Dodaj do ulubionych

Mikołajki w szkole

07.12.16, 09:13
U syna w szkole były wczoraj mikłajki. Ustalona kwota 25 zl.
Wszyscy jednogłosnie na zebraniu sie zgodzinili min pani o której napiszę.
Syn wylosował dziewczynkę.
Jej mama się ze mną skontaktowała celem zapytania się czym się interesuje.
No i jakie było moje zdziwienie jak syn dostał prezent za ok 8-10 zł.
Można sprawdzić ceny w internecie. I co w tej sytuacji?
Syn wyszedł ze szkoły rozgoryczony.
Mówi że daj fajny prezent ale sam nie otrzymał nic.
Dostał zestaw mikołaj czekoladowy i 3 bombki - cena 3,99 zł oraz skarpete do powieszenia jakas nie nowa raczej. Torebka były używana, dno zuzyte.
Wkurzyłam się.
Obserwuj wątek
    • butch_cassidy Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:24
      Beznadziejne... sad
    • truscaveczka Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:28
      Do kitu uncertain Nie dziwię się ani twoim uczuciom, ani dziecka. Ludzie są boleśnie bezmyślni uncertain
    • jolie Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:29
      I dlatego u średniego synka paczki identyczne dla wszystkich kupiła mama z trójki klasowej, a najstarszy syn szedł z klasą do kina. Wszyscy zadowoleni.
      • ga-ti Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:13
        U nas tak samo, 3 kl upominki (drobne)takie same zakupione przez mamy z trójkiklasowej, a kl 6 wyjście z klasą do muzeum i na jedzenie. Wszyscy zadowolenie.
        • fifiriffi Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 14:57
          u nas tak samo.... muszę tylko zapytac, czy te 20zl starczyło na ...7szt czekoladowych monet tylkosurprised
    • iwoniaw Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:31
      No i jakie było moje zdziwienie jak syn dostał prezent za ok 8-10 zł.
      > Można sprawdzić ceny w internecie. I co w tej sytuacji?


      Nie każdy kupuje "w internecie", stacjonarnie mogło być drożej - no ale paragon miała dołączyć? Nie wiem, głupio wyszło, zwłaszcza jeśli synowi prezent nie przypadł do gustu.

      Syn wyszedł ze szkoły rozgoryczony.
      > Mówi że daj fajny prezent ale sam nie otrzymał nic.
      > Dostał zestaw mikołaj czekoladowy i 3 bombki - cena 3,99 zł oraz skarpete do po
      > wieszenia jakas nie nowa raczej.


      No to w końcu za 10 zł czy za 4 zł ten prezent? Cóż, u nas nikt nie wiedział, kto kogo wylosował, ale też i takich sytuacji nie było. Cała sprawa nie warta jest IMO przeżywania, czy - tym bardziej - rozgoryczenia, natomiast w przyszłym roku nie zgodziłabym się zwyczajnie na taką formę mikołajek w szkole, skoro w tym składzie tak to się kończy uncertain
      • danaide Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:42
        Głupia sytuacja, bo dekoracje bożonarodzeniowe to NIE JEST prezent dla dziecka. Co najwyżej dla mamuś. Ktoś kupił prezent samemu sobie. Ubóstwo nie tylko finansowe, ale przede wszystkim intelektualne.
    • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:46
      Zakaz skarpeta kosztuje ok.20zl plus 3.99 i mamy te magiczne 25zl. Slusznie,ze torebka byla uzywana,tyle smieci produkowane jest co roku w zawiazku z oakowaniami prezentow.Sama uzywam torebek po pare razy.
      • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 10:55
        a skad wiesz jaka skarpeta i ile kosztuje. Zresztą śmierdzi nie nowością, wisiała w domu zapewne.
        • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:28
          Chodze po sklepach i widze ile takie skarpeta kosztuja.
          • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:38
            ja też, szczególnie stara z domu
          • fifiriffi Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:01
            edelstein napisała:

            > Chodze po sklepach i widze ile takie skarpeta kosztuja.
            >

            taaa. nie mieszkasz w pl ile pamietam...No więc w bedzie sa takie skarpety za 9zł.
            • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:25
              I co z tego? Akurat Pl sie nie rozni cenowo od De
    • aquella Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:46
      całe te szkolne Mikołajki to pogwałcenie idei prezentu- prezent dajemy komuś nieprzypadkowemu chcąc mu zrobić przyjemność
      • truscaveczka Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:49
        Przed losowaniem u córki każde dziecko wstało i powiedziało, co lubi i czym się interesuje. I córka dostała ładny zestaw akwareli, a sama kupiła grę giercownikowi. Da się.
    • mama.nygusa Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 09:49
      U nas zabronione jest kupowanie slodyczy w kwocie ustalonej, moga byc dodatkowo..
      Wiem, ze wyszlo gowniano, ale moja corka w ubieglym roku dostala kiczowaty wazon z chinskiego(odkryslysmy to miesiac temu calkiem przypadkowo), ale wiesz moja jedynaczka bardzo sie ucieszyla i wazon stoi na honorowym miejscu.Powiedziala, e tam wszyscy dostali jakies maskotki, plastikowe pierscionki, a ja jako jedyna wazon, moj pierwszy w zyciu smile
      Nie ma co sie na dzieciaka boczyc, bo to nie jego wina.
    • berdebul Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 10:26
      Ideą mikolajek jest anonimowość, po to są losy. To mają być nieduże prezenty, niespodzianki.
      Może osoba, która go wylosowała nie miała więcej pieniędzy, albo płaciła za mikołajki z własnego kieszonkowego?
      Torebki recyklinguję wielokrotnie. Szkoda planety na jednorazowe użycie.
      • dankaimirek [...] 07.12.16, 10:42
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • iwoniaw Dankaimirek, zmień sygnaturkę 07.12.16, 10:48
          Byłaś już niejednokrotnie za nią upominana.
      • danaide Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:43
        Co do torby zgoda - o ile nie jest brudna i pomięta, zgniecenia od składani dopuszczalne. Jakieś minimum musi być.
    • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 10:54
      czy reagowałybyście czy sobie d...nie zawracac?
      • triss_merigold6 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:03
        Nie histeryzuj. Może rodzice pouczyli dziecko, że powinno samo pomyśleć o prezencie, a dziecko wybrało jak umiało.
      • ewa_mama_jasia Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:04
        No ale jak chcesz zareagować? Zrobić dziecku które taki prezent przyniosło, wykład, że zrobiło źle? Może rodzic olał temat, dziecko samo sobie musiało radzić i zrobiło jak umiało? Mój w zeszłym roku też dostał taki sobie prezent, zeszyt z okładką Real Madryt czy Barcelona z załączonym kalendarzem sprzed 2 lat (więc widać, że wyjęty z półki a nie kupiony na świeżo) i jakiś długopis czy mazak. Nie skomentowałam. A też mogłam się poczuć źle, bo prezent, który młody dał innemu dziecku był bardzo fajny.
        Ewentualnie możesz powiedzieć wychowawczyni, żeby w przyszłym roku zwróciła uwagę na zebraniu rodziców, żeby dołożyli uwagi co dzieci robią na mikołajki.
    • black.emma Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 10:58
      Ty co roku piszesz nowego posta czy kopiuj-wklej?
    • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:05
      Bywa. U nas była ( nastolatki, gimnazjum) sytuacja - syn z kolegą wylosowali się wzajemnie
      Kwota prezentu - 40 zł.
      Młody podarował kalendarz ksiażkowy, plus zestaw bombek malutkich, przekroczył kwotę. Plus śliczna torebeczka, nowa. Ale ok, prezent to wyraz szacunku ( sympatii tu akurat nie było smile).

      Dostał - w zakurzonej i pomiętej torebce prezentowej - trzy styropianowe bombki, praca plastyczna z podstawówki.

      Był rozgoryczony a ja wściekła. Zwykła czekolada byłaby mniejszym obciachem. Darczyńca zamożny, rodzice ę i ą.....Syn powiedział, że wolałby nie dostać nic, bo było mu wstyd przy klasie ten prezent oglądać....
      • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:10
        To nie kupowąło dziecko, bo kontaktowała się matka tego dziecka osobiscie ze mną, czym sie moje dziecko interesuje. Co również ta sama pani zaproponowała mikołajki w klasie i wysokość za jaką dzieci kupują. Więc?
      • lauren6 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:50
        Może to były ą ę ekologiczne bombki po 50 zł sztuka, a Twój syn po prostu się nie poznał suspicious
        • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 12:11
          Jaaaaasne, absolutne unikaty, biały styropian i szpileczkami przepięte kilka cekinków. Design jak talala.....Do tego postarzane kurzem wink.
          • stillgrey Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:02
            gama2003, nie żebym się chciała czepiać, ale zestaw bombek w prezencie dla nastoletniego chłopaka to tak trochę średnio, kalendarz książkowy podczas gdy każdy ma kalendarz przy sobie w telefonie też raczej mało przydatny. Kolega ewidentnie chciał zrobić Twojemu synowi na złość, ale Twój syn się też jakoś szczególnie z prezentem nie wysilił wink Te 40zł można było zdecydowanie wydać lepiej i bardziej kreatywnie.
            • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:12
              Jakieś propozycje ? Kalendarz tematyczny - z ulubionego filmu obdarowanego, absolutnie młodzieżowy, bombki raczej ku ozdobie, żeby było kolorowo. Kolega z kalendarza się ucieszył. No i - prezent dla kolegi wymagał jednak pójścia do sklepu i wyasygnowania ustalonej kwoty. A syn dostał rzeczy, delikatnie mówiąc, niepachnące nowością wink, wrzucone do wygniecionej torebki. Nie były zemstą za kalendarz, bo kolega naszego pomysłu nie znał. Kolega zrobił synowi przykrość, mógł dać zwykłą czekoladę za kilka złotych a nie śmieci.
              Komentarze w klasie były zresztą adekwatne - towarzystwo się śmiało, że nie chce być przez skąpca nigdy wylosowane. I bardzo dobrze.
              Nikt nie wymaga fajerwerków, prezenty przemyślane i droższe dostajemy w domu - ale syn wstydziłby się podarować takie rzeczy, nawet nielubianej osobie.....
              • black.emma Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:16
                Szkoda, ze nauczyciel przed Mikołajkami nie pogadał z dzieciakami. Z różnych domów pochodzą i niestety, nie każdy na to wpadnie. A tak tylko zostaje niesmak. Towarzystwo sie posmialo, chłopak niczego sie nie nauczył.
                • elf1977 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 18:33
                  Szkoda, że rodzice nie pogadali z dzieckiem, jak się kupuje prezenty.
              • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:19
                Dodam jeszcze, że ulubiona koleżanka syna dostała od innej dziewczynki samodzielnie zrobioną śliczną choinkę, stożek, ozdobioną ładnie, jakby włóczka, śrebrne perełki, obdarowana była bardzo zadowolona - mimo, że może materiały niedrogie, ale wykonanie fantastyczne ( widziałam smile). Czyli można tanio i z szacunkiem, poświęcony czas - bezcenny.
                • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:20
                  Srebrne smile
              • stillgrey Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:28
                Propozycje, hmm. Jakaś dobra książka, w tej kwocie można wyberać, przebierać w tytułach. Choćby któraś z książek jutuberów jeśli nie wiadomo co kolega lubi albo czy w ogóle czyta dla przyjemności. Po taką książkę na pewno by sięgnął. Widziałam wczoraj w biedronce okulary VR do smartphona za 39zł, fajny gadżet. Może jakiś śmieszny pendrive? I uzupełnić słodyczami, a nie bombkami wink
                • stillgrey Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:35
                  Jeszcze przyszło mi na szybko do głowy etui do telefonu, kubek termiczny, bon do empiku.
                • gama2003 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 19:32
                  Szczerze ? Kompletnie nie widzę wyższości Twoich pomysłów nad naszymi smile.
                  Wszystko ograne do znudzenia. Bombki, jak pisałam były ponad ustalona kwotę i miały podkreślić okoliczność prezentu. I były ładne wink, nietandetne.
                  Syn - dowiedział się co lubi kolega. Kupił fajny, porządny kalendarz dla gadżeciarza Star Wars wink, do tego bombki. Czyli wykazał minimum zaangażowania i choćby próbę sprawienia przyjemności prezentem ?
                  Kolega dał trzy przykurzone styropianowe bombki i kilkoma cekinami.
                  Jest jakby różnica ? Nie chodzi o cenę a o podejście do sprawy.
                  • stillgrey Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 23:30
                    Jasne, że różnica jest ogromna, w ogole tego nie kwestionuje i tez bym sie na twoim miejscu wkurzyla.
                    Jesli kalendarz sprawil przyjemnosc i sie koledze spodobal to najwazniejsze smile te bombki dla chlopaka wydaly mi sie troche dziwnym pomyslem, ale w sumie jako kolorowy dodatek do prezentu czemu nie.
    • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:21
      He he big_grin Mikołajki... Zawsze byłam zdania, ze to dobry pomysł aby poróżnić dzieci i rodziców. Żeby nie było, moje dzieci w młodszych klasach czasami miały "mikołaki" ale kwota za która kupowało się prezencik była tak śmieszna, że nikt się nie spinał, a dzieciaki cieszyły się z tych swoich pierdołek. Naprawdę.
      • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:22
        Moja córka często dostawała od swojej najlepszej przyjaciółki rzeczy zrobione przez nią.
      • ewa_mama_jasia Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:24
        I tak byłoby najlepiej. Kwota do 10-15 zł, jakiś drobiazg - śmieszny / fajny długopis, temperówka, pomysłowy gadżet. Można kupić. I byłby spokój, a dzieciaki zadowolone.
        • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:33
          Bez spinki po prostu. Jak chce się dziecku zrobić jakiś droższy czy nawet (nazwijmy to w skrócie) lepszy prezent to nikt nie broni. Nie trzeba do tego szkolnych mikołajek. Po co tworzyć na siłę sytuacje konfliktowe, sprawdzać stań kieszeni czy gust obdarowującego? Nigdy tego nie zrozumiem.
          • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:36
            Ale ja to rozumiem, sa biedniejsi i zamozniejsi. Skoro ta osoba zaproponowała mikołajki bo jest w tójce klasowej, sama z siebie. Kwota jej pasowała. Wszyscy sie zgodzili. A pózniej ona kupuje mikołaja w czekoladzie za 3,4 zł?
            Chciała zaoszczędzić i tyle.
            • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:38
              Trollujesz. Szkoda czasu na ten wątek. Miłego.
              • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:39
                ale co ja troluje? co tu można trolowac?
    • heca7 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:27
      Nie rozumiem- syn wylosował koleżankę a jej matka do was zadzwoniła aby dowiedzieć się czego ON chce??? Po co? Co ma wspólnego prezent dla koleżanki od syna z prezentem jaki dostał od kogoś innego? I co oznacza - zgodzinili min pani o której napiszę- bo chyba nie umiem czytać twoich postów tongue_out
      • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:30
        wszyscy na zebraniu jednogłośnie zgodzili sie na ustaloną kwotę.
        Matka zadzowniła zapytac co chce moj syn bo nie wiedziała co kupić.
        • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:33
          Ale dlaczego ta matka kolezanki dzwonila?
          • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:34
            to sie jej zapytaj dlaczego mi nie powiedziała
            • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:26
              Czego ci nie powiedziala ?
              • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:29
                edelstein 07.12.16, 11:33
                Ale dlaczego ta matka kolezanki dzwonila?

                Re: Mikołajki w szkole
                dankaimirek 07.12.16, 11:34
                to sie jej zapytaj dlaczego mi nie powiedziała


                Re: Mikołajki w szkole
                edelstein 07.12.16, 13:26
                Czego ci nie powiedziala ?
                • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:42
                  Umiesz odpowiedziec
                  • heca7 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 14:22
                    big_grin
                    • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 14:24
                      Poddaje siebig_grin nie rozumiem nic
                      • wioskowy_glupek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 19:23
                        Nie dziwię się w sumie, chociaż zdanie niezbyt skomplikowane, nawet jak na ciebie ale pozwól, że ci wytłumaczę.

                        Matka owej dziewczyny nie powiedziała autorce wątku dlaczego do niej dzwoniła. O to pytałaś.
                        • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 20:02
                          Chcesz powiedziec,ze ktos dzwoni do kogos bez celu
                          • mama.nygusa Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 20:21
                            Ty chyba edel nie zrozumialas, kobieta -mama dziewczynki dzwonila do danki w celu dowiedzenia sie co chlopiec lubi ew. co chcialby dostac, a nastepnie kupuje/daje cos zenujacego.
                            • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 21:02
                              Ale to syn ta dziewczynke wylosowal,a nie ona jego.
                              • mama.nygusa Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 22:45
                                Syn wylosowal dziewczynke, a ona mu robila prezent?edel pomysl chwile.

                                On robil prezent innej dziewczynce.
                                • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 23:34
                                  Syn wylosował dziewczynkę.
                                  Jej mama się ze mną skontaktowała celem zapytania się czym się interesuje.

                                  Ale o czym mam myslec?
        • aka10 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 17:42
          dankaimirek napisał:

          > wszyscy na zebraniu jednogłośnie zgodzili sie na ustaloną kwotę.
          > Matka zadzowniła zapytac co chce moj syn bo nie wiedziała co kupić.

          Ja bym przede wszystkim zakazala dzwonic po ludziach i kazac wszystkim trzymac jezyk za zebami, kto kogo wylosowal. No, bo po co w koncu to losowanie, skoro wszyscy wiedza, kto dla kogo kupuje i tylko masa problemow. Na zebraniu bym ew. powiedziala, zeby na drugi rok nie robic tego cyrku, to wtedy nikt nie bedzie mial pretensji.
          Ty czesto piszesz posty, o ktorych mowa o pieniadzach. Tak, jak juz ktos zapytal, czy kopiujesz watki.
      • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:32
        Spoko nie tylko ty nie zrozumialas
        • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:33
          a moze to ty ten prezent kupowałas bo zagadujesz strasznie
          • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:21
            Z pewnosciabig_grin
    • koza_w_rajtuzach Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:29
      A w jakim wieku jest Twój syn?
      Sama kiedyś dostałam od koleżanki z klasy herbatniki i misia, który widać było, że jest używany. Nie było to dla mnie problemem, ponieważ wiedziałam, że koleżanka jest raczej z biednej rodziny, więc prezent doceniłam.

      > Mówi że daj fajny prezent ale sam nie otrzymał nic.

      A co syn dał?

      W takich mikołajkach jest fajny fakt, że można ofiarować coś drugiej osobie. Być może nie dla każdego jest to przyjemność, ale dla mnie to był właśnie najciekawszy element całej tej zabawy.
      • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:32
        syn dał to co dziewczynka chciała, zapłacilam 35 zł, nie myśląc ze jak dam więcej to syn dostanie więcej bo to nie ta sama osoba. On wylosował inną dziewczynkę, a inna mu kupiła prezent.
        Ale to nie fer. Najpierw matka wydzwania co kupić a później daje bubel nawet nie w tej cenie. Syn poczuł sie okropnie, bo powiedział mi że każdy dostał coś fajnego tylko nie on. I nie chcial tego wyciągać.
        • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:35
          Czego nie zrozumialas w slowach "prezent do 25zl"?Problemem nie jest co dostal,tylko fakt,ze ty sie wykosztowalas i uwazasz,ze inni tez powinni.
          • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:37
            Jasne za 3,4 zł czekoladki to jest fer i jakas skarpeta przeisaknięta kuchnią, nie nowa. Wstyd mi za nią
            • memphis90 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:09
              Za skarpetę, że nie jest FER?
        • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:36
          Nie wierzę, ze ktoś się dowiaduje co chce dziecko, a potem daje coś innego. Podkręcasz celowo histerie w tym watko. Troll.
          • kropkacom Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:37
            Wątku...
          • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:37
            naprawdę, powaznie, miałam ja zapytac po co mnie pyta a pózniej kupuje czekoladki.
          • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:23
            No wiesz jak wyskoczyla z Prezentem powyzej Budzetu to matka mogla sie lekko wkurzyc
        • koza_w_rajtuzach Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:49
          > syn dał to co dziewczynka chciała, zapłacilam 35 zł,

          Tak szczerze, to też nie jest za dobry pomysł. Jeśli jest ustalona jakaś kwota, a część osób ją przekroczy, to wtedy powstaje problem, ponieważ osoby, które postanowiły się jej trzymać mogą wyglądać "śmiesznie" ze swoimi bardziej skromnymi prezentami.
          U nas właśnie była taka też niezręczna sytuacja z mikołajkami w szkole, ponieważ każda klasa miała wylosować inną i zrobić dla niej prezenty jak najtańszym kosztem (np. własnoręcznie wykonane pudełko, w środku jakieś drobne cukierki). W naszej klasie chyba rada rodziców przygotowała prezenty. Założenie miało być takie, że koszt to max 3-4 zł, chodziło o to, żeby było to symboliczne, jak najmniejszym kosztem. Wczoraj córka wróciła ze szkoły i powiedziała mi, że wszystkie klasy dostały fajne paczki, z jakimiś dobrymi słodyczami, a oni jako jedyni z całej szkole dostali własnoręcznie robione ozdoby z lizakiem z chupa chups i jednym cukierkiem. Córka nie wiedziała, że prezenty miały być symboliczne, więc myślała, że 6 klasa im poskąpiła, a tak naprawdę to z całej szkoły tylko oni zastosowali się do wytycznych.

          > Najpierw matka wydzwania co kupić a później daje bubel nawet nie w tej cenie.

          A czy powiedziałaś jej co ma kupić?
          Może faktycznie było tak, jak już ktoś pisał, że jej córka poszła sama kupić prezent. Może kupiła w jakimś małym osiedlowym sklepiku, tam takie rzeczy mogą być droższe.
          • ga-ti Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 12:10
            O, mnie też się nie podoba przeginanie w drugą stronę.
            Mam koleżankę, która robi podobnie, kupuje zawsze za więcej niż kwota ustalona i tłumaczy nawet, że dołożyła tylko jeszcze to, bo ładne i to bo fajne i jeszcze coś bo tak sobie pomyślała, że będzie fajnie i torebka jakaś lepsza, bo te za 2 zł to się szybko rwą i ... no tak zapłaciła więcej, no ale chciała dziecku radość sprawić.A później rozczarowanie, że jej dzieci dostały coś mniejszego, skromniejszego i tańszego.
            Pal licho, gdy to anonimowe prezenty, ale jak np. urodzinowe? Przyjęły się u naszych nastolatków prezenty za około 50zł (często karty podarunkowe, więc i kwota okrągła), ale owa koleżanka nie, zawsze coś dokupi, dorzuci i nie jest to czekolada za 3 zł, ale prezent za prawie dwa razy tyle. No fajnie, stać ją to kupuje, tylko że obdarowanego stawia w głupiej sytuacji, a jak jeszcze ktoś ma pomysł odwdzięczyć się podarunkiem za podobną kwotę ... i koło sie zamyka.
            Bardzo nie fair według mnie uncertain
            • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:01
              Mi się tez nie podoba przeginanie i kupowanie droższego prezentu.Natoamist tutaj było tak że dzieci mówiły łośno jakie mają życzenia, plus rodzice kontaktowali sie z rodziacami danych dzieci,. dziewczynka chciała konkretnie prezent który kosztował drożej. No więc wyjscia nie mialam. chciałam sprawić radośc a nie kupić bubel którego by nie chciała ale był tanszy.
              • black.emma Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:05
                Miałaś, mogłaś wymyślić cos do ustalonej kwoty a nie teraz jęczeć.
                • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:09
                  co?????? jak to jęcze? wiesz o co chodzi w tym wątku?
                  • black.emma Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:20
                    No jęczysz, ze syn dał jakis wspaniały tajemniczy prezent ponad ustalona kwotę (BTW po co ta kwota w takim razie?) a sam dostał prezent w limicie.
                    • dankaimirek Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:31
                      nie dostał prezentu w limicie tylko dostał za 25% ustalonej kwoty.
                      • angelisia84xdxd Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 17:49
                        A Twój syn co kupił?
              • aka10 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 17:43
                dankaimirek napisał:

                > Mi się tez nie podoba przeginanie i kupowanie droższego prezentu.Natoamist tuta
                > j było tak że dzieci mówiły łośno jakie mają życzenia, plus rodzice kontaktowal
                > i sie z rodziacami danych dzieci,. dziewczynka chciała konkretnie prezent który
                > kosztował drożej. No więc wyjscia nie mialam. chciałam sprawić radośc a nie ku
                > pić bubel którego by nie chciała ale był tanszy.

                Czyli Ty tez nie trzymasz sie z gory ustalonych zasad.
    • mynia_pynia Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:44
      U nas też były takie durne zwyczaje w szkole każdy komisyjnie pokazywał co dostał i była kupa śmiechu, za czekoladę + barona było się wygwizdanym i wybuczanym ... także więcej się tego grzechu nie popełniło. Do tej pory daje porządne prezenty albo jak nie mam pomysłu to butelkę wina smile
    • mid.week Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 11:44
      Nie rozumiem ideii sprawdzania ceny otrzymanego prezentu. Serio, nie wiem czemu to ma służyć. Czy bombki za 24,99 zaczełyby się wam podobać?
      Zawsze mnie uczono, ze jak się coś dostaje to mówi się dziękuje i nie okazuje rozczarowania czy niezadowolenia. Jeśli twojemu dziecku udała sie ta sztuka to go pochwal, jeśli nie to tym się martw a nie cudzym dzieckiem i jego używaną torebką.
    • joanna_poz Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:40
      u syna w klasie w zeszłym roku była jeszcze bardziej żenująca sytuacja.
      jeden z chłopców dostał od drugiego (oczywiście wszyscy powymieniali się informacjami kto komu..) jakaś tam średnio trafiona i mało fajną duperelę - juz nie pamiętam i..... spleśniałą pomarańczę...

      nie podejrzewam, ze wkładał do "paczki" już spleśniałą, paczki można było przynosić kilka dni wcześniej.. nie wiem czy to był jego autorski pomył, czy rodzica...ale wyszło po prostu okropniesad
    • bergamotka77 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 13:51
      Klasyka. U starszego były słodycze do 25 zl ja kupiłam dobre markowe rzeczy które każdy lubi a syn dostał jakieś badziewne herbatniki marki herbatniki najtańsze i czekoladę zamiast mlecznej która by jeszcze zjadł jakaś ohydna z dziwnymi dodatkami i rulonik zelkow. Całość może za 10 zl. Ludzie są bezczelni. U młodego były jednakowe male zestawy Lego i był przeszczesliwy.
      • edelstein Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 14:25
        Wiadomo twoj niunius zawsze poszkodowany
    • fifiriffi Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 15:03
      szczerze? wkurzyłabym sie,ale nie na tyle by to tak rozkminiać.A juz,że torebka używana?hahhahha.Ja jak mam odpowiednią to zawsze daję taka z domu, a nie kupuję extra nową, żeby byla nowa.
    • shell.erka Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 16:08
      Ale jak ja w zeszłym roku napisałam wątek, o tym że Mikołajki w takiej formie są głupotą, bo jeden rodzic się przyłoży i dołoży do tej idiotycznej kwoty, dając tym samym fajniejsze prezenty, a inny ma to gdzieś i kupi na od..ol tabliczkę taniej czekolady. I potem 7łatki odpakowuja prezenty i widzą że jedno ma fajne coś, a inne syf, to mi wtedy pojechalyscie, że niech dzieci od małego uczą się, że nie zawsze jest po równo.

      Jestem za składka i kupnem wszystkim tego samego.
      • little_fish Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 17:15
        ja w tym roku po raz pierwszy będę świadkiem/uczestnikiem takiego prezentowania. W podstawówce równe prezenty równe dla wszystkich. Teraz w gimnazjum losowanki i prezenty kupowane indywidualnie. Zobaczymy, jakie będą wrażenia ...
    • mai-ra3 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 18:12
      U nas jest ZAWSZE rozczarowanie tymi Mikołajkami. Ja podchodzę do sprawy poważnie, jak ma być prezent za 30 zł, to jest za co najmniej 30 (prędzej będzie za 35 niż za 25). Zawsze daję coś fajnego(książkę, grę , naklejki, zabawkę - zależy od wieku i płci dziecka, wiadomo) i słodycze jakieś porządne. A moja 1 córka w zeszłym rku dostała zabawkę w pomiętym opakowaniu za moooże 10 zł, a druga jakieś drewniane durnostojki za parę zł które do tej pory się kurza i nikt ich nawet za darmo nie chce. Na szczęście w tym roku u młodszej nie ma mikołajek, dla mnie super bo i tak robię im fajne prezenty na 6.12, ale u starszej są niestety prezenty na Wigilię klasową i to aż za 50 zł - oczywiście ja się wykosztuję, a córka pewnie jakiś badziew znowu dostanie (jesli nie, to odszczekam, ale naprawdę w wieloletniej historii szkolnej zawsze trafiał jej się badziew). Gdyby to chociaż było 20 zł, no to trudno, a tu aż 50, ech.
      • mai-ra3 Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 18:36
        A teraz jeszcze bardziej się wkurzyłam, bo właśnie zapytałam się córki o te prezenty, a ona że tamta osoba którą wylosowała chce tylko bon do empiku za te 50 zł i nic więcej. A ja już zdążyłam część prezentu kupić.
    • ichi51e Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 18:36
      Serio sprawdzacie w necie ceny???
    • ga-ti Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 18:42
      Wszystkie kupujemy takie piękne, przemyślane, trafione prezenty dla obcych dzieci, a jak dziewczyna pyta, co kupić dla nastolatki, którą wylosował jej syn to jakoś tłumu podpowiadających nie ma wink

      U mnie w podstawówce, w pierwszej i może drugiej klasie dzieciaki dawały tak różnorakie prezenty, że nauczycielka zrezygnowała z tego pomysłu wink Za to w starszych klasach była moda na maskotki, więc przynajmniej w miarę sprawiedliwie smile Osobistych rozczarowań nie pamiętam.
      • mama.nygusa Re: Mikołajki w szkole 07.12.16, 19:54
        Ja doskonale rozumie Danke, wiem o co jej chodzi, chociaz o torebke sie czepia smile

        Pamietam kilka lat temu znajoma mi opowiadala, jak jej syn byl w 5 albo 6 klasie i akurat wylosowal go najlepszy kolega, chodzil dopytywal sie co chce, a co dostal komplet gadzetow z pracy mamy-notesy, dlygopisy .Dodam, ze rodzina zamozna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka