Dodaj do ulubionych

Wegański absurd

02.12.16, 11:29
www.wprost.pl/swiat/10033042/Brytyjskie-banknoty-maja-domieszke-tluszczu-zwierzecego-Wegetarianie-zbulwersowani.html leża i kwicza...
Obserwuj wątek
    • aquella Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:39
      najnowsze są plastikowe i można je prać w pralce
    • e-kasia27 Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:39
      W czym problem, niech płacą kartą, albo bilonem, nie ma nakazu używania banknotów.
      • beataj1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:40
        Mało tego. Zaryzykuje brawurową myśl, że nikt im tych pieniędzy nie każe lizać ani jeść.
        Mogą też odmówić ich przyjmowania co do zasady.

        I mamy +100 punktów do koncepcji wegańskiego umartwiania się.
    • magkul99 Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:40
      Jakie oni muszą mieć obrzydzenie do siebie samych ....zważywszy, że sami są zwierzętami wykarmionymi mlekiem matki lub sztucznym (ale i tak pochodzenia zwierzecego). Biedni ludzie.
      Niech ktoś im w końcu uświadomi, że wcale nie muszą zjadać tych banknotów!
    • mid.week Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:43
      Przyjmę wszystkie banknoty od udręczonych wegan!
      • 21mada Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:42
        big_grin
      • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:48
        big_grinbig_grin
    • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:50
      Kfugktru. Abstrachujac od faktycznie nieco kosmicznego tematu...

      Czy mozesz mi wyjasnic jaka jest roznica miedzy wegetarianinem a weganinem?

      Bo tytul mowi o weganach, a artykul o wegetarianach. Dlaczego uzywasz tego zamiennie? Czy wg ciebie ma to takie samo znaczenie?
      • paskudek1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:59
        no cóż - wegetarianie to tacy co nie jedzą zwierząt i artykułów pochodnych z zabijania zwierzątek. A weganie maja o wiele większe skrzywienie - oni nie jedzą NICZEGO od zwierzątek. Mleka, miodu, jajek. O ile ja dobrze rozróżniam, bo jakoś w otoczeniu takich nawiedzonych nie mam. Natomiast w obliczu ostatnich światowych zawirowań tak się zastanawiam - w razie jakiegoś konfliktu, zamieszania, kryzysu to CO oni będą jedli?
        W temacie banknotów mój komentarz jest jeden - w d...pach się poprzewracało z braku problemów
        • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:43
          paskudek1 a ty jestes kfugktru? bo ja jej sie pytalam. Masz 2 nicki - bo juz sie gubie... ?

          >wegetarianie to tacy co nie jedzą zwierząt i artykułów pochodnych z zabijania zwierzątek

          niekoniecznie tak to wyglada. Jestem wegetarianka od 23 lat. Nie mialam w ustach miesa od tego czasu. No i wyobraz sobie ze glowna przyczyna nie ma nic wspolnego z zabijaniem/niezabijaniem zwierzatek.
          • paskudek1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:57
            mam i zawsze miałam jeden nick. Po prostu pozwoliłam sobie odpowiedzieć. Ale przepraszam że się ośmieliłam odezwać nie pytana. Co do powodów dla których ktoś jest wegetarianinem - cóż powiem to tak - jesli eliminacyjna dieta nie wynika ze wskazań medycznych - dla mnie podpada pod nawiedzenie w mniejszym bądź większym stopniu. Każdemu wolno być nawiedzonym pod warunkiem że nie utrudnia to życia innym ludziom. Twój problem jakie sobie nakładasz ograniczenia w życiu o ile innym to życia nie utrudnia.
            • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 13:20
              > Po prostu pozwoliłam sobie odpowiedzieć

              no to trzeba od razu napisac ze nie jestem kfugkru ale... Bo inaczej czlek sie zastanawia czy ty to ona i cala konspiracja nickowa powstaje.

              >jesli eliminacyjna dieta nie wynika ze wskazań medycznych - dla mnie podpada pod nawiedzenie w mniejszym bądź większym stopniu

              nie czuje sie nawiedzona przez jakakolwiek istote. Niepokalanego poczecia tez nie mialam.
              Od dziecka nie cierpialam miesa. Strasznie meczylam sie cale dziecinstwo bo w zwiazku z tym we mnie wmuszano. Mieso mi smierdzi. Ryby mi smierdza. Mialam w dziecinstwie spasionego psa bo go ciagle karmilam jak rodzice nie widzieli. Juz jako dorosla osoba powiedzialam NIE bede sie zmuszac. Podobna historie mam z... brukselka ktorej nie cierpie.( acz nie smierdzi)

              Uwazam, ze najzdrowsza dieta to taka ktora wlacza ryby ( te ktore nie gromadza rteci)... no ale ja nie moge... no smierdza mi. Lykam jednak tran rybi w kapsulkach bo moge go przelknac.
            • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 13:21
              > Twój problem jakie sobie nakładasz ograniczenia w życiu o ile innym to życia nie utrudnia.

              no wlasnie w moim przypadku raczej skonczyly sie ograniczenia i przymusy jak przestalam jesc mieso.

              Aaa moj 4 latek oczywiscie je mieso bo lubi. Nie uwazam ze nalezy swoja diete dyktowac komukolwiek.
            • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 13:27
              A jak ktoś eliminuje z diety buraki i brukselkę? Są ludzie, którzy w ogóle jadają 10 produktów na krzyż i tyle. Albo praktycznie nie tykają warzyw. To co, nawiedzi anywarzywianie?
              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 18:52
                Jeżeli terroryzują swoją dietą (poza swoim domem) innych to jak najbardziej mogą być terrorystami jedzeniowymi, jak weganie czy wegetarianie.
                • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:44
                  Nie słyszałam jeszcze o akcie wegańskiego terroryzmu, np. żeby sterroryzowano kucharza w knajpie, żeby wykonał kotlet sojowy.
                  • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:56
                    No jak nie, przecież niedawno był wątek, jak jedna psych..., eeee znaczy weganka, sterroryzowała obsługę w knajpie, jak najbardziej mięsnej, do zrobienia specjalnie dla niej dania spoza karty i nie, nie modyfikacji któregoś z dostępnych.
                    • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:01
                      Z jej wypowiedzi wynikało też, że terroryzowała wcześniej wszystkie inne knajpy w jakich była bo wypowiadała się w tym stylu, że taka sytuacja miała miejsce pierwszy raz, wcześniej "nigdy nie było problemu".
                    • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:04
                      Ale jak sterroryzowała? Nie widziałam tam ani jednej wzmianki o tym, że stosowała groźby, że była uzbrojona. To była sytuacja w której jeden dorosły człowiek (klientka) czegoś chciał, a drugi dorosły człowiek (menedżer knajpy) miał do wyboru: spełnić prośbę lub nie. Podjął taką a nie inną decyzję i już. Jaki to terror?
                      • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:53
                        Wymuszanie. Oczywiście subtelniejsze niż rewolwer do głowy, ale nadal wymuszanie.
                        • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:16
                          Oczekiwanie czegoś czy domaganie się w żaden sposób nie obliguje drugiej strony do spełnienia oczekiwań.
                          • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:19
                            Zgadza się, nie mniej jednak jest to rodzaj roszczeniowości i elementów terroru.
                            • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:25
                              Jak się kiedyś zetkniesz z terrorystą to może dotrze do Ciebie, czym się różni terror od roszczeniowości i przestaniesz opowiadać głupoty. Dopóki prawo nie zostało złamane to można sobie być najbardziej upierdliwą, roszczeniową i mającą niebotyczne wymagania osoba, a otoczenie ma prawo komuś takiemu pokazać środkowy palec. A jak ktoś nie potrafi to jego problem.
                              • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:38
                                Ani terror, ani roszczeniowość. Zwykły stosunek kupno-sprzedaż. Był popyt, była podaż, transakcja doszła do skutku. Restauracja mogła nie przygotowywać specjalnego dania dla klientki, która by zapewne wyszła a jej noga by w tej knajpie więcej nie postała. Zdecydowała się zadbać o klientkę i była to jej autonomiczna decyzja.
        • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 13:25
          Dlaczego od razu musisz dyskredytować kogoś, kto odżywia się inaczej niż Ty, nazywając go "nawiedzonym"? Na tym forum jest taki najazd na PiS, a wygląda na to, że spora część niczym się od polityków tej partii nie różni mentalnie - ktoś robi coś inaczej niż ja to trzeba od razu skrytykować, wszystko powinno być pod linijkę. Czy to, że ktoś nie je produktów pochodzenia zwierzęcego robi Ci jakąś krzywdę?
          • paskudek1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 14:14
            bo dla mnie, podkreślam DLA MNIE tak restrykcyjna dieta eliminacyjna jak wegetarianizm a zwłaszcza weganizm jest pewna forma nawiedzenia. Nie każde nawiedzenie jest szkodliwe ale jak czytam, że: pani weganka w knajpie dostała 2 cm kwadratowe szynki i opisała to jako straszną traume na FB zamiast po prostu ten kawalądek szynki odsunac i zjeść resztę. Nie dostała robala ani włosa. teraz czytam że wegetrainie i weganie burzą sie bo w banknotach moze byc tłuszcz zwierzęcy - ktoś im to karze konsumować? Skórzane paski i buty tez ich oburzają w sklepach? B zakładam, ze SAMI tego nie noszą nigdy w życiu. A przypominam że naturalne surowce rozkładają się w środowisku znacznie krócej niz sztuczny plastik którego najwidoczniej sie domagają w banknotach. A co do dyskredytowania - nie raz nie dwa tu czytałam że jem padlinę, trupy itp - jako żem mięsożerca doskonały i z męska nie zrezygnuję nigdy.
            • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 14:21
              Jestem mięsożercą, sama mówię, że piekę martwą kurę, albo wrzucam na patelnię trupa, bo takie są fakty. A jak już jesteśmy przy faktach - w czym kawałek szynki jest lepszy od robala? Jak zjesz robaka to nie umrzesz, przecież to tylko mięso. Dlaczego eliminować z diety robale? Albo taki włos? Normalny produkt pochodzenia zwierzęcego, też nikt od tego nie umarł, a ludzie robią aferę z odrobiny futra w jedzeniu.
              I tak dla jasności - nie usprawiedliwiam wyzywania nikogo tylko dlatego, że je mięso. Ale litości, dajmy ludziom też nie jeść mięsa. Chodzi mi o samą atmosferę - czy naprawdę wszelkie różnice między ludźmi muszą powodować natychmiastową chęć wyśmiania i skrytykowania? W sumie to na Ciebie trochę przypadkiem trafiło, bo mi się ulało... A wkurza mnie to od dawna. Tworzy jakąś koszmarną atmosferę. A potem wielkie zdziwienie, że dzieci dręczą kogoś, kto się w jakikolwiek sposób odróżnia, jak dorośli tak reagują na fakt, że ktoś postępuje inaczej niż oni.
              Jakby nie można było poprzestać na zwyczajnym: o, robi inaczej niż ja. Ciekawe, może warto spróbować. Albo: nie, to nie dla mnie.
              • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 14:52
                >Jakby nie można było poprzestać na zwyczajnym: o, robi inaczej niż ja. Ciekawe, może warto >spróbować. Albo: nie, to nie dla mnie

                dokladnie, bo w przeciwnym wypadku wszyscy beda identycznymi ludzmi i nader malo rozwojowymi.
              • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:31
                Brawo, valkirio.
            • princesswhitewolf Re: Wegański absurd 02.12.16, 14:49
              > pani weganka w knajpie dostała 2 cm kwadratowe szynki i opisała to jako straszną traume na FB zamiast po prostu ten kawalądek szynki odsunac i zjeść resztę.

              Jak dostane 2cm kwadratowe szynki to nie uwazam tego za traume ale tego nie zjem. Po 20+ latach wegetarianizmu nagle zjedzenie miesa wiaze sie z bole brzuch czego doswiadczylam gdy przypadkiem cos przelknelam. Po prostu kwasy zoladkowe i wchlanianie nie jest nastawione na mieso. ( Owszem da sie przestawic z powrotem, ale powoli zaczynajac od wywarow miesnych itd a nie serwujac od razu kawal szynki)

              Poza tym jesli kupuje cos co ma byc wegetarianskie to nie przeszlabym traumy ale zwrocila w knajpie mowiac ze jesli opis jest ze wegetarianskie to MA BYC wegetarianskie. W przypadkach nieokreslonych pytam i prosze by zwrocili na to uwage.

              >Nie każde nawiedzenie jest szkodliwe ale jak czytam,

              dla mnie chodzenie do kosciola i wiara w katechizm jest bardziej nawiedzona bo to sie kupy nie trzyma ale co tam... uwazam ze nalezy byc tolerancyjnym i jak chca to niech laza.
            • nangaparbat3 Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:23
              Bo jesz trupy. Po prostu. Ja zresztą też jem trupy. Szanuje ludzi, ktorzy tego nie robią, i nie pojmuję erupcji wscieklości mającej miejsce zawsze, kiedy mowa o weganach/wegetarianach.
              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:02
                Jaka wściekłość? Zwykłe żarty.
                • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:30
                  Żarty cechują się ZAWSZE tym, że są śmieszne - FYI.
            • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:35
              paskudek1 napisała:

              > bo dla mnie, podkreślam DLA MNIE tak restrykcyjna dieta eliminacyjna jak wegeta
              > rianizm a zwłaszcza weganizm jest pewna forma nawiedzenia.

              A dla mnie nawiedzone są osoby tak szczerze nienawidzące wegetarian i wegan. Co ci oni przeszkadzają, zabili ci kogoś? Wyluzuj trochę i skup się na bardziej konstruktywnych celach życiowych, tam pożytkując swoją zbędną energię.

              Nie każde nawiedzeni
              > e jest szkodliwe ale jak czytam, że: pani weganka w knajpie dostała 2 cm kwadra
              > towe szynki i opisała to jako straszną traume na FB zamiast po prostu ten kawal
              > ądek szynki odsunac i zjeść resztę. Nie dostała robala ani włosa.

              Dla niej to było tak samo obrzydliwe jak robal czy włos. Zamawiała potrawę bezmięsną i miała prawo do dostania potrawy bezmięsnej za własne pieniądze.

              Znałam gościa, mięsożercę który nie znosił żółtego sera. Najpierw drobiazgowo przepytywał kelnerów, czy w potrawie jest żółty ser, a jeśli mimo wszystko dostał taką potrawę, to zwracał z obrzydzeniem do kuchni. Też nawiedzony? A przecież mógł ten żółty ser zeskrobać i nie zgłaszać reklamacji.
              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:43
                Pan od żółtego sera taki sam terrorysta jak weganin. Jeżeli knajpa nie oferuje tego co ja chcę to nie zamawiam i tyle. Ludziom z dobrobytu pokiełbasiło się we łbach.
                • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:46
                  Ale pan zamówił upewniwszy się, że tam nie ma żółtego sera, którego nie winszował sobie nabywać. Za własne, ciężko zarobione pieniądze. Żółty ser tam mu jednak dorzucono, dlatego złożył reklamację. W końcu chciał wydać swoje pieniądze w określony sposób, a nie w jakiś inny. I co, dalej terrorysta?
                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:52
                    Jeżeli po uznaniu reklamacji robi terror w sieci oczerniając publicznie restaurację (która uznała reklamację i bez dyskusji zwróciła pieniądze bądź w ogóle ich nie pobrała) - to tak, jest terrorystą i pieniaczem. Tym bardziej jeżeli danie było całkowicie spoza listy menu i udostępnione po odmowie kelnera i wezwaniu z tego powodu kierownika sali.
                    • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 16:27
                      Danie nie było spoza menu, tylko zostało podstępnie posypane żółtym serem, czego pan sobie nie życzył i wyraźnie to zaznaczył.

                      Pani od 2 cm szynki chyba reklamacji nie składała? Dlatego w zamian za to oczerniała restaurację, a raczej nie tyle oczerniała tylko napisała co się stało. I miała do tego prawo.

                      Nie kwestionujesz chyba ich prawa do wydania własnych pieniędzy w taki sposób w jaki to sobie wyobrażają? Zawarli umowę kupna-sprzedaży i otrzymali produkt niezgodny z ustaleniami. Nie byli u cioci na imieninach, gdzie częstowali się gratis.
                      • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 19:28
                        Tak, teraz wszyscy klienci mają prawa, szkoda tylko, że nie działa to w dwie strony. Brak ludziom prawdziwych problemów. Ja czasem jadam w restauracjach i powiem tak. Jestem tak wdzięczne, że sam/a nie muszę stać nad garami i ktoś mi to poda pod kaznodziejski nos, że jem i nie grymaszę, chyba że działoby się coś naprawdę drastycznego np. nieświeże danie. I nie wymusza czegoś czego nie ma w menu (przypominam, że kelner odmówił, więc urażone ego wezwało kierownika) to idę dalej. Brak szacunku do innych, moje ego wegańskie najważniejsze i nawet w burgerowni podajcie mi moją trawę bo nie zostanie po Was kamień na kamieniu. Taka tolerancja wegańska.
                        • ardzuna Re: Wegański absurd 04.12.16, 10:05
                          To nie ma nic wspólnego z tolerancją, tylko z autonomicznym prawem do zdecydowania, że na coś nie wydajesz własnych pieniędzy. Jeśli nie lubię bluz z kapturem, to ich nie kupuję i nie chcę dostać bluzy wydekoltowanej, w której podstępnie ukryto kaptur.

                          Gdybym wiedziała co mi dadzą, wyszłabym nie kupiwszy nic - ot taka moja nietolerancja, nie chciałam wyskoczyć z własnych pieniędzy na rzecz ludzi którzy nie chcieli mi sprzedać tego co chciałam kupić.
        • nangaparbat3 Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:19
          O ile ja dobrze rozróżniam, bo jakoś w otoczeniu takich nawiedzonych nie mam. Natomiast w obliczu ostatnich światowych zawirowań tak się zastanawiam - w razie jakiegoś konfliktu, zamieszania, kryzysu to CO oni będą jedli?

          O to raczej miesożercy powinni sie martwić.
          • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:46
            I rodzice tych dzieciątek, które nie tkną niczego poza nutellą, frytkami, kurczakiem i zupą pomidorową.
          • paskudek1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:47
            wiesz, ja tam specjalnie zorientowana nie jestem ale... tak mi się wydaje że w razie kryzysu to mój mąż upoluje jakieś zwierzątko, oprawi i przygotuje do zjedzenia. A ja i moje dziecko zjemy, bez rozkminiania czy to co jemy ma elementy zwierzęce czy nie. A taki wegetarianin czy nie daj Bóg weganin to nad zwykłym serem będzie deliberował.
            • kfugktru23 Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:02
              Mięsko występuje w przyrodzie zasadniczo cały rok. Roślinność jest sezonowa. Zarówno mięso jaki i rośliny upolowane lub zebrane psują się. Są tylko dwa wyjątki - wino (lub ogólnie alkohol) i zboże. Zboże jako jedyne nie gnije.
              • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:07
                Oczywiście, że wino się psuje, a jak niby powstał ocet, a zboże gnije. Jedynym nie psującym się nigdy produktem, jest miód, którego weganie i tak nie jedzą wink
              • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:27
                kfugktru23 napisał:

                > Mięsko występuje w przyrodzie zasadniczo cały rok. Roślinność jest sezonowa.

                To zależy w jakim klimacie.
      • mamolka1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:13
        Wegetarianie - bez mięska ale z nabiałem ( niektórzy mają problem z jajkami - najlepiej takie które powstały z dala od męskich osobników gatunku😉), weganie - tylko roślinki, są jeszcze witarianie - roślinki surowe, żadnego przetwarzania...
        • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:34
          A kobiety - weganki i wegetarianki uprawiają seks? Wszak jest to przyjęcie mięsa do swojego ciała, czasem i ust?
          • lauren6 Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:39
            Nie ma obowiązku połykania, wiesz?
            • aquella Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:53
              dlatego właśnie bywa to przyjemne
          • aquella Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:52
            uprawiają, mało tego, śmią przy braku miesiączki zajść w ciążę - taki myksmile
            • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:06
              Ale ciążę chyba szybko usuwają? Wszak płód to mięso jakby nie było.
              • aquella Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:11
                oprzytomnij bo bredzisz
          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:10
            kaz_nodzieja napisał(a):

            > A kobiety - weganki i wegetarianki uprawiają seks? Wszak jest to przyjęcie mięs
            > a do swojego ciała, czasem i ust?

            Tak, uprawiają seks, ale nie odcinają facetom penisów i nie spożywają ich w odróżnieniu od kobiet mięsożernych.
    • quelquechose Re: Wegański absurd 02.12.16, 11:56
      Ja, aby unaocznić, że to jednak może mieć znaczenie dla ludzi o innych wartościach zawsze wyolbrzymiam - czy gdyby to był tłuszcz ludzki, to by ci przeszkadzało? Przecież nie jesz? Jakie to ma znaczenie? (i tak rozumiem, że to nie to samo)
      • edycja_kopiuj_wklej Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:02
        jakby byla metoda, zeby mi oddessali tluszcz i zrobili z tego gotówę to ja byłabym szczęśliwa ;P
        • paskudek1 Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:07
          ja też, ja też smile a poza tym szczerze wątpię ze ten tłuszcz zwierzęcy w banknotach to znajduje sie tam ze SPECJALNEGO uboju tylko w tym celu. Raczej jest to produkt uboczny uboju spożywczego czy przemysłowego. Mo.że więc niech ci wegetarianie i weganie przestaną robić problem z niczego? A jak już im tak STRRASZNIE to przeszkadza niech tę kasę oddadzą mnie. Przyjmę w każdej ilości.
          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:08
            paskudek1 napisała:

            > ja też, ja też smile a poza tym szczerze wątpię ze ten tłuszcz zwierzęcy w banknot
            > ach to znajduje sie tam ze SPECJALNEGO uboju tylko w tym celu. Raczej jest to p
            > rodukt uboczny uboju spożywczego czy przemysłowego.

            Gdyby patrzeć na to od tej strony, to tylko kupując świniaka czy cielaka w całości "zlecasz" specjalny ubój zwierzęcia w tym celu, a nawet i wtedy możesz się sumitować przed sobą, że on już przecież był zabity, ty tylko go kupujesz. Prawda jest taka, że im łatwiej przemysłowi zwierzęcemu spieniężyć kompletnie wszystkie części zwierzęcia, tym łatwiej podejmie decyzję o zabiciu kolejnego.
        • olena.s Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:15
          Dokładnie tym zajmują się chirurdzy plastyczni. Odsysają tłuszcz i robią z tego gotówkę
        • quelquechose Re: Wegański absurd 02.12.16, 15:50
          ha ha - jak by to bylo w tej wersji, to ja rozumiem wink

          Mogli jeszcze zlosliwie zrobic z tluszczu świńskiego, to może muzułmanie by się wściekli...

          Tak czy inaczej, czemu muszą robić ze zwierząt? Ten efekt uboczny mnie nie przekonuje, bo ktoś chce nie mieć nic wspólnego z tym procederem, a nie może. Dlaczego mu utrudniać... Dlaczego złośliwie naśmiewać się z kogoś, że próbuje być dobrym człowiekiem i nie krzywdzić zwierząt. OK, reszta świata czyni inaczej, trudno, ale czy to powód by szydzić z innych?
          • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:05
            Aha. Czyli człowiek jedzący mięso choćby przygarnął do swojego domu psa i kota ze schroniska krzywdzi zwierzęta, tak? Nie to co weganin, choćby był Hitlerem?
            • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:12
              No akurat Hitler był wege big_grin
              • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:02
                kota_marcowa napisała:

                > No akurat Hitler był wege big_grin

                No akurat nie był, przestań opowiadać bzdury. Już z 10 lat temu OIP pisałam na tym forum, ze nie był.
                www.wegetarianie.pl/Article172.html
                • rosapulchra-0 Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:52
                  ardzuna napisała:

                  > kota_marcowa napisała:
                  >
                  > > No akurat Hitler był wege big_grin
                  >
                  > No akurat nie był, przestań opowiadać bzdury. Już z 10 lat temu OIP pisałam na
                  > tym forum, ze nie był.
                  > www.wegetarianie.pl/Article172.html

                  Ojtamojtam! Czepiasz się! No przeca "musiała" czymś zabłysnąć wink
                • kota_marcowa Re: Wegański absurd 03.12.16, 17:25
                  Taa artykuł, z oszołomskiej strony o takiej samej wiarygodności jak fronda big_grin
                  Szkoda, że historycy którzy pisali biografię Hitlera, jego pokojówka, czy choćby testerka jedzenia z Wilczego Szańca, która przeżyła wojnę twierdzą, że Hitler był wegetarianinem.
                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 19:21
                    Wegetarianami są różni ludzi. Także psychopaci czy przestępcy. Co w tym dziwnego? W każdej odpowiednio dużej grupie znajdzie się i przestępca, i psychopata i pedofil. Dlaczego wegetarianie mieliby być ideałami? Och, za takich się wszak uważają. Podobnież jak katolicy.
                  • ardzuna Re: Wegański absurd 04.12.16, 10:08
                    kota_marcowa napisała:

                    > Szkoda, że historycy którzy pisali biografię Hitlera, jego pokojówka, czy choćb
                    > y testerka jedzenia z Wilczego Szańca, która przeżyła wojnę twierdzą, że Hitler
                    > był wegetarianinem.

                    Akurat tu masz cytaty z prac historycznych.
                    Jeśli chcesz je podważyć, to podaj te na których się opierasz.
                    Okresowe unikanie jedzenia określonych pokarmów po których cię wzdyma i puszczasz gazy nie jest jeszcze wegetarianizmem. Jest co najwyżej dietą bezmięsną - jeśli to dotyczy mięsa.
            • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:17
              Jem mięso, lubię mięso, ale nie jestem hipokrytką i zdaję sobie sprawę z tego, że moje wybory żywieniowe przyczyniają się do cierpienia zwierząt. I to, że mam psa ze schroniska i że pomagam zwierzakom nie zmienia tego faktu.
              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:37
                Gdyby nie mięso mieszkałabyś na drzewie.
                • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:48
                  A co to ma do rzeczy? Po prostu faktem jest, że jedzenie mięsa powoduje cierpienie zwierząt.
                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:50
                    Nasze istnienie zawsze powoduje cierpienie innych.
                    • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:17
                      To dlaczego udawać, że jest inaczej, zamiast to jasno przyznać?
                      • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:19
                        Ja nie udaję.
                        • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:00
                          Co więcej jeszcze udzielasz się na forach po to żeby to cierpienie zwiększyć.
                          • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:32
                            Nie, żeby skłonić ludzi do samodzielnego myślenia. Być może to faktycznie niektórych naprawdę boli bo wolą gotową papkę z mediów?
                            • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:42
                              Pochlebiasz sobie, a twoja pycha jest nieuzasadniona. Ludzie myślą więcej niż ty, to ty powinieneś zacząć myśleć, a nie roić sobie że skłaniasz kogoś do czegoś.
                              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:45
                                A wiesz czemu ludzie zaczęli myśleć? Tak, od momentu gdy zaczęli spożywać także mięso (rozwój mózgu). Gdyby nie mięso byłabyś na poziomie rozwoju intelektualnego małpy.
                                • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:50
                                  kaz_nodzieja napisał(a):

                                  > A wiesz czemu ludzie zaczęli myśleć? Tak, od momentu gdy zaczęli spożywać także
                                  > mięso (rozwój mózgu). Gdyby nie mięso byłabyś na poziomie rozwoju intelektualn
                                  > ego małpy.

                                  Bzdura. Rozwój kultury wiązał się z rewolucją neolityczną, czyli z przejściem od kultury łowiecko-zbierackiej do produkcji żywności.
                                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:53
                                    Na roślinach by długo nie pociągnęli.
                                    • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 16:29
                                      Niby skąd to przekonanie? Weganie żyją długo i mają się dobrze. Są też całe kultury wegetariańskie, np. w Indiach.
                                      • fragile_f Re: Wegański absurd 03.12.16, 17:14
                                        Dyskutujes z trollem, ktory nawet nie pamieta czy dzisiaj ma byc chłopem, czy babą. Odpuść sobie.
                                        • rosapulchra-0 Re: Wegański absurd 04.12.16, 06:35
                                          fragile_f napisała:

                                          > Dyskutujes z trollem, ktory nawet nie pamieta czy dzisiaj ma byc chłopem, czy b
                                          > abą. Odpuść sobie.
                                          >

                                          100/100!!!
                                      • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 19:23
                                        Niektórzy żyją dłużej, inni krócej. Jak wszyscy. Nie ma badań naukowych mówiących o tym, że wegetarianie żyją dłużej od średniej krajowej.
                                        • ardzuna Re: Wegański absurd 04.12.16, 10:10
                                          Sam sobie przeczysz. W takim razie twoje twierdzenie, że "Na roślinach by długo nie pociągnęli." jest bezsensowne. Skończmy już ten wątek.
            • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:05
              kaz_nodzieja napisał(a):

              > Aha. Czyli człowiek jedzący mięso choćby przygarnął do swojego domu psa i kota
              > ze schroniska krzywdzi zwierzęta, tak?

              Ratuje te dwa zwierzęta, niepotrzebnie krzywdzi wiele innych.
              • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:31
                A czym karmi psa i kota weganin?
                • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:43
                  Tym, co powinny jeść koty i psy, czyli koty mięsem lub karmą mięsną, psy dietą mieszaną. Chyba że się nie zna na żywieniu kotów i psów i karmi whiskasem, który jest czymś w rodzaju karmy wegańskiej, zawiera głównie wypełniacze i dodatki smakowe.
                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:44
                    Ale przecież spożywanie mięsa to zło. Jako twierdzą weganie.
                    • ardzuna Re: Wegański absurd 04.12.16, 10:12
                      Nie znam wegan kocich ani psich.
          • nanuk24 Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:03
            Przyczyn może być wiele. Mogą to być koszty produkcji albo - może - tłuszcz zwierzęcy ma jakieś tam lepsze właściwosći w porOwnaniu do roślinnych.
    • panterarei Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:21
      Kurcze, żeby jakiegoś powstania Sipajow z tego nie było...big_grin
    • kagrami Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:28
      A na przykład ciekawostka. Struny do skrzypiec, te najwyższej jakości, produkuje się z cielęcych jelit, albo jagnięcych. W każdym razie ze zwierzęcych dzieci sad
      • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 10:59
        kagrami napisała:

        > A na przykład ciekawostka. Struny do skrzypiec, te najwyższej jakości, produkuj
        > e się z cielęcych jelit, albo jagnięcych. W każdym razie ze zwierzęcych dzieci
        > sad

        I znam wegetarian, którzy używają tylko strun jelitowych, nigdy syntetycznych. Z wyboru. Bo nie mają wyjścia, taka jest róznica w jakości dźwięku. Wegetarianizm i weganizm polegają na niespożywaniu mięsa lub mięsa i produktów odzwierzęcych. Reszta to działania towarzyszące - naturalnym jest że ograniczasz także niepotrzebną śmierć zwierząt w innych obszarach swojego życia, ale w granicach rozsądnego kształtowania swojego życia i do niezbędnego minimum. To znaczy - jeśli można, rezygnujesz z kupowania produktów uzyskanych przy wykorzystaniu zwierząt. Jeśli z jakichś przyczyn nie można, nie masz wyjścia.

        Fanatyczni są tylko zapluwający się i puszczający w ruch swoja fantazję ludzie mający kompleksy z tego powodu, że wegetarianami nie są i próbujący udowodnić, że wegetarianie są be.
    • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 12:33
      Dziwaki.
      • bi_scotti Re: Wegański absurd 02.12.16, 13:46
        Kazdy barok ma swoje rokoko. Life.
        • martishia7 Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:11
          big_grin Wspaniałe powiedzenie! Nie znałam. Notuję.
    • alchemy_alice Re: Wegański absurd 02.12.16, 14:04
      A ja tych wegan trochę rozumiem. Sama jestem wegetarianką, weganizm to jednak za duże ograniczenie dla mnie bo lubię ser, a wegański mi nie smakuje. Wyobrażam sobie natomiast, że dla kogoś kto w ogóle nie używa produktów pochodzenia zwierzęcego może to być problem światopoglądowy i moralny. Może lepiej jednak zrobić całkiem plastikowe lub jak do tej pory celulozowe pieniądze bez żadnych domieszek zwierzęcych? I wilk syty i owca cała.
      • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 15:00
        To się trafi inny wariat, który zacznie krzyczeć, że plastik obraża jego uczucia religijne, bez przesady, nie będzie kilku dziwaków terroryzowało ogółu, należy olać i tyle.
        • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 18:49
          W razie terroru skazywać ich na publiczne jedzenie mięsa. Dla tych co nie zjedzą po dobroci rurka ze zmielonym mięsem i prosto do żołądka.
          • alchemy_alice Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:19
            Goń się trollu!
            • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:35
              Czemu te wegetarianie takie agresywne? Niedobór witamin?
              • alchemy_alice Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:39
                Z trollem nie będę dyskutować.
        • alchemy_alice Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:41
          Kota, ale wegan jest na świecie sporo, czemu nie uszanować ich poglądów, jeżeli są rozwiązania, które nie będą w tym przypadku używać zwierzęcych tłuszczów?
          • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:44
            Bo oni nie szanują mięsożernych.
            • alchemy_alice Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:44
              Oficjalnie wygaszam cię trollu. Powinieneś dostać bana na tym forum dawno temu.
              • rosapulchra-0 Re: Wegański absurd 03.12.16, 07:19
                alchemy_alice napisał(a):

                > Oficjalnie wygaszam cię trollu. Powinieneś dostać bana na tym forum dawno temu.

                Będzie łazić za tobą i kąsać po kostkach, podszczekiwać, obrażać itp., a na koniec zawsze się będzie idiotycznie usprawiedliwiać, że to przecież tylko żarty, żaden terroryzm wink

                Z drugim zdaniem zgadzam w 100000000%.
                • alchemy_alice Re: Wegański absurd 03.12.16, 17:23
                  A niech łazi ile chce, nie zamierzam reagować. Takie osobniki to atencyjne trolle, jak straci widownię to sobie odpuści. Znam taki typ jeszcze z usenetu.

                  Dopóki typ nie siądzie mi na wycieraczce nie zamierzam się nim w ogóle przejmować, ot takie internetowe dziwo.

                  Co do bana, niektóre wypowiedzi tego czegoś łamią netykietę i powinien dostać kopa już dawno. Ale może chodzi o to, żeby mącił i ferment siał, tylko że o to trzeba administracji pytać, po co go trzymają.
                  • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 19:21
                    A niby wegetarianie to takie łagodne, przyjazne światu owieczki sad
    • olena.s Re: Wegański absurd 02.12.16, 15:23
      A ja proponuję dyskutantom zapoznanie się z przyczyną (dla chętnych także także z przebiegiem oraz godnymi pozałowania skutkami) buntu Sipajów. I podziękujcie Bogom (bo w tamtym przypadku obrazono przynajmmniej dwóch), że macie do czynienia z łagodnymi wegetarianami, a nie rozpieklonymi wyznawcami.
      • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 18:48
        Każdy tyran zaczynał od łagodniejszych kroków.
        • olena.s Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:36
          Walnęło?
      • nangaparbat3 Re: Wegański absurd 02.12.16, 19:15
        Chyba uczylam sie kiedyś o powstaniu Sipajow, ale o przyczynach dzięki Tobie czytam po raz pierwszy. Bardzo dziękuję.
        • olena.s Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:38
          A proszę. Jeszcze a propos przyczyn wyszukaj sobie, dlaczego podchorążowie mieli przed powstaniem listopadowym takiego wkurw........ Bardzo pouczające. Bardzo.
      • taki-sobie-nick Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:46
        olena.s napisała:

        > A ja proponuję dyskutantom zapoznanie się z przyczyną (dla chętnych także także
        > z przebiegiem oraz godnymi pozałowania skutkami) buntu Sipajów. I podziękujcie
        > Bogom

        Dlaczego mamy dziękować bogom, w których nie wierzymy?
        • olena.s Re: Wegański absurd 03.12.16, 07:08
          A ot, tak, dla przyjemności.
    • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 02.12.16, 20:54
      Wszystkim, którzy "trochę rozumieją" wegan przypominam, że nie wystarczy nie mieć skórkowych bucików, żeby nie być śmiesznym jako wojujący weganin.
      Należy przede wszystkim na całe swe życie, konsekwentnie i do końca zrezygnować z WSZYSTKICH leków, pozostaje czosnek, zioła i modlitwa. Albowiem nowoczesne leki są obowiązkowo poddawane próbom przedklinicznym na zwierzętach. To po to, aby ich nie testować na ludziach (co dodam, bo zawsze jakiś ciemniak nie rozumie). Nie, nie da się zgadnąć pełnego spektrum działania na organizm, wykalkulować dawki i schematu podawania, a także interakcji i antagonistów jedynie klepiąc w komputer i mocno wysilając mózgownicę (co dodam- jak wyżej).
      Oczywiście, może może i leczą raka cytryną a cukrzycę robiąc przysiady- wypadałoby.
      • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:00
        Dobre big_grin

        Ciekawa jestem co weganie na to.
        • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:08
          Mogę powiedzieć, bo zawsze to samo:
          ależ absolutnie i kategorycznie WIEDZĄ, że leków wcale nie trzeba testować na zwierzętach i to jest bzdura, bo teraz są taaakie komputery i można komórki hodować in vitro, i w ogóle i napewnonapewno można to załatwić.
          Jako, że zawodowo opracowuję nowe leki, zawsze zapraszam- ja się skupię, wymyślę, poleję jakieś komórki w probówce, a następnie im wstrzyknę. Jako pierwszym w historii. Jak nie wykorkują ani się nie pochorują podam kolejnym osobom.
          Mina zawsze bezcenna.
          • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:13
            Od tej chwili, jestem twoją, absolutną fanką big_grin
            • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 03.12.16, 14:32
              a dziękujęwink
          • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:14
            Ja nie mam nic przeciwko by weganie i wegetarianie poddawali się takim testom. Nawet mogę zrezygnować z leków testowanych na zwierzętach na rzecz tych testowanych przez weganinów.
            • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:18
              big_grin
              Ha ha ha, ja też big_grin
            • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 03.12.16, 14:32
              big_grin
          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 10:51
            anorektycznazdzira napisała:

            > Jako, że zawodowo opracowuję nowe leki, zawsze zapraszam- ja się skupię, wymyśl
            > ę, poleję jakieś komórki w probówce, a następnie im wstrzyknę. Jako pierwszym w
            > historii. Jak nie wykorkują ani się nie pochorują podam kolejnym osobom.
            > Mina zawsze bezcenna.

            Faktycznie zażyłaś mnie. To na serio jako osoba opracowująca leki nie wiesz nic a nic o istnieniu testów klinicznych? Na ludziach?
            • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 03.12.16, 14:33
              No wiem, a Ty nie wiesz nic a nic o istnieniu testów przedklinicznych, na zwierzętach, które są warunkiem dopuszczenia do testów klinicznych czegokolwiek nowego?
              • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:23
                A jak myślisz, dlaczego robione są testy kliniczne po przedklinicznych? Najwyraźniej przedkliniczne nie są miarodajne.

                Po drugie, odpowiedz karmelowej bombonierce - ona wyraziła clou problemu.
                • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 04.12.16, 12:23
                  Nie wyraziła clou, tylko wpisała coś bez ładu i składu, ponieważ ignorujecie fakt, że jeśli nawet coś nie daje 100% pewności, to nadal może jej dawać 1000x więcej niż in vitro.
                  Chyba, że chcecie twierdzić, że:
                  A. testy na zwierzętach są TAK SAMO niemiarodajne jak w probówce
                  b. skoro nie dają 100% odpowiedzi (a "tylko" przybliżają do niej znacznie) to się ich nie powinno robić.

                  Nie wiem czy rozumiecie, wiec postaram się może jeszcze tak: czy taki cel, aby na testach klinicznych poddawani im ludzie rzadziej umierali/mieli powikłania niż bez tych testów na zwierzętach jest istotny czy nie jest?
          • karmelowa_bombonierka Re: Wegański absurd 03.12.16, 11:20
            >Jako, że zawodowo opracowuję nowe leki, zawsze zapraszam- ja się skupię, wymyślę, poleję >jakieś komórki w probówce, a następnie im wstrzyknę. Jako pierwszym w historii. Jak nie >wykorkują ani się nie pochorują podam kolejnym osobom.
            >Mina zawsze bezcenna.

            A tych którzy nie są przeciwni testom na zwierzętom proponujesz dla zabawy że najpierw jakąś tajemną mieszankę wstrzykniesz szczurowi i jeśli ten przeżyje - to potem im, jak nie wykorkują to potem następnym? wink
            Ciekawe czy miny byłyby inne wink
      • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:22
        Śmieszne to jest u osoby w wieku ponadgimnazjalnym zakładanie, że wszystko albo nic i nie ma żadnych niuansów, nie ma innych odcieni poza bielą i czernią i nie ma sensu robić czegokolwiek, boi tak nie zrobisz wszystkiego.
        Można zrezygnować z jedzenia mięsa i produktów pochodzenia zwierzęcego, nie rezygnując z leczenia. Leczenie ratuje życie, kiełbasa i masło nie.
        Można poruszać się na co dzień na rowerze, nie negując sensu istnienia karetek.
        Można wybierać ubrania szyte w przyzwoitych warunkach, nie ubierając się przy tym w łachmany.
        • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:25
          Gdzie kupujesz te ciuchy? Marki?
          • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:28
            A kto powiedział, że ja kupuję? Może ja akurat jestem skończoną, nieetyczną świnią? Napisałam tylko, że można tak robić i nie ma sensu wyśmiewać takich postaw.
            A poza tym wszyscy na forum wiedzą, że kupuję odzież faszystowską, już to było przemielone z każdej strony wink
          • turzyca Re: Wegański absurd 03.12.16, 10:19
            Są niezależne organizacje certyfikujące warunki wytwarzania ubrań. Można sprawdzić w internecie.
            • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:25
              To sprawdź i mi powiedz. Dzięki.
        • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 03.12.16, 14:35
          Ależ oczywiście, mam takie samo zdanie. Dlatego napisałam wyraźnie: wojujący weganie.
      • fornitta69 Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:32
        Ale brednie. Co innego skazywać zwierzę na cierpienie zeby wyprodukować lek, co innego-zeby zezrec kotleta. To chyba nie jest trudne do zrozumienia tongue_out
        • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:36
          Jak widać niektórych to przerasta. Kiełbasa niczym lek na raka
        • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:38
          Bez drugiego możesz nader szybko potrzebować pierwszego.
          • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:40
            Da się żyć bez kotleta.
            • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:42
              Ale po co?
              • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:48
                Niektórzy znajdują sens życia poza żarciem.
                • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 21:55
                  No właśnie, ci LEPSI tongue_out
                  • fornitta69 Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:03
                    Ale spokojnie,nie załamuj sie-lepsi tylko pod tym jednym względem wink Możesz nadrabiać na innych polach...
                  • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:06
                    Dlaczego lepsi? Po prostu sprowadzanie życia do napełniania żołądka, czyli poprzestawanie na zaspokajaniu jednej tylko potrzeby jest dość ubogie i nie wiem czy na dłuższą metę satysfakcjonujące.
                    • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:11
                      Bo nie zaznali głodu, według piramidy potrzeb Maslowa, napełnienie żołądka, to potrzeba pierwszego rzędu. Ci wspaniałomyślni, uduchowieni weganie, w razie skrajnego głodu wpieprzaliby kotleta, aż by im się wegańskie uszy trzęsły.
                      • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:16
                        Kobieto, przeczytaj o czym ja się wypowiadam, dobra? Napisałam tylko, że da się żyć bez kotleta. No bo się da. I że zeżarcie kotleta nie jest sensem życia. Bo nie jest. I nie opowiadaj o głodzie, jakbyś co najmniej blokadę Leningradu przeżyła osobiście, bo podejrzewam, że masz na ten temat taką samą wiedzę, jak i ja, czyli żadną.
                        A tak w ogóle to wiesz, że w czasie prawdziwego głodu ludzie wpieprzali ciała własnych dzieci? I co z tego? Dlaczego mielibyśmy się w normalnych warunkach zachowywać jak w sytuacjach skrajnych? I na przykład sprowadzać sens swojego życia do żarcia kotleta, rezygnując z jakichkolwiek potrzeb wyższego rzędu. W imię czego? W imię tego, że w czasie wojny ludzie tak żyli?
                        • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:20
                          A ktoś sprowadza życie do jedzenia kotleta? Nie. To jakaś banda odszczepieńców labiedzi, bo im pieniążek nie pasuje. Ta sama banda dziwaków, w obliczu śmierci głodowej żarłaby mięso aż by im się uszy trzęsły.
                          • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:23
                            No trollisko na górze napisało, że można żyć bez kotleta ale po co i na to odpisałam. Że nie każdy sprowadza sens życia do żarcia kotleta.
                            Gwarantuję, że w obliczu śmierci głodowej zeżarłabyś w miarę świeżego trupa, aż by Ci się uszy trzęsły. I co z tego wynika? Że jak ktoś z rodziny umrze to masz go ugotować, żeby się nie zmarnowało? Jaki ma sens porównywanie skrajnych warunków do codziennego życia?
                      • fornitta69 Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:31
                        W razie skrajnego głodu to wiekszosc z nas by zjadła ludzkiego trupa, ale jak nie musimy to jednak tego nie robimy. Co sobie chcialas tym wpisem udowodnić? big_grin Bo jakos głupio ci wyszlo wink
                        • kota_marcowa Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:34
                          No i to tylko potwierdza, że weganizm to zwykła fanaberia. Jak to mówią, z dobrobytu się w doopach poprzewracało.
                          • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:39
                            Wszystko co wykracza poza napchanie kiszek, żeby podtrzymać funkcje życiowe jest fanaberią, cała sztuka kulinarna. W czasie wojny przecież nie przyrządzałabyś skomplikowanych dań, nie podawała na talerzu, tylko żarła łapami co by się trafiło.
                          • fornitta69 Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:43
                            A umierając z pragnienia ludzie pili nawet mocz. No w tylkach sie poprzewracalo,ze nie popijają obiadu sikami codziennie! Co ten dobrobyt z ludźmi robi,to skandal tongue_out
                            • vaikiria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:44
                              Picie moczu jest akurat niezdrowe tak na dłuższą metę, ale można z niego odzyskać wodę. Nie rozumiem, dlaczego ludzie marnują tę cenną substancję, zamiast sikać do filtra i odzyskiwać wodę.
                              • fornitta69 Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:50
                                A jak taki filtr w domu zrobić? Będę super-extra-eko i zacznę pic siki. To juz zadna ematka mnie nie przebije wink
                                • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 10:46
                                  Poszukaj sobie w internecie informacji. Nikt ci nie broni.
                                • olena.s Re: Wegański absurd 03.12.16, 12:41
                                  I tak pijesz. Każda cząsteczka H20 którą sobie zapodajesz przeszła już wcześnej przez inne organizmy.
                                • vaikiria Re: Wegański absurd 03.12.16, 16:39
                                  Pytanie tylko, czy woda odzyskana z moczu jest wegańska smile
                          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 10:48
                            kota_marcowa napisała:

                            > No i to tylko potwierdza, że weganizm to zwykła fanaberia. Jak to mówią, z dobr
                            > obytu się w doopach poprzewracało.

                            Z dobrobytu to ludzie żrą więcej mięcha niż kiedykolwiek w historii? Jak myślisz, czemu kiedyś na wsi biło się świniaka od wielkiego dzwonu, a rosół był na niedzielę? Bo nie było mięsa non stop codziennie. Więc jak dążysz do stanu skromności sprzed dobrobytu to przede wszystkim zajmij się sobą i radykalnie ogranicz swoje wpieprzanie mięsa.
                      • olena.s Re: Wegański absurd 03.12.16, 07:12
                        Bardzo prawdopodobne. Ale póki nie sa w takiej ekstremalnej sytuacji chcą żyć tak, żeby redukować ilość cierpienia na świecie.
                        • kaz_nodzieja Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:27
                          Redukują ilość cierpienia osób uboższych, którzy lubią mięso. Bo dzięki nim mięso tanieje smile
                          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:44
                            Nie wiesz za wiele o mechanizmach kształtowania się popytu i podaży, prawda?
                      • ykke Re: Wegański absurd 03.12.16, 08:55
                        >Ci wspaniałomyślni, uduchowieni weganie, w razie skrajnego głodu wpieprzaliby kotleta, >aż by im się wegańskie uszy trzęsły

                        W przypadku skrajnego głodu, to człowiek je nawet człowieka,wiec od d..y te twoje żałosne przesmiewki.

                        Odpowiedz Link Zgłoś
      • lodomeria Re: Wegański absurd 02.12.16, 22:09
        A nie zauważyłaś w pracy, że pod wpływem organizacji/środowisk/ludzi troszczących się o prawa zwierząt wprowadzane są jednak jakieś standardy? Że są starania, żeby minimalizować niepotrzebne śmierci?

        W przemyśle kosmetycznym udało się wprowadzić certyfikat "nie testowane na zwierzętach", choć przecież mogło iść starą utartą drogą...

        A poza tym, jeśli ktoś robi testy na zwierzętach i nie rozumie, jak wielki to jest wkład w dobrobyt naszego gatunku, tylko traktuje zwierzęta jak nieco bardziej kłopotliwe, bo ruszające się pipetki, a swoją pozycję uważa za upoważniającą do flekowania tych, którzy nie jedzą kotletów (od wyśmiewania diety po pomysły odbierania im dostępu do leków), to udowadnia tylko, że sam nie rozumie o co w tym jego biznesie chodzi. Nic więcej.
        • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 03.12.16, 14:45
          No i widzisz. Typowe: regulacje pod wpływem organizacji oraz "nie rozumie ile zrobiły" czy też "traktowanie jak pipetki". Tak mi tu piszesz. Właśnie dlatego oszołomionych na punkcie własnego pro-animal oceniam tak nisko. Doinformuj się ile dla zwierząt zrobili ci, którzy muszą sami te testy robić. Mają wystarczająco empatii i chęci minimalizowania cierpienia, żeby CHCIEĆ tych regulacji i o nie walczyć. Jako, że bez regulacji, jak wszędzie, zaplączą się jednostki bez przyzwoitości, WIĘKSZOŚĆ naukowców prowadzących badania ze zwierzętami o regulacje zabiegała i opracowywała.
          Ja wiem, że niektórzy są karmieni niestworzonymi historiami na fejsiku i chętnie wierzą. Cóż, to ci sami, którzy chętnie wierzą w mordercze szczepionki. A niejedzenie kotletów nie jest problemem, dopiero odjazd na tym punkcie.
          • ardzuna Re: Wegański absurd 03.12.16, 15:26
            anorektycznazdzira napisała:

            Doinformuj się i
            > le dla zwierząt zrobili ci, którzy muszą sami te testy robić. Mają wystarczając
            > o empatii i chęci minimalizowania cierpienia, żeby CHCIEĆ tych regulacji i o ni
            > e walczyć.

            Akurat w przypadku regulacji chroniących zwierzęta są dwa przeciwstawne lobby - doświadczalników (którzy walczą o duużą swobodę przeprowadzania doświadczeń) i obrońców zwierząt.
            • anorektycznazdzira Re: Wegański absurd 04.12.16, 12:25
              Wiem, wiem, weganie mają identyczny monopol na prawdę i dobro jak polscy katolicy na moralność.
              Już się przyzwyczaiłam big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka