pulcino3
08.10.16, 11:48
Nie, nie mam aktualnie. Ale niekiedy wracają migawki , kiedy było na pewno bardzo krucho z kasą w domu, to tak na kanwie wątku o wegetacji. Dlatego ucząc się na własnych doświadczeniach wiem jak ważna jest praca i świadomość wartości pieniądza.
Myślę, że każdy ( prawie każdy) odczuł w swoim życiu chwile, kiedy sięgnęło się dołu finansowego/ biedy. Jakie sytuacje skrajne, które uświadomiły wam, że jesteście w krainie ubóstwa i beznadziei ?
U mnie :
1. W domu rodzinnym: w domu gdzie nie było przepychu, ale jedzenie typu sery, wędliny (takie dolna półka) do chleba, podstawowe rzeczy zawsze były, a w pewnym momencie lodówka nie zasilana jedzeniem jak zwykle, tylko pustki i wyjadanie dżemów z piwnicy ( za którymi nie przepadałam). Moja mama wówczas straciła pracę , a że 4 dzieci w domu, to przy pensji taty cieńko przędliśmy.
2. U mnie kiedy byłam młoda, z małym dzieckiem na wychowawczym a mój ówczesny mąż nie należał do nazbyt pracowitych, dodatkowo lubił hulaszcze życie, więc w pewnym momencie byliśmy w kompletnej spirali długów. Pamiętam moment, kiedy w kuchni nie było kompletnie nic z czego można było sklecić jakikolwiek obiad. Był chleb i olej, usmażyłam ten chleb do jedzenia. I dla mnie był to ten moment odczucia kompletnego dołu i beznadziei,. taki totalny ból egzystencjalny.