Dodaj do ulubionych

Nie ma to jak MPK

23.11.16, 09:30
Córka ma dziś próbna mature z matmy.
Tzn.nie ma, bo nasze cudowne MPK jej nie dowiozło.
Awaria, brak prądu, tramwaje stoja, czesc trasy musiala pokonac pieszo i spoznila sie 10 minut.Na egzamin juz nie weszła.
Wraca do domu.
A władze miasta roznymi metodami próbuja kierowców przymusic do korzystania ze zbiorkomu.
Sami oczywiscie jezdza samochodami, przy okazji czasem łamiąc przepisy ruchu i powodujac stłuczki(vide Dutkiewicz co sie zderzył z tramwajem).
Moge im pokazac środkowy palec.
Obserwuj wątek
    • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:33
      Oj lola dorabiasz dupie uszy za przeproszeniem. Przecież wiemy, że ci zbiorkom nie odpowiada, zawsze masz jakieś ale, a to daleko, a to śmierdzi, a to z jednego krańca Wrocka do drugiego trzeba półtorej godziny jechać. Mogłaś córkę zawieźć, albo córka mogła wyruszyć odpowiednio wcześniej. Ale nie, ty nam zaraz napiszesz milion pięćset dwa dziewięćset powodów, dla których nie mogłaś córki odwieźć (kaszę gotowałaś?) byle tylko wyszło na twoje lolowe221 że mpk jest do luftu.
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:40
        Bo MPK JEST do luftu.
        • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:42
          Dla Ciebie.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:44
            Ja na szczescie nie musze z tego przybytku korzystac.
            • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:48
              To kup córce auto tongue_out
              • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:49
                big_grin
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:22
                No ale po co, skoro MPK takie fantastyczne?
                • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:25
                  Ale kto ci wmówił, lub nawet dał gwarancję, że MPK jest takie fantastyczne i bezawaryjne?
                  I jeśli w to uwierzyłaś, to dlaczego nadal poruszasz się samochodem?
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:29
                    Władze miasta.
                    Oczywiscie, ze nie uwierzyłam.
                    No ale ematka tak twierdzi.
                    • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:34
                      Ematka? To jakaś jednolita osobowość jest?
                    • maslova Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:43
                      W podejmowaniu decyzji kierujesz się ty, co twierdzi ematka, a nie swoim zdaniem w temacie?
                    • fifiriffi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 17:37
                      lola211 napisała:

                      > Władze miasta.
                      > Oczywiscie, ze nie uwierzyłam.
                      > No ale ematka tak twierdzi.

                      kiedy ostatnio była taka awaria? słucham?
                      >
                • dziennik-niecodziennik Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:32
                  to ja nie rozumiem po co pozwalasz córce przed ważną (chyba?) okazją korzystac z MPK - ktoremu nie ufasz - zamiast ją zawieźć samochodem?...
        • iwoniaw Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:46
          MPK nie jest do luftu, tylko niektórzy ludzie, nawet niby dorośli, są tak nieogarnięci, że byle co zmienione w matriksie od razu powoduje u nich niemożność jakiejkolwiek sensownej reakcji. Awarie prądu zdarzają się raczej rzadko, ale się zdarzają. Posiadanie na taki przypadek paru złotych na taksówkę, wyjście na tyle wcześnie, żeby dotrzeć na czas nawet w wypadku jakichś innych komplikacji to nie są jakieś wydumane metody, których zastosowanie przekracza możliwości przeciętnego dziecka szkolnego, a co dopiero 18-letniej kobity.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:47
            Ona wyszła wczesniej.
            Nie wiem dlaczego nie miala kasy, moze zapomniala ze stresu.
            • iwoniaw Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:51
              No to przynajmniej w ramach próbnej matury popróbowała, że póki co musi jeszcze dużo pracować, żeby zdać - poczynając od umiejętności przewidywania zdarzeń rozmaitych w trakcie docierania na miejsce. Zawsze to jakaś wiedza o sobie.
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:25
                Ja sie ciesze w sumie- juz wie, ze zbiorkom to szit i ma motywacje, by sie przylozyc i miec szanse zarabiac tyle, by nie musiec korzystac z MPK.
                • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:33
                  A to pisz tak od razu. Że to takie celowe działanie, nie dać dziecku kasy na taxi, nie wyprawić wcześniej, bo jeszcze córunia się zepsuje i będzie chciała jeździć zbiorkomem.
                  • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:34
                    Mi kiedyś pierwsza taksówka zepsuła się pod blokiem, a druga zamówiona po tej pierwszej (facet nie był w stanie odjechać, więc kazał dzwonić po drugą) się spóźniła. No niestety, życie bezawaryjne nie jest. Prezerwatywy pękają, ludzie chorują, mają wypadki, auta się psują, są awarie prądu.
                • sumire Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:33
                  Serio myślisz, że to wyłącznie kwestia zarobków? Hehe...
                  Jeśli wpoisz córce przeświadczenie, że zbiorkom to szit i naprawdę fajni ludzie poruszają się tylko samochodami - lepiej, żeby w dorosłym życiu nie zdarzyło jej się pracować w żadnej z europejskich metropolii wink
                  • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:43
                    To samo pomyślałam. Hejt na zbiorkom jest typowy dla krajów dorabiających się i dla middle- class wannabe.
                    Poza tym o czym my gadamy, wystarczy spojrzeć na ulice pełne wolksawgenów w dyzlu draj, po Niemcu, co płakał, jak sprzedawał, żeby zrozumieć że posiadanie auta i dojeżdżanie nim do pracy nie jest żadnym wyznacznikiem wykształcenia czy statusu.
                    • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:35
                      I często za kółkiem mentalna hołota.
                      • ally Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 23:20
                        Która np. parkuje na miejscach dla niepełnosprawnych.
                • rhysmeyers22 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:22
                  Hahahahaha lola.ty nie możesz byc prawdziwa.co powiesz na dziadka mojej corki,mieszkanie 4 pokojowe w Madrycie ,hacjenda z ogrodem pare km za,następne 4 pokojowe warte spora Sume ktore wynajmuje i jeszcze do tego dom letni w alicante.emerytowany dyr z Renault.hiszpan z dziada pradziada ,zjeździł pol świata,mieszkał we Francji i stanach.ma auto,ale głownie uwielbia zbiorkomy.w mieście praktycznie nie korzysta z niczego innego.to ci dopiero wielbiciel szitu.
                  A twoja corka ofiara losu ,tragedia.kobieta dorosła,a nie potrafi ogarnąć prostej sytuacji.naucz ja zeby nosiła zawsze jakiejś drobne w kieszeni i dołącz numer taxi 😀
            • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:59
              A ty gdzie byłaś? Mogłaś ją wesprzeć, a nie teraz psioczyć na MPK. Swoją drogą tez nie jestem fanką MPK i nie korzystam nigdy.
              • lusitania2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:10
                black.emma napisała:

                > Swoją drogą
                > tez nie jestem fanką MPK i nie korzystam nigdy.

                a ja korzystam z premedytacjąsmile, w moim mieście to w dzień powszedni najszybszy środek komunikacji (buspasy, wydzielone torowiska, nie tracę czasu na poszukiwanie miejsca do zaparkowania - ja nie lola, na miejscach dla niepełnosprawnych nigdy nie parkuję) ale zdaję sobie sprawę, że różne sytuacje się zdarzają i jak mam być koniecznie na godzinę X, to wychodzę z większym marginesem czasowym.
    • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:34
      lola211 napisała:

      > Córka ma dziś próbna mature z matmy.
      > Tzn.nie ma, bo nasze cudowne MPK jej nie dowiozło.
      > Awaria, brak prądu, tramwaje stoja, czesc trasy musiala pokonac pieszo i spozni
      > la sie 10 minut.Na egzamin juz nie weszła.

      Przykre, ale trzeba było wyjść wcześniej niż zwykle. Po prostu.

      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:36
        Wyszla wczesniej niz zwykle.
        Tylko co to da, jak ci sie tramwaje rozkracza w polowie trasy i nic nie jedzie?
        • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:57
          lola211 napisała:

          > Wyszla wczesniej niz zwykle.
          > Tylko co to da, jak ci sie tramwaje rozkracza w polowie trasy i nic nie jedzie?

          Po pierwsze, nie widzę w gazecie nic o rozkraczeniu się "w połowie trasy", awaria była tylko na Oporowie. Pechowo wiem, gdzie jest Oporów. Po drugie, nawet na Solskiego/Grabiszyńskiej, a co dopiero "w połowie trasy" - czyli w środku miasta jest masa innych linii, którymi można się ratować. Nie mówiąc już o awaryjnym wezwaniu taksówki. Maturzystka powinna być w stanie tego dokonać.
          • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:08
            No właśnie, jakoś w mediach nie widać informacji o tej ogromnej awarii i braku prądu...
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:26
            Bo nie ma informacji o tym.
            • iwoniaw No to rzeczywiście musiała być "na pół miasta" 23.11.16, 10:35
              ta awaria big_grin
            • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:57
              lola211 napisała:

              > Bo nie ma informacji o tym.
              >
              Jaszczuroludzie zataili!
              • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:09
                Małopolskie tutaj: info o awarii i o jej odwieszeniu podało wrocławskie MPK już o godzinie 7:22. Przejezdny był jeden tor, to nie tak że wszystkie tramwaje stały.
                • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:47
                  stacie_o napisała:

                  > Małopolskie tutaj: info o awarii i o jej odwieszeniu podało wrocławskie MPK już
                  > o godzinie 7:22. Przejezdny był jeden tor, to nie tak że wszystkie tramwaje st
                  > ały.

                  Ale to w ogóle była awaria przy pętli na peryferiach, tuż obok jest przystanek autobusów, a 15 minut piechotą dalej spory węzeł z całą komunikacją we wszystkie strony, nawet pociąg tam jest. Trzeba być idiotką, żeby z czegoś takiego się nie wydobyć w sensownym czasie.

                  • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:50
                    A w ogóle, to szczęście że nie dotarła na tę maturę, bo by pewnie padła na zadaniu o Ance i Dance suspicious
                    • asia_i_p Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:48
                      A zrobiłaś to zadanie?
                      Ja się przymierzałam pilnując uczniów (żeby nie było, pisali już rozszerzoną, a przy tym nie mogli widzieć, co piszę), ale nie ugryzłam.
                      • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 09:40
                        asia_i_p napisała:

                        > A zrobiłaś to zadanie?

                        Oczywiście. Rozpisanie zależności na podstawie dwóch zdań jednokrotnie złożonych - dwie minuty na spokojnie. Rozwiązanie układu równań - pięć minut, bo lata całe tego nie robiłem i musiałem sobie przypominać praktyczne techniki.

                        > Ja się przymierzałam pilnując uczniów (żeby nie było, pisali już rozszerzoną, a
                        > przy tym nie mogli widzieć, co piszę), ale nie ugryzłam.

                        No nie ma się czym chwalić.
            • fifiriffi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 17:42
              lola211 napisała:

              > Bo nie ma informacji o tym.
              >

              to gdzie ta awaria?
        • issa-a Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:54
          >Tylko co to da, jak ci sie tramwaje rozkracza w polowie trasy i nic nie jedzie?


          a to we Wrocławiu autobusy nie jeżdżą? wyłącznie tramwaj?

          • skarolina Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:04
            Nie wiem, gdzie utknęła córka loli, ja ostatnio utknęłam przy pl.Strzegomskim, przy czym ciężko myśląca motornicza zostawiła nas na przystanku w zamkniętym tramwaju i poszła deliberować z kolegą z zepsutego przed nami tramwaju, co też ma on zrobić. Dziesięć minut jej nie było, pukaliśmy w szyby, ale ludzie stojący na zewnątrz też nie bardzo rozumieli o co nam chodzi i nie zawołali jej. Wróciła w końcu, wypuściła nas, zdziwiona, o co nam chodzi. Z pl.Strzegomskiego w kierunku Krzyków dostaniesz się tylko 20 lub 31/32 z przesiadką pod Arkadami. Autobus też żaden nie podwiezie do trasy W-Z, tylko najwyżej do 1 Maja. Poza tym, czytajcie ze zrozumieniem - Lola nie ma problemu ogólnie z komunikacją, tylko z wrocławską. I ja ją rozumiem. Bo władze twierdzą, że nasze MPK jest super i po co komu samochód, a prawda jest taka, że nawet samochodem w korkach marnuje się znacznie mniej czasu niż dojeżdżając MPK, zwłaszcza na dłuższych trasach. Gdyby ta komunikacja była na poziomie europejskim, to inna rozmowa. Ale niestety, to jest dramat. Ostatnio z różnych powodów jestem na to dziadostwo skazana - jeszcze się nie zdarzyło, żeby tramwaj, który dowozi mnie do pracy bezpośrednio i mniej więcej na właściwą godzinę, przyjechał o czasie. Albo jest za wcześnie albo za późno. Regularnie.
            • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:12
              Gdyby ta komunikacja była na poziomie europejskim, to inna rozmowa

              https://c1.staticflickr.com/1/243/449380341_ff31d03400_z.jpg?zz=1
            • klamkas Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 21:58
              Można się przesiąść na Legionów w 24. Albo na pl. 1 maja w 24, lub 144. Albo przy Kazimierza w 14, albo nawet w 15 i przesiąść się ponownie na Legionów lub przy Arkadach. Możliwości jest sporo, ale ja jeżdżąc komunikacją miejską mam taktykę byle do przodu wink.

              (ogólnie się zgadzam, że nasza komunikacja jest fatalna, ale naprawdę, to nie wina mpk, że córka loli spóźniła się na próbną maturę wink).
            • araceli Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:45
              skarolina napisała:
              > Nie wiem, gdzie utknęła córka loli, ja ostatnio utknęłam przy pl.Strzegomskim,
              > przy czym ciężko myśląca motornicza zostawiła nas na przystanku w zamkniętym tr
              > amwaju i poszła deliberować z kolegą z zepsutego przed nami tramwaju, co też ma
              > on zrobić. Dziesięć minut jej nie było, pukaliśmy w szyby, ale ludzie stojący
              > na zewnątrz też nie bardzo rozumieli o co nam chodzi i nie zawołali jej. Wrócił
              > a w końcu, wypuściła nas, zdziwiona, o co nam chodzi.

              A to też hit smile Koleżanka utknęła kiedyś w tramwaju i motorniczy nie chciał ludzi wypuścić bo musieliby wysiąść na 'ruchliwą ulicę'...
              • szarsz Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:52
                To jest mniej śmieszne, jeśli wiesz, że kierowca czy motorniczy nie ma prawa otworzyć drzwi poza przystankiem, bo tylko na przystanku nie ponosi odpowiedzialności za wysiadajacego pasażera.
                • araceli Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:02
                  szarsz napisała:
                  > To jest mniej śmieszne, jeśli wiesz, że kierowca czy motorniczy nie ma prawa ot
                  > worzyć drzwi poza przystankiem, bo tylko na przystanku nie ponosi odpowiedzialn
                  > ości za wysiadajacego pasażera.

                  Ależ ja rozumiem, że JEST taki przepis. Pokazuję po prostu kolejny absurd zbiorkomu. Koleżanka miała wysiadać na następnym przystanku i przejść jakieś 200 metrów do celu. Z okien tramwaju widziała budynek do którego jechała. I co? I nico... jakby na ważny egzamin jechała to wszelkie 'rady' o przesiadce, dzwonieniu, pieniądzach na taksówkę mogłaby sobie w d..ę włożyć.
                  • skarolina Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:50
                    Ale wyraźnie napisałam, że nas ta bezmyślna motornicza zostawiła w zamkniętym tramwaju NA PRZYSTANKU!. Bo wiem, że jest przepis, że nie powinni wypuszczać pomiędzy, choć chyba nie każdy go przestrzega, bo na Legnickiej często ludzi wypuszczają.
                    • zarin Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 11:14
                      skarolina napisała:

                      > Ale wyraźnie napisałam, że nas ta bezmyślna motornicza zostawiła w zamkniętym t
                      > ramwaju NA PRZYSTANKU!. Bo wiem, że jest przepis, że nie powinni wypuszczać pom
                      > iędzy, choć chyba nie każdy go przestrzega, bo na Legnickiej często ludzi wypus
                      > zczają.
                      >

                      Mnie też, jak pisałam wyżej. Na 50 minut.

                      Mnie też jest bliska idea, że miasto bez spalin i korków byłoby fajniejsze, ale jak mamy ludzi zachęcać do przesiadki na zbiorkom to niech na litość boską ten zbiorkom działa. Nie mówimy tutaj już o żadnych wygodach, a jedynie o tym, żeby dotrzeć z punktu A do punktu B w dobrowolnie zadeklarowanym przez przewoźnika czasie. Rozumiem, że raz w roku może się coś wykoleić i siła wyższa, ale u mnie nie ma tygodnia, żeby wszystko chodziło o czasie. Może trzeba wprowadzić system, że za każdym razem, kiedy coś nawali, wszyscy dostają zwrot np. 5% miesięcznego, to się nagle okaże, że jednak się da.

                      Mówię to, codziennie jeżdżąc komunikacją, nie mam samochodu i nigdy nie będę miała, codziennie zakładam z pół godziny obsuwy (a i to nieraz nie starczy), na ważniejsze wyjścia godzinę i więcej, i pękam po prostu, bo straconego czasu nikt mi nie zwróci. Nie da się zachęcać ludzi, którzy mają wybór, żeby zrezygnowali z samochodu, kiedy idąc na autobus mają być przygotowani jak na wojnę.
                      • araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 11:56
                        zarin napisała:
                        > Mówię to, codziennie jeżdżąc komunikacją, nie mam samochodu i nigdy nie będę mi
                        > ała, codziennie zakładam z pół godziny obsuwy (a i to nieraz nie starczy), na w
                        > ażniejsze wyjścia godzinę i więcej, i pękam po prostu, bo straconego czasu nikt
                        > mi nie zwróci. Nie da się zachęcać ludzi, którzy mają wybór, żeby zrezygnowali
                        > z samochodu, kiedy idąc na autobus mają być przygotowani jak na wojnę.

                        I tyle w temacie.
        • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 13:02
          18-latka i nie ma w telefonie Ubera? serio?
          • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 17:48
            claudel6 napisała:

            > 18-latka i nie ma w telefonie Ubera? serio?

            18-latka uczona od dziecka że nie wsiada się z przypadkowymi obcymi do samochodu i ma w telefonie Ubera?
            • ichi51e Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 17:58
              ale uber jest bezpieczniejszy niz taryfa w sumie. zwlaszcza jak jezdzisz na zyjas karte (profil family) ta osoba widzi cie cala trase gpsem
              • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 26.11.16, 14:02
                ichi51e napisała:

                > ale uber jest bezpieczniejszy niz taryfa w sumie. zwlaszcza jak jezdzisz na zyj
                > as karte (profil family) ta osoba widzi cie cala trase gpsem

                Nie no, jasne, przecież co dziewczynie może zrobić przypadkowo poznana w Internecie osoba wioząca ją samochodem. Stuprocentowo bezpieczna sytuacja, a w razie czego po kilku godzinach będzie można namierzyć jej telefon w rowie.
                • skarolina Re: Nie ma to jak MPK 22.12.16, 17:04
                  Właśnie jadę tramwajem. To znaczy siedzę w tramwaju, obok mnie trzypasmowa zakorkowana ulica, po której mimo wszystko przemieszczają się samochody. Ja od 9 minut przyjechałam pól przystanku...
    • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:36
      Dlaczego nie zawiozłaś dziecka samochodem?
      Dlaczego córka nie wyszła pół godziny wcześniej z domu?
      Dlaczego, kiedy tramwaj się wyburaczył, nie zadzwoniła po taksówkę?
      • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:38
        Po to, albowiem, jakby któreś z tych rzeczy wyżej wymienionych weszło w życie, nie można by założyć wątku że mpk sucks.
        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:40
          Ryzykować spóźnienie na próbną maturę, żeby można było założyć wątek wyzalny to niezły hardkor 👏
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:39
        Dlatego, ze pojechalam do pracy??
        Oraz ze nie jestem wróżką by przewidziec, ze akurat dzisiaj taka sytuacja bedzie miala miejsce?
        Nie zadzwonila, bo nie ma przy sobie kasy?
        • iwoniaw I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:41
          nie nauczyłaś córki, żeby na wypadek zdarzeń losowych miała przy sobie choć ze 30 zł w gotówce? No to słabo, rzeczywiście.
          • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:43
            A co z dziecmi, którym rodzice tych 30 zł nie dadzą?Biednymi, nad którymi ematki tak sie pochylaja? Im co zaproponujesz?
            • cosmetic.wipes Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:45
              Ale ty nie jesteś biedna, a to twoje dziecko nie miało kasy.
              • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:49
                Powodów braku kasy moze byc wiele.
                Biedne dzieci juz by były usprawiedliwione rozumiem?
                • cosmetic.wipes Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:52
                  Po co ciągle piszesz o biedzie, skoro ciebie stać na 3 dychy?
                  • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:06
                    Bo to jest argument z d.py.
                    Nie miala kasy i tyle.
                    Problemem jest zawodnosc srodka transportu.Płaci za bilet, a usługa nie wykonana.
                    • cosmetic.wipes Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:20
                      Problemem jest brak myślenia perspektywicznego. Zarówno twój jak i córki.
                      • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:26
                        Ja do pracy dotarlam, to co mnie w to mieszasz?
                        • cosmetic.wipes Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:37
                          Mieszam cię, bo nie nauczyłaś córki podstawowych umiejetnosci, oraz tego, co znaczy "na wszelki wypadek"
                        • maslova Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:46
                          A kto założył wątek?
                    • olena.s Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:36
                      KAŻDY środek transportu bywa zawodny. Samochody się psują, akumulatory rozładowują, opony pękają, samoloty się spóźniaja, a rower ktoś może ukraść. No i?
                      • mdro Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 11:03
                        Mój kolega, jadąc motocyklem na właściwą maturę (pisemną) miał wypadek i nie dotarł. (Nawet nie wiem, czy w końcu tę maturę kiedykolwiek zdał, chyba nie - przy jego późniejszych zajęciach specjalnie potrzebna nie była). A wydawałoby się, że motocykl to taki pewny środek transportu - nawet korki mu niespecjalnie straszne...
                      • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 24.11.16, 10:00
                        Kwestia JAK BARDZO i jak czesto.
                        Akurat MPK jest duzo bardziej zawodne niz wszystkie inne srodki transportu.
                        • joa66 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 24.11.16, 10:05
                          I Ty uważając, że jest bardziej zawodne niż wszystko inne nie dałas córce paru groszy na taksówkę w dniu próbnej matury?

                          Żałosne.
                • stacie_o Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:55
                  Tu biedne dziecko. Zgłaszam się, kilkanaście lat temu zdarzyły się sytuacje, że potrzebowałam pilnie czegoś, za co normalnie trzeba było zapłacić, albo mieć swoje.
                  Nie miałam telefonu, a potrzebowałam zadzwonić, pierwsza spotkana osoba pozwoliła mi skorzystać z jej komórki (czasy, gdy minuta była po 1,70 zł).
                  Potrzebowałam pożyczyć kasę na powrót do domu, bo mi ukradziono ostanie 5 dych, pani w sklepie pożyczyła mi na bilet, pro forma spisała z legitymacji moje dane i numer do szkoły.
                  Myślę, że jakby córka podeszła do pierwszego lepszego taksówkarza i powiedziała, że spieszy się na próbną maturę, mpk stoi, nie ma kasy, ale po kursie proszę jechać do mamy na ulicę tą i tą, w trakcie kursu wykonałaby telefon do ciebie, to każdy taksiarz by się zgodził.
                  • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:02
                    Chyba musialby upasc na głowe.
                    Wykonac 2 kursy z opcja ze nie zobaczy złotówki.
                    • stacie_o Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:07
                      Każdy mierzy swoją miarką, wiesz lola?
                    • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:07
                      Może by trafiła na życzliwego czy naiwnego i córka by zdążyła. Mogłabyś być mu wdzięczna nawet potem tongue_out
                    • 1234wxyz Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:27
                      Niby dlaczego upaść? Miałam 2 razy sytuację że byłam bez forsy i tak właśnie zrobiłam. Raz kazałam mu jechać do uprzedzonej wcześniej przyjaciółki, drugi raz do matki. Niby dlaczego miałby protestować? To jest normalne postępowanie i zdarza się często. Nie zdziwi żadnego taksówkarza, wierz mi.
                      • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:33
                        Wysadził cie u celu i pojechal pod wskazany adres? Przemierzył pol miasta by byc moze nie zobaczyc ani złotówki??
                        • maslova Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:47
                          Szok, lola, nie? A jednak tacy ludzie naprawdę istnieją.
                        • 1234wxyz Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:53
                          No tak, dokładnie. Za każdym razem pokazywałam mu swój dowód, podawałam nr telefonu do mnie i do osoby do której miał jechać po kasę, w jednym z przypadków, kiedy miał jechac do mojej matki, najpierw z nią przy nim rozmawiałam na głośnomówiącym. Aha- za każdym razem był to inny taksówkarz. W czasie studiów miałam też sytuację kiedy wysłałam taksówką do domu totalnie pijanego kolegę, też bez grosza przy duszy, mówiąc że w domu czeka już na niego matka i ona zapłaci - też bez problemu.
                          • ichi51e Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 25.11.16, 18:01
                            ba ja ostatnio tz wyslalm jakies papiery taryfa - kierowca nawet nie mrugnl na info ze na ulicy bedzie stal taki pan i ze on mu zaplaci za te kartke tu jest nr tel gdyby nie mogl znalezc...
                    • minor.revisions Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 14:35
                      No to mogłaby powiedzieć że pożyczy od woźnego. Facet przecież widzi gzie jedzie i o której godzinie więc wie, że tam jacyś dorośli będą którzy młoda znają.
            • iwoniaw Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:49
              A to biedne dzieci nie dotarły, czy twoja córka? Może niech zapyta koleżanek (status materialny obojętny) jak sobie poradziły, że były na czas.
              • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:51
                Wystarczy, ze zadne nie jechalo akurat ta trasa i w zwiazku z tym nie znalazło sie w takiej sytuacji.
            • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:50
              Lola, poczekają na komunikacje zastępczą. Czy we Wrocku tak to nie wygląda? A zanim się wyjdzie z domu sprawdzić stronę firmy czy aby jakiegoś wypadku, awarii już nie ma.
              • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:52
                Nie było zadnej informacji w mediach.A komunikacji zastepczej nie wysyłaja ot tak, tylko moze po godzinie.
                • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:57
                  No u nas to jednak szybciej wysyłają. Po co za godzinę jak awaria zostanie usunięta? big_grin Dwa lata temu było straszna gołoledź u nas i trolejbusy, tramwaje stanęły i o dziwo komunikacja zastępcza działała. Oczywiście były opóźnienia ale jednak. Miasto to wieś. Nie zginiesz jak Andzia w parku wink
                  • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 09:58
                    Miasto to nie wieś. Miało być.
                    • kk345 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:15
                      Kropka, tak z ciekawości- jeśli gołoledź pokonuje i trolejbusy i tramwaje, to co jest komunikacją zastępczą, sanki? big_grin
                      • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:21
                        Autobus smile Ulice były przejezdne. Za to tam gdzie były druty, tory był problem. To nie tyle gołoledź. Złe słowo może. Oblodzenie.
                  • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:07
                    Tutaj tak to nie działa.
                    • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:09
                      Nie wierzę. Myślę, że córka miała naprawdę niewiele czasu. W końcu Wrocław to poważne miast wink Nie tam jakieś Brno.
                      • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:28
                        Mozesz sobie nie wierzyc.Fakt jest taki, ze na komunikacje miejska mozesz liczyc jakz godzine juz sobie poczekasz.Plus musi byc awaria na pol miasta.
                        • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:33
                          No może jednak odezwą się forumki, które jeżdżą po Wrocławiu komunikacją miejską. wink
                          • lola211 Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:35
                            Jak to wyglada to wiem z opowiesci córki oraz mojej matki.
                            • kropkacom Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 10:41
                              Ok. Przyjmuje do wiadomości, że Wrocław ma do kitu komunikację publiczną. Tylko wiesz, skoro córka to wie to wie to tym razem powinna się jednak zabezpieczyć. Też tobą. To jest naprawdę próbna matura. Jest czas na wyciąganie wniosków.
                          • szarsz Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 11:09
                            Ja jeżdżę. Nie narzekam.
                            • konsta-is-me Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 11:57
                              Z komunikacje we Wrocku bywa roznie.
                              Zalezy jaka linia.
                              Zdarzylo mi sie czekać godzine na tramwaj, ktory jezdzi co 10minut.
                              Autobus spod/do dworca PKP jezdzi co godzinę...
                              Niekonczace sie remonty, generalnie -nie przewidzisz.
          • kaz_nodzieja Re: I oczywiście cały świat jest winien, że 23.11.16, 14:40
            Zamawia taksówkę pod szkołę, prosi taksówkarza by zaczekał 5 minut bo pieniądze musi wziąć od koleżanki (zresztą już w taksówce może dzwonić po szkolnych koleżankach by czekała na nią z kasą), może dać w "zastaw" dokument, zostawić torebkę itp. Nie wierzę że żadna z 20 koleżanek i kolegów szkolnych, w ostateczności nawet nauczyciel nie pożyczył by jej tych paru groszy. Wiele razy była taka sytuacja, że pieniądze były, ale w domu lub pod adresem docelowym i taksówkarz po uprzedzeniu go spokojnie czekał na parkingu aż wrócę z kasą.
        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:43
          > Dlatego, ze pojechalam do pracy??

          Rózne mają ludzie priorytety...

          > Oraz ze nie jestem wróżką by przewidziec, ze akurat dzisiaj taka sytuacja bedzi
          > e miala miejsce?

          To niedobrze, są wydarzenia, na które nie należy się spóźniać i właśnie wtedy dobrze jest przewidzieć wszelkie mozliwe kataklizmy, łącznie z trzęsieniem ziemi.

          > Nie zadzwonila, bo nie ma przy sobie kasy?

          OJP
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:45
            Chcesz powiedziec, ze rodzice woza licealistów na próbne matury??
            • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:47
              Jak trzeba, to wożą.
              Lub przynajmniej wyposażają w telefon i gotówkę tongue_out
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:53
                Co to znaczy jak trzeba?
                Wczoraj dojechala na czas.
                Nikt u nas nie wozi, ludzie do pracy jada.Normalny dzien.
                • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:06
                  > Co to znaczy jak trzeba?

                  To znaczy najwyraźniej co innego dla mnie niż dla ciebie.

                  > Wczoraj dojechala na czas.

                  No coś ty?
                  Czy to oznacza, że jeśli wczoraj na obwodnicy Krakowa nie było korka, to i dziś nie będzie?
                  Coś mi tu nie gra, bo własnie jest big_grin

                  > Nikt u nas nie wozi, ludzie do pracy jada.Normalny dzien.

                  Próbna matura/matura/ślub/egzamin magisterski to nie jest dla młodego człowieka normalny dzień. To jest dzień szczególny.
                  Ale oczywiście są różne szkoły rodzicielstwa - twoja najwyraźniej polega na wdoopiemaniu własnej córki.
            • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:47
              Mnie zawieźli, tyle lat temu panie dziejku.
            • panterarei Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:10
              Jak mogłaś biednego maluszka nie zawieźć. Mało tego, wolne trza było wziąć i warować pod drzwiami. Wyrodna matka... Na obronę pracy mgr też sama będzie musiała jechać? a dr??? co za ludzie...
              • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:18
                Wystarczyło maluszkowi wsadzić do kieszeni kilka dyszek, skoro maluszek nie był w stanie ogarnąć, że gotówka się czasem przydaje.
                • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:20
                  cosmetic.wipes napisała:
                  > Wystarczyło maluszkowi wsadzić do kieszeni kilka dyszek, skoro maluszek nie był
                  > w stanie ogarnąć, że gotówka się czasem przydaje.

                  Czytaj: do korzystania ze zbiorkomu przygotuj się jak na wojnę suspicious Hła, hłe, hłe big_grin
                  • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:28
                    Wsiadasz do samochodu bez pieniędzy?
                    • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:31
                      Juz wiem.
                      Wyszła bez kasy, bo portfel został w plecaku, a na mature pojechala z mała torebeczka.
                      Zestresowana zapomniala przełozyc.
                      • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:41
                        A bilet okresowy zdążyła z tego portfela wyciągnąć czy jechała na gapę?
                        • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:49
                          A dowód osobisty? (U "moich" bez dowodu na próbną maturę nie wpuszczali - jak próba, to na całego).
                        • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:59
                          big_grin
                          Mnie zastanawia wieszanie psów na MPK skoro awaria dotyczyła.. prądu.
                          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 00:41
                            To doczytaj post do końca i moze zajarzysz,ze chodzi o to co wyprawiaja władze miasta w tym temacie.
                            MPK jest zawodne, a próbuje sie ludzi przymuszac do korzystania z tego srodka transportu(ostatnie zmiany na Traugutta chociazby).
                            • klamkas Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 00:47
                              No ale tak szczerze -córka nie dotarła na maturę, przez władze miasta? Jakby mniej forsowały MPK, to by dotarła? Nie. Nie dotarła, bo wystąpił splot okoliczności pt. brak zasilania + jej nieogarnięcie stresu (a może w ogóle nieogarnięcie, bo spakować torebkę można dzień wcześniej, kiedy stres jest mniejszy) + brak dopilnowania (niby nie dziecko, ale mając nieogarniętą 18-19-latkę wolałabym w takim dniu/w przeddzień sprawdzić czy się spakowała).
                              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:49
                                Nie dotarła przez zawodnosc srodka komunikacji, który jest proponowany jako swietne rozwiazanie dla wrocławian.
                                Wczorajsza historia dobitnie pokazuje, jak to działa.
                                O tym jest tak naprawde watek, kilka osób doskonale rozumiało, a reszta jak zwykle nie łapie.
                                • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:56
                                  lola, każdy środek komunikacji może może nawalić. Każdy.

                                  Ty proponujesz samochód, a możemy dac Tobie million przykładów "jak to działa" i ile razy samochód zawiódł.

                                  Twoja córka ma matkę malkontentkę i tyle.
                                  • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:57
                                    Jesteś troche jak trzylatek, który kiedy się uderzy o stół krzyczy "głupi stół".
                                • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:05
                                  no ale wiedziałaś, że jest zawodny...wiec nie rozumiem o co hallo...
                                  władze mogą sobie promować i mówić co chcą ale to ode mnie zależy czy wybiorę ich opcję czy jednak zaufam sobie bo na nich nie można polegać...
                        • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:02
                          A to jest jakis obowiazek noszenia go w portfelu?
                          Trzeba byc wyjatkowo niefrasobliwym, by w portfelu nosic dokumenty.Kradziez pieniedzy to nic, najwiecej zamieszania jest zastrzeganiem i wyrabianiem nowych papierów.
                          Wie to moja 18 latka, a Ty , dorosła kobieta- nie?
                          • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:23
                            Wybacz lolka, ale na bilet miesięczny nastolatki raczej nikt kredytu hipotecznego nie dostanie, a i duplikat łatwo wyrobić, więc może nie dramatyzuj, nazywając go dokumentem.
                            • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:35
                              To sobie wyrabiaj jak ukradna, laluniu.
                              Kazdy kto ma choc troche oleju w glowie nie bedzie nosił w porfelu nic oprócz gotówki.
                              • iwoniaw Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:56
                                Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie przede wszystkim nie wyjdzie z domu bez wspomnianego portfela z gotówką w ilości wystarczającej na awaryjne skorzystanie z taksówki. szczególnie gdy mieszka w takim strasznym miejscu, gdzie non stop nie działa komunikacja miejska, z której codziennie jest zmuszony korzystać.
                              • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:28
                                > To sobie wyrabiaj jak ukradna, laluniu.

                                Lolka, ty to jednak nieogarem jesteś - ja nie mam biletu miesięcznego, bo nie korzytam z komunikacji miejskiej.

                                Poza tym, jeśli sie portfel zostawia w domu, to raczej trudno o jego kradzież, nieprawdaż? tongue_out
                      • miss_fahrenheit Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:48
                        Czyli spóźnienie nie wynikało z winy zawodności MPK, tylko ze splotu okoliczności plus nieogarnięcia córki. Zdarza się.
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:36
                    Co nie?
                    Ze te ludzie za własne pieniadze to sobie robia.
                    I co najdziwniejsze- sa zadowoleni.
                  • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:39
                    > Czytaj: do korzystania ze zbiorkomu przygotuj się jak na wojnę suspicious Hła, hłe,
                    > hłe big_grin

                    Posiadanie przy sobie karty/gotówki to jest normalna rzecz, a nie cześć planu przygotowań do kataklizmu.
                • wapaha Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 21:42
                  Albo nauczyć korzystać z telefonu :
                  a) dzwoni do wychowawczyni i informuje o sytuacji
                  b) nie ma numeru do wychowawczyni ale dzwoni do koleżanki z prośbą by przekazała wychowawczyni co się stało
                  c) dzwoni do matki mówiąc o sytuacji i pytając czy zapłaci za taksówkę -podaje swoje dane z d.o., który na pewno ma przy sobie ( w końcu matura )- ew. daje mamę do telefonu taksówkarzowi, i ta z nim rozmawia. Siła autorytetu mamy, jej determinacja i uczciwość i szczerość w głosie na pewno daja pozytywny rezultat
                  d) wsiada w inny środek komunikacji , a jesli nie ma biletu/sieciówki jedzie na gapę. no chyba że stanęła też POŁOWA autobusów
                  • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 12:33
                    Wystarczy zadzwonić do dowolnej koleżanki ze szkoły, wychowawczyni by zeszła do taksówki z pieniędzmi. Albo poprosić taksówkarza by chwilę zaczekał pod szkołą, dając w zastaw komórkę, szybko pożyczyć od kogokolwiek ze szkoły pieniądze i zapłacić. Naprawdę taksówkarze nie robiliby żadnych problemów, widząc dziewczynę na galowo, a nie jakiegoś lumpa i pewnie nawet tę chwilę by zaczekali nic nie biorąc w zastaw. Jeżdżąc z psem do weta pytałam zawsze czy Pan chce już teraz pieniądze czy dopiero potem jak będziemy wracać. Tylko raz Pan poprosił o jakikolwiek zadatek i tyle. Wiele razy puszczali mnie z taksówki do bloku bym podeszła po kasę, a zastaw właściwie dawałam z własnej inicjatywy.
                    • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:58
                      To ja juz zdecydowanie wole by nie pisala próbnej matury, serio.
                      • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:20
                        Niż żeby skorzystała jednorazowo z taksówki? Pożyczając jednorazowo przypuszczalnie niezbyt dużą kwotę od koleżanek? W Krakowie w taryfie nie nocnej i nie świątecznej większość tras przejedziesz do 20-25 zł. We Wrocławiu taksówki droższe?
                      • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:58
                        To ja juz zdecydowanie wole by nie pisala próbnej matury, serio.

                        Wolałabyś, żeby nie pisała próbnj matury zamiast ją podwieźć / dac na taksówkę ????
                        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 15:05
                          No cała lolka - porypane priorytety i tyle.
            • aankaa Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:04
              lola211 napisała:

              > Chcesz powiedziec, ze rodzice woza licealistów na próbne matury??

              ja zawiozłam na "normalną" - pod same drzwi szkoły (4 przystanki tramwajem ew. autobusem)
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:07
                Na próbną równiez?
                • aankaa Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:40
                  też
        • heca7 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:46
          Nie ma telefonu komórkowego?
      • zarin Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:43
        Tak mi się przypomniało: jakoś rok z hakiem temu jechałam kolejką, która zatrzymała się kilkaset metrów od stacji docelowej i stała tam równe 50 minut. Nie można było wyjść i nie podano nam żadnych informacji. Jechałam akurat zwyczajnie do pracy, ale gdybym miała jakiś ważny egzamin, zabieg, cokolwiek? Guzik by mi dało wyjście pół godziny wcześniej czy kasa na taksówkę.
        W moim mieście zbiorkom to jest jakiś żart pomimo miliona linii. Codziennie wychodzę dużo wcześniej, ale i tak to często nie wystarcza. I rozumiem frustrację, bo też mi żyłka pęka, jak nie strajk to przebudowa, jak nie przebudowa to awaria, jak nie awaria to przyjazd kogośtam z wizytą, jak nie to, to metro nie jeździ bo nie.
        Kiedyś też tak uważałam jak większość tutaj w wątku. Ale aktualnie zgadzam się, że absurdem jest zachęcać ludzi do zbiorkomu i jednocześnie oczekiwać, że wychodząc każdorazowo z domu, jadąc nie pekaesem ze wsi, której nie ma na mapie, a autobusem z jednej dzielnicy dużego miasta na drugą, będą mieć zawsze opcję B, C i Z. I jeszcze naturalnie zmienią pracę na taką, gdzie pół godziny wte i wewte nie robi różnicy.
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:45
          zarin napisała:
          > Tak mi się przypomniało: jakoś rok z hakiem temu jechałam kolejką, która zatrzy
          > mała się kilkaset metrów od stacji docelowej i stała tam równe 50 minut. Nie mo
          > żna było wyjść i nie podano nam żadnych informacji. Jechałam akurat zwyczajnie
          > do pracy, ale gdybym miała jakiś ważny egzamin, zabieg, cokolwiek? Guzik by mi
          > dało wyjście pół godziny wcześniej czy kasa na taksówkę.
          > W moim mieście zbiorkom to jest jakiś żart pomimo miliona linii. Codziennie wyc
          > hodzę dużo wcześniej, ale i tak to często nie wystarcza. I rozumiem frustrację,
          > bo też mi żyłka pęka, jak nie strajk to przebudowa, jak nie przebudowa to awar
          > ia, jak nie awaria to przyjazd kogośtam z wizytą, jak nie to, to metro nie jeźd
          > zi bo nie.
          > Kiedyś też tak uważałam jak większość tutaj w wątku. Ale aktualnie zgadzam się,
          > że absurdem jest zachęcać ludzi do zbiorkomu i jednocześnie oczekiwać, że wych
          > odząc każdorazowo z domu, jadąc nie pekaesem ze wsi, której nie ma na mapie, a
          > autobusem z jednej dzielnicy dużego miasta na drugą, będą mieć zawsze opcję B,
          > C i Z. I jeszcze naturalnie zmienią pracę na taką, gdzie pół godziny wte i wew
          > te nie robi różnicy.


          Podpisuję się obiema rękami big_grin
          • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:35
            Ja też, spoźniłam się dzisiaj do pracy, bo autobus się spoźnił na tyle dużo że ja spoźniłam się na kolejny autobus (system warszawskich dogadnych przesiadek). A autobus spożnił się choć mieszkam 2 przystanki od zajezdni i nie miał gdzie złapać opóźnienia, po prostu wyjechał opóźniony. I tak wychodzę wcześniej, bo biorę poprawkę na spoźnienia, ale wychodzi, że odległość 7 kilometrów można w Warszawie jechać ponad godzinę. Ja wychodzę godzinę wcześniej i jak widać za późno.
            Cholera mnie bierze na te peany na cześć ZTM-u.
            • turzyca Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 17:23
              A pogoda byla tak piekna, ze trzeba bylo jechac rowerem. smile Sucho, cieplo i bylabys w pracy w 35 minut.
              I to jest po prawdzie jedyny gwarantowany srodek lokomocji, bo przejezdzanie samochodem tez umie dostarczyc duzo radosci, np. z Belskiej na Orzycka - 2,5 km - jedzie sie 22 minuty.
              • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:09
                Jeśli chodzi o jazdę rowerem to uznaję tylko stacjonarny wink
    • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:39
      Przynajmniej się dowiedziała, że jak się idzie gdzieś, gdzie się nie wolno spóźnić, to się wychodzi tak wcześnie, aby przy wszystkich nieszczęśliwych zbiegach okoliczności i tak być przed czasem.

      Jest szansa, że na prawdziwą maturę się nie spóźni.
      Jeśli się umie uczyć na błędach.
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:42
        Tzn.o której ? 2 godziny wczesniej? Ty tak wychodzisz? Na 8 do pracy i o 6 wychodzisz, bo akurat moze sie tak zdarzyc?
        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:45
          Do pracy mogę się spóźnić, więc wychodzę tak jak zwykle.
          Na samolot/pociąg/maturę nie mogę, więc wychodzę na tyle wcześnie, żeby sie nie spóźnić.

          To proste.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:46
            A jak bys nie mogla? Codziennie wychodzilabys 2 godziny wczesniej?
            • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:48
              Zmieniłabym pracę.
              • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:00
                cosmetic.wipes napisała:
                > Zmieniłabym pracę.


                A kto ma pracować w miejscach do których nie można się spóźnić? A wiem! Ludzie poruszający się samochodami tongue_out
                • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:08
                  > A kto ma pracować w miejscach do których nie można się spóźnić?

                  Na pewno nie córka loli tongue_out
                  • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:09
                    cosmetic.wipes napisała:
                    > Na pewno nie córka loli tongue_out

                    I nie ty więc nie wiem z czego się śmiejesz.
                    • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:16
                      Ale ja sie na mature nie spóźniłam. A jechałam tramwajem i było to 25 lat temu.
                      • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:21
                        Mowa była o PRACY. Kontekst - ciężka rzecz big_grin
                        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:27
                          Mowa była o HIPOTETYCZNEJ sytuacji, w której NIGDY nie możesz się spóźnic do pracy.
                          • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:37
                            cosmetic.wipes napisała:
                            > Mowa była o HIPOTETYCZNEJ sytuacji, w której NIGDY nie możesz się
                            > spóźnic do pracy.

                            No właśnie - PRACY.

                            I to nie taki kosmos - jak sobie wyobrażasz np. spóźniającego się maszynistę PKP albo pilota samolotu? big_grin
                            • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:45
                              I tobie sie zdaje, że nigdy żaden maszynista nie spóźnił się do pracy?

                              www.dzienniklodzki.pl/komunikacja/kolej/a/pociag-stal-pol-godziny-bo-maszynista-skonczyl-prace-a-zmiennika-nie-bylo,9828208/
                              • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:49
                                cosmetic.wipes napisała:
                                > I tobie sie zdaje, że nigdy żaden maszynista nie spóźnił się do pracy?

                                A coś takiego napisałam? Mam akurat znajomego maszynistę... nie korzysta ze zbiorkomu - zgadnij dlaczego? big_grin
                                • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:51
                                  A na kogo zwali winę jak złapie gumę?
                                  • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:57
                                    cosmetic.wipes napisała:
                                    > A na kogo zwali winę jak złapie gumę?

                                    'Zwali winę', fiu, fiu. Bo poruszając się zbiorkomem to pasażer winny przecież awarii a kretyn 'zwala winę' na przewoźnika tongue_out
                                    • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:02
                                      Lola uważa, że to wina przewoźnika, co z samej zasady jest głupie, bo akurat brak prądu zazwyczaj jest winą dostawcy energii. Czy gdyby pod tramwaj wjechał pijany rowerzysta, to również byłaby wina MPK?

                                      Awaria to przypadek. Nie jest ani winą przewoźnika, ani winą córki loli, gdyż wina zakłada działanie umyślne. Natomiast skoro lola nie ma za grosz zaufania do zbiorkomu, to nie powinna pozwolić córce z niego korzystać przynajmniej w dniu próbnej matury.
                            • sumire Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:50
                              Mnie się raz zdarzyło, że pilot się spóźnił. Poważnie. Bywa.
                • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:28
                  samochody też są awaryjne a na drogach bywają korki, wypadki...
                  zostają Ci co mieszkają w pobliżu.....w bloku bez windy....suspicious
                  • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:31
                    No nie wiem, nie wiem. Nogę mozna złamać na schodach...
                    • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:43
                      no to na parterze trzeba mieszkać...ala ale...przecież zamek w drzwiach też może się zepsuć.....trzeba w firmie zamieszkać....wink
            • 1234wxyz Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:11
              Tłumaczą Ci dziewczyny że codziennie człowiek nie ma sytuacji że MUSI być na czas, zwykle kilka minut różnicy nie robi problemu. W szczególnych sytuacjach jak matura należy brać pod uwagę możliwą obsuwę czasową, i tyle. Ucz dziecko tak dalej, że okropny MZK wszystkiemu winien, jest duża szansa że na prawdziwą maturę też nie dotrze. Tylko rozkmiń czy lepiej poświęcić tę godzinę wcześniej, czy lepiej stracić rok.
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:44
                To moze doczytaj, ze wyszła WCZESNIEJ.
                • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:34
                  lola211 napisała:

                  > To moze doczytaj, ze wyszła WCZESNIEJ.
                  >
                  No to widać nie staje jej mózgu na wykorzystanie zapasu czasu. Czyli w sumie dobrze, że nie zdąży na maturę, bo to nie dla niej.
          • iwoniaw Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:48
            To proste.

            Dla myślących ludzi to proste, a rozróżnienie oczywiste. No ale lola będzie szła w zaparte i wyprodukuje jeszcze z kilkadziesiąt bluzgających postów, jak to lola.
            • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:54
              Bluzgających??
        • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:45
          Do pracy to się można spóźnić, najwyżej cię szef obsztorcuje.
          Matura, to jednak rok do tyłu, jeśli się nie zdąży.
        • sfornarina Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:47
          > Tzn.o której ? 2 godziny wczesniej?

          Lola, ja wychodzę o wiele wcześniej, jeśli mam coś ważnego do załatwienia.

          Na egzamin wjechałam 1 godz 15 minut wcześniej, mimo iż nawigacja uparcie twierdziła, że dojadę w 12 minut.

          Tak się zdarzyło, że jedna z głównych dróg była zamknięta, grzebiąc w guglu zorientowałam się, że jest to jedyna droga w okolicy prowadząca do mostu, a egzamin był ZA MOSTEM i bez przejechania na drugą stronę rzeki nie mam szans się na egzamin dostać.

          Próby przekonania gugla do zmiany trasy kończyły się tym, że krążyłam w kółko po jednym osiedlu i za każdym razem ostatecznie dojeżdżałam do tej samej blokady.

          Wreszcie w desperacji zawróciłam zupełnie, zaczęłam od zera w centrum miasta i jakoś dojechałam do budynku uczelni, gdzie był ponoć egzamin... tylko po to, by się dowiedzieć, że ten egzamin to owszem, ale w innym budynku, pięć minut SAMOCHODEM od obecnego.

          Dotarłam 3 minuty przed czasem smile

          Jeśli na lotnisko jadę autokarem, wybieram taką godzinę, żeby mieć minimum 4.5 godziny zapasu na lotnisku. Bo jak coś się temu autokarowi stanie, chcę mieć opcję skorzystania z kolejnego (albo zapasowego podstawionego) i wciąż zdążyć. Samochodem dokładamy sobie minium 1-1.5 godziny zapasu. Zawsze.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:54
            Halo, a ja mieszkam we Wrocławiu, a nie ogromnej metropolii.
            Do pracy ludzie wychodza o 6.00 majac na 8.00?? Czy po prostu do pracy mozna sie spozniac?
            • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:58
              No i co ci biedni ludzie korzystający z MPK robią? Codziennie spóźniają się do pracy? smile
        • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:01
          lola211 napisała:

          > Tzn.o której ? 2 godziny wczesniej? Ty tak wychodzisz? Na 8 do pracy i o 6 wych
          > odzisz, bo akurat moze sie tak zdarzyc?
          >
          czasami lepiej poczekać godzinę niż spóźnić się 10 min....
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:58
            Alez oczywiscie- nic nie robic tylko wszedzie rezerwowac sobie godzine zapasu.Jadac do lekarza na 17.00 wychodzic z pracy o 15.00 (czyli zwalniac sie), bo moze zdarzyc sie awaria.Do pracy- wychodzic o 6.00, do szkoly równiez.Spedzic zycie na czekaniu..
            • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:07
              nie, no ...mozna na styk i spóźniać się na egzaminy, które mogą mieć wpływ na dalsze życie....wybór zależy od Ciebie...
    • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:44
      Zdarza się. Dla kierowców samochodów osobowych są za to korki, wypadki, awarie... Ja bym wzięła ogromną poprawkę na takie rzeczy aby na egzamin dotrzeć. Czasową poprawkę. Tak właśnie robię nawet przy "banalnych" wizytach u lekarzy na które muszę z młodzieżą dojechać. Na przykład.
    • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:46
      Ja nie MPK a PKP. Jeżdzę sobie ze stacji Wieliczka Rynek do Kraków główny w 20 minut. Wifi jest, można sobie ematkę poczytać, zdrzemnąć, autem byłoby dwa razy dłużej.
      Dziś z Dworca Głównego podjechałam sobie tramwajem pod Bagatelę. Jakieś 3 minuty. A jak wasza podróż mpkiem emateczki?
      • panterarei Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:17
        zazdraszczam, zwłaszcza, że omijasz aleje. Ja też do rynku mam 15 min tramwajem, niestety w rynku nie pracuje. Natomiast komunikacja autobusowa w krk to dramat.Ludzie jeżdżą na glonojada, autobusy stają w korkach.
      • antypomidorowa Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:29
        To nie PKP ale KM. Przesiadam się na nie zaraz po przeprowadzce. Poznam Cię po ematce big_grin
    • lady-z-gaga Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:51
      Probna matura, prawdziwa matura, to są akurat takie sytuacje, kiedy trzeba się zabezpieczyć na wypadek trudności. Nie powiesz chyba, że jadąc samochodem masz zawsze pewność, że dojedziesz na czas?
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:56
        Jeszcze mi sie nie zdarzyło zeby nie.
        Dojezdzam na czas.Mam na to wpływ, bo moge chocby zmienic trase,zareagowac.
        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:09
          Tym bardziej mnie dziwi, że nie zawiozłaś córki lub też nie wyposażyłaś jej w samochód.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:49
            Nie zawiozłam, bo miałam rano swoje obowiązki, a córka nie ma prawka.
            • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:04
              Taksówek nie ma we Wrocku?
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 00:50
                Czy tobie serio sie wydaje, ze licealisci na proba mature jada taksówkami??
                Co, nagle przestaja ufac, ze zbiorkom ich dowiezie?
                • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 08:16
                  Nie, lola, To TY nie ufasz, a skoro nie ufasz, głupio, że nie dałaś córce na taksówkę.
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:27
                    Głupie to jest nakładanie na matke 18 latki obowiązku pilnowania czy córka ma przy sobie pieniadz.
                    Od dawna tego nie robie, bo to nie małe dziecko.Zdecydowanie wole by nie pisała próbnej matury niz była córką nadopiekuńczej mamuśki.I to dowozenie samochodem przez 3 dni.. no litości.
                    Przy okazji takich wątków wychodzi natura ematek- kwok.
                    • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:50
                      To nie obowiązek. Bliscy ludzie robią dla siebie różne rzeczy. Mój mąż zawsze sprawdza, czy mam klucze, telefon, czy co tam jest potrzebne, bo wie, że jak się stresuję, to zwykle zapominam o takich bzdurkach. Czy to znaczy, że jest nadopiekuńczy? Dziwne to twoje podejście.
                      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:05
                        Dziwne to jest byc sprawdzanym dorosłym.Jak dziecko.Czlowiek nie ma szans sam sie nauczyc ogarniac.
                        • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:13
                          smile No widzisz, to jest twój problem, że od razu czujesz się sprawdzana. Ja się ogarniam, ale czasem są takie wyjątkowe sytuacje (np. baaardzo ważne spotkanie, rozmowa kwalifikacyjna do pracy, na której mi zależy, itd.) kiedy jestem podenerwowana i jakoś mi nie przeszkadza, że mąż mi przypomni o czymś. Po prostu, żyjemy w rodzinie i troszczymy się o siebie nawzajem.
                        • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:30
                          lola211 napisała:

                          > Dziwne to jest byc sprawdzanym dorosłym.Jak dziecko.Czlowiek nie ma szans sam s
                          > ie nauczyc ogarniac.

                          Chyba sie mylisz, gdyż to twoja córka, która nie była "sprawdzana jak dziecko" nie ogarnęła dojazdu do szkoły big_grin
                        • tiszantul Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:51
                          > Dziwne to jest byc sprawdzanym dorosłym.Jak dziecko.Czlowiek nie ma szans sam s
                          > ie nauczyc ogarniac.

                          Jak widać, córka przez 18 lat się nie nauczyła. Spróbuj jakiejś innej metody wychowawczej, bo do trzydziestki się nie ogarnie.
                    • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:03
                      nie widzę nic złego w upomnieniu nastolatka czy ma to to czy tamto-na codzień a tym bardziej w ważnym dniu...
                      nie widzę nic złego w podwiezieniu kogos do szkoły, bo ma ważny sprawdzian a tym bardziej mature....ja swojego wiozłam na egzamin prawa jazdy, no jestem nadopiekuncza kwoka ale wolę to niż by mieli coś zawalić z powodu nieszczęśliwego slotu zdarzeń, niezaleznego od nas.
                      jeżeli Ty widzisz w tym coś złego no trudno, masz prawo,,,,tylko nie wiem po co to jojczenie..
                    • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:07
                      Dziwna jesteś.
                      Zadne kwoczenie przypomnienie dziecku o czymś czy podwiezienie jak potrzebuje.
                      Raczej brak zainteresowania.
                      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:15
                        To podwoź-zamiast do pracy wiez do szkoly.
                        I przypominaj o wszystkim.
                        Ja nie zamierzam niańczyc dorosłego dziecka.
                        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:19
                          "Niańczyć" warto w zależności od sytuacji i potrzeby, nie od wieku.
                        • agni71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:34
                          Pomoc, to nie niańczenie. Jak mnie dzisiaj mąż podwiózł do sklepu, to znaczy, ze mnie niańczy?
                        • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 13:33
                          Zapytanie czy masz dokumenty przed maturą, np to niańczenie?
                          Dziwna jesteś. Niby masz matkę ,ale masz 18lat radż sobie sama.
                • maslova Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 08:33
                  Ale Ty przecież nie przestałaś ufać "nagle", z tego, co piszesz, nie ufasz MPK od dawna.
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:27
                    Ale nie ja jezdze tym MPK,wiec moj brak zaufania nie ma tu nic do rzeczy.
                    • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:41
                      Czyli nie masz zaufania do MPT, córce wielokrotnie zdarzało się spóźnić z powodu MPT, a Ty nie dasz jej w dzien matury próbnej paru złotych na taksówke, bo nie jesteś matką kwoką??? big_grin

                      Jak nie jesteś, to po co ten wątek?
                      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:07
                        Przeciez ona ma wlasne pieniadze i ja o tym wiem, ze je ma - zatem co niby mam jej w tym dniu dawac? Tobie mąż tez sprawdza przed wyjsciem czy aby wsystko zabralas?
                        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:09
                          Nie - mnie partner podwozi jeżeli uwazamy, że w danej sytuacji samochód jest lepszy.

                          A jeżeli zapomnę wziąć ze sobą pieniędzy to pretensje mam do siebie i próbuję znaleźć wyjscie z sytuacji.
                          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:17
                            To moze zacznij sama sie podwozic jak dorosły czlowiek?
                            • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:22
                              Nie mam samochodu smile Ani prawa jazdy smile Jestem dorosła, a więc zarabiam na taksówki kiedy nie chcę korzystać z transportu miejskiego, a partner nie może mnie podwieźć. Jestem dorosła, więc planuję , zgodnie ze swoją wiedzą i doświadczeniem. Jestem dorosła i nie boję się przyjąć ani zaoferować pomocy/przysługi innej dorosłej osobie.
                        • szarsz Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:39
                          Mój sprawdza. To czego zapominam najczęściej. Jakoś dziesiatki lat zostawiania mnie samej sobie nie nauczyły mnie niczego sad
                • tiszantul Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:47
                  > Czy tobie serio sie wydaje, ze licealisci na proba mature jada taksówkami??

                  tylko ci, którzy nie potrafią korzystać z MPK. Spróbuj się dowiedzieć, czy jako osoba o ograniczonej zdolności poruszania się córka nie mogłaby zdawać matury u siebie w domu.

                  PS. Wspaniały wątek. Gratuluję założycielce i uczestniczkom.
        • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:52
          "Dojeżdżam na czas"

          A w razie problemów z parkowaniem skorzystam z miejsca dla inwalidy...
          (Poza tym chyba rzadko się tym samochodem poruszasz jednak, bo inaczej miałabyś niejednokrotnie problem z dotarciem na czas - no chyba że to wyparcie).
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 00:51
            Jesli codziennie to jest rzadko, to faktycznie- masz racje.
            • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 08:26
              Lola, a ile razy córce zdarza się spóźnienie z powodu niepunktualności komunikacji miejskiej w roku? Zakładając ze wychodzi z jakimś marginesem czasowym jak to się robić powinno.
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:30
                Wielokrotnie zdarzyło jej sie spoznic, stąd wiem doskonale jak jezdzi u nas MPK.
                • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:39
                  no to tym bardziej naciskałabym na córkę, żeby pojechała dużo wczesniej i taxi lub sama odstawiłabym do szkoły.
                • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:47
                  Czyli po prostu dziewczyna nie potrafi się ogarnąć. Rozumiem, że MPK to nie bajka, tez nie lubię korzystać. Ale skoro musi, to musi. Tyle. Niech się jakoś zorganizuje zamiast psioczyć, bo zostanie bez matury.
                • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:56
                  I woli się wielokrotnie spóźniać niż wyjść wcześniej?
                  Cóż wczorajsze zdarzenie to wypadek. I nauka,ze jednak warto wyjść wcześniej(toż na mrozie pod szkołą by nie czekała i jakoś ogarnąć się. Bo póki co musi jednak z tego MPK korzystać czyż nie?

                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:08
                    A wczesniej to ile?
                    Tyle, ze w razie czego z buta do szkoly dojdzie?
                    Ty tak do pracy jezdzisz? Z 1,5 godzinnym zapasem?
                    • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:13
                      no to juz sama musisz ocenic-dla jednych 20 min to będzie aż nadto innemu godzina braknie...
                      skąd mamy wiedziec ile Ty czy Twoja córka potrzebuje...
                    • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:21
                      Nie wiem ile. Chyba jest jakiś rozkład jazdy, i jakoć można to ogarnąć? No ale można uparcie liczyć ze jednak będzie punktualnie jak zwykle nie jest i się pieklić.

                    • szarsz Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:24
                      Codziennie nie. Ale jeśli mam coś ważnego lub super ważnego, to jak najbardziej.
                • pade Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:21
                  No popatrz. A moja córka, we Wrocku, codziennie dojeżdża do gimnazjum przez Strzegomską! (a tam jest giga korek codziennie) i nie ma ani jednego spóźnienia.
                  Raz nie przyjechał autobus to zadzwoniła po męża, czy nie może jej zawieźć.
                  Wychodzi na to, że moja 13 latka jest bardziej ogarnięta od Twojej 18 latki.
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 13:29
                    Wychodzi tylko na to, ze ma lepsze połączenie.Ogarniecie nie ma nic do rzeczy.
                    Gdy dojezdzala do gimnazjum nie miala wiekszego problemu,bo było blizej i lepsze połaczenie.
                    • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:18
                      ma bardzo dużo do rzeczy big_grin
    • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:52
      Najchałyście na Lolę a ma kobieta rację. Władze miejskie i nawiedzeni aktywiści chcą zachęcić ludzi do zbiorkomu a jak coś się dzieje to czytamy durnoty w stylu:
      1. Dlaczego nie zawiozłaś samochodem - czytaj - zbiorkom jest do kitu, nie licz na zbiorkom
      2. Dlaczego nie wyszła pół godziny wcześniej - czytaj - zbiorkom jest do kitu i żeby z niego korzystać dolicz sobie zmarnowany czas
      3. Zadzwoń po taksówkę - czytaj zbiorkom jest do kitu, nie licz na zbiorkom
      • lusitania2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:57
        nastętpna, co obok loli będzie fruwać
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:59
          A coś w temacie czy tylko rzygi?
          • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:02
            W temacie to prądu nie było.
            Tramwaje są na prąd, ale autobusy na paliwo.
      • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:01
        Nie masz racji. Jakby się auto Loli zepsuło to by stała w polu i płakała? Do kogo by miała pretensje? No takie rzeczy się zdarzają i trzeba w naprawdę ważnych terminach wziąć na to poprawkę. Bo tu nie chodzi o codzienne dojeżdżanie do pracy.
        • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:04
          I jak tu już ktoś trafnie zauważył: to próbna matura i dziewczyna pewną naukę lekcje wyniosła. Trzeba się zabezpieczyć czasowo i mieć w zanadrzu inne możliwości.
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:05
          kropkacom napisała:
          > Nie masz racji. Jakby się auto Loli zepsuło to by stała w polu i płakała? Do ko
          > go by miała pretensje? No takie rzeczy się zdarzają i trzeba w naprawdę ważnych
          > terminach wziąć na to poprawkę. Bo tu nie chodzi o codzienne dojeżdżanie do pr
          > acy.

          Ale przecież ja właśnie o tym piszę! Żeby korzystać ze zbiorkomu trzeba:
          - mieć samochód na wypadek awarii
          - mieć pieniądze na wypadek awarii
          - mieć dodatkowy czas, żeby 'wyjść w wcześniej' na wypadek awarii.


          I dla wszystkich ugotowanych żab jest to całkowicie oczywiste big_grin
          • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:11
            Jak masz auto to też trzeba mieć jakby co kasę, czas i może bilet na zbiorkom. big_grin No i trzeba się trochę orientować w przestrzeni. tongue_out
            • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:13
              Córka dostała lekcję. Oczywiście żal dzieciaka. Na drugi raz zadba o to co trzeba. Bo będzie drugi raz. Lola za to żadnej nauki nie przyswoi.
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:51
                Tu sie mylisz- ja juz dawno sie nauczylam- nie licz na zadne MPK i poruszaj sie samochodem.Unikniesz takich sytuacji jak w poscie startowym.
                • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:52
                  To czemu nie nauczyłaś tego samego córki?
                • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:32
                  No to na co córka czeka z prawkiem? Kurs można przed 18 zacząć. Na maturę pojedzie własnym niezawodnym autem.
                • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:13
                  No jak ci się zepsuje auto to na kogoś za to winę zwalisz tongue_out Tyle z nauki.
                  • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:48
                    Albo stłuczka, nie z Twojej winy gdy drugi kierowca nie chce się przyznać do swojej pomyłki, jest pieniaczem i woła policję. Takie sytuacje też się zdarzają, znajomy miał ostatnio. Wina ostatecznie została potwierdzona przez policję - pieniacza. Ale znajomy musiał czekać na policję (15 minut) plus spisywanie zeznań itp. Na szczęście był już po pracy więc co najwyżej spieszył się do "kotleta".
                  • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:32
                    Dbam oto, by sie nie zepsuło, mam na to wpływ.
                    A na zbiorkom nie mam zadnego.
                    Czaisz róznice?
                    • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:38
                      Ale nie masz wplywu na to czy Ciebie ktoś nie stuknie, czy nie będzie mega korku w niespodziewanym miejscu itd.

                      Ty naprawdę aż tak nie masz wyobraźni???
                      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:11
                        Jak jest korek to go objezdzam.
                        A ryzyko stłuczki jest duzo mniejsze niz awaria MPK sadzac po ilosci zdarzen w roku.
                        Awaria MPK srednio raz w miesiacu, stłuczki przez ostatni rok zero.
                        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:13
                          Nie każdy korek da się objechać smile
                        • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 12:21
                          Korek to można objechać skuterem, a nie samochodem.
                    • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:27
                      Czaję, że myślisz, że masz wpływ smile
          • taki-sobie-nick 50 zł na ewentualną taryfę 23.11.16, 21:48
            to trochę mniej niż pieniądze na utrzymanie samochodu.
      • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:20
        Samochód też może się zepsuć, też może być korek (bo awaria czegoś, coś się zepsuło etc.), można mieć wypadek. Jadąc samochodem na ważne spotkanie/planowane wydarzenie też trzeba się z tym liczyć i mieć:
        1. Bilet na komunikację miejską
        2. Czas na nieprzewidziane zdarzenia
        3. Pieniądze na taksówkę

        Dawno temu jechaliśmy z małym jeszcze wówczas synem na planową operację do szpitala. Wyjechaliśmy odpowiednio wcześniej, ale w połowie trasy musiałam przesiąść się z dzieckiem na tramwaj, bo ruch samochodowy został praktycznie sparaliżowany (nagłe zamknięcie jednej z przelotowych ulic, akurat równoległej do tej, którą jechaliśmy). Mąż dotarł półtorej godziny po nas, mając do pokonania odcinek może 3-kilometrowy (usiłował kombinować, niestety, jakby grzecznie jechał w korku, to pewnie byłoby to ze 40 minut).
      • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:10
        Ale w czym ma rację? Czy ktokolwiek mówił, że zbiorkom jest niezawodny? Przecież to oczywiste, że nie ma niezawodnego transportu.
        Poruszam się po mieście wyłącznie komunikacją miejską lub na rowerze i oczywiście, że zdarzają się awarie i różne sytuacje losowe. Podobnie jak zdarzają się ludziom poruszającym się samochodami. Z jednym wyjątkiem: w przypadku samochodów i autobusów na to procent wiadomo, że na danej trasie o pewnych godzinach będą stały w korku.
        • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 00:54
          Jak jezdze samochodem od wielu lat nie mialam sytuacji takiej jak córka.
          Samochod jest duzo mniej zawodny niz zbiorkom.
          A próbuje sie ludzi przymusic do korzystania z tegoz.
          • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 08:19
            Aja nigdy nie miałam takiej sytuacji jak Twoja córka w transporcie miejskim. Miałam za to w samochodzie (korek gigant w niespodziewanym miejscu). Aż tak nie starcza Ci wyobraźni, żeby twierdzić , że "mi się nie zdarzyło, a więc się nie zdarza"?
            • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:34
              Zaklinanie rzeczywistosci.
              Wrocławskie MPK słynie z niepunktualnosci i ogólnie jest zorganizowane do bani.
              Tylko dlatego kierowcy ani mysla przerzucac sie na zbiorowy dowóz.
              • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:42
                Może rzeczywiście we Wrocławiu jest źle. Zbiorkom w Warszawie działa tak, że ani myślę przerzucać się na samochód.
                • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:44
                  Jeżeli jest tak źle, to dziwne, że 18 latka tego nie zauważyła, a jej matka, która zauważyła, miała w d... , że w dzień X córka ma próbną maturę.
          • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:21
            próbuje sie ludzi przekonać, nie przymusić, bo gdyby wszyscy mieli takie horyzonty jak Ty, to byście tymi samochodami w mieście stali, jeden za drugim, bez mozliwosci poruszenia się nawet o pół metra. zastanów sie co Ty piszesz kobieto.
    • mgla_jedwabna Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:53
      Lola, ale ja bym w taki dzień nie wypuszczała córki z domu bez zapasowej stówki na taksówkę w razie czego. Nie stać cię?
      • rhysmeyers22 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:27
        A po co zaraz stówa.we Wrocławiu Sa korporacje ktore za 20 zł wiozą mnie z jednego końca miasta na drugi.a chyba w obie strony nie musiała taxi,byle na mature dojechac.50 zł w kieszeń,w razie w i tyle.dziwi mnie zreszta wychodzenie z domu bez grosza,zawsze na jakis sok czy kanapkę ,bilet czy wlasnie taxi ,mam przy sobie drobne.
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:35
        Ona ma 18 lat, a nie 8.
        • rhysmeyers22 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:57
          Oh really?chyba tylko w metryce ma te 18 ,bo z watku wynika cos zupełnie przeciwnego.bardziej przypomina bezradna 8 latke,sorry.jestem niewiele starsza od twojej corki ,a podróżuje z małym dzieckiem po świecie bez żadnego problemu,mature zdałam o czasie w dobrym wrocławskim nomen omen liceum ,studia tez we Wrocławiu ,i jakos jak czytałam twój post startowy to mi ręce opadły.nie chodzi o to zeby pokazywać swoja zaYebistosc na tle czyjegoś nieogarnięcia,chodzi o to ze człowiek w tym wieku powinien byc bardziej poukładany,przewidujący i zdolny do szybkiej reakcji w sytuacji kryzysowej.serio,wyszła bez złotówki w kieszeni,tramwaj sie spoźnił i biedaczka wróciła .wez to sama przeczytaj jeszcze ze dwa razy i moze zrozumiesz.
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:18
            Wrócila dopiero po tym jak dotarla na miejsce,niestety spozniona i nie zostala wpuszczona.Czyli podjela starania.
          • tiszantul Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 23:37
            > mature zdałam o czasie w dobrym wrocławskim nomen omen liceum

            to żeś zareklamowała swoje "dobre liceum"
    • ina_nova Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:54
      Akurat awaria prądu to raczej nie wina MPK...
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:59
        Chodzi o system.
        O to, ze próbuja przymusic do korzystania z czegos, co jest zawodne.
        Co za róznica czy to wina MPK czy innej instytucji.Ten srodek transportu jest zawodny,a chca by kierowcy zostawili auta.
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:03
          lola211 napisała:
          > Ten srodek transportu jest
          > zawodny,a chca by kierowcy zostawili auta.


          Dokładnie. Mam jednak wrażenie, że większość jematek nie zrozumie bo nie ma wyboru.
          • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:05
            Rozumiemy. Sama zamieniłam auto na mpk +pkp. Mam więc porównanie.
            • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:07
              stacie_o napisała:
              > Rozumiemy.

              MY król Ludwik?
              • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:16
                Nie, królowa Ludwika.
              • lusitania2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:19
                MY to, stacie i ja na przykład.
          • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:12

            > Dokładnie. Mam jednak wrażenie, że większość jematek nie zrozumie bo nie ma wyb
            > oru.

            Kraków bardzo promuje poruszanie się MPK, ale promocja to nie zmuszanie.
            Ja nie pamiętam, kiedy korzystałam ze zbiorkomu i nie czuję presji.
            • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:17
              cosmetic.wipes napisała:
              > Kraków bardzo promuje poruszanie się MPK, ale promocja to nie zmuszanie.
              > Ja nie pamiętam, kiedy korzystałam ze zbiorkomu i nie czuję presji.

              'Brak wyboru' odnosił się do sytuacji braku samochodu, lub braku drugiego samochodu a nie 'zmuszania'.

              Wiesz - te 15 lat temu, kiedy mieszałam jeszcze a Poznaniu w ogóle nie odczuwałam potrzeby posiadania samochodu i pewnie wtedy też bym nie rozumiała Loli... potem przeprowadziłam się do Trójmiasta i zdecydowanie przestałam kochać zbiorkom smile
            • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:50
              Prawdziwa promocja to jakby było za darmo dla każdego. Albo chociaż jakby obiecywali, że każdego śmierdziela czy chama wytargają na najbliższym przystanku.
          • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:24
            Jak to nie ma wyboru? Możliwość zrobienia prawa jazdy dostępna jest tylko dla osób mających określoną grupę krwi, a samochody sprzedają na talony?
            • przystanek_tramwajowy Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:28
              No ja akurat uważam, że panienka tak nierozgarnięta i rozmemłana, że wychodzi z domu bez pieniędzy i telefonu, nie powinna siadać za kierownicę.
              • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:21
                Poza Twoim uważaniem są jednak egzaminy, na których jest to sprawdzane i ona ma możliwość jak każdy do nich przystąpić. Dlatego nie rozumiem, co to za brak wyboru.
              • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 09:38
                Bez telefonu powiadasz?A skad wzielas ta rewelacje? Kilka słow po polsku i juz sie gubisz?
          • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:24
            tak, jasne, tylko Ty i lola macie samochód big_grin to dobro wyjątkowo luksusowe, stać na nie tylko wybrańców, dlatego polskie miasta sa najbardziej zakorkowane w Europie.
        • sumire Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:10
          Oczywiście, że jest zawodne, jak i samochody. Nie przeskoczysz przypadków. Różne rzeczy się zdarzają - ktoś może zemdleć w tramwaju, ktoś może zastawić tory samochodem (częste w moim mieście), autobus może się zepsuć. Bywa. Tak się dzieje wszędzie na świecie i ludzie sobie radzą, nie ma co robić dramatu. Zwłaszcza że komunikacja miejska jednak częściej działa niż nie działa.
        • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:12
          A własne auto to nie jest zawodne??
          Nigdy się nie zepsuje, nigdy w latarnię nie wjedziesz?
          • princess_yo_yo Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:21
            lola nie wjedzie, predzej kogos rozjedzie, zawsze to mniejsze szkody w srodkach trwalych. ale rownie odpowiedzialny kierowca odpowiedzialny kierowca jak ona moze np wjechac w nia co jest akurat dosc prawdopodobne.
        • princess_yo_yo Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:18
          znasz srodek transportu ktory nie jest zawodny? to fascynujacy przypadek, dorosly czlowiek z tak ograniczona wyobraznia i doswiadczeniem zyciowym.
        • lady-z-gaga Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:38
          >Chodzi o system.
          O to, ze próbuja przymusic do korzystania z czegos, co jest zawodne.
          Co za róznica czy to wina MPK czy innej instytucji.Ten srodek transportu jest zawodny,a chca by kierowcy zostawili auta.

          Wg Twojej logiki nie powinno się budować metra, bo zdarzają się awarie?
          A tak w ogole to komunikacja zbiorowa jest tylko dla tych, co się nigdzie nie spieszą i po prostu jadą sobie na wycieczkę?
          • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:54
            We Wrocku nie ma metra.
            Sa zawodne tramwaje i autobusy.
            • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:07
              Czyli postulujesz, żeby ich nie było i żeby wszyscy przesiedli się do samochodów?
        • maslova Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:54
          Ok, podaj jakikolwiek system komunikacji w jakimkolwiek miejscu na świecie, który jest niezawodny.
        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:12
          samochód też jest zawodny - jako maszyna i jako element ruchu ulicznego.


          Taka duża dziewczynka i tego nie wie. Wstyd.
        • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:47
          Każdy środek komunikacji jest zawodny.
          W rowerze może pęknąć dętka.
          Samochód może się zepsuć, może dojść do wypadku blokującego cała drogę i jest korek, z którego nie masz jak wyjechać.
          Można próbować konno, ale koń może np. nagle dostać ataku serca i paść.
          Ewentualnie własne nogi, ale też zdarzają się wypadki.
          Już wiem! Lektyka i odpowiedni zapas niewolników, jest szansa, że wszyscy naraz się nie zepsują.
          • miss_fahrenheit Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:50
            No wiesz, nie wzięłaś pod uwagę buntu niewolników.
            • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:58
              O właśnie! no nie da się, po prostu nie da się znaleźć odpowiedniego środka komunikacji, żeby punktualnie dotrzeć na egzamin.
              • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:00
                Zapomniałyscie o teleportacji.
                • miss_fahrenheit Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:20
                  A nie, teleportacja w ogóle nie wchodzi w grę - z powodu stresu osoba teleportująca się może wywołać zakłócenia i jej stan kwantowy "na wyjściu" może ulec poważnej zmianie...
    • niktmadry Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 09:56
      A ja tego N.IE ROZUMIEM. Stoi całe miasto. Pewnie wielu uczniów dojeżdża MPK. Nie każdy licealista ma własny samochód. W tej sytuacji szkoła powinna poczekać na uczniów. To jest zupełnie inna sytuacja niż "jeden uczeń zaspał, nie zdążył kawy wypić". Pewnie im pół szkoły nie dotarło.
      • lusitania2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:01
        niktmadry napisał(a):

        > Pewnie im pół szkoły nie dotarło.

        pewnie nie, bo takich gwiazd, jak lola, oczekujących, że to świat zawsze i wszędzie się do nich dostosuje jest garstka. Większość jednak wie, że w sytuacji poważniejszej, jak choćby ta próbna matura, trzeba wykazać tę odrobinę przezorności więcej i wyjść wcześniej z domu.
      • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:03
        Ale z relacji loli wynika, że reszta dotarła... Jeżeli to faktycznie było więcej osób, to tak należałoby zrobić.
        • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:11
          Nie wiem czy dotarla.
          • black.emma Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:33
            Myślałam, że wiesz: " Wystarczy, ze zadne nie jechalo akurat ta trasa i w zwiazku z tym nie znalazło sie w takiej sytuacji.". Ale ok, to było gdybanie.
      • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:03
        A całe miasto stanęło? Z ciekawości weszłam na lokalny serwis gazety i widzę tylko informację o awarii JEDNEGO tramwaju i nieznacznych opóźnieniach:
        wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/1,35771,21016601,awaria-tramwaju-na-petli-sa-utrudnienia.html
        • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:14
          W ogole nie ma info i nie było o tym,ze tramwaje stoja na tej trasie która jechala.
          • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:24
            Dość utajniona ta awaria zatem...
            • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:29
              Może to wcale nie awaria, tylko córka sobie wykombinowała, że się spóźni i nie będzie musiała pisać.
            • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:59
              Przeciez nie ma tak, ze o kazdej awarii pisza, gdzie wy zyjecie.
              • mdro Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:13
                Ja żyję w W-wie. W Stołecznej piszą o tym, że się ciężarówka na Trasie Toruńskiej popsuła i są utrudnienia w ruchu, albo że metro się nie zatrzymuje na jakiejś stacji, bo coś tam się wydarzyło.

                O takiej bardziej znaczącej - a taka wynikała z Twojego opisu - zapewne i we Wrocławiu by napisali. O takiej mniej znaczącej - jak wydać z linka powyżej - też. Czy w przypadku Twojej córki chodziło o linie wymienione w tej informacji?
              • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:17
                U nas piszą.
                • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:18
                  www.dpmb.cz/
        • niktmadry Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:21
          A to nie wiem - napisałam na podstawie tego co przeczytałam. Jeśli jeden tramwaj to nie ma o czym mówić. Rozumiem szkołę.
      • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:06
        No, a to już zupełnie inna sprawa.
        Przecież to jeszcze nawet nie prawdziwa matura!
        U nas na prawdziwej drzwi zamknęli dopiero po sprawdzeniu, że wszyscy są.
        • kk345 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:20
          I co, jeśli kogoś nie było, to czekali na niego z otwarciem kopert?
          • e-kasia27 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:28
            Tak, czekali na jednego ucznia, dzwonili do matki i się okazało, że go w nocy do szpitala zabrali z powodu wyrostka, a matce nie przyszło do głowy, żeby dać znać do szkoły, że nie przyjdzie.
            • kk345 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:50
              Przecież na prawdziwej maturze wszystkie szkoły muszą otworzyć koperty w tym samym czasie?
            • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:54
              Nie ma takiej mozliwości, żeby czekano z rozpoczęciem matury.
      • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:05
        Jakie całe miasto?
        Jechałam dzisiaj ulicami, które Lola wymieniła. Śladu po awarii nie było.
        Poza tym, na Grabiszyńskiej, Klecińskiej i w okolicach ZAWSZE są korki.
    • andaba Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:10
      Nie przesadzaj.
      Awarie się zdarzają zawsze i wszędzie.
      Trudno wylewać pomyje na MPK, bo akurat dziś prąd wysiadł.

      Czemu nie weszła? U syna kolega się spóźnił 15 minut w szedł, z dyrektorką, ale wszedł i pisał. Poza tym wielkie halo próbna matura.
      Jak się spóźni na prawdziwą, to wtedy jest problem.
      Moi też jeżdżą MPK, jeden ponad godzinę, drugi prawie godzinę - ten co ma dalej pytał dyrektora, cz może zabiwakować w szkole na matury, żeby go MPK nie wyrolowało - zwłaszcza że od nas jak się zakorkuje, to tylko helikopterem, nawet taksi nie pomoże smile

      Nie na temat, ale napiszę - trzy lata temu miałam jechać do matki, miejsce w busie zamówione, wyruszyłam wcześniej odpowiednio, niestety, jakaś blondynka rąbnęła autem w tramwaj (co tu MPK winne?). Udzieliłam blondynce pomocy, po czym złapałam stopa, błagając, żeby mnie dowiózł w okolice dworca. Po drodze mu było, dowiózł. Zdążyłam, jeszcze sporo czasu miałam.

      Rok później ta sama sytuacja, jadę autobusem. Okazuje się, że korek na pół miasta, wypadek na rondzie. Dojechałam do dworca w minucie odjazdu busa, autobus MPK musiał jeszcze rondko pod dworcem objechać, a tu korek. Pytam, czy nie może mnie wypuścić - nie nie może, ale nie może mnie zatrzymać, jak będę próbowała drzwi siłą otworzyć. Otwarłam, zdążyłam dosłownie jak już bus ruszał.
      • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:21
        Super, ze sobie poradzilas.
        Ja z pewnoscia nie zaproponuje córce wsiadania obcym do samochodu na stopa.To proszenie sie o klopoty.
        • andaba Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:31
          Kup jej auto, wtedy się przekona do MPK smile
          • hallbera.jarlakappi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:27
            a najlepiej mieć rower i mieć korki awarie i wszystko inne w d smile
        • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:45
          Córka sam powinna na to wpaść.
    • melancho_lia Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:40
      Taksówek nie ma? Na oststnia chwile na ten egzamin wyszła?
      • zona_mi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:14
        Poza tramwajami po Wrocławiu jeżdżą też autobusy, w takich przypadkach, jak brak prądu, moja córka przesiada się do innego środka lokomocji. Na tym samym bilecie.
        Sama od zawsze poruszam się po mieście niemal wyłącznie komunikacją miejską i nic by mnie nie zmusiło, bym kupiła samochód - moje potrzeby transportowe są zaspokojone przez Miasto, doskonale się poruszam i zdążam. W razie awarii albo potrzeby przewiezienia czegoś większego/niewygodnego do wożenia w tramwaju biorę taksówkę.
        Pytałam córkę i jej chłopaka - zdążyli dziś na uczelnię, każde z innej strony miasta. Czyli chyba nie była to awaria na pół Wrocławia.
        Albo na te drugie pół, gdzie ich akurat nie było.
    • paskudek1 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 10:54
      Lola ja tam nie wiem jak jest w szkole twojego dziecka ale w większości znanych mi szkół średnich egzaminy próbne są tak ustawione, że zdający je maja stawić się w szkole MINIMUM 30 minut PRZED egzaminem. Własnie po to, żeby rózne wypadki losowe, spóźnialscy itp nie zakłóciły całej akcji. Więc wybacz ale nie wierzę, że ogarnięta maturzysta wyszła wcześniej do szkoły i MIMO TO nie zdażyła na egzamin. Zakładając że np. dojazdu ma 40 minut a ma być w szkole 30 minut przed egzaminem to powinna z domu wyjść CO NAJMNIEJ 70 minut przed rozpoczęciem egzaminu. Pytanie ile wcześniej z domu wyszło twoje dziecko? Ja tam Wrocławia nie znam ale w Warszawie mieszkałam i tak sobie myslę, że w godzinę daleko bym zaszła.
      • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:07
        Dokładnie.
        Jak się zawala jako matka to się zwala winę na wszystko dookoła. Przeniesienietongue_out
        • zona_mi Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:15
          > Przeniesienie

          smile
    • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:41
      A ciągle powtarzasz,że taka z ciebie radosna i pełna optymizmu osoba...
      Na marginesie własne auto tez może stanąć. No ale własne nie, nie ma na kogo się wnerwić .
      • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:43
        I nie narzeka!
      • andaba Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 11:53
        Jak jest korek, wypadek i tramwaj, autobus stoi, to wysiadasz i lecisz na piechotę. Łapiesz coś na równoległej ulicy, albo zaiwaniasz do celu butami.
        Auta nie porzucisz. Jesteś w czarnej d... bardziej niż pasażerowie MPK.

        • marina2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:08
          mój syn też dzisiaj pisze mat z matmy .pojechał samochodem.mam nadzieję,że nie utknął w korku.
          mieszkamy w dzielnicy na obrzezach miasta i w zasadzie na pewnym odcinku/naszym/ jest jedna droga w kierunku miasta.druga prowadzi obwodnicą poza miastem.
          lola NIE MA idealnej komunikacji.
        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:13
          Dokładnie.
        • lola211 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:19
          Aha.tylko jeszcze musi sie to zdarzyc.
          • gryzelda71 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 10:24
            No mi się zdarzyło. Fajnie,ze przy parkingu gdzie mogłam auto zostawić. Znienacka dotąd sprawny samochód stanął i już. Także proszę nie pisz,ze prywatne auta są nieawaryjne.
    • antypomidorowa Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:36
      Jeśli córka w maturalnej klasie i nie wie, że trzeba przewidzieć takie sytuacje, to się do egzaminu dojrzałości nie nadaje. Sa takie sytuacje (pociąg, samolot, umówiona wizyta itp.), gdy nie można sobie pozwolić na spóźnienie i trzeba przewidzieć, że część trasy będzie trzeba pokonać pieszo albo taksówką i wyjść odpowiednio wcześniej. I to niezależnie od tego czy jedziesz zbiorkomem czy prywatnym pierdzismrodem, bo nawet przy braku Twojej winy ktoś Ci w pierdzismorda może wjechać i stracisz dużo więcej czasu (z niedziałającego tramwaju możesz wyjść i złapać autobus, taksówkę czy iść pieszo, a rozwalonego pierdzismroda nie porzucisz na środku drogi).
    • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 12:44
      Jak przymuszają? Dyby? Chłosta?
    • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:11
      aaa Lola? Czy Ty czasem nie pisałaś, że zaczynasz pracę ok. 10-11?
      Weszła do domu.. i co? Głupio Ci się zrobiło i trzeba było znaleźć winnego na cito?

      ps. jak jeszcze raz napiszesz, że nigdy nie narzekasz albo nie lubisz takich ludzi to Ci przypomnę ten i wiele innych wątkówtongue_out
      ps2. każdy wrocławianin, kazdy mieszkaniec większego miasta wie, że komunikacja kursuje znakomicie kiedy się nigdzie nie spieszymy, ewentualnie codziennie między godziną 11 a 12 i ten FAKT należy uwzględniać w swoich planach. Każdy zdroworosądkowo myślący człowiek to robi.
    • edelstein Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:11
      MPK dotarlam i na probne i na prawdziwa mature,ale przyjelam,ze w razie "w" musze miec tyle czasu,by dotrzec z buta + dotrzec30minut przed.A Auto,no coz,u nas ulice potrafia byc w centrum tak zakorkowane,ze nie ma szans na zjawienie sie o czasie. O ile z Autobusu,tramwaju mozna wysiasc,przesiasc,pojsc na pieszo,to z auta w korku nie.Nie MPK jest winne (za awarie pradu tym bardziej)tylko twoja corka,ktora nie potrafila przewidziec,ze autobus,tramwaj moze sie zepsuc,spoznic.Nie wierze,ze o tym nie wie,bo jak podejrzewam codziennie tym MPK do szkoly dojezdza.
    • anika772 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:14
      Awarie się zdarzają nawet najlepszym. Przynajmniej córka, teraz bardziej świadoma podstępności losu, zabezpieczy się na kilka sposobów przed prawdziwą maturą.
    • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:25
      Mam wrażenie, że naskoczyliście na lolę tylko dlatego, że jest lolą.
      Komunikacja miejska działa tragicznie.
      Ja jestem na nią skazana, niestety nie mam prawa jazdy. Mój warszawski ZTM przeklinam kilka razy w tygodniu i coraz bardziej dojrzewam do tego, żeby jednak zapisać się na kurs.
      Jak najbardziej wierzę, że można woleć ZTM, mój mąż ma prawo jazdy, mamy samochód i jeździ do pracy metrem bo tak ma szybciej, ale naprawdę nie każdy miesza/ma pracę przy linii metra.
      Jeżdżę autobusami (dwoma, bo nasz ZTM stawia na "system dogodnych przesiadek") i jak najbardziej rozumiem wkurzenie na komunikację.
      Płaci się za bilety i nigdy nie wiem się czy dojedzie się na czas. Raczej mała jest szansa, żeby linie się dublowały, stanie Ci i wcale nie ma miliona innych opcji, żeby się przesiadać.
      • lusitania2 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:29
        iuscogens napisał:

        > Mam wrażenie, że naskoczyliście na lolę tylko dlatego, że jest lolą.

        masz złe wrażenie, fanko prezesa.
      • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:30
        O wrocławskiej komunikacji w ogóle nie będę się wypowiadać, bo nie mam pojęcia, jak funkcjonuje. Natomiast w warunkach warszawskich w ogóle nie odczuwam potrzeby posiadania samochodu. Na ZTM nie narzekam, jasne, zdarzają się jakieś awarie, ale na tyle rzadko, że nie pamiętam jakichś spektakularnych spóźnień z tego powodu. A jeżdżę dużo, bo pracuję niemal na drugim końcu miasta, niż mieszkam, a do tego przecież mam jeszcze inne sprawy do załatwiania.
        • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:01
          To zazdroszcze, ja mam w sumie niedaleko bo z Bielan dojezdzam na (bliska) Wole i na dojazd narzekam. Mnostwo czasu trace codziennie na przystankach czekajac na przesiadke. Jezdzisz autobusami/tramwajami czy metrem??
          • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 22:38
            Moja klasyczna trasa to autobus dwa przystanki/przejście pieszo+tramwaj+metro+autobus. Jak mieszkałam na Bielanach to było szybciej, bo metro, ale fakt - Bielany są fatalnie skomunikowane w kierunku od dolnych Bielan/Rudy do Słodowca i dalej w kierunku Broniewskiego. Po samych Bielanach łatwiej i szybciej jest na rowerze niż komunikacją publiczną.
            • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:13
              Jakbym ja miała pracę na trasie metra to bym nie narzekała absolutnie, ale jadę autobusami, które ciągle się spóźniają a spóźnienie jednego powoduje że muszę czekać około 15 minut na drugi, bo wcześniejszy odjechał. A rano, jak trzeba dojechać na 8 to 15 minut robi różnicę.
              • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:20
                Wszystko zależy od trasy podróży. Zakładam, że każdy swoją zna i dostosowuje pore wyjścia do sytuacji.

                Na trasach, które obsługuje tramwaj lub są bus pasy, zdecydowanie szybciej podróżuje mi się transportem miejskim.
              • vaikiria Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 11:45
                Tyle tylko, że ja nie mam pracy na trasie metra, tylko metrem pokonuję część tej trasy. Ale ani nie mieszkam, ani nie pracuję przy metrze. Mimo, że jeżdżę praktycznie na drugi koniec miasta to jakoś sprawnie to idzie. Natomiast przez część roku wybieram rower, bo co ciekawe, na rowerze pokonuję tę trasę szybciej niż komunikacją miejską.
      • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:35
        iuscogens napisał:
        > Jak najbardziej wierzę, że można woleć ZTM, mój mąż ma prawo jazdy, mamy samoch
        > ód i jeździ do pracy metrem bo tak ma szybciej, ale naprawdę nie każdy miesza/m
        > a pracę przy linii metra.
        > Jeżdżę autobusami (dwoma, bo nasz ZTM stawia na "system dogodnych przesiadek")
        > i jak najbardziej rozumiem wkurzenie na komunikację.

        Mój ulubiony oksymoron "system wygodnych przesiadek" big_grin
      • kropkacom Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 13:36
        Można też napisać, że lola nadal pozostała lolą i nic nie zrobiła by ze swojej legendy wyjść. W sumie punkt za konsekwencję w kreowaniu swojego wizerunku smile

        Matura nie jest codziennie, a twój post pokazuje, ze niewtórym jednak opłaca się nie jechać autem nawet do pracy. Tyle.
        • iuscogens Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:04
          Jak maja metro na trasie to sie oplaca. W Wawie mamy niecale 2 linie. W innych miastach nie ma zadnej.
      • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:32
        warszawski zbiorkom jak każdy bywa zawodny, ale od tego mieszkam w dużym mieście i mam telefon (i mózg), by w razie awarii sobie zastepczy transport zorganizowac w 10 minut góra. jeszcze mi sie nie zdarzyło, żebym na taksówkę zamówioną przez aplikację czekała dłuzej niż te 10 min.
    • agni71 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:04
      Ja to się od poczatku watku dziwię, że córka w momencie, kiedy zorientowała się, że jest awaria, nie zadzwoniła do matki po radę. Być może matka wyszłaby z pracy i sama ja podwiozła, byc może zasugerowałaby jakiś alternatywny środek lokomocji, może w ostateczności wezwałaby córce taksówkę czy poprosiła o podwiezienie kogoś znajomego. Nie wiem, jakie tam były odległości do pokonania, ale ja ruszyłabym pieszo, choćby do punktu, gdzie mogłabym wsiąść w autobus lub inny tramwaj...Mam nadzieję, że na prawdziwą maturę dziewczę zdoła dotrzeć.
      • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:18
        chyba juz gdzies padło, że nie wzięła telefonu i kasy.
        • agni71 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:22
          O pieniądzach czytałam, ale nie sądziłam, że mlodzież jest w stanie zapomnieć telefonu...
          • andaba Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:18
            Panna po prostu zaspała, wyleciała na ostatni możliwy tramwaj, zapominając torebki.
            I wszystkiemu winna komunikacja zbiorowa.
    • przeciwcialo Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:54
      Trzeba było wsadzic córke w taksówkę. Młoda tez nieporadna jakaś.
    • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:56
      Swoją drogą - ten wątek pięknie pokazuje polskie piekiełko - najważniejsze, żeby drugiemu dowalić i pokazać, jaką jest niezaradną łajzą, jaki głupi był, że się nie 'zabezpieczył' na milion różnych okazji itd...

      Dlatego ten naród nigdy do niczego nie dojdzie.
      • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 14:58
        Odwracając:
        ten naród do niczego nie dojdzie, jeśli młodzież, jak ta osoba przed progiem dojrzałości, w sytuacji mpk się zepsuło podda się i wróci poskarżyć się mamuni.
        • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:01
          Poza tym wzięcie telefonu i niedużej kwoty pieniędzy jest raczej codziennością każdego, niż nadzwyczajnym zabezpieczaniem. Moje dziewczynki zawsze telefon mają ze sobą, kasę takowoż. A pełnoletnia nie ma? Równie dziwna jak mamuśka wobec tego.
        • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:02
          I jeszcze: nie bez znaczenia jest kto założył ten wątek. To taka zabawa forum w lolowe "nie da się". Nie dało się:
          - ugotować kaszy
          - odwiedzić chorej mamy
          - dojechać mpkiem na maturę
          - zjeść innego obiadu niż schabowe
          Taka gra, którą lola od kilku (?) lat prowadzi z forum: rzuca jakiś temat, żeby pokazać, że się nie da. Dostaje bazylion rozwiązań, które można by wprowadzić, ale nie, ona nie ma zamiaru, ona lubi podyskutować z nami, że oczywiście nie mamy racji, bo przecież się nie da i tłuc wątas na minimum 100 postów.
          • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:10
            stacie_o napisała:
            > Dostaje bazylion rozwiązań, które można by wprowadzić,

            Rozwiązanie: 'dlaczego nie zawiozłaś dziecka samochodem' big_grin
            • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:15
              Czytasz, to co chcesz czytać. Widziałam jeszcze:
              - wyjść wcześniej
              - przesiąść się na autobus
              - wziąć taxi
              - zadzwonić po pomoc do kogokolwiek
              - złapać stopa
              Lola przecież gra z nami w tak, ale. Nie psuj zabawy.
              • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:19
                stacie_o napisała:
                > Czytasz, to co chcesz czytać.

                Pierwsza odezwałaś się w tym wątku i to była TWOJA pierwsza 'rada'.
                • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:23
                  Zaraz potem padło: albo córka wyjść wcześniej. Rozumiem, że pierwsza odpowiedź tylko się liczy, zgodnie z ideą przedszkolaków "pierwsze słowo do dziennika, drugie do śmietnika"?
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:07
          stacie_o napisała:
          > ten naród do niczego nie dojdzie, jeśli młodzież, jak ta osoba przed progiem do
          > jrzałości, w sytuacji mpk się zepsuło podda się i wróci poskarżyć się mamuni.

          O proszę! Ciekawe jak Twoim dzieciom można by dokopać... big_grin
          • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:13
            Czy ja dokopałam gdzieś personalnie córce loli? Napisałam, że dziewczyna tuż przed progiem dojrzałości nie poradziła sobie z dotarciem na próbny egzamin maturalny i poszła do mamusi.
            Na moje dzieci (dziecko) posypało się parę epitetów, przy których, to co napisałam o córce loli to poemat.
            • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:18
              stacie_o napisała:
              > Na moje dzieci (dziecko) posypało się parę epitetów, przy których, to co napisa
              > łam o córce loli to poemat.

              Czyli klasyczna fala. Brawo! big_grin
              • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:21
                O którą falę ci chodzi:
                falę jak zaburzenie rozprzestrzeniające się w ośrodku (ani chybi ten tramwaj)
                czy
                Fala – zjawisko tworzenia się nieformalnej hierarchii i subkultury w środowisku mężczyzn odbywających obowiązkową, zasadniczą służbę wojskową. Pozycja żołnierza w tej hierarchii zależy od stażu służby i „cyfry” (za wikipedią)?
                • kaz_nodzieja Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:27
                  Myślę, że chodziło jej o nowelę Prusa "Powracająca fala" w której to wyzyskiwacz robotników na sam koniec dostaje karę od losu - jego syn umiera.
              • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:31
                Araceli, czego Ty właściwie bronisz?
                O co Ci chodzi?
                Skoro MPK jest do d.. to niech się wszyscy przesiądą w auta.
                I niech stoją w korkach godzinami.
                Niech produkują syf, a potem, jak pójdą pobiegać, niech go sobie wdychają.
                • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:32
                  pade napisała:
                  > Araceli, czego Ty właściwie bronisz?

                  Może w miarę trzeźwego spojrzenia na świat?
                  • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:38
                    Trzeźwe spojrzenie to postulowanie, żeby nie jeździć komunikacją miejską?
                    To może lepiej się napijsmile
                    • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:41
                      pade napisała:
                      > Trzeźwe spojrzenie to postulowanie, żeby nie jeździć komunikacją miejską?

                      Nie - trzeźwe spojrzenie to takie, że komunikacja miejska, do której włodarze miast zachęcają (a często 'przymuszają') jest często zawodna i niewygodna.
                      • stacie_o Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:42
                        To ja proszę o przykłady jak przymuszają.
                        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:45
                          stacie_o napisała:
                          > To ja proszę o przykłady jak przymuszają.

                          Likwidując parkingi, rozszerzając strefy płatnego parkowania. Po prostu - jazda samochodem ma się stać równie niewygodna jak zbiorkomem. Równamy w dół.
                      • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:50
                        Tak, czasem jest zawodna. Każdy gupi to wie.
                        Stanie w korkach też jest niewygodne. I brak miejsc do parkowania.
                        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:52
                          pade napisała:
                          > Tak, czasem jest zawodna. Każdy gupi to wie.

                          No pacz pani - więc dlaczego takie proste stwierdzenie wywołuje g.wnoburzę? big_grin
                      • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:51
                        komunikacja miejska, do której włodarze miast zachęcają (a często 'przymuszają') jest często zawodna i niewygodna

                        W takim samym stopniu zawodna jak samochód czy taksówka smile
                        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:52
                          joa66 napisała:
                          > W takim samym stopniu zawodna jak samochód czy taksówka smile

                          Mam inne doświadczenia.
                          • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:54
                            Rozumiem, że nigdy nie stałaś w korkach i nie zepsuł Ci się samochód.
                          • rhysmeyers22 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:12
                            Ja mam natomiast takie doświadczenia ,ze nie raz stałam w kilometrowym korku ,czy we własnym aucie czy taxi a tramwaj wesoło i radośnie mknąc po szynach ,dojeżdzał w minutkę tam gdzie dowlokłam sie za czas bardzo długi.i ogolnie na zbiorkom we Wrocławiu narzekać na bede ,z małymi wyjątkami jak wszędzie to bywa, działa sprawnie .
                            Wątek zaś tyczy sie niemocy dorosłej osoby ktora wychodzi w ważnym dla siebie dniu,bez grosza przy duszy,oraz nie umie logicznie pomysleć w sytuacji nazwijmy to kryzysowej.slowem nie jest kumata i decyzyjna ,jak to sie w pewnych wtajemniczonych kręgach mówiło o pewnym włodarzu dolnośląskiego klubu 😀
                        • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:52
                          p.s. rozumiem też, że oczekujesz od "włodarzy", żeby nie było korków a powietrze było czyste.
                          • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:54
                            joa66 napisała:
                            > p.s. rozumiem też, że oczekujesz od "włodarzy", żeby nie było korków a powietrz
                            > e było czyste.

                            Nie - oczekuję nie wciskania kitu o cudownym zbiorkomie, "systemie wygodnych przesiadek" itd. tongue_out


                            PS. Kwestię powietrza i hałasu w ciągu 20-30 lat rozwiążą samochody elektryczne.
                            • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:58
                              Ale lola nie pisała o systemie przesiadek, tylko awrii elektryczności.

                              Samochodów elektrycznych za 20-30 lat nawet nie skomentuję.
                              • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:00
                                joa66 napisała:
                                > Ale lola nie pisała o systemie przesiadek, tylko awrii elektryczności.

                                Pisałaś czego JA oczekuję a nie o Loli. Widać trzymanie się kontekstu przerasta wielu.
                            • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 14:41
                              araceli napisała:

                              > PS. Kwestię powietrza i hałasu w ciągu 20-30 lat rozwiążą samochody elektryczne

                              A prąd będzie się do nich brał z gniazdka. Gniazdko nie brudzi powietrza. Że co? Elektrownia? Węgiel i mazut? A kysz, hejterzy, nie dam się sprowokować!
                              • araceli Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 21:41
                                45rtg napisała:
                                > A prąd będzie się do nich brał z gniazdka. Gniazdko nie brudzi powietrza. Że co
                                > ? Elektrownia? Węgiel i mazut?

                                Węgiel i mazut to jedyne znane Ci źródła energii? big_grin
                                • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 09:43
                                  araceli napisała:

                                  > 45rtg napisała:
                                  > > A prąd będzie się do nich brał z gniazdka. Gniazdko nie brudzi powietrza.
                                  > Że co
                                  > > ? Elektrownia? Węgiel i mazut?
                                  >
                                  > Węgiel i mazut to jedyne znane Ci źródła energii? big_grin

                                  Elektrowni nuklearnych nie mamy, wodnych nie wystarczy, a wiatraki nadają się głównie na punkty orientacyjne do lotów VFR, bo prądu to z nich tyle, co kot napłakał.
                                  • araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 09:48
                                    45rtg napisała:
                                    > Elektrowni nuklearnych nie mamy, wodnych nie wystarczy, a wiatraki nadają się g
                                    > łównie na punkty orientacyjne do lotów VFR, bo prądu to z nich tyle, co kot nap
                                    > łakał.

                                    Proponuję poszerzyć swoje horyzonty w kwestii przyszłości energetyki smile
                                    • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:33
                                      araceli napisała:

                                      > 45rtg napisała:
                                      > > Elektrowni nuklearnych nie mamy, wodnych nie wystarczy, a wiatraki nadają
                                      > się g
                                      > > łównie na punkty orientacyjne do lotów VFR, bo prądu to z nich tyle, co k
                                      > ot nap
                                      > > łakał.
                                      >
                                      > Proponuję poszerzyć swoje horyzonty w kwestii przyszłości energetyki smile

                                      Proponuję nie mylić poszerzania horyzontów z czytaniem "Focusa".
                                      • araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 10:35
                                        45rtg napisała:
                                        > Proponuję nie mylić poszerzania horyzontów z czytaniem "Focusa".

                                        Musiałabyś mi jeszcze napisać co to jest big_grin
                                        • 45rtg Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 11:11
                                          araceli napisała:

                                          > 45rtg napisała:
                                          > > Proponuję nie mylić poszerzania horyzontów z czytaniem "Focusa".
                                          >
                                          > Musiałabyś mi jeszcze napisać co to jest big_grin

                                          Tak, tak. I do kojarzenia o co chodzi z Hanką Mostowiak i pudłami też się pewnie nie zniżasz.
                                          • araceli Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 11:14
                                            45rtg napisała:
                                            > Tak, tak. I do kojarzenia o co chodzi z Hanką Mostowiak
                                            > i pudłami też się pewnie nie zniżasz.

                                            Od prawie dekady nie mam w domu telewizji, sytuację kojarzę tylko z memów big_grin
                                • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:36
                                  no w tej chwili tak. PIS zrobił 180 stopniowy odwrót od odnawialnych źrodeł energii i stawia na rozwijanie wyłącznie energetyki węglowej.
                            • beata985 Re: Nie ma to jak MPK 24.11.16, 16:49
                              aż strach się bać jak będzie awaria.....prądu.....tongue_out
                  • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:39
                    I Twoim zdaniem lola prezentuje trzeźwy pogląd na świat?

                    -twierdząc, że sa niezawodne środki transportu
                    -mając jak najgorsze zdanie o komunikacji miejskiej zwyczajnie nie powiedziała córce, żeby w takim dniu wzięła taksówkę?

                    Ty to nazywasz trzeźwym myśleniem? Wg mnie to histeria.
                    • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:41
                      joa66 napisała:
                      > I Twoim zdaniem lola prezentuje trzeźwy pogląd na świat?

                      Pokazuje inną stronę medalu.
                      • cosmetic.wipes Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:45
                        Nietrzeźwą? big_grin
                      • joa66 Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:48
                        Aha wink
                      • pade Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:51
                        Ale swojego czy córki?
        • sumire Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:19
          Ano coś w tym jest. Z drugiej strony nie jest to zjawisko rzadkie - mam koleżankę, której nastoletnia córka nigdy nie korzystała z komunikacji miejskiej. Jest codziennie odwożona i przywożona że szkoły (nie, nie mieszkają z dala od cywilizacji).
      • miss_fahrenheit Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:12
        Przecież postawa autorki jest dokładnie taka sama - głupie MPK, nie przewidziało awarii, jak mogło! Wszyscy są winni, tylko nie ja. Faktycznie, piekiełko.
        • araceli Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 15:14
          miss_fahrenheit napisała:
          > głupie MPK, nie przewidziało awarii, jak mogło!

          W którym konkretnie miejscu tak napisała? big_grin
          • miss_fahrenheit Re: Nie ma to jak MPK 23.11.16, 16:02
            Nie napisała również, że MPK jest głupie i że w ogóle posiada osobowość, której można przypisać czynność przewidywania. Można się sprzeczać, co jest lepsze - jazda komunikacją miejską, czy jazda samochodem, wymieniać wady i zalety obu tych środków. Ale postawienie zarzutu MPK i ogłoszenie wyższości samochodu na podstawie jednego zdarzenia losowego jest podobnym absurdem, jakim byłoby uznanie wyższości autobusów/tramwajów na podstawie tego, że jakiś kierowca samochodu spowodowałby wypadek.
            • claudel6 Re: Nie ma to jak MPK 25.11.16, 14:38
              albo zlikwidowanie transportu lotniczego, bo zdarzyl sie Smoleńsk...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka