eve-lynn
04.08.16, 11:15
no właśnie, kto jeszcze?
Dla mnie grubasy. Sama jestem średniej budowy, raczej szczupła, chociaż nie fit. Jak jemy gdzieś na zewnątrz: czy to restauracja, czy hotdog z budki czy lody i widzę w okolicy grubasa - a szczególnie jedzącego, już szczególnie jedzącego to samo co ja - to od razu mi się odechciewa i myślę sobie "Ewelinko, nie żryj tyle, bo będziesz miała dupę jak kredens".
I nie chodzi mi o osoby z nadwagą, tylko, w pełnym tego słowa znaczeniu, grubasy.