joanna266
07.08.16, 21:57
Mam już dość swojego małżeństwa. Mój mąż wiecznie na mnie obrażony pan.co nie powiem i zrobię wściekły foch.wieczne zazdrości i złości. Jak mi się chce trochę czułości ,zrozumienia i miłości. Czy jak juz jestem od kilkunastu lat żona to już nigdy mnie to nie spotka! Jak mi tego brak.wyć mi się chce. Czy to juz koniec i zawsze już będę nieszczęśliwa ?jwiem ze zaraz doradzicie szukać winy w sobie .ale ja wg wszelkich zasad nie robie nic złego i mimo iż kocham tego gada to jestem mega nieszczęśliwa. Co robić?