Dodaj do ulubionych

O kredytach we franku

23.10.16, 22:07
Jako była posiadacza kredytu we Franku uważam, że rząd nie powinien pomagać "frankowiczom". Nikt nas do tych kredytów nie zmuszał. Jeśli nie było zdolności w zł to trzeba się było zastanowić.
Wiele ludzi kupiło mieszkania,bo kredyt we franku dawali wszystkim. Połowa pensji na ratę? Nie stanowiło to.problemu.
Obserwuj wątek
    • anoraak Re: O kredytach we franku 23.10.16, 22:11
      >Połowa pensji na ratę? Nie stanowiło to.problemu.

      Właśnie...czemu nie stanowiło to problemu dla banku ? przecież to logiczne, że bank powinien brać takie rzeczy pod uwagę....czemu nie brał ?
      • szarsz Re: O kredytach we franku 23.10.16, 22:17
        Bo bank zachował się nieetycznie i zrzucił całą odpowiedzialność za kredyt na klienta. Dlatego frankowiczom należy pomóc. Niekoniecznie dosłownie, dopłacając, ale np. wprowadzając możliwość oddania kluczy w zamian za umorzenie kredytu. Zaraz by się okazało, ze pół pensji na ratę to niedopuszczalne.
        • trzy_szczurki Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:27
          Bo bank jest przedsiębiorstwem. Musi zarabiać. To kredytobiorca powinien się zastanowić.
          Ja brałam kredyt na 1/3 mieszkania, spłacilam, straciłam i chciałabym zapomnieć o własnej głupocie. W umowie było o ryzyku walutowym, zresztą każdy myślący człowiek powinien brać to pod uwagę.
          Problem chyba polega na tym, że te mieszkania.kupowali ludzie, których totalnie na te mieszkania nie było stać.
          • szarsz Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:31
            ohoh, jaka jesteś zajebista.
            • trzy_szczurki Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:33
              Nie wiem po co ta złośliwość.
              • taki-sobie-nick Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:40
                trzy_szczurki napisał(a):

                > Nie wiem po co ta złośliwość.

                Żeby wykluczyć twoją argumentację z dyskursu.
                • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:44
                  Argumentację? Że ja albowiem byłam taka przewidujaca i doskonała to inni niech spadają?
                  • taki-sobie-nick Re: O kredytach we franku 24.10.16, 17:00
                    szarsz napisała:

                    > Argumentację? Że (...)

                    Ja tam widzę więcej argumentów. Przeczytaj posty autorki jeszcze raz, uważnie.

              • lutymarzec1 [...] 24.10.16, 08:54
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • anoraak Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:47
            >Bo bank jest przedsiębiorstwem. Musi zarabiać. To kredytobiorca powinien się zastanowić.
            no ale dlaczego tylko kredytobiorca się musi zastanowić ? czemu całą odpowiedzialność ma być po stronie kupującego ?
            jakieś logiczne argumenty możesz podać ?
            bo teraz to wszyscy mądrzy, ba nawet banki zmądrzały i jest wiele wymogów, których nie było wcześniej przy braniu kredytu.
            • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 10:13
              Właśnie tak. Juz w 2010 banki badaly zdolność kredytową w oparciu o złotówki przy kredycie walutowym. Same tak zmadrzały?
              W 2011 bodajże zakazano zmuszania klienta, aby kupowal walutę od banku, w którym ma kredyt. Dobry bank?

              Państwo ma potężną rolę do odegrania i jest jedynym, które może obronić obywatela przed nadmierną pazernoscia banku. I powinno to robić.
              • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 10:26
                szarsz napisała:

                > Państwo ma potężną rolę do odegrania i jest jedynym, które może obronić obywat
                > ela przed nadmierną pazernoscia banku. I powinno to robić.

                Przypomnijmy co się działo w 2006, gdy organy państwa próbowały interweniować:

                www.money.pl/forum/pozwolcie-polakom-decydowac-jaki-chca-kredyt-t136860.html?_rfr=1
                • anoraak Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:02
                  ja to wszystko pamiętam, pamiętam też, że PIS bronił tego "prawa wyboru" haha
                  natomiast nie o to pytam. pytam czemu cała odpowiedzialność ma być po stronie biorącego kredyt a po stronie banku zero ?
                  pewnie, że to była głupota brać kredyt we franku, teraz to wszyscy wiedzą, ale czemu tylko klient winny a nikt inny, mimo, że w umowie są dwie strony.
                  • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:05
                    Ludzie nie widzą jeszcze jednej rzeczy: wczoraj franki, jutro podwyzka opłaty za konto, kartę i możliwość wypowiedzenia umowy za pół roku. Albo i rok. Nie podoba się? No trzeba było być mądrzejszym i nie zakładać konta.
          • paloma_blauwinder Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:20
            > Bo bank jest przedsiębiorstwem.
            To jest półprawda. Druga półprawda jest taka, że bank jest też instytucją zaufania publicznego.
        • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 08:53
          Ok ale co dopłacając?
          Ludzie nie mają pojecia o frankowiczach. Nikt nie chce dopłaty!!!!!!!
          Wmawia się w te puste mózgi ze chcemy pomocy!
          Jakiej pomocy??????
          Nie moge tego słuchać!
          Nikt nie chce pomocy. Ma być ustawa żeby bank nie kradł pieniędzy!!
          • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:47
            No dokładnie. Jak są dwie strony umowy obarczonej ryzykiem to uczciwie jest, jeśli to ryzyko dzieli się między strony umowy. Jeśli silniejsza strona zrzuca 100% ryzyka na stronę słabszą, to nie jest uczciwa umowa i niewidzialna ręka rynku tego nie ureguluje.
            • joa66 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:24
              Każda umowa kredytowa jest obciążona ryzykiem - bez względu na walutę.
              • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:39
                Właśnie o to chodzi. I całe to ryzyko ponosić ma kredytobiorca. To nie jest uczciwe.

                Ryzyko kursowe, ryzyko stóp, ryzyko utraty pracy... o wszystko musi zadbać kredytobiorca. Bank umywa ręce, a przecież chyba lepiej wie, że kredyt pod korek jest ryzykowny?
                • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:49
                  szarsz napisała:

                  > Ryzyko kursowe, ryzyko stóp, ryzyko utraty pracy... o wszystko musi zadbać kred
                  > ytobiorca. Bank umywa ręce, a przecież chyba lepiej wie, że kredyt pod korek je
                  > st ryzykowny?

                  Przebita opona, niski poziom oleju w silniku, brak paliwa... o wszystko musi zadbać właściciel samochodu. Fabryka umywa ręce, a przecież chyba lepiej wie, jakie jej produkt ma wymagania?
                  • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:58
                    > . o wszystko musi zadbać właściciel samochodu.

                    Za to jeśli z fabryki wyjedzie niesprawny samochód i kogoś zabije, to wina jest producenta, a nie tego, który samochód kupił.
                • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:50
                  szarsz napisała:
                  > Ryzyko kursowe, ryzyko stóp, ryzyko utraty pracy... o wszystko musi zadbać kred
                  > ytobiorca. Bank umywa ręce, a przecież chyba lepiej wie, że kredyt pod korek je
                  > st ryzykowny?

                  Zacznijmy od tego, że bakier udzielając kredytu walutowego osobie, która nie miała zdolności kredytowej w pln OGROMNIE zaryzykował pieniędzmi klientów, bo bankier nie pozycza swoich pieniędzuy. Zaryzykował pieniędzmi tych mundrych, które się tu plują - Wuiki, Cosmetic.Wipes etc. Czy one mają pretensje do bankiera? Nieeee! Frankowicze są be!
                • joa66 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:05
                  Ale w takim razie ewentualna interwencja państwa powinna też dotyczyć "złotówkowiczów" .
                  • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:14
                    No dokładnie. I ja np. uważam, że idealnie byłoby na początek wprowadzić możliwość oddania mieszkania za.umorzenie kredytu. Zaraz by się okazało, że bank znacznie uważniej sprawdza, czy dac komuś kredyt, czy nie.
                    • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:16
                      >>> No dokładnie. I ja np. uważam, że idealnie byłoby na początek wprowadzić możliwość oddania mieszkania za.umorzenie kredytu.

                      Tak jest w kazdym cywilizowanym kraju. Tylko nie w Polsce...
                      • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:18
                        d.o.s.i.a napisała:

                        > >>> No dokładnie. I ja np. uważam, że idealnie byłoby na początek w
                        > prowadzić możliwość oddania mieszkania za.umorzenie kredytu.
                        >
                        > Tak jest w kazdym cywilizowanym kraju. Tylko nie w Polsce...

                        Poprosimy przykłady tych cywilizowanych krajów w których tak jest! Tak ze trzech na początek!!!
                        • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:21
                          Jest tak np. w USA i Wielkiej Brytanii.
                          • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:31
                            d.o.s.i.a napisała:

                            > Jest tak np. w USA i Wielkiej Brytanii.

                            Po pierwsze miały być trzy. Po drugie w USA tak jak sobie to wyobrażasz to działa tylko w niektórych stanach.....
                            • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:46
                              Holandia - wykupujesz Nationale Hypotheek Garantie, kosztuje to 0.85% wartosci kredytu.
                              • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:13
                                To moze doczytaj dokladnie. NHG to ubezpiecznie, jesli faktycznie nie mozesz splacac to ubezpieczenie splaca za ciebie ale to nie znaczy, ze dlug jest anulowany. NHG jest funduszem gwaracyjnym i przejmuje twoj dlug. Czasem moga to umorzyc jesli np. chorujesz na raka, mialas wypadek i nie mozesz pracowac i pare innych zdarzen losowych.
                                W Belgii jest schuldsaldovezekering. Mozesz oplacic jednorazowo na poczatku albo w ratach i jesli cos ci sie stanie to ubezpieczenie splaca reszte hipoteki za ciebie. Polowe albo calosc.
                                • e-ness Re: O kredytach we franku 17.04.18, 20:01
                                  Ale w Polsce tez jest takie ubezpieczenie: my mamy od bezrobocia i wtedy 2 lata bank płaci ratę i śmierci , kiedy to bank spłaca cały kredyt. Śpię sokojnie.
                    • joa66 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:45
                      Pod warunkiem, że dotyczy to kredytobiorców w każdej waluciesmile

            • natalia.nat Re: O kredytach we franku 21.09.17, 15:43
              Skoro silniejsza strona zrzuca całe ryzyko (co nie jest do końca prawdą, ale OK) na stronę słabszą, to przecież nie ma obowiązku takiej umowy podpisywać. Nie może być tak, że ktoś podpisuje umowę, czyli zgadza się na pewne warunki, a później jeżeli wydarzy się coś, o czym ten ktoś przecież wiedział, a co dla niego jest niekorzystne, to nagle robi się wielki problem. Teraz to ten bank jest złodziejski, nieuczciwy, bo zmienił się kurs i muszę płacić większą ratę. A wcześniej? Wcześniej był fajny, bo we franku oferował niższą ratę niż w złotówkach. Takie cwaniackie podejście.
              Skoro ktoś uważa, że bank go oszukał, bo nie było czegoś w umowie, albo był jakiś zapis niezgodny z prawem, to wyjaśnia to w sądzie indywidualnie. A nie oczekuje, że teraz państwo (czyli my wszyscy) ma szukać rozwiązania dla kredytobiorców, którzy ponoszą ryzyko kursowe, o którym przecież wiedzieli. Kredyty walutowe są nie od dziś. I taka jest ich specyfika.
              • asia_i_p Re: O kredytach we franku 21.09.17, 16:06
                Długo się zastanawiałaś nad odpowiedzią smile.

                Chyba jakiś spamer reklamujący tanie kredyty wyciągnął, wywalili go, a wątek został u góry.
    • little_fish Re: O kredytach we franku 23.10.16, 22:11
      może dlatego tak twierdzisz, że już tego kredytu nie masz wink
    • koronka2012 Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:08
      trzy_szczurki napisał(a):

      > Nikt nas do tych kredytów nie zmuszał. Jeśli nie było zdolności w
      > zł to trzeba się było zastanowić.
      > Wiele ludzi kupiło mieszkania,bo kredyt we franku dawali wszystkim.

      Mnie sprawa nie dotyczy, żeby nie było. Ale to właśnie uważam za przecięcie. Otóż w moim rozumieniu jednak poniekąd ZMUSZAŁI, choćby dlatego, że bankom tak jakoś dziwnie wychodziło, że na franki było kogoś stać lekkim twistem, a na kredyt w złotówkach już nie.
      Problemem nie jest sama rata, tylko saldo zadłużenia.
      • albertynaa Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:10
        Problemem jest "jakoś to będzie". Jak widać nie zawsze.
      • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:03
        Bank nie zmuszal do podpisywania umowy kredytowej i nikt sie nie oburzal na klauzule niedozwolone jak franek byl po 2 zlote.

        Mnie dziwi, ze w 2006 roku, ledwo 16 lat po zmianie ustroju, ktory tysiace ludzi wpedzil w ruine, ktos uwierzyl, ze teraz bedzie tylko stabilnie, ze teraz pensje beda tylko rosly i ze nieruchy tylko w gore. Ja rozumiem, ze osoby, ktory wtedy braly kredyty mialy dwadziescia pare lat i mogly ten transformacji ustrojowej nie pamietac ale prawie kazda z tych osob ma jakichs rodzicow, ciotki, wujkow, sasiadow, ktorzy te czasy pamietaja. I co? Nikt, naprawde nikt nie ostrzegal "zastanow sie co robisz kiedy podpisujesz umowe na 30-40-50 lat?
        • anoraak Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:08
          >Nikt, naprawde nikt nie ostrzegal "zastanow sie co robisz kiedy podpisujesz umowe na 30-40-50 lat?

          no chyba nikt, jeżeli 700 tys ludzi dało się wpuścić w taki kanał. ciekawe dlaczego ?
          ciekawe też czemu to się działo głownie o ile nie jedynie w byłych krajach socjalistycznych.
          • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:12
            A pozostała część nie dała się wpuścić w taki kanał. Za to latami słuchali, jak to inni zrobili interes życia, a oni tacy frajerzy. Nie mam satysfakcji, że ci gadający o frajerach mają problemy. Ale sorry, każdy ma głowę i niech jej używa.
            • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:14
              wuika napisała:
              > A pozostała część nie dała się wpuścić w taki kanał.

              Och to teraz możesz się upajać swoją zayebistością! O to przecież chodzi... Polaka nic tak nie cieszy jak możliwość dowalenia innemu.

              Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Zobaczymy jak się będziecie śmiać jak potracicie oszczędności w skutek upadłości banków.
              • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:16
                Miłosierdzie od Ciebie też bije, że hej.

                Ja już swoje usłyszałam, jak to człowiek przegrał życie, bo wziął kredyt w PLNach. I nie, nie lubię dowalać komuś, komu się powinęła noga. Ale i kurs, i libor i dziwne zapisy nie były problemem, dopóki ryzyko, wpisane w kredyt walutowy się nie ziściło. Wtedy cały czas kredyt w CHF to była wygrana na loterii. A że jakiś parszywy - pomagajcie, bo my tacy biedni, niekumaci, nikt nic nie wiedział, nikt niczego nie rozumiał. Ple pleple.
                • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:20
                  wuika napisała:

                  > Ja już swoje usłyszałam, jak to człowiek przegrał życie, bo wziął kredyt w PLNa
                  > ch. I nie, nie lubię dowalać komuś, komu się powinęła noga. Ale i kurs, i libor
                  > i dziwne zapisy nie były problemem, dopóki ryzyko, wpisane w kredyt walutowy s
                  > ię nie ziściło. Wtedy cały czas kredyt w CHF to była wygrana na loterii. A że j
                  > akiś parszywy - pomagajcie, bo my tacy biedni, niekumaci, nikt nic nie wiedział
                  > , nikt niczego nie rozumiał. Ple pleple.

                  Dla Ciebie za ten wpis prawdziwa perła:

                  Eugeniusz Siedlecki / 85.221.150.* / 2006-06-20 00:13

                  Pracuje. Zarabiam. Kredyt w zlotowkach nie jest kozystny bo drozej i nie stac. Duzo ludzi ma ten sam problem. Protestuje. Kto nie ryzykuje nie pije szampana.
                • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:20
                  wuika napisała:
                  > Miłosierdzie od Ciebie też bije, że hej.

                  Nie moja droga - po tej fali błota jaka się wylała na frankowiczów nie ma we mnie ani odrobiny miłosierdzia. Będziecie mieli swoje.
                • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:47
                  wuika napisała:

                  > Ale i kurs, i libor
                  > i dziwne zapisy nie były problemem, dopóki ryzyko, wpisane w kredyt walutowy s
                  > ię nie ziściło.

                  Z logiką na bakier, co? Nikt przecież nie reklamuje towaru z wadą ukrytą, dopóki towar działa, a o żadnych jego wadach nic nie wiadomo.


                  Cała ta antagonizacja złotówkowiczów i frankowiczów też totalnie nonsensowna. Prosty przykład:
                  Ostatnio Volkswagen musiał wypłacić i wypłaca odszkodowania klientom, bo sprzedał im samochody z ukrytą wadą. Pytanie za 100 punktów - czy ci, kórzy kupili w tym samym czasie droższe Mercedesy bez wad mogą czuć się poszkodowani, że nikt im nie chce "dopłacać do ich samochodów"?

                  • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:53
                    piepe napisał(a):
                    > Cała ta antagonizacja złotówkowiczów i frankowiczów też totalnie nonsensowna. P
                    > rosty przykład:
                    > Ostatnio Volkswagen musiał wypłacić i wypłaca odszkodowania klientom, bo sprzed
                    > ał im samochody z ukrytą wadą. Pytanie za 100 punktów - czy ci, kórzy kupili w
                    > tym samym czasie droższe Mercedesy bez wad mogą czuć się poszkodowani, że nikt
                    > im nie chce "dopłacać do ich samochodów"?


                    A z naszego podwórka? UOKiK często nakłada kary np. na operatorów telefonii komórkowej za klauzule niedozwolone. Praktycznie każdy, kto podpisał umowę takową kiedyś miał. I co? I nico - jakoś nikt nie wyzywa WSZYSTKICH od idiotów co 'nie wiedzieli co podpisywali'...
                  • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:54
                    > Nikt przecież nie reklamuje towaru z wadą ukrytą, dopók
                    > i towar działa,

                    Gdyby cena franka spadała, a wartość mieszkania przewyższała zdecydowanie wartość zaciągnietego zobowiazania, to rozumiem, że dokładnie TEN SAM KREDYT nie miałby wtedy wad ukrytych i klauzul abuzywnych?
                    • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:11
                      cosmetic.wipes napisała:

                      > > Nikt przecież nie reklamuje towaru z wadą ukrytą, dopók
                      > > i towar działa,
                      >
                      > Gdyby cena franka spadała, a wartość mieszkania przewyższała zdecydowanie warto
                      > ść zaciągnietego zobowiazania, to rozumiem, że dokładnie TEN SAM KREDYT nie mia
                      > łby wtedy wad ukrytych i klauzul abuzywnych?

                      Oczywiście miałby owe "ukryte wady", ale nadal pozostawałyby w ukryciu. Tak samo jak ja nie zaglądam w bebechy działającego auta, mimo że ma trefny silnik, który tylko o określonych warunkach pogodowych wysiada.
                      Nie zmienia to faktu, że producent trafnego silnika, gdy jego wada wyjdzie na jaw, musi zadoścuczynić klientowi.
                      • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:14
                        Czyli rozumiem, że ryzyko kursowe, o którym wiedziałaś miało działać tylko z korzyscią dla ciebie? Gdy zadziałało w druga strone, to zostało nazwane wadą ukrytą?
                        • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:20
                          cosmetic.wipes napisała:
                          > Czyli rozumiem, że ryzyko kursowe, o którym wiedziałaś miało działać tylko z ko
                          > rzyscią dla ciebie? Gdy zadziałało w druga strone, to zostało nazwane wadą ukry
                          > tą?

                          Doucz się co zostało zakwestionowane przez SĄD (znasz takie pojęcie?) jako klauzula niedozwolona. I nie - nie ryzyko kursowe.
                          • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:23
                            Na razie są zdaje trzy wyroki w tej sprawie, a nie 700 tysięcy?
                            Nie rozumiem dlaczego nie ruszacie tłumnie walczyć o swoje, skoro to takie oczywiste, że wszyscy braliście kredyt w złotówkach.
                            • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:27
                              cosmetic.wipes napisała:
                              > Na razie są zdaje trzy wyroki w tej sprawie, a nie 700 tysięcy?

                              Trzy wyroki na trzy zakończone sprawy. Sprawiedliwość nierychliwa.

                              > Nie rozumiem dlaczego nie ruszacie tłumnie walczyć o swoje, skoro to takie oczy
                              > wiste, że wszyscy braliście kredyt w złotówkach.

                              Nikt nie potrzebuje Twojej fałszywej troski.
                              • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:30
                                Ależ ja się o ciebie nie troszczę, ja pytam co powstrzymuje cię przed jak najszybszym uzyskaniem korzystnego dla siebie wyroku? No bo chyba nie cierpisz za miliony z powodu misji?
                            • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:42
                              cosmetic.wipes napisała:

                              > Na razie są zdaje trzy wyroki w tej sprawie, a nie 700 tysięcy?
                              > Nie rozumiem dlaczego nie ruszacie tłumnie walczyć o swoje, skoro to takie oczy
                              > wiste, że wszyscy braliście kredyt w złotówkach.

                              3 wyroki prawomocne. Dużo wygranych w niższych instancjach.
                              Prawnicy biorą jakieś 20 tys. za sprawę (pewnie tez zależnie od kwoty do ugrania). Temat jest świeży, mało prawników go ogarnia, jeszcze mniej sędziów, to i ceny z kosmosu. Na pewno wszystkich golonych co miesiąc na dodatkowej kasie stać na taki wydatek.

                              No ale jak kogoś nie stać na prawnika, to w obecnej Polsce będzie ogolony do zera, mimo że UOKiK, rzecznik konsumentów sam Sąd Najwyższy orzekł, że to przekręt. A będzie tego kilkaset tysięcy osób.
                              • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:49
                                No ale twierdzicie, że sprawa jest jasna i oczywista. Więc i te 20 tysi na obsługe prawna wam banki zwrócą po przegranym wyroku.
                                • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:53
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > No ale twierdzicie, że sprawa jest jasna i oczywista. Więc i te 20 tysi na obsł
                                  > uge prawna wam banki zwrócą po przegranym wyroku.

                                  W związku z powyższym proponują wziąć kredyt na te 20 kPLN, w sumie to inwestycja....
                                • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:09
                                  >>> No ale twierdzicie, że sprawa jest jasna i oczywista. Więc i te 20 tysi na obsługe prawna wam banki zwrócą po przegranym wyroku.


                                  Naprawde uwazasz, ze 20 tysi to jest nic dla przecietnego czlowieka? Ot waciki takie?
                                  Naprawde uwazasz, ze pare setek tysiecy ludzi powinno imiennie isc do sadu? A dlaczego poszkodowani przez AmberGold nie musza isc imiennie do sadu, tylko uczestnicza w pozwie zbiorowym wniesionym przez panstwo. Tudziez poszkodowani w Skokach?
                                  Ale frankowicz musi imiennie wywalic 20 tysi, tak I to jest wg Ciebie ok?
                                  Bralas kredyt we frankach? Bo ja tak. I, jak juz pisalam w poprzednim watku, wiem doskonale jakich technik manipulacji dopuszczali sie przedstawiciele banku. Klamal mi koles w zywe oczy co tez ich dzial analiz I progrnoz nie prognozuje, jaki to frank to stabilna waluta itp. To byl przekret w bialych rekawiczkach, bo nikt tych "prognoz I analiz" na papierze nie dal, ale co sie naklamali to ich. I uwazasz, ze ludzie mnie wyksztalceni idacy do BANKU (!!!!) nie maja prawa poczuc sie oszukani?
                                • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:09
                                  cosmetic.wipes napisała:

                                  > No ale twierdzicie, że sprawa jest jasna i oczywista. Więc i te 20 tysi na obsł
                                  > uge prawna wam banki zwrócą po przegranym wyroku.

                                  I tak się pewnie to skonczy, że ludzie pobiorą kredyty na te obsługę prawną i nastapi totalny paraliż sądów.
                                  Sprawa jest jasna i oczywista, ale większość prawników i sędziów w Polsce nie ma o tym zielonego pojęcia. Trzeba im dać czas na zaznajomienie się z tematem, czyli na tzw. ukształtowanie się linii orzecznictwa.

                                  Wielu pewnie też czeka, bo bardzo prawdopodobne, że obecne, wręcz lawinowe wygrane frankowiczów w sądach to tylko element gry władzy z bankami. Sądy dostały zielone światło, aby banki strącić z wysokiego stołka przy negocjacjach. Rząd też potrzebuje kredytów. Może powiedział bankom - nie fikajcie, bo mamy w rękach sądy z ich klauzulami niedozwolonymi, czyli powazniejszy oręż niż jakaś tam ustawa frankowa. Widać się dogadali, skoro na tapecie jest ustawa utrudniająca dochodzenie praw w sądzie, czyli tzw. ustawa prezydencka.

                                  Jak zachowają się dalej sądy - nie wiadomo.
                        • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:58
                          cosmetic.wipes napisała:

                          > Czyli rozumiem, że ryzyko kursowe, o którym wiedziałaś miało działać tylko z ko
                          > rzyscią dla ciebie? Gdy zadziałało w druga strone, to zostało nazwane wadą ukry
                          > tą?

                          Wada prawna tych umów nie polega na ryzyku kursowym. W zasadzie umowy te mają wiele wad prawnych, które własnie w warunkach bardzo silnego wzrostu waluty się ujawniają.
              • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:14
                > Och to teraz możesz się upajać swoją zayebistością! O to przecież chodzi... Pol
                > aka nic tak nie cieszy jak możliwość dowalenia innemu.
                >
                > Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni. Zobaczymy jak się będziecie śmiać jak p
                > otracicie oszczędności w skutek upadłości banków.
                >

                Widze, ze nauka historii nie za bardzo ci szla w szkole wiec ci nakresle sytuacje. W 1933 roku wybuch wielki kryzys w USA i faktycznie ludzie potracili oszczednosci. Niestety ludzie, ktorzy mieli kredyty nie tylko stracili oszczednosci ale tez nadal musieli splacac kredyty. Jesli nie splacali to bank wystawial ich dom czy farme na aukcje i sprzedawal ale jesli nie osiagnal wymaganej ceny to trzeba bylo splacac dalej.

                Dlatego w twoim interesie jest, zeby jednak banki nie poupadaly.
                • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:16
                  black_halo napisała:
                  > Widze, ze nauka historii nie za bardzo ci szla w szkole wiec ci nakresle sytuac
                  > je. W 1933 roku wybuch wielki kryzys w USA i faktycznie ludzie potracili oszcze
                  > dnosci. Niestety ludzie, ktorzy mieli kredyty nie tylko stracili oszczednosci a
                  > le tez nadal musieli splacac kredyty.

                  Och nie ma problemu. W świetle ostanich wyroków sądowych z przyjemnością spłacę swój złotówkowy kredyt oparty na liborze tongue_out
                  • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:20
                    araceli napisała:

                    > Och nie ma problemu. W świetle ostanich wyroków sądowych z przyjemnością spłacę
                    > swój złotówkowy kredyt oparty na liborze tongue_out

                    Ależ się pięknie ceny nieruchów zje*ią w Polsce. Będzie trzeci kryzys!
                    • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:29
                      dyzurny_troll_forum napisała:
                      > Ależ się pięknie ceny nieruchów zje*ią w Polsce. Będzie trzeci kryzys!

                      Trudno... widać hejterki się nie przejmują...
                  • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:23
                    Jak bedziesz miala wyrok sadowy, ktory ci to umozliwy to sie pochwal na forum.
            • anoraak Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:29
              >A pozostała część nie dała się wpuścić w taki kanał. Za to latami słuchali, jak to inni zrobili >interes życia, a oni tacy frajerzy. Nie mam satysfakcji, że ci gadający o frajerach mają problemy. >Ale sorry, każdy ma głowę i niech jej używa.

              nie masz satysfakcji ? jakoś bije ona z każdego Twojego maila. czemu Ciebie tak to cieszy, że Ty się nie dałaś wpuścić w kanał a inni tak....dziwne.
            • ivaz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:15
              no właśnie ja jak brałam kredyt w złotówkach wszyscy stukali się w głowy, uważali mnie za idiotkę, ale mój ojciec (dla mnie autorytet) powiedział jak zarabiasz w złotówkach kredyt bierz w złotówkach, posłuchałam, a kredyt już prawie spłaciłam.
              • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:28
                A mnie rodzice powiedzieli "dziecko, 17 lat temu upadla komuna, miliony ludzi stracily prace, oszczednosci zycia i do dzisiaj splacaja kredyty - nie bierz od razu, poczekaj, zaoszczedz troche, zainwestuj w siebie". I mieli racje. A nie sa to ludzie z wyksztalceniem ekonomicznym.
                • szarsz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:57
                  > do dzisiaj splacaja kredyty

                  To coś Ci źle powiedzieli, bo właśnie koniec komuny i hiperinflacja to był czas, kiedy ludzie z jednej pensji splacali wieloletnie kredyty.
                  • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:00
                    Niektorzy tak ale wiele osob popelnialo samobojstwa z powodu galopujacego zadluzenia. To zalezo kto i kiedy brak kredyt, jedni mieli szczescie a inni nie.
                • pitahaya1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 17:31
                  Moja ciotka z kilku pensji spłaciła kredyt na cały dom. Co Ty za głupoty piszesz? Połowa rodziny zęby z zazdrości zjadła.
              • anoraak Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:48
                I cieszy Cię ze inni wzięli we frankach ?
                Przecież to chore jest cieszyć się z czyjegoś nieszczęścia nawet jeżeli częściowo z winny samych frankowiczow
        • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:09
          Ja pamiętałam niewiele, ale coś tam w głowie zostało. I tak, znowu będzie, że człowiek mądry teraz, a wtedy miał więcej szczęścia niż rozumu. Ale do tej pory pluję sobie w brodę, że nie wzięłam większego kredytu na większe mieszkanie, bo akurat z lokalizacją i warunkami kredytu trafiłam tak, że zakup tamtego mieszkania to był strzał w dziesiątkę. Ale nie wzięłam, bo spać z nerwów nie mogłam, biorąc kredyt aż na 100 tysięcy, zamiast na 150-200 - i to w PLNach. Już nie piszę, ile bym dostała w CHF. Ale dla mnie było oczywiste, że połowa pensji na kredyt to za dużo, ileś tam zł za czynsz to za dużo i pozwalałam sobie na ryzyko, z którym umiałam sobie poradzić. A jakby mi bank powiedział: nie stać cię na kredyt, to raczej bym nie kombinowała, jak wycyckać bank i siebie i udowodnić, że jednak stać, bo ja wiem najlepiej.
          • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:11
            wuika napisała:
            > A jakby mi bank powiedział: nie stać cię na kredyt,

            Ale bank powiedział tym ludziom 'STAĆ CIĘ NA KREDYT'... inaczej w jaki sposób go udzielił? Oczywiście bankier-oszust cacy a klient beeee...
            • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:14
              araceli napisała:

              > wuika napisała:
              > > A jakby mi bank powiedział: nie stać cię na kredyt,
              >
              > Ale bank powiedział tym ludziom 'STAĆ CIĘ NA KREDYT'... inaczej w jaki sposób g
              > o udzielił? Oczywiście bankier-oszust cacy a klient beeee...

              przyszły kredytobiorca? / 83.142.180.* / 2006-06-01 15:23

              Dlaczego Polacy sami nie mogą decydować w jakiej walucie chcą wziąć kredyt? Jeśli proponowane zmiany wejdą w życie to młodzi ludzie nigdy nie będą mieli szans na własne M!!! Jakoś do tej pory nikomu nie przeszkadzało, że można było brać kredyt w innej walucie. Sama zaczynam się zastanawiać czy będę tym szczęśliwcem i bank raczy udzielić mi kredytu w CHF czy będę zmuszona nadal mieszkać z rodzicami.
            • 1unia4 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:38
              "Ale bank powiedział tym ludziom 'STAĆ CIĘ NA KREDYT'... inaczej w jaki sposób go udzielił? Oczywiście bankier-oszust cacy a klient beeee... "

              A jak idziesz do sklepu i Pani sprzedawczyni mówi ,że w tych spodenkach to wygladasz jak milion dolarów(choc sama widzisz ,że raczej jak Swinka Pigi)-to bieżesz bez zastanowienia?
              Serio -to Ty jestes odpowiedzialna za to co robisz
              • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:43
                1unia4 napisał(a):
                > A jak idziesz do sklepu i Pani sprzedawczyni mówi ,że w tych spodenkach to wygl
                > adasz jak milion dolarów(choc sama widzisz ,że raczej jak Swinka Pigi)-to bieże
                > sz bez zastanowienia?
                > Serio -to Ty jestes odpowiedzialna za to co robisz

                Czyli WSZYSCY mogą kłamać? Kłamanie jest OK?

                Jak lekarz powie 'proszę brać te tabletki' a potem okaże się, że to na inną chorobę to będzie TWOJA wina, bo sobie nie wygulałaś na co jesteś chora?
                • 1unia4 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:58
                  YYYYYYY-nie kłamstwo nie jest OK.Wiele w zyciu nie jest OK-ale tak jest. Czym szybiej to zaakceptujesztym lepiej
                  Jednak lekarz to jednak co innego-ta konkretna sytuacja przedstawiona przez Ciebie.Nawet mi sie nie chce wdawac w dyskusje czemu
              • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:15
                >>> A jak idziesz do sklepu i Pani sprzedawczyni mówi

                Wiesz w ogole jaka jest roznica miedzy sklepem a bankiem?
                • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:17
                  d.o.s.i.a napisała:

                  > >>> A jak idziesz do sklepu i Pani sprzedawczyni mówi
                  >
                  > Wiesz w ogole jaka jest roznica miedzy sklepem a bankiem?

                  Wyjaśnij nam ciemnym jaka jest ta różnica?
                  • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:20
                    >>>> Wyjaśnij nam ciemnym jaka jest ta różnica?

                    Wyjasnialam juz w poprzednim watku. Doczytaj.
                    Nadzor bankowy, cos Ci to mowi?
                    • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:22
                      d.o.s.i.a napisała:

                      > >>>> Wyjaśnij nam ciemnym jaka jest ta różnica?
                      >
                      > Wyjasnialam juz w poprzednim watku. Doczytaj.
                      > Nadzor bankowy, cos Ci to mowi?

                      Inspekcja Handlowa, coś Ci to mówi?
                      • d.o.s.i.a Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:25
                        >>> Inspekcja Handlowa, coś Ci to mówi?

                        Przeczytaj sobie przepisy odnosnie doradztwa bankowego - kiedy I gdzie bank moze doradzac klientowi I dlaczego NIE MA PRAWA tego robic przy udzielaniu kredytu. I dlaczego wiekszosc bankow lamalo przepisy RADZAC klientom ze frank to najstabilniejsza waluta swiata, ktorej nic nie ruszy. To jest podstawa oszustwa jakim byly kredyty frankowe.
        • little_fish Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:17
          "Nikt, naprawde nikt nie ostrzegal "zastanow sie co robisz kiedy podpisujesz umowe na 30-40-50 lat?" - ale takie ostrzeżenia dotyczą wszystkich kredytobiorców, nie tylko tych frankowych. Idąc tym tokiem myslenia to nikt nie powinien brać żadnego kredytu a nieruchomości kupować wyłącznie za gotówkę
        • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:05
          wiesz co każdy ma nadzieję. Jak można zyc nie miec na nic nadziei?
          Tak samo po co bierzesz śłub, jak tyle jest rozwodów?
          Albo może nie wychodz z domu bo mozesz wpaśc pod samochód, pociąg...itd.
          Każdy chce życ
    • piepe Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:18
      Pojęcia nie masz o czym piszesz. Nikt nie domaga się "pomocy", tylko egzekwowania prawa. Według prawa indeksacja jest nielegalna (czy tez raczej sposób, w jaki banki ją wykonują), co potwierdzają opinie UOKiK, rzecznika finansowego, a ostatnio wiele wyroków sądowych, w tym 3 prawomocne.

      Problem w tym, że większości nie stać na obsługę prawniczą i jest jak jest - wiadomo, że 700 tys. płaci złodziejowi haracz, co potwierdzają sądy, ale zostawia się ich samym sobie, a opinii publicznej mydli się oczy.
      Niemniej jeśli linia orzecznictwa ukształtuje się, to sądy zostaną sparaliżowane - wielu ludzi pozyczy kasę na prawnika, skoro wyrok będzie pewny. A banki? Będą płacić całe kwoty, które ukradły, a nie tylko część, co zapewniłaby im ustawa.

      Niemniej zadnej ustawy odfrankowującej nie bedzie, wręcz przeciwnie - tzw. ustawa prezydencka utrudni bardzo walkę w sądzie, o ile nie uniemożliwi i po to własnie się ją wprowadza.
      Możesz więc spać spokojnie, rząd nie tylko nie "pomoże", co wręcz utrudni odzyskiwanie kasy od złodziei.
      • riki_i Re: O kredytach we franku 23.10.16, 23:29
        Piepe 100% racji.
    • mynia_pynia Re: O kredytach we franku 24.10.16, 01:52
      A ja wam powiem, że każdy kto kupił mieszkanie, dom na kredyt na szczycie bańki jest umoczony na kilkanaście lat. Szczęśliwcy w złotówkach mogą wyjść na zero, ale ze sprzedażą nie jest lekko. Ile to u nas po okolicy mieszkań z banerami sprzedam... tak nie jest to centrum miasta ale okolice Wrocławia. Sama osobiście się zastanawiam czy udałoby mi się sprzedać chatę żeby nie być w plecy o kilkadziesiąt stówek. Niestety tu gdzie mieszkam po załamaniu rynku domy spadły o 1/3 wartości, dziś po 8 latach może i są warte tyle co w 2008 ale na kupca za tą cenę nie łatwo się czeka. Koleżanka chciała sprzedać szybko dom i musiała zejść z ceny o 150 tyś., była to 1/5 ceny, straciła na tej transakcji trochę, ale ważniejsze były dzieci i ich edukacja oraz jej czas.
    • little_fish Re: O kredytach we franku 24.10.16, 07:19
      oczywiście, ze każdy powinien rozważyć ryzyko walutowe - pytanie jakie mi sie nasuwa "Dlaczego banki tego nie robiły?"
      W sąsiednim wątku dziewczyna daje przykład, że miała pensję 2000, rata w zł wychodziła 1200 i bank nie dał jej zdolności, dali jej kredyt we frankach, rata początkowa 700, teraz po wzroście kursu 2x wyższa (niechby i nie 2x, ale 1200) i co? i teraz ma zdolność, żeby płacić te 1200 zł? Czy bank nie przewidział takiego wzrostu kursu? Czy ma w odwłok jak klient sobie poradzi? Ale skoro ma w odwłoku, to po cholerę w ogóle to wyliczanie zdolności kredytowej? Skoro banku nie obchodzi skąd klient weźmie na wyszybowane w górę raty frankowe, to nie powinno go równiez obchodzić skąd weźmie na złotówkowe. Może babcia z emerytury się będzie dorzucać ...
      Najlepszym rozwiązaniem (dla obu stron - bo banki wtedy byłyby chyba rozważniejsze i nie szastałyby tymi kredytami na prawo i lewo) byłoby to, ze jedynym zabezpieczeniem kredytu była nieruchomość. Teraz już po ptokach ...
      • piepe Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:39
        little_fish napisała:

        > Czy bank nie przewidział takie
        > go wzrostu kursu? Czy ma w odwłok jak klient sobie poradzi?

        Oczywiście, że ma centralnie w odwłoku. W razie czego żaden rząd nie pozwoli bankowi upaść (jeśli będzie miał na to wpływ np. nie procedując odpowiednich ustaw), a ci co nakradli będą mogli spać spokojnie dzieląc się zyskami z władzą. Czego dowodem jest obecna sytuacja w Polsce, a wczesniej, na większą skalę, w USA, gdzie kredyty subprime rozdawano nawet bezrobotnym.

    • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 08:45
      A widzisz ja nie chcę, żeby rząd pomagał złotówkowiczom (RnS MDM) czy gołodu.com (Mieszkanie+).

      Od frankowiczów niech się rząd odczepi bo obecne propozycje służą tylko bankom - zwrot spredów z jednoczesnym odcięciem innych roszczeń w momencie, gdzie wyroki sądowe wskazują, że za moment baki będą zmuszone przewalutować trefne kredyty po kursie zaciągnięcia.
      • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:01
        > A widzisz ja nie chcę, żeby rząd pomagał złotówkowiczom (RnS MDM)

        A to WSZYSCY złotówkowicze brali kredycik z dopłatą?
        • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:10
          cosmetic.wipes napisała:
          > A to WSZYSCY złotówkowicze brali kredycik z dopłatą?

          To tym bardziej niesprawiedliwe - nie sądzisz?
          • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:17
            Nie sądzę. Brałam kredyt złotówkowy bez żadnej pomocy państwa. Nie czuję sie ukrzywdzona, gdyż wiedziałam na co się decyduję.
            • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:25
              Nawet sobie nie wyobrażasz, jak bardzo nie obchodzi mnie co TY sobie myślisz tongue_out
              • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:30
                To po co ją pytasz, co o tym sądzi?
              • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:36
                To po wuj zadałaś pytanie "nie sądzisz?"
                Alzheimer cię dogonił?
                • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:46
                  Pytała, żeby Ci móc dopiec, jak to bardzo jej nie interesuje wink
                  • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:51
                    Ojej, to słabo wyszło, bo nie czuje pieczenia big_grin
                  • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 10:03
                    wuika napisała:
                    > Pytała, żeby Ci móc dopiec, jak to bardzo jej nie interesuje wink


                    Wytknęłam hiporyzję. 'Dopłacam do kredytów w PLN - nie obchodzi mnie, nie czuję się krzywdona ale jak dopłacać do CHF to skandal i zgrzytanie zębami'... big_grin

                    Nikt od Was nic nie chce ale w każdym wątku musicie, po prostu MUSICIE się dopiep..yć bo inaczej zaplujecie się na amen big_grin
                    • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 10:58
                      Czyli jednak chodzi o dopłacanie frankowiczom? big_grin
                      • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:05
                        cosmetic.wipes napisała:
                        > Czyli jednak chodzi o dopłacanie frankowiczom? big_grin

                        'Dopłacanie' istnieje tylko w waszych chorych umysłach. Pojawia się i uruchamia falę agresji i hejtu. Lecz się zamiast udzielać w KAŻDYM wątku.
                        • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:15
                          araceli napisała:

                          > 'Dopłacanie' istnieje tylko w waszych chorych umysłach.

                          araceli napisała:

                          > ale jak dopłacać do CHF to skandal i zgrzytanie zębami'

                          Wez ty dziewczyno się skonsultuj z lekarzem, bo kompletnie nie panujesz na tym co piszesz big_grin
                          • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:17
                            cosmetic.wipes napisała:
                            > > ale jak dopłacać do CHF to skandal i zgrzytanie zębami'
                            >
                            > Wez ty dziewczyno się skonsultuj z lekarzem, bo kompletnie nie panujesz na tym
                            > co piszesz big_grin

                            To były słowa AUTORKI WĄTKU. Widać nienawiść tak się na oczy rzuca, że nawet tego co napisane parę postów wyżej nie potrafisz przeczytać.

                            'Dopłaty' do kredytów w CHF pojawiają się tylko w kontekście Flejterskich wypowiedzi 'nie chcę dopłacać do kredytów w CHF'.
                            • cosmetic.wipes Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:24
                              Autorka wątku nie użyła sformułowania "dopłacać".
                              • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:07
                                gł...jak but jestes a wydawałoby sie że jakas jedna mądra
                      • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:06
                        Oczywiscie. Araceli sama ma kredyt we franku, dlatego tak sie intensywnie udziela.
                        • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:09
                          black_halo napisała:
                          > Oczywiscie.

                          O - kolejna hejterka się znalazła big_grin Dawaj - ulżyj sobie!
                          • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 11:12
                            araceli napisała:

                            > black_halo napisała:
                            > > Oczywiscie.
                            >
                            > O - kolejna hejterka się znalazła big_grin Dawaj - ulżyj sobie!

                            ab / 194.114.151.* / 2006-06-01 15:03

                            Popieram. Mam 26 lat i zamierzam w najblizszym czasie wybudowac dom. Nie zarabiam po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie jak osoby które chca wprowadzic w/w ograniczenia i dlatego nie stać mnie na zapłacenie kilkudziesięciu tysięcy zł odsetek więcej w przypadku kredytu w PLN!!!
                            • woman_in_love a jak się to ma płatny trolu do oszustw bankowych? 24.10.16, 11:47

                          • black_halo Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:04
                            Ale gdzie tu jest hejt? Jak sama wylewasz wiadro pomyj na kazdego, komu sie w Polsce nie udalo to jest OK. Bo mogli sie uczyc, wiecej pracowac a w ogole to pewie za duzo chca i oczekuja, minimalnej pensji, prawa do chorobowego i urlopu. Nie obchodzi cie, ze panstwo wyr...chalo bez mydla miliony obywateli najpierw na transformacji a potem kolejne rzady na kolejnych reformach pisanych pod zagraniczne dyskonty, banki oraz swoich kolesi. Bo ty nie bylas poszkodowana. Teraz jestes ale jak franek byl po dwa zlote to jakos nie krzyczalas o klauzulach niedozwolonych. A jestes winna bardziej bo masz wyksztalcenie z uczelni ekonomincznej i powinnas miec wiecej rozumu.
          • wuika Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:24
            No pewnie. Ale wiedziałam, że akurat ani w tym programie, ani w tym nie mogę wziąć udziału. Mogę wziąć normalny kredyt, a co wynegocjuję to moje. Oszukany to się może ktoś, kto uwierzył w 500+ od pierwszego dziecka, a potem się okazało, że zonk, a nie ktoś, kto sprawdza różne programy i od razu wie, że się na nie nie załapie. Nie mam poczucia, że mnie ktoś oszukał czy coś tam.
            • araceli Re: O kredytach we franku 24.10.16, 10:05
              Czyli wracamy do chamskiej retoryki: Nie winien ten kto kłamał ale ten kto uwierzył.
      • ivaz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:26
        spłacam kredyt od 2008 r. w złotówkach nigdy w życiu nie dostałam pomocy od Państwa o czym ty bredzisz!!!!
        Jedynie co pamiętam to wszyscy się ze mnie śmieli, ze frajerka jestem.
        • dyzurny_troll_forum Re: O kredytach we franku 24.10.16, 12:35
          ivaz napisała:

          > spłacam kredyt od 2008 r. w złotówkach nigdy w życiu nie dostałam pomocy od Pań
          > stwa o czym ty bredzisz!!!!
          > Jedynie co pamiętam to wszyscy się ze mnie śmieli, ze frajerka jestem.

          Wygląda na to, że będą się śmieli ponownie (czy też nadal). Wygląda na to, że Polska to nie jest kraj dla normalnych ludzi.
        • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 13:09
          bedziemy sie ponownie śmieli jak wibor poszybuje juz od nowego roku.
        • woman_in_love byłaś frajerką i nadal jesteś 24.10.16, 13:11




    • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 08:51
      Ale ja wejdzie ustawa o spreadach to pierwsza polecisz po pieniądze. Cwana jestes.
    • joaz Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:49
      Skoro państwo nie powinno pomagać frankowiczom, to również nie powinno być programu Mieszkanie + , czy innych państwowych (czyli z naszych podatków) form pomocy np. dopłat dla kredytów mieszkaniowych dla młodych małżeństw.
      • lutymarzec1 Re: O kredytach we franku 24.10.16, 09:59
        oni tylko widzą pomoc frankowiczów. "Pomoc" to banksterka tak wymysliła ta nazwę.
        Jaka pomoc, niech oddadzą zagarnięte pieniedze.
        Ukiradli i teraz oddac muszą, a pnastwo chcą zaangazowac w to. Zlodzieje
    • woman_in_love chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 11:21
      Większość znanych mi frankowiczów chciała jedynie aby oddano im:
      1) nadmierne odsetki wynikające z tego, że mbank i inne banki naliczały odsetki wg widzimisię zarządu. Dokładnie tam był tam taki wpis, że nie płacisz libor(wibor) + marża tylko że % ustala zarząd. Czyli, że można przypuszczać (ponieważ taki mbank nigdy nie chciał powiedzieć, wg czego to % ustalał), że oprocentowanie KH zależało między innymi, a może przede wszystkim, od humoru członków zarządu, który się pokłócił z żoną, który z teściową, a jeszcze inny wygrał partię golfa ze znajomym.
      2) spready:
      - po pierwsze dali ludziom na papierze kredyt we frankach, ale fizycznie w PLN, przeliczone po swoim bardzo niekorzystnym kursie bankowym,
      - a potem całymi miesiącami nie można było spłacać franków zewnętrznym przelewem, ale też tylko spłacać w złotówkach i znów po super niekorzystnym kursie bankowym przeliczano PLN na franki.
      3) a po trzecie LIBOR/WIBOR. Taki np. właściciel mbanku, czyli niemiecki Commerzbank manipulował LIBOR. Parę innych banków też. Więc chyba powinny teraz oddać to, prawda?
      To tak bardzo ogólnie, bo nie każdy (nawet w tym samym banku) miał identyczne niekorzystne zapisy. Walka idzie nie o jakieś straszne pieniądze, ale ludzie (pewnie i ty) są stratni na kwoty rzędu kilkunastu-kilkudziesięciu tysięcy i chcieli by to odzyskać. Z tego co piszą w necie (dając screeny wyroków), to ci co już wygrali, to wygrywają kwoty 15-25 tysięcy + odsetki + zwrot kosztów, z tymże banki nie chcą płacić, przeciągają i czekają na przedawnienia.
      Ponieważ banki są coraz bardziej butne, to ludzie też zaczęli żądać pomocy państwa w tym zakresie.
      • piepe Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 12:02
        woman_in_love napisała:

        > nie każdy (nawet w tym samym banku) miał identyczne n
        > iekorzystne zapisy.

        Jest dokładnie odwrotnie. Umowy z danego okresu w danym banku, a nawet w różnych bankach są niemal identyczne, w każdym razie mają identyczne klauzule niedozwolone. To jest kura znosząca złote jaja dla prawników - wystarczy, że rozpracują raz taką przykładową umowę jakiegokolwiek banku z danego okresu i mogą lecieć taśmowo. To media tak czy inaczej powiązane z władzą lub bankierami mydlą ludziom oczy i wciskają kit, że każda umowa musi być rozpatrywana indywidualnie i nie można zastosowac jednego mechanizmu "odfrankowującego", aby 700 tys. ludzi nie musiało biec do sądu z identyczną sprawą.


        > Z tego co piszą w necie (dając screeny wyroków), to ci co ju
        > ż wygrali, to wygrywają kwoty 15-25 tysięcy + odsetki + zwrot kosztów, z tymże
        > banki nie chcą płacić, przeciągają i czekają na przedawnienia.

        Nie chodzi tyle o zwrot tych kilkunastu czy kilkudziesięciu tys. wynikłego z "frankowosci" umowy i spreadów, ale w ogóle o odfrankowienie umowy. Zwrot zwrotem, ale w sądzie, po odfrankowieniu, mamy kredyt złotowy z oprocentowaniem libor (ujemnym obecnie) - to jest dla banku miażdżąca strata. Do tego kapitał pozostały do spłaty maleje do normalnego poziomu, a w raz z nim następne raty. Gdyby sądownie odfrankowic przeciętną umowę z 2008 roku, to dla kredytu 200 tys. zł kapital maleje o jakieś 140 tys. złotych, a rata spada o połowę.
        Liczby mówią same za siebie o parszywości tego przekrętu.

        Co do MBanku i spraw starego portfela, to rzeczywiście ich umowy różnią się od reszty, bo oprocentowanie ustalane "decyzją zarządu". Btw w ostatnich dniach zapadł dla nich korzystny wyrok, nie dotyczy on jednak odfrankowienia, bo nie tego dotyczył pozew, a zwrotu owych dodatkowych "zarządowych" procentów.
        • dyzurny_troll_forum Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 12:06
          piepe napisał(a):

          > Nie chodzi tyle o zwrot tych kilkunastu czy kilkudziesięciu tys. wynikłego z "f
          > rankowosci" umowy i spreadów, ale w ogóle o odfrankowienie umowy. Zwrot zwrote
          > m, ale w sądzie, po odfrankowieniu, mamy kredyt złotowy z oprocentowaniem libor
          > (ujemnym obecnie)

          A możesz mi wytłumaczyć sens fizyczny zjawiska, że kredyt obecnie w PLN ma być oprocentowany według libor?

          Wiele bzdur potrafię ogarnąć, ale nie takie cząstkowe odfrankowanie....
          • araceli Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 12:14
            dyzurny_troll_forum napisała:
            > A możesz mi wytłumaczyć sens fizyczny zjawiska, że kredyt obecnie w PLN ma być
            > oprocentowany według libor?

            Zapytaj sądów, które nie widziały w tym problemu big_grin
            samcik.blox.pl/2016/05/Przewalutowania-kredytow-frankowych-nie-bedzie.html
            "Sąd powiedział też (...) że całą umowę trzeba czytać tak, jakby tego jednego zapisu w ogóle nie było. A że kwota kredytu była w umowie wyrażona w złotych (prawdopodobnie był to kredyt jedynie indeksowany do franka szwajcarskiego), to "wygumkowanie" klauzuli indeksacyjnej sprawia, iż umowa świetnie się czyta jako umowa kredytu... złotowego. Tyle, że opartego na stawce LIBOR."

            Banki po prosu przejechały się na własnej pazerności...
            • piepe Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 12:27
              araceli napisała:


              > (prawdopodobnie był to kredyt jedynie indeksowany do franka szwajcarskiego)

              Samcik jak zwykle mąci i sugeruje, że kredyty indeksowane to jakieś dziwo - a owe kredyty jedynie indeksowane to 90%, jak nie więcej, kredytów tzw. frankowych.

          • piepe Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 12:23
            dyzurny_troll_forum napisała:


            > A możesz mi wytłumaczyć sens fizyczny zjawiska, że kredyt obecnie w PLN ma być
            > oprocentowany według libor?
            >
            > Wiele bzdur potrafię ogarnąć, ale nie takie cząstkowe odfrankowanie....

            Troluniu, to jest wbrew pozorom bardzo proste. Przeciętna umowa "frankowa" ma oprocentowanie LIBOR + marża, a jedynym zapisem odnoszącym się do franka jest zapis abuzywny. Klauzule niedozwolone sądy wykreślają z umów tak, jakby ich od początku istnienia umowy nie było, resztę umowy pozostawiając bez zmian, bo sądy nie mają prawa ingerować w umowy (poza usuwaniem niedozwolonych klauzul). I tym sposobem zostaje kredyt złotówkowy z oprocentowaniem libor, juz bez nielegalnej indeksacji.
            Mechanizm ten (wykreślanie abuzywnych zapisów bez naruszania pozostałej cześci umowy) jest formą kary dla przedsiębiorcy i przestroga dla innych, aby nie umieszczali w umowach nielegalnych zapisów.

            Oczywiście "odfrankowienie" jest terminem umownym, nazywaj to sobie jak chcesz.

            Istnieje jeszcze inna forma "odfrankowienia". Według innego sądu kredyt indeksowany w ogóle nie jest kredytem w rozumieniu prawa bankowego i unieważnił całą umowę. Co ciekawe, klient (prawodpodobnie, nie wiem na jakim etapie jest sprawa) nie będzie musial nic zwracać bankowi, bo roszczenia banku przedawniają się po 3 latach (klienta - po 10)
            • lutymarzec1 Re: chyba nie rozumiesz frankowiczów 24.10.16, 13:13
              Przekręt jest taki że jak ktoś bierze 200 tys np to spłaca odsetki od 200 tys.
              A frankowo zlotwkowy jest taki ze wzielam np 200 tys po kursie 2 zł.
              Teraz frank jest po 4 zł - to mam zadłuzenie 400 tys i odsetki place od 400 tys!!!!!!!!
              To jest czyste złodziestwo! jak mozna tak zdzierac.
              Dlatego placąc raty nie widac splat, bo odsetki sa dwa razy wieksze niz miały być!
              Do tego rata powiększona o kurs.
    • katka63458 [...] 17.04.18, 12:42
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • tsaria Re: O kredytach we franku 17.04.18, 14:58
      Nie mam kredytu we frankach, ale mam ogrom znajomych, którzy brali jak frank był po 2zł. Sami wtedy zastanawialiśmy się czy brać kredyt i byliśmy w kilku bankach, w każdym wychodziło, że najlepiej to frank. Szczęśliwie odwlekliśmy decyzje o kilka lat i skorzystaliśmy bardzo na obniżce cen mieszkań i kredycie w złotówkach.
      Moja znajoma wzięła wtedy kredyt 30 lat równowartość 180tys.złotych. Rata koło 700zł dziś ma ratę ponad 1400zł, a zadłużenie takie , że sprzedałaby mieszanie i jeszcze musiała dopłacić bankowi i to po 12 latach spłaty. To nie jest uczciwe i w interesie państwa powinny być takie rozwiązania, które ludziom w podobnych sytuacjach pomogłyby wyjść z opresji. Wcale nie mówi o dopłatach, ale nie powinno byc tak, że to ryzyko jest tylko po jednej stronie, a druga tylko egzekwuje. Ryzyko powinno byc proporcjonalnie rozłożone.
      • lodomeria Re: O kredytach we franku 17.04.18, 15:26
        DO tego to by musiała być porządna edukacja, brak przyzwyczajania od maleńkości do wiary w cuda, propagowanie pracowitości i oraz zaprzestanie traktowania rynku nieruchomości i kredytów jak kasyna, w którym każdy tylko się rozgląda, jak kupić tanio, a po paru latach mieć kilkudziesięcioprocentowy wzrost wartości rynkowej mieszkania. Do tego dyskusje o urbanistyce, o potrzebach społecznych wobec miasta, dostępie do mieszkań itp.
        • piepe Re: O kredytach we franku 17.04.18, 20:41
          lodomeria napisała:

          > porządna edukacja, brak przyzwyczajania od maleńkości
          > do wiary w cuda, propagowanie pracowitości i oraz zaprzestanie traktowania ryn
          > ku nieruchomości i kredytów jak kasyna

          Takie rady, "życzliwa", to sobie zachowaj dla babć i dziadkow oszukiwanych na kołdrach z lamy. Chociaż nie - nikt nie zasługuje na pogardę.

          Te 10 lat temu mieliśmy prawo wierzyć, że banki są przez państwo kontrolowane, że banki odpowiadają za produkty, które oferują klientom dokładnie tak, jak opisuje to prawo bankowe. Ja już nie mówię nawet o tym wyświechtanym frazesie, że były instytucjami zaufania publicznego - bo już wtedy rodził się nieśmiało, nazwijmy to, cynizm konsumencki. Niemniej w coś takiego jak prawo mieliśmy prawo wierzyć. Bank nie miał prawa oferować produktu drastycznie ryzykownego klientowi z ulicy - jest to teoretycznie niezgodne z prawem do dziś. Zarządy banków odpowiadają za bezpieczeństwo finansowe banku, czyli jego akcjonariuszy, dlatego muszą badać zdolność kredytową klienta, aby mu się połowa kredytów po drodze nie wywaliła ze szkodą dla akcjonariuszy. W swoim własnym interesie zatem muszą oferować produkty bezpieczne klientom o stałych, regularnych i odpowiednio wysokich dochodach i najlepiej pewnym zawodzie.
          Jesli zatem bank ma w swojej ofercie tzw "kredyt frankowy" i zapewnia, że jest bezpieczny, to nie ma powodów, by mu nie wierzyć, przecież w jego własnym interesie jest, aby był to produkt bezpieczny, inaczej mu się połowa portfela kredytowego zepsuje, zostanie z dziesiątkami tysięcy lokali, które sprzeda ze stratą i będzie się musiał użerać z windykowaniem zlicytowanego, ogołoconego ze wszystkiego klienta do końca jego marnego życia, nie mówiąc o użeraniu się z kontrolerami państwowymi czy choćby samymi akcjonariuszami.

          Tak się wtedy rozumowało. Ba, tak wielu rozumuje do dziś. To ich wyślij na nauki, a nie tych, którzy naukę odebrali w najgorszy możliwy sposób - na własnej skórze przekonując się jak jest naprawdę.
          A tego wtedy nikt wiedzieć nie mógł, ba, dziś wielu nie wierzy jak jest naprawdę, nie mieści im się to w głowach. Wielu osobom z tego wszystkiego już się pomieszało i nie wiedzą nawet, do czego banki powinny służyć, skoro porównują je - w sposób ich zdaniem uprawniony - do kasyn. Moze wydaje im się, ze jak bank się zachował jak kasyno, to z automatu ma do tego prawo?

          Zatem - bankowi opłaca się mieć zepsuty kredyt, a przynajmniej jest to dla niego neutralne finansowo, tak samo jak neutralne finansowo jest dla niego zlicytowanie i windykowanie klienta. Nie ma czegoś takiego jak ryzyko, które bank ponosi udzielając klientowi toksycznego produktu - to znaczy nie w powszechnym rozumieniu tego słowa. Obliczają co najwyżej ryzyko strat w wyniku przegranych później, za innego prezesa, spraw sądowych. Wszelkie inne ryzyka wynoszą zero, bo nie ma - przynajmniej w Polsce - faktycznego regulatora bankowego, KNF to słup, a ochrona konsumenta ogranicza się do ostrzegania konsumenta przed kołdrami z lamy. Nie ma zatem regulatora, banki też stoją ponad prawem a wszystko z powodu chronionej przez tak wielu naszej Konstytucji, tj. konkretnie art. 220. To dzięki temu artykułowi banki są bezkarne, a ryzyko ich często podejrzanej działalnosci w całości przerzucane jest na klienta i podatnika. Bowiem budżet Polski nie może być łatany kredytami z banku centralnego - kredyty na pokrycie deficytu budżetowego mozemy brać TYLKO w bankach komercyjnych, w zdecydowanej większości zagranicznych. Musimy zatem bardzo dbać o przychylność owych banków. Ot i cała odpowiedź.
          • riki_i 17.04.2018r-Kurs franka właśnie runął poniżej 3,50 17.04.18, 21:23
            www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/frank-najslabszy-do-2014-roku-kurs-spadl,203,0,2403531.html
            1 CHF można już kupić w kantorach internetowych poniżej 3,50 zł (w alior banku jest teraz po 3,4948 zł).

            Wysokość raty kredytu przy ujemnym Liborze robi się powoli znowu konkurencyjna względem PLN. Nie mówiąc już o tym, że praktycznie spłaca się sam kapitał. Jedynie całość salda zadłużenia wciąż wygląda masakrycznie. No niestety, ludzie są przywiązani do tych nieruchomości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka