Dodaj do ulubionych

Tatuaże emamy

    • sasanka4321 Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:22
      Nie mam. Nie znam nikogo, kto z tatuazem wygladalby lepiej niz bez (pomijam makijaz permanentny, bo ten potrafi upiekszyc). Piekni ludziom jakos specjalnie tatuaz nie zaszkodzi, mniej pieknym owszem. A u kazdego z czasem bedzie wygladal coraz gorzej. My sie zmieniamy, nasze cialo sie zmienia, nasz styl sie zmienia, moda sie zmienia - a tatuaz ciagle ten sam. Malo kto "ozdabia sie" wciaz tak samo z uplywem czasu, cienie do oczu, ktorych uzywalysmy 20 lat temu, kroj spodni, jakie nosilysmy, fryzury, buty - jesli ubralybysmy to dzis, wygladaloby to tylko dziwacznie, nie pieknie. A tatuaz - wciaz ten sam... U 80-latki to pewnie nie gra juz roli, ale panie 40-50 letnie z tatuazami z mlodosci wygladaja jakos smutno.
      Z tym ze wydaje mi sie, ze ten pociag do tatuazy z estetyka od poczatku nie ma nic wspolnego, to raczej jakis psychiczny problem, czort wie, co za tym stoi.
      • edelstein Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:34
        Psychiczny Problem to masz ty doszukujac sie w tatuazach niewiadomo czego.
      • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:38
        O tatuaż trzeba dbać. Smarować, używać blokerów, chronić przed słońcem co kilka lat poprawiać (kolory bledną), wzór który się już nie podoba albo się znudził można za tatuować innym wzorem. Naprawdę nie demonizujmy, zakładamy w tej rozmowie że to były przemyślane decyzje a nie dziabanie się nastolatków w piwnicy maszynką zrobioną ze struny. Tatuaż się podoba albo nie, nie szerzmy stereotypów i zwyczajnych głupot. Historia tatuażu sięga dziesiątek tysięcy lat ( jak nie setek) więc moda jutro się nie skończy.
        • miss_fahrenheit Re: Tatuaże emamy 16.11.16, 23:59
          zefirkowapola napisał(a):

          > Historia tatuażu sięga dziesiątek tysięcy lat ( jak nie s
          > etek) więc moda jutro się nie skończy.

          Zgadza się, choć tatuowano się głównie w kulturach prymitywnych, poza tym - wśród skazańców, kryminalistów, niewolników. Trudno tu mówić o modzie. Dopiero obecnie tatuaże zatraciły swoje negatywne konotacje, ale nadal wielu ludziom kojarzą się z określonymi grupami społecznymi i trudno się dziwić takim skojarzeniom. Tobie kolczyki na twarzy kojarzą się "penersko", a innym - tatuaże.
          • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 00:32
            Na początku tatuowali się kapłani. Dopiero potem sprowadzono to do "kryminału". I tak jak napisałam: jeden lubi inny nie. Ale nie szerzmy głupot.
            • miss_fahrenheit Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 11:29
              zefirkowapola napisał(a):

              > Dopiero potem sprowadzono to do "kryminału".

              Już w starożytności.

              > I tak jak napisałam: jeden lubi inny nie. Ale nie szerzmy głupot.

              Nie jestem pewna, co nazywasz szerzeniem głupot. Nie zmienisz ani historii tatuażu, ani ludzkich skojarzeń. Oczywiście nie można, a raczej nie powinno - bo stereotypizacja jest wpisana w ludzką naturę - oceniać drugiego człowieka po wyglądzie, niemniej to właśnie wygląd i pierwsze skojarzenia decydują o tzw. pierwszym wrażeniu. Nie wiem, jak to napisać jaśniej - jeśli siądzie obok mnie wygolony na łyso, barczysty mężczyzna w dresach - nie założę z góry, że to podejrzany człowiek, z którym nie będę miała o czym rozmawiać, ale jeśli go spotkam późnym wieczorem na pustej ulicy - odruchowo przyspieszę kroku. Podobnie jest z tatuażami - znam kilka osób posiadających tatuaże i nie mogę o nich powiedzieć nic złego, co nie zmienia faktu, że wielu ludziom tatuaże kojarzą się nienajlepiej, tak, jak tobie kojarzą się kolczyki na twarzy. Wszystko jednak ulega zmianom i być może tatuaże również przestaną się tak kojarzyć. Już teraz nie zakłada się, że są wyłącznie domeną kryminalistów. Dużo dobrego dla postrzegania tatuaży robią wszelkiej maści artyści, ale to zbyt wąska grupa.
              • miss_fahrenheit Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 11:30
                O, przepraszam, że się tak rozpisałam.
              • zefirkowapola Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 11:43
                Miałam na myśli opowiadanie jak to moda się zmienia, tatuaż będzie brzydki (jeśli się nie dba to tak) i nie będzie można go wymienić jak torebki i że starsze Panie smutno wyglądają z tatuażami. cały czas rozmawiamy (mam nadzieję) z fankami dobrze zrobionych rysunków, które o nie dbają.
                • mid.week Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 12:43
                  Nawet najpiękniejszy tatuaż nie będzie się podobał komuś kto nie lubi tatuaży. I starsze panie choćby całymi dniami dbały o swoje rysunki i tak w oczach niektórych osób będą wyglądały smutno. Te młodsze zresztą również.
                  • kama265 Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 12:57
                    oczywiście, że tak smile
    • lalkaika Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 00:38
      Nie mam .Wiem kim jestem bez /lubie ten cytat /
    • kropkaa Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 12:35
      Nie mam, bliscy znajomi też nie mają.
    • jak_matrioszka Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 13:42
      Tatuaze bola jak sie je robi.
      Tatuaze bola jak sie je "zdejmuje".
      Tatuaz jest na stale w okresie pomiedzy zrobieniem z likwidacja, a ja pewnie bym chciala zmienic.
      U kogos mi sie podobaja (te robione przez artystow), wiec robcie!
    • stephanie.plum Re: Tatuaże emamy 17.11.16, 13:59
      kolczyki w nosie i w wardze często na pierwszy rzut oka mylę z jakimś pryszczem posmarowanym maścią cynkową i w duchu życzę właścicielce(lowi) rychłego powrotu do zdrowia i urody...

      tatuaże wydają mi się ciekawe, ale bardzo często ich styl zupełnie mnie nie przekonuje. zwłaszcza takich wielkich maziajów na cały połeć czy comber. rysunki niestety bywają po prostu brzydkie. ale nie razi mnie to szczególnie, raczej skłania do zadumy nad różnorodnością ludzkich upodobań.
      czuję tylko odruchowy protest, kiedy widzę człowieka z tatuażem na twarzy (zwykle są to faceci). mam to za przejaw autoagresji i krzywdę wyrządzoną sobie samemu, tak, żeby wszyscy to widzieli.

      sama o tatuażu mogę zapomnieć, mąż nie chciał nawet, żebym uszy przekłuła, więc nie przekłułam.
      ale gdyby nie sprawiło mu to przykrości chętnie miałabym taki tatuaż: liść brzozy naturalnej wielkości, sam graficzny kształt, na ramieniu z tyłu, trochę powyżej łopatki.
      kiedyś przykleił mi się tam taki prawdziwy liść, i uznałam, że to świetnie wygląda.
      • sobczaksss Re: Tatuaże emamy 19.02.19, 19:44
        ja tez mam dwa tatuaze i jeden kolczyk smile
    • mamamisi2005 Re: Tatuaże emamy 19.02.19, 20:52
      nie mam
      nie razi mnie, acz wiekszość nie budzi pozytywnych emocji czy wrazen estetycznych
      przy czym ogladam tatuaże raczej przypadkiem, bo bliskie otoczenie tez nie posiada
      jeden mi zapadł w pamięć: łysiejacy mężczyzna nad linią włosów (raczej bliżej karku niz czoła) miał wytatuowanego ludzika z kosiarką; to było w restauracji, siedział tyłem do mnie przy stoliku obok
      tatuaż był niewielki i z odległosci stolika nie był dobrze widoczny, ale gdy idąc do toalety dostrzegłam szczegóły, to nie byłam w stanie na dłuzej oderwać wzroku, to było dowcipne

    • tol8 Re: Tatuaże emamy 19.02.19, 21:11
      Mam na nadgarstku od wewnątrz, na łydce i na plecach. Nie lubię tatuaży kolorowych, rozlazłych po latach. Co do kolczyków, to mam w uszach ładne dziurki, nie mam rozciągniętych jak większość, bleee. Innych kolczyków nie znoszę, tzn w żadnym innym miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka