troompka
25.10.16, 20:34
trafia mnie dzis od samego rana. Bylam wczoraj u fryzjerki, która miała mi odświeżyć ciemny blond i zrobic odrosty. Z mojego ciemnego blondu zrobił sie przez lato jasny, niekiedy wręcz biały blond i zle sie z tym czułam. Juz kolejny raz zaczela mnie namawiac na rudości wiec, tak jak i poprzednio powiedzialam ze zadnych rudości, jesli juz to moze dac ciemniejszy odcien blondu, żeby przyciemnic te prawie białe. Wczoraj przy swietle w salonie wyglądały jeszcze jako tako, kiedy wrocilam do domu bylo juz pozno, choc i tak w lustrze kolor wydawał mi sie bardzo ciemny, ale to ze ciemny to jeszcze nic, w swietle dziennym jestem ruda. No i przemyciła ten swój rudy, a ja jestem wkurzona. Zle wyglądam i zle sie z tym czuje. Mam jasna karnacje i ciepły blond dobrze współgra, w rudosciach (wiem, bo kiedys mialam pare przygód z roznymi odcieniami rudego) wygladam zle.
Ile musze poczekac zeby cos z tym zrobic (rozjasnic i zmienic na blond) i czy jest szansa, że złapie farba sklepowa, czy po silnych fryzjerskich farbach taka sklepowa nie ma szans?
Zaplacilam wczoraj niezla kasę a wkurzona jestem na maksa. Nie chce isc do niej z reklamacja, wiecej juz po prostu do niej nie pojde, tylko ile sie bede musiala meczyc z tym co mam na glowie? Wystarczy 2 tyg? czy to jeszcze za wczesnie na powtorna koloryzacje?
Doswiadczone poradźcie cos (farbuje od niedawna, a wpadka fryzjera pierwsza wiec nie wiem co mozna w takich przypadkach). Unikam lustra póki co i kiwam głowa na uwagi, że w tamtym kolorze bylo ci lepiej....