Dodaj do ulubionych

Idź się leczyć

18.11.16, 22:57
Ematka się nie roztkliwia, tu trzeba mieć twarde cztery litery, na tyle pojemne, żeby całe forum tam zmieścić. Ale jeśli ktoś wg was ewidentnie potrzebuje profesjonalnej pomocy - jak namówić, żeby człowiek się po nią zgłosił? Czy w ogóle mamy tu moc sprawcza? Jako forum, ale też jako jednostki w realu?
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:09
      Dorosłego nie zmusisz. Jak namówić? Taktownie. Na pewno warto spróbować, ale mając świadomość, że decyzja o leczeniu należy do chorego.
    • aurinko Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:16
      Otoczyć ciepłem, serdecznoscia i troską. Wspierać mądrze bez względu na to, czy chce się teraz leczyć czy nie. Rozmawiać z taktem.
    • iwoniaw Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:20
      Ale jeśli ktoś wg was ewidentnie potrzebuje pro
      > fesjonalnej pomocy - jak namówić, żeby człowiek się po nią zgłosił? Czy w ogóle
      > mamy tu moc sprawcza? Jako forum, ale też jako jednostki w realu?


      To zależy - i, co gorsza, nie przewidzisz, na kogo podziała zimny prysznic, a na kogo głaskanie po głowie. Czasem człowiek dostrzega pewne rzeczy, gdy mu ktoś z boku powie, jak to wygląda. Czasem się przed tym broni. Uważam, że sugerować trzeba, jeśli naprawdę sądzimy, że ktoś pomocy potrzebuje. No ale co on z tą sugestią zrobi, to już jego wybór i na to IMO wpływ mamy nieduży.
    • sasanka4321 Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:43
      Zero. Null. Zadnej szansy. Powiedziec swoja opinie - raz - i nie wracac wiecej do tego. Jesli ten ktos zechce z Toba porozmawiac na ten temat - sam przyjdzie. Poza tym - nie zawracac sobie tym glowy, trzymac sie od tego z daleka, zyc wlasnym zyciem. Jesli to dorosle dziecko - nie wiem co robic. I licze na to, ze mnie to nigdy nie spotka.
    • triss_merigold6 Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:47
      Leczyć ok, ale nie chodzi o to, żeby dana osoba tak w ogóle skorzystała z profesjonalnej pomocy, tylko, żeby skorzystała skutecznie. Bo wiesz, można się terapeutyzować czy kołczować do wyrzygu, a skutek będzie żaden.
      • sayyida Re: Idź się leczyć 19.11.16, 00:42
        Triss, ja wiem, że masz żelazny autorytet, którego Twoje dzieci nie śmieja naruszyć, że potrafisz wyegzekwować wojskowa dyscyplinę, ale terapia nie działa tak, że jesteś zdrowa po jednej wizycie. Nawet tabletki od psychiatry zwykle wymagają czasu, żeby zadziałać właściwie i skutecznie. Długiego czasu, duża depresję leczy się farmakologicznie rok, a pierwsze efekty są po 3 tygodniach. W terapii są tez dołki, kiedy jest zdecydowanie gorzej, niż przed terapia. A przecież nie zawsze też terapeuta czy metoda/nurt pasuje do konkretnej osoby i problemu.
        Chodzi mi o samo sklonienie do przyznania, że ma się problem. Jak np. w przypadku jednej czy drugiej forumki.
        • ola_dom Re: Idź się leczyć 19.11.16, 10:33
          sayyida napisała:

          > Chodzi mi o samo sklonienie do przyznania, że ma się problem.

          Problem w tym, że samo przyznanie się niekoniecznie spowoduje, że chory zechce i zacznie się leczyć. Wcale a wcale.
          Oczywiście, że to jest pierwszy krok do terapii, ale czasem może być jedynym i ostatnim.
          • zuzi.1 Re: Idź się leczyć 19.11.16, 11:55
            Jezeli ktos ten problem wypiera, to nigdy nie przyzna, ze go ma. A wówczas osoba trzecia niewiele moze zrobić. Niektórzy z problemem przyzwyczaili sie zyc i tak lawirują, wypierając je, robią uniki, to jest kalejdoskop wręcz uników i niedasie smile
    • baltycki Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:55
      Idź się leczyć
      Tak odpowiadala mi eks, gdy chcialem porozmawiac o problemach naszego malzenstwa.
      "Idz sie leczyc, chory jestes, co ci sie nie podoba?"
      I raz, i drugi, i kolejny...
      Poszdlem se i nie wrocilem.
      10 lat pozniej "Glupia bylam".....
      Tak mi sie przypomnialo "Idź się leczyć".
      • kaz_nodzieja Re: Idź się leczyć 19.11.16, 18:43
        I szkoda, że nie skorzystałeś z tej rady.
    • taki-sobie-nick Re: Idź się leczyć 18.11.16, 23:59
      Może podpuścić?

      Pomysł ten wpadł mi do głowy po nieudanej próbie wysłania do lekarza pani prezentującej ewidentny epizod psychotyczny.

      Należało może powiedzieć coś w stylu "Nie, no, oczywiście, mamy sytuację X [to było to, co ona sobie roiła], ale może chociaż lekarz da pani coś na uspokojenie, żeby pani X tak nie denerwowało?"
    • notting_hill Re: Idź się leczyć 19.11.16, 11:58
      Z innego wątku wnoszę, że chodzi o ewidentny problem alkoholowy męża. Po cholerę to tak zawoalowanie formułujesz?

      Nie da się. Na wysokofunkcjonującego alkoholika nie ma rady. Doświadczone, odhaczone. Dopóki sam nie zauważy problemu i go nie przyjmie do wiadomości. A i tak często to nie wystarcza. Musi ponieść dotkliwe dla siebie straty z powodu alkoholu, wtedy może coś mu zajarzy, ale nie jest powiedziane, że na pewno. To, co jest najpewniejsze, że szkody poniosą w pierwszej kolejności dzieci i żona.
      • sayyida Re: Idź się leczyć 19.11.16, 13:42
        Nie, nie, pisze o sytuacji z sąsiedniego wątku, w którym forumka została zajechana do stanu zmiany nicka. Czy można było rozwiązać sytuacje nie krzywdząc jej?
      • sayyida Re: Idź się leczyć 19.11.16, 13:48
        Wątek o piciu nie dotyczył ludzi, z którymi jestem związana emocjonalnie, ani alkoholikow. Tam mi chodziło o "niedopicie" zdrowych, odpowiedzialnych ludzi.
        • triss_merigold6 Re: Idź się leczyć 19.11.16, 13:49
          No, niedopicie to niedopicie, taki stan kiedy chce się balować dalej.
        • notting_hill Re: Idź się leczyć 19.11.16, 16:13
          A ja odniosłam się do tego:
          Ja o poważnych prezesach poważnych firm, którzy oblewaja kontrakt, rozstaja się, kazdy dalej ze swoim dyrektorem marketingu, a potem asystent musi ich dobudzić na pociąg czy samolot i kolejne ważne rozmowy.

          To, plus pytanie jak skłonić kogoś do leczenia z postu założycielskiego łączy się mniej lub bardziej harmonijnie w problem alkoholowy. Mnie osobiście wisi co robią inni ludzie, stąd wnioskuję, że problem dotyczy Ciebie bezpośrednio. A jeśli nie, to tym lepiej smile.
    • lauren6 Re: Idź się leczyć 19.11.16, 12:14
      A ja myślałam, że piszesz o takim troll-tekście, którego na tym forum lubią nadużywać osoby, które najbardziej pomocy psychologa potrzebują.
    • redheadfreaq Re: Idź się leczyć 19.11.16, 13:43
      Moim zdaniem - nie da się. Od lat próbuję namówić moją przyjaciółkę na terapię, poszukanie pomocy. Jest albo foch i awantura, albo ignorowanie tematu. Mimo, że ona tej pomocy potrzebuje - "kładzie" kolejne związki, jest coraz bardziej nieszczęśliwa, pakuje się w jakieś chore układy, mimo, że wszyscy błagają ją, żeby tego nie robiła... Nic nie pomaga. Wspierałam ją przez lata w toksycznym, okropnym związku, aż zaczęłam czuć się jak kubeł na pomyje. Wydaje mi się, że są osoby, którym po prostu nie da się pomóc.
      • bi_scotti Re: Idź się leczyć 19.11.16, 16:30
        Jak wszystko w zyciu, zalezy jak lezy ...
        Zawodowo miewam "moc sprawcza", bo stoi za mna prawo i potencjalne prawne konsekwencje dla kogos kto odmawia chocby konsultacji, nie wspominajac juz o leczeniu. Oczywiscie to nie jest teoretycznie "przymus" tylko moja profesjonalna persuasion ale znakomita wiekszosc ludzi postawiona wobec wyboru utraty "wszystkiego" a glownie dzieci, miewa momenty "wake up" i wtedy mozna cos negocjowac. Roznie bywa ale wielokrotnie sie udaje przynajmniej czesciowo lub okresowo komus pomoc. Przy faktycznych, wieloletnich problemach np. z mental health, to jest najczesciej taki sobie waltz: kroczek do przodu, dwa kroczki w tyl czyli co sie polepszy, to sie popieprzy, niemniej kazdy nawet najmarniejszy sukces jest jakims tam swiateleczkiem w tunelu i bywa bardzo wazny jako motywacja przy wywlekaniu delikwenta z kolejnego zalamania.
        W rodzinie czy wsrod znajomych bywa gorzej z motywowaniem/przymuszaniem osobnikow do podjecia dzialan typu "leczenie" czy jakiekolwiek kontakty ze specjalistami czy to od psyche, czy od innych intymnych spraw. Na jednych dziala kij, na innych marchewka, na jeszcze innych kompletny olew albo ingerencja w pracy czy zbiorowa interwencja wszystkich bliskich - co osoba to inna metoda a czasem po prostu brak sil i pomyslow ... Life.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka