Jak sobie radzić z łażącymi po ogrodzie, włażącymi do domu kotami? Koty są osiedlowe, tzn mają właścicieli ale właściciele mają teraz dzieci więc wywalą koty na dwór a te srają, sikają i drą mordy pod oknami. Jeden mnie ugryzł, poszłam do sąsiadki zwrócić uwagę to usłyszałam "ale co ja mam zrobić?" No nie wiem? Trzymaj na sznurku? Jak wlazł drugi raz i prychał na córkę to mąż poszedł i powiedział że następnym razem złapie wrzuci do kosza i podpali. Poskutkowało na krótko, a kota palić przecież nie będziemy

jakieś odstraszacze? Obawiam się że będą działać nieprzyjemnie też na psy sąsiadów a te są upilnowane i zwyczajnie ich żal.