Dziewczęta drogie, wiem, że zawsze fajnie doradzicie, coś podpowiecie i Wasze rady niejeden raz chociaż troszkę wpłynęły na podjęcie przeze mnie ostatecznej decyzji
Teraz rozchodzi się o wakacje, a konkretniej nasz wyjazd lipcowy z maluchami szkolno-przedszkolnymi. Zastanawiam się nad dwoma kierunkami, których jeszcze ani ja, ani mąż nie zaliczyliśmy: Fuerta albo Kreta. Oferty największych biur jeszcze teraz w promocjach są znośne, a mąż widzę wyraźnie nastawia się na błogie lenistwo i nie zamierza zaprzątać sobie głowy samodzielną organizacją wyjazdu. Stąd decyzja, że tym razem korzystamy z biura.
W obu przypadkach hotele bardzo dobrze recenzowane, z piaszczystymi plażami i sporymi basenami.
Mam pytanie o Wasze wrażenia z pobytu na Fuercie i na Krecie. Jak z odczuwaniem gorąca? Podobno na Kanarach bardziej wieje i tego upału się nie czuje? Czy ten wiatr jest faktycznie aż tak bardzo uciążliwy w lipcu?
Czy dobrze zakładam, że na Krecie będzie zdecydowanie bardziej upalnie i o zwiedzaniu osoba słabo tolerująca upał może zapomnieć? Przychylałam się do tej Krety ze względu na zabytki i większy sens w wypożyczeniu samochodu na miejscu do zwiedzania. Ale może ta temperatura mi to uniemożliwi?
Ogólnie proszę o Wasze spostrzeżenia, sugestie. Z góry dziękuję, bo zapewne będę pomocne w podjęciu decyzji, a może i innych jakoś nakierują.