spanish_fly
23.09.16, 10:02
Przeczytałam gdzieś dzisiaj, że po odsunięciu Misiewicza pracę ma stracić około 40 osób, które on ulokował na różnych posadach.
Przyznam, że jestem w lekkim szoku. PIS od początku zachowuje się bezczelnie, ale tego się nie spodziewałam, żeby taki nikt, jak ten Misiewicz mógł mieć taką władzę. Wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacji i nawet gdybym mogła i chciała coś takiego zrobić to miałabym duży problem, żeby znaleźć wśród znajomych 10 osób, które chciałyby rzucić wszystko i iść pracować na stanowisku i w branży zupełnie im nie znanej. Co to muszą być za ludzie, że są w stanie podjąć taką decyzję? Bezrobotni?