dankaimirek
07.12.16, 09:13
U syna w szkole były wczoraj mikłajki. Ustalona kwota 25 zl.
Wszyscy jednogłosnie na zebraniu sie zgodzinili min pani o której napiszę.
Syn wylosował dziewczynkę.
Jej mama się ze mną skontaktowała celem zapytania się czym się interesuje.
No i jakie było moje zdziwienie jak syn dostał prezent za ok 8-10 zł.
Można sprawdzić ceny w internecie. I co w tej sytuacji?
Syn wyszedł ze szkoły rozgoryczony.
Mówi że daj fajny prezent ale sam nie otrzymał nic.
Dostał zestaw mikołaj czekoladowy i 3 bombki - cena 3,99 zł oraz skarpete do powieszenia jakas nie nowa raczej. Torebka były używana, dno zuzyte.
Wkurzyłam się.