Dodaj do ulubionych

Tarczyca - hilfe!

29.07.16, 18:07
Odebrałam wyniki.
Ft3 5,2 przy normie od 3,5 do 6,5
Ft4 22,8 przy normie 10,5 do 23

A tsh 0,02 przy normie 0,3 do 4,00

Teoretycznie tsh i Ft4 są w normie i boję się, że jak zmniejsze dawkę euthyroxu, to mi się tamte posypać.
Ale czuję się od 2 tyg fatalnie. Nawet podejrzewalam jakieś stany zapalne. Ale Ob mam w normie.

Czy tsh wogole może być ujemne? Boję się przełomu tarczycowego.

Aha. Poza tym mam Hashimoto od kilku lat.

Zmniejszać? Biorę 125. Zmniejszyć o 25 czy odrazu o połowę?

Tak wiem wiem, umowie się do endo.
Obserwuj wątek
    • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 18:11
      Aha i badanie było po dawce leku.
      • n1eobecna Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 18:37
        To mozesz wyniki wyrzucic.
        • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:09
          Moja endo mówiła cos innego
          • ksionzka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:10
            big_grin to powodzenia ja też Ci życzę...
          • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:50
            I dobrze mówiła. najlepiej jest jak pacjent jest na czczo i bez leków ale nie jest to konieczne.
        • kai_30 Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:17
          Podpisuję się. Badania po dawce leku są niemiarodajne.
          • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:44
            Dopsz. Zrobię jutro raz jeszcze.
          • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:49
            Ale tak nawet na chłopski rozum - jeśli wie się, że ma się Hashimoto, zna się swój organizm i przyjmuje lek od 7 lat, to informacja uzyskana z wyniku po zażyciu leku mówi nam co się dzieje po zażyciu tej dawki. Wystarczy więc zmienić dawkę, żeby obniżyć lub podwyższyć parametry, które po leku jednoznacznie pokazują spora nadczynność.

            Plus w morfologii jako dodatkowe potwierdzenie tej nadczynności wyszły obniżone leukocyty.
            • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:53
              Przyjecie dawki leku nie wpływa na wynik w sposob znaczacy.
          • kalina_lin Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 20:02
            TSH jest miarodajne. FT3 i FT4 nie.
    • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 19:55
      TSH zdecydowanie za niskie. Dawka leku do zmiany. Kiedy kontrolowałas p/ciała? USG tarczycy?
      • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 20:00
        W październiku zeszlego roku. Spadły mi z ponad 1000 w ciąży do ok. 400, ale usg pokazało, że tarczyca już nie pracuje.

        • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 20:04
          To nadal duzo. Jak dieta? Mozna nia p/ciała zbic do wartości minilanych i lepiej kontrolowac chorobe.
          • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 30.07.16, 07:27
            Ograniczony do min gluten.
            Nie jem brokułow ani kapusty.
            Staram się ograniczać laktozę.
            Plus wpieprzam goji, chia, quinoe, jaglanke itp itd.
            • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 30.07.16, 07:34
              Temat diety szeroki ale ja przeciwciała zbiłam do 10-12.
              Ja po latach walki z Hashimoto wyszłam na prosta, no ale ja patrze równiez na TSH i u mnie taki układ sie sprawdza, u baaardzo wielu pacjentów równiez. Tarczyca na ostatnim USG mniej zmaltretowana. Jestem z frakcji że badac i oceniac trzeba wiecej parametrow niz tylko wolne hormony wink Tarczyca nie jest samam sobie wink
              • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 30.07.16, 08:50
                A jaka dieta?
              • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:14
                Tarczyca zawsze cierpi przez zaburzoną metylację i wyczerpane nadnercza. Ale jeśli już walczysz z hashi to nadnercza i tak są wyczerpane. W tym celu stosuje się B-complex. witaminy B są używane we wszystkich szlakach metabolicznych organizmu i jeśli tylko jednej zabraknie już jest problem. Można to uzupełnić i usprawnić. Resweratrol wspomaga ten proces i dodatkowo usprawnia gospodarkę lipidową i wpływa na fluktuację leptyny i insuliny która bardzo przeszkadza tarczycy. A olej z kryla i beta glukan uszczelnią jelita, bo często wszystkie następstwa nieszczelności jelit i w tym problemy z tarczycą tam się zaczynają.
                generalnie jeśli miałaś kiedyś ...daaawno temu problemy z zespołem jelita wrażliwego to już była nieszczelność...stan ten się zaklepał, ale pociągnął za sobą wiele innych problemów jak wahania najważniejszych hormonów metabolicznych
                do tego różne inne czynniki jak stres, zła jakość snu, alkohol, ciąża i spirala się nakręcała. I choć czujesz się dobrze to tarczyca widać że cierpi.
                co do diety - jeśli uszczelnimy jelita np. białka soi nie będą przenikać przez barierę mózg krew i nie będą miały dla tarczycy znaczenia. To leptynoopornosc cały czas wkurza tarczyce...A to że nie jesz psianek i innych rzeczy które rzekomo niszczą tarczyce nie ma takiego znaczenia.
                • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:25
                  Moment, bo tyle wiedzy na raz wink
                  Co to ten olej z kryla i to drugie?
                  Metylacja to picie alko?
                  • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 09:20
                    smile te nazwy własne to nazwy preparatów, które pomagają wyprowadzić organizm na prostą w przypadku choroby autoimmunologicznej, działając stymulująco na układ odpornościowy między innymi, w tym na układ trawienny. Możesz poczytać o tych preparatach w necie i wyrobić sobie zdanie, czy tego potrzebujesz.
                    metylacja - do poczytania tutaj:
                    livethenature.com/czy-masz-zaburzenia-metylacji/

                    oczywiście to tylko takie delikatne wskazówki, co robić, aby pomóc sobie wyjść z hashi lub przynajmniej usprawnić pracę tarczycy. Niektórzy tutaj może nazwą to średniowieczem wink
                • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:59
                  To do mnie?
                • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:31
                  Nie ma czegoś takiego jak nieszczelność (przepuszczalność ) jelit?
                  Gdyby miała Pani "przepuszczalne" jelita to już nie byłoby Pani na tym świeciesmile Jak jelito "przepuszcza" to w najlepszym przypadku dochodzi to zapalenia otrzewnej.
                  Ja rozumiem wiedzę alternatywną, którą czasami stosuję i szanuję ale nie piszmy tutaj głupot na miarę średniowiecza.
                  • minor.revisions Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 23:03
                    ROzumiem, że chodzi o to, że nie ma czegos takiego, co po angielsku się malowniczo nazywa "leaky gut". Ale czym sie owo leaky gut rózni od intestinal permeability? Nie pytam sarkastycznie, widzę, że ten drugi termin występuje w źródłach raczej wiarygodnych typu NIH i w połączeniu z chorobami autoimmunologicznymi, ale jestem za krótka, żeby je przeczytać ze zrozumieniem:
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC1856434/
                    www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3384703/
                  • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 09:11
                    nomenklatura może i jest nieszczęśliwa, natomiast każdy alergolog ci powie, że tak - istnieje zespół nieszczelnego jelita, cieknącego innymi słowy. Jestem świeżo po pobycie w szpitalu. No chyba, że akurat ci lekarza mówią głupoty na miarę średniowiecza wink
                  • 1matka-polka Re: Tarczyca - hilfe! 03.08.16, 07:50
                    Buta i niechęć do poszerzania wiedzy, to wkurza u lekarzy najbardziej.
      • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 20:56
        >TSH zdecydowanie za niskie

        bzduuuraaaa! TSH jest hormonem przysadki, jedynie wartości Ft3 i FT4 mówią o pracy tarczycy. Przy przyjmowaniu lewotyroksyny TSH może być dużo poniżej normy przy właściwych parametrach ft3 i ft4. Jeśli ft4 ma wartość w granicy normy (zwłaszcza, że badanie po leku) to o czym my tu mówimy?
        Co innego, że shellerka czuje się źle - jeśli odczuwasz np.kołatania serca to rzeczywiście można zmniejszać dawkę, ja tak robiłam nie raz, ale nie patrz absolutnie nigdy na samo tsh!!
        • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 21:48
          dokładnie.

          natomiast ja polecam zrobienie badań jeszcze raz. jeśli wolne hormony nie wyskakują poza górne normy, nie ma mowy o nadczynności, nawet polekowej. prędzej problem jest gdzieś indziej, a być może jest rzut choroby.

          ja przy podobnym TSH czuję się idealnie, ale mam tez dobre wolne hormony. ogólnie, mój lekarz patrzy na wolne hormony, bo TSH to jak wspomniała koleżanka wyżej, jest hormonem przysadki.
        • babybump Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 23:49
          sanrio napisała:

          > >TSH zdecydowanie za niskie
          >
          > bzduuuraaaa! TSH jest hormonem przysadki, jedynie wartości Ft3 i FT4 mówią o pr
          > acy tarczycy. Przy przyjmowaniu lewotyroksyny TSH może być dużo poniżej normy p
          > rzy właściwych parametrach ft3 i ft4. Jeśli ft4 ma wartość w granicy normy (zwł
          > aszcza, że badanie po leku) to o czym my tu mówimy?
          > Co innego, że shellerka czuje się źle - jeśli odczuwasz np.kołatania serca to r
          > zeczywiście można zmniejszać dawkę, ja tak robiłam nie raz, ale nie patrz absol
          > utnie nigdy na samo tsh!!
          >

          ^^^ Dokładnie to.

          Shellerko, napisz dlaczego się źle czujesz, jakie masz objawy. Często wystarczy uzupełnić niedobory bez ruszania hormonów i możesz się lepiej czuć.
          Zrób te badania, o których wspomniałam wcześniej. Chorzy na Hashimoto często mają niedobory farrytyny, B12, magnezu, selenu, wit D3. Uzupełnienie tych niedoborów ma ogromny wpływ na poziom hormonów i co za tym idzie, samopoczucie.
          • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 30.07.16, 08:47
            Wiem, wiem. Ostatnio przez 2 tyg nie brałam magnezu. Plus tydzień wakacji - sporo alko i fajki, a na codzień nie pale.

            Objawy:
            Kołatania serca, duszności, ataki paniki. Plus bóle brzucha, zawroty głowy, drżenie dłoni, okropne bóle głowy.

            To tak z grubsza.




            • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 14:54
              >Objawy:
              >Kołatania serca, duszności, ataki paniki. Plus bóle brzucha, zawroty głowy, drżenie dłoni, okropne >bóle głowy.

              Z dużym prawdopodobieństwem ma Pani nadczynność tarczycy.Zresztą wyniki tsh na to wskazują. Przy nadczynności wynik TSH jest decydujący, bo jest to badanie najczulsze. Tak wiem, że zaraz zostanę zakrzyczany przez forumowe ekspertkismile Dodatkowo bierze się pod uwagę FT3, tylko jeśli wzięła Pani dawkę leku przed zbadaniem Ft3 i Ft4 to badanie to będzie bardzo niemiarodajne! Na pewno powtórzyłbym przynajmniej Ft3. Na wynik tsh przyjęcie dawki leku nie ma specjalnego znaczenia.
              Drugi trop to insulinooporność. Miała Pani badania w tym kierunku? Przy insulinooporności mogą występować podobne objawy tym bardziej, że przez ostatnie dni folgowała Pani z dietąsmile
              Dawkę leku najlepiej zmieniać pod kontrolą lekarza. Czasami trzeba wprowadzić dodatkowe leczenie, zrobić szereg kolejnych badań i dopiero wtedy zmienia się sposób leczenia.
              Powodzenia!
              • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:01
                ona nie ma żadnej nadczynności. tym bardziej, że wzięła tabletkę przed badaniem.
                • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:06
                  Tabletka nie wpływa na wynik TSH.
                  • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:08
                    Objawy które opisała sa objawami nadczynności.
                  • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:10
                    ale wpływa na wyniki wolnych hormonów, a to po nich rozpoznaje się nadczynność. tymczasem żaden hormon tarczycy przekroczony nie jest.

                    objawy, owszem, moga byc objawami nadczynności, mogę być też objawami niedoczynności, szalejącej insuliny i miliona innych rzeczy, np. rzutu choroby.
                    • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:48
                      >ale wpływa na wyniki wolnych hormonów, a to po nich rozpoznaje się nadczynność.
                      Proszę o wiarygodne źródła medyczne ,że tylko na podstawie wolnych hormonów stwierdza się nadczynność tarczycy.Chętnie poczytam.

                      Wie Pani, przez takie mity medyczne do szpitali w całej Polsce trafiają ludzie w stanie ciężkim z podkliniczną nadczynnością tarczycy!A przy tej formie nadczynności tarczycy stężenie TSH w surowicy niskie, ale za to prawidłowe stężenie wolnej tyroksyny oraz trijodotyroniny?
                      Tylko jak w przypadku nieleczonej niedoczynności można żyć jako tako ( notabene jest to sekret długowieczności stulatków z wyspy Hokkaido) to z subklliniczną nadczynnością można umrzeć młodo na zawał lub z powodu migotania przedsionków w kilka miesięcy.
                      Zawsze należy pamiętać, że stan podklinicznej nadczynności tarczycy występuje w początkowej fazie chorób prowadzących do objawowej nadczynności tarczycy, w tym w naturalnym przebiegu wola guzowatego, w chorobie Gravesa-Basedowa albo w autoimmunologicznym lub w podostrym zapaleniu tarczycy.
                      >objawy, owszem, moga byc objawami nadczynności, mogę być też objawami >niedoczynności, szalejącej insuliny i miliona innych rzeczy, np. rzutu choroby.

                      No tak bo TSH nie wskazuje na nadczynność w połączeniu z objawami...
                      • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:55
                        Dziękuję. Zapisałam się już do lekarza i mam wizytę jeszcze w tym tygodniu.
                        A jakie badanie robi się, żeby zbadać ta insulinoodpornisc?
                        • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:57
                          w celu zdiagnozowania insulinooporności musisz zrobić krzywą glukozową i insulinową 3 punktową z obciążeniem glukozy 75g. krew pobierana jest na czczo, potem czekasz na wynik glukozy na czczo, bo jeśli wynik za wysoki, laboratorium nie pozwoli wypić 75 g czystej glukozy. następnie po wypiciu tego słodkiego syfu / w ciągu 5 minut trzeba to zrobić/, krew pobierana jest po godzinie i po dwóch. tylko obie krzywe odczytane razem przez lekarza dadzą odpowiedź, czy jesteś chora czy nie. jedna krzywa to za mało, jak również wyniki na czczo to także za mało, trzeba sprawdzić, jak organizm reaguje na obciązenie i jak metabolizuje glukozę.

                          trzeba pamiętać, że podczas robienia badania nie wolno jeść, nie wolno chodzić, trzeba siedzieć spokojnie w labku, bo wyniki mogą być zafałszowane. dobra książka, 3 godziny czasu, no i badanie z głowy.
                          • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:15
                            Do tego co Pani napisała dodać trzeba jeszcze hemoglobinę glikowaną.
                            Jeśli wyjdą nieprawidłowości. Diagnostykę powinno się pogłębić o kolejne badania.
                      • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:05
                        a ty shige jesteś endokrynologiem? czy może chorujesz na hashimoto? Raczej nic z tych rzeczy, prawda? Uwierz mi, wielu lekarzy próbowało mnie "wyleczyć" z niedoczynności, wśród nich również endokrynolodzy ale nikt mi tak nie pomógł jak dziewczyny, które od lat chorują. Przykro mi to pisać, ale lekarze błądzą po omacku, patrzą tylko na wyniki, nie na to co mówi pacjent, nie douczają się, tkwią we wiedzy, którą zdobyli na studiach (często 30 lat temu) i uważają, że chora jest upośledzona i nie ma żadnej wiedzy na temat swojej choroby. To tak z grubsza.
                        Co do objawów shellerki - możesz mi wierzyć na słowo, 3 lata temu przechodziłam dokładnie to samo i gdybym posłuchała "mundrej" lekarki, która orzekła, że na bank NADCZYNNOŚĆ, chyba do dziś bym cierpiała z tego powodu. Więc daruj, ale nie masz racji.
                        Shell - to przejdzie, bierz slow mag z b6 w dawkach 2 rano, 4 wieczorem. Jak dokuczają ci mocno kołatania weź Propranolol. Suplementuj B12, najlepiej w kroplach (na alle znajdziesz), sprawdź poziom ferrytyny - jeśli mało zacznij brać żelazo (najlepiej tardyferon, popijaj go sokiem pomarańczowym i bierz z dala od lewotyroksyny i magnezu). Daj sobie czas ze zmniejszaniem dawki. Na forum Niedoczynność tarczycy i Hashimoto jest mój wątek - bardzo długi, ale dziewczyny idealnie mnie wyprowadziły a objawy miałam bardzo podobne.
                        • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:21
                          Spróbuję. Dzięki.
                        • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:25
                          >a ty shige jesteś endokrynologiem? czy może chorujesz na hashimoto?

                          Tak jestem lekarzem z ponad czterdziestoletnim stażem, który w swoim zawodowym życiu wiele już widział. Nie jestem endokrynologiem. Specjalizację mam dużo szerszą i ciekawszą niż endokrynologia ale z endokrynologią muszę być za pan brat, bo większość chorób, których skutki leczę (a w zasadzie usuwam), jest niestety hormonozależna. I doskonale, wiem jakie powikłania może dawać źle leczona tarczyca.
                          >Przykro mi to pisać, ale lekarze błądzą po omacku, patrzą tylko na wyniki,

                          No przykro mi to czytać, bo akurat odpowiedziałem na post, w którym autorka opisywała samopoczucie, czyli jednak nie wszyscy lekarze leczą wyniki badań prawda?Jak to samopoczucie zestawi się z wynikami to mamy z dużą dozą prawdopodobieństwa subkliniczną postać nadczynności do potwierdzenia w kolejnych badaniach lekarskich u lekarza, a nie na forum.
                          O samej chorobie więcej tutaj:
                          journals.viamedica.pl/choroby_serca_i_naczyn/article/viewFile/12162/10040

                          >co do objawów shellerki - możesz mi wierzyć na słowo, 3 lata temu przechodziłam >dokładnie to samo i gdybym posłuchała "mundrej" lekarki, która orzekła, że na bank >NADCZYNNOŚĆ, chyba do dziś bym cierpiała z tego powodu. Więc daruj, ale nie masz >racji.

                          Wie Pani co nas różni? Pani zaleca konkretne leczenie, a ja mówię o prawdopodobieństwie wystąpienia konkretnej choroby, którą mogą ale nie muszą potwierdzić dalsze badania. Zalecam kontakt z lekarzem prowadzącym. Pani zaleca konkretny sposób postępowania wręcz leczenia. Jest Pani pewna, że to przejdzie? Ja nie dam sobie ręki uciąć bo po 40 latach pracy w zawodzie lekarza wiem jedno - może być różnie. Pani jest pewna.I tu znów się różnimy. Statystyka w przypadku takich objawów jak podaje autorka wątku wynosi 50/50 - jednym przechodzi i wszystko wraca do normy po kilku miesiącach, a innym przekształca się w kliniczną postać nadczynności zwykle cięższą do opanowania.
                          Autorka zrobiła najlepszą rzecz jaką mogła - umówiła się w trybie pilnym do lekarza. To on będzie decydował co dalej.
                          >Na forum Niedoczynność tarczycy i Hashimoto jest mój wątek - bardzo długi, ale >dziewczyny idealnie mnie wyprowadziły a objawy miałam bardzo podobne.

                          Właśnie wczoraj na naszym oddziale odszedł 10 letni chłopczyk, którego matka na jednym z forum wyciągała syna z ciężkiej choroby. Wątek na ponad 2000 wpisów. Czytam z wypiekami.Konkretne metody leczenia, przykłady pozytywnych reakcji innych pacjentów. Dla laika wszystko.Efekt pacjent zmarł. Dziecko na diagnostykę trafiło dosłownie z "rozkładającym się" nowotworem, a miało być przecież inaczej. Dlatego dziś alergią reaguję na tego typu wpisy jak Pani, bo w XXI wieku można się leczyć inaczej niż z użyciem forum.
                          • 1matka-polka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:34
                            "odszedł 10 letni chłopczyk, którego matka na jednym z forum wyciągała syna z ciężkiej choroby. Wątek na ponad 2000 wpisów."
                            Link poproszę.
                            • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:10
                              I co Pani da przypadek z zagranicy? Może jeszcze wkleić dokumentację medyczną?
                              • 1matka-polka Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 19:24
                                A co za różnica skąd ten przypadek? Przecież chyba chodzi Panu o ostrzeżenie przed bezrefleksyjnym szukaniem i udzielaniem porad w internecie? Mógłby Pan tu wkleić link do tego wątku, ku przestrodze chociażby.
                                • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 19:38
                                  zaraz okaże się, że link będzie po japońsku wink
                                  • 1matka-polka Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 19:42
                                    Nie bój żaby, Google przetłumaczy suspicious
                          • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:41
                            ah....czyli grochem o ścianę. Ciekawam tylko co 60-cio letni pan robi na forum emama wink
                            • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:04
                              >Ciekawam tylko co 60-cio letni pan robi na forum emama

                              Teraz uczy się rozumieć kobiety, które trafiają potem do niego i są matkami jego pacjentów. Trafiłem przypadkiem szukając informacji nt. fotelików samochodowych dla wnukasmileTo forum też dużo daje do myślenia wbrew pozorom. Nawet ponad 60 letniemu facetowi jak ja.
                              A czy to jest jakoś zabronione?
                              • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 09:06
                                nie jest zabronione, a emama uzależnia wink obawiałam się jedynie, że wstąpiłeś tu z chęcią niesienia kaganka oświaty.
                                Ad meritum - niestety WIĘKSZOŚĆ lekarzy, z którymi miałam styczność w mojej chorobie postępowało tak, jak opisałam. Forum nie jest po to, aby leczyć czy zastępować lekarza i każdy inteligentny człowiek to wie... że zdarzają się idioci, wkładający w nogę cieciorkę (polecam cudny wątek na ten temat!) wierząc, że oczyści to ich organizm z toksyn, również się wie i nie podaje jako regułę. Uważam, że to co was, lekarzy, najmocniej drażni to fakt, iż pacjenci za sprawą internetu wiedzą na temat zdrowia, swoich chorób i nawet medycyny dużo więcej niż dawniej i nie wierzą ślepo w to co powiecie. W necie można znaleźć mnóstwo publikacji, z których także i wy korzystacie (materiały z sympozjów, stanowiska ekspertów, opisy przypadków z poszczególnych klinik, fragmenty literatury etc., etc.), świadomemu pacjentowi daje to dużo większy ogląd na swoje zdrowie niż rutynowa 15-minutowa wizyta.
                                Odnośnie moich porad dla shellerki - moja wiedza pochodzi z forum, owszem. Natomiast setki chorych, które tam piszą wiedzą na temat chorób tarczycy więcej niż wszyscy lekarze razem wzięci, ponieważ to co ich stawia ponad to właśnie choroba. Nie potrzeba doktoratu z medycyny aby umieć odczytywać znaki, jakie daje własny organizm. W połączeniu z odrobiną inteligencji i chęcią nieustannego uczenia się, w połączeniu z tym co mówią lekarze, na podstawie wyników badań i historii innych osób daje to szeroki obraz i DOŚWIADCZENIE.
                            • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:11
                              Shige może na Hasimoto nie cierpi za to ja tak i podzielam jego zdanie w pełni.
                              Swoja drogą- do każdego jest inny kluczyk.
                              • sanrio Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 09:07
                                no i jesteś w zdecydowanej mniejszości jakbyś nie zauważyła wink
                                • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 20:32
                                  Nie zgadzam sie z nim w kwestii przeciekającego jelita.
                                  • marie30 Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 20:42
                                    przeciwcialo napisała:

                                    > Nie zgadzam sie z nim w kwestii przeciekającego jelita.

                                    A co to jest dokladnie przeciekajace jelito?
                                    • minor.revisions Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 22:22
                                      www.webmd.com/digestive-disorders/features/leaky-gut-syndrome
                                      • marie30 Re: Tarczyca - hilfe! 03.08.16, 09:56
                                        Nic wiecej co ogolnie wiadomo. Na razie naukowo niepotwierdzone (very little evidence) ze cos takiego wogole istnieje i jak dziala.
                          • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:54
                            Szacunek po raz kolejny za kulturę wypowiedzi i merytorycznośc. Moglabym z panem pracowac.
                      • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 20:52
                        jasne, jasne... nie interesują mnie wiarygodne źródła, nie jestem daną statystyczną, ale człowiekiem, chorym, ze swoistymi objawami i tak dalej. gdybym słuchała takich opinii, chyba bym już w grobie była. co Ty wiesz o niedoczynności? żyć jako tako? ja byłam wrakiem człowieka, z depresją i innymi rzeczami na karku, a TSH tylko 3, 3. czyli wcale nie tak dużo. szkoda tylko, że wolnych hormonów praktycznie nie było.

                        na szczęście, mam fantastycznego lekarza, i zaczęłam życie na nowo. po 5 latach męki. czyli po Twojemu zycia jako tako. długowieczność z niedoczynnosci ? proszę Cię. niedoczynność zniszczyła mi organizm, i do dzisiaj nie do końca się dało to naprawić.

                        miewałam podobne TSH jak autorka, wiem, jak się postępuje w takich przypadkach, i od razu napisałam autorce - powtórzyć badania. bo jedno badanie, i to źle zrobione to za mało zdecydowanie, żeby takie wyroki wydawać.
                        • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 21:52
                          We wcześniejszym poście pomyliłem dynie hokkaido ze staruszkami z Okinawysmile
                          Tak droga Pani większość staruszków z Okinawy czy staruszków aszkenazyjskich ma niedoczynność tarczycy! Odkrycie to opisywano szeroko w różnych periodykach medycznych, omawiano na konferencjach. Badania opisane zostały także szeroko w prasie polskiej i zagranicznej.
                          www.polskatimes.pl/artykul/130114,dlugowiecznosc-ludzi-jest-zalezna-od-tarczycy,id,t.html
                          Na pewno dłużej będzie Pani żyła z niedoczynnością niż z nadczynnością tarczycy. Przy nadczynności tarczycy dochodzi do potwornego wyniszczenia organizmu, a w szczególności serca, które pracuje szybciej. Generalnie cały organizm pracuje na większych obrotach. Do tego dochodzi bezsenność, depresja (z powodu bezsenności), migotanie przedsionków, nerwowość, nadpotliwość, wychudzenie. Pacjenci czują się fatalnie. Leki tez na niektóre osoby średnio działają, bo łatwiej coś uzupełnić niż zbić do określonego poziomu. Generalnie z nieleczoną nadczynnością można pożyć bez problemu kilka lat jak się ma szczęście do lekkiej postaci choroby.W przypadku ciężkiej nadczynności znam przypadki śmierci nawet po kilku miesiącachsad Sporą część problemów sercowo - naczyniowych po 60 roku życia tak naprawdę spowodowana jest przez nadczynność tarczycy.
                          • ksionzka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:09
                            A ile lat mogą przeżyć osoby w niedoczynności? Z ciekawości się pytam bo sie zastanawiam czy tak sobie nie pożyć bo mi się ewidentnie lepiej żyje bez tyroksyny niż z.
                            • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:15
                              Przy dobrym prowadzeniue sie długo. Hashi mozna trzymac w ryzach, znam takich co bez leków sie obchodzą. To jednak dla zdyscyplinowanych.
                            • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:46
                              Na pewno dłużej niż w przypadku nadczynności. Mój ojciec przeżył 98 lat. Nie wiadomo od jakiego czasu chorował. Prawdopodobnie zaczął chorować w dzieciństwie tylko wtedy nikt tego nie diagnozował. Zaczął się leczyć w wieku 65 lat i leczył się tak jak wielu mężczyzn do czasu aż mu się polepszyło, czyli góra trzy miesiące. Generalnie nie znosił żadnych leków. Nie brał ich praktycznie przez całe swoje życie.
                              • ksionzka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:48
                                szkoda, że nie wiedziałam 2,5 roku wczesniej że tak można.
                                • shige Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 22:51
                                  O tym powinien zdecydować Pani lekarzsmile
                                  A jak samopoczucie po oststenich badaniach? Już trochę spokojniej?
                                  • ksionzka Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 23:19
                                    Cóż dużo by pisać. Mój lekarz z poradni: odesłał mnie gdzie indziej bo mu ciążę. ( odstawił leki bo nie wiedział co robić) Ciężko ufać komuś takiemu.
                                    Lekarz prywatny, który załatwił mi neurologię stwierdził, że nie da mi leków bo faktycznie przekroczyłam i bez leków FT4 a TSH zaczęło spadać, poza tym stwierdziła, że trzeba ostrożne działać bo na pewno mam SM.
                                    Jej zdaniem to wina jodu, szkoda tylko, ze badania były przed kontrastem z jodem czego sobie przypilnowałam.
                                    W sumie nic się nie dowiedziałam n/t tego kiedy wdrożyć leczenie. Zrobiłam badania po jodzie i czekam na wynik.
                                    Do grudnia raczej będę bez leczenia tym bardziej, że w końcu mnie oczy przestały boleć bez niczego i czuję się dobrze bez tej tyroksyny. W końcu. Czyli standard. Boję się wrócić. Po prostu.

                                    Co do reszty. Nie myślę o tym. Przestało boleć wiec mi łatwiej. Mam wizytę u neurologa 8 i się dowiem czegoś więcej.
                                    Załatwiana opinia neurologa w locie: nie spełniam kryteriów sm w opisie Mr a tym bardziej w objawach ale mam się nie cieszyć bo coś tam jest. Może być i sm. Mam zrobić boreliozę, przeciwciała Ana i jakieś jeszcze na A no i rezonans porównawczy to podstawa. Najlepiej wszystko razem za pół roku pod kontrolą poradni.
                                    Ciężko być spokojnym ale i tak się za wiele nie dowiem wiec żyje jakby jutra miało nie być.
                                    Zdecydowałam się wyjechać aby zmienić otoczenie i zapomnieć. Wrócę na grudzień akurat za pół roku.
                          • solaris31 Re: Tarczyca - hilfe! 02.08.16, 07:31
                            co za pech, że nie jestem staruszką aszkenazyjską sad

                            widzisz, tak się składa, że wszystkie objawy, które opisujesz, miałam przy niedoczynności tarczycy, leczyłam się kardiologicznie na migotania i dodatkowe skurcze serca, częstoskurcze napadowe i arytmie, lekarz nie mógł sobie poradzić z umiarowieniem serca. myślałam juz nawet o ablacji, bo tak się bałam kolejnego napadu. leczyłam szumy uszne, a lekarze orzekli, że po prostu głuchnę i mam się z tym pogodzić, leczyłam potworna nerwicę, migreny, brałam leki na sen. wypadła mi połowa wlosów, skórę miałam jak papier. a wszystko to mając niedoczynność przy TSH 3, 3, które dla 4 lekarzy było absolutnie prawidłowe. i nie, nie mam ani mieszańca, ani niczego innego, tylko hashi.

                            nie pisz mi więc, że niedoczynność jest super, bo nie jest. rujnuje organizm w straszny sposób, i perfidny, bo jeśli się nie zbada wszystkiego co trzeba, jedzie po całości i zabiera wszystko. z jednym tylko się zgodzę - rzeczywiście, trwa to dłużej, bo w przypadku mieszańca, GB lub innego rodzaju nadczynności, złe samopoczucie i paskudne objawy pojawiają się duzo szybciej, są bardziej burzliwe i rzeczywiście bywa, że groźne dla zycia. tyle, że i niedoczynni miewają objawy nadczynności. z tym samym skutkiem.

                            przypadki są różne, pacjenci i objawy też. nie jesteśmy danymi statystycznymi, jesteśmy żywymi ludźmi, a nie statystycznymi objawami z internetu czy książki. po ustawieniu hormonów i uzupełnieniu niedoborów serce się uspokoiło, odzyskałam słuch, zaczęłam spać, w czarodziejski sposób wyleczyła mi się depresja i nerwica. i teraz w końcu jest dobrze. ale źle prowadzona choroba zabrała mi 5 lat zycia. mnie, moim dzieciom, mojej rodzinie. 5 długich lat.
      • babybump Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 23:46
        Nie zgadzam się. TSH przy Hashimoto nie ma niż do rzeczy. Może być nawet na minusie.
        Liczy się poziom FT3 i FT4 (w górnej granicy normy, najlepiej na tym samym poziomie), a także poziom ferrytyny, B12, wit D3, magnezu.
    • kaz_nodzieja Re: Tarczyca - hilfe! 29.07.16, 22:05
      Shellerko, kończysz się jako kobieta, pogódź się z tym. Pora na leczenie menopauzalne, a potem będzie jeszcze gorzej. Na koniec umrzesz jak my wszyscy, więc wyluzuj.
      • shell.erka Re: Tarczyca - hilfe! 30.07.16, 08:48
        Najwyżej zacznę być kaznodzieją wink
        Jakoś przeżyję.
    • black_magic_women Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 14:05
      shell.erka napisała:

      >
      >
      > Czy tsh wogole może być ujemne?

      Może, ja miałam mocny ujemny zjazd (w 2 trymestrze ciąży), a teraz w trzecim skoczyło mi ponad normę ciążową sad Ale ja mam "tylko"niedoczynność.
      • przeciwcialo Re: Tarczyca - hilfe! 01.08.16, 19:09
        Nie może, może byc nieoznaczalne metodami dostepnymi w danej placowce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka