Dodaj do ulubionych

tak, nie mam więszych problemów;)

05.02.17, 22:23
a moj problem na dzisiaj po odczytaniu wiadomosci z dziennika elektornicznego to: "które zebranie wybrać" oba zebrania semestralne w ten sam dzien i o tej samej porze....
Córka-klasa 4. Dziecko bezproblemowe, wzorowe zachownie, świetnie się uczy. Są problemy w klasie, nowa wychowawczyni kompletnie nie ogarnia towarzystwa, sa problemy z trójką przedmiotowców(jesteśmy gotowi na zgłaszanie do kuratorum, gazety, itd jak sytuacja sie nie poprawi i nie zmieni)-na zebraniu ustalamy rózne sprawy i plan dzialania, ma być pedagog albo dyrekcja i wyjąsnic nam jakie kroki zostaną/zostaly podjęte aby poprawic sytuację. Jestem w trójce klasowej i mam dodtakowo fuchę skarbnika. Tutaj jestem w bliskim i stałym kontakcie z innymi rodizcami, więc zebranie będe miała streszczone w szczegółach.
Syn-klasa 2. Coby tak pięknie nie było...aniolem to on nie jest aczkolwiek zwykle najwieksze problemy z podejściem do szkoły i nauki, nauczycielki/pedagog zaczarował i mimo, ze rozrabia to go uwielbiaja i uważaja, ze jestem zbyt surowawink-wiecznie kombinuje jakby tu się najmniej narobić, nigdy nic nie wie, nie pamięta i nie przekazuje żandych istotnych informacji. Problemy wynikające z nadpobudliwości i zagrożenia dysleksją. Nie ma wychowawczyni bo jest chora, na zastepstwie będzie drugi nauczyciel prowadzacy klasę(przy okajzi to jeden z tych przedmiotowców z ktorym jest problem w kalsie córki) , kompletnie jej nie ogarniajacy. Jestem w kontakcie z wychowawcą i jak coś się dzieje na bieżąco to wiem-ostatnio jakoś podejrzanie dawno nie miał żadnej uwagiwinkzwykle to nie wrózy nic dobrego bo potem jakaś bomba wybucha ze zdwojona siłą....tutaj gorzej z innymi rodizcami i informacjami, rodzice się nie znaja i nie szukają żadnego kontaktu miedzy sobą, czesto dochodzi do jakichs konfliktow między rodzicami.

Uprzedzając pytania. Tatuś idzie z dziekciem do lekarza, na termin wizyty czekałam 8 m-cy więc jej nie odpuszcze z powodu zebrania...

Na ktore zebranie idzie ematka?
Obserwuj wątek
    • 1234wxyz Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 22:27
      Nie wiem jak ematki, ale ja bym poszla na to pierwsze bo tam sa do omowienia sprawy z pozostalymi rodzicami. W przypadku drugiego dziecka umowilabym sie po prostu indywidualnie z wychowawczynia.
    • milva24 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 22:27
      Do córki.
    • lucy-luka Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 22:29
      do córki
    • pulcino3 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 22:47
      do córki, przecież ten na zastępstwie , to tylko słup,nic nie będzie wiedzieć konkretnego nawet jak zapytasz
      • slonko1335 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 07:13
        nauczyciel który będzie na zastępstwie ma u syna klasie 10 godzin tygodniowo zajęć(sporą cześć prowadzi razem z wychowawcą), więc nie jest tak, że nic nie wie
    • asia_i_p Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 22:56
      Jak to w tej samej szkole, to na początek zebrania córki i koniec zebrania syna.
    • kanna Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:00
      Generalnie staram się unikać zebrań.. strata czasu.
      Nie bywam częściej niż 1-2 w roku, u każdego dziecka.

      Jeśli zebrania są ważne i się nakładają - na jedno idę ja, na drugie ojciec dzieci.
      • 1234wxyz Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:03
        No spoko, ale co to ma do pytania w temacie?
        • aquella Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 07:27
          żeby na luzie wybrać ważniejsze, ja mam jedno dziecko i nie chodzę- dla mnie strata czasu i nie chodzi o to, że informacje są nie ważne tylko o czas w jakim można je przekazać, gdy są strony internetowe klasowe i librusy - takie zebranie mogłoby trwać 25minut ale po co jak można przedstawienie robić a ja naprawdę nie mam czasu
    • ga-ti Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:01
      Do córki.
      U syna i tak za wiele się nie dowiesz od nauczyciela na zastępstwie, a jak młody coś nawywija to Cię wezwą wink Możesz przyjść wcześniej i podejść do syna, ewentualnie coś opłacić, odebrać ocenę opisową i zapewnić o gotowości swojej w razie czego.
      No i u córki fajni rodzice są, ja wolę do starszego dziecka, właśnie ze względu na rodziców smile
    • asmarabis Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:15
      Idę sie rzucić z mostu bo z opisu wynika ze w taj szkole nie ma żadnej kompetentnej osoby.....przed wyjściem sprawdzam czy ten chory wychowawca nie zamieścił na Facebooku żadnych zdjeć wskazujących na to ze symuluje. Jesli znajdę te zdjęcia to zgjaszsm tak jak zwykle w kadrach i udaje sie w stronę mostu ....
    • chocolate_cake Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:23
      W opisanej sytuacji do córki, jeśli zdążyłabym, to jeszcze na chwilę do syna. Robiłam tak czasem gdy córka była w gimnazjum a syn w liceum (jedna szkoła). Chociaż tam zwykle jedna szkoła miała pół godziny wcześniej. Ale ja na zebrania chodzę mniej więcej co drugie czy co trzecie.
    • ichi51e Re: tak, nie mam więszych problemów;) 05.02.17, 23:26
      Na to pierwsze a w sprawie syna umawiam sie z wychowawca jak juz bedzie dostepny
    • emma_me Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 07:33
      ja mam tak zawsze, bo dzieci chodzą do tej samej szkoły. Ja idę najpierw do starszego, bo tam jest szybko i konkretnie a potem schodzę do młodszego, tam zebrania się rozciągają w czasie i wchodząc nawet po 30 -45 min niewiele tracę.
    • saszanasza Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 07:44
      Poszłabym do córki
      • yvona73pol Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 08:09
        Do corki.
    • tola1990 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 08:14
      "Macie czasem wrażenie, że z każdym dniem przybywa dzieci, które są przekonane (a przede wszystkim: usilnie przekonywane przez najbliższe otoczenie), że pozostali obywatele i obywatelki służą wyłącznie do ich obsługi i rozrywki?"

      co jak co ale takie wrażenie, to ja mam smile
    • zlababa35 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 08:17
      Matuniu, a macie jakichś normalnych nauczycieli poza wychowawczynią córki? wink
      Problemy aż z trójką przedmiotowców nadające się do kuratorium - to naprawdę grubo. Zwłaszcza, że klasa miała być taka dobrana, hej do przodu, więc tym bardziej zasługuje na nauczycieli z prawdziwego zdarzenia. A może to po prostu zderzenie z rzeczywistością po 3 latach z, jak piszesz, naprawdę wspaniałą wychowawczynią? (ja przeżywam zderzenie pozytywne dla odmiany, nawet z tej nieszczęsnej matmy wink).
      Co do meritum - na pierwszym zebraniu są sprawy bardziej istotne, do tego na zastępstwie podeszłabym pod sam koniec, zapytała o wpłaty, deklaracje i zachowanie syna (choć brak uwag może oznaczać po prostu, że młodzieniec dorósł psychicznie, więc tu bym się tak nie rozdrabniała wink).
      • slonko1335 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 08:31
        W sumie z 12 cała reszta, przedmiotowiec numer jeden to też nauczyciel syna i tam tez jest z nim problem niestety.
        Cóz za wychowawczynią z klas 1-3 ciągle łezka się kręci w oku-wszyscy nauczyciele tacy powinni być ale i ona za nim tęskni i zabiera na wycieczkę po feriach. Dzieciaki na przerwach do swojej ukochanej pani biegają i maluchom pomagają. Do klasy przyszedł nowy uczeń i rozwalił w kilka miesięcy towarzystwo, zachowuje się skandalicznie a obecna wychowawczyni i reszta nauczycieli kompletnie nie ogarniają problemu.

        Przedmiotowiec numer jeden-wątek zakładałam kiedyś-forum.gazeta.pl/forum/w,567,162969798,162969798,Co_my_jako_rodzice_mozemy_.html#p162969931
        Przedmiotowiec numer 2-matematyczka-forum.gazeta.pl/forum/w,567,162802900,162802900,Szkola_co_robicie_w_takiej_sytuacji_.html
        i przedmiotowiec numer 3 historyczka z która w sumie może nie byłoby problemu gdyby w ogóle była, od początku roku pani od historii była na historii dwa razy na początku roku-za pierwszym razem rysowali stronę tytułową w zeszycie, za drugim omawiali PSO i to by było na tyle-cóz chcemy żeby lekcje historii odbywały się normalnie z jednym nauczycielem, najlepiej przedmiotuwink Tacy wymagający rodzice jestesmywink
        • zlababa35 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 08:45
          Słabo się dzieje sad.
          Co do ucznia, kurczę, mamy szczęście chyba - do nas też doszła dziewuszka, która na początku zachowywała się trochę nie tego, ale szybko się zmieniła, bo dziewczyny nie chciały się z nią zadawać. Przyszła z typowo "męskiej" klasy, więc i "po męsku" rozwiązywała konflikty, ale szybko jej przeszło. A dobrego wychowawcy żal. Nasza była taka sobie (to ta od wychodzenia tylko, kiedy zimno i piździ, naprawdę nie zmyślam w tym przypadku wink) pod względem wychowawczym, uczyła dobrze, ale i tak cieszę się, że to już IV klasa i nowy komplet nauczycieli.
          • slonko1335 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 09:00
            No słabo, dziecko jest agresywne i wulgarne, nakręca chłopaków, doprowadza do strasznych konfliktów miedzy nimi-nie wiem czy tylko on jest problemem bo trafił na bardzo zgraną klasę, teraz skaczą sobie do gardeł i rywalizują w każdym aspekcie. Konflikt dotyczy głownie chłopców ale odbija się na całej klasie...na poprzednim zebraniu żądaliśmy podjęcia działań przez szkolnego pedagoga i psychologa, zobaczymy czy cos się zmieniło...
            • zlababa35 Re: tak, nie mam więszych problemów;) 06.02.17, 09:56
              Może to taki wiek też - zmiany rozwojowe.
              Generalnie słodkie dzieciaczki najpóźniej po klasie III zaczynają wysuwać pazurki, z tego, co pamiętam nawet ze swojego dzieciństwa wink.
              Po III kl. atmosfera u nas zmieniła się wtedy na gorsze, pamiętam straszną rywalizację o stopnie tych uczących się, obśmiewanie przez tych niezainteresowanych szkołą, donoszenie nauczycielom, że ktoś ściągnął czy odrobił na kolanie, ciągłe bójki między chłopakami itp.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka