devil1981
01.10.04, 14:19
Poszłam z koleżanką do centrum handlowego.
Pooglądać ubrania itp. A że ona w najbliższym czasie chce sobie sprawić
komputer zajrzałyśmy do sklepu z komputerami. Ja nie znam się na sprzęcie,
więc nie chciałam z nią wchodzić bo po co? Wiadomo,wiem z czego składa się
komputer, potrafię ocenić co w nim nie działa, ale specjalistą nie jestem i
nie potrafiłabym jej doradzić już w kwestii kupna.
Ale koleżanka przeszła samą siebie. Ja rozumiem że mozna się nie znac...ale
Wchodzimy...Stoi komputer czyli : stacja dysków, montor, klawiatura i mysz.
A koleżanka na cały głos "A która częśc jest najważniejsza???????"
Ręce mi opadły.Dziewczyna po studiach, szukająca pracy w każdym CV pisze że
posiada umiejętność obsługi komputera.
Ale wstyd w sklepie,uciekłam...