Ostatnio zaczęłam popijać. Wiem, to źle, mam zamiar z tym skończyć.
Zastanawia mnie jednak tak rzecz: Odkąd popijam (głownie nalewki, rzadko piwo) makabrycznie tyję. W ok 4 mies plus 7 kg. Czy to przez alkohol?
W necie zdania są podzielone, jedni twierdzą, że alko tuczy, inni , że nie. Zgłupiałam.
Zastanawiam się czy przez osłabkę psychiczną (alko jako środek na zapominanie) nie zafundowałam sobie tej nadwagi.
Ktos cos wie na ten temat?