Dodaj do ulubionych

Pasierbica w ciazy cd

    • zlababa35 Re: Pasierbica w ciazy cd 06.02.17, 18:46
      Do magdalenek ją wyślijta, będzie spokój, tylko o czym będziesz produkować wątki big_grin big_grin big_grin
      • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 09:43
        Dlaczego do magdalenek? Ma mieszkanie, pieniadze, studia. Wystarczy ze sie ogarnie, zajmie dzieckiem albo poszuka mu ojca (biologicznego czy zastepczego) ktory jej w tym pomoze
        • zlababa35 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 15:50
          Ale Twój wątek nie o tym.
          Ty nie rozmawiasz o niej, z nią itp., Ty sączysz jad, deprecjonujesz, wsadzasz szpile dziewczynie.
          Nawet jeśli na to zasługuje, to zauważ, że wybrałaś sobie na ojca swoich dzieci faceta, który nie umiał się dzieckiem zająć i dziecku z czasem odpier...
          Dajże mu chociaż teraz to nadrobić, w rozsądnych granicach, uwzględniających Wasze życie osobiste i rodzinne, a nadmierne roszczenia dziewczyny potraktuj jak tupanie nogą rozzłoszczonego i sfrustrowanego malucha...
          Z kolei nie wyobrażam sobie, żeby dziadek nie mógł odwiedzić wnuka, pójść z nim na spacer, zaprosić młodą matkę na wspólny obiad, podwieżć do lekarza, o ile ma czas. Przeginasz, i to ostro, a ta złość głównie Tobie szkodzi. Bo sama sobie budujesz w tej chwili baaardzo złe relacje rodzinne i baaardzo złe relacje między dziećmi, które mają się narodzić. W sumie szkoda mi Ciebie, bo przeżywasz ważny i cenny okres w życiu, a złość Cię zaślepia - i jak nie przystopujesz, to następne parę lat to będzie dzika,wredna rywalizacja o uwagę i kasę tatusia/dziadka między Tobą, a skrzywdzoną jakoś tam małolatą.
          Opamiętania życzę. I zdolności naprostowania młodej tak, żeby zobaczyła, jak można stać się dojrzałym człowiekiem - a nie prychania jak rozwścieczona samica, na której terytorium nieopatrznie ktoś wszedł.
          Powodzenia.
    • lena.113 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 14:32
      nie wiem na co tyle wpisów
      Logicznie, kiedy ten chłop miałby zajmować się wnukiem?codziennie po pracy , czy jak?
      Załóżmy , a pracuje na etacie, wyjeżdża z domu ok 7 , by na 8 być w pracy, kończy 17-17 30 ( nie wiem czy ma przerwę na lunch)...
      Ma w domu 6 latka, to jeszcze małe, b absorbujace dziecko, potrzebujące ojca...
      A mąż autorki watku wracajac ok 18 do domu,widuje go jakies 3 h dziennie...
      Żona w ciąży,w tym okresie( końcówka ciąży, połóg ,po cesarce, maleńkie dziecko, kolki, choroby, karmienie piersia,itp...),to na ojca spadna obowiązki typu wywiadówka w przedszkolu/szkole,wizyta lekarska ze starszym synem,wieksze zakupy, itp
      Więc etat+dwójka dzieci w domu...sporo...
      Ja nie widzę w tygodniu czasu na jezdzenie do wnuka ( po 8 h lub dłużej w pracy,korki, potem do domu...), nierealne dla normalnego człowieka, który też choruje, ma swoje potrzeby i problemy.
      Dziadek to dziadek,zazwyczaj jest by pojść z wnukiem na spacer,raz na tydzeiń to i tak spore obciążenie czasowe...
      A matki od zarania dziejów radziły sobie z dzieckiem, więc sobie poradzi i już, wyjscia nie bedzie...
      Ja tez rodziłam w jej wieku i jakoś moi rodzice moja córką się nie zajmowali, chodzili do pracy i zajmowali się młodszym rodzeństwem i było to normalne
      Opinie z tego forum biora sie z nienawiści do mężczyzn:
      1/ kobieta po rozwodzie moze sobie życie ułozyć, nic nie musi, FACET ma mieć przerabane do końca zycia, ma tylko płacić najlepiej więcej niż zarabia, a on też ma prawo do swojegozycia, założenia rodziny
      2/ nie zawsze to facet jest winny rozpadu małżeństwa
      • cersei8 [...] 07.02.17, 15:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 15:35
          Jest jednak różnica między "codziennie" a prawie wcale. Cała ta dyskusja jest bez sensu. Rodzinka walnięta - rodzice + macocha. Przez kilkanaście lat zrobili wszystko, żeby dziewczynie zrypać psychikę i udało im się koncertowo. A teraz wielkie zdziwienie, że wychowali roszczeniowego potwora? Nie rozumiem, dlaczego? Ciekawe, na kogo ty byś wyrosła, gdyby ci przez kilkanaście lat dawano do zrozumienia, że byłaś największym błędem mamusi i tatusia. I że żałują, że się urodziłaś, bo nie mogli po dyskotekach latać.
          • cersei8 [...] 07.02.17, 15:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 16:03
              Dziwne, że związała się z facetem, który okazał się tak beznadziejnym ojcem i człowiekiem. Fatalny wybór i za ten wybór płaci. Zresztą nie jest bez winy, bo zrobiła wszystko, żeby odciąć go od córki. Nigdy też nie ukrywała swojej niechęci do niej. A dziewczyna miała 11 lat, czyli była jeszcze dzieckiem i to dzieckiem, które wkraczało w najtrudniejszy okres w życiu. Nastolatki z normalnych, nie dysfunkcyjnych rodzin potrafią dać czadu, a co dopiero w tej sytuacji. Nowy mąż mamusi, nowa żona tatusia i szybciutko nowo bobo. A ty "błędzie młodości" najlepiej zejdź nam z oczu. Damy ci kasę, ale nie żądaj uwagi i uczuć. Szkoda, że w tym układzie nie było mądrych dziadków, którzy byliby wsparcie dla dziewczyny. Wszyscy traktowali ją jak chodzący wyrzut sumienia, który się uspokaja kasą a teraz dziwią się, kogo wychowali.
              • cersei8 [...] 07.02.17, 16:08
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 16:12
                  Macocha zrobiła wszystko, żeby go odsunąć od 11 letniej córki. 11-letni człowiek to jeszcze dziecko. Wiele błędów można naprawić, wiele popełnić. Tu nikt nic nie próbował naprawiać, tylko wszyscy dalej wszystko psuli. Nieraz można było poczytać na tym forum, że jeśli się nie akceptuje dzieci partnera z poprzedniego związku, to trzeba sobie darować związek.
                  • cersei8 [...] 07.02.17, 16:22
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 16:27
                      Czyli zgadzasz się ze mną, że pan był palantem niewiarygodnym (bo jak inaczej nazwać faceta, który płodzi dziecko a później ma je w dudzie)? Pani wiedziała, że wychodzi za palanta, więc ma, czego chciała. To tak, jakby wyszła za ochleja, a potem skarżyła się, że ma pijaka w domu.
                      • cersei8 [...] 07.02.17, 16:34
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 16:39
                          Ależ chciała, chciała. Sama napisała, że postawiła warunek: żadnych weekendów z córką, żadnych wakacji z córką, żadnych wyjazdów.
                          • cersei8 [...] 07.02.17, 16:59
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                            • przystanek_tramwajowy Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 17:00
                              Nie. Ja zrozumiałam, że w ogóle żadnych wyjazdów z córką, żadnych wakacji z nią, żadnych weekendów.
                              • cersei8 [...] 07.02.17, 17:06
                                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • miedzymorze Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 16:44
                        >Czyli zgadzasz się ze mną, że pan był palantem niewiarygodnym (bo jak inaczej nazwać faceta, który >płodzi dziecko a później ma je w dudzie)?
                        Gdyby tak było, to problem by nie istniał bo pan by się totalnie nie interesował, pewnie nawet nie wiedziałby, że córka jest w ciąży. Więc o ile oczywiście trudno o nim mówić jako o wymarzonym ojcu to do bycia niewiarygodnym palantem ma równie daleko. I nie ma sensu żadne 'zadośćuczynienie' za rozwód który miał miejsce na prośbę matki w postaci zintensyfikowanej opieki nad wnukiem.

                        Zresztą, skoro to co zrobił/zapewnił i nadal zapewnia ojciec córce z wpadki, to takie pogardzane byle-co-ledwo-kiwnięcie-palcem to niech przynajmniej tyle samo dziecko córki dostanie od swojego ojca. I niech córka z taką zawziętością jak od taty domaga się od partnera obowiązków względem ich wspólnego dziecka.
                        pozdr,
                        mi
                        • cersei8 [...] 07.02.17, 16:54
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                          • isa_bella1 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 17:13
                            Prawda jest taka ze carsei chyba nie wie co to ojciec nieinteresujacy się i mający dziecko w d...Moja kolezanka takiego miała . Splodził ją potem założył nową rodzinę .Raz tam była. Alimentów nie płacił wogóle się nieinteresował. Pewnie nie wie ze ma wnuki. I co i nic. Ona skonczyła studia ma rodzinę i jest zaradna a dodam ze jej matka to tez niezłe ziółko. Takze ojciez z TEGO wątku to cud miód. A ze wybrał poeniezną formę pomocy...coz moze nie ma co komi narzucac jak dokładnie ma pomagac. Są i ojcowie ktorzy zyjac wspolnie z dziecmi tez sie nimi nie intetesują. Siedzą w pracy po kilkanascie godzin i zapewniają tyllo byt. Takze to bicie piany jest zupelnie niepotrzebne. Nie trzeba zaraz byc roszczeniowa gowniarą nawet jesli rodzice są jacy są.
                            • isa_bella1 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 17:16
                              Przepraszam carasei to było do przystanku tramwajowego raczej...
                              • lena.113 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 18:22
                                2,5 tys na miesiąc dla dorosłej córki ,to takie nic???
                                To 1,3 jego dochodów, a zaraz będzie miał 2 dzieci na utrzymaniu poza 21 latką w ciąży...
                                ponadto owej 21 latce przysługuje 1000 zł na miesiąc przez rok +500 na dziecko i alimenty od ojca dziecka lub jego dziadków...
                                ojcowie raczej częściej zapewniają byt nie tylko wnukom a i swoim dzieciom aniżeli piastują je na wychowawczym...ilu ojców bierze urlop macierzyński , kilka procent?
                                stara się zapewnić córce co może,gdyby było inaczej płaciłby 1 tys zasadzonych alimentów i ani grosza więcej...i żaden sąd w aktualnej jego sytuacji rodzinnej więcej mu nie zasądzi...
                                • lena.113 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 18:39
                                  ponadto wychowuje się dzieci do 18 roku zycia, są wtedy obowiązki wychowawcze...
                                  a mąż autorki wątki je teraz ma wobec 6 latka i niebawem noworodka
                                  jest odpowiedzialny za ich utrzymanie, wychowanie, zapewnienie im bezpieczeństwa
                                  wobec 21 dorosłej córki ma obowiązek alimentacyjny
                                  cóz relacje jakie są , takie są, ale dbanie o relacje to rola dwóch stron,tez i córki,która zamiast roszczeń wobec ojca-o pieniądze, opiekunkę, czesne, wyprawke, może tez zajęłaby się6 letnim bratem, upiekła dla ojca ciasto,dała coś od siebie...
                                  a tak macocha widzi w niej jedynie roszczenia i z obawy o byt swojej rodziny nie darzy jej sympatią
                                  dziecko się pojawi, być może jego podobieństwo do ojca naprowadzi dziewczynę na myśl kto jest ojcem...powinna to ustalić, dla dziecka i dla siebie
                                  ma tez matkę, i to raczej ona z racji kobiecych doswiadczeń bardziej niż ojciec jest odpowiednią osobą, by towarzyszyć jej w porodzie, połogu, pomagać przy dziecku, lub służyć rada, bo młoda 21 latka chyba powinna sama dać radę prawda?
                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 18:52
                                    ponadto wychowuje się dzieci do 18 roku zycia, są wtedy obowiązki wychowawcze...
                                    a mąż autorki wątki je teraz ma wobec 6 latka i niebawem noworodka

                                    Mógł wziąć córkę do siebie zanim skończyła lat 18-naście,ale tatuś nie miał ochoty ,bo miał nowa żonkę ktora nawet bedzac w szpitalu potrzebowała go 24/h na dobę.

                                    może tez zajęłaby się6 letnim bratem, upiekła dla ojca ciasto,dała coś od siebie...
                                    Ale ta macocha nie chce jej w swoim życiu.
                                    Corka jest taka bo napotkała na mur ze strony macochy,a pozniej ojca.
                                    Macocha nie chce zostawiać z nia syna. Nie chce jej ciasta chce zeby zniknęła.
                                    Wiec o czy napisałaś?

                                    Macocha nie chciała/nie chce isc na kompromis w żaden sposób.
                                    • marusia.00 Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 21:35
                                      3-mamuska napisała:

                                      > Mógł wziąć córkę do siebie zanim skończyła lat 18-naście,ale tatuś nie miał och
                                      > oty ,bo miał nowa żonkę ktora nawet bedzac w szpitalu potrzebowała go 24/h na d
                                      > obę.
                                      >
                                      No ale skąd wiesz, że mógł ją wziąć do siebie? Prawdopodobnie, jak w 99% takich przypadków matka dziewczyny by się na to nie zgodziła.

                                      Ja też miałam koleżankę, której ojciec gdy miała ok5 lat, odszedł, założył nową rodzinę i nie kontaktował się z nią nigdy.(ktoś wyżej dawał taki przykład) I dziewczyna wyrosła na ludzi, więc trochę tu zaczynamy za bardzo się użalać nad dorosłą już kobietą. Szczerze? w jej sytuacji olałabym ojca, macochę, brałabym alimenty, dopóki nie skończę studiów i uczyła się po nocach, by zapewnić sobie i dziecku jakąś przyszłość. Ojcu powiedziałabym, że zawsze jest mile widziany ale dopóki będę grała drugie skrzypce w jego sercu (dotyczy dzieci nie macochy), to lepiej dac sobie spokój z udawaniem rodziny i tyle. No ale do tego trzeba być odrobinę dojrzałą.
                                    • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 10:40
                                      Kwestie opieki ustalili inaczej z eks, jeszcze zanim maz mnie poznal, takze to ze J. mieszkala z mama to nie moja wina.
                                      Opieki w szpitalu potrzebowal nasz syn, noworodek, wczesniak, lezacy w inkubatorze w szpitalu, SAM, bo jego mama przebywala w innym. Maz nawet mnie codziennie nie odwiedzal, zaraz go wypedzalam do malego.
                                      Po jej slowach i biorac pod uwage jej stosunek do brata, nawet teraz nie zostawilabym ich samych.
                                      Piec nie potrafi smile
                                      To prawda, nie chce jej w moim zyciu
                                      • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 13:14
                                        Opieki w szpitalu potrzebowal nasz syn, noworodek, wczesniak, lezacy w inkubatorze w szpitalu,
                                        -------------------
                                        a jakiej opieki ze strony ojca potrzebował wcześniak w inkubatorze, bo potrzeby samej obecności i dotyku to Ty chyba nie rozumiesz?
                                        • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 13:22
                                          Potrzeby obecnosci, dotyku, sluchania glosu taty ktory znal. Maz wlaczal takze nagrania z moim glosem.
                                          Jak najbardziej rozumiem, ze synek tego potrzebowal smile
                                          • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 10:46
                                            O proszę, jednak rozumiesz o ile dotyczy to TWOJEGO dziecka.
                                            • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 10:48
                                              Oczywiscie ze tak smile, to takie dziwne ze MOJE sa dla mnie najwazniejsze?
                                              • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 10:53
                                                Nie jest dziwne, że twoje są dla Ciebie najważniejsze. Dziwne jest, że nie rozumiesz, że inne dzieci mają takie same potrzeby i należy im współczuć, gdy one nie zostają zaspokojone. W stosunku do obcych dzieci jesteś zwykła suką i to jest, eufemistycznie mówiąc, dziwne.
                                                • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:07
                                                  To w takim przypadku nalezy zyczyc dziecku J. aby mialo jak najlepszych rodzicow smile
                                                  A jesli chodzi o sama J., to kiedy ja pojawilam sie w zyciu jej ojca, to wszelkie kwestie zwiazane z jej relacjami z ojcem byly juz dawno poustalane
                                                  • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:13
                                                    Rzadko się zdarza ( nigdy? ), by ktoś w intercyzie umieścił zapis, że z dzieckiem z poprzedniego związku przyszłego małżonka nie chce mieć nic wspólnego. I wzięłaś sobie takiego gamonia, który się z tym zgodził. Z cała pewnością mąż byłby lepszym ojcem dla J. gdyby nie Ty, dlatego zrobiłaś dużo złego.
                                                  • arwena_11 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 14:49
                                                    Jak poczytasz forum macochy - to dowiesz się, że od wychowywania i zajmowania się dziećmi są ich rodzice. Macocha nie ma żadnych praw, nie może nic kazać, nic wymagać. Więc w jakim celu ma się spotykać z obcym dzieckiem i sobie psuć nerwy?
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:02
                                                    Zdaniem niektorych macocha ma przepraszac ze zyje i ze smiala pojawic sie w zyciu ojca, niewazne ze wiele lat po rozwodzie i tak jest winna.
                                                    A i jeszcze powinna zapomniec o sobie, swoich dzieciach i swojej godnosci, tylko myslec o nieszczesciu jakie spotkalo obce dziecko w momencie rozwodu
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:21
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Zdaniem niektorych macocha ma przepraszac ze zyje i ze smiala pojawic sie w zyc
                                                    > iu ojca, niewazne ze wiele lat po rozwodzie i tak jest winna.
                                                    > A i jeszcze powinna zapomniec o sobie, swoich dzieciach i swojej godnosci, tylk
                                                    > o myslec o nieszczesciu jakie spotkalo obce dziecko w momencie rozwodu

                                                    Bo nie ma innego wyjścia: albo powyższe albo wpisujesz do intercyzy że nie chcesz dzieciaka na oczy widzieć
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:41
                                                    Alez ma inne wyjscie. Gdyby J. mnie tak traktowala a maz oczekiwalby ze sie dostosuje to nasz zwiazek szybko by sie skonczyl.
                                                    NAPRAWDE znasz kobiety, ktore pozwalaja sie traktowac pasierbom jak wycieraczka i sa szczesliwe? To chyba jakis kliniczne przypadki masochizmu.
                                                    Wpis do intercyzy nt temat mamy, choc nie do konca taki smile
                                                  • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 19:11
                                                    Wpis do intercyzy nt temat mamy
                                                    ---------------
                                                    Ale po co wpis do intercyzy? Nie jesteś matką tego dziecka i żadne wpisy Ci niepotrzebne, ani przed niczym nie zabezpieczające, natomiast sporo mówią o twojej postawie.
                                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 21:49
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Zdaniem niektorych macocha ma przepraszac ze zyje i ze smiala pojawic sie w zyc
                                                    > iu ojca, niewazne ze wiele lat po rozwodzie i tak jest winna.
                                                    > A i jeszcze powinna zapomniec o sobie, swoich dzieciach i swojej godnosci, tylk
                                                    > o myslec o nieszczesciu jakie spotkalo obce dziecko w momencie rozwodu

                                                    Tak ma przepraszać jak zachowuje sie jak suka i kradnie czas ojca dzieciom, one były pierwsze i sa ważniejsze.

                                                    Co nazywasz godnością? Straszenie meza papierami rozwodowymi i wieczne rozmowy o tym jak to ty nie bedziesz obrabiać dwoje dzieci?
                                                    Skoro sie na nie zdecydowałaś to zajmij sie.

                                                    Tak każda matka kobieta ma troche empatii do cudzych dzieci ze sie wychowują bez ojca ,gdy jej własne maja ojca na miejscu. I pozwala mężowi zajmować sie dziećmi, sa jego jak i wasze.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:18
                                                    arwena_11 napisała:

                                                    > Jak poczytasz forum macochy - to dowiesz się, że od wychowywania i zajmowania s
                                                    > ię dziećmi są ich rodzice. Macocha nie ma żadnych praw, nie może nic kazać, nic
                                                    > wymagać. Więc w jakim celu ma się spotykać z obcym dzieckiem i sobie psuć nerw
                                                    > y?

                                                    No nie wiem, może dlatego że to nie jest obce dziecko? Z teściami się spotykasz, czy też nie chcesz sobie psuć nerwów spotkaniami z obcymi ludźmi? Albo inaczej, (bo coś mi mówi że na poprzednie pytanie odpowiesz że oczywiście że się z nimi nie spotykasz bo po co) męża ciągniesz na spotkania ze swoją mamusią - obcą dla niego babą?

                                                    Ja to w ogóle nie rozumiem jaki złamas pozwala traktować swojej nowej żonie w ten sposób traktować swoje dziecko. Nie pojmuję po prostu jak tacy goście znajdują kolejne chętne na prokreację. Chyba że to jakiś atawizm, może jakieś feromony są w to zaangażowane. Wejdzie taki do pokoju, rozsiewa aurę "robię dzieci ale je olewam" i od razu kisiel w majtkach smile
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:37
                                                    Ale to JEST obce dziecko. Jesli tesciowie zachowaliby sie wobec mnie niekulturalnie to bym wyszla lub ich wyprosila i zakonczyla kontakty. Co zreszta znalazloby absolutne poparcie na tym forum smile.

                                                    Wiesz gdyby maz pozwolil corce odnosic sie do mnie niewlasciwie albo uznal ze J. jest najwazniejsza a ja mam sie dopasowac, to zakonczylabym nasza znajomosc w 2 minuty. Na macochach czytalam ze sa egzemplarze, ktorzy plany dotyczace kolejnych dzieci uzalezniaja od ZGODY dziecka z poprzedniego zwiazku.
                                                    A o moim mezu albo zwiazku nie wiesz nic, on nie olal corki, dal jej tyle ile mogl, na pewno o wiele wiecej od niektorych ojcow ktorzy chcieli dziecka dopoki byli w zwiazku z jego matka. Maz dzieci i rodziny chcial, ale jakies 10 lat po narodzinach J
                                                  • berdebul Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 17:45
                                                    Ale on jej nie olał. Płacił i płaci. To eks wystawiła go za drzwi. Dalej płacił, zapewnił córce mieszkanie. Może nie jest dobrym ojcem, ale kto nim jest jak ląduje w pieluchach w wieku nastu lat?
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 17:51
                                                    Miałam na myśli emocjonalne olewanie. Mi nie imponuje że facet nie uchyla się od alimentów. Podobnie jak nie imponuje mi że facet nie katuje swojego dziecka, bo są faceci którzy to robią. W stosunku do własnego dziecka nie wystarczy się zachować poprawnie.
                                                  • berdebul Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 23:02
                                                    Cieżko być rodzicem na pełen etat, kiedy nie mieszka się z dzieckiem. Cały czas winny jest ojciec, ani słowa o matce i ojczymie.
                                                    Mogła trafić gorzej, ojciec mógł ją olewać, nie płacić, nie zostawiać połowy mieszkania, nie płacić za studia, nie opłacać niani.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 23:10
                                                    Ciężko to jest być niechcianym dzieckiem, a nie bycie rodzicem na odległość. I to w dodatku takim który wybrał sobie za żonę kobietę spod znaku "weź tego bachora z moich oczu". No biedny misio, chciał się nawet spotkać jak zona akurat była zajęta ale ten bachor miał focha.

                                                    A na temat tego że JEDNAK płacił już się wypowiadałam. Nie robi to na mnie wrażenia.
                                                  • berdebul Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 01:54
                                                    Zanim wybrał na żonę, to trochę to trwało. W tym czasie pewnie pracował, urządzał mieszkanie i dojeżdżał do dziecka. Nigdzie nie było napisane, że olewał kontakty, przy pierwszej okazji wywiózł do zakonnic na drugi koniec kraju, czy w jakikolwiek sposob się znęcał. Był na tyle dobrym ojcem, na ile może być nastoletni chłopak, który zaliczył wpadkę a pózniej wystawienie za drzwi przez teraz już ex.

                                                    Jak mnie czyjeś dziecko irytuje, to też się z nim nie spotykam. Ani dziecko, ani dorosły nie ma żadnych korzyści z takich spotkań. Ucięłam sporo kontaktów rodzinnych z powodu dzieci zachowujących się jak dzikie zwierzątka (bo niuniuś taki cudowny, tak pięknie skopał kuzyna!). Tym bardziej ucięłabym z pasierbicą.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 10:42
                                                    berdebul napisała:

                                                    > Zanim wybrał na żonę, to trochę to trwało. W tym czasie pewnie pracował, urządz
                                                    > ał mieszkanie i dojeżdżał do dziecka. Nigdzie nie było napisane, że olewał kont
                                                    > akty, przy pierwszej okazji wywiózł do zakonnic na drugi koniec kraju, czy w ja
                                                    > kikolwiek sposob się znęcał.

                                                    Alleluja! Ojciec się nie znęcał. A mógł zabić.

                                                    >
                                                    > Jak mnie czyjeś dziecko irytuje, to też się z nim nie spotykam. Ani dziecko, an
                                                    > i dorosły nie ma żadnych korzyści z takich spotkań. Ucięłam sporo kontaktów rod
                                                    > zinnych z powodu dzieci zachowujących się jak dzikie zwierzątka (bo niuniuś tak
                                                    > i cudowny, tak pięknie skopał kuzyna!). Tym bardziej ucięłabym z pasierbicą.

                                                    Te kontakty nie zostały ucięte, tylko ich nigdy nie było. Ani ty ani arwena nie łapiecie przyczynowości w tej historii. To nie tak że pani żona straciła cierpliwość do wrednej pasierbicy, tylko od początku była sprawa jasna: ja tego twojego dzieciaka nie chcę oglądać. A Pan mąż na to dzielnie: ależ kochanie nie musisz, to tylko wpadka. Normalnie złoty człowiek, aż chce się mu udostępnić jajeczko smile

                                                    I teraz zagadka:jak to się mogło stać że kiedy to kukulcze jajo dorosło to nie ma szacunku do macochy? Dziwne jakieś i w dodatku złośliwe, powinno klaskać uszami z wdzięczności że poluzowała smycz żeby jej ojciec ją w szpitalu odwiedził po pracy.
                                                  • berdebul Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 11:30
                                                    Ojciec mógł się wymiksować, zwłaszcza że pojawił się ojczym, który chciał brać czynny udział w wychowaniu.
                                                    Macocha nie musi kochać pasierbicy, nie musi się z nią widywać dla przyjemności, nie powinna utrudniać kontaktów, ale tego nie robiła? Ba, przyjęła pod swój dach, mimo że mogła wykopać wtedy już méża z pasierbicą do jej mieszkania, niech się tatuś zajmie z daleka. Nie zrobiła tego.
                                                  • morekac Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 11:46
                                                    Ludzka pani. I pan taki dobry, że lepszego tatusia ze świecą szukać.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 12:18
                                                    berdebul napisała:

                                                    > Ojciec mógł się wymiksować, zwłaszcza że pojawił się ojczym, który chciał brać
                                                    > czynny udział w wychowaniu.
                                                    > Macocha nie musi kochać pasierbicy, nie musi się z nią widywać dla przyjemności
                                                    > , nie powinna utrudniać kontaktów, ale tego nie robiła? Ba, przyjęła pod swój d
                                                    > ach, mimo że mogła wykopać wtedy już méża z pasierbicą do jej mieszkania, niech
                                                    > się tatuś zajmie z daleka. Nie zrobiła tego.



                                                    wy tu wszyscy trollujecie, czy jak?
                                                  • arwena_11 Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 12:24
                                                    ale że co? Że mogła nie chcieć pasierbicy u siebie? No mogła. Ojciec mógł zamieszkać z młodą w jej mieszkaniu. Nie każdy ma ochotę obsługiwać obce dziecko.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 12:29
                                                    Jak mógł, jak miał roczne dziecko w domu? To dziecko które wymaga nieustannej obecności ojca w wieku 6 lat, nagle by mogło zostać z matką gdy miało rok?
                                                    Jak się nie ma ochoty obsługiwać obcych dzieci (a nawet ich widywać) to się nie bierze za dzieciatego. I tyle w tym temacie. Bo te późniejsze żale że trzeba przygarnąć w razie wypadku matki, że trzeba się dzielić mężem (kasa, czas) z jakimiś obcymi ludźmi to chyba jakieś nastolatki wymyślają, a nie dorosłe kobiety które powinny sobie zdawać konsekwencje ze swoich decyzji.
                                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 13:11
                                                    avocado6 napisała:

                                                    > Jak mógł, jak miał roczne dziecko w domu? To dziecko które wymaga nieustannej o
                                                    > becności ojca w wieku 6 lat, nagle by mogło zostać z matką gdy miało rok?
                                                    > Jak się nie ma ochoty obsługiwać obcych dzieci (a nawet ich widywać) to się nie
                                                    > bierze za dzieciatego. I tyle w tym temacie. Bo te późniejsze żale że trzeba p
                                                    > rzygarnąć w razie wypadku matki, że trzeba się dzielić mężem (kasa, czas) z jak
                                                    > imiś obcymi ludźmi to chyba jakieś nastolatki wymyślają, a nie dorosłe kobiety
                                                    > które powinny sobie zdawać konsekwencje ze swoich decyzji.

                                                    No wlasnie i to sedno sprawy.
                                                    Panienka wzięła sobie dzieciatego myślała ok zaciśnie zeby 10 lat płacenia kasy.
                                                    Pozniej dziecko zniknie z życia mezusia , a ja go ustawie pod swoj pantofel.
                                                    Bo nie wierze w to ze gdyby nie naciski żoneczki, ojciec niechciałby obecności corki w życiu.
                                                    Stara baba nie zdaje sobie sprawy ,ze mąż MUSI jej słuchać chcąc miec spokoj w domu,bez awantur, do tego mieszka w jej domu,ma lat 40 i cieżko mu bedzie zycie zaczynac od nowa.
                                                    Wiec oleje córkę zeby nie miec rewolucji w życiu.

                                                    Szantaż emocjonalny w czystej postaci.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 09:19
                                                    >>>Stara baba nie zdaje sobie sprawy ,ze mąż MUSI jej słuchać chcąc miec spokoj w domu,bez awantur, do tego mieszka w jej domu,ma lat 40 i cieżko mu bedzie zycie zaczynac od nowa.
                                                    Wiec oleje córkę zeby nie miec rewolucji w życiu.

                                                    A nie przyszlo Ci do glowy ze maz jest szczesliwy i ze do tego szczescia bynajmniej nie jest mu bynajmniej niezbedna obecnosc J w jego zyciu?
                                                    Nie chodzi o olewanie corki albo o rewolucje w zyciu, a o to czego on chce. a chce normalnej rodziny ze mna i naszymi dziecmi
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 09:28
                                                    "A nie przyszlo Ci do glowy ze maz jest szczesliwy i ze do tego szczescia bynajmniej nie jest mu bynajmniej niezbedna obecnosc J w jego zyciu?"

                                                    Dlatego co jakiś czas musisz mu o tym jak bardzo jest szczęśliwy przypomnieć i zagrozić rozwodem , gdy nie podporządkuje się twojej woli.

                                                    "Nie chodzi o olewanie corki albo o rewolucje w zyciu, a o to czego on chce. a chce normalnej rodziny ze mna i naszymi dziecmi"

                                                    Gdyby to była jego wola nie musiałabyś mu grozić rozwodem, wszak każdy sam doskonale wie i pamięta czego chce.
                                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 21:56
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > >>>Stara baba nie zdaje sobie sprawy ,ze mąż MUSI jej słuchać chcąc
                                                    > miec spokoj w domu,bez awantur, do tego mieszka w jej domu,ma lat 40 i cieżko
                                                    > mu bedzie zycie zaczynac od nowa.
                                                    > Wiec oleje córkę zeby nie miec rewolucji w życiu.
                                                    >
                                                    > A nie przyszlo Ci do glowy ze maz jest szczesliwy i ze do tego szczescia bynajm
                                                    > niej nie jest mu bynajmniej niezbedna obecnosc J w jego zyciu?
                                                    > Nie chodzi o olewanie corki albo o rewolucje w zyciu, a o to czego on chce. a c
                                                    > hce normalnej rodziny ze mna i naszymi dziecmi


                                                    I co to ma o nim świadczyć ze jest dobrym ojcem?
                                                    Jeste szczęśliwy dopóki ty mu doopy nie trujesz,tyle w temacie mowi to co chcesz usłyszeć, zeby cie nie zdenerwować bo inaczej rzucisz mu papiery rozwodowe, taki starszak na dużego chłopca.

                                                    Chce normalnej rodziny, ja to rozumiem, ma do tego swoje prawo, rozumiem ze corka moze byc upierdliwa.
                                                    Ale to wina rodziców ze ja tak wychowani,zamiast serca dali kase ,gdyby choć troche myśleli mieliby teraz fajna dorosła córkę.
                                                    twoj maz jest jak Piotruś pan, chce tylko co mu sie podoba wszytko inne wyrzuci jak śmieć do kosza.

                                                    Wiec radzę ci uważać z twoimi roszczeniami roomu warunkami bo sie mu w koncu kiedys twoje rządy znudzą i wtedy bedziesz musiała
                                                    Ogarnąć dwójkę dzieci, maz ci rzuci kasa i nie bedzie miał ochoty widywać.

                                                    -----------------
                                                    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
                                                  • arwena_11 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 23:42
                                                    Jak mnie obcy ludzie wku.....wiają, to tak przestaję się z nimi spotykać.Teściów też to by dotyczyło. Mój mąż akurat lubi moich rodziców - dostał od nich pomoc większą niż od swoich własnych.

                                                    Co lepsze, jakby mnie własna rodzina ( nie mąż i dzieci ) wku....wiała, to też bym z nią kontakt zerwała. Cenię sobie moje zdrowie psychiczne.
                                                    Mój tata zerwał kontakt z całą rodziną swojej matki. Stało się to dokładnie w dniu pogrzebu mojej babci. Wtedy się z nimi widzieliśmy ostatni raz, czyli ok 20 lat temu. Wcześniej kontakt był ograniczony do minimum - czyli jak akurat spotkaliśmy się u babci. Żadne z nas nie cierpi z powodu braku tych kontaktów smile

                                                    I tak, z obcym dzieckiem które za cel postawiłoby sobie wku..wianie mnie - nie miałabym ochoty mieć kontaktów. Po co sobie niszczyć nerwy?
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:28
                                                    "To w takim przypadku nalezy zyczyc dziecku J. aby mialo jak najlepszych rodzicow smile"

                                                    Jak tam właśnie wnuczek, wszak już od tygodnia powinien być na świecie ?

                                                    "A jesli chodzi o sama J., to kiedy ja pojawilam sie w zyciu jej ojca, to wszelkie kwestie zwiazane z jej relacjami z ojcem byly juz dawno poustalane

                                                    Twój mąż jest beznadziejnym facetem, ale mimo wszystko kontakt z J utrzymywał, to ty pod groźbą rozstania doprowadziłaś do całkowitego zerwania kontaktów ojca z córką. Co oczywiście nie zmienia faktu, że twój mąż to zwykły .....
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:32
                                                    Jeszcze sie nie urodzila

                                                    >>>ale mimo wszystko kontakt z J utrzymywał, to ty pod groźbą rozstania doprowadziłaś do całkowitego zerwania kontaktów ojca z córką

                                                    Kontakt skonczyl sie po narodzinach naszego synka.
                                                    Ja jedynie od poczatku zwiazku nie chcialam jej kontaktow ze MNA
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:37
                                                    "Kontakt skonczyl sie po narodzinach naszego synka.
                                                    Ja jedynie od poczatku zwiazku nie chcialam jej kontaktow ze MNA

                                                    To ty ustaliłaś : zero wakacji , zero spotkań w weekendy . Zacytować ci, czy jednak pamiętasz ?
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:40
                                                    Ze mna, zero wakacji i spotkan w weekendy ze mna.
                                                    Skoro spotykali sie przed narodzinami naszego synka, to chyba logiczne jakie byly moje warunki
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:46
                                                    "caalanthe 09.02.17, 11:40
                                                    Ze mna, zero wakacji i spotkan w weekendy ze mna.
                                                    Skoro spotykali sie przed narodzinami naszego synka, to chyba logiczne jakie byly moje warunki"

                                                    po narodzinach twojego syna gdy dziewczyna miała 14 lat całkowicie zabroniłaś mu się z nią spotykać, bo przecież najważniejsze jest wasze dziecko , a ona kradnie mu jego czas.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:50
                                                    Wlasnie nie zabronilam, nawet nie zdazylam, jak synek przyszedl na swiat, to on kilka razy nie mogl sie z nia spotkac w sobote, a potem ona strzelila focha i sama nie chciala, wiec odpuscil
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:55
                                                    "Wlasnie nie zabronilam, nawet nie zdazylam, jak synek przyszedl na swiat, to on kilka razy nie mogl sie z nia spotkac w sobote, a potem ona strzelila focha i sama nie chciala, wiec odpuscil"

                                                    Nie bądz śmieszna, sama nawet przed chwilą napisałaś " zero spotkań w weekend i zero wakacji" , o tym że twój mąż w pierwszej kolejności ma wywiązywać się z obowiązków wobec syna, i ze wobec małego dziecka ma większe obowiązki niż wobec nastolatki też pisałaś. Ot po prostu jesteś kobietą która doprowadziła do całkowitego zerwania kontaktów ojca z córką. On jest bydle po na to pozwolił, ty bo nie posiadasz choćby minimum empatii i ludzkich uczuć
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 12:01
                                                    Zero weekendow i wakacji ZE MNA, po slubie. Jak to bedzie po narodzinach synka nie zdazylismy ustalic bo maluszek byl wczesniakiem.
                                                    Ale tak, uwazalam i uwazam ze mial wieksze obowiazki wobec maluszka niz wobec nastolatki. Podobnie jak teraz ma wieksze obowiazki wobec dwojki malych dzieci niz wobec DOROSLEJ kobiety i jej dziecka.

                                                    Ale faktem jest, ze po narodzinach synka, to ONA rzucial focha i nie odmowila spotkania 2-3 razy pod rzad, wiec maz odpuscil
                                                  • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 12:19
                                                    Facet, który odpuszcza sobie kontakt z 14 letnia córką, bo strzeliła focha z zazdrości o nowo narodzone dziecko??
                                                    Jak wasz syn strzeli focha, to też powinien się od niego odciąć. Ciekawe, czy uznałabyś to za normalne, czy szczyt szczeniactwa i braku odpowiedzialności.
                                                  • minor.revisions Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 14:31
                                                    > Jak wasz syn strzeli focha, to też powinien się od niego odciąć. Ciekawe, czy uznałabyś to za normalne, czy szczyt szczeniactwa i braku odpowiedzialności.

                                                    Chyba za normalne, przecież już tłumaczyła że nie można ludzi zmuszać do kochania własnych dzieci
                                              • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 01:59
                                                caalanthe napisał(a):

                                                > Oczywiscie ze tak smile, to takie dziwne ze MOJE sa dla mnie najwazniejsze?

                                                To jest normalnie, jednak nie krnąbnemu jest ze inne dzieci to kundle zapchlone, bachory i inne.
                                        • szalona-matematyczka Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 13:25
                                          Na przyklad wczesniak potrzebowal dotyku, a pielegniarki naprawde nie maja czasu by to robic. Maz mogl ewentualnie "kangurowac" albo zwyczajnie glaskac dziecko w inkubatorze. To jest niesamowicie wazne dla rozwoju takiego dziecka. Maz mogl tez ewentualnie przywozic odciagniete mleko od matki (nie wiem czy caalanthe tak robila?). Poza tym na wielu oddzialach w szpitalach jest taki balagan i bezdusznosc (sama widzialam), ze naprawde dobrze jest, gdy obok BEZBRONNEGO dziecka jest ojciec, skoro matka z oczywistych powodow nie moze.
                                          • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 13:33
                                            Odciagalam, ale przez leki mleko bylo bezwartosciowe dla dziecka jeszcze troche po wyjsciu ze szpitala.
                                            Na szczescie rodzilam w Medicoverze, wiec synek mial wspaniala opieke caly czas (cena tez byla wspaniala), pielegniarki nawet trzymaly telefon tak aby mogl uslyszec moj glos smile
                                • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 19:09
                                  To 1,3 jego dochodów,
                                  ----------------------
                                  chcesz powiedzieć, że płaci więcej niż zarabia? Wierzysz, że macoszka by pozwoliła?
                    • tajemnicza.a.m Re: Pasierbica w ciazy cd 08.02.17, 18:31
                      Ja wiem, że ciężko się czyta wpisy na 3 strony ale to co ty wypisujesz to naprawdę aż żal czytać żeby nie powiedzieć dosadniej.

                      KTO normalny zakłada rodzinę gdzie 1 dziecko z poprzedniego związku jest BŁĘDEM. Jak w ogóle można coś takiego napisać?
                      KTO normalny pcha się w taki związek wiedząc, że równie dobrze może być tak, że pojawi się 3 pani a kolejne wspólne dzieci będą błędem.
                      I czy naprawdę ktoś wchodzący w związek z człowiekiem mającym obciążenie w postaci dzieci może żądać ich absolutnego odsunięcia ( pomijając fakt, że podobno nie był i tak dobrym ojcem poza płaceniem) Czy taki ktoś może mieć pretensje? Czy taki ktoś może być zdziwiony? Co kogo obchodzi " ja też bym nie chciał" Jak nie chcesz to po kiego się wiążesz z takim facetem?
                      A teraz odwróć taką sytuację- zostawia Cię mąż, płaci ale olewa twoje dziecko. Ma je gdzieś. Układasz sobie życie z nowym partnerem a on znów ma gdzieś twoje dzieci, bo nie będzie robił na obce bachory, niech posiedzą w domu do 18+ a potem wypad bo on chce być z nowymi żonami i nowymi waszymi dziećmi? Nie, no to przecież byłoby karygodne nie? Wasze śliczne bobaski niechciane przez byłego i obecnego partnera? Ojej.

                      A tak przy okazji tego podobno złego tatusia pasierbicy autorki. A dobrego i cudownego ojca dotychczasowych dzieci, póki są oczywiście z aktualnym związku.
                      Autorka sama już nie wie co pisze bo na wszystko na gotową odpowiedź anty.
                      Zły tatuś nie chce kontaktów, potem jednak chce ale autorce się to nie podoba bo wtedy zaniecha SWOJE obowiązki względem jej rodziny więc on nie może, bo mu drzwi pokazuje, a potem nagle kiedyś biedny tatuś miał czas, którego niby nie ma ale tylko po to żeby stać pod drzwiami córki, chcąc na weekendach z nią być ale ona nie chciała, więc tak stał i stał bo miał nadmiar czasu, którego nie ma. A ona balowała ze znajomymi, których nie ma bo jej nikt nie lubi.

                      Chcesz cytaty tej fascynującej historii sprzeczności?
                      • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 09:32
                        Corka meza byla dla niego bledem bo urodzila sie w niewlasciwym momencie i z wpadki z niewlasciwa kobieta.
                        Nie byl dla niej dobrym ojcem bo jej nigdy nie chcial, ale pomimo to wywiazywal sie z swoich obowiazkow, a jak wiadomo czesto zdaza sie ze swietnydotad tatus uznaje ze 500 zl wystarczy na dziecko i jego mame w dodatku.
                        Dlatego jestem pewna, ze maz nie oleje naszych dzieci, ktore chcial i kocha, skoro nie olal corki ktorej nigdy nie chcial.
                        Kolejnych dzieci miec nie bedzie, bo wie ze go nie stac.
                        To chyba oczywiste ze nie zwiazalabym sie nigdy z czlowiekiem ktory nie akceptowalby moich dzieci, ja sama tez bym kolejnych nie chciala, takze nie trafilas.
                        GDZIE napisalam ze maz chce kontaktow z corka? Albo ze ona nie ma znajomych?
                        Nie napisalam tez ze stal pod jej drzwiami chcac spedzac z nia weekendy, zadzwonil 2-3 razy z zapytaniem czy dzisiejsze spotkanie nieaktualne, odpowiadala ze nie, wiec w koncu dal soebie spokoj
                        • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 10:39
                          To chyba oczywiste ze nie zwiazalabym sie nigdy z czlowiekiem ktory nie akceptowalby moich dzieci
                          ---------------------
                          no widzisz, a Twój mąż-dupek związał się z takim człowiekiem i nie widzisz, że to źle o nim świadczy i nie masz nic przeciwko takiemu.
                        • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:16
                          "Nie byl dla niej dobrym ojcem bo jej nigdy nie chcial, ale pomimo to wywiazywal sie z swoich obowiazkow, a jak wiadomo czesto zdaza sie ze swietnydotad tatus uznaje ze 500 zl wystarczy na dziecko i jego mame w dodatku."

                          Płacenie alimentów, to nie jest wywiązywanie się ze swoich obowiązków. Twój nigdy nie wywiązywał się ze swoich obowiązków jakie miał wobec córki. Jeżeli uważasz , że łożenie na dziecko to jest wypełnianie obowiązków ojcowskich to nie rozumiem czemu tak bardzo zależy ci na utrudnieniu kontaktu męża z wnukiem, wszak na twoje dziecko łożyć nadal będzie.

                          "To chyba oczywiste ze nie zwiazalabym sie nigdy z czlowiekiem ktory nie akceptowalby moich dzieci, ja sama tez bym kolejnych nie chciala, takze nie trafilas."

                          Widać jesteś lepszym rodzicem niż twój mąż, który miał w poważaniu swoją córkę i związał się z kobietą pozbawioną empatii i nienawidzącą jego własnego dziecka.

                          "GDZIE napisalam ze maz chce kontaktow z corka?"

                          Zacytować ci twoje wypowiedzi z września z których jasno napisałaś, że ty zagroziłaś rozwodem jeżeli mąż będzie chciał odwiedzać wnuka. Zresztą już to zrobiłam prawda,
                          • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:24
                            Z KTOREGO mojego wpisu wynikalo, ze on bedzie CHCIAL?
                            • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:43
                              "
                              > Z KTOREGO mojego wpisu wynikalo, ze on bedzie CHCIAL?"

                              "caalanthe 26.09.16, 13:41
                              ...
                              Mój maz wpadl na genialny pomysl aby pomieszkala u nas do czasu az obroni prace licencjacka, a my mielibysmy pomoc jej przy dziecku, odsuwając tym samym nasze plany dotyczącego drugiego dziecka o co najmniej rok.
                              My, znaczyłoby ze ja, gdyż to ja pracuje w domu, wobec czego zresztą postawiłam zdecydowane veto. Prawde mowiac nie wyobrażam soebie tez jego zaangażowania w pomoc nawet gdyby pasierbica mieszkala z mama.
                              Po prostu, ja i dziecko (dzieci) potrzebujemy go w naszym domu, naszej rodzinie.
                              Wczoraj po krótkiej awanturze kazałam dziewczynie wynosic się do domu, mieszkamy w moim mieszkaniu, a mezowi zapowiedzilam ze jeśli zamierza przesuwać palny dotyczącego naszego dziecka i/lub bawic się w dziadka roku, to będzie to koniec naszego malzenstwa...
                              "

                              Poszukać ci jeszcze wpisu w którym napisałaś, że nie zgodziłaś się by mąż widywał wnuka 3 razy w miesiącu grożąc mu rozwodem
                              • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:46
                                Wpadl na ten pomysl po szokujacej nowinie i awanturze w domu eks.
                                O przesunieciu planow dotyczacych naszego dziecka nawet nie pomyslal.
                                A w kwestii zabawy w dziadka, to chyba normalne, ze nie jest to dopuszczalne w przypadku czlowieka z dwojka dzieci
                                • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:50
                                  "A w kwestii zabawy w dziadka, to chyba normalne, ze nie jest to dopuszczalne w przypadku czlowieka z dwojka dzieci"

                                  To twój mąż powinien się wysterylizować zanim złączył się z tobą, skoro nie potrafi wywiązywać się z obowiązków jakie już posiada.
                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:53
                                    Moze potrafi, ale nie chce. Jak najwyrazniej nie chcial twoj ojciec lub ojciec twoich dzieci, w koncu z jakiegos powodu jestes tak sfrustrowana smile
                                    • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:58
                                      Moze potrafi, ale nie chce
                                      ----------------
                                      I nie rozumiesz, że to jeszcze gorzej o nim świadczy? Można mieć doktorat i być mało myślącym, okazuje się. Jesteś człowiekiem, z którym sama byś się nigdy nie związała.
                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:55
                                    A zabawa w dziadka NIE JEST obowiazkiem smile
                                    • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:57
                                      "A zabawa w dziadka NIE JEST obowiazkiem smile"

                                      ale jej zabroniłaś pod groźbą rozwodu prawda. Czyli tak bardzo się jej przestraszyłaś.
                                      • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 12:05
                                        Nie po prostu nie chce miec w domu dodatkowych obowiazkow gdy maz by sie bawil.
                                        Ale wiesz, on oszalal na punkcie naszej coruni, wiec nie sadze aby chcial w ogole do J. i jej dziecka jezdzic
                                    • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 11:59
                                      Jak tam wnuczka , wszak od tygodnia twój mąż jest dziadkiem
                                      • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 12:07
                                        Nie jest jeszcze...
                                        a wiesz co jest najzabawniejsze; jestem na 100% przekonana, ze J. da corce brzydkie, pretensjonalne imie, tylko dlatego zeby mi na zlosc zrobic poniewaz mysli ze ja je wybralam dla swojego dziecka smile
                                        • margolciar Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 14:08
                                          napiszę krótko.... ja pie.dolę.... bardziej tępej dzidy jak żyje nie czytałam
                                        • morekac Re: Pasierbica w ciazy cd 09.02.17, 19:08
                                          >; jestem na 100% przekonana, ze J. da corce brzydkie, pretensjonalne imie, tylko dlatego zeby mi na zlosc zrobic poniewaz mysli ze ja je wybralam dla swojego dziecka

                                          A ile ty masz lat, dziecko? Bo to naprawdę brzmi jak gimbaza. Jesteś pewna, że masz chociaż 18 lat?
                                          • basiastel Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 09:18
                                            Też pomysł wydaje mi się absurdalny i nie jestem skłonna w to wierzyć.
                                          • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 09:51
                                            Alez oczywiscie ze mam wiecej, choc wolalabym 18 smile.
                                            Kiedy okazalo sie ze bedziemy miec coreczke, J. zaczela sie dopytypwac o rozne rzeczy, bardzo czesto pytala meza o imie. Tak czesto, ze maz byl zaskoczony jej nadmiernym zainteresowaniem. Imie wymyslilam ja, dla zartu, teraz nazywamy tak malutka zamiast mowic o niej "malenstwo".
                                            Znam J. i jestem pewna ze chodzi o to aby zrobic mi na zlosc i "zagarnac" imie, ktore jak ona sadzi mi sie podoba najbardziej. W naszym jezyku jest pewnie kilkaset imion zenskich, moze wybrac kazde, ale sadze ze nazwie corke imieniem ktore wlasnie mam na mysli.
                                            • iwoniaw Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:06
                                              jestem pewna ze chodzi o to aby zrobic mi na zlosc i "zagarnac" imie,
                                              > ktore jak ona sadzi mi sie podoba najbardziej



                                              big_grin big_grin big_grin big_grin
                                              • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:14
                                                Przekonamy sie kto mial racje jak juz da imie dziecku.
                                                Znam J. na tyle ze jak najbardziej spodziewam sie po niej czegos takiego, co ciekawe maz uwaza tak samo. w jakim innym celu dopytywalaby sie o imie dla naszego dziecka?
                                                Ona nawet mowic do czy o naszym synku nie uzywa jego imienia...
                                            • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:18
                                              "moze wybrac kazde, ale sadze ze nazwie corke imieniem ktore wlasnie mam na mysli."

                                              Może ten wątek to test na to kto lepiej zdiagnozuje chorobę psychiczną autorki. Autorka ma objawy paranoidalnych zaburzeń osobowości, schizofrenii i rozdwojenia jaźni.
                                              • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:26
                                                Martw sie o swoja kondycje psychiczna, nikt ja ty tutaj nie wylewa jadu.

                                                Widzisz, ja znam J. od paru lat, niestety, wiem jak bardzo ona chce mi dokuczyc. Teraz nie moze sie do mnie zblizac, wiec sprobuje z innej strony. Jesli da dziecku na imie powiedzmy Ania czy Ola to ok, okaze sie ze sie mylilam, ale moglabym sie o spora sume zalozyc, ze wybierze imie podane jej przez ojca jako wybrane imie dla naszego malenstwa
                                                • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:44
                                                  "Widzisz, ja znam J. od paru lat, niestety, wiem jak bardzo ona chce mi dokuczyc. Teraz nie moze sie do mnie zblizac, wiec sprobuje z innej strony. Jesli da dziecku na imie powiedzmy Ania czy Ola to ok, okaze sie ze sie mylilam, ale moglabym sie o spora sume zalozyc, ze wybierze imie podane jej przez ojca jako wybrane imie dla naszego malenstwa "

                                                  zdecydowanie cechy obsesji paranoidalnej
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:50
                                                    Obsesje to ty masz, na moim punkcie smile, tatus cie nie kochal czy facet zostawil z dziecmi ?
                                                    To by sie zgadzalo gdybym to ja dopytywala sie o imie jej dziecka.

                                                    A jak opiszesz sytuacje gdy J. rzeczywiscie da dziecku imie ktore jej maz podal? smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:58
                                                    "A jak opiszesz sytuacje gdy J. rzeczywiscie da dziecku imie ktore jej maz podal? smile"

                                                    O twojej obsesji świadczy choćby przyczepienie się do J i życie jej życiem. Uczepiłaś się tego imienia jakby od tego zależało co najmniej życie twojego dziecka.
                                                    Dlatego zdecydowanie obstawiam obsesję paranoidalną, a może twoja obsesja jest tylko syndromem znacznie poważniejszej choroby psychicznej
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:06
                                                    Ja zyje jej zyciem? Ja bylabym najszczesliwsza jakby J. wyjechala na Antypody i nigdy sie nie odezwala nawet.
                                                    Od lat nigdy jej nie wyslalam chocby sms, nie kontaktuje sie z nia, nie spotykam, zmienilam kod do domofonu.
                                                    Ona kilkanascie razy pytala ojca o to jakie imie wybralismy dla naszej malenkiej. Zadne z nas nawet nie zapytalo jej o to samo.
                                                    Nie uczepilam sie imienia, wybralam dwa dla mojej coreczki i chce aby je nosila i tak jest to dla mnie wazne.
                                                    J. ma do wyboru kilkaset innych, ale znajac ja sadze ze wybierze to ktore maz jej podal. W ktorym momencie jest tu moja obsesja?
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:16
                                                    "Ja zyje jej zyciem? Ja bylabym najszczesliwsza jakby J. wyjechala na Antypody i nigdy sie nie odezwala nawet.
                                                    Od lat nigdy jej nie wyslalam chocby sms, nie kontaktuje sie z nia, nie spotykam, zmienilam kod do domofonu.
                                                    Ona kilkanascie razy pytala ojca o to jakie imie wybralismy dla naszej malenkiej"

                                                    I znów to samo" jakie imię, jakie imię" . Weź w końcu tą tabletkę.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:20
                                                    I to mowi ktos kto przez kilka dni obsesyjnie wracal do kwestii wieku, dlugosci mojej ciazy i toalet smile
                                                    Czemu nie odpowiesz na pytanie smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:27
                                                    "I to mowi ktos kto przez kilka dni obsesyjnie wracal do kwestii wieku, dlugosci mojej ciazy i toalet smile
                                                    Czemu nie odpowiesz na pytanie"

                                                    Cała moja dyskusja miała na celu wskazanie twoich kłamstw, tudzież matactw, ale teraz wiem że nieścisłości wynikają z obsesji paranoidalnej i zaburzeń osobowości (np rozwód gdy pasierbica chodziła do szkoły, a później podałaś że miała rocznikowo 6 lat, różnica z okresie zajścia w ciąże - najpierw trzy lata po poznaniu pana, z danych podanych przez ciebie wyszedł rok, by na koniec wyszły dwa lata ) . Można się zastanawiać czy ty w ogóle masz dziecko czy raczej całe twoje życie to rojenia po jakimś traumatycznym wydarzeniu, za które obwiniasz pasierbice stąd ta chora obsesja na jej punkcie
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:39
                                                    Ja juz co to przeciez rozpisalam rocznikowo, czego jeszcze nie rozumiesz?
                                                    NAPRAWDE mozna zajsc w ciaze i urodzic w tym samym roku smile, rok trwa 3 miesiace dluzej niz ciaza smile.
                                                    A nie przyszlo ci do glowy ze dziecko urodzone w styczniu moglo pojsc do szkoly jako 6latka?

                                                    Ja sie raczej obawiam o twoje traumy, bo jestes albo niechciana pasierbica albo porzucona zona z niechcianymi przez ojca dziecmi
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:50
                                                    "A nie przyszlo ci do glowy ze dziecko urodzone w styczniu moglo pojsc do szkoly jako 6latka?"

                                                    Przypomnę, że wtedy aby dziecko mogło iść do szkoły jako sześciolatek wymagana była opinia z PPP , a przecież pasierbica jest głupią, nieogarniętą dziewczyną, o bardzo małym rozumku. Nie ma szans aby w latach 90 takie dziecko dostało pozytywną opinię z PPP, wtedy pozytywne opinie wydawane były tylko dzieciom mocno wybijającym się na tle swoich rówieśników, a przecież pasierbica zawsze była głupia i nieogarnięta.

                                                    "Ja sie raczej obawiam o twoje traumy, bo jestes albo niechciana pasierbica albo porzucona zona z niechcianymi przez ojca dziecmi"

                                                    i znów pasierbica, tym samym potwierdzasz podejrzenie zaburzeń obsesyjno paranoidalnych
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:54
                                                    J. miala 6 lat w 2002. Matematyka smile i babcia nauczycielka. To ze ktos jest plytka i pusta nastolatka nie oznacza ze byl glupim dzieckiem smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:05
                                                    "J. miala 6 lat w 2002. Matematyka smile i babcia nauczycielka. To ze ktos jest plytka i pusta nastolatka nie oznacza ze byl glupim dzieckiem smile"

                                                    Dziceko niekochane i od samego urodzenia odrzucone zarówno przez rodziców jak i dziadków , nagle miało opiekę. Matka i ojciec zajęci rozwodem który otrzymali w 2002 r oraz budowaniem nowego gniazdka z nowymi partnerami (matka), we wrześniu 2002 zdecydowali się posłać córkę do szkoły.

                                                    Zdecydowanie obsesja paranoidalna .
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:10
                                                    Szkola jest obowiazkowa dla kazdego dziecka, takze tego z rozbitej rodziny
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:25
                                                    "Szkola jest obowiazkowa dla kazdego dziecka, takze tego z rozbitej rodziny"

                                                    oczywiście, ale w latach dziewięćdziesiątych obowiązek szkolny obejmował dzieci które rocznikowo miały 7 lat . Twoja pasierbica w 2002, czyli w roku rozwodu rodziców miała rocznikowo 6 lat , i jako sześciolatka musiałaby wiosną 2002 przejść badania i uzyskać pozytywną opinię PPP , by móc we wrześniu 2002 roku rozpocząć naukę w szkolę. Jak widzisz jest duży zgrzyt , bo
                                                    a) według ciebie pasierbica jest nieogarniętą i dodatkowo głupią osobą ( stąd studia tego i owego)
                                                    b) jako dziecko niechciane i niekochane i odrzucone , nie mogła liczyć na jakąkolwiek pomoc i zainteresowanie rodziców
                                                    c) dziadkowie również traktowali dziewczynę jak balast
                                                    d) w 2002 doszło do rozwodu, a matka dziewczyny zajęła się budowaniem nowego gniazda by rok później wyjść ponownie za mąż

                                                    Takich niuansów i zaprzeczeń we wszystkich twoich wypowiedziach jest full, ale to potwierdza tylko twoją obsesję i paranoje na punkcie pasierbicy
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:28
                                                    A moim zdaniem to wszystko raczej potwierdza twoja obsesje na moim punkcie
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:33
                                                    "A moim zdaniem to wszystko raczej potwierdza twoja obsesje na moim punkcie"

                                                    Nie wyskakujesz z mojej szafy smile. Ale widzę skończyły ci się już argumenty.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:36
                                                    Nie, po prostu nie chce mi sie dzis dyskutowac z frustratka smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:49
                                                    "Nie, po prostu nie chce mi sie dzis dyskutowac z frustratka smile"

                                                    W sumie kombinowałaś nieźle, tylko że na samym początku podałaś zbyt dużo danych , więc gdy się do tego doczepiłam , spróbowałaś obniżyć wiek pasierbicy gdy ją poznałaś, ale to na niewiele się zdało przy pozostałych danych, jedynym rozwiązaniem było cofnąć rok w którym doszło do rozwodu, i wszystko byłoby ok gdyby nie to że w latach 90 aby sześciolatek mógł rozpocząć naukę musiał uzyskać pozytywną opinię z PPP,
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 13:03
                                                    Moja droga, ty naprawde sadzisz ze to dla mnie bylo wazne ile ona miala lat jak ja poznalam?
                                                    A pozytywna opinia z PPP to zaden problem jak ma sie babcie nauczycielke.
                                                    Po prostu, nie chce mi sie dyskytowac kilka godzin o tym samym, po raz kolejny, z frustratka, ktorej praca, maz i rodzina sa wytworem wyobrazni, bo az trudno sobie wyobrazic zeby ktos mial czas, prowadzac wlasna dg i majac rodzine non stop pisac na forum, ot tak dla rozrywki
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 13:13
                                                    "caalanthe 10.02.17, 13:03
                                                    Moja droga, ty naprawde sadzisz ze to dla mnie bylo wazne ile ona miala lat jak ja poznalam?
                                                    A pozytywna opinia z PPP to zaden problem jak ma sie babcie nauczycielke."

                                                    Zapominasz o jednym to nie są obecne czasy, w latach 90 do szkół trafiały bardzo zaopiekowane sześciolatki wyróżniające się na tle równieśników, a nie dzieci zaniedbane, odrzucone i rozbite emocjonalnie na skutek prowadzonych sprawy rozwodowej. Dziecko zadbane w przypadku rozwodu trafia na terapię, która ułatwi mu się pozbierać i odnaleźć w nowej sytuacji . I tu widzisz jest największa rysa w twoim opowiadaniu, nikt dziecku sześcioletniemu zaniedbanemu, w trakcie rozwodu rodziców w latach 90 nie dałby opinii gotowości szkolnej zwłaszcza, że ani rodzice ani dziadkowie dzieckiem się nie interesowali
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 13:21
                                                    Jasne, ty wiesz najlepiej. Kazdy przypadek byl taki sam po prostu. A poza tym to nie byly juz lata 90., matematyka, pani po polibudzie smile
                                                    Moze ugotuj cos lepiej dla wymyslonego meza i dzieci smile, albo do tatusia zadzwon moze odbierze smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 14:48
                                                    "Jasne, ty wiesz najlepiej. Kazdy przypadek byl taki sam po prostu. A poza tym to nie byly juz lata 90., matematyka, pani po polibudzie smile"

                                                    Masz rację , co nie zmienia faktu że w roku 2002 nadal do szkół trafiały tylko zaopiekowane sześciolatki które uzyskały pozytywną opinię z PPP, i nawet nie był to 1 % rocznika, a nie niechciane, niezaopiekowanie i odrzucone dziecko z rodziny gdzie następuje rozpad małżeństwa, a rodzice bardziej zajęci są tworzeniem nowych związków niż dzieckiem. Tak więc sama zagoniłaś się w kozi róg. Gdyby pasierbica trafiła nawet na takie badanie do PPP to szybciej dostała by zalecania terapii, by mogła emocjonalnie poradzić sobie z rozwodem rodziców, aniżeli pozytywną opinię o gotowości szkolnej.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 14:55
                                                    Jasne, ty wiesz najlepiej smile
                                                    a tak przy okazji, J. wlasnie rodzi zglaszasz sie na opiekunke?
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:17
                                                    "caalanthe 10.02.17, 14:55
                                                    Jasne, ty wiesz najlepiej smile"

                                                    Czyżby zabrakło argumentów czy boli zagonienie w kozi róg.
                                                    To ty cały czas twierdziłaś, że to dopiero twój syn był chciany i wyczekiwany zarówno przez twojego męża jak i dziadków, że dziadowie czują się dumni z wnuka i że pasierbica jest nieogarnięta. Nieogarniede i niezaopiekowane dzieci nie trafiały do szkół w wieku sześciu lat .
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:30
                                                    Czy myslisz ze kazda nastolatka czy 20latka marzaca o karierze celebrytki albo spektakularnej karierze w branzy turystycznej ZAWSZE byla taka? Moze jako 6latka byla ogarnietym, spokojnym dzieckiem. Ja wiem ze wtedy jej rodzice sie rozwodzili ale sa normalnymi ludzmi, awantur nie bylo, dziecko pewnie bylo jakos dopilnowane i zaopiekowane.
                                                    Nieogarnieta jest teraz, z oczekiwaniami z kosmosu i wygorowanymi aspiracjami. Jaka byla w wieku 6 lat NIE WIEM, nie znalam jej wtedy. I szczerze, nie obchodzi mnie to
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:48
                                                    "Czy myslisz ze kazda nastolatka czy 20latka marzaca o karierze celebrytki albo spektakularnej karierze w branzy turystycznej ZAWSZE byla taka? Moze jako 6latka byla ogarnietym, spokojnym dzieckiem. Ja wiem ze wtedy jej rodzice sie rozwodzili ale sa normalnymi ludzmi, awantur nie bylo, dziecko pewnie bylo jakos dopilnowane i zaopiekowane"

                                                    A kto według ciebie ją dopilnował, matka która zgodnie z twoimi wypowiedziami wiła już sobie gniazdko z nowym panem, czy twój mąż dla którego była ona błędem młodości, nie wartym zainteresowania i uczuć, a może dziadkowie którzy tak jak tatuś traktowali wnuczkę jak niechciany balastr. Gdyby akcja miała miejsce teraz twoja wypowiedz mogłaby być jeszcze wiarygodna, ale pasierbica rozpoczynała naukę w czasach gdy do szkół trafiały tylko uzdolnione, zadbane i zaopiekowane sześciolatki .
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 15:51
                                                    Jasne. Ty wiesz najlepiej
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:04
                                                    "caalanthe 10.02.17, 15:51
                                                    Jasne. Ty wiesz najlepiej"

                                                    Chcesz powiedzieć, że ojciec który przez całe życie miał w poważaniu córke, nie widział potrzeby utrzymywania z nią kontaktu bo zawsze była ona dla niego błędem czuł się w obowiązku przygotowywać ją do szkoły, w chwili gdy do tej szkoły nie musiał iść. Pan który nie czuł potrzeby wywiązania się z istniejących obowiązków, sam narzucił sobie obowiązki nadprogramowe. No nie bądź śmieszna.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:07
                                                    A moze po prostu wyslali ja wczesniej do zerowki smile
                                                  • gat45 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:16
                                                    A może po prostu ona BYŁA zadbana ? Staraniem matki i ojczyma plus ojca z doskoku ? Czy niechciane dziecko musi być zaniedbane ?
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:24
                                                    Dokladnie, zdala mature, zna nie najgorzej dwa jezyki. Takze dzieki uporowi podlej macochy, ktora zrobila co mogla aby znalezc metode nauki skuteczna dla niej. I nie twierdze tu ze byla tepa, ona po prostu nie chciala sie uczyc jezykow. Ale po jakims czasie zalapala ze Londyn bez angielskiego to tak nie bardzo smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:22
                                                    "caalanthe 10.02.17, 16:07
                                                    A moze po prostu wyslali ja wczesniej do zerowki smile"

                                                    Naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że w roku 2002 sześciolatek musiał otrzymać pozytywną opinię z PPP, oceniana była umiejętność czytania, pisania , dodawania i odejmowania jak również rozwój emocjionalno społeczny. Każdy myślący człowiek wie, że rozwód dla małego dziecka to tragedia , żaden psycholog takiemu dziecku nie wystawi opinii gotowości szkolnej właśnie ze względu na emocje z którymi się zmaga. Twoja pasierbica jest przykładem dziecka z rodziny patologicznej w której zarówno ojciec jak i matka a nawet dziadkowie traktowali ją jak niechciany balast i błąd młodości. Znów tworzysz własne obrazy najpierw udowadniałaś jak to nikt dziewczyną się nie interesował, a teraz jak to wszyscy się o nią troszczyli . Masz zdecydowanie większe zaburzenia niż tylko obsesyjno paranoidalne, widać obsesja i paranoja to tylko syndromy poważniejszej choroby .
                                                  • cersei8 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 16:33
                                                    >>>Naprawdę nie potrafisz zrozumieć, że w roku 2002 sześciolatek musiał otrzymać pozytywną opinię z PPP, oceniana była umiejętność czytania, pisania , dodawania i odejmowania jak również rozwój emocjionalno społeczny.

                                                    A wczesniej tez musial? Bo ja jestem z 1978 r i pamietam ze kilkoro znajomych dzieci bylo posylanych do szkoly jako szesciolatki. Nie ze wzgledu na wybitne osiagniecia, ale wygode rodzicow, ktorzy posylali swoje pociechy o rok starsze.
                                                    Mielismy nawet takie rodzenstwo w klasie, mlodszy bynajmniej wybitnym uczniem nie byl, wiec chyba obejscie tego nie bylo zbyt trudne jesli dziecko bylo z poczatku roku.
                                                    To tez bylo w Warszawie, swiezo wybudowane osiedle, wyz demograficzny, wiec rozne przypadki widzialam
                                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 01:51
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Czy myslisz ze kazda nastolatka czy 20latka marzaca o karierze celebrytki albo
                                                    > spektakularnej karierze w branzy turystycznej ZAWSZE byla taka? Moze jako 6latk
                                                    > a byla ogarnietym, spokojnym dzieckiem. Ja wiem ze wtedy jej rodzice sie rozwod
                                                    > zili ale sa normalnymi ludzmi, awantur nie bylo, dziecko pewnie bylo jakos dopi
                                                    > lnowane i zaopiekowane.
                                                    > Nieogarnieta jest teraz, z oczekiwaniami z kosmosu i wygorowanymi aspiracjami.
                                                    > Jaka byla w wieku 6 lat NIE WIEM, nie znalam jej wtedy. I szczerze, nie obchodz
                                                    > i mnie to

                                                    Sama najlepiej wiesz ze dziecku nie wystarczy byc dopilnowane i zaopiekowane, i bez awantur zeby dobrze dziecko wychować.
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:51
                                                    Daj spokój z tłumaczeniem. Jak ktoś wnika w szczegóły to wie że zmyślasz (dla mnie przesądzające było to że umówiłaś się na cesarkę w 32 tygodniu ciąży - tego nie wybronisz, sorry tongue_out). Ale nie martw się, nawet ci którzy wiedzą że to ściema się wkręcili i możesz spokojnie przejść do relacji z porodu. Imię dziecka też jest przesądzone. Przecież po takim wstępie nie napiszesz że dziecko nazwała innym imieniem niż to które wy jej podaliście. Jeszcze by się okazało że uprzykrzenie twojego życia nie jest sensem istnienia tej dziewuchy! A to przecież nie pasuje do motywu przewodniego.

                                                    PS: tylko załóż nowy wątek - taki ukłon w kierunku wytrwałych czytelników tej sagi.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:57
                                                    Przy poprzednim porodzie wyladowalam na oddziale specjalistycznym, na po prostu nie donosze ciazy do konca bez szkody dla mojego zdrowia. Lekarza mam normalnego, a nie spod znaku Chazana.
                                                    Dla mnie moze wybrac inne imie, przynajmniej maz nie bedzie mial wnuczki o imieniu w stylu Petronela smile
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:01
                                                    Powtarzam, nie da się umówić cesarki w 32 tc z takim wyprzedzeniem. Można zrobić cc wcześniej niż 38 tz ale zawsze ale to zawsze próbuje się jak najdłużej ciążę nosić. Nikt ci nie powie w połowie ciąży że na 100% pokroi cię 2 miesiące przed terminem. I przestań z tym Chazanem, jaki to ma związek z tematem?
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:03
                                                    Podpowiem ci jak z tego wybrnąć. Możesz np. powiedzieć że użyłaś skrótu myślowego, że pierwsze dziecko urodziłaś wcześniej więc teraz też spodziewasz się porodu za ok. 3 miesiące. Inaczej to brzmi niż umówiona cesarka na 32 tc.
                                                    W ramach podziękowania idź załóż nowy wątek.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:09
                                                    Jak urodzi i bedzie sprawiac problemy to zaloze, nie martw sie smile
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:07
                                                    Powtarzam Ci ze mozna, jesli dluzsza ciaza jest ryzykowna dla matki, a co za tym idzie i dla dziecka. Rozwoj malenkiej jest pod kontrola, bedzie dostawac leki. Mialam koszmarny pierwszy porod i kazdy normalny lekarz, zwlaszcza w prywatnej klinice, zrobi wszystko aby uniknac ryzyka
                                                  • avocado6 Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:15
                                                    Możesz powtarzać to milion razy, ale nie stanie się to prawdą. Zwłaszcza że manipulujesz moimi wypowiedziami. Nie napisałam że każda ciąża musi być donoszona, tylko to że nie da się z taką dokładnością określić kiedy trzeba będzie zakończyć ciążę w razie problemów. Ty już wiesz że problemy wystąpią w 32 tc i w związku z tym masz już termin. Tu jest dziura i naprawdę nie ma sensu żebyś dalej tego broniła, bo tak jak napisałam, nie ma to znaczenia, jak widzisz i tak wątek chwycił.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:20
                                                    Ja nie wiem, dwaj lekarze specjalisci wiedza
                                                  • 3-mamuska Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 00:40
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Powtarzam Ci ze mozna, jesli dluzsza ciaza jest ryzykowna dla matki, a co za ty
                                                    > m idzie i dla dziecka. Rozwoj malenkiej jest pod kontrola, bedzie dostawac leki
                                                    > . Mialam koszmarny pierwszy porod i kazdy normalny lekarz, zwlaszcza w prywatne
                                                    > j klinice, zrobi wszystko aby uniknac ryzyka

                                                    Przeciez to ścina,pisałaś ze zakładając pierwszy wątek nie wiekdzlas ze jestes w ciazy a byłaś juz 7 tydzien,ciekawe hm a teraz piszesz z jednak cesarka 32 t.c
                                                    Zrobiliby ci w 36 t.c jeśli mialas komplikacje.
                                                    Ja sam mislam zapisany poród 4 tygodnie przed terminem juz w monecie zakłada karty ciazy.
                                                  • szalona-matematyczka Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 23:42
                                                    Avocado, nie psuj trollingu. Ciekawy trolling nie musi zgadzac sie co do szczegolow. Najwazniejsza jest zabawa. smile
                                                  • szafirki_i_konwalie Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:32
                                                    Rozumiem dzika niechęć do paierbicy. Rozumiem, ze obowiązki wobec maluchów sa większe niż wobec dorosłej kobiety. Nie rozumiem niekochania własnego dziecka, ale ok, teorii względności tez nie rozumiem, a ona jest na swiecie 😉 Ale fakt, ze własny ojciec nawet sie nie zapyta, jak ma mieć na imię jego wnuczka, to jest juz science fiction!!!!! Klasy z!!!! To jest moment, w którym definitywnie przestałam wierzyć w cała ta historię. Bez obrazy, ale to nie Ty nienawidzisz swojej pasierbicy. Twoja nienawiść to pikus przy nienawiści, jaka żywi do niej Twój maz! A raczej zywilby, gdyby cała ta historia była prawda. Dla podkrecenia sytuacji proponuje, by pasierbica urodziła dziecko o innym kolorze skory! A najlepiej dwoje 😉 Miłego dnia!
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:44
                                                    >>>Ale fakt, ze własny ojciec nawet sie nie zapyta, jak ma mieć na imię jego wnuczka, to jest juz science fiction!!!!! Klasy z!!!! To jest moment, w którym definitywnie przestałam wierzyć w cała ta historię.

                                                    To niestety nie jest sf. Maz nie pytal bo jest zmeczony J., ciaglym jej marudzeniem o kase, o pomoc, o markowe rzeczy, o prywatna klinike. Kiedy ona dzwoni, ja nie odbieram, mam ja juz na czarnej liscie, maz odbiera i z mina meczennika konczy rozmowe jak najszybciej.
                                                    Ja akurat nie mam nic przeciwko dzieciom o innym kolorze skory, przynajmniej ojciec bylby latwiejszy do zidentyfikowania, chyba.
                                                  • szafirki_i_konwalie Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:57
                                                    Ja tez nie mam, ale byłby to nieoczekiwany zwrot akcji 😉
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 12:00
                                                    To juz od J. zalezy, dzis lub jutro powinna urodzic
                                                • sumire Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:55
                                                  A ono jest zastrzeżone prawem autorskim, to imię? big_grin
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 10:59
                                                    Nie, ale przyznasz ze to dziwne wypytywac ojca jakie imie wybral z zona dla corci, po czym dac je wlasnej corce.
                                                    Zreszta, ja dla mojej malutkiej wybralam inne imie, wiec tamto jej moze dac z moim pelnym blogoslawienstwem smile, dla mnie jest brzydkie i pretensjonalne
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:09
                                                    "Nie, ale przyznasz ze to dziwne wypytywac ojca jakie imie wybral z zona dla corci, po czym dac je wlasnej corce."

                                                    Czyżbyś nie wzięła tabletki , że tak się nakręcasz i obsesyjnie krążysz wokół tematu
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:12
                                                    I kto to mowi smile

                                                    Czemu nie odpowiesz na pytanie; A jak opiszesz sytuacje gdy J. rzeczywiscie da dziecku imie ktore jej maz podal?

                                                    Wkrotce sie przekonamy kto ma obsesje na czyim punkcie, J. jest w szpitalu i zaczela rodzic...
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:20
                                                    "Wkrotce sie przekonamy kto ma obsesje na czyim punkcie, J. jest w szpitalu i zaczela rodzic."

                                                    Zdecydowanie masz zaburzenia obsesyjno paranoidalne. Czepiłaś się tego imienia jak rzep. Nie powinnaś sama odstawiać tabletek, weź w końcu tą tabletkę.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:29
                                                    Nie uczepilam sie niczego smile, tabletek nie biore, nie kazdy ma jak ty, wierz mi smile
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:38
                                                    "Nie uczepilam sie niczego smile, tabletek nie biore, nie kazdy ma jak ty, wierz mi"

                                                    To zdecydowanie zacznij, twoja obsesja na punkcie pasierbicy świadczy o szybkim postępowaniu choroby psychicznej .
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:41
                                                    Widzisz to na wlasnym przykladzie, bo chyba masz na moim pounkcie obsesje
                                                  • makurokurosek Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:52
                                                    "Widzisz to na wlasnym przykladzie, bo chyba masz na moim pounkcie obsesje"

                                                    zgadłaś . zdecydowanie obsesyjnie poszukuję w tym wątku oderwania od nudnego indeksowania stron smile.
                                                  • caalanthe Re: Pasierbica w ciazy cd 10.02.17, 11:59
                                                    I dlatego pisalas z takim jadem ze az cie pewnie kilkakrotnie wyrzucali z tego forum, sadzac po liczbie usunietych wpisow. Cos za bardzo sie ekscytujesz jak na osobe szukajaca rozrywki smile
                                                  • gat45 I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:00
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    [...]
                                                    >
                                                    > Wkrotce sie przekonamy kto ma obsesje na czyim punkcie, J. jest w szpitalu i za
                                                    > czela rodzic...

                                                    Zajęłyście się dialogiem (już trochę nudnawym), a nie podajesz nam, Autorko, tak ważnej informacji ?????
                                                  • caalanthe Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:02
                                                    Podalam, kilka wpisow temu smile
                                                  • gat45 Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:17
                                                    No nie bądź taka, powtórz, bo nie znajduję sad
                                                  • caalanthe Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:23
                                                    Taksowka, maz jest w pracy. Eks mu napisala ze jada do szpitala
                                                  • gat45 Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:44
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Taksowka, maz jest w pracy. Eks mu napisala ze jada do szpitala

                                                    Czyli wszystko się dobrze układa - zdąży jeszcze zanieść kwiatek położnicy i zachwycić się wnuczką przed wyjazdem na narty.
                                                  • caalanthe Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 12:48
                                                    Dokladnie, jak urodzi to wpadnie tam po pracy smile
                                                  • przystanek_tramwajowy Re: I kto ją zawiózł ???? 10.02.17, 13:33
                                                    Mąż ma urodzić? To mąż też jest w ciąży? Istna epidemia u was!
                                                  • 3-mamuska Re: I kto ją zawiózł ???? 13.02.17, 01:57
                                                    caalanthe napisał(a):

                                                    > Dokladnie, jak urodzi to wpadnie tam po pracy smile

                                                    Ja i moze ??? Tak po prostu nie musi lecieć biegiem do domu do ciężarnej zoneczki i 6-letniego ldealnego ukochanego synka?

                                                    Da sie da... o to mi chodziło o troche serca dla dziewczyny jej dziecka i meza który lada chwila zostanie dziadkiem.
                                                    I tak zeby mógł nim byc fizycznie od czasu do czasu.
      • tajemnicza.a.m Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 19:26
        Jak przeczytasz ZE ZROZUMIENIEM to nie będziesz zadawał głupich pytań. Pisanie po raz setny tego samego aż łaskawie niektóre panie przestaną widzieć kolor BIAŁY lub czarny wydaje się być bezsensowne.
        Biały - "płać dopóki trzeba, coraz więcej i więcej żeby się odwaliła, a potem udajmy, że jej nie znamy. Oficjalnie nie mamy czasu na kontakty JAKIEKOLWIEK, nieoficjalnie: nie mamy ochoty na kontakty jakiekolwiek. MY. Bo ja uważam, że tak powinno być więc nie ma głosu mąż tylko ja, jako my. Ogólnie nie zmuszam, on jest zachwycony a jak nie jest to przecież ja jasno mówię: nie podoba się tam są drzwi. "
        czarny - płać coraz więcej i więcej i więcej, wychowuj wnuka, odwiedzaj codziennie, weź do siebie do domu z córką lub zamieszkaj z córką, żona niech sama o siebie dba...
        • szalona-matematyczka Re: Pasierbica w ciazy cd 07.02.17, 22:41
          Wow! Niedlugo bedzie 2000 postow! Kolejny rekord na emamie! Trollowi gratulujemy, taki zwyczajny temat a udalo sie sklonic emamy juz na ponad 1500 postow. Ciagniemy, dziewczyny, ciagniemy, do weekendu mamy wyrobic norme 2000 postow! Niech troll ma radoche! 😉
      • liwka0 Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 01:12
        Od zarajania dziejów było tak że dzieci wychowywała cała wioska dosłownie i w przenośni, baaaaaaaaardzo dawno temu dzieckiem naprawdę zajmowała się wioska, kilkaset lat temu kobiecie pomagały piastunki, guwernantki, niańki, mamki (tak, tak, nawet piersią same nie karmiły), a nie tak dawno temu wszystkie kobiety w rodzinie, po porodzie na kobietę czekały zastępy ciotek, kuzynek, sióstr, szwagierek, które uważały, że nie ma w tym nic dziwnego, że pomagają położnicy, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, była to przynajmniej matka i tesciowa, dzisiaj kobieta ma radzic sobie sama, co najwyżej prosić o pomoc partnera, kobiety same nie widzicie jakie sobie piekło gotujecie
        • gat45 Re: Pasierbica w ciazy cd 13.02.17, 01:45
          liwka0 napisała:

          > Od zarajania dziejów było tak że dzieci wychowywała cała wioska dosłownie i w p
          > rzenośni, baaaaaaaaardzo dawno temu dzieckiem naprawdę zajmowała się wioska, ki
          > lkaset lat temu kobiecie pomagały piastunki, guwernantki, niańki, mamki (tak, t
          > ak, nawet piersią same nie karmiły), [...]


          A kto pomagał piastunkom, guwernantkom, niańkom i mamkom, zechce jaśnie pani wyjaśnić? Czy to nie było przypadkiem w czasach, kiedy wyrobnica w połogu szła z noworodkiem w płachcie (oh, jakże trendy przed czasem) na pańszczyznę ?
    • mona_mayfair Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 14:59
      Miałam taką s.cz macochę. Sytuacja była o tyle inna, że to ona wprowadziła się do mojego domu po śmierci mojego ojca i w trybie ekspresowym na tyle wyprała mu mózg że w rezultacie ojciec osobiście zawiózł mnie do ośrodka szkol- wych. Po śmierci ojca "ukradła" mi i bratu cześć spadku. Moim i nie tylko moim zdaniem niczym sobie na ten spadek nie zasłużyła. Długo musiałam przepracowywac ten problem. Kiedy byłam w ciąży spotkałam ją przypadkiem na ulicy i zapytała czy przyjdę pokazać jej WNUKA jak urodzę. Przyznam że mnie zatkało. ..
      • mona_mayfair Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 15:00
        Po śmierci mojej matki *
      • marusia.00 Re: Pasierbica w ciazy cd 11.02.17, 23:14
        Jeśli dziedziczyła jako żona zmarłego, to to raczej kradzież nie była. Ale rozumiem emocje.
        • mona_mayfair Re: Pasierbica w ciazy cd 12.02.17, 11:08
          Dlatego kradzież napisałam w "". Emocjonalnie zdecydowanie okradla mnie i brata z ojca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka