyers22 Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:39
              Z każdym twoim postem upewniam sie w przekonaniu ze jestes mocno zaburzona.btw Angielka z ciebie żadna ,zwykły przysłowiowy folksdojcz z pretensjami do bycia forumowym specem od UK.masakra ze takie osoby istnieją naprawde..
              • rhysmeyers22 To do najmy 02.07.16, 11:43
                N/t
          • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:01
            Dla mnie to tez kosmos. Syn co poł roku u lekarza sportowego ma "zaglądane w majtki", ani on ani ja ani lekarz ani pielęgniarka nie mamy z tym problemu. Badać nalezy i szluz.
            • andaba Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:07
              U lekarza sportowego? To dopiero nowość. Lekarze sportowi badają raczej na odwal się. Szczytem było, jak nie wysłuchał szmerów w sercu u córki, szmery nie były groźne, ale stwierdzono to po milionie badań specjalistycznych, na co miałam zaświadczenie, nie musiałam go jednak wyciągać, pan doktor nic nie usłyszał (albo usłyszał i zlekceważył) - pediatra twierdziła że z TAKIMI szmerami to jej żaden lekarz nie dopuści nawet do klaskania. Akurat.
              • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:13
                Chodze do przychodni NFZ, prywatnie zreszta tez badali dokładnie. Ekg, ekg wysiłkowe, badania laboratoryjne, badanie fizykalne dokładne.
                • andaba Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:18
                  Ja też na NFZ.
                  Jeszcze tu gdzie teraz jeżdżę to jest jako tako, ale poprzedni to była porażka.
                  • przeciwcialo Re: bilans 16latka 02.07.16, 11:19
                    Służe namiarami , bardzo dobra przychodnia.
    • zawsze-w-drodze do najmy 01.07.16, 21:45
      Tak niejako a'propos wątku. Cudownie obserwować jak emigrantki admirują generalnie niewydolną i gremialnie krytykowaną opiekę medyczna w GB. Klasa wyższa i decydenci wszelkiej maści traktują was w zakresie opieki zdrowotnej gorzej niż swoje rasowe konie i psy. Dla psa radiolog, kardiolog i behawiorysta, dla brytyjskiej tłuszczy - jeden lekarz od kurzajek, refluksu niemowlęcia, depresji, czerniaka, hemoroidów i antykoncepcji (na NHS). Dla konia chirurg i nowoczesne leki, dla underclass paracetamol i lekarz, który zna sie i na geriatrii i na pediatrii i na ginekologii, w gardło zajrzy i antykoncepcyjny implant bez specjalnych badan wszczepi, a zaraz potem zdiagnozuje grzybicę i raka. Krytykują ten system nawet brytyjscy lekarze, którzy gremialnie leczą sie prywatnie (proszę spojrzeć choćby na wspomnienia Henrego Marsha - "po pierwsze nie szkodzić"). A najma jest zadowolona. smile. Zadowolona, że nie ma dostępu do specjalistów, badań i leków.
      • bergamotka77 Re: do najmy 01.07.16, 22:16
        Dokładnie zawsze w drodze. Tam nawet GP pobiera materiał do cytologii żeby było taniej a ona się podnieca. W czasie ciąży nie zlecono mi żadnych badań poza moczem - najtańszym badaniem, w dodatku ciaza byla zagrożona ns poczatku. W Polsce podczas wizyt robiłam wszystkie. Generalnie nie mam dobrej opinii o angielskiej służbie zdrowia, dużo lepsze jest np.francuska.
      • zuleyka.z.talgaru Re: do najmy 01.07.16, 23:06
        najma to stan umysłu.
    • katie3001 Re: bilans 16latka 19.09.25, 09:59
      bilans nie jest obowiazkowy. mozna olac.
      • claudel6 Re: bilans 16latka 19.09.25, 14:29
        po co wyciągasz stare wątki? gazeta Ci placi?
    • iberka Re: bilans 16latka 19.09.25, 10:28
      Byłam z młodą w sierpniu. Tak, musiała się rozebrać. Tak, Pani dr dotykała, ale dla nas to normalne.
      1. 16 latem może iść sam mając zgodę rodzica (dokument wypełniasz w rejestracji przychodni NFZ)
      2. Możecie wybrać lekarza płci męskiej.
      3. chociaż w sumie 1* do lekarzy trzeba chodzić i o zdrowie dbać a przede wszystkim mieć własny rozum zamiast słuchać bzdurnych kolegów.
    • stara_pingwinica Re: bilans 16latka 19.09.25, 14:19
      ??? Nie jest w stanie zrozumieć sensu badania?
      Mój 16- letni syn chodzi normalnie i regularnie do urologa. Miał też zabieg. Do dziś twierdzi, że skoro oglądał i badał go tabun studentek po operacji, to wszystko przeżyje.
      • stara_pingwinica Re: bilans 16latka 19.09.25, 14:21
        Ups, archeo🙄
    • kk345 Re: bilans 16latka 21.09.25, 11:59
      Wiem, że wątek stary, ale napiszę przy okazji, że kilka lat temu znajomemu 19latkowi zdiagnozowano raka jądra. Ponieważ to choroba raczej młodych mężczyzn, to on po zakończeniu terapii zaapelował do wszystkich swoich przyjaciół w szkole i klubie sportowym o wykonanie badań profilaktycznych u urologa. Zrobiła się już z tego tradycja, od kilku lat chłopacy sami się dopingują i przypominają, że już czas na kolejną wizytę, swoim ojcom także. Uważam to za świetną inicjatywę.
    • skumbrie Re: bilans 16latka 21.09.25, 12:07
      Bilans nie jest obowiązkowy, więc uspokój młodego, a kiedy przestanie przeżywać, idźcie po prostu sprawdzić stan jego zdrowia.
    • awf-33 Re: bilans 16latka 21.09.25, 13:19
      Ten wątek mnie szokuje. Chyba, że poza Polska są inne standardy. Przecież ocena narządów rozrodczych jest w „pakiecie” bilansowym.
      Od urodzenia sprawdza się czy nie ma u chłopców wnętrostwa, stulejki, spodziectwa itp.

      U starszych sprawdza się rozwój płciowy.
      Ja wiem, że dla nastolatka może być to bardzo krępujące, ale błagam, uczcie swoich synów, że to normalne, bo potem jako stary chłop będzie bał się udać do urlopowa czy proktologa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka