Dodaj do ulubionych

Mąż uparł się

14.12.16, 12:24
Dziewczyny, o czym świadczy sytuacja, w której mąż upiera się, by wykonywać hałaśliwe ćwiczenia akurat gdy żona śpi. I nie reaguje na żadne prośby, tylko robi swoje? Jak byście zareagowały w tej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • edelstein Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:25
      O braku komunikacji w rodzinie
      • basiastel Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:39
        Nie o braku przyzwoitości czasem?
        • edelstein Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:25
          Nie
    • tonik777 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:30
      Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać. A jak nie pomoże to zrobić mu to samo. Np. odkurzać kiedy on śpi.
    • solejrolia Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:30
      Trochę to zależy, jakie poza tym macie układy, jaki macie tryb życia i np. jaka to pora dnia, bo jeśli 6,00 rano, to byłabym mocno wku...ona i byłaby afera.
      Jeśli w godzinach przedpołudniowych, to spytałabym zwyczajnie dlaczego to robi, dlaczego nie mógł poczekać tych 15 minut, aż wstanę z drzemki, czy te 15minut by go zbawiło?! generalnie oczekiwałabym wyjaśnienia.
      Na wieczór, to ja najdłużej kręcę sie po domu, ale staram się zachować cichutko i rodzinie nie przeszkadzać...
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:38
        Godzina 11 w nocy. Spałam od 10.30, bo położyłam się na chwilę w łóżku z dzieckiem, które nie mogło spać. Chwilę się zdrzemnęłam, ale było mi niewygodnie (łóżko ma 80cm szerokości) i chciałam się przenieść do dużego łóżka. Tymczasem mąż włącza orbitrek i nie daje się przekonać, żeby tego nie robić. Mógł poćwiczyć wcześniej, ale grał na komputerze.
        • sueellen Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:55
          Zapytaj czy robi to celowo by Ci uprzykrzyć życie. I wróć z odpowiedzią.
          • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:32
            Dokładnie i zapytaj siebie jaki tak naprawdę jest wasz zwiazek. Bo jeśli tak cały czas robicie sobie na złość to nie wróżę sukcesu.
        • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:03
          Moze nie wiedział ze spisz z dzieckiem?dla mnie 23 to niepozna pora i nawet Ewka czasem wtedy ćwiczy, zatem wieszwink
          Jeśli to było raz ,nie czepiałbym sie jeśli codziennie a wcześniej gra to nieładnie z jego strony. I powiedziałbym mu do słuchu.
          Z drugiej zaś jakby ćwiczył wcześniej to by dziecko nie mogło zasnąć ,wiec nie wiem co gorsze.
          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:32
            Dziecku w drugim pokoju skrzypienie by nie przeszkadzało. Mnie też nie, tylko że pech chciał, że się obudziłam u dziecka i zrobiło mi się niewygodnie, więc chciałam się przenieść do dużego łóżka. Przechodząc potknęłam się o kabel od orbitreka, mówię "zapomniałeś wyłączyć", a mąż na to, że dopiero będzie jechał. Ja proszę, żeby tego nie robił, a on na to, że musi.
            • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 14.12.16, 17:59
              ozorek.debowy napisała:

              > Dziecku w drugim pokoju skrzypienie by nie przeszkadzało. Mnie też nie, tylko ż
              > e pech chciał, że się obudziłam u dziecka i zrobiło mi się niewygodnie, więc ch
              > ciałam się przenieść do dużego łóżka. Przechodząc potknęłam się o kabel od orbi
              > treka, mówię "zapomniałeś wyłączyć", a mąż na to, że dopiero będzie jechał. Ja
              > proszę, żeby tego nie robił, a on na to, że musi.

              Widzisz myslal ze nie bedzie wam przeszkadzał wiec nie zrobił tego złośliwie, a ze juz sie naszykował i nastawił na ćwiczenia to chciał ćwiczyć.
              Była to jednorazowa akcja a ty juz sie wściekasz?
              I czemu nie używacie słuchawek? Ty wyjesz jedna muzyka on druga maskara.

              Mysle ze 23 to nie środek nocy, wiec bez przesady i było to tylko raz. Zacznijcie ćwiczyć z słuchawkami i bedzie spokoj.
              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:21
                I czemu nie używacie słuchawek? Ty wyjesz jedna muzyka on druga maskara.

                Sytuacja z muzyką była 2 dni wcześniej. W ćwiczeniu nocnym problemem było skrzypienie orbitreka i z tym nic się nie da zrobić.
    • black.sally Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:31
      musiałaś az dwa wątki założyć? hahhahhha
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:35
        Pierwszy zniknął, szkoda, bo opisałam dokładniej o co chodziło sad
        • ola766 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:39
          A dlaczego zniknął? Jakieś wyzwiska się pojawiły?
          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:42
            "Brzydkie słowo" big_grin z kropką w środku odzwierciedlające stan moich emocji wczoraj. Może dlatego. Ale tyle się tu tego pojawia na forum, że dziwne mimo wszystko.
    • rosapulchra-0 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:33
      O braku chęci pójścia na kompromis z obu stron?
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:52
        Kompromis o 11 w nocy? co proponujesz?
        • thea19 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:48
          orbitrek przeniesc do innego pomieszczenia
        • fragile_f Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:18
          Stopery?
          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:22
            Może i dobry pomysł, ale co jeśli nie miałam stoperów w domu? Do apteki przecież nie pojadę.
            • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:25
              Czy ten mąż Cię szanuje w ogóle czy zlewa każda twoja prośbę? Wybrałaś na męża egoiste to masz.
              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:29
                Każdą, która koliduje z jego planami. Niestety ogarnęłam się za późno. Miłość jest ślepa sad
                • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:31
                  Czyli masz egoiste w czystej postaci . Ma on w ogóle jakieś zalety?
                  • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:35
                    Mamy podobne poczucie humoru, no i (raczej) jest wierny.
                    • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:41
                      To nie za dużo zalet w tym jedna wątpliwa wink I z takim facetem zrobiłaś sobie dziecko? Ile jesteście po ślubie? Bo to wygląda na niedotarte jeszcze małżeństwo. Chyba że odwrotnie - za długo byliście singlami wink
                    • snakelilith Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:44
                      ozorek.debowy napisała:

                      > Mamy podobne poczucie humoru, no i (raczej) jest wierny.

                      Wierny to może być też pies, a poczucia humoru to wy oboje w ogóle nie macie.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:37
      nie ukrywam że zrobiłabym awanturę. zwłaszcza jesli uprzedzałam że musze sie chwilę zdrzemnąć i prosiłam żeby sie wstrzymał.
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:40
        Była 11 w nocy. Mąż liczył zapewne, że będę spała w łóżku z dzieckiem, ale tam jest strasznie niewygodnie.
        • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 14.12.16, 17:18
          >Była 11 w nocy.

          To Twoj punkt widzenia. Dla wielu ludzi godzina 23 to nie noc, a wieczór.
          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 17:37
            Może i tak, ale nie chodzi o dyskusję jaka to pora dnia czy też nocy, tylko o to, czy jeżeli żona śpi i prosi, żeby jej nie budzić, to małżonek może to zignorować, twierdząc że przecież jest dzień, a dzień nie jest od spania?
            • dziennik-niecodziennik Re: Mąż uparł się 14.12.16, 17:46
              Moc to moze, czemu nie, ale dobrze to o nim nie swiadczy...
            • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:02
              ozorek.debowy napisała:

              > Może i tak, ale nie chodzi o dyskusję jaka to pora dnia czy też nocy, tylko o t
              > o, czy jeżeli żona śpi i prosi, żeby jej nie budzić, to małżonek może to zignor
              > ować, twierdząc że przecież jest dzień, a dzień nie jest od spania?

              Ty nie spałaś ,wstałaś od dziecka a u dziecka ci nie przeszkadzało.skoro byłaś taka rozespana mogłaś wrócić do dziecka.

              Jesli macie mały dom to głupota było kupować sprzęt do
              domu.
              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:24
                Ty nie spałaś ,wstałaś od dziecka a u dziecka ci nie przeszkadzało.skoro byłaś taka rozespana mogłaś wrócić do dziecka.

                Nie mogłam, bo jego łóżko ma 80cm i budzę się cała obolała. Dlaczego mam cierpieć, bo facet chciał poćwiczyć?

                Jesli macie mały dom to głupota było kupować sprzęt do domu.

                Sprzęt się spokojnie mieści w holu. Jest to dobre miejsce, dobrze w nim wygląda i przyjemnie się tam ćwiczy.
                • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:27
                  To trzeba było zainwestować w drzwi od sypialni.
                  • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:33
                    Sypialnia jest w strefie prywatnej, jest po prostu duża, ponad 30m i przestronna. Drzwi wyglądałyby brzydko, bo trzeba by zbudować całą dodatkową ścianę. Dzieci mają osobne pokoje, z drzwiami.
                    Na dole jest strefa wspólna, gościnna.
                • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 09:29
                  ozorek.debowy napisała:

                  > Ty nie spałaś ,wstałaś od dziecka a u dziecka ci nie przeszkadzało.skoro byłaś
                  > taka rozespana mogłaś wrócić do dziecka.
                  >
                  > Nie mogłam, bo jego łóżko ma 80cm i budzę się cała obolała. Dlaczego mam cierpi
                  > eć, bo facet chciał poćwiczyć?

                  A dlaczego on ma z czegoś rezygnować skoro spałaś u dziecka, gdybys zasnęła u siebie i on by zaczął ćwiczyć to bym ci napisała zeby wstać i wywalić sprzęt za okno, skoro nie dociera ze chciesz spac.
                  Oj biedna ty przez 45 minut i jestes obolała.
                  Dziecku trza było wyrok kupic większe.
                  A nie sprzęt do domu.

                  > Jesli macie mały dom to głupota było kupować sprzęt do domu.
                  >
                  > Sprzęt się spokojnie mieści w holu. Jest to dobre miejsce, dobrze w nim wygląda
                  > i przyjemnie się tam ćwiczy.

                  No i co ze sie mieści?
                  Nie masz drzwi do sypialni nie możecie używać słuchawek i wogole dzialanie sprzętu cie wkurza (mnie tez nawet na siłowni jak nie wsadzę se słuchawki w uszy)
                  Wiec po chusteczkę kupować sprzęt?
                  Teraz nich maz korzysta.
                  To nie środek nocy a on tez mieszka i płaci i ma takie same prawa.
                  Jak sie zorientował ze spisz u dziecka chciał wykorzystać. Nie jego wina ze sie obudziłas.
                  No i lozko dziecka takie małe.
            • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:19
              Ile wy macie lat ozorek?
      • niu13 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:41
        Może on Ci chce coś udowodnić. Ma do Ciebie jakiś skrywany żal i wyraża go w taki zawoalowany sposób. Znam mężczyzn, którzy często stosują taką metodę
        • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:46
          Wg. niego to dlatego, że poprzednio ja ćwiczyłam przy muzyce typu pop i to było nie do zniesienia (ale nic wtedy nie werbalizował, że mu przeszkadza. Był środek dnia i bawił się z dzieckiem w innym pokoju). Zasadniczo wszystko przeze mnie.
          • sueellen Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:58
            Acha, czyli ewidentnie robi Ci na złość.

            Po takich wątkach zaczynam się zastanawiać czy ja dobrze robie pakując się w kolejny zwiazek. Może powinnam pozostac rozwódką do końca życia big_grin
            • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:00
              Hehe, to samo mialam napisac.
              Nigdy zycie singla nie wydaje sie tak piekne, jak podczas lektury ematki big_grin
              • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:11
                Pocieszaj się tak cauliflower wink Piękne jest jak masz poniżej 25 a bliżej 40 to już smutne a nie piękne...
                • obrus_w_paski Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:29
                  Ale to akurat prawda. Ematka działa jak najlepsza antyreklama macierzyństwa i małżeństwa, co nie znaczy ze nie warto mieć dzieci czy brac ślubu.
                  oprócz ciebie bergamotko nikt nie pisze jakich to maja super mężów, ludzie z natury narzekają, a dobre rzeczy zostawiają dla siebie. Rzadko która pisze tutaj "ale zajebisty seks miałam z mężem wczoraj", nawet jeśli faktycznie miała, to woli napisac, ze mąż świnia nie zmywa naczyń.
                  • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:34
                    A gdzie ja tu pisze o mężu obrusie? To sa wasze fantazje. Od dawna nic o nim nie napisałam.
                  • premeda Re: Mąż uparł się 14.12.16, 16:37
                    Bo trudno codziennie pisać jakiego się ma wspaniałego męża, jatki lepiej się sprzedają. Zresztą ja wolę mężowi w realu powiedzieć, że jest cudowny niż wypisywać to na forum.
                • tully.makker Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:41
                  Ja zdrowo po 40 i nie moge sie wrecz nacieszyc swoja odzyskana wolnoscia. Na mysl o dzieleniu z kims zycia robi mi sie słabo.
                  Choc moze to tylko taki etap tongue_out
                • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:55
                  Mam 35 big_grin i pol.
                  I nie, wcale nie jest smutne.
                  • mid.week Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:03
                    Mnie też jakoś nie chce się robić smutno z powodu braku męża. Tyle innych braków mi doskwiera, że mąz jakoś ginie pod stertą ważniejszych potrzeb. Aktualnie smutno mi, że nie mam mąki i muszę iśc do sklepu inaczej z obiadu nici sad
                    • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:18
                      O, mamy podobne smutki. Ja musze zrobic zakupy i popedalowac godzine na stacjonarnym. Przy Britnej Spris nawet moge pedalowac, jak bede miala taki kaprys.
                      • sueellen Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:46
                        A ja mam dylemat w co się ubrac na jutrzejsze wieczorne wyjście. Dodatkowo musze oddac ulubione najwygodniejsze szpilki do szewca, a nie chce mi się ruszyc tyłka z domu sprzed kompa. w koncu zastanawiam się czy użyć samoopalacza czy nie. Po co mi mąż ? Mało to mam problemów na głowie? big_grin
                  • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:15
                    Czyli zaraz konczysz 36 wiosen a wiec blizej ci do 40-tki niz 30-tki. Sorry metryka jest nieublagana wink
                    • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:40
                      No toz ja wlasnie o tym, ze blizej mi do tej fatalnej 40stk niz do cudownych 25, kiedy to zycie singla jest cudowne.
                      A, jeszcze jedno: wedlug wszelkich przepowiedni, jakos od pieciu lat powinnam zalowac, ze nie mam dzieci. I znow klops, nie sprawdzilo sie.
                • sueellen Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:34
                  Pocieszaj się tak cauliflower wink Piękne jest jak masz poniżej 25 a bliżej 40 to już smutne a nie piękne...

                  Ty raczysz sobie żartować!!??
                  Po 40 zaczynają się naprawdę fajne rzeczy. Wtedy ma się wyrobiona pozycję zawodową, kasę, zaradność życiową, odchowane dzieci i nie jest się jeszcze wcale takim starym. Wtedy jest czas na imprezy, podróże, eleganckie restauracje, SPA, bookclubs (które są przykrywką dla wineclubswink) i wieeeele innych przyjemności. Z zazdrością patrzę na koleżanki 40+ z nastoletnimi dziećmi które już można spokojnie zostawić same i zając się własnymi przyjemnościami bo sama JESZCZE nie mogę sobie na te wszystkie rzeczy pozwolić i niestety wielokrotnie zdarzyło się że nie mogłam do nich dołączyć. Do tego najlepszy facet to facet dochądzący - życie na dwa domy. Każde mieszka osobno, a spotykają się 2-3 -4 razy w tygodniu na kawę, lunch, kolację, kino, seks i co tam im się zamarzy.. Chłop przyjdzie, coś w domu naprawi, zje, wyśpi się i sobie pójdzie. I jeszcze regularne randki. A ja moge robic co chcę, nikt mi orbitrekiem nie skrzypi, nie marudzi, nie rozlicza, skarpet pod łózko nie rzuca i w ogóle jest suuuuper. Mam tak od półtora roku i mam takie przeczucie, że się sielanka skończy jak tylko się pobierzemy uncertain
            • aankaa Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:52
              drogie panie,
              na stałe to należy mieć panią do sprzątania; chłopa - dochodzącego
              • emigrantkaaa Re: Mąż uparł się 14.12.16, 22:49
                Właśnie. Chłop w chałupie jest jak wrzód na dupie wink
    • mozambique Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:40
      to sie nazywa chyab "służba boża" smile
    • lauren6 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:44
      Zachowanie pasywne agresywne? Poklociliscie się o coś wcześniej?
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:50
        Miał mi za złe, że ja w niedzielę ćwiczyłam przy muzyce pop, na co on łaskawie pozwolił, a ja nie wytrzymałam wrzasków Mansona i poprosiłam go, by przełączył na Metallicę. Po czym ćwiczył przy metalice i teoretycznie było ok.
        • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:55
          Sluchawki sobie kupcie.
          I zatyczki do uszu.
          • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:59
            Albo po prostu nastepnym razem cwicz jak maz bedzie w przedszkolu albo na podworku z kolegami bawil sie w podchody.
            Jak dzieciuch jakis.
          • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:00
            Przecież to troll a wy dajecie się wkręcać
            • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:01
              Nie takich durnych mezow ematka opisywala big_grin
              • black.sally Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:11
                to fakt, ale dziecinada niezła big_grin
                matko. skąd sie biorą tacy ludzie?
                Ona sie nawet poryczała , bo on ćwiczył o 23 big_grin
                • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:18
                  Poryczałam się, bo byłam zmęczona, rozespana, wściekła - i nic nie mogłam poradzić na jego hałasy, które odbywały się 2 metry od łóżka. Mogłabym wstać i się czymś zająć, ale to by mnie rozbudziło na amen, nie mogłabym usnąć potem. Rano byłabym niewyspana i cały dzień zmarnowany. Więc leżałam i się wściekałam bezsilnie, aż w pewnym momencie mnie to przerosło. Nerwy mam słabe.
                  • dziennik-niecodziennik Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:23
                    Jak nic nie moglas poradzić?
                    Nie moglas podejść i wyłączyć, nawrzeszczec, walnac sprzetem muzycznym o sciane? Albo jak dorosla wylaczyc i zapytac czemu sie nad Toba zneca?
                  • mgla_jedwabna Re: Mąż uparł się 15.12.16, 13:21
                    Ty nie masz słabych nerwów, ty masz reakcje normalnego człowieka.
              • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:21
                >Nie takich durnych mezow ematka opisywala big_grin

                Może i tak, ale ten wątek to ściema. Katują się nawzajem nielubianą muzyką, orbitrek musi stać tam, gdzie stoi i nigdzie indziej, drzwi do sypialni nie ma, słuchawki są niezdrowe, po prostu - życie trolla pełne jest problemow nie do rozwiązania big_grin
                • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:31
                  Dokładnie lady. Pisałam że to troll choć sama go karmię wink A najlepsza ta jedenasta w nocy big_grin Sam Sam środek nocy to jest normalnie wink
                • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:33
                  Troche poziom paniszelki. Tak wyobrażam sobie zameżna paniszelke w przyszłości big_grin
                • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:26
                  Tu problemem było skrzypienie sprzętu, więc słuchawki nie pomogą. Co do muzyki, to ja mogę ćwiczyć w dzień, bo pracuję w domu. Mąż nie powiedział mi, że mu moja muzyka przeszkadza, dopiero przyczepił się do mojej muzyki, gdy się rozzłościłam na nocne skrzypienie.
                  • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 00:22
                    ozorek.debowy napisała:

                    > Tu problemem było skrzypienie sprzętu, więc słuchawki nie pomogą. Co do muzyki,
                    > to ja mogę ćwiczyć w dzień, bo pracuję w domu. Mąż nie powiedział mi, że mu mo
                    > ja muzyka przeszkadza, dopiero przyczepił się do mojej muzyki, gdy się rozzłośc
                    > iłam na nocne skrzypienie.

                    Odbil piłeczkę, moze wogole mu nie przeszkadzała ta twoja muzyka...
          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:20
            Ja nie bardzo mogę używać słuchawek, mam problem ze słuchem (głuchota na wyższych częstotliwościach) i dźwięki słuchawek odbieram jako nieprzyjemne.
            • black.sally Re: Mąż uparł się 14.12.16, 18:30
              ale on mógł zalożyć
              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:27
                On nie założy, jeśli ja nie założę (proponowałam w tej sytuacji z Mansonem = nie tej nocnej, nie zgodził się)
                • snakelilith Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:37
                  To wystaw mu walizki. Nawyraźniej się bowiem nie lubicie, że o czymś takim jak miłość nawet nie wspomnę. Ktoś was przymusił do tego związku, czy jak?
                  • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:42
                    Niedługo będziemy obchodzić 20 rocznicę ślubu sad Poznaliśmy się na początku studiów, młodość, brak doświadczenia życiowego.
                    • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:46
                      I po tylu latach macie dopiero takie male dziecko? Wnioskuje po rozmiarze łóżka...To szok brzmiałas w tym poscie jak jakas 22-latka z dwulatkiem u boku. W waszym domu ćwiczenia uber alles? wink
                      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 21:36
                        Nie planowałam dzieci na początku w ogóle, wydawało mi się, że macierzyństwo jest nie dla mnie. Podróżowaliśmy, budowaliśmy dom. Po 30tce zostałam mamą, po kilku latach urodziło się 2 dziecko. Nie jest to jakieś wyjątkowe.
                        • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 21:42
                          No to nie jest moze, ale wasze wzajemne stosunki na zbyt fajne nie wygladaja jako caloksztalt. Skoro ty go prosisz a on ma to gdzies to bym sie zastanowila. Poza tym jak ci ju zniektorzy pisali najwieksza glupota to nie miec drzwi od sypialni. Jak seks uprawiacie to tez kazdy moze wejsc i was zobaczyc ew. podsluchac? big_grin
                          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 23:18
                            Jak seks uprawiacie to tez kazdy moze wejsc i was zobaczyc ew. podsluchac? big_grin

                            Każdy, czyli kto, listonosz?
                            Co do dzieci, to póki co wybieramy momenty, gdy nie ma ich w domu, albo głęboko śpią pierwszym snem.
                            Wy się zamykaliście na klucz uprawiając seks? Bo jak bez klucza, to czy z drzwiami, czy bez, ryzyko wtargnięcia dziecka jest identyczne.
                            • bergamotka77 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 00:17
                              Pamiętaj, nigdy sypialni czyli jak słusznie napisałaś części prywatnej, nie robi się otwartej. To podstawowa zasada. Sypialnia to strefa osobista, ktora powinna być miejscem spokoju, wyciszenia i intymności a trudno to osiągnąć, gdy każdy może wejść i wszystko co w niej robicie i o czym rozmawiacie słychać. Kiedyś to zrozumiesz jak dzieci podrosna. Ja na klucz nie zamykam ale drzwi i owszem. No ale mam możliwość na klucz zamknąć jak mam ochotę.
                              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 09:54
                                Jak dzieci podrosną, możemy zrobić sypialnię na dole w gościnnym, albo zbudujemy jakiś rodzaj ściany. Obecnie sypialnia jest dość intymna, łóżko jest niewidoczne z korytarza. Żeby porozmawiać w sekrecie przed dziećmi, można iść na inne piętro niż aktualnie przebywają młodzi. Czyli jak oni są w salonie na dole, to my możemy gadać na górze, a jak są w swoich pokojach, to my możemy być gdziekolwiek.
                        • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 00:25
                          ozorek.debowy napisała:

                          > Nie planowałam dzieci na początku w ogóle, wydawało mi się, że macierzyństwo je
                          > st nie dla mnie. Podróżowaliśmy, budowaliśmy dom. Po 30tce zostałam mamą, po ki
                          > lku latach urodziło się 2 dziecko. Nie jest to jakieś wyjątkowe.

                          Budowaliście dom???? Ze takie mały ze musi maszyna stać w sypialni? I gdzie mieszka pierwsze dziecko ze macie otwarta sypialnie?
                          Cos sie kupy nie trzyma .
                          • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 09:50
                            Orbitrek stoi w holu i nikomu nie przeszkadza. Dom jest spory, ale w innych pomieszczeniach sprzęt nie pasuje. Ćwiczę głównie ja. Mąż nigdy nie ćwiczy po nocy, głównie dlatego, że nie ćwiczy w ogóle. To był chwilowy zryw. Wczoraj już nie ćwiczył, choć miał całe popołudnie do dyspozycji.
                            Tego dnia byłam bardzo zmęczona, bo nie dość że cały poranek nosiłam drewno do kominka, to po południu miałam lekcje (uczę angielskiego) i wróciłam o 21 do domu.
                            • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 15.12.16, 11:11
                              >Tego dnia byłam bardzo zmęczona, bo nie dość że cały poranek nosiłam drewno do kominka....

                              big_grin big_grin big_grin
                              • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 11:38
                                Możesz sprecyzować, co konkretnie cię śmieszy w noszeniu drewna? U nas w salonie jest duża wnęka przeznaczona na drewno, wypełniamy ją raz na jakiś czas, a potem mamy drewno pod ręką przez następne kilka tygodni.
                                • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 15.12.16, 11:58
                                  Nie z Ciebie, ale z forum.
                                  Im więcej szczegółow ze swojego życia dodajesz, tym bardziej nie mogę uwierzyć, że są ematki, ktore dają się wkręcić w tę ściemę. Masz niezły ubaw, prawda? Ja też. Wymyślasz coraz bardziej durne i nieprawdopodobne elementy tej układanki, a i tak znajdzie się ktoś, kto w to uwierzy.
                                  • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 13:08
                                    Musisz być bardzo ograniczona, współczuję sad
                    • snakelilith Re: Mąż uparł się 14.12.16, 20:05
                      No więc dobrze trafiłam. Nie macie odwagi się przed sobą przyznać, że czasem nie możecie na siebie patrzeć. To udawanie, że nic się nie dzieje i że prowadzicie wspólne życie jest idiotyzmem. Weź przemebluj w końcu mieszkanie tak, by każdy miał swój kąt, do którego może zamnkąć drzwi i robić co mu się podoba. Możliwe, że wyjdzie wam to na dobre, bo to ciągłe włażenie na siebie w mieszkaniu jakoś wam nie służy.
    • 18lipcowa3 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:44
      asperger?
      • mozambique Re: Mąż uparł się 14.12.16, 12:45
        tam asperger - pan widocznie lubi seks gdy zona jzu spi
      • lauren6 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:23
        i problemy z tarczycą
    • bei Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:09
      Swiadczy o tym, ze masz nieempatycznego meza.
      Zachowal sie jak przedszkolak.


      Alllle, dobrze, ze w ogole cwiczysmile
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:21
        "Alllle, dobrze, ze w ogole cwiczy smile"

        Ćwiczy od niedzieli, w poniedziałek zapomniał, wczoraj sobie przypomniał o 11 w nocy.
    • mynia_pynia Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:24
      Co za upierdliwiec z ciebie. Ja mam tak, że ustalam sobie wewnętrznnie że o 21 będę ćwiczyć jogę więc włączam o tej porze dvd i lecę. Pozatym co to za pomysł żeby takie coś stało w sypialni, do salonu z tym albo pokoju gościnnego lub łazienki
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:29
        Problem w tym, że nasza sypialnia to taki duży pokój, w którym jest wszystko. Komputery, łóżko. Orbitrek stoi w hallu, który jest otwarty na sypialnię. Inne pomieszczenia w domu nie wchodzą w rachubę.
        • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 14.12.16, 17:20
          >Orbitrek stoi w hallu, który jest otwarty na sypialnię.

          Masz sypialnię bez drzwi? bardzo interesująca koncepcja.
    • mankencja Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:34
      Słowami "Czego się tłuczesz po nocy?!"
    • biotonne Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:56
      Maz Cie budzi cwieczeniami? Nie reaguje na prosby?
      Alez kochana, nie ma prostszej metody na przekonanie meza jak....cwiczenie w porze jego spania.
      Ale bez zlosci i wyrzutu.
    • mid.week Re: Mąż uparł się 14.12.16, 13:57
      Każdy kto mnie budzi kończy marnie...
    • gama2003 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:02
      Za włosy i do łóżka.

      A tak serio, to hałasowanie nocą przy śpiącym kimkolwiek to chamstwo. U mnie w domu niedopuszczalne, jestem w tym temacie terrorystką, ma ,, mi,, wink być cicho i ciemno. Poprosiłaś męża o przerwanie ćwiczeń, nie zrobił tego, czyli w odłoku ma Twoje zmęczenie....
      • mid.week Re: Mąż uparł się 14.12.16, 14:06
        O ja też. Kuzyn kiedyś usiłował dla dowcipu mnie budzić o chorej godzienie jakimiś metallicami itp. Jego radyjko poleciało przez okno... No niestety, niewyspana, budzona i robiona w konia jednocześnie staję się nieobliczalna.
    • mid.week Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:45
      Nie ma to jak z okazji świąt walnąć komuś, że mu będzie smutno, źle i samotnie big_grin
      • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:51
        Mnie ta histeria świąteczna śmieszy mocno big_grin "łojojoj, spędzisz święta sama". Nawet jeśli, a nie sądzę: uwielbiam spędzać wieczory sama, jakby było inaczej to bym se wynajęła mieszkanie z innymi "samotnymi" a nie sama.
        I pomijanie czegoś tak oczywistego, jak to, że brak męża to nie samotność. Oraz, ale to już cichutko napiszę, bo pobiją, teoria wszak niepopularna - emigracja to też nie samotność.
        No ale dobra, bergamotka jest lekko niereformowalna.
        A do tego mędzi jak taki właśnie upierdliwy facet "ty to tylko rower i rower, powinnaś z rodziną bla bla bla".
        • mid.week Re: Mąż uparł się 14.12.16, 15:59
          Przypomina to terror sylwestowy - musisz tego dnia robić to co wszyscy, bo inaczej jesteś albo nienormalna albo na wskroś nieszczęlśliwa i godna pożałowania. A ja bym chciała choć raz, dla odmiany, nie mieć świąt wink
          15:59
          • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 14.12.16, 16:03
            O, podobnie.
            I na wakacje trzeba koniecznie jechać, urlop w domu to niescęście.
            I foie gras trzeba kochać, przecież to takie pyszne.
            I jeszcze trochę tego by się znalazło.
            Trzeba. "Przecież wszyscy".
          • thea19 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 16:17
            tez nienawidze sylwestra. kojarzy mi sie z zabawa weselna a ja ich nie lubie. wszedzie narabani ludzie i fajerwerki. 1 stycznia to najbardziej usyfiony dzien.
    • gama2003 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 16:16
      Ta, Cauliflower samotna....
      Od razu widać, że oceniająca niezrzeszona smile.
      A najbardziej samotne święta można przeżyć w tłumie ludzi, niechby i spokrewnionym.
      Reguły nie ma. Na szczęście.
    • pelissa81 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:25
      Kup sobie korki do uszu. Serio serio. Od kiedy mam 0 problemów wink - nie boję się hałasu, seriali czy miauczenia kota.
    • alexa0000 Re: Mąż uparł się 14.12.16, 19:51
      Dwójka dzieci z was, nic więcej. Ciężkie czasy przed toba i nim, nie lubicie się i wkrwiacie wzajemnie więc kup stopery na razie, bo lepiej spać i się gotować potem niż nie spać w ogóle.
    • berdebul Re: Mąż uparł się 15.12.16, 00:27
      Ostrzelałabym dziada z pistoletu na wodę. wink Mój sen jest święty, budzenie kończy się warczeniem, no po prostu nie warto. big_grin
    • ida_listopadowa Re: Mąż uparł się 15.12.16, 02:38
      Typowa bierna agresja. Przeżyłam to z mężem, już byłym chwalić boga. Są tylko dwa sposoby: zupełnie nie reagować lub zachęcać do działania. Z przekory przestanie.
      Przypadek mój. Mam IBS i muszę jeść w spokoju. Ze względu na różne godziny pracy jedliśmy oddzielnie. Ex siedział nad komputerem, ale w momencie gdy tylko sadałam na talerzem zupy, ten się podrywał i zaczynał "załatwiać sprawy" - a daj mi, a gdzie jest, a co powiesz na to. albo nagle łapał za odkurzacz i upierał sie odkurzać akurat pod moimi nogami. Nirmalne ludzkie prośby i wnioski, typu "znajdę ci tę rzecz jak zjem" działały dokładnie odwrotnie. W rezultacie dla świętego spokoju sie podrywałam i leciałam robić, czy gadałam z nim i tak po kilka razy🙄. Co kończyło sie bólami brzucha itp.
      Od terapeuty uzyskałam tę radę. Kiedy siadałam do obiadu, zaczynałam od "bardzo cię proszę chodź tu usiądź i ze mną pogadaj" i efekt był piorunujący. Natychmiast znajdował sobie zajęcie z dala ode mnie.
      Polecam! "bardzo dobrze, że ćwiczysz to zrzucisz, bo ci sie zebralo", nastepnego dnia upierdliwie namawiac do cwiczen. Na takich tchórzliwych przemociwców to działa! i to od razu!
    • fornitta69 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 02:57
      Ja bym w niego czyms rzucila. Pierwszy raz-ostrzegawczo,tak zeby nie trafic. Jakby sie nie opamietal to juz za drugim razem celuje w leb.
      • biotonne Re: Mąż uparł się 15.12.16, 12:25
        Czyms? Kapciem go...kapciem!
        • fornitta69 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 14:30
          Ksiazka w twardej oprawie wink
    • eliszka25 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 05:06
      nie dla wszystkich 23 to srodek nocy. moj maz i o 2 w nocy czasem cwiczy, ale przenosi sie wtedy do salonu. nasze mieszkanie jest dlugie, salon oddalony od czesci sypialnianej, wiec nikogo nie budzi. no i zarowno do naszej sypialni, jak i do pokoju dzieciakow mozna zamknac drzwi w razie czego. idea wielkiej, otwartej sypiani, to dla mnie jakis kosmos. moze to i ladnie wyglada (choc bambetle na wierzchu, czy ja wiem), ale mieszkanie nie ma byc przede wszystkim ladne, tylko przede wszystkim wygodne dla tych, ktorzy w nim mieszkaja. tysiac razy wolalabym malutka sypialnie, w ktorej miesci sie tylko lozko od wielkiej graciarni, bo pomieszczenie bez drzwi, w ktorym stoja komputery i sprzet do cwiczen, to dla mnie graciarnia, a nie sypialnia. no i nie wyobrazam sobie, zeby to moglo faktycznie ladnie wygladac, tak wszystko razem. moj maz ma "pincet" komputerow ze wzgledu na swoja prace i jego biurko otoczone jest kablami, monitorami, glosniczkami. no, nie powiedzialabym, ze jest to piekny widok big_grin

      a wracajac do glownego problemu, to ja bym wstala, wylaczyla dziadostwo z pradu i powiedziala, ze jesli chce teraz cwiczyc, to niech se targa sprzet gdzies, gdzie nie bedzie mi przeszkadzal. ewentualnie moze zrobic blyskawiczny, cichy remont i wstawic drzwi do sypialni. na szczescie moj maz na takie pomysly nie wpada, bo ma wystarczajaco oleju w glowie, zeby nie budzic domownikow. poza tym wie, ze po tego typu akcji warczalabym na wszystkich caly nastepny dzien z niewyspania i wqu...enia. nie oplaca sie big_grin
      • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 09:22
        nie dla wszystkich 23 to srodek nocy. moj maz i o 2 w nocy czasem cwiczy, ale przenosi sie wtedy do salonu. nasze mieszkanie jest dlugie, salon oddalony od czesci sypialnianej, wiec nikogo nie budzi. no i zarowno do naszej sypialni, jak i do pokoju dzieciakow mozna zamknac drzwi w razie czego. idea wielkiej, otwartej sypiani, to dla mnie jakis kosmos. moze to i ladnie wyglada

        ALE ON NIKOGO NIE OBUDZIŁ....
        Gdyby mnie maz obudził byłaby awantura,
        No pewnie otwarta sypialnie sobie pani wymyśliła a teraz wszyscy maja sie podporządkować PPD jej rytm dnia i nocy.
        Jak sie buduje dom to sie myśli tez praktycznie noe tylko zeby było ładnie.
        No chyba ze ktoa miszka samemu, wtedy nawet i łazienki nie musi miec ścian.
        • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:00
          Pisałam wyżej, byłam tego dnia bardzo zmęczona, bo nie dość że nanosiłam tonę drewna do domu, to po południu poszłam do pracy i wróciłam o 21. Potem usypiałam młodego bo marudził i mi się przysnęło. Mąż nigdy tyle drewna nie przynosi, bo to dla niego "za dużo" i jest w ciężkim szoku, że ja wypełniłam nasz składzik. Co nie przeszkadza mu olać moje prośby o nie przeszkadzanie mi w spaniu.
          • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:14
            ozorek.debowy napisała:

            > Pisałam wyżej, byłam tego dnia bardzo zmęczona, bo nie dość że nanosiłam tonę d
            > rewna do domu, to po południu poszłam do pracy i wróciłam o 21. Potem usypiałam
            > młodego bo marudził i mi się przysnęło. Mąż nigdy tyle drewna nie przynosi, bo
            > to dla niego "za dużo" i jest w ciężkim szoku, że ja wypełniłam nasz składzik.
            > Co nie przeszkadza mu olać moje prośby o nie przeszkadzanie mi w spaniu.

            Oj biedna męczennica drewno nosiła a maz leżał, i co chcesz order z zimniaka?
            Czy maz ci kazał to drewno nosić?
            Trzeba było chłopa zagonić.na kilka dni bym miał
            Zajęcie i nie musiałby trenować bo by sie namachal.

            Ty porostu próbujesz mu cos udowodnić.
            Nie bardzo sie lubicie, i rozbicie dziwne podjazdy.

            Ty spałaś u dziecka on sie naszykowal do ćwiczenia i to nie jego wina ze sie obudzialas.
            Wywal maszynę do ćwiczeń z domu i nie bedzie problemu.
            Zwłaszcza w tak ujowym ustawieniu niemal w sypialni.
            Braku słuchawek.
            Ale jak ty ćwiczysz to on musi słuchać a ty nie mozesz? Posłuchać.

            Mnie wogole denerwuje odgłosy maszyn do ćwiczeń sapania wiec nie ćwiczymy w domu, chodzimy na siłownie.
            • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:30
              Drewno noszę ja, bo w dzień jest widno. Pracuję zawodowo głównie po południu, a poranki mam luźniejsze. Mąż rano był w pracy. Wrócił i został z dziećmi, a ja pojechałam do pracy.

              Ja ćwiczę zazwyczaj w dzień i nikomu to nie przeszkadza. Raz ćwiczyłam przy nim przy muzyce i mąż nie wyrażał sprzeciwu. Mąż zazwyczaj nie ćwiczy w ogóle.
              • mgla_jedwabna Re: Mąż uparł się 15.12.16, 13:16
                O ja prdl.

                To drewno ciężko mu dźwigać, ale na orbitreka już miewa energię?

                Jakby cię kochał, to z latarką czołówką by biegał z polanami.
        • eliszka25 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 16:31
          wiesz co, ale to nawet nie chodzi o to, czy on ja obudzil, czy tez nie. ona chciala isc spac, bo byla zmeczona. w tym momencie dla mnie wazniejsze jest zmeczenie malzonka niz moja fanaberia w postaci cwiczen na glosnym urzadzeniu o 23 wieczorem. normalnie o 23 ani maz ani ja nie kladziemy sie spac, ale bywa, ze ktores z nas z jakiegos powodu jest zmeczone i idzie do lozka np. o 21. wtedy to drugie szanuje jego potrzebe snu i nie urzadza sobie zadnych glosnych aktywnosci. ba, nawet gdy ktores z nas chce uciac sobie drzemke w ciagu dnia, to reszta rodziny szanuje jego potrzebe. nie chodzimy wprawdzie na paluszkach i nie szepczemy, ale przenosimy sie do salonu, zeby dac szanse na odpoczynek.

          tylko u nas problem zdecydowanie mniejszy, bo otwarta jest tylko kuchnia i salon. wszystkie inne pomieszczenia mozna zamknac, wiec wystarczy zamknac drzwi do sypialni, a reszta rodziny moze prowadzic w miare normalny tryb zycia.
          • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 16:52
            eliszka25 napisała:

            > wiesz co, ale to nawet nie chodzi o to, czy on ja obudzil, czy tez nie. ona chc
            > iala isc spac, bo byla zmeczona. w tym momencie dla mnie wazniejsze jest zmecze
            > nie malzonka niz moja fanaberia w postaci cwiczen na glosnym urzadzeniu o 23 wi
            > eczorem. normalnie o 23 ani maz ani ja nie kladziemy sie spac, ale bywa, ze kto
            > res z nas z jakiegos powodu jest zmeczone i idzie do lozka np. o 21. wtedy to d
            > rugie szanuje jego potrzebe snu i nie urzadza sobie zadnych glosnych aktywnosci
            > . ba, nawet gdy ktores z nas chce uciac sobie drzemke w ciagu dnia, to reszta r
            > odziny szanuje jego potrzebe. nie chodzimy wprawdzie na paluszkach i nie szepcz
            > emy, ale przenosimy sie do salonu, zeby dac szanse na odpoczynek.
            >
            > tylko u nas problem zdecydowanie mniejszy, bo otwarta jest tylko kuchnia i salo
            > n. wszystkie inne pomieszczenia mozna zamknac, wiec wystarczy zamknac drzwi do
            > sypialni, a reszta rodziny moze prowadzic w miare normalny tryb zycia.

            A ja ci powiem jakbym miała
            Dostosować sie do spania meza to od 17 bym musiała zrezygnować z życia.

            Moj maz wraca z pracy je i robi siebie drzemkę, i ok mi sie tez to ostatnio zdarza. Zwłaszcza zima.
            On spi na kanapie wiec musialabym sie zamknąć w sypialni. I zrezygnować z wszystkich aktywności.
            Zyje normalnie czasem nawet odkurzam jeśli musze ,a on nie jest małym dzieckiem ze trzeba chodzic po cichu.
            Tyle ze on ma wybor isc do sypialni ale nie chce.

            Gdy syn idzie spac przenosimy sie do sypialni zeby dom wyciszyć (syn ma autyzm i problemy ze spaniem)
            On oglądam ja czytam przy lampce i czasem on idzie spac wcześniej ja czytam albo ja idzie spac a on ogłada.
            Przycisza troche,ja staram sie osłonić lampkę ale nie rezygnuje.
            Jeśli maja goowiany dom to musza sie męczyć.

            Wystarczy po prostu wywalić maszynę.
            I kupic karnet na siłownie.
            -----------------
            Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
            • eliszka25 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 18:43
              my tez nie chodzimy na paluszkach, ale jednak zabraniam dzieciakom wrzeszczec bez umiaru, gdy maz sie zamknie w sypialni, zeby sie zdrzemnac i na odwrot dziala to tak samo. jak ktos spi na kanapie, no to trudno, to jest pokoj dzienny i w dzien tutaj toczy sie zycie. my nie mamy w sypialni telewizora, wiec problem odpada. jesli lezymy razem w lozku i jedno czyta, a drugie w tym czasie zasnie, to przeciez zaden problem. nie robimy po prostu specjalnych halasow ani nie walimy drugiej osobie swiatlem po oczach, ale zycie nie ustaje dlatego, ze ktos spi. jesli musze, to tez odkurzam, ale mezowi zamknietemu w sypialni specjalnie to nie przeszkadza. wlasnie po to ma sie w koncu zamykana sypialnie, zeby sie mozna bylo w razie potrzeby odseparowac i zamknac. wtedy zycie rodziny moze toczyc sie dalej bez wiekszych problemow. jak sie ma otwarta sypialnie, zeby ladnie wygladalo, no to jest jak u autorki watku. choc dla mnie to wcale nie sypialnia jest dla nich problemem, tylko robienie sobie wzajemnie na zlosc.

              poza tym glosny sprzet do cwiczen w sypialni, to dla mnie pomysl kompletnie poroniony, ale co kto lubi. ja wole chodzic z kijkami wink
      • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 10:13
        Dom budowaliśmy na etapie, gdy nie planowaliśmy dzieci. Układ domu był tak dostosowany, by na górze, w naszej obecnej sypialni, mieścił się stół pingpongowy. W pierwotnym projekcie na górze było 5 pokoi, a my mamy 3 + stryszek.
        Na razie tak nam jest wygodnie, pomieszczenie ma różne strefy, które są wizualnie oddzielne i nie ma wrażenia chaosu.
        • eliszka25 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 16:37
          dom zawsze mozna przebudowac. podzielic duzy pokoj na 2 mniejsze, to naprawde nie jest kompletnie zaden problem. twierdzisz, ze tak jest wam wygodnie. jakos watpie. gdyby bylo to wygodne rozwiazanie, to nie mialabys problemu, ze maz ci w nocy nie daje spac, bo chce cwiczyc. problem rozwiazaloby wlasnie podzielenie sypialni na pokoj z komputerami i sprzetem do cwiczen oraz typowa, zamykana sypialnie. jednak skoro wygodniej jest wam klocic sie po nocy o to, ktore glosniej cwiczy, to juz wasz wybor.
        • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 16:45
          ozorek.debowy napisała:

          > Dom budowaliśmy na etapie, gdy nie planowaliśmy dzieci. Układ domu był tak dost
          > osowany, by na górze, w naszej obecnej sypialni, mieścił się stół pingpongowy.
          > W pierwotnym projekcie na górze było 5 pokoi, a my mamy 3 + stryszek.
          > Na razie tak nam jest wygodnie, pomieszczenie ma różne strefy, które są wizualn
          > ie oddzielne i nie ma wrażenia chaosu.

          Na gorze? Czyli macie dół? Czemu nie przeniesiesz sprzętu na dół.
          Wiesz dom zawsze mozna przebudować jak sie dzieci pojawiły.
          • lady-z-gaga Re: Mąż uparł się 15.12.16, 16:54
            Cały dół jest zajęty drewnem do kominka.
            • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 17:10
              lady-z-gaga napisała:

              > Cały dół jest zajęty drewnem do kominka.

              big_grinbig_grinbig_grin
              • przystanek_tramwajowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 17:17
                Po prostu mieszkają w drewutni. Nie mogą? No mogą! Drzymała mieszkał w wozie, a oni w drewutni. Przynajmniej po drewno nie muszą daleko chodzić. Jak z lasu przyniosą, to od razu pod piec.
            • eliszka25 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 18:44
              padlam big_grin big_grin big_grin
    • mgla_jedwabna Re: Mąż uparł się 15.12.16, 13:04
      Abstrahując od problemu "czy 11 to noc czy wieczór":

      słabo widzę ten związek, jeśli wygląda to tak, że Ozorek Dębowy pada ze zmęczenia usypiając nawet tam, gdzie jej niewygodnie, a jej mąż nie dość, że w międzyczasie grał na komputerze, a potem zabiera się za ćwiczenia, to jeszcze nie ma zrozumienia dla elementarnej ludzkiej potrzeby, jaką jest sen.

      Taki egoizm świadczy o braku miłości. Po prostu - komuś, kogo się kocha, nie robi się na złość na poziomie uniemożliwiania/utrudniania zaspokojenia potrzeb fizycznych. To tak, jak trzymać kogoś o głodzie ew. kazać jeść w korytarzu na półce na rękawiczki. Tego nie rozwiążą żadne "kompromisy" w rodzaju stoperów do uszu i opaski na oczy* (bo po ciemku ćwiczyć się nie da).


      *co innego, gdyby zapytał "kochanie, czy mogłabyś użyć stoperów/opaski, bo chciałem trochę poćwiczyć?". I liczył się z ew. odmową.
      • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 17:49
        Ja wogole uważam ze podejście ja chce spac i wszyscy maja byc cicho to egoizm.
        Zreszta jak ze wszystkim tak jest, czy z praca czy z czymś innym.
        Dlatego uważam ze zycie należy sobie tak ustawić ani miec czas spędzić w domu samamu,zeby nacieszyć sie i wtedy robi co ci sie podoba, i nie oczekiwać podporządkowania sie domowników.

        Głupota jest ćwiczyć przy głośnej muzyce w domu bez słuchawek ,nie wazne czy w dzien czy w nocy.
        Postawić maszynę tak ze przeszkadza. Budować domu z idiotycznym układem pomieszczeń.
        Które pewnie wymyśliłaś żona zeby było modnie.
        A teraz nerwy bo ktoś chce zyc w domu za który zpałacil.
        • fornitta69 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 18:49
          No jasne,trzeba tak urzadzic zycie zeby moc spac jak facet jest w pracy,bo jak juz z niej wroci to trzeba sie do niego we wszystkim dostosowywac. I jeszcze kapcie mu w zebach przynosic big_grin
        • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 18:57
          Budować domu z idiotycznym układem pomieszczeń.
          Które pewnie wymyśliłaś żona zeby było modnie.

          Akurat idiotyczny układ wynikł z tego, że mąż się uparł, żebyśmy mieli "ciekawszy" dom. Ja chciałam dom z dachem dwuspadowym, a mamy wielospadowy.
          • cauliflowerpl Re: Mąż uparł się 15.12.16, 19:05
            Spoko, i tak zaraz napiszą Ci, że to Twoja wina, bo trzeba go było powstrzymać przed budową "ciekawszego domu" big_grin
            • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 19:12
              Moja wina była na samym początku, gdy wierzyłam, że on "się zmieni". Miałam wiele sygnałów ostrzegawczych. Rzeczywiście, trochę się zmienił, na lepsze!!! uncertain, ale ja się zorientowałam po latach, że to było wszystko jedną wielką wtopą i jaka ślepa i durna baba ze mnie była.
              Tak bym siebie kopnęła w tyłek.
            • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 21:17
              cauliflowerpl napisała:

              > Spoko, i tak zaraz napiszą Ci, że to Twoja wina, bo trzeba go było powstrzymać
              > przed budową "ciekawszego domu" big_grin

              Nie powstrzymać ale jeśli on chciał inny dach ty mogłaś walczyć o normalna sypialnie, czy tez na taki układ zeby miec troche prywatności.
              Ja dalej nie jestem w stanie sobie wyobrazić sypialnie z korytarzem i wszystko w sypialni ,zeby było ciekawie.
              Bo rozumiem zrobic ciekawy salon, kuchnie ale sypialnia? powinna byc taka ktora zapewnia intymność prywatność i ciszę.
              Wlasnie ze względu na to ze jedno chce ogladac ,drugie spac/odpocząć. Nawet zaprosić kogoś to nie kazdy kusi zaglądać do sypialni.
          • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 21:13
            z tego, że mąż się uparł, żebyśmy mieli "ciekawszy" dom. Ja chciałam dom z dachem dwuspadowym, a mamy wielospadowy.

            Ty o dachu ja o powieszczeniach.
            Mozna zrobic cały dom otwarty jednak łazienki i sypiania powinna byc zamykana.
            • ozorek.debowy Re: Mąż uparł się 15.12.16, 23:23
              Mozna zrobic cały dom otwarty jednak łazienki i sypiania powinna byc zamykana.

              Łazienki są zamykane, a sypialnia jest na górze. Nikt obcy tam nie chodzi.
              • thea19 Re: Mąż uparł się 15.12.16, 23:45
                macie 2 poziomy i naprawde nie ma gdzie przeniesc orbitreka?
              • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 15.12.16, 23:48
                ozorek.debowy napisała:

                > Mozna zrobic cały dom otwarty jednak łazienki i sypiania powinna byc zamykana.
                >
                > Łazienki są zamykane, a sypialnia jest na górze. Nikt obcy tam nie chodzi.

                No niby tak,jednak sama widzisz ze otwarta sypialnia to problem.
                No i skoro macie gore i dół to czemu maszyna do ćwiczeń stoi niemal w sypialni?
                Nie moze stać w otwartym salonie/kuchni.

                Mysle ze maz wcale nie chciał zrobic ci na złość, po prostu jeśli postanowił ćwiczyć to chce sie trzymać planu, a ze spałaś pomyślał ze da rade poćwiczyć.
                Nie jego wina ze wstałaś.
                Nie wiem czemu od razu po 1 razie zakładasz zła wole meza. No i bark słuchawek troche chore. Bo nawet w ciagu dnia dudnica muzyka jest wkurzająca.
                Akurat z tym spaniem ja sie tak nie rozczulam, bo maz ma
                drzemki ,wiec nie moge sie ciagle podporządkować , bo nic bym w domu nie zrobiła. A jak on chce spc ,nie tylko chwile, to idzie i zamyka sie w sypialni, zreszta ja tez bo cieżko zasypiałam i mam lekki sen. Wiec musze miec ciszę.

                Gdyby rzeczywiscie maz by mnie obudził ćwiczeniami to po Prostu bym wstała wsciekła i zrobiła awanturę ,a jak by nie pomogło to nie wiem czy sprzęt nie wyleciałby przez okno.
                Ale maz cie nie obudził.
                Mozesz szczytem wychowania sie nie wykazał No ale kazdy musi miec troche prywatności, i własnej przestrzeni.

                Czemu maszyna nie stoi na dole?
                • fornitta69 Re: Mąż uparł się 16.12.16, 00:23
                  Ty tak serio?? Jezeli postanowil cwiczyc to moze miec w odwloku padajaca na twarz ze zmeczenia zone? OJP,rzeczywiscie zero zlej woli nie ma w olewaniu potrzeb partnerki. No przeciez misiu MUSIAL pocwiczyc,kochany misiaczek niewinny...
                  • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 16.12.16, 00:47
                    Tak serio, żona moze padać na twarz 365 dni w roku to facet ma z wszystkiego zrezygnować? Bo żona spi?
                    Ja mam takiego śpiocha codziennie drzemka , i co mam zrezygnować z życia bo on spi?
                    Teraz on tez spi a ja pisze na forum.


                    Maja okropnie rozwiązana sprawę domu, sypialni i maszyny, i muzyki bez słuchawek.
                    I w tym doszukiwałbym sie problemu nie w złej woli meza.
                    Ona spała u dziecka mogła tak zostać skoro by jej to nie przeszkadzało. Skoro była tak padnięta ze tam usnęła.
                    Moze moje podejście jest spowodowane tym ze maz spi w sumie niemal
                    Codziennie , wczesnie wstaje i wiem jak to wyglada z drugiej strony. Ja mam prania nie wstawić bo on spi, nie moge obejrzeć nic bo maz spi, nie moge z dzieckiem zamienić słowa bo maz spi?mimio ze trawa to od 30-40 minut to nie bede chodzić na paluszkach.
                    I robię to co zwykle.

                    Znieść maszynę na dół i problemu nie bedzie.
                    A i tez mieliśmy maszynę w domu, jak i kilka znanych mi par, maszyny sa głośne i nie da sie spokojnie ćwiczyć w domu, kazdy bedzie przeszkadzał. Dlatego lepsza siłownia.
                    Niby reklamują ze nina ogladac filmy ktoś moze obok spac czyczytac ale sie nia da.
                    Plus muzyka.
                    • fornitta69 Re: Mąż uparł się 16.12.16, 01:23
                      Ale watek nie jest o aranzacji wnetrz ani o twoim mezu,litosci tongue_out Jest o bucowatym potraktowaniu wlasnej zony. I nie ma co goscia tlumaczyc-pewne zachowania sa wredne i tyle. Tu nie ma zadnych "ale".
                    • eliszka25 Re: Mąż uparł się 16.12.16, 04:13
                      tylko moim zdaniem jest jednak ogromna roznica miedzy drzemka w ciagu dnia i glosnymi cwiczeniami o 23. ja o takiej porze jeszcze spac zwykle nie chodze, moj maz tez nie, ale mimo wszystko nawet u nas w domu nie jest to pora na glosne aktywnosci, ktore moga kogos obudzic czy nie dac komus zasnac. jesli dobrze rozumiem, to oni maja male dziecko. w takich okolicznoscia tak, zona ma prawo byc zmeczona nawet codziennie o 23, jesli wstaje do tego dziecka w nocy lub dziecko budzi ja np. o 6 rano. maz nie musi przestac oddychac na czas spania zony. wystarczy, ze nie bedzie halasowal.

                      oboje z mezem staramy sie uszanowac to, ze ktores z nas jest zmeczone i potrzebuje chwile odpoczac. nawet w ciagu dnia staramy sie nie wchodzic do sypialni, jesli nie jest to naprawde konieczne, gdy ktores z nas chce uciac sobie drzemke. moj maz tez czasem cwiczy w nocy, ale jakos nie przychodzi mu do glowy rozkladac mate tuz przy lozku, bo by mnie obudzil, tylko rozklada sie w salonie, gdzie nikomu nie przeszkadza. tam moze sobie cwiczyc nawet do rana.

                      jesli sie szanuje druga osobe, to bierze sie pod uwage rowniez jej potrzeby. zona nie polozyla sie na srodku salonu oznajmiajac, ze teraz zycie rodzinne zamiera, bo ona chce spac. poszla po ludzku do sypialni, gdzie czlowiek zwykle oczekuje ciszy i spokoju, bo jak sama nazwa mowi, sypialnia jest od spania, a 23, to jednak nie 12 w poludnie ani nawet 17 czy 18 wieczorem.
                      • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 16.12.16, 09:26
                        oboje z mezem staramy sie uszanowac to, ze ktores z nas jest zmeczone i potrzebuje chwile odpoczac. nawet w ciagu dnia staramy sie nie wchodzic do sypialni, jesli nie jest to naprawde konieczne, gdy ktores z nas chce uciac sobie drzemke. moj maz tez czasem cwiczy w nocy, ale jakos nie przychodzi mu do glowy rozkladac mate tuz przy lozku, bo by mnie obudzil, tylko rozklada sie w salonie, gdzie nikomu nie przeszkadza. tam moze sobie cwiczyc nawet do rana.

                        No wlasnie twoj maz ma możliwość rozłożyć sie w salonie, oni najwidoczniej innego wyjscia nie maja.
                        I my tez tak robimy ze jak cos ide do sypialni nie oczekuje ze wszyscy beda cicho, i to wlasnie o 22-23 maz nie idzie bo on potrzebuje chwili a jakby poszedł do sypialni do juz by spał do rana.
                        Jej maz nie zachował sie idealnie.
                        Ale ja i ty mamy zamykana sypialnie, nie wiem jak wyglada dom autorki wątki, wychodzi na to ze pokój dziecka jest daleko od sypialni ,ale ćwiczyć nie ma gdzie indziej.
                        Dlatego uważam ze problem nie jest zachowanie meza, a w układzie domu, gdzie nie ma przestrzeni prywatnej na wyciszenie.
                        Moze facet pomyślał żona spi z dzieckiem to jej przeszkadzać nie bedzie, mógł zrezygnować, fakt ale czy ona rezygnuje ?
                        Ona nie używa słuchawek bo niby nie moze.
                        Po prostu oboje maja dziwny dom ,dziwne podejście i wogole.
                        A potem jedno oczekuje niewiadomo czego od drugiego.
                        U nas odbitek stoi w salonie, i jak chce ćwiczyć to zakładam słuchawki zamykam drzwi i ćwiczę.
                        U nas problem jest z pralka bo mamy ja przez ścianę sypialni, i jak maz wstawi pranie wieczorem to nie da sie spac.
                        Ale do głowy by mi nie przyszło ze robi to złośliwie, po prostu ma taka potrzeb, ja tez czasem wstawiam na "noc "pralkę.
                        I tez mógł to zrobic wcześniej, No ale nie zrobił. Trudno.
                        • fornitta69 Re: Mąż uparł się 16.12.16, 15:23
                          Fajnie,fajnie ale jednak maz totalnie olal prosbe zmeczonej i spiacej zony. Bo jego potrzeba pocwiczenia sobie jest wazniejsza niz jej potrzeba snu. Takie ma gosc priorytety, milutko. Czekam na watek,w ktorym jakas forumka poskarzy sie,ze dostala od faceta z liscia a ty zapytasz czy musiala ta zupe przesolic i czy nie zrobila tego celowo a w ogole to on na pewno nie chcial tylko mu sie reka omsknela...
                          • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 16.12.16, 20:57
                            fornitta69 napisała:

                            > Fajnie,fajnie ale jednak maz totalnie olal prosbe zmeczonej i spiacej zony. Bo
                            > jego potrzeba pocwiczenia sobie jest wazniejsza niz jej potrzeba snu. Takie ma
                            > gosc priorytety, milutko. Czekam na watek,w ktorym jakas forumka poskarzy sie,z
                            > e dostala od faceta z liscia a ty zapytasz czy musiala ta zupe przesolic i czy
                            > nie zrobila tego celowo a w ogole to on na pewno nie chcial tylko mu sie reka o
                            > msknela...

                            Bzdura, po prostu wiem co to miec w domu śpiocha.
                            I dorosła osoba nie musi spac na zawołanie i wszech maja sie podporządkować bo ona/on spi.

                            Zupełnie co innego jest nie rezygnowanie z zaplanowanych zajęć a używanie przemocy wobec drugiej osoby.
                            I akurat u nas maz ma przerypane ,bo ja nie oglądam sie na jego spanie. Bo musiałbym z wielu rzeczy zrezygnować.
                            Wiadomo ze nie wiercę dziur w ścianie, ale oglądam filmy czy robię to co musze.
                            To dorosła osoba. Nie musi isc spac ,tak juz na zawołanie.
                            Jakby jej dziecko wstało o 5 rano to co wanie młotkiem w łeb zeby dalej spało ,bo mamusia sie nie wyspala?

                            Nie zapomnę nigdy jak teść zasypiał przy wyjącym telewizorze i budził sie jak tylko sie ściszylo.
                            A teściowa nie pozwalała nam rozmawiać bo cicho bo tata spi i go obudzicie.
                            • fornitta69 Re: Mąż uparł się 16.12.16, 21:58
                              No nie musi spac mimo,ze jest zmeczona. Za to pan przeciez MUSI pocwiczyc. Bo...umarlby gdyby nie zrobil tego na co ma ochote. Pozbawianie snu to tez przemoc. Pokazywanie zonie,ze ma sie gdzies jej potrzeby to moze nie przemoc ale o milosci raczej nie swiadczy. Jak sie jest w zwiazku to wypadaloby troche sie czasem "poswiecic" a nie tylko: ja,ja,ja i moje potrzeby/zachcianki. Wobec wspollokatorki w akademiku sie tak glupio zachowac a co dopiero wobec ukochanej osoby.
                              • 3-mamuska Re: Mąż uparł się 17.12.16, 11:42
                                Spac musi i spała,ale ja maja np.autystyczne dziecko nie zawsze moge spac wtedy kiedy jestem zmęczona.
                                Nie jestem dzieckiem ze musz isc juz teraz spac bo ja chce ja chce ja chce.
                                Jakby mi maz wymagał ze mam byc cicho jak myszka bo on kusi spac teraz juz natychmiast to bym sie rozwiodła.
                                Nie chodzi o to ze ma nie spac ,spała u dziecka, maz by jej nie przeszkadzał. I juz wyżej pisałam ze gdy spała w sypialni i maz by ka ćwiczeniami obudził to ona miała by 100% racji. Bo tak na prawde o racje chodzi bo jakos maz poćwiczymy ona poszła spac i zyje.
                                Ja po prostu uważam ze racja jest po środku, plus głupi wymysł dziwnego domu.

                                Moim zdaniem pani chciała cos panu udowodnić jak z tym drzewem do kominka ja ci pokaże ,ze dmą rade. I jestem zajebista.
                                Cos podobnego jak w wątku o pralce.
                                Nie chodziło o zmęczenie/ćwiczenia a o to kto ma wiecej władzy i jego bedzie na wierzchu.
                                A drugie sie podporządkuje.
                                Tyle... EOT

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka