Dodaj do ulubionych

Oddawać nie wolno

22.11.16, 19:14
Tak dowiedzialo się moje dziecko po bójce w szkole.
Mlody, mimo iz minęły juz 3 dni od tego zdarzenia ma nadal wybroczyny na ciele.

Przypomnę się, a raczej młodego. 13 lat, autyzm wysokofunkcjonujacy, obecnie w 1 kl gimnazjum. Po przejsciach w podstawowce w ktorej kasa średnio go okceptowala a wychowawczyni kompletnie nie umiala z nim pracowac i nie rozumiala czym sie ten autyzm je, balam się gimnazjum. Ale wyladowal w klasie tylko z jedym chlopakiem z podstawowki, przypadkowo jedynym kolegą. Siedzą razem w ławce smile Mlody w klasie lubiany, z opinii wychowawczyni : kontakty z rowiesnikami prawidlowe, zachowanie nie budzi zastrzezen, uczy się dobrze.

Problem pojawil sie ze strony innego niepelnosprawnego ucznia z klasy 3. Wydaje mi sie, ze to tez autysta, ale mocniej zaburzony, zaczepia dziewczyny, sklada im seksualne, wulgarne propozycje, potrafi walnac po pupie, ogolnie ,,niegrzeczny,, a przy tym spragniony towarzystwa. Mlody go nie lubi ale nie zaczepia, nie nawiazuje kontaktu. Mają wspolne zajecia u pedagoga. Miesiac temu pobili sie. Wg relacji mlodego tamten czyms w niego rzucil i uderzyl, wg rrelacji tamtego to byl wypadek. pomijajac przyczyny doszlo do szaraniny, usilowala ich rodzielic nauczycielka, mala i szczupla, wiec ją wywalili, przy czym mlody glosno przeklinal. No bywa, dostali po uwadze, nauczycielke przeprosili, obiecali poprawe. ( Nie wiem, dlaczego syn klnie, ja nie przeklinam, mlody przeklina w stanie silnego wzburzenia, rozmowy nic nie daja)
W piatek przyszlam po syna do szkoly, mlody przyszedl, ale mial do nas przyjsc jeszcze jego kolega z klasy i mlody poszedl po niego. Nie wraca i nie wraca, mysle co jest, podchodsi do nnie jakis chlopaczek i pyta, czy jestem mamą Kuby. Mowi mi, ze moje dziecko jest bite przez innego ucznia, leci ze mna na miejsce. Zanim doszlismy podszedl kolega syna i tez mowi, ze Kubę probowal ktos udusic, przy czym mowi do tego chlopka : to Twoja winal kazales tamtemu zeby Kubę przydusil poduszką. Chlopaczek mowi ze on nie wiedzial, ze tak wyjdzie, zyczy mi milego dnia i ucieka. Docieram na miejsce. Mlody trzaska drzwiami i drze sie, ze tamtemu krzywde zrobi. Nauczyciele probuja go uspokoic, probuję i ja, mlody popycha i mnie, nie chce, zeby go dotykac. Szyję ma pokrawioną ale widze, ze poza tym nic mu nie jest. Zgromadzone towarzystwo zgodnie twierdzi, ze inny chlopak sie na Mlodego rzucil bez powodu. W sumie powod juz znalam.... Tym ,,agresorem,, byl ten sam chlopak, z ktorym szarpali się miesiac wczesniej, ten niepelnosprawny. Mlody rozzalony, mamo, on mnie dusil poduszka, ja sie bronilem, krzyczalem, zeby ktos po ciebie poszedl ale nie sluchali.
pojawia sie dyrektor. Bierze na rozmowe tamtego. Mlody laduje u pielegniarki. Potem przy dyrektorze koledzy potwierdzają wersje syna. Dyrektor obiecuje sprawe zbadac i zalatwic, ucsen ktory namowil tamtego do ataku ma poniesc konsekwencje, nauczyciele mają baczniej ich obserwowac, tamten ma sie do syna nie zblizac, przy czym mlody sie dowiaduje, ze jak bedzie oddawal to zostanie uznany za wspolwinnego. Nosz to co, na stac i dać sie dusic przy kolejnej okazji? Bronic sie to niekiedy takze oddac, trudno mi wytlumaczyc autyscie kiedy to jeszcze obrona, a kiedy oddawanie uncertain
Te same slowa powiedziala nastepnego dnia mlodemu wychowawczyni, ze ma nie oddawac. Bo bedzie tez winny. Mlody nie chwyta. A - szkola mimo ze powinna ( syn ma w orzeczeniu wpisane ) zalatwic zajecia z psychologiem, tak ich nie ma. Psychologa w ogole w szkole nie ma, chociaz to gimnazjum integracyjne.
Tamten znowu mlodego dzis probowal sprowokowac, przyszedl pod klase mlodego, pokazal mu srodkowy palec.

jako ze juz mialam podobny problem w podstawowce boje sie powtorki...
Obserwuj wątek
    • vaikiria Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:19
      Jak to w sądach - płynna różnica między obroną konieczną, przekroczeniem granic obrony koniecznej a udziałem w bójce. Kwestia dobrego adwokata wink Aha, ja autyzmu nie mam, a z zasadą "nie wolno oddawać" nie pogodziłam się od dzieciństwa do dziś.
    • verdana Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:23
      Ja też bym nie chwytała. "Nie oddawać" można, jak ktoś popchnie, klapnie itd. Tu nie mam mowy o oddawaniu, jest klasyczna samoobrona. Nikomu nie wolno odbierać prawa do bronienia się w sytuacji niebezpiecznej. To absurd.
      Poszłabym do dyrekcji i zapytała, jak szkoła sobie to wyobraża - nie zapewniają bezpieczeństwa uczniowi i żądają, aby się nie bronił. Poproś, aby dostać takie zalecenie na piśmie i powiedz, ze w przypadku tragedii będzie wiadomo, kto jest winien - szkoła, która obronić ucznia nie umie a w sytuacji zagrożenia bronić mu się nie pozwala.
      • iwoniaw Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:27
        Dokładnie. uncertain
      • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:50
        Sprawa wygląda tak, że jeżeli popchnie tamtego, tak, że dojdzie do tragedii, to sąd będzie badał czy to była obrona czy bójka i niestety rozstrzygnięcia nie można być pewnym, dlatego na wszelki wypadek dzieci się uczula, że prowokacja i atak, nie powinny być pretekstem do bójki.
        Co do obrony ucznia przez szkołę to jak z pierwszego postu wynika, obecność nauczyciela nic nie pomaga, bo najwyżej sam może oberwać. A o rosłego, sprawnego oficera, który w razie problemów wkroczy z bronią w szkole z oczywistych przyczyn trudno.
        • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:17
          Zanim więc dojdzie do jakichś obrażeń, szkoła powinna w sytuacjach ataków fizycznych/bójek wzywać policję. Uczeń przestaje kontaktować i nauczycielom nie udaje się go uspokoić? Wzywać karetkę z kaftanem, przy wezwaniu do autysty w amoku przyjadą.
          • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:31
            Tak, po sytuacji, gdzie dzieci się biją i interwencja nauczyciela kończy się tylko atakiem na niego powinna być powiadomiona policja.
        • 45rtg Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:19
          mamma_2012 napisała:


          > czyciela nic nie pomaga, bo najwyżej sam może oberwać. A o rosłego, sprawnego o
          > ficera, który w razie problemów wkroczy z bronią w szkole z oczywistych przyczy
          > n trudno.

          Oficera? A co, zwykły sierżant to za mało?
    • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:54
      Zapisz syna na zajęcia z samoobrony i do psychologa poza szkołą.
      Nawet jeżeli nauczyciele upilnują Ci dziecka w szkole, to za bramą też istnieje życie "towarzyskie"
      • agata_abbott Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 23:19
        Ale brak psychologa dla syna autorki to nie jest jedyny problem. Problemem jest brak psychologa dla wszystkich zainteresowanych, a przede wszystkim pewnie dla tego agresora.
        Poza tym - szkoła powinna psychologa mieć, szkoła dostaje na takie rzeczy niemałą dotację. Koszt psychologa prywatnie jest ogromny, więc rada, żeby zapisać poza szkołą - jest słaba. W sytuacji podbramkowej - jasne, ale nie jest to rozwiązanie dobre na dłuższą metę dla kogoś, kto już i tak ponosi pewnie niemałe koszty związane z niepełnosprawnością dziecka.
    • katriel Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 19:55
      > trudno mi wytlumaczyc autyscie kiedy to jeszcze obrona, a kiedy oddawanie

      Oddawanie jest wtedy, kiedy nic ci już nie grozi, a ty dalej bijesz.
      I tego nie wolno.
      Wolno się bronić, tzn. bić kogoś, kto cię teraz, w tym momencie napada. Jeśli przestaje cię bić (bo np. uważa, że już wystarczająco oberwałeś), to ty też musisz przestać.
      (Jeśli szkoła się z tą interpretacją nie zgadza, niech poda lepszą.)
      • magdalenkaaa78 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:05
        Kurcze a skad wiesz, w ktorym momencie juz Ci nic nie grozi? Jak sprawca zwial czy jak lezy na deskach czy wystarczy ze trzyma się za nos? wink ironizuję , Oczywiscie, ale... Dla mnie oddac to odpowiedziec ciosem na cios, a bronic sie, to się zaslaniac. Tylko ze ja nie wiem, czy powinnam uczyc syna, ze moze sie ,,tylko,, zaslaniac.
        • konsta-is-me Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:20
          Serio -bronic sie to zaslania?
          Moze jak masz tarcze akurat przypadkiem przy sobie.
          Przeciez jak ktos cie bije a ty sie zaslaniasz, to dalej jestes bita.
          Gdzie obrona?
        • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:22
          Na kursach samoobrony nie uczą technik cios za cios, bardziej obezwładnij, krzycz i zwiewaj, to jest obrona.
          Niestety młodzi chłopcy nie bardzo są przekonani do takich rozwiązań, więc jeden prowokuje, a potem w przypadku kłopotów obaj odpowiadają za udział w bójce
          • konsta-is-me Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:30
            No to trzeba jeszcze byc po kursie I umiec obezwladnic, prawda?
            Samo obezwladnienie tez jest forma"przemocy" przeciez big_grin
          • ichi51e Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 17:31
            Dobrze ujete. Bjj zapasy to sa sztukie walki gdzie uczy sie trzyman - druga osoba nie jest ci w stanie nic zrobic a ty jej nie bijesz nie kopiesz nie popychasz tylko obezwladniasz.
    • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:03
      Oddawanie to nie obrona. Obrona jest defensywna, oddawanie jest ofensywne. Obrona jest konieczna a oddawanie może eskalować konflikt i niebezpieczeństwo. Bronic się trzeba, oddawać nie powinno. Po ataku należy zgłosić ten fakt osobie nadzorującej dzieci a nie oddawać. I tak należy to wytłumaczyć dziecku.
      • magdalenkaaa78 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:24
        Czyli co? Zaslaniamy sie ręką? Powaznie pytam.
        • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:47
          Jak ktoś próbuje nas uderzyć i podnosi rękę to chwycić go za rękę, jak próbuje kopnąć to zasłonić się czymś i przytrzymać nogi. Jak próbuje czymś uderzyć to wytracić to z ręki. Ale nie bić i nie kopać samemu bo to może prowadzić do bardziej niebezpiecznych sytuacji.
          • vaikiria Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:09
            Jak ktoś próbuje mnie uderzyć i podnosi rękę, to walę go tak, żeby upadł i nie miał siły mnie uderzyć - wtedy jestem bezpieczna, a nie jak ja go za rękę, on się wyrywa i tak dalej. Przeciwnika się unieszkodliwia a nie głaszcze.
            • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:18
              >Jak ktoś próbuje mnie uderzyć i podnosi rękę, to walę go tak, żeby upadł i nie miał siły mnie uderzyć
              Przecież to jakieś opowieści z mchu i paproci. Coś jak Obrona Terytorialna Kraju broniąca Polski przed spetsnazem. Jak ten dziesięciolatek ma uderzyć trzynastolatka tak, żeby ten już nie wstał, a co ważne, żeby mu nie oddał dwa razy mocniej?
              • vaikiria Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:27
                Przecież nie piszę konkretnie o tej sytuacji tylko o zasadzie, bo odpowiadam na post, który był o zasadzie bronienia się. Jakie łapanie kogoś za rękę, jak ktoś chce cię uderzyć? Złapać za rękę to możesz pięciolatka i powiedzieć mu, że to brzydko i nie wolno bić. Ale nie napastnika, który chce ci zrobić krzywdę.
                Inna sprawa, że jak 13-latek atakuje 10-latka (choć tu mowa była o gimnazjalistach, więc jaki 10-latek?) to nie wiem, czy napadnięty ma większe szanse na to, żeby się bronić. Myślisz, że jak go złapie za rękę i powie: nie bij mnie, to nieładnie, to będzie skuteczne?
                • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:34
                  >Jakie łapanie kogoś za rękę, jak ktoś chce cię uderzyć?
                  Normalne- takie, żeby się obronić przed uderzeniem albo je osłabić i wezwać pomoc. Tylko pomoc dorosłej osoby może uchronić przed pobiciem a nie stawanie do walki. To raczej droga do tego, żeby oberwać naprawdę mocno.
                  >Myślisz, że jak go złapie za rękę i powie: nie bij mnie, to nieładnie, to będzie skuteczne?
                  na pewno skuteczniejsze niż próba bicia się z silniejszym.
                  • vaikiria Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:43
                    Ale zrozum, że jak ktoś jest silniejszy to go nie przytrzymasz. Takie coś albo odepchnięcie działa, jak pomoc potrzebuje dosłownie chwili na przybiegnięcie - tu się zgodzę. Ale poczytaj opis, ile trwała akcja, zanim ktoś dorosły się zjawił.
                    Przeżyłam dwa lata temu próbę pobicia i też odruchowo złapałam babę za rękę, która mi leciała w kierunku twarzy. Wiesz ile trwało przytrzymanie? Jakieś 5 sekund może. Szarpnęła i nie byłam w stanie jej utrzymać, była ode mnie wyższa i cięższa. Pomogło dopiero uderzenie w brzuch i mocne kopnięcie w kolano, bo usiadła na ziemi i byłam w stanie odskoczyć na bezpieczną odległość.
                    Poza tym weź pod uwagę jeszcze jedną rzecz: gwarantuję, że jak ktoś będzie próbował Cię udusić to będziesz instynktownie walczyć o życie, a nie zastanawiać się, czy wystarczy komuś przytrzymać rękę. Przecież my tu nie rozmawiamy o sytuacji, gdzie jeden kolega drugie w ucho trzepnął.
                    • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:28
                      W obronie można nawet mocno bić. Jeżeli po tych mocnych ciosach zaczęłaś uciekać, to była samoobrona, jeżeli po tym jak ją obezwładniłaś, zaczęłabyś ją okładać pięściami, żeby popamiętała zamiast uciekać, to już byłaby zwykła bójka.
                  • konsta-is-me Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 23:14
                    Jaka pomoc doroslej osoby?
                    Przeciez nauczycielka calkiem dorosla nie dala sobie rady.
                    Nawet gdyby wezwala Policje, za ten czas teoretycznie moglby go pobic na smierc.
                    • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 23:36
                      Powtórzę to, co napisałam wielokrotnie wcześniej. Nie każdy uczeń nadaje się do masowej szkoły, nawet z klasami integracyjnymi. Agresywny uczeń z dysfunkcjami intelektualnymi powinien być na odpowiednio ustawionych lekach, żeby nie stwarzał zagrożenia dla siebie i innych.
                      • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:38
                        Zgadza się. Tylko polskie prawo nie daje wielu możliwości. Jeżeli taki uczeń zostanie wydalony z ośrodka za złe zachowanie, bo specjaliści sobie z nim nie radzą to ... trafia do szkoły rejonowej.
                        Wszelkie miejsca, gdzie nie trafia się wyrokiem sądu ciężkie przypadki mogą zwracać do rejonu, a wcześniej na pobyt muszą wyrazić zgodę rodzice lub rodzice i sam zainteresowany
        • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:52
          Obrona, to jest to, co byś zrobiła gdyby zaatakował Cię ktoś dużo silniejszy.
          Bójka zaczyna się, kiedy próbujesz atakującemu udowodnić, że głupio zrobił, bo to Ty jesteś silniejsza.
    • niennte Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:07
      Przypomnę się, a raczej młodego. 13 lat, autyzm wysokofunkcjonujacy, obecnie w 1 kl gimnazjum. Po przejsciach w podstawowce w ktorej kasa średnio go okceptowala a wychowawczyni kompletnie nie umiala z nim pracowac i nie rozumiala czym sie ten autyzm je, balam się gimnazjum. Ale wyladowal w klasie tylko z jedym chlopakiem z podstawowki, przypadkowo jedynym kolegą. Siedzą razem w ławce smile


      A to nie było tak, że wylądował w jednej klasie właśnie z tym kolegą, który mu najbardziej dokuczał w podstawówce i afery zaczęły się od nowa?
      Nie zakładałaś gdzieś we wrześniu takiego wątku?
      • magdalenkaaa78 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:26
        Tego chlopca mama przeniosla do klasy sportowej, jak dowiedziala sie, ze bedzie chodzic z moim. Czasem widza się w szkole, cisza spokoj, to wyskoczylo coś innego...
    • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:14
      W takiej sytuacji - jeśli dyrekcja szkoły tego nie robi - Ty powinnaś wezwać policję do szkoły. Raz, drugi, trzeci przyjadą, wezwą rodziców drugiego chłopca etc. To, że obaj są z dysfunkcjami nie ma znaczenia, szkoła ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo.
      • magdalenkaaa78 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:28
        Mnie najbardziej zmarwil fakt, ze chlopak z klasy syna, zdrowy, namowil inne chore dziecko do ataku na kolegę... Nie wiem, co szkola mogaby zrobic, przeciez za kazdym dzieckiem nie moze chodzic nauczyciel non stop.
      • lauren6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 20:30
        Wreszcie normalny wpis w tym wątku.

        16 letni chłopak próbował ZABIĆ Twoje dziecko, a Ty się zastanawiasz jak go nauczyć żeby nie oddawał? Czy wy tam wszyscy oczadzialiście z tej poprawności politycznej. Trzeba było natychmiast wzywać policję. Na Twoim miejscu teraz też złożyłabym zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, zabrała syna na obdukcję. Duszenie to nie są żadne przelewki, szczególnie że agresor jest prawie dorosły. Dalej będziesz się roztkliwiać nad czyimś niepełnosprawnym niuniusiem gdy tym razem skutecznie udusi Ci dzieciaka? Szkoła jak widać nie umie nad nim zapanować.
        • ola766 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:03
          >16 letni chłopak próbował ZABIĆ Twoje dziecko<

          i tyle na temat, czy ktoś w ogole tak na to spojrzał?
          Duszenie poduszką=usiłowanie zabójstwa.
          I jeszcze ten namawiający kolega, no halo, na to wszystko są paragrafy.
          To się do prokuratury nadaje, nie do szkolnego pedagoga.
          • lauren6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:04
            > To się do prokuratury nadaje, nie do szkolnego pedagoga.

            Dokładnie.
            • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:10
              Amen. Dyrekcjom szkół w ciągu ostatnich lat kompletnie odbiło na punkcie tzw. opinii i nie zgłaszają incydentów z przemocą do kuratoriów (a mają taki obowiązek), nie wzywają policji ani pogotowia.
              • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:20
                > nie zgłaszają incydentów z przemocą do kuratoriów (a mają taki obowiązek)
                Możesz podać podstawę prawną?
                • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:43
                  Zalecenia pokontrolne kuratoriów oświaty, które sprawują nadzór pedagogiczny. A wynika z rozporządzenia MEN w sprawie bezpieczeństwa i higieny publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach sprzed dobrych 10 lat więc nawet nie próbuj fukać, że to nowy pomysł. Dyrektor szkoły ma obowiązek zapewnić bezpieczeństwo w placówce i współpracować z organem prowadzącym i organem nadzorującym.
                  • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 16:09
                    Matko boska ja nie fukam. Moja przyjaciółka właśnie pisze pismo do dyr szkoły, w sprawie agresywnego dziecka w klasie jej syna i chciałam jej podrzucić.
            • kira02 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 19:48
              Ja w sumie dziwię się, że autorka nie poszła z synem na obdukcję.
              • niennte Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 20:03
                Ja też się dziwię, że przedtem nie zrobiła obdukcji nauczycielka, przewrócona przez bijących się uczniów? Czy coś przeoczyłam?
                • niennte Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 20:06
                  "No bywa, dostali po uwadze, przeprosili się wzajemnie, obiecali poprawę."
        • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:09
          Heloł, to nie są dzieci. To są nastolatki dysponujące sporą siłą i masą. Nie jesteś od uczenia chłopaka samoobrony tylko od podjęcia interwencji prawnej, chyba, że chcesz kiedyś odwiedzać dziecko na OIOM-ie. Nie powinno Cię w ogóle obchodzić kto kogo namówił, szkoła powinna wezwać policję.
      • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 21:37
        Faktem jest, że zbyt rzadko w szkole w przypadku złamania prawa przez dzieci wzywana jest policja.
    • berdebul Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:07
      Zrobiłabym obdukcję, oraz na piśmie poinformowała wychowawcę, oraz dyrekcję że jeżeli sytuacja nie zostanie rozwiązana i ten gó...arz jeszcze raz zaatakuje syna to sprawa ląduje na policji i w kuratorium.
      • lauren6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:31
        Tu nie ma co czekać do następnego razu, bo następny raz może zakończyć się MORDERSTWEM. Sprawy już zaszły za daleko i trzeba działać nim ktoś zostanie skrzywdzony.
      • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:44
        Kuratorium już.
        W tej chwili jest absurdalna sytuacja, że kuratoria mają informacje o np. KILKU przypadkach przemocy i agresji w szkołach w województwie ROCZNIE, bo szkoły bardzo starają się nie ujawniać.
    • lauren6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:43
      Do moderacji:

      autorka wątku opisała próbę zabójstwa, której rzekomo dopuścił się zdemoralizowany 16 latek na jej dziecku. Wg słów autorki szkoła zamiotła sprawę pod dywan. Autorka też nie kwapi się do zawiadomienia policji o tym zajściu.

      Uważam, że administracja forum powinna przekazać policji IP autorki wątku, by sprawdzili tę historię. Myślę, że nie będzie trudno ustalić, o które gimnazjum i o które dzieci chodzi.

      Miejmy nadzieję, że cała ta historia to wymysł wyobraźni, bo jeśli nie to do jakiegoś gimnazjum w Polsce chodzi bezkarny niedoszły morderca. W każdej chwili może skrzywdzić czyjeś dziecko.
      • triss_merigold6 Re: Oddawać nie wolno 22.11.16, 22:47
        Uważam podobnie.
        Głęboko wierzę, że szkoła z własnej inicjatywy nie zrobi nic, bo boi się o wynik ewaluacji i nie chce mieć na głowie kontroli z kuratorium i gminnego wydziału oświaty. O ile mam sporą tolerancję na przepychanki młodszych dzieci, o tyle w takim wypadku rodzice ucznia powinni iść na policję, a od szkoły żądać zawieszenia agresora w prawach ucznia.
        • mamma_2012 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:32
          Zawiesić w prawach ucznia po polsku, to nie pozwolić pójść na dyskotekę czy do kina. Zresztą taka kara musiałaby być wpisana w statut, a wyjście do kina nie mogłoby być w ramach realizacji programu.
          • lauren6 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:41
            Tu nie chodzi o zawieszenie w prawach ucznia, bo to nie była zwykła bójka. Gimnazjalista jest w tym wieku, że musi sobie zdawać sprawę, że duszenie kogoś kończy się śmiercią tej osoby. W tym wypadku:
            - 16 latek jest poważnie upośledzony umysłowo i nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji swoich czynów (tak uposledzone dziecko powinno chodzić do szkoły specjalnej)
            - albo zdaje sobie sprawę z konsekwencji i ma je gdzieś. Wtedy mamy do czynienia z głęboką demoralizacją i dzieciak powinien trafić pod skrzydła specjalistów i sądu rodzinnego.

            Zwykły pedagog szkolny nie poradzi sobie ani z mocno zdemoralizowanym, ani z mocno upośledzonym dzieckiem. Podejrzewam, że w dobie zmian systemu edukacji dyrekcja i kadra gimnazjum drżą o posady, więc zrobią wszystko by nie mieć na głowie postępowania w sprawie przemocy w szkole. Tym samym ryzykują życiem innych dzieci. A autorka zamiast działać pyta jak uczyć dziecko samoobrony.

            Ręce opadają.
          • 3-mamuska Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:45
            Ja ci powiem tak nie czytałam wątku całego wiec moze jakies fakty doszły.
            Z postu startowego od ioslam wrażenie ze twoj syn ma problemy z agresja jak sie rozkręci to nie panuje nad soba.
            Tamten czymś w niego rzucił przed pierwsza bójka i skończyło sie szarpanina.
            I mysle ze o to chodzi ze młody ma nie nakręcać bójki ,agresji ma isc do nauczyciela.

            Szkoda ze rodzice upierają sie przy zwykłych szkołach skoro dziecko nie radzi sobie w społeczeństwie.
            Tez powinnaś uczyć syna nie oddajemy,ktoś go pchnie a on rozwali komuś głowę bo ten podniósł na niego rękę.
            A moze skonczyc sie tragedia.

            U nas w szkole dla autystów wysoko funkcjonujący chłopcy pobili sie wlasnie z błachostki, i to była masakra żaden bez hamulców jeden z chłopców wylądował w poważnymi obrażeniami. Od tamtej pory nie mogą przebywać blisko siebie, sa pilnowani. Została zwiekszona kadra w czasie przerw.
            Bo wlasnie tez zaczepiony nie panował nad soba mogło sie to skonczyc tragedia.
            A widac ze syn moze sobie fizycznie nie poradzić.


            Ucz syna ze ma odpuszczać ze pokazanie palca czy słowa nie bola.
            Moze wątki rozglądać sie za specjalna szkoła, skoro boisz sie powtórki,najwidoczniej syn sobie nie radzi tak doskonale jak myślisz.
    • andaba Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 09:40
      Osobiście wolałabym mieć dziecko "współwinne", niż uduszone.
      • aqua48 Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 17:18
        Ja moje (całkowicie zdrowe) dzieci też uczyłam, że nie wolno. Do pierwszej klasy. Jak kolega kopał mojego syna pod ławką tak, że ten miał całe nogi sine, a pani nie reagowała. Powiedziałam, że owszem ma prawo się bronić. I zgłosiłam incydent wychowawczyni, ale ta tylko rozkładała ręce, wie pani taka rodzina, no ja z nim rozmawiam, itp. Skończyło się na tym, że wysłałam męża po dziecko i mąż temu małemu gnojkowi na osobności powiedział z czego mu nogi wyrwie, jak jeszcze raz nasze dziecko tknie. O dziwo. Podziałało lepiej niż wszelkie rozmowy i szkolne działania. I dlatego jak młodszy miał podobne kłopoty to tym razem starszak z kolegą poszli nastraszyć agresora.
        I tu bym radziła podobnie. Tylko nie osobiście, a w postaci mundurowego.
        W szkole powiedziałabym wprost, że życzę sobie zobaczyć program chroniący moje dziecko przed atakami i próbami zabójstwa. I zgłosiłabym też na policji zdarzenie - ze wskazaniem napastnika. Żeby ktoś w mundurze przyszedł i powiedział mu co grozi za taką napaść. Rodzice mają stać za dzieckiem, zwłaszcza jak to staje się ofiarą potrzebne mu wsparcie, a nie stwierdzenie, że nie wolno mu się bronić. To skandal!
      • livia.kalina Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 19:02
        >Osobiście wolałabym mieć dziecko "współwinne", niż uduszone.
        Każdy by wolał i nie o tym dyskutujemy. Dyskusja jest o tym, co zwiększa a co zmniejsza prawdopodobieństwo zostania uduszonym.
        • iwoniaw Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 20:10
          No jak widać w opisywanej szkole prawdopodobieństwa przeżycia nie zwiększa np. wzywanie na pomoc nauczyciela, przede wszystkim dlatego, że ten nie przybywa zbyt rączo na miejsce zdarzenia, a poza tym i tak nie dysponuje odpowiednią krzepą fizyczną, by rozdzielić uczniów w takiej sytuacji. Wskazani byliby raczej pielęgniarze z kaftanem, więc coraz bardziej skłaniam się ku opcji popieranej przez Triss - że należy wzywać karetkę psychiatryczną, a bardziej długofalowo walczyć o obowiązek badań dla dzieci, wprowadzić rozwiązania prawne zmuszające rodziców do dostarczenia opinii z poradni do szkoły, oraz karanie ich za zaniechanie leczenia dzieci, których stan tego wymaga.
    • ichi51e Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 17:26
      Ogolnie wierze ze oddawac nie trzeba. Trzeba sie bronic. Z tym ze nie obwinialabym dziecka jakby oddalo - zycie a dzieci sa dziecmi. Zapisalabym na judo/jujitsu nauczy sie obezwladniac bez robienia krzywdy. Raz a dobrze.
      • ichi51e Re: Oddawać nie wolno 23.11.16, 17:27
        Bjj w sensie. Moga tez byc zapasy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka