Dodaj do ulubionych

Tymczasem w Aleppo...

29.11.16, 09:37
BBC pokazala cywilów... uciekajacych na strone rzadowa i wychwalajacych Assada pod niebiosa i opowiadających jak to rebelianci nie pozwalali im opuszczać miasta i oskarżali niepokornych o zdradę - przypomnę ze korytarze dla cywilów byly organizowane kilkukrotnie, z czego zdaje sie żaden cywil nie skorzystal.
Doniesienia z innych części Syrii mówią o kilku przypadkach broni chemicznej uzytej przez bojowników ISIS.
Ciekawym jak dlugo jeszcze utrzyma sie bajka o reżimie Assada atakującym biedne dzieci chlorem i biednych cywilach Aleppo, bojownikach demokracji, którym źli ludzie zabijają dziatki...
Obserwuj wątek
    • olewka100procent Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 09:56
      Dobrze znane mi małżeństwo polsko syryjskie które uciekło do polski z 4 lata temu , mówi że ,, reżim,, Assada to jakieś bujdy są. Ludziom żyło się spokojnie i dobrze. Ona polka chce tam wracać . niestety chyba już nie wrócą , kupili mieszkanie właśnie. Również wychwalaja swojego prezydenta. Wstawia posty na pejsbuka o Syrii o ukochanym prezydencie. Oboje wykształceni , po studiach inżynierskich w Polsce 20 lat temu
      • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:34
        off top

        Wstawia posty na pejsbuka

        jesteś żenująca olewka
        • livia.kalina Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:46
          Ciekawe czy kiedyś doczekamy się głębszej analizy socjologicznej postaci matki-polki-uwodzicielki dzieciatychżonatych-rasistki-faszyski-"patriotki"-głębokiej katoliczki-z dysfunkcyjnego domu-antysemitki-wielbicielki pis-na psychotropach od 10 lat....
          • iskierka3 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:51
            Ostatni punkt by wyjasnial wszystkie poprzedniewink
        • maadzik3 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:25
          1000/100
      • fragile_f Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:27
        Tzn chca wracac do miasta, ktore w polowie nie istnieje? Ale tak serio, serio? To znajomi z tego samego bloku na ktorym jestes, czy z oddzialu zamknietego?
        • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:01
          >>> Tzn chca wracac do miasta, ktore w polowie nie istnieje?

          Bo Warszawiacy po powstaniu to czekali az im panstwo wybuduje nowe domy...
          Dopisz sie do watku kaznodzei, idealnie sie wlasnie wpasowalas.
          • fragile_f Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:08
            A to wojna sie juz skonczyla i mozna odbudowywac miasta? I ta kolezanka olewki własnie się pakuje i jedzie, tak? Zeby tylko nie zapomniala po drodze skoczyc do Obi po bidet - ale tak tylko na wszelki wypadek, bo w Syrii przeciez niczego nie brakuje i jest super bezpiecznie.

            Olewka, a z jakiego powodu znajomi wyjechali z Syrii, skoro bylo tak wspaniale?
            • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:23
              >>>. A to wojna sie juz skonczyla i mozna odbudowywac miasta?

              A kto mówi ze się skończyła?
              • fragile_f Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:51
                Sama podałaś przykład Warszawy - z tego co kojarzę, to czekali do 1947 roku żeby w ogóle zacząć proces odbudowy miasta.
                • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 21:33
                  No i git. Znaczy ze Syryjczycy tez mogą odbudować Aleppo po wojnie.
                  • fragile_f Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 21:51
                    Czyli jednak Aleppo nie jest na liście 10 najlepszych do mieszkania stolic na świecie...?
    • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:02
      Jesteś żenująca.
      • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:23
        BBC tez jest żenujące?
        • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:30
          Nie. Brak im twojej jednostronności i - co tu dużo gadać - nienawiści.
          • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:34
            olena.s napisała:

            > Nie. Brak im twojej jednostronności i - co tu dużo gadać - nienawiści.

            Mimo wysilenia całej mojej złośliwości - nienawiści w jej wypowiedzi ni cholery nie daje się dostrzec.
          • albertynaa Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:38
            olena.s

            W Tobie za to są niezmierzone pokłady miłości. I wyrozumiałości. Szczególnie do tzw "uchodźców"
            • klerjeser Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:40
              To ta pani, która siedziała w ekspackim getcie u szejków, kiedy maż tyrał na kontrakcie?

              albertynaa napisała:

              > olena.s
              >
              > W Tobie za to są niezmierzone pokłady miłości. I wyrozumiałości. Szczególnie do
              > tzw "uchodźców"
              • albertynaa Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:44
                Tak.
              • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 15:01
                Akurat mieszkając w takim kraju nie miała żadnej legalnej drogi by pracować zawodowo, więc tu trudno mieć o to pretensje.
      • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:31
        Sama jesteś żenująca.
        • rosapulchra-0 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 14:49
          Nie jest. Stara się być obiektywna, w przeciwieństwie do wielu z was.
          • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:47
            W komentarzu "jesteś żenująca" nie widzę absolutnie nic obiektywnego.
            • rosapulchra-0 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 22:29
              lauren6 napisała:

              > W komentarzu "jesteś żenująca" nie widzę absolutnie nic obiektywnego.

              Tu ci akurat przyznam rację - nigdy nie jesteś, ani tym bardziej nie starasz się być obiektywna. A twoje wypowiedzi absolutnie potwierdzają, że słowa "jesteś żenująca" idealnie do ciebie pasują.
              • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:13
                Wytrzeźwiej, bo już nie widzisz komu odpisujesz.
    • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:43
      Armia Czerwona 'wyzwalająca' spod hitlerowskiej okupacji też była suuuuper! (poziom rozumowania by dosia)
      • klerjeser Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:48
        W danej chwili była super. Choć sowieci byli bandytami, nie planowali fizycznej eksterminacji całych narodów i krajów. W syryjskim przypadku Asad choć był dyktatorem, a obecnie ma krew na rekach, zapewniał we miarę niezłe funkcjonowanie kraju, który jak na standardy arabskie był laicki i dość zamożny. ISIS i różnorakie mutacje Al-Kaidy to religijni fanatycy w wersji ultrahard.

        araceli napisała:

        > Armia Czerwona 'wyzwalająca' spod hitlerowskiej okupacji też była suuuuper! (po
        > ziom rozumowania by dosia)
        >
        • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:58
          klerjeser napisał(a):
          > Asad choć był dyk
          > tatorem, a obecnie ma krew na rekach, zapewniał we miarę niezłe funkcjonowanie
          > kraju, który jak na standardy arabskie był laicki i dość zamożny. ISIS i różnor
          > akie mutacje Al-Kaidy to religijni fanatycy w wersji ultrahard.

          Tyle, rewolucji nie zaczeło ISIS, czego jak widać niewielu pamięta...

          Asad był 'korzystny' dla Zachodu ale kosztem swoich.
          • klerjeser Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:06
            A rewolucji lutowej nie zaczęli bolszewicy big_grin

            W Syrii grupki umiarkowanej opozycji zostały bardzo szybko zmarginalizowane przez bojówki fundamentalistyczne, a potem także przez ISIS. Ode tego czasu umiarkowani praktyczie się nie liczą. ISIS tłucze się z Asadem, Al Kaida robi to samo, a dodatkowo jesz walczą między sobą o wpływy.

            Asad i tak był dość liberalny porównując go z Saddamem albo Kaddafim. W kraju panował reżim, ale to już cecha wrodzona Arabów, oni nie potrafią stworzyć państwa w stylu zachodniej demokracji. bo zachodem po prostu nie są.

            araceli napisała:

            > klerjeser napisał(a):
            > > Asad choć był dyk
            > > tatorem, a obecnie ma krew na rekach, zapewniał we miarę niezłe funkcjono
            > wanie
            > > kraju, który jak na standardy arabskie był laicki i dość zamożny. ISIS i
            > różnor
            > > akie mutacje Al-Kaidy to religijni fanatycy w wersji ultrahard.
            >
            > Tyle, rewolucji nie zaczeło ISIS, czego jak widać niewielu pamięta...
            >
            > Asad był 'korzystny' dla Zachodu ale kosztem swoich.
            >
            >
            • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:24
              >>> W Syrii grupki umiarkowanej opozycji zostały bardzo szybko zmarginalizowane przez bojówki fundamentalistyczne, a potem także przez ISIS. Ode tego czasu umiarkowani praktyczie się nie liczą. ISIS tłucze się z Asadem, Al Kaida robi to samo,

              A Araceli nazywa ich obroncami demokracji big_grin
              • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:29
                d.o.s.i.a napisała:
                > A Araceli nazywa ich obroncami demokracji big_grin

                'Ich' czyli kogo, bo Twój przedmówca wymienił kilka grup, czego w swym zaślepieniu chyba nie zauważyłaś ...
                • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:34
                  >>> 'Ich' czyli kogo, bo Twój przedmówca wymienił kilka grup, czego w swym zaślepieniu chyba nie zauważyłaś ...


                  Juz ty dobrze wiesz w ktorym watku nazwalas rebeliantow obroncami demokracji.
            • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:30
              >to już cecha wrodzona Arabów, oni nie potrafią stworzyć państwa w stylu zachodniej demokracji. bo zachodem po prostu nie są.

              Po pierwsze, cecha wrodzona to bzdura. Mówisz o kulturze i historii.
              Po druge - hmmm, a co z Tunezją?
              Po trzecie: brak demokracji, choc przykry, nie jest równoznaczny z dyktaturą i uciskiem.
              Sądzę, że demokracja zachodnia istotnie rozczarowała świat arabski (podobnie jak inne zapozyczone od nas izmy polityczne: socjalizm, nacjonalizm). Ale to nie znaczy, że muszą nimi rządzić despoci, ani że Arabowie uznają ten model za pożądany.

              • klerjeser Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:51
                co z Tunezją? Tunezja za czasów bez Ben Alego także była państwem autorytarnym choć dość "miękkim", a obecnej "demokracji" nie rokuję dłuższej przyszłości, zresztą byłby to i tak tylko wyjątek potwierdzający regułę.

                Na arabską koncepcję państwa wpływ ma islam, dla którego władza i religia to jedno i to samo, a demokracja jest dziełem szatana. Jaki laicki by nie był reżim, to jednak nie zaatakuje islamu, a islamska mentalność i widzenie świata są niezależne od twardych czy liberalnych poglądów religijnych. U nich nie ma "co cesarskie cesarzowi, co boskie Bogu", które umożliwiło powstanie nowoczesnych państw zachodnich. Odwrócenie się od islamskich wartości byłoby wyrzuceniem na śmietnik całej ich kultury.



                olena.s napisała:

                > >to już cecha wrodzona Arabów, oni nie potrafią stworzyć państwa w stylu za
                > chodniej demokracji. bo zachodem po prostu nie są.
                >
                > Po pierwsze, cecha wrodzona to bzdura. Mówisz o kulturze i historii.
                > Po druge - hmmm, a co z Tunezją?
                > Po trzecie: brak demokracji, choc przykry, nie jest równoznaczny z dyktaturą i
                > uciskiem.
                > Sądzę, że demokracja zachodnia istotnie rozczarowała świat arabski (podobnie ja
                > k inne zapozyczone od nas izmy polityczne: socjalizm, nacjonalizm). Ale to nie
                > znaczy, że muszą nimi rządzić despoci, ani że Arabowie uznają ten model za pożą
                > dany.
                >
                • berber_rock Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:33
                  klerjeser napisał(a):


                  > Na arabską koncepcję państwa wpływ ma islam, dla którego władza i religia to je
                  > dno i to samo,

                  Nie. Na arabska koncepcje panstwa wplyw ma fakt, ze tam nigdy nie istniala koncepcja panstwa, niezaleznie od tego, czy mowimy o czasach przed-islamskich czy juz islamskich. Wyjatkiem moze byc Persja, ale to chociaz uznawane za Bliski Wschod, nie jest swiat arabski.
                  Rozne istniejace po drodze kalifaty to tez nie byly panstwa w naszym obecnym rozumieniu, chociaz owszem byly zorganizowane, zamozne a nawet niosly swiatu dosyc potezny kaganek oswiaty.
                  Panstwa na Bliskim Wschodzie pojawily sie za sprawa dwoch panow o nazwiskach Sykes i Picot i w ten sposob powstal ten caly burdel z lokalnymi watazkami na czele europejsko pojetych panstw - przyklady moznaby mnozyc: od rodu Haszemitow wywodzacego sie z Mekki i rzadzacego (OK - wyjatkowo udanie przyznaje) obecnie panstwem w 70% zlozonym z Palestynczykow, przez Faisala rzadzacego Irakiem zlozonym z szyitow, sunnitow, Kurdow, Jazydow etc po wspomniana wczesniej Syrie.

                  Libia nie popadla w krwawa jatke, tylko wrocila do swoich pierwotnych granic: z zachodnia prowincja ukladajaca sie z basenem M.Srodziemnego, Cyrenajka w strone Egiptu i Tamazigh na Saharze (ktorzyn NB sa tam od wiekow i nigdy rzadnego panstwa nie tworzyli).

                  Amerykanie implantuja demokracje, Europa ma za uszami implantacje panstwowosci w calej Afryce i na Bliskim Wschodzie.
          • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:11
            Że jak??????
            Bazę wojskową w Syrii w Tartusie ma od jakichś 50 lat Rosja, nie żaden zachód.
            Dlatego Rosja wsparła Assada paralizując ONZ i dlatego doszło do tych wszystkich potwornych wydarzeń.
            • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:18
              olena.s napisała:

              > Że jak??????
              > Bazę wojskową w Syrii w Tartusie ma od jakichś 50 lat Rosja, nie żaden zachód.
              > Dlatego Rosja wsparła Assada paralizując ONZ i dlatego doszło do tych wszystkic
              > h potwornych wydarzeń.

              Do tych wszystkich potwornych wydarzeń to doszło, bo Zachodowi przyszło do głowy, że przerobi sobie Syrię na bardziej pasującą, wykorzystując do tego syryjską opozycję. Jakby syryjska opozycja się nie wydurniała, wojny by nie było.
              • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:32
                Aha. Jasne. Nikt i nigdy nie działa samodzielnie, bez poduszczenia złego zachodu.
                • klerjeser Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:52
                  Gdyby naiwność miała skrzydła, jak mawiał doktor Strosmajer...big_grin


                  olena.s napisała:

                  > Aha. Jasne. Nikt i nigdy nie działa samodzielnie, bez poduszczenia złego zachod
                  > u.
                  • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 14:03
                    Czekaj, czekaj. Serio tak uważasz? Wszystke rewolucje, powstania, rabacje, długie marsze, rychy narodowo-wyzwoleńcze itd. to zawsze jest inspiracja jakichś potężnych onych?
                    • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 16:56
                      olena.s napisała:

                      > Czekaj, czekaj. Serio tak uważasz? Wszystke rewolucje, powstania, rabacje, dług
                      > ie marsze, rychy narodowo-wyzwoleńcze itd. to zawsze jest inspiracja jakichś po
                      > tężnych onych?

                      Pewnie nie wszystkie. Ale żyłem w Polsce w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, więc nie opowiadaj mi bajek o samodzielnych ruchach politycznych w ciekawych miejscach, na które Zachód tak tylko sobie patrzy i spokojnie czeka, co będzie.
                      • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 21:50
                        I znów zły zachód.... czy wyście się z Putinem na głowy pozamieniali?
                        Oczywiście, fakt że PRLowska gospodarka stukała od spodu, że w Wawie czekało się na przydział mieszkania 20+ lat od uzupełnienia wkładu, że szynkę i pomarańcze "rzucano z okazji świąt", że wpisano do konstytucji wieczny sojusz z ZSRR, że strzelano do stoczniowców w 1970 i tłuczono na miazgę w 1976 nie były dla nikogo istotne i niczego nie spowodowały.
                        • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 22:52
                          Olena, opanuj się, nie "znowu zły zachód", ale zaangażowanie wielu tzw zachodnich państw jest oczywiste. I nie, zachód nie jest zły i zgniły i be - jest fajnym miejscem i wiele dobrego się dzieje i działo przez wieki. Ale nie wpadajmy w paranoję i nie zaprzeczajmy faktom.
                          • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 23:34
                            Stara jestes, a z przeproszeniem naiwna.
                            Zawsze, we wszelkich przełomach aktywizują sie wszystkie strony, które mają albo mogą mieć tam jakieś istotne interesy. Tak angażuje się Rosja i Chiny, Ameryka i Arabowie, Iran i Indie. Polska, acz na skromną skalę, też usiłuje gdzie może przepchnąć wahadło dziejów na swoją stronę.
                            Co nie zmienia faktu, że to NIE wrogość Francji do Brytyjczyków wywołała niezadowolenie kolonistów i w efekcie wojnę o niepodległość oraz powstanie USA. I gdyby nawet Lenin NIE został wypuszczony na wschód, to i bez niego do jakiejś zapewne krwawej rewolty z udziałem bolszewików, mieńszewików i anarchistow by doszło, bo naród miał aż nadto powodów do buntu. Bez żadnych wątpliwości również to NIE brak sympatii USA do ZSRR oraz knowania CIA doprowadziły Polaków w końcówce lat 70-tych do ostrego wkur..wu i fali strajków.
                            Innymi słowy: tam gdzie jest sytuacja rewolucyjna, żeby użyć okreslenia wspomnianego Lenina, do wybuchu/przełomu najprawdopodobniej dojdzie. Nawet jeżeli nikt nie wetknie tam ani jednego paluszka. I odwrotnie: tam gdzie sytuacji rewolucyjnej nie ma, cały aparat szpiegów predzej się skicha, niż wyprowadzi zadowolonych obywateli na ulicę. (Pozostają oczywiście różne szare strefy, ale jest ich znacznie mniej, niż zwolennicy teorii spiskowych gotowi są uwierzyć).
                            A w Syrii była sytuacja rewolucyjna. nadzieje na obalenie dyktatora wzbudzone przez arabską wiosnę. Wyrosłe nowe pokolenie po masakrze w Homs. Gospodarczy zastój. Zamordyzm, państwo policyjne, oraz wladza trzymana od dekad przez mniejszość. I wreszcie zmiany klimatyczne (susza, która wygnała do metropolii młodych mężczyzn, dla których jednak nie było perspektyw).
                            • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 00:07
                              Nikt nie twierdzi, że "zły zachód" wpadł do domu spokojnych ludzi jedzących sobie obiad i przekupił domowników do rewolucji! wink Tylko wykorzystał sytuację dla swoich interesów.
                              • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 00:17
                                Aj waj, raz się udaje zachodowi, raz Bizancjum, raz Arabom, raz Ruskim. To jest oczywiste i tego z pewnością nie kwestionuję. Kwestionuje robienie z Syryjczyków i Polaków '80 stada baranow, które można dowolnie niszczyć, a te ani nie bekną.
                                Natomiast mój rozmówca, przypominam, stwierdził własne coś takiego: Do tych wszystkich potwornych wydarzeń to doszło, bo Zachodowi przyszło do głowy, że przerobi sobie Syrię na bardziej pasującą, wykorzystując do tego syryjską opozycję" oraz "Ale żyłem w Polsce w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, więc nie opowiadaj mi bajek o samodzielnych ruchach politycznych w ciekawych miejscach,".
                                • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 00:26
                                  I być może ma rację. Nikt nie wie jak wyglądałby konflikt w Syrii gdyby "zachód" się nie zaangażował. Wystarczy popatrzeć na państwa, gdzie się nie angażował - np Tunezja.
                                  • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 07:22
                                    A, nie, nikt nie wie, co by było gdyby. Równie dobrze mozna stwierdzić, że ...by nie doszło, gdyby np. Ruscy wlali odrobinę oleju do głowy Assadowi i zasugerowali mu, żeby jednak nie aresztował i nie torturował 13 latków mażących po murach. I zeby dogadał się z ludem, zamiast strzelać do - wciąż jeszcze pokojowych! - demonstracji.
                                    Poniewaz jednak nie wiemy, jakie układ wydarzeń byłby optymalny dla ludności Syrii to trochę głupio używać takich argumentów. Zaś moim zdaniem szczegolnie wraże jet to, że spod tego zestawu argumentów podnosi łeb (poza proputnowskimi postawami) także i pogląd, że oto tacy np. Syryjczycy nie mają prawa do niezadowolenia z dyktatury, nie mają prawa do żądania tego wszystkiego, co my mamy zaledwie od 25 lat. A nie mają, bo są immanentnie gorsi.
                                    • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:11
                                      olena, wiadomo co jest. Wiadomo jak wyglądało zaangażowanie zachodu. I wiadomo skąd to zaangażowanie. To wystarczy. Tunezja, itp. to tylko wisienka na torcie.
                                • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:22
                                  olena.s napisała:

                                  > oczywiste i tego z pewnością nie kwestionuję. Kwestionuje robienie z Syryjczyk
                                  > ów i Polaków '80 stada baranow, które można dowolnie niszczyć, a te ani nie bek
                                  > ną.

                                  Rok 1989 falsyfikuje to stwierdzenie. Wystarczyło oświadczyć Polakom, że ich fabryki są nic nie warte, a o PGR-ach w ogóle dyskretnie nie wspominać, żeby pozwolili zrobić ze sobą wszystko.
                                  Tylko błagam, nie pitol mi teraz o katastrofie gospodarki i wielkim szczęściu, że dobre firmy z zachodu miały wielkie serca i kupiły ten złom za ciężkie pieniądze, dzięki czemu można było go zlikwidować, a w zwolnionym miejscu uruchomić produkcję klamek do drzwi do, ach, Mercedesów.
                                  • olena.s Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 14:21
                                    Coś nie łapiesz: ja pisze o tym, że ludzie - a jakże - zupełnie bez ingerencji zewnętrznych dojrzewają do przełomów, rewolucji, wybuchów i wkurwów (bo na przykład zmiażdżono jądra 13 latkowi który napisał na ścianie "precz z rządem"), a ty mi wyjeżdżasz z krytyką tego, co dzieje się po przełomie/na jego bazie. Jaki w tym sens?
                                    • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 14:36
                                      olena.s napisała:

                                      > Coś nie łapiesz: ja pisze o tym, że ludzie - a jakże - zupełnie bez ingerencji
                                      > zewnętrznych dojrzewają do przełomów, rewolucji, wybuchów i wkurwów (bo na przy
                                      > kład zmiażdżono jądra 13 latkowi który napisał na ścianie "precz z rządem"), a
                                      > ty mi wyjeżdżasz z krytyką tego, co dzieje się po przełomie/na jego bazie. Jaki
                                      > w tym sens?

                                      No ja rozumiem, że przykład niewygodny. Cóż poradzę...
                        • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:14
                          olena.s napisała:

                          > I znów zły zachód.... czy wyście się z Putinem na głowy pozamieniali?

                          I znów zły Putin. Czy wyście się z Saakaszwilim na głowy pozamieniali?

          • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:34
            Zacznijmy może od tego, że Asad był i jest korzystny dla samych Syryjczyków, którzy pod jego rządami żyli w dostatnim, w miarę spokojnym kraju. Komuś zachciało się rewolucji i jest rewolucja: krew leje się strumieniami. O to chodziło fanom demokracji?
            • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:36
              lauren6 napisała:
              > Zacznijmy może od tego, że Asad był i jest korzystny dla samych Syryjczyków, kt
              > órzy pod jego rządami żyli w dostatnim, w miarę spokojnym kraju. Komuś zachciał
              > o się rewolucji i jest rewolucja: krew leje się strumieniami. O to chodziło fan
              > om demokracji?

              Komuna dla Polaków też była 'korzystna' big_grin
              • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:40
                >>> Komuna dla Polaków też była 'korzystna' big_grin

                Ach, no to koniecznie trzeba bylo zrobic krwawa rewolucje! Coby tym zlym komunistom pokazac jak obroncy demokracji rzadza i ze chca LEPSZEGO swiata. Koniecznie przy tym powinnismy zamknac nasze dzieci w bombardowanych miastach bez mozliwosci ucieczki, zeby swiat plakal nad ich losem, plus skazac miliony Polakow na tulaczke po swiecie. Genialny plan, szkoda, zesmy go nie zrealizowali.
                • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:47

                  > Ach, no to koniecznie trzeba bylo zrobic krwawa rewolucje!

                  Nieee. .. trzeba było siedzieć cicho pod buciorem dobrego wujka Asada żeby islamofobka Dosia spała sokojnie...

                  A... i 'krwawi' to rebelianci bo Asad z bronią chemiczną to dobry wujek big_grin Nieee ty wcaaaale nie jesteś skrzywiona... nieeeee....
                  • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:53
                    >>> Nieee. .. trzeba było siedzieć cicho pod buciorem dobrego wujka Asada

                    Spytaj chrzescijanke z Aleppo z dni mlodziezy jak jej sie siedzi pod "buciorem" Asada. A potem sie zastanow jak by sie jej siedzialo w kalifacie zarzadzanym przez "rebeliantow".

                    >>> A... i 'krwawi' to rebelianci bo Asad z bronią chemiczną to dobry wujek big_grin

                    Nikt o zdrowych zmyslach nie wierzy juz ze Asad uzyl broni chemicznej. W zeszlym tygodniu pokazali dziesiec przykladow uzycia tej broni przez ISIS. Wszyscy to juz wiedza, tylko nie Araceli... Jak zwykle.
                    • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:05
                      d.o.s.i.a napisała:
                      > Spytaj chrzescijanke z Aleppo z dni mlodziezy jak jej sie siedzi pod "buciorem"
                      > Asada. A potem sie zastanow jak by sie jej siedzialo w kalifacie zarzadzanym p
                      > rzez "rebeliantow".

                      JEJ siedziało się dobrze. Za komuny tez wielu było dobrze.

                      > Nikt o zdrowych zmyslach nie wierzy juz ze Asad uzyl broni chemicznej.

                      Buahahahaha big_grin

                      W zeszly
                      > m tygodniu pokazali dziesiec przykladow uzycia tej broni przez ISIS. Wszyscy to
                      > juz wiedza, tylko nie Araceli... Jak zwykle

                      ISIS, rebelianci... co za różnica dla Dosi...


                      PS. Zdajesz sobie sprawę, że jak Asad wygra to ci, którzy uciekli przed jego reżimem do Europy tu zostaną?

                      >
                      • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:14
                        >>> Buahahahaha big_grin


                        Smiej sie z siebie.


                        >>> ISIS, rebelianci... co za różnica dla Dosi...


                        To moze WRESZCIE zadasz sobie trud i doczytac KIM sa Ci Twoi ulubieni rebelianci??? Matko, slepa, glucha, nieczytajaca absolutnie nic...
                        • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:53
                          d.o.s.i.a napisała:
                          > To moze WRESZCIE zadasz sobie trud i doczytac KIM sa Ci Twoi ulubieni rebelianc
                          > i???

                          Wystarczy przecież, że TY wiesz big_grin Siedząc w wygodnych kapciach przed TV karmiąca swoje uprzedzenia wybiórczymi faktami.


                          Powtórzę jednak pytanie: Zdajesz sobie sprawę, że jak Asad wygra to ci, którzy uciekli przed jego reżimem do Europy tu zostaną?
                          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:04
                            >>> Wystarczy przecież, że TY wiesz big_grin

                            Problem w tym, ze TY nie wiesz sad I to jest smutne, niestety.

                            >>> Zdajesz sobie sprawę, że jak Asad wygra to ci, którzy uciekli przed jego reżimem do Europy tu zostaną?

                            Tak, zdaje sobie sprawe, jak I z tego, ze prawdopodobnie z polowa ich to zwolennicy AlKaidy i innych ugrupowan rebelianckich. Jednakze wole to, niz zeby Asad przegral, a Syria zamienila sie w kalifat, ktory zacznie wyzynac mieszkajacych w Syrii chrzescijan.
                          • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:15
                            araceli napisała:

                            > d.o.s.i.a napisała:
                            > > To moze WRESZCIE zadasz sobie trud i doczytac KIM sa Ci Twoi ulubieni reb
                            > elianc
                            > > i???
                            >
                            > Wystarczy przecież, że TY wiesz big_grin Siedząc w wygodnych kapciach przed TV karmią
                            > ca swoje uprzedzenia wybiórczymi faktami.

                            Rozumiem, że kapcie, w których TY siedzisz przed telewizorem są niewygodne, a fakty, którymi karmisz swoje uprzedzenia są wybrane zupełnie inaczej, dzięki czemu to TWÓJ punkt widzenia jest słuszny? suspicious
                      • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 16:59
                        araceli napisała:

                        > d.o.s.i.a napisała:
                        > > Spytaj chrzescijanke z Aleppo z dni mlodziezy jak jej sie siedzi pod "buc
                        > iorem"
                        > > Asada. A potem sie zastanow jak by sie jej siedzialo w kalifacie zarzadz
                        > anym p
                        > > rzez "rebeliantow".
                        >
                        > JEJ siedziało się dobrze. Za komuny tez wielu było dobrze.

                        Ale ponieważ Oficjalna Linia Partii jest teraz taka, że za komuny wszystkim było źle, to ci, którym było dobrze są niesłuszni.

                        > W zeszly
                        > > m tygodniu pokazali dziesiec przykladow uzycia tej broni przez ISIS. Wszy
                        > scy to
                        > > juz wiedza, tylko nie Araceli... Jak zwykle
                        >
                        > ISIS, rebelianci... co za różnica dla Dosi...

                        Widać nie pamiętasz 1989. Wtedy też każdy styropian to był styropian i tyle. Dopiero jak się pozbyli PZPR zaczęli się żreć między sobą.

                        > PS. Zdajesz sobie sprawę, że jak Asad wygra to ci, którzy uciekli przed jego re
                        > żimem do Europy tu zostaną?

                        A jak nie wygra to niby wrócą?
                        • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 17:17
                          Słuszne zapytanie smile Wróci może garsteczka prawdziwych uchodźców, a co zrobią z Panami innego pochodzenia, którzy podszywali się pod Syryjczyków?
              • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:48
                Czyżbyś właśnie porównała Solidarność do ISIS? Aj.
                • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:49
                  lauren6 napisała:
                  > Czyżbyś właśnie porównała Solidarność do ISIS? Aj.

                  Islamofobia wyłączyła Ci chyba ostatnie szare komórki big_grin
                  • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 18:55
                    Dla europejskiej kobiety islamofobia powinna być naturalna jak lęk Żyda przed nazistami podczas II wojny światowej. Podczas II wojny światowej Żyda, który nie boi się nazistów uznałabyś za wariata, ewentualnie kolaboranta, prawda? Tak samo europejska kobieta nie bojąca się islamu jest dla mnie wariatką lub kolaborantką. Prawdziwe feministki walczące o Wasze prawa wyborcze i pracę zawodową przewracają się teraz w grobie widząc jak niektóre kobiety przyklaskują wrogom feminizmu, prawdziwego feminizmu, a nie tego co teraz często nazywa się feminizmem. Gdyby nadal żyły walczyłyby przeciwko tej religii.
                  • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 19:34
                    Logiczne myślenie dawno ci siadło skoro nie widzisz do jakich wniosków prowadzi porównywanie Syrii sprzed wojny do PRL.
                    • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 22:20
                      lauren6 napisała:
                      > Logiczne myślenie dawno ci siadło skoro nie widzisz do jakich wniosków prowadzi
                      > porównywanie Syrii sprzed wojny do PRL.

                      No przeciez ustalilyscie z Doska, ze Asad to dobry wujek rozdajacy cukierki big_grin
    • catroux Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:45
      Kurcze, a gdyby uciekli, to z kolei zostaliby tymi złymi brudnymi uchodzcami.
      Jak to cieżko dzis dogodzić pańci siedzacej w kapciach przed telewizorem.
      • albertynaa Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:53
        Gdyby uciekli to status uchodźcy przysługuje w pierwszym bezpiecznym kraju. Niekoniecznie to musi być UE smile
        • catroux Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:03
          Pewnie nie musi, ale - kraje sąsiednie pękają w szwach, zwłaszcza Liban. W Jordanii całe rodziny koczują w namiotach rozstawionych, gdzie tylko sie da (tak jakby u nas np. ludzie rozstawili sobie miasteczka namiotowe przy drodze wylotowej z większego miasta) - to akurat widziałam na własne oczy.
          I bardzo dobrze też rozumiem, ze ktoś nie chce być uchodzca w takiej na przykład Bułgarii albo Macedonii, zwłaszcza jesli ma dzieci. Końca tego bur*elu nie widać, a są obozy uchodzcow w innych miejscach, gdzie juz zyja kolejne pokolenia. Ale to juz chyba było walkowane na forum setki razy, kazdy widzi to, co chce.
          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:12
            >>>. Końca tego bur*elu nie widać, a są obozy uchodzcow w innych miejscach, gdzie juz zyja kolejne pokolenia.

            I dlatego powinno nam zalezec na zakończeniu wojny w Syrii a nie litowaniu sie nad bombardowanymi dziatkami, które zostały na ten los skazane nie przez assada a przez swych krewkich tatusiów ktorym marzy sie kalifat.
            Swiat również ubolewa nad Hiroshima, a jednocześnie wiemy ze bomba atomowa skrocila wojnę w której ginęly miliony ludzi o kilka lat. Niestety, czasem trzeba godzić sie na ofiary, zeby rozwiązać większy problem.
      • sumire Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 10:54
        Żadnej tam pańci, tylko czołowej specjalistce od konfliktu w Syrii. Oraz każdego innego dowolnie wybranego tematu, od ekonomii po ubój drobiu.
      • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:06
        O nie, nie, kochana. Cywile żyjący po stronie rządowej nie maja powodu uciekać, wręcz żyje im się calkiem ok (ktos pamieta syryjska dziewczynke z Aleppo na dniach młodzieży?).
        Tym bardziej należy się bacznie przyglądać syryjczykom- uchodźcom - dlaczego uciekają i przed kim. Wielu mówi ze przed Assadem - pytanie z kim sa sprzymierzeni, z "rebeliantami", czyli AlKaida i im podobnymi?
        To są ważne pytania które my Europejczycy musimy sobie zadawać zanim wpuścimy do Europy wszystkich, ktorzy chcą tu byc.
        I bardzo proszę nie kneblowac mi ust w tym temacie nazywając mnie rasistką, ok?
        • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:10
          Oczywiście... ci, którzy mówią coś co nie pasuje do 'wizji' Dosi są od razu podejrzani... big_grin
        • kropkacom Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:17
          Kto cię nazywa rasistką?
          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:27
            >>> Kto cię nazywa rasistką?

            Poczekaj pare postow. Juz mnie np. posadzono o nienawisc...
            • sumire Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:32
              Dosiu, ale ty przecież po to zakładasz takie wątki. Wszyscy doskonale wiedzą, że lubisz rozpętać porządny shitstorm w temacie okołoislamskim, żeby potem z rozkoszą masochistki jęczeć, jak to nazywają cię rasistką lub udowadniać, że ksenofobia to w sumie zaleta.
              • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:36
                >>> Dosiu, ale ty przecież po to zakładasz takie wątki.

                Ach, czyli lepiej nie zakladac takich watkow, po to aby Araceli potem radosnie twierdzila, ze "rebelianci" w Aleppo to obroncy demokracji?
                • sumire Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:40
                  W sumie owszem, lepiej nie - ale jak mówię, rozumiem, że możesz czerpać z tego satysfakcję. Btw, nie podałaś linka do newsa, na który się powołujesz, ale to też stały motyw big_grin
                  • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:45
                    >>> W sumie owszem, lepiej nie -

                    to tyle w temacie wolnosci slowa i rzetelnej informacji...

                    >>> nie podałaś linka do newsa,

                    To byl material filmowy, nie wiem czy jest dostepny na stronie. Moze tu?:

                    www.bbc.co.uk/news/world-middle-east-38139759

                    "Monitoring group the Syrian Observatory for Human Rights said as many as 10,000 residents fled to government-controlled western areas and a Kurdish-run northern district. State media showed men, women and children being transported to government-held areas on green buses."
                    • catroux Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:56
                      Przez niedopatrzenie zapomniałaś wkleić resztę:

                      Images from Kurdish groups who control the Sheikh Maqsoud area of Aleppo showed people fleeing into a Kurdish-controlled district from rebel-held neighbourhoods.

                      Hundreds of other civilians are reported to have fled south to the remaining rebel-held districts where residents were donating blankets and other items.

                      I dla pełnego obrazu jeszcze Guardian:
                      Aid groups have said that as many as 250,000 people may still be in east Aleppo, with little access to food, water or medicine. For the first time in the past six months, large numbers of people – by some accounts as many as 20,000 – were attempting to flee on Monday. However, there was no clear route to the north or east. Up to 1,000 people had reportedly crossed into regime-held west Aleppo through the Sheikh Maqsoud district.

                      Residents of the east described their panic as loyalist forces advanced from the airport in the east of the city to the largely abandoned Masakan Hanano neighbourhood in the north-east.
                      • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:12
                        catroux napisała:
                        > Przez niedopatrzenie zapomniałaś wkleić resztę:

                        Typowe manipulanctwo Dosi...
                      • 45rtg Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:25
                        catroux napisała:

                        > Przez niedopatrzenie zapomniałaś wkleić resztę:

                        Dobra, ale gdzie tu skandal? Ludzie sp*erdalają z terenu walk, z czego najwięcej na stronę rządową. No i?
              • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 07:49
                Lęk Żydów przed nazistami też był ksenofobią? Czy Wy naprawdę nie wiecie czym naprawdę jest islam? W realu, a nie w teorii? Zwłaszcza dla kobiet? Naprawdę tego nie widzicie?
            • kropkacom Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:46
              Nie o rasizm?
        • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:40
          > Wielu mówi ze przed Assadem - pytanie z kim sa sprzymierzeni, z "rebeliantami", czyli AlKaida i im podobnymi?

          Pamiętacie ojca od tych utopionych dzieci, który uciekał na zachód by wstawić sobie zęby za darmo? Dziennikarze próbowali zrobić z niego bohatera walczącego z reżimem, dopóki nie zaczęło wychodzić, że pan najprawdopodobniej wspolpracował z ISIS i z tego powodu ludzie Assada go torturowali by wydobyć informacje. Bardzo szybko zamieciono ten niewygodny temat pod dywan.
          • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 15:04
            Ja pamiętam syryjskiego ojca uciekającego ze swoim dzieckiem, zdjęcie obiegło świat. Później okazało się, że Syryjczyk jest Irakijczykiem, a dziecko nie jest jego (zrobiono badania), nie wiadomo skąd je wytrzasnął.
        • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 15:03
          Przede wszystkim ilu ich jest faktycznie z Syrii? 5% czy 10%?
    • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:16
      twoj confirmation bias i jak daleko go ciagniesz, jest fascynujacy doska
      • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:19
        princess_yo_yo napisała:
        > twoj confirmation bias i jak daleko go ciagniesz, jest fascynujacy doska

        10/10 smile
      • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:29
        Duzo bardziej fascynujace jest Twoje zaprzeczanie rzeczywistosci. Jesli fakty przecza teorii, tym gorzej dla faktow, co nie?
        • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:31
          d.o.s.i.a napisała:
          > Duzo bardziej fascynujace jest Twoje zaprzeczanie rzeczywistosci. Jesli fakty p
          > rzecza teorii, tym gorzej dla faktow, co nie?

          Wybrane przez Dosię fakty przesiane przez jej islamofobski umysł.
          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:35
            >>> Wybrane przez Dosię fakty przesiane przez jej islamofobski umysł.


            W ktorym miejscu widzisz islamofobie, na Boga??? Bo uzylam slowa kalifat - to daj Bog, ze sie boje!
            • livia.kalina Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:42
              >W ktorym miejscu widzisz islamofobie, na Boga???
              Dobra dośka, masz nas. Islamofobia w twoich wpisach jest niewidoczna smile
              • lauren6 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:57
                No nie jest. Dośka póki co trzyma poziom w przeciwieństwie do jej przeciwniczek w tym wątku zaczynając od oleny.
                • araceli Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:06
                  lauren6 napisała:
                  > Dośka póki co trzyma poziom

                  Owszem... standardowo szoruje po dnie big_grin
                  • migona Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 14:24
                    big_grin big_grin big_grin
              • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 15:07
                Islamofobia to to samo co nazistofobia czy fobia przed przemocą.
              • rosapulchra-0 Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 09:07
                livia.kalina napisał(a):

                > >W ktorym miejscu widzisz islamofobie, na Boga???
                > Dobra dośka, masz nas. Islamofobia w twoich wpisach jest niewidoczna smile

                big_grin big_grin big_grin
                Przeraszam, ale nie mogłam się powstrzymać big_grin big_grin big_grin
        • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:40
          widze ze prosta definicja confirmation bias nie jest ci obca teraz sprobuj ja zastosowac do siebie chociaz biorac pod uwage jak bardzo jestes emocjonalnie zainwestowana w swoje poglady bedzie ci ciezko.

          przeciez nikt w tym watku nie zaprzecza ze wszystkie strony konfliktu w syrii maja calkiem sporo za uszami i dlugoterminowe rozwiazanie jest mowiac bardzo oglednie jeszcze daleko. chociaz zdaje sie ze ty wiesz co z tym fantem zrobic, podziel sie prosze swoja wizja, assad na bialym koniu? zbombardowanie calego regionu, niech sie powyzynaja sami? to drugie byloby akurat efektywne przynajmniej w krotkim terminie, trzecie w dobie globalizacji jest po prostu niemozliwe.
          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:50
            >>> przeciez nikt w tym watku nie zaprzecza ze wszystkie strony konfliktu w syrii maja calkiem sporo za uszami i dlugoterminowe rozwiazanie jest mowiac bardzo oglednie jeszcze daleko.

            Nigdzie nie twierdze, ze jest inaczej. Protestuje jednakze przed jednostronnym opisywaniem tego konfliktu w kategoriach Assad-morderca dzieci-uzywajacy broni chemicznej, rebelianci-biedni obroncy demokracji. Bo rzeczywistosc jaka sie rysuje z relacji swiadkow jest czesto inna, co zaczynaja dostrzegac niezalezne media, choc zawsze ciezko im przelknac gorzka pigule w temacie dlaczego w bombardowaniach gina dzieci. Jest to, niestety, cecha naszych polit-poprawnych czasow, w ktorych wstawiamy sie za slabszymi nie widzac, ze nasze dzialania maja oplakane skutki dla milionow ludzi. Czyli zachodni swiat chce ceasefire, bo biedne dziatki gina, podczas gdy w interesie narodu syryjskiego jest jak najszybsze przejecie Aleppo. To nie jest confirmation bias tylko racjonalna kalkulacja i wybor mniejszego zla.
            • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:06
              Protestuje jednakze przed jednostronnym opisywaniem tego konfliktu w kategoriach Assad-morderca dzieci-uzywajacy broni chemicznej, rebelianci-biedni obroncy demokracji.

              to jest sytuacja ktora sama sobie kreujesz i rzeczywistosc ktora chcesz widziec. zadne z mediow z ktorych ja korzystam nie przedstawia sprawy w ten sposob. a walka z twoim wyimaginowanym confirmation bias na rzecz uchodzcow czy czego tam jeszcze za pomoca confirmation bias przechylonego na rzecz assada i putina jest po prostu smieszna.

              mniejsze zlo jest zawsze bardzo relatywne i zalezy od punktu siedzenia. a siedzenie wygodnie w pierwszym swiecie i perorowanie z wysokiego konia to juz szczyt hipokryzji. to ze pl miala na tyle szczescia ze komunizm upadl rozlewu krwi nie oznacza bynajmniej ze nie moglo byc zupelnie inaczej. to nie byl niczyj swiadomy wybor jak to wyzej chcesz widziec tylko zbior przypadkow tego jak sie uksztaltowala sytuacja.
              • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:19
                >>> to jest sytuacja ktora sama sobie kreujesz i rzeczywistosc ktora chcesz widziec. zadne z mediow z ktorych ja korzystam nie przedstawia sprawy w ten sposob. a

                Naprawde? a ktore to media OBECNIE pisza o uzyciu przez Asada broni chemicznej? Bo te media, ktore znam napisalay w zeszlym tygodniu o dziesieciu przypadkach uzycia tej broni przez ISIS w Syrii. Ktore to media dzisiaj pokazaly cywilow uciekajacych na strone Assada i piszacych o terrorze ze strony "rebeliantow"? Obraz tej wojny zmienia sie z miesiaca na miesiac, wiec jesli "zadne z mediow z ktorych ja korzystam nie przestawia sprawy w ten sposob", to moze pora zmienic media??

                >>> mniejsze zlo jest zawsze bardzo relatywne i zalezy od punktu siedzenia.

                Nie przecze. Tylko co z tego wynika? Dzieki biernosci zachodu i ronieniu lezek nad biednymi dziecmi z Syrii, robieniu z Assada mordercy dzieci uzywajacego gazu, a jego zony rozrzutnej jedzy kupujacej ciuchy za tysiace dolarow, bo taki obraz widzielismy w mediach kilka lat temu - mamy sytuacje jaka mamy i miliony uchodzcow.
                • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:24
                  a moze pora czytac cale artykuly ktore cytujesz a nie tylko fragmenty ktore potwierdzaja twoja teze? zacznij od tego i wtedy porozmawiamy.
                  • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:41
                    Zacytowalam fragment tylko zeby pokazac, ze jest o tym mowa w artykule, a nie po to aby potwierdzic moja teze. Caly dzisiejszy ranek bbc mowi o cywilach uciekajacych na strone Asada. Wiec zamiast sie czepiac, moze wlacz tv i conieco posluchaj. To wtedy porozmawiamy ok?
                    • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:48
                      zdecyduj sie o czym chcesz rozmawiac, o tym ze sa uciekajacy na strone assada, z roznych powodow z reszta, viability i proximity przychodzi do glowy np, czy to tym ze assad wydaje sie nie korzystac z broni chemicznej ostatnio?

                      nikt nie zaprzecza fragmentom na ktorych sie opierasz, ale to w jaki sposob kompletnie ignorujesz kontekst dyskredytuje cie jako kogos z kim mozna prowadzic racjonalny dialog.
                      • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:53
                        >>> zdecyduj sie o czym chcesz rozmawiac, o tym ze sa uciekajacy na strone assada, z roznych powodow z reszta, viability i proximity przychodzi do glowy np, czy to tym ze assad wydaje sie nie korzystac z broni chemicznej ostatnio?


                        Chce rozmawiac o tym jak ewoluuje przekaz medialny i jakie nowe fakty zaczynaja wychodzic na wierzch. O tym jak pisano o Assadzie dwa lata temu: bron chemiczna, glupia zona, zabija biedne dziatki bez potrzeby - i rebeliantach: obroncy demokracji, wyzwoliciele od rezimu, a jak zaczyna sie pisac teraz: bron chemiczna Asadowi nigdy nie udowodniona, za to pelno dowodo na jej uzycie przez ISIS, rebellianci to czlonkowie AlKaidy, ISIS i innych organizacji, ktorzy sila trzymaja cywilow w miescie i narazaja na niebezpieczenstwo dzieci.
                        O tym chce rozmawiac i napisalam to wyraznie w watku zalozycielskim.

                        >>> ale to w jaki sposob kompletnie ignorujesz kontekst

                        Jakiz to ja kontekst ignoruje?
                        • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:07
                          serio BBC pisalo o rebeliantach jako o obroncach demokracji? bardzo w to watpie.
                          • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:08
                            BBC moze nie, ale Gazeta swego czasu chwalila ich pod niebiosa. Stad pewnie pochodzi wiedza Araceli w tym temacie.
                            • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:10
                              porownywanie jablek z pomaranczami to rzeczywiscie swietny sposob zeby prowadzic dyskusje ale tylko samemu ze soba.
                              • d.o.s.i.a Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:14
                                Moze rozwin mysl, bo mnie zgubilas.
    • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 11:52
      Oby w końcu sytuacja dojrzała do poważnej dyskusji na temat migracji. To co teraz, cały czas się dzieje to tragedia. Pomoc na zasadzie kto wskoczy do wody i nie utonie dostanie nagrodę-niespodziankę.
      • berber_rock Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:37
        joa66 napisała:

        > Oby w końcu sytuacja dojrzała do poważnej dyskusji na temat migracji.

        ????? ze jak??? Przeciez polowa interlokutorow wyrazila sie jasno, ze nie zamierza nawet dyskutowac, to o co ci chodzi???
        • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:39
          Połowa jakich "interlokutorów"? ??? Masz na myśli forum? Bo ja nie.
          • berber_rock Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:48
            joa66 napisała:

            > Połowa jakich "interlokutorów"? ??? Masz na myśli forum? Bo ja nie.
            Nie. mam na mysli Europe.
            • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:51
              a kokretnie?
              • berber_rock Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:58
                Ale co konkretnie? Internetu w domu nie masz? Telewizji nie ogladasz?

                NMS oswiadczyly zadaje sie oficjalnie i prosto z mostu, ze ich podejscie do tematu zameirza byc "elastyczne", czyli w skrocie "nie liczcie na nas". O czym jeszcze i z kim chcialabys rozmawiac?
                • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:04
                  która połowa konkretnie smile

                  To naprawdę nie jest kwestia (mojej) potrzeby dyskusji. Ta dyskusja się odbędzie tak czy siak - pytanie w jakich warunkach geopolitycznych. I weź pod uwagę, że na chęć polityków do dyskusji wpływa też opinia publiczna. A ta powoli zmierza do domagania się rozmowy o faktach a nie o "uchodźcach z Syrii"
      • princess_yo_yo Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:44
        na dyskusje to bym specjalnie nie liczyla ale na semi rozwiazania ktore beda blizej stworzenia dzialajacej i efektywnej polityki migracyjnej w kontekscie nastepnych 5 lat - moze? nie wstrzymywalabym oddechu jednak.
        • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:49
          nawet polowiczne rozwiązania powinny być poprzedzone dyskusją. Nie oszukujmy się , że wspólczesny kryzys migracyjny to tylko lub przede wszytskim Syria.
          • berber_rock Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:00
            joa66 napisała:

            > nawet polowiczne rozwiązania powinny być poprzedzone dyskusją. Nie oszukujmy si
            > ę , że wspólczesny kryzys migracyjny to tylko lub przede wszytskim Syria.


            Chyba Cie Bog opuscil.
            Slyszalas kiedys o takim pieknym miejscu jak Agadez? Jak nie to sobie wygugluj i zobacz, co sie tam obecnie dzieje.
            • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 13:08
              A konkretnie to o co Ci chodzi? Przecież własnie to napisałam - kryzys imigracyjny to nie tylko medialna Syria.
    • joa66 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 12:38
      Chyba prof Janusz Danecki (albo inny arabista, nie pamiętam) powiedział tuż przed wojną z Irakiem lub Afganistanem, że nie powinno się rozpoczynać wojny jeżeli nie można sobie zdefiniować czym będzie zwycięstwo. Nie wystarczy niszczyć zło, trzeba myśleć o tym, co ma być potem i na ile jest to możliwe do osiągnięcia.

      p.s. to był cykl dyskusji na temat tego czym jest wojna sprawiedliwa, nie pamiętam czy było to przed Irakiem czy Afganistanem. W dyskusji tej przeciwstawili się sobie też Michnik i Kuroń.
    • danaide Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 14:43
      Książka o konflikcie w Syrii (ze wstępem Balcerowicza), co nieco o złożoności konfliktu/mnogości stron i ich motywacjach.
      www.karakter.pl/ksiazki/przeprawa
    • rosapulchra-0 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 14:48
      BBC - największy autorytet świata.
    • mama303 Re: Tymczasem w Aleppo... 29.11.16, 20:13
      kobieto prosta zamilcz! tam giną ludzie! od bomb, braku pomocy medycznej, głodu. Uwięzionych jest wielu Bogu ducha winnych ludzi, dzieci /niektóre bez żadnej opieki/ którzy w te wojnę zostali poprostu wmanewrowani w zależności gdzie akurat się znaleźli.
      A świat patrzy...
      • kaz_nodzieja Re: Tymczasem w Aleppo... 30.11.16, 07:51
        A zdrowi rośli mężczyźni zabierają miejsca w łódkach dzieciom i kobietom.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka